Każde miasto ma swoje legendy, pielęgnowane przez mieszkańców jak cenny skarb. Uniejów także. Fakty mieszają się w nich ze zmyśleniem. Ile w nich prawdy? Nie wiadomo. Ale dobrze się tych legend słucha i kusi perspektywa może to ja znajdę to tajne przejście pod korytem rzeki, może mnie się poszczęści i odkryję skarb arcybiskupa?
Pewnej nocy do chaty Bartka zapukała żabka z prośbą o nocleg. Rano już jej nie było. Ale tam, gdzie spała, znalazł Bartek pierścionek. Brakowało mu żabki, smutno się bez niej zrobiło i pusto. Postanowił ją odnaleźć.Rzucił pierścionek na drogę i ruszył w nieznane. Czy znajdzie żabkę, a z nią szczęście??
Plotki się potwierdziły! Tata był kiedyś mały! Dowody odkryto w albumie dziadka. To, co widać na zdjęciach, z trudem mieści się w głowie. Tata siedzi w garnku, tata pełza pod krzesłem, tata wchodzi do telewizora. Pytany o wyjaśnienia, dziadek wykręca się i zasłania niepamięcią. Czy dociekliwemu wnukowi uda się skłonić go do wspomnień? Czy i my poznamy te zdumiewające historie ukryte w starych fotografiach?Czemu tata siedzi w garnku? to książka dla całej rodziny. Czytajcie wspólnie i śmiejcie się razem. To dopiero pierwsza część. Kolejnych szukajcie we własnych domowych albumach.
Przychodzi taki moment w życiu dziecka, w którym pragnie ono dowiedzieć się, skąd się wzięło. Czy przyniósł je bocian? A może wyszło z kapusty? Marcin Brykczyński wyjaśnia dzieciom w sposób delikatny, a jednocześnie bardzo konkretny i prawdziwy, jak doszło do poczęcia, a potem do narodzin.Książka otrzymała wyróżnienie w konkursie Dziecięcy Bestseller Roku 2004.
Przybycie do Warszawy Ludwika XVIII, francuskiego króla wygnańca, rozpoczęło sekwencję niezwykłych zdarzeń i misternych rozgrywek dyplomatycznych. W towarzystwie dwunastoletniego Marcina zgłębiamy tajemnice epoki i zostajemy wciągnięci w sam środek napoleońskiej intrygi szpiegowskiej. Książka Zuzanny Orlińskiej to nie tylko znakomita lekcja historii, ale również pasjonująca opowieść o życiu wielokulturowego miasta oraz zderzeniu starego i nowego ładu na kontynencie. Tak powinno się pisać powieści dla młodzieży.Piotr Bejrowski, Histmag.orgZaczyna się niewinnie, ale nie dajcie się na to nabrać! Z biegiem stron opowieść się rozkręca, mroczne intrygi i postacie kryją się tylko po to, żeby znienacka wyskakiwać i zaskakiwać nas, czytelników. Kończysz czytanie i pytasz: No, dobrze, ale co dalej było? Kiedy dalszy ciąg?.Joanna Papuzińska
Mała i jej tata wybierają się na wakacje na wyspę Bornholm. Co im się przydarza? Zwykłe rzeczy: rejs w czasie sztormu, spacer plażą o północy, spotkanie z chłopcem o rybim ogonie, wyprawa rowerem wodnym na pełne morze... Dołączcie do nich i spędźcie tydzień na Bornholmie wśród jaskółek, morskich fal i zabawnie snutych opowieści. Ta kameralna, prosto opowiedziana historia spodoba się miłośnikom Dzieci z Bullerbyn.Obydwie książki łączy spora dawka uśmiechu i trafne opisy drobnych, codziennych sytuacji, z których wynikają całkiem niebłahe pytania.
Fakty z tużpowojennej biografii Zbigniewa Herberta, najpierw studia w krakowskiej Wyższej Szkole Handlowej, a potem kilkumiesięczna praca w gdyńskim oddziale Narodowego Banku Polskiego, zainspirowały Józefa Marię Ruszara do postawienia zasadnego, a przy okazji oryginalnego pytania o znaczenie ekonomii w twórczości i życiu autora Pana Cogito.
Niniejsza publikacja podejmuje szereg zagadnień związanych z ekonomicznym i praktycznym aspektem biografii Herberta. Źródłem informacji stały się przede wszystkim korespondencja, wypowiedzi wyjęte z wywiadów oraz wiedza na temat realiów życia w PRL. Ruszar zarówno omawia postawę poety wobec dwóch systemów gospodarczych – socjalizmu i kapitalizmu – w obrębie których i pomiędzy którymi dokonywały się jego życiowe wybory, „zapasy ze światem”, jak i przedstawia finansowe konsekwencje jego działalności literackiej.
Książka ma jeden podstawowy walor – urealnia i zarazem rewiduje legendę o Herbercie jako „chudym literacie”. Obraz młodego, niedożywionego pisarza, „cierpiącego nędzę” i zmuszonego do pracy poniżej swoich kwalifikacji, utrwalił w świadomości czytelników Leopold Tyrmand w Dzienniku 1954. Ruszar dowodzi, że sytuacji finansowa poety, w latach 40. i 50. nieustabilizowana, zmieniła się wyraźnie na korzyść, gdy po wyjeździe na zachód Europy został odkryty przez tłumaczy, wydawców i czytelników – przede wszystkim niemieckich, w dalszej kolejności angielskich, holenderskich i francuskich, a potem amerykańskich. Wzrost popularności pomnażał zasób zagranicznych walut. Nigdy co prawda nie stał się literackim krezusem, ale dochody z tłumaczeń, kolejnych emisji słuchowisk, publicznych wystąpień w ramach promocyjnych tournées, licznych stypendiów i nagród pozwalały mu żyć tak, jak chciał – nomadycznie, w ciągłych podróżach, bez ograniczeń narzucanych przez stałą pracę zarobkową, jako freelancer (określenie badacza).
(z recenzji wydawniczej dr. hab. Tomasza Tomasika)
Maja Orety to wesoła i ciekawa świata dziewczynka, która uwielbia tajemnice. Dzięki nim zamienia się w sprytną detektywkę!W drugiej części jej przygód razem z przyjaciółką Weroniką prowadzą śledztwo, które kieruje je na trop skarbu templariuszy, przenosi do średniowiecznej Szkocji i stawia oko w oko z najpotężniejszym czarnoksiężnikiem wszech czasów. Przy okazji doświadczają na własnej skórze, jak wyglądało życie ich rówieśników przed siedmiuset laty i nie mogą się doczekać, by jednak wrócić do XXI wieku.
Ten zbiór opowiadań dla dzieci to prawdziwy kosmos!Przedstawiamy Wam pierwszą tak szczegółową relację z przyszłości, którą autor spisał po wielu rozmowach ze swoimi informatorami. Są nimi Ziemianie i nie Ziemianie, w każdym razie młodzi mieszkańcy naszej galaktyki. Na pewno jesteście ciekawi, co u nich (i u nas) słychać za te tysiąc lat.Była to na pewno prawdziwie egzotyczna wycieczka śmieje się Krzysztof Kochański. Ale i pouczająca. Zapraszam was na tę międzyplanetarną podróż!
Planeta Bruma i Gruma jest mała, ciasna i zagracona.Od biedy można się na niej bawić w chowanego... alenie da się zabłądzić. Dwaj przyjaciele postanawiająwięc wyruszyć w kosmos, aby choć trochę urozmaicićcodzienność.Dzięki rakiecie, zbudowanej z niepotrzebnychszpargałów i napędzanej odkurzaczem, odwiedząniezwykłe planety i zamieszkujące je istoty każdez nich ma inny problem, ale pomysłowym, zawszechętnym do działania podróżnikom udaje się pomócim dobrą radą.Czy jest lepszy pomysł na kosmiczną nudę niżprzyjaźń i przygoda? Sami zobaczcie!
Każdy z nas jest wyjątkowy i powinien być z tego dumny. Ale jak wykorzystać tę swoją niezwykłość? Czy dzięki niej świat może stać się lepszy? Prosiak Poldek, krowa Kunegunda i kot Drops postanawiają to sprawdzić. Czy świat robi się od tego lepszy osądzicie sami, na pewno jednak robi się znacznie weselej!
Agatka nie ma ukochanej przytulanki i raczej nie bawi się misiami do dnia, w którym znajduje Teofilka, starą zabawkę mamy. Okazuje się, że razem o wiele łatwiej rozmawia się z groźną sąsiadką, świetnie się biwakuje i bez strachu wskakuje do kąpieli. Ale, ale po myciu przytulak bardzo się zmienił Czy Agatka rozpozna w nim swojego przyjaciela?
Zapraszamy na czternaście spacerów po Starych Powązkach z Kubą, Mają i ich dziadkiem. Błądząc między grobami, szukając płyt pod opadłymi liśćmi, spacerując alejkami poznacie historię Polski, tę nowszą i tę przedwojenną, jej artystów, bohaterów, ludzi zasłużonych dla kraju.Dzięki mapkom i wytyczonym trasom sami będziecie mogli odnaleźć groby wyjątkowych ludzi Rydza-Śmigłego, Holoubka, Reymonta, Wieniawskiego czy rodziny Skłodowskich, katakumby oraz Bramę Świętej Honoraty.To wyjątkowe spacery, fascynujące i wzruszające opowieści o tych, którzy spoczywają w Mieście Pamięci.
Chociaż w tytule tej bajki wznosi się góra, to tak naprawdę (jak już wie ten, kto przeczytał,a zaraz zobaczy ten, kto czytać będzie) najważniejsza w niej jest niezwykła, czarodziejska woda. A ja do wszystkich wodnych bajek mam szczególne upodobanie, choć sama nie wiem dlaczego. Może dlatego, że jest ich wiele: bajki o żywej wodzie, o wodzie, która wymierza sprawiedliwość jak najprawdziwszy sędzia, bajki o podwodnych krainach, w których przeróżne dziwy się dzieją, o wodnych królach i królewnach, i w końcu o tej panience, którą wszyscy znamy, która pilnuje nas nad brzegiem WisłyAle to jeszcze wcale nie koniec i obiecuję Wam, że będę grzebać i szukać wśród bajczarów i czarbajów, żeby ich dla was odnaleźć jak najwięcej pod jednym wszakże warunkiem: że wy także będziecie robić to dla mnie. Będziemy kopać w wielkiej kopalni baśni, bo jeszcze tyle jest w niej ciekawego
Kornel chce mieć psa. Ale rodzice nie wierzą, że zajmie się nim, jak należy. Postanawiają jednak dać mu szansę musi zapracować na ukochanego przyjaciela, udowodnić, że jest obowiązkowy i odpowiedzialny.Niezwykłe, przewrotne, wzruszające i mądre opowiadanie o dziecięcych marzeniach i ich spełnianiu nieraz okupionym wyrzeczeniami.
W książce Zaskórniaki Popyt i Podaż to bliźniaki uwielbiające huśtawkę. Bujają się bez końca: góra, dół, góra, dół. Polisa przypomina trochę dywan, na której chyba chętnie rozłożyłaby się Emerytura, bo już ledwo powłóczy nogami, biedaczka. Tak, ta książka aż kipi od dziwnych stworów, których znaczenie po każdej przygodzie objaśnia ekonomista.Ta literacka łamigłówka została uhonorowana Nagrodą Beta honorowym wyróżnieniem za wybitne osiągnięcia w dziedzinie zarządzania finansami oraz otrzymała wyróżnienie w konkursie PTWK.W nowym wydaniu książki zamieszczono uaktualnione komentarze ekonomisty R. Petru, napisanych specjalnie dla przyszłych finansowych ninja.Czy można polubić terminy ekonomiczne, nawet tak straszne, jak debet, manko czy bankructwo? Kiedy przeczyta się o nich u Grzegorza Kasdepke i obejrzy u Daniela de Latoura, chciałoby się je wszystkie nawet przygarnąć i przytulić! Okazuje się, że kiedy się je pozna bliżej, nie można się z nimi rozstać. To by się potwierdzało w życiu.Michał Ogórek
Eulalia Gutkowska, zwana w dzieciństwie Lalą, mieszkała wraz z mamą w wielokulturowej społeczności na Wołyniu. Gdy do ich wioski dotarła II wojna światowa, Lala straciła poczucie bezpieczeństwa, ale zyskała najbliższą przyjaciółkę, uciekinierkę z getta Pepe, którą uratowali mama z wujkiem.Przez całą wojnę mama Lali chroniła obie dziewczynki przed Niemcami i przed ukraińskimi nacjonalistami. Gdy zmieniły się granice państw, rodzina musiała wrócić do Polski. Lala wyjechała z ukochanego Wołynia pociągiem towarowym, by zamieszkać w Polsce, której jeszcze nie opuścili wszyscy Niemcy.
Kiedy trema odbierze głos na scenie, mama doda odwagi uśmiechem. Będzie czuwać tygodniami przy łóżeczku chorowitka bez słowa skargi. Zgadnie, dokąd poszedł mały wędrowiec, gdy wszyscy bezradnie rozłożą ręce. Kiedy usłyszy od nauczyciela z niego już nic nie będzie nie uwierzy. Będzie walczyć jak lwica, nigdy się nie podda. A wygląda tak niepozornie, zwyczajnie. Po prostu, jak mama.
Poznajcie historie walecznych mam z całego świata, których siła i miłość do dziecka nie ma granic.
Ni to kot, ni to pies taki cudak, uszyty przez babcię z kolorowych gałganków. Po prostu Kotopies najlepszy przyjaciel Małej Dziewczynki, która znalazła go na strychu i mocno pokochała.Czy inne dzieci także polubią to brzydkie, szmaciane stworzonko?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?