Rodzina Miziołków istnieje naprawdę. Od pierwszego wydania książki upłynął szmat czasu. Jej bohaterom przybyło lat, a książce kolejnych dodruków. W międzyczasie Dynastia Miziołków była nagradzana, tłumaczona, a nawet weszła do podręczników, co wprawiło w osłupienie całą rodzinę. Autorkę wielokrotnie pytano: Kiedy dalszy ciągDynastii? Wymigiwała się od odpowiedzi, zajęta innymi projektami. Aż przyszedł dzień, kiedy zabrakło jej wykrętów i w głowie pojawił się pomysł na kontynuację - tym razem z pomocą Kaszydła, siostry Miziołka.I oto oni: Miziołek-maturzysta, Kaszydło-nastolatka i Mały Potwór-dziewięcioletni umysł ostry jak brzytwa.Wszelkie podobieństwo osób, nazwisk i zdarzeń zamieszczonych w książce, do prawdziwych, jest NIEPRZYPADKOWEPozdrawiam serdecznie!Mamiszon
Kto tu rządzi? Dlaczego on? I czy to jest fair?Wbrew pozorom codziennie się nad tym zastanawiasz. Dyskutujesz o tym z kolegami, kłócisz się z rodzicami (to znaczy - ustalasz! ustalasz zasady), co jest sprawiedliwe i dobre dla Ciebie i dla nich. I świetnie! Tak właśnie powstaje sprawiedliwość społeczna. Każdy ma prawo głosu - tak działa demokracja. Moja i twoja - codzienna demokracja.Tak jak istotna jest demokracja w domu, tak samo w państwie.Ważne, żebyś wiedział (i rozumiał), co się w nim dzieje.Tylko wtedy będziesz mógł ocenić, czy Ci to służy, czy raczej uwiera. Bo tylko wtedy możesz coś zmienić.
W tym pociągu nikomu się nie nudzi, każde zwierzątko ma zajęcie: trzeba wziąć prysznic, chwilkę pomuzykować, przygotować coś smacznego... I podróż zleci w mig! Najnowszy zbiór wierszy dla najmłodszych opracowany przez Marcina Brykczyńskiego (tekst) i Ewę Podleś (ilustracje).1. Wesoły pociąg mknie po torach, a w każdym wagonie inne zwierzątko. Podróż nikomu się nie dłuży - proszę, zajrzyjcie przez okno! Ale tam wesoło!2. Proszę wsiadać , drzwi zamykać!Jedzie z nami całe zoo!Ja w podróży, ty w podróży,ale podróż się nie dłuży,każdy zajęć ma tu sto!Zobaczcie również LICZYDEŁKO z tej samej serii.BEZPIECZNA KSIĄŻKA!Do druku użyliśmy farb spełniających normy bezpieczeństwa UE wymaganych przy produkcji książek dla dzieci i niemowląt. Krawędzie są zaokrąglone.Wyprodukowano w Polsce:)
Małą Amelkę śpiewającą w schronie poznaliście na pewno z filmików krążących w sieci. Dziewczynka stała się symbolem wszystkich dzieci w Ukrainie, którym wojna zabiera dzieciństwo.Amelka, tak jak tysiące ukraińskich dzieci, musiała uciekać przed bombami, wybuchami, czołgami wjeżdżającymi do miast i miasteczek. Swój nowy dom znalazła w Polsce, tu chodzi do szkoły, rozwija swoje talenty, śpiewa i maluje.Może w waszej klasie też zjawili się nowi uczniowie? Pewnie na początku nie można się było z nimi dogadać? A nauczyciele nie bardzo wiedzieli, jak prowadzić lekcje?To skomplikowana i niełatwa sytuacja dla nas wszystkich, dorosłych i dzieci. Najważniejsze, żeby nowe koleżanki i nowi koledzy poczuli się tu bezpiecznie.Tak jak Amelka, dziewczynka, której moc powoduje, że ludziom miękną serca.
Lula to prawdziwa prymuska, świetnie się uczy, nie zaniedbuje obowiązków, a przy tym jest miła, życzliwa i ma tak sprytne palce, że chyba zostanie rzeźbiarką. Miejmy nadzieję, że tak właśnie będzie, bo na razie coś stanęło jej na drodze. Coś, co obudziło w niej bestię...Znakomity, zaangażowany tekst o problemach ludzi bardzo młodych i wrażliwych ,którzy zanurzeni w świecie cyberprzestrzeni, najnowszych technologii, powszechnej komputeryzacji- rujnują swoje życie psychiczne i osobowość
Wyobraź sobie, że żyjesz w ponurym świecie, bez komórki, tableta, komputera. Przed sklepami wiją się kolejki, choć na półkach brakuje towarów. W telewizji są tylko dwa programy, a z obu sączą się te same kłamstwa.Katarzyna nie zna innego świata. Życie wydaje jej się szare jak papier toaletowy zrobiony z makulatury i nudne niczym akademia z okazji rocznicy rewolucji październikowej. Do czasu, gdy poznaje dwie dziwaczne starsze panie, a w ich tajemniczym mieszkaniu znajduje pewien niezwykły przedmiot...
Kubuś i Hipcia wakacyjne dni spędzają na rozwiązywaniu tajemniczych zagadek. Pierwsza sprawa jest na pozór błaha: trzeba znaleźć jamniczkę Krecię, ulubionego pieska pani Szprotowej. Ale potem okazuje się, że para młodych detektywów musi odszukać także stary angielski parasol ze srebrną rączką. I wtedy zaczynają się prawdziwe kłopoty...Fatalne nieporozumienia, sensacyjne odkrycia, kradzieże, tajemniczy plan, prześladujący bohaterów pech - oj, będzie się działo!
Podobno jeszcze trochę z Maćka dzieciak (piętnastoletni?), ale rozmawia się z nim jak z dorosłym. Podobno też patrzy spode łba, ale szczerze. No i mizerne sprawia wrażenie. Nic dziwnego - od dwóch tygodni jest w drodze. Nie na gigancie, bo nie ma skąd uciekać. Zwykle wieje się z domu, a Maciek mieszka w internacie. A w drodze jest od czasu, kiedy zobaczył program w telewizji o przodownikach pracy. I robili wywiad... z jego ojcem! Maciek go szuka. Już tylu ciekawych ludzi spotkał po drodze! Tylko ojca jeszcze nie.Druga część, Gdzie twój dom, Telemachu? została wpisana na Listę Honorową IBBY.
Zabawne historie, z ciepłymi relacjami ojciec-syn w roli głównej, przypominają o tym, co w rodzicielstwie jest najpiękniejsze - że czas spędzony z dzieckiem nigdy nie jest czasem straconym. Ta książeczka to zbiór sposobów na małego urwisa, który zamęcza rodziców ciągłymi pytaniami, słyszy wybiórczo to, co chce usłyszeć, i nie umie usiedzieć w jednym miejscu.Książka na pewno przypadnie do gustu i rezolutnym dzieciakom, i ich rodzicom, dzielnie powstrzymującym się od wybuchów śmiechu.
Są psy mądrale i pieski głupieski. I nie ma powodu, żeby sądzić, że te drugie są gorsze od pierwszych. Kocie noworodki wyrastają na bezczelne koty-psoty. Tłuką się całymi dniami, ale przestrzegają jakichś tajemniczych reguł i nigdy nie robią sobie nawzajem krzywdy. A zając tresuje sobie psa.Podglądacze życia zwierząt muszą się z tym liczyć, że nie wszytko, co zobaczą, będzie miłe, słodkie i malownicze. Ale za to na pewno prawie wszystko ciekawe.
Filip (ksywka: Messi) i Marek (ksywka: Ronaldo) żyją piłką. Drużyna jest ich drugą rodziną, trener drugim ojcem, a wtykająca we wszystko nos menedżerka Ewa (z ich klasy) byłaby nawet całkiem dobrym materiałem na... dziewczynę? Niestety - te szczere uczucia nie wpływają na grę osiedlowego klubu Fruteksu Pięknogóra. Drużyna jest słaba. Kolejni trenerzy rozkładają ręce, sponsor się wycofuje, a wyniki meczów wołają o pomstę do nieba. I właśnie w tym momencie wszędobylski nos Ewki bardzo się przydaje.Czy nowy trener poprowadzi chłopaków do zwycięstwa? Czy naprawdę zna tego prawdziwego Messiego? I czy pomoże chłopakom spełnić marzenia o grze w hiszpańskiej lidze?Zapraszamy do lektury pierwszej od czasów Do przerwy 0:1 genialnej powieści dla dzieci o piłce nożnej.
Dwunastoletnia Sabina żałuje, że nie mieszka w bloku jak wszyscy, a jej tata nie jest elektrykiem. Jednak kamienica na Końcu świata numer 13 to jej dom. Jak się okazuje absolutnie wyjątkowy! To pachnąca sztuką i cyganerią przyjazna przystań dla znajomych artystów, to dźwięki tanga, to kolorowe ptaki cudaki.Sabina powoli zaczyna dostrzegać, że artystyczna rodzina to najpiękniejsze, co mogło się jej przytrafić w życiu. Podobnie jak pierwsza wakacyjna praca i nowy przyjaciel na dobre i na złe. Dziewczyna czuje w kościach, że idzie nowe. Niektórzy nazywają to dorastaniem.
Słodkie, miodowe, toruńskie pierniki... Ach! Aż ślinka cieknie na samą myśl o nich. Zastanawialiście się kiedyś, jak powstały? To bardzo romantyczna historia... Możemy wam tylko zdradzić, że wszystko zaczęło się od młodego piekarczyka Mikołaja, który pokochał Kasię ? córkę znanego cukiernika z Torunia.
Czy można zaprzyjaźnić się z kozą albo zabrać rybę na spacer? Oczywiście, że można. Można też zjadać pełne miski dziwnych fioletek i bez strachu wsadzać palce wprost do lwich paszcz. Takie (i o wiele gorsze) pomysły rodzą się każdego dnia w dziecięcych głowach. Nie wierzycie? No to przeczytajcie.
Kiedy w Doniecku robi się coraz niebezpieczniej i na ulice wyjeżdżają pierwsze czołgi, rodzina Baranowskich decyduje się na organizowaną przez polskie władze ewakuację z Ukrainy. Ciepłe przyjęcie w obozie dla uchodźców osładza Romkowi i jego rodzeństwu pobyt w nowym miejscu, ale dzieci tęsknią za dziadkami i dopytują, kiedy będą wracać do domu. Niestety nie nastąpi to szybko, dlatego cała rodzina uczy się polskiego, żeby dzieci mogły iść do szkoły, a rodzice do pracy. Romek zaczyna powoli rozumieć, że teraz tu ma być ich dom. Ale jeszcze nie wie, czy go lubi, czy nie.Historia jednej z rodzin z Doniecka, którą wojna na Ukrainie zmusiła do ucieczki z domu. Ponieważ rodzina (polsko-ukraińska) chce pozostać anonimowa, żeby jak najszybciej zasymilować się z Polakami, nie podajemy ich nazwiska ani nazwy miasta, w którym osiedli.
A to feler! jest opowieścią o dzieciństwie Brzechwy. O tropieniu żab w błocie, fascynacji parowozami i o mrożącym krew w żyłach skarbie, znalezionym pod śniegiem. O teatrze z walizki, leniwym aeroplanie i sukcesie, jaki przyniosła Jankowi rola robaczka świętojańskiego. Oraz o innych szurkach i firkach. Słowem: o tym, jak Jan Brzechwa został bajkopisarzem.
Irenka jest pogodną, ciekawą świata dziewczynką. Urodziła się w Wilnie w 1932 roku, pięknym mieście na Kresach Wschodnich II Rzeczpospolitej.Kochająca i wspierająca się rodzina, przeświadczenie o nieustającej opiece Matki Boskiej Ostrobramskiej chroniły ją przed rozpaczą podczas burzliwych działań wojennych, kiedy nad Wilno napłynęły hitlerowskie i sowieckie chmury.
Jędrek zawsze był otwarty, uśmiechnięty, ciekawy świata i ludzi. To dlatego był lubiany, ceniony, to dlatego został nie byle kim tylko oficerem floty handlowej! Zanim jednak przepłynął świat wzdłuż i wszerz wiele przeżył.Urodził się w jednym z najpiękniejszych miast przedwojennej Polski we Lwowie, po którym uwielbiał spacerować z ukochanym dziadkiem.Musiał się z nim rozstać, kiedy tato awansował na kapitana i rodzina przeniosła się do twierdzy wojska polskiego w Modlinie. Tam zastała ją druga wojna światowej.Jędrek z siostrą, mamą i babcią rozpoczęli tułaczkę po Polsce.Chłopiec uczył się w konspiracji, pomagał rodzinie, pracując, a po przeprowadzce do Warszawy rozpoczął walkę z okupantem, wstępując do Szarych Szeregów.
Ta opowieść jest wymyślona. Ale chłopiec podobny do jej bohatera istnieje naprawdę. W lutym 2015 roku razem z innymi uciekinierami z Erytrei Tandżin dotarł na włoską wyspę Lampedusę. Miał wtedy jedenaście lat.Gdy dziennikarze zapytali Tandżina o rodzinę, chłopiec odparł: No mama. No papa. All alone.Te słowa sprawiły, że nie mogłem przestać o Tandżinie myśleć. I stworzyłem tę historię. Trochę dla niego, a trochę dla wszystkich dzieci w podobnej sytuacji zmuszonych do opuszczenia swoich krajów, narażonych na trudy tułaczki, samotnie przemierzających świat w poszukiwaniu bezpiecznego domu.Rafał Witek
Wysiedleni to ludzie, którzy musieli porzucić swoje domy na wschodzie Polski i przenieść się setki kilometrów na zachód albo północ kraju. Dlaczego? Po II wojnie światowej zostały zmienione granice Polski. Polska musiała odstąpić Związkowi Radzieckiemu 48% swojego terytorium, tak zwane Kresy Wschodnie, a w zamian otrzymała ziemie na zachodzie i północy, odebrane Niemcom, czyli Ziemie Odzyskane.To właśnie w wyniku tej akcji Kazia Łobodziec z rodziną i większą częścią mieszkańców wsi musiała opuścić Gródek Jagielloński niedaleko Lwowa i przenieść się do wsi Żarek pod Wrocławiem.Tam zaczynają niełatwe wspólne życie z niemieckimi rodzinami. Nawet Kazia nie zawsze wie, jak się zachować względem niemieckich sąsiadów. Podpatruje przyjaźń Stasia Gałuszki i Brygidki Klauss. Oni wiedzą najlepiej, co jest tak naprawdę ważne w życiu.Poznajcie historię małej Kazi i przyjaźni mimo różnic religijnych i kulturowych.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?