Te święta Duży i Młody spędzają u cioci Ewy pod Wrocławiem. Gości tam również wujek Stefan - schorowany, starszy pan, któremu pomaga pielęgniarka Tarja. A może nie pielęgniarka, tylko narzeczona? Rodzina jest skołowana i nieufna wobec kobiety. Coś jest na rzeczy, skoro nawet zawsze łagodny Elf na nią warczyCzas na rozwiązanie kolejnej zagadki, przeżycie kilku małych katastrofz uciekającym z miski ciastem i wybuchającą studzienką ściekową.I już można siadać do wigilii.
Pamiętacie sforę z serii książek o malamucie Winterze, grzecznym psie? Był to miks psio-kocio-chomikowy. W tej zwariowanej opowieści nikt nie zauważył, że ignoruje się jej głównego bohatera - kota Mariana. No, to teraz się to zmieni!Teraz Marian opowie Wam, jak się żyje z Egoistami, którym nawet nie chce się wstać z kanapy, żeby otworzyć biednym zwierzakom drzwi do ogrodu (średnio siedem razy na godzinę). Tylko by go drapali za uchem i przytulali do mdłości. I jeszcze ten malamut Winter i pokurcz Rudy, którzy regularnie śpią na kanapie Mariana, w jego ulubionym rogu. Zwariować można!
Alicja jest rozpieszczoną jedynaczką, którą czeka rozwód rodziców. Jej dorastanie to slalom pomiędzy domem ojca a mieszkaniem zwariowanej mamy. W dniu, kiedy na świat przychodzi Fryderyk, życie dziewczyny przewraca się do góry nogami. Choroba brata, pierwsza miłość i rozwód rodziców wymuszają na młodziutkiej bohaterce rewizję własnej postawy, skłaniają do stawiania pytań.Barbara Kosmowska, mistrzyni psychologicznych portretów, opowiada o materii ludzkiego życia, w którym rzeczy ważne splatają się z błahymi, o heroizmie codzienności. Choroba brata, pierwsza miłość, rozwód rodziców wymuszają na młodziutkiej bohaterce rewizję własnej postawy, skłaniają do stawiania pytań.Czytelnik znajdzie tu subtelną diagnozę dylematów młodości. To jedna z tych książek, o których pamięta się długo po odłożeniu na półkę. Niepokoi, skłania do refleksji, stawia ważne pytania, wymaga dopowiedzenia własnym życiem.Grzegorz Leszczyński
Nieznośne bliźniaki, Kuba i Buba, od prawie dwóch dekad uczą dzieci dobrych manier - nie wpływa to jednak na poprawę ich zachowania. I dobrze, albowiem: im gorzej zachowują się bohaterowie książek, tym chętniej dzieci po nie sięgają!Ciekawe, prawda?Zasady dobrego wychowania raczej się nie zmieniają, za to świat - owszem. To, co kiedyś było nowinką, czasami irytującą (patrz: opowiadanie E-mail), dzisiaj jest naszą codziennością. To, co kiedyś było rzadkim zjawiskiem (patrz: opowiadanie Tatuaż), dzisiaj jest normą. Dlatego trzeba było tę książkę nieco poprawić.Jedno jednak nie ulega zmianie: z osobami, które znają zasady savoir-vivre'u milej się przebywa, nie dziwota więc, że mają wielu przyjaciół!Miłej lektury życzyGrzegorz Kasdepke
Franek z Julką znajdują na przystanku telefon. Kiedy z niego dzwonią, cudem przenoszą się do osoby, z którą się łączą! Natychmiast zaczynają wydzwaniać w różne miejsca, robiąc po drodze kilka głupstw i przeprowadzając kilka naprawdę świetnych akcji. Z chwili na chwilę dociera do nich, jak wielu dobrych i pożytecznych rzeczy mogą jeszcze dokonać. Czy zdążą, zanim bateria telefonu się wyczerpie?
Zdaniem wielu ekspertów złamanie szyfru Enigmy pozwoliło skrócić drugą wojnę światową o około dwa lata. Prace nad deszyfracją rozpoczęto już w latach trzydziestych xx wieku. Złamania szyfru w 1932 roku dokonało trzech Polaków: Marian Rejewski,Jerzy Różycki i Henryk Zygalski. Ich nazwiska ujawniono dopiero ponad czterdzieści lat po tym osiągnięciu. Właśnie dlatego tak niewielu z nas zna nazwiska tych wybitnych kryptologów. Ich praca była bardzo niebezpieczna, okupiona stresem i długoletnią rozłąką z rodzinami. Jeden z nich przypłacił ją życiem. Osiągnięcia trójki Polaków do dziś wykorzystywane są przez agencje rządowe. Dostęp do nich mają nieliczni.
Herman, Zofia i Gieniek to koty mieszkające w domu Dużego, który ma do nich anielską cierpliwość. Jego pupile uwielbiają, gdy coś się dzieje, a kiedy jest nudno, wpadaja na szalone pomysły. Hucznie obchodzą Dzień Kota, a gdy ktoś kradnie im sprzed nosa urodzinowy obiad, potrafią nawet zamienić się w detektywów. Pełna ciepła i humoru książka o kotach, których największym marzeniem jest znaleźć się w świecie, w którym ludzie są dobrzy, a lodówki zawsze otwarte. *** opowieści Tomasza Trojanowskiego o Zofii, Gienku i Hermanie są lekturą na każdą pogodę. Poprawiają humor: i w czasie deszczu, i w czasie tropikalnych upałów – takich jakie nas teraz nękają. Czytałyśmy je już nie jeden raz. Wystarczy, że otworzymy którąkolwiek z tych książek w dowolnym miejscu i zaczniemy czytać, a… wybuchy śmiechu murowane, mimo że doskonale wiemy co będzie następnej stronie. fragment recenzji bloga Poczytajmi.blog (Mały Pokój z Książkami)
Roześmiana, skora do zabawy i śpiewania hitów Justina Biebera - właśnie taką Malalę poznajemy. Jedyne, co wyróżnia dziewczynę spośród przyjaciółek, to to, że nie zasłania twarzy chustą. Ale czy to wystarczający powód, by strzelić nastolatce w twarz? Szybko okazuje się, że Malala to nie zwykła nastolatka, a blogerka, która - opisując sytuację dziewcząt w pakistańskim szkolnictwie - naraziła się talibom.Wzruszająca opowieść o sile, która drzemie w każdym z nas, o tym, że warto walczyć i pomagać słabszym. Malala udowodniła, że wystarczy jeden odważny człowiek, by zainspirować całe rzesze."Spotykając się z dziećmi podczas różnych okazji, pytam, które z ich praw jest dla nich najważniejsze. Polskie dzieci wskazują prawo do wyrażania swojego zdania. Właśnie to prawo ważne jest też dla Malali Yousafzai, pakistańskiej dziewczyny, która nie tylko z odwagą z niego korzysta, ale także śmiało mówi o kolejnym fundamentalnym prawie: prawie do nauki. W wielu krajach możliwość chodzenia do szkoły jest traktowana jako przykra konieczność. Dla Malali i jej koleżanek nauka była upragnioną, jedyną szansą na lepszą przyszłość".Rzecznik Praw DzieckaMarek Michalak
Dzieci od zawsze uwielbiają zagadki. Niestraszny im dreszczyk emocji i ciarki na plecach. Takich właśnie wrażeń dostarcza czytelnikom Biuro detektywistyczne Dziurka od klucza. Nawet odporni na uroki literatury, kiedy zaczynają czytać tę książkę, nie mogą się oderwać. Muszą się przecież dowiedzieć, jak skończy się kolejne śledztwo! Czytają więc z wypiekami na twarzy, analizują, łączą fakty, wyciągają wnioski i świetnie się przy tym bawią. Wiadomo, w przypadku tej autorki, o nudzie nie może być mowy! Zresztą przekonajcie się sami. Czas przyłożyć oko do dziurki od klucza i zerknąć, co ciekawego dzieje się po drugiej stronie.
Pan Tomasz, początkujący dziennikarz, wyjeżdża na wykopaliska archeologiczne w przepiękne rejony, zwane Szwajcarią Kaszubską. Zabiera ze sobą brata Pawła, który akurat zdał maturę i nie wie, co dalej robić w życiu. Na miejscu uczestniczą w odkrywaniu kamiennych kręgów, rozkopywaniu kurhanów i wydobywaniu artefaktów, które świadczą o obecności Gotów na tych terenach.Ale największy skarb jest już dawno wydobyty. Wszyscy go widzą, a nikt nie zauważa.Dzięki temu wyjazdowi Paweł odkrywa nową pasję, a pan Tomasz odkrywa zaskakującą prawdę o złodzieju skarbu Gotów.
Pan Tomasz, debiutujący redaktor warszawskiej gazety, przypadkiem trafia na wzmiankę o Ałbazinie. Tę mityczną warownię na Syberii, wybudowaną w XVII wieku, wzywa do poddania się ówczesny cesarz chiński. Swoje żądanie zapisuje w trzech językach: mandżurksim, mongolskim i polskim?!Tajemnica odległego Ałbazina nie daje spać przyszłemu detektywowi światowej sławy. Zdobywa mapę twierdzy i środki na podróż. Przy okazji wpada na trop pewnego morderstwa i worka wypełnionego złotem, który ponoć czeka na znalazcę w warowniPoznajcie pierwsza przygodę Pana Samochodzika, która odmieniła jego życie.
Pan Samochodzik zamienia swoje ciepłe biuro w Ministerstwie Kultury i Sztuki na namiot i brodzenie nocami w chłodnych mazurskich jeziorach. Wie, że podczas II wojny światowej właśnie tędy uciekały hitlerowskie ciężarówki wyładowane polskimi skarbami. Jedno z aut wpadło pod lód. Pan Samochodzik ma je odnaleźć. Szybko okazuje się, że nie jest jedyną osobą, która chce tego dokonać. Kto będzie pierwszy?
Pan Samochodzik otrzymuje kolejne trudne zadanie - ma odnaleźć bezcenne zbiory rodziny von Dobeneck. Razem z nowo zatrudnioną współpracowniczką Moniką wyrusza na Mazury, gdzie z pomocą zaprzyjaźnionych harcerzy rozpoczyna dochodzenie. Pana Tomasza czeka nie lada wyzwanie. Przyjdzie mu się zmierzyć z szajką złodziei dzieł sztuki, zwaną Niewidzialnymi, działającą w całej Europie. Nie obejdzie się więc bez wyjazdu za granicę, spotkań z poszukiwaczami skarbów i brytyjskiej policji.
Nigdy nie miałem psa, nie wiedziałem więc, jak to jest. Kiedy jednak zobaczyłem wesoły pysk Elfa na zdjęciu - zakochałem się w nim od pierwszej chwili! Okazało się, że pies to mnóstwo czułości, przezabawnych sytuacji i miłość na całe życie! Oraz kilka niezłych przygód. Zresztą, sami przeczytajcie!Sposób na Elfa jest na liście lektur nowej podstawy programowej dla klas I-III
"Oficjalnie jestem Krystyna Cuchowska, lecz koledzy nazywają mnie - Dziewiątka. Morowo, co? Byłam bowiem szefem gangu () i ośmiu starszych ode mnie szczeniaków słuchało mnie jak własnej matki".Z książką, która ma taką bohaterkę, nie sposób się nudzić. Za sprawą przypadku odważna, zaradna i skora do natychmiastowego działania 12-latka przeżywa niesamowitą wakacyjną przygodę. Wciela się w rolę detektywa i wprowadza w życie śmiałe pomysły, próbując wyjaśnić tajemnicę kapelusza wartego 100 tysięc
Eryk, choć z Babcią Malutką spędził niewiele czasu, jest szczęśliwy, że starsza pani zatrzyma się na dłużej w jego domu. Nikt tak jak Babcia Malutka nie potrafi wysłuchać chłopca i opowiadać o dalekich podróżach. A co jeszcze ważniejsze nikt tak dobrze Eryka nie rozumie.Nie zawsze jednak wszystko układa się tak, jak tego pragniemy. Kiedy świat Eryka nagle pustoszeje, to, co cieszyło najbardziej, staje się udręką, przed którą nie da się uciec nawet do domku na drzewie. Ale czy Eryk musi uciekać? Czy dar mądrości, jaki otrzymał w prezencie od babci, wystarczy, by odkryć swoją wartość, nowych przyjaciół i jasne strony dorastania?To piękna historia o szukaniu i znalezieniu tego, co jest prawdziwym dziecięcym skarbem wiary w siebie i szacunku dla innych.
Elf to pies, którego pokochała cała Polska. W każdym tomie swoich przygód pies wraz ze Swoimi natykają się w kryminalno-detektywistyczną zagadkę i otwierają śledztwo. W tej części przygód Elf ze swoimi poszukują testamentu wuja Leona. Co odkrywają jakąś skrytkę, to jest w niej liścik: A kuku, szukajcie dalej, pacany. Nikogo jednak nie śmieszą te żarty starszego pana jeśli nie znajdą testamentu do piątku, pieniądze na schronisko dla zwierząt przepadną. Przeczytajcie o emocjonujących poszukiwaniach Dużego, Młodego i Elfa, psa o gołębim sercu.
Choć Pan Samochodzik dał się już poznać z najlepszej, detektywistycznej strony, jego zwierzchnik zleca mu niezwykle monotonne zajęcie - stanowisko kustosza muzeum w prowincjonalnym Janówku. Jednak już pierwszej nocy okazuje się że, poza pracownikami, muzeum zamieszkują także czy to możliwe? Istoty nadprzyrodzone! Pan Samochodzik natychmiast przestaje się nudzić!Pan Tomasz, przedstawiający się czasem jako Tomasz Włóczęga, przez przyjaciół nazywany Panem Samochodzikiem, przezwisko swoje zawdzięczał niezwykłemu wehikułowi, odziedziczonemu po wuju-wynalazcy.Samochód ten, choć szpetny, "skrzyżowanie czółna z taczką", jak wyrażali się o nim złośliwi - miał niesłychane możliwości: posiadając silnik Ferrari 410 mógł pędzić z szybkością 280 km na godzinę. Dzięki zastosowanej śrubie spełniał rolę łodzi motorowej.Tym pojazdem pan Tomasz wyruszył w Polskę, aby rozszyfrować kolejną historyczną zagadkę, schwytać złodziei i przemytników usiłujących wykraść cenne zabytkowe przedmioty.
Tym razem Pan Samochodzik poszukuje pamiętnika oficera armii hitlerowskiej. Nie sam - z grupą niby to przypadkowo napotkanych osób. Czytelnik podąża ich śladem - i - co jest ogromnym atutem tej powieści - sam może wydedukować, gdzie jest tajemniczy kajecik. W toku dochodzenia zaaferowany pan Tomasz przeocza pewien szczegół. Jaki?Pan Tomasz, przedstawiający się czasem jako Tomasz Włóczęga, przez przyjaciół nazywany Panem Samochodzikiem, przezwisko swoje zawdzięczał niezwykłemu wehikułowi, odziedziczonemu po wuju-wynalazcy.Samochód ten, choć szpetny, "skrzyżowanie czółna z taczką", jak wyrażali się o nim złośliwi - miał niesłychane możliwości: posiadając silnik Ferrari 410 mógł pędzić z szybkością 280 km na godzinę. Dzięki zastosowanej śrubie spełniał rolę łodzi motorowej.Tym pojazdem pan Tomasz wyruszył w Polskę, aby rozszyfrować kolejną historyczną zagadkę, schwytać złodziei i przemytników usiłujących wykraść cenne zabytkowe przedmioty.
"Winter, zostaw!" - rodzina Wintera jak zwykle nie umie się zachować - suszą mu uszy o każdy skradziony ze stołu przysmak. "Wiiiiiinter, wróć!" - dlaczego nie rozumieją, że czasem trzeba sobie trochę pobiegać? I że szkoła oraz tresura są świetne dla niegrzecznych psów, ale nie dla idealnych alaskan malamutów? "Winterku, chodź no tu z tą piłeczką" - aha, powoli się jednak resocjalizują, coraz częściej włączają do zabawy, a czasem nawet bronią Wintera przed zdenerwowaną paniusią z pudelkiem pod pachą.Winter mocno kocha swoją rodzinę. Najmocniej na świecie! Ale w jego życiu pojawia się jeszcze ktoś Pewna słodka suczka, w której zakochuje się na zabój!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?