Drugie, poprawione wydanie głośnego tomu esejów wybitnego amerykańskiego pisarza i działacza na rzecz praw obywatelskich. Znajdziemy tu jego szkice poświęcone afroamerykańskiej literaturze i kinematografii oraz głębokie, przejmujące eseje, w których w wyjątkowy sposób łączył zapis osobistego doświadczenia z refleksjami na temat polityki, amerykańskiego i europejskiego społeczeństwa, naznaczonych piętnem niewolnictwa i apartheidu relacji między czarnymi i białymi. Pisząc o śmierci cierpiącego na demencję ojca, Baldwin opowiada równocześnie o zamieszkach w Harlemie w 1943 roku, sprawozdanie z pobytu w więzieniu prowadzi go do pytania o francuską kolonizację, kronika podróży grupy muzyków do Atlanty pozwala opisać systemowy rasizm i paternalizm polityków, którzy infantylizują czarną społeczność. Wiele z tych esejów trafiło do kanonu literatury XX wieku i stało się punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń pisarek i pisarzy. Siła i piękno głosu Baldwina wciąż poruszają.
"Polityka przekładu jest polityką wielogłosowości; nie może zgodzić się na wizję świata, w którym relacje z innym/obcym są równoznaczne z „zanieczyszczeniem” tego, co rodzime i „czyste” – pisze Tadeusz Sławek w inspirującym eseju, w którym udowadnia, że refleksja nad przekładem może być użytecznym narzędziem myślenia o świecie. Podstawowe zadanie tłumaczy, twierdzi Sławek, to poszukiwanie porozumienia przy zachowaniu różnic, praca nad konstruowaniem wspólnoty uwzględniającej odrębność jej członków i zawsze gotowej do twórczej zmiany. Jak się to odbywa w praktyce? Odwołując się do dziesiątków przykładów z historii literatury – od Homera po Joyce’a, od Biblii po Baudelaire’a i Kafkę ¬– autor zastanawia się nad filologicznymi, ale także filozoficznymi, etycznymi i politycznymi implikacjami postaw tłumaczek i tłumaczy.
Książka ukazuje się w koedycji z Instytutem Kultury Miejskiej w Gdańsku, organizatorem Gdańskich Spotkań Tłumaczy Literatury „Odnalezione w tłumaczeniu”.
Tadeusz Sławek (ur. 1946) – poeta, tłumacz, eseista, profesor nauk humanistycznych. Specjalizuje się w historii literatury angielskiej i amerykańskiej oraz teorii literatury. Jest tłumaczem z języka angielskiego (Wendell Berry, William Blake, Allen Ginsberg, Seamus Heaney, Robinson Jeffers, Thomas Merton, Jerome Rothenberg; tłumaczył także teksty Johna Lennona, Jima Morrisona i Pete’a Sinfielda). Członek Komitetu Nauk o Literaturze PAN. Stały publicysta „Tygodnika Powszechnego”, publikował też m.in. w pismach: „Brulion”, „Gazeta Wyborcza”, „Odra”, „Res Publica Nowa”. Od ponad dwudziestu pięciu lat współpracuje z kontrabasistą i kompozytorem muzyki Bogdanem Mizerskim. Opublikował m.in.: U-bywać. Człowiek, świat, przyjaźń w twórczości Williama Blake’a (2001), Antygona w świecie korporacji. Rozważania o uniwersytecie i czasach obecnych (2002), Żaglowiec, czyli Przeciw swojskości (2006), Ujmować. Henry David Thoreau i wspólnota świata (2009), U-chodzić (2015), Nie bez reszty. O potrzebie niekompletności (2018), Śladem zwierząt. O dochodzeniu do siebie (2020), Umysł rozstrojony. Próby o trylogii księżycowej Jerzego Żuławskiego (2020)."
"Autorzy książki zabierają nas na spacer po mieście, które przez tysiąc lat było stolicą Japonii. Przemierzając ulice Kioto, opowiadają o jego architekturze, kulturze materialnej i wielowiekowej tradycji, która znalazła w nich swój wyraz. Opisując formę bram i ogrodów, kształt czarek, fakturę i połysk desek podłogowych, sposób obszycia mat tatami czy konwencję malowania parawanów, autorzy zwracają uwagę na zapisaną w nich symbolikę, a także na ich rozmaite, nieraz zaskakujące, funkcje. Szkicują przy tym historię rozwoju japońskiej estetyki, która wykuwała się w dużej mierze pod naporem i w opozycji do kultury chińskiej. A ponieważ wyczucie estetyki ma w Japonii wymiar duchowy i filozoficzny, opowieść o pięknie Kioto dalece wykracza poza jego aspekt materialny, staje się opowieścią o sposobach życia, percepcji świata i czymś jeszcze.
Ta książka ma pozwolić umysłowi wędrować wśród wielu pytań o przyczynę rzeczy. Na przykład: dlaczego bramy świątynne nie muszą mieć wrót, ale ogrody zawsze są ogrodzone? Kathy i ja odkrywaliśmy, że punkt wyjścia naszych rozważań może się kryć w rzeczach tak trywialnych jak szpary między matami tatami. Wędrując od tego miejsca, choć oczywiście w żadnym razie nie następując na nie, docieraliśmy do nieoczekiwanych wniosków na temat japońskiego społeczeństwa.
Alex Kerr przybył do Japonii wraz z ojcem, oficerem marynarki, który stacjonował w Jokohamie w latach 1964–1966. Od 1977 roku mieszka w Kameoce niedaleko Kioto. Ukończył studia japonistyczne na Uniwersytecie Yale oraz studia chińskie na Oksfordzie. Przez wiele lat zajmował się japońską sztuką performatywną, między innymi teatrami no i kabuki, kolekcjonowaniem antyków, w tym obrazów i kaligrafii, oraz organizowaniem wydarzeń kulturalnych. W latach dwutysięcznych był jedną z pierwszych osób, które zajęły się renowacją starych kiotyjskich domów mieszczańskich machiya i ich adaptacją na domy gościnne. Odrestaurował dziesiątki starych domów w całej Japonii, realizując misję przywrócenia do życia podupadających prowincjonalnych miasteczek. Kerr pisze i wygłasza wykłady w języku japońskim, jest autorem wielu książek, w tym wydanej po polsku Japonii utraconej.
Kathy Arlyn Sokol zajmuje się literaturą non-fiction, jako lektorka została uhonorowana nagrodą Emmy. Spędziła w Kioto ponad trzydzieści lat. Opublikowała Living in Japan (wspólnie z Alexem Kerrem), RasTa Time poświęcone życiu i dziedzictwu Boba Marleya, jest też autorką wielu wywiadów z cenionymi postaciami kultury i polityki. Obecnie mieszka w Udajpur w Radżastanie.
"
Anarchistyczna, a więc z definicji antytotalitarna, odmieńcza rewolucja była totalna. Polegała bowiem na przekraczaniu wszelkich granic tego, co piękne, tego, co stosowne, tego, co uznane, tego, co bezpieczne i tego, co silne. Jej narzędziem był performans gatunek sztuki, a zarazem strategii społecznej, który zagarnia na swój użytek cudze przestrzenie, sprawiając, że literatura, teatr, sztuki wizualne, taniec i życie nieodwołalnie tracą autonomię wobec siebie nawzajem. I odwrotnie: narzędziem performansu często była odmieńczość, czyli queer brak uznania dla kulturowych norm pętających wyobraźnię, pragnienia, ekspresję i fantazję. Ta książka to tylko mały wycinek historii performansu, historii queeru, historii Nowego Jorku, historii kontrkultury i zarazem popkultury. Wycinek trochę inny niż te najbardziej znane i najczęściej opowiadane, bo więcej tu kobiet, a mniej muzyki, więcej teatru, a mniej Warhola, choć i teatr nie ten, co zwykle. To historia odmieńczego performansu (rozumianego tu bardzo szeroko) na Manhattanie na scenie, w piwnicy, w klubie i na ulicy od lat sześćdziesiątych po dziewięćdziesiąte, z wycieczkami w przyszłość i w przeszłość, a nawet do Polski.Joanna Krakowska historyczka współczesnego teatru, eseistka i redaktorka. Profesorka w Zakładzie Historii i Teorii Teatru w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Wicenaczelna miesięcznika Dialog. Za monografię Mikołajska. Teatr i PRL została nominowana do Nagrody Literackiej Nike 2012. W 2017 roku otrzymała Nagrodę im. Jerzego Giedroycia za książkę PRL. Przedstawienia.
Kropkaprzecinekkreskaznakzapytaniaspacjaiinneznakiinterpunkcyjneitypograficzneskądsięwzięły
Ciężko przeczytać? Spróbujcie jeszcze raz.
Kropka, przecinek, kreska, znak zapytania, spacja (i inne znaki interpunkcyjne i typograficzne) – skąd się wzięły? Jaka jest ich pogmatwana i sięgająca nieraz zamierzchłych czasów historia? Bo do czego służą, zdążyliście się już chyba zorientować po pierwszym akapicie. Keith Houston, autor bestsellerowej "Książki" (o historii książek właśnie) tym razem tropi pochodzenie i bada przemiany niezauważanych na co dzień znaków, bez których czytanie (i pisanie!) stałoby się męką. Kratka numeryczna (większość z was zna ją zapewne jako hashtag), tak popularna dzisiaj na Instagramie i Twitterze, ma rodowód sięgający starożytnego Rzymu i jest wszechobecna, znak akapitu tymczasem, przez stulecia w powszechnym użyciu, popełnił typograficzne samobójstwo parę wieków temu, choć można go odnaleźć na jednej z ikon programu Microsoft Word.
Barwnie napisana, przystępna, naszpikowana fascynującymi faktami opowieść Houstona to malutka część historii zachodniej kultury. Jak się jednak okazuje – nieodzowna!
Jedyna taka publikacja: najlepsze projekty polskich książek w wyborze i opracowaniu wybitnego grafika i znawcy polskiego edytorstwa, Janusza Górskiego. Pieczołowicie przygotowany i opracowany tom zawiera blisko tysiąc kolorowych ilustracji i fachowe omówienie poszczególnych projektów – od tych tworzonych zaraz po wojnie po całkiem współczesne. W swoim wyborze autor kierował się głównie wysoką wartością artystyczną projektów, chcąc przypomnieć te najciekawsze i najbardziej odkrywcze. Niekiedy sięgał też jednak po przykłady jego zdaniem nieudane, aby wskazać najczęściej popełniane błędy. Książka składa się z kilku części – autor omawia przekrojowo rozmaite zagadnienia związane z formalnymi i technicznymi aspektami projektowania kompozycji typograficznych, by zakończyć chronologicznym przeglądem najlepszych projektów i kilkoma rozmowami z najwybitniejszymi polskimi twórczyniami i twórcami, m.in. Zofią Darowską, Władysławem Brykczyńskim i Józefem Wilkoniem. To DOSŁOWNIE uczta dla oka: ponad czterysta stron, prawie tysiąc najpiękniejszych okładek.
"Anarchistyczna, a więc z definicji antytotalitarna, odmieńcza rewolucja była totalna. Polegała bowiem na przekraczaniu wszelkich granic – tego, co piękne, tego, co stosowne, tego, co uznane, tego, co bezpieczne i tego, co silne. Jej narzędziem był performans – gatunek sztuki, a zarazem strategii społecznej, który zagarnia na swój użytek cudze przestrzenie, sprawiając, że literatura, teatr, sztuki wizualne, taniec i życie nieodwołalnie tracą autonomię wobec siebie nawzajem. Narzędziem performansu była zaś często odmieńczość, czyli queer – brak uznania dla kulturowych norm pętających wyobraźnię, pragnienia, ekspresję i fantazję.
Ta książka to tylko mały wycinek historii performansu, historii queeru, historii Nowego Jorku, historii kontrkultury i zarazem popkultury. Wycinek trochę inny niż te najbardziej znane i najczęściej opowiadane, bo więcej tu kobiet, a mniej muzyki, więcej teatru, a mniej Warhola, choć i teatr nie ten, co zwykle. Opowiada o historii odmieńczego performansu (słowo to rozumiane jest tu bardzo szeroko) na Manhattanie – na scenie, w piwnicy, w klubie i na ulicy – od lat sześćdziesiątych po dziewięćdziesiąte, z wycieczkami w przyszłość i w przeszłość, a nawet do Polski.
Książka ukazuje się w serii „mówi muzeum” wydawanej wspólnie przez Wydawnictwo Karakter i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Joanna Krakowska – teoretyczka teatru, eseistka, tłumaczka. Adiunkt w Pracowni Teatru Współczesnego Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Zastępczyni redaktora naczelnego miesięcznika „Dialog”. Za monografię Mikołajska. Teatr i PRL została nominowana do Nagrody Literackiej Nike 2012. W 2017 roku otrzymała Nagrodę im. Jerzego Giedroycia za książkę PRL. Przedstawienia."
"Klasyka japońskiej literatury konfesyjnej. Autor, żyjący na przełomie XIII i XIV wieku poeta, twórca wierszy z gatunku tanka, w młodym wieku wstąpił na służbę na cesarskim dworze, by po kilku latach zostać buddyjskim mnichem. Zamieszkał w odosobnieniu i do końca żył w samotności, zapisując swoje myśli, obserwacje, wspomnienia. Zawarł w nich całe bogactwo spostrzeżeń – od opisu rozmaitych zwyczajów czy uprawianych w ówczesnej Japonii form artystycznych po ponadczasowe uwagi dotyczące ludzkiej natury, przyrody czy przemijania. Co ciekawe, jego zapiski cechuje nie tylko wielka uroda języka, ale też niemałe poczucie humoru. W lekturę zbioru wprowadza tekst tłumacza, Henryka Lipszyca.
„Pozbawione owej melancholijnej urody byłoby nasze życie, gdybyśmy mieli nigdy nie zniknąć tak, jak znika rosa na równinie Adashino, albo nie ulecieć, jak ulatują dymy znad szczytu Toribeyamy, tylko trzymali się bez końca tego żywota. Cały czar życia w tym właśnie, że jest nietrwałe. Zaoszczędzilibyśmy sobie wiele kłopotu, gdybyśmy zeszli z tego świata najpóźniej przed czterdziestką. Gdy przekroczymy ten wiek, zapragniemy, niepomni swej szpetnej postaci, spotykać się z ludźmi, zechcemy u kresu naszych dni hołubić wnuczęta i prosić los o długie życie, aby upewnić się, jak się urządziły. Pogłębi się nasze przywiązanie do spraw doczesnych, aż w końcu – najżałośniejsze, co może się stać – utracimy stopniowo zdolność odczuwania urody świata”."
Co sprawia, że jedne ciecze zastygają, a inne nie? Jak to możliwe, że niektóre owady umieją chodzić po wodzie? Czy smak wina jest skorelowany z jego barwą? Jak tworzą się zwykłe fale, a jak tsunami? Kiedy wynaleziono pierwszy klej? Mark Miodownik, materiałoznawca i niezrównany popularyzator nauki, zabiera nasw podróż po świecie cudownych substancji. Wsiada do samolotu i opowiadao wszystkich cieczach biorących udział w locie z Londynu do San Francisco, od paliwa napędzającego maszynę, poprzez alkohol serwowany na pokładzie, ciekłokrystaliczne ekrany, na których wyświetla się filmy, wodę w oceanie i tę, która przybrała postać chmur za oknem, aż po płyny ustrojowe, środki do dezynfekcjii tusz w długopisie. Opowieść o fascynującym świecie ciekłych substancji jest zarazem podróżą w czasie Miodownik pisze i o tym, jak ludzkość odkrywała zbawienne lub destrukcyjne właściwości cieczy i jak tworzyła nowe. Książka nie tylko dla tych, którzy uwielbiali bawić się zestawem Mały Chemik.
"Choć dziś w Polsce nazwisko Ewy Frysztak niewiele mówi, w Stanach Zjednoczonych jej plakaty krążą na czarnym rynku. Z rozmowy z Januszem Górskim wyłania się portret nieprzeciętnej osoby: mistrzyni okładek PIW-u, eleganckiej damy w perłowej kolii, klnącej jak szewc, a przy tym osoby twórczej i niezależnej. Jej barwnym życiem (trzech mężów, stolik w „Kameralnej” obok stolika Marka Hłaski, przyjaźnie z najwybitniejszymi polskimi grafikami) można by obdzielić kilka biografii.
Najważniejsze są jednak jej prace, zwłaszcza tworzone od lat pięćdziesiątych okładki książek, raz rysowane zamaszystym gestem, z werwą i rozmachem, innym razem pieczołowicie i z imponującą dyscypliną skonstruowane. Twórczość Ewy Frysztak to odpowiedź na docierające do PRL-u echa modernistycznego projektowania, bardzo charakterystyczna, pomysłowa – i aż do dzisiaj zapomniana. Ponad dwieście reprodukcji przybliża czytelnikowi z jednej strony wizualną atmosferę świata polskiej książki sprzed kilku dekad, a z drugiej stanowi świadectwo wyjątkowego talentu."
Historia czarownic od procesów czarownic po wypowiedzi Donalda Trumpa. Fascynujący, erudycyjny esej poświęcony figurze czarownicy będącej zazwyczaj narzędziem wykluczenia kobiet, ale niekiedy też ich orężem w walce z patriarchatem. Analiza mechanizmów wykluczania kobiet (odważnych, starszych, bezdzietnych etc.), które nie chciały wpisać się w tradycyjne modele społeczne. Przykłady z historii, literatury, filmu, pop-kultury, polityki oraz życia codziennego w Europie i Stanach Zjednoczonych. Książka, która łączy pasjonującą analizę historyczno-antropologiczną z osobistą, niepozbawioną zaangażowania, refleksją.
Dlaczego konfrontując się ze sporami wokół poprawności politycznej, przemocy symbolicznej czy #metoo, łapiemy się na tym, że przyznajemy rację obu stronom albo w ogóle nie wiemy, co myśleć? Agata Sikora pokazuje, jak kulturowe paradoksy kształtują naszą codzienność, jak rodziła się i ewoluowała liberalno-lewicowa wrażliwość, jak znaleźliśmy się w klinczu, rozdarci między polityką tożsamości a uniwersalistycznym liberalizmem. Autorka z dezynwolturą analizuje te napięcia przez pryzmat teorii socjologicznych, świadectw historycznych, dzieł literackich i filmowych (od liryki trubadurów, Deklaracji Praw Kobiety i Obywatelki po stand-up Nanette), ale i problematyzuje własne doświadczenia ?? czy są to emocjonalne reakcje na zamachy terrorystyczne, międzykulturowe relacje w londyńskim sąsiedztwie, czy sztuka poruszania się w sferze publicznej z małym dzieckiem. Dzieli się wątpliwościami, stawia wywrotowe w swej prostocie pytania, szuka dróg wyjścia. Dzięki temu ten esej jest czymś więcej niż kulturoznawczą diagnozą ? jest zmianą.Agata Sikora ? kulturoznawczyni, autorka doktoratu o szczerości nowoczesnej (książka w przygotowaniu), eseistka. Publikowała m.in. na łamach „Nowych Książek” i „Gazety Wyborczej” i „Krytyki Politycznej”. Stale współpracuje z „Dwutygodnikiem”.
Autor, francuski socjolog i filozof, miał na koncie wiele książek, między innymi biografię Foucaulta, gdy uświadomił sobie, że o ile przez lata zajmował się wykluczeniem i homofobią, o tyle nigdy nie przeanalizował tego, co naznaczyło całe jego życie: podziału klasowego i biedy. Wraca na prowincję, do rodzinnego domu i opisuje wszystko to, czego zawsze tak bardzo się wstydził i przed czym uciekał: poczucie krzywdy, upokorzenia, potrzebę społecznego uznania. Opowiada o swoich rodzicach – matce sprzątaczce i ojcu robotniku – o ich rozpaczliwych staraniach, by przebić szklany sufit, polepszyć byt, dokształcić się; o ich politycznych wyborach, życiowych decyzjach, a wszystko to podbudowuje wnikliwą analizą społeczeństwa kapitalistycznego i francuskiej prowincji. Eribon odpowiada na wiele pytań, które można by odnieść także do polskiego społeczeństwa i sposobów, w jakie ono ewoluuje. Świetnie napisana książka, która pomaga zrozumieć wiele aktualnych zjawisk polityczno-społecznych, w tym protest żółtych kamizelek.
Są z różnych zakątków świata, gdzie groziło im zniewolenie lub śmierć. Przybyli z Iranu, Erytrei, Iraku, Czeczenii, Palestyny i Sudanu. Shirin, Elsa, Namir, Leyla, Nidal, Awad. Każde z nich ma inną życiową historię, inną osobowość, inaczej patrzy na świat. Łączy ich jedno: są uchodźcami, którzy mieszkają w Polsce. W poruszającym reportażu Iza Klementowska opowiada o ich losach, o tym, jak znaleźli się w naszym kraju, jak wygląda ich codzienność, o czym marzą. Szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego słowo na u wywołuje u jednych lęk, u innych kompletną obojętność, a u jeszcze innych agresję. Rozmawia też z aktywistami społecznymi i artystami, dla których pomoc uchodźcom stała się sensem życia.Wyobraźmy sobie most łączący Tunezję z Włochami. Wyobraźmy sobie gościnną Europę. Wyobraźmy sobie lepszych nas.
Groteskowa powieść, której akcja toczy się na amerykańskiej prowincji. W miasteczku doszło do spektakularnej egzekucji burmistrza, wszystkie szkoły zostały zamknięte, a mieszkańcy spędzają czas na budowaniu zasieków wokół domów i spotkaniach w klubie rotarian. Narrator powieści, Pet Robinson, nauczyciel zafascynowany praktykami Inkwizycji, postanawia założyć szkołę we własnym domu i wystartować w wyborach. Surrealny świat jak z koszmarnego snu w wielu aspektach niepokojąco przypomina ten, który dobrze znamy. W prozie amerykańskiego pisarza uderzają literacka wyobraźnia, giętkość języka, czarny humor. To pierwsze polskie wydanie powieści Antrima. W Stanach Zjednoczonych ukazała się ona w 1993 roku i dziś jest już klasyką.
Bogato ilustrowana historia jednego z najbardziej popularnych fontów używanego przez globalne korporacje, firmy przygotowujące kampanie polityków (od Richarda Nixona po Hillary Clinton), ale mającego też wiele całkiem banalnych zastosowań. Autor opowiada o Bauhausowych korzeniach Futury, pokazuje ją jako element systemów, narzędzie ideologiczne i instrument reklamy. Badając różnorodne, prestiżowe i powszechne przykłady wykorzystania fontu, pokazuje rolę, jaką krój pisma odgrywa w społeczeństwie. Rzecz nie tylko dla projektantów graficznych i pracowników agencji reklamowych, także dla tych, których interesuje szeroko rozumiana kultura materialna.
"Kiedy się dowiedziała, miała trzydzieści trzy lata. „Trzydzieści trzy lata to jest czas na bujność, na głód świata, na strumień życia, nie na bycie mędrcem – zapisała. – Jeszcze nie teraz. Wielkość projektu ŻYCIE przerasta mnie. Widzę jego początek, koniec i to, co jest teraz. Czuję, że jest to czymś więcej niż ja, ale przecież to tylko ja. I nic beze mnie nie będzie”.
„Mięcho” to niezwykły zapis stanu – różnych, zmieniających się stanów – ducha i ciała z kilkunastu ostatnich miesięcy jej życia. Miała odwagę przeżyć je tak, jak chciała. Szukała treści, sensu, szła swoją drogą, nie oglądając się na społeczne normy i oczekiwania zdrowych. Badała granice swojej wytrzymałości, zastanawiała się nad związkami między umieraniem a przyjemnością. Przeprowadziła też dwie rozmowy – z onkolożką, którą nazywała ontolożką, i psycholożką. Zostawiła książkę, której nie da się ująć w sztywne ramy gatunków. Książkę, która porusza i którą trzeba przemyśleć."
Polifoniczna powieść, której akcja toczy się w dzisiejszym Port-au-Prince, stolicy Haiti.
Kilka miesięcy po zabójstwie sędziego, który za wszelką cenę pragnął zachować niezależność, nikt z jego bliskich nie potrafi pogodzić się ze stratą. Osierocona córka, żona i szwagier próbują odgadnąć zagadkę jego śmierci. Misternie zbudowana intryga trzyma w napięciu, ale nie ona jest w powieści najważniejsza. Ważniejsze jest tu tu oszałamiające, niebezpieczne, a zarazem piękne i rozbudzające zmysły miasto oraz ludzie, którzy je tworzą, z całym bogactwem ich uczuć, marzeń, pragnień i niespełnień. Ważne są także proste pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi: gdzie kończy się niewinność a zaczyna współudział? Co to znaczy być odważnym? Gęsta, pulsująca proza, w której słychać echa Baldwina, Marqueza i Frankétienne’a oraz dźwięki nie tylko haitańskiej muzyki.
Poruszająca powieść bez granic, która przenosi nasz wzrok „tam, gdzie nie chcemy już patrzeć”.
„Le Nouveau Magazine Littéraire”
"Co się stanie, gdy wszelkie granice zostaną przekroczone?
Bohaterka pracuje w miejscu, w którym stara się spełniać najbardziej ekscentryczne zachcianki swoich klientów. Długo nie dostrzega przemocy, jakiej jest poddawana, ale gdy jej organizm odmawia posłuszeństwa, wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli: Najgorsze były włosy. Wyrastały mi na nogach, nawet na plecach; długie, cienkie włosy, przezroczyste i mocne, odporne na wszystkie depilatory.
W „Świństwie” autorka wykracza poza ramy powieści realistycznej i opowiada o pewnej metamorfozie. Pyta o kondycję kobiety w świecie owładniętym żądzą przyjemności i rygorystycznie pojmowanego piękna. A także o to, czy ciało, będące przedmiotem opresji, może stać się narzędziem wyzwolenia.
Napisane w 1996 roku „Świństwo” to dziś już klasyka literatury feministycznej; książka przyniosła autorce sławę i przetłumaczona została na ponad czterdzieści języków."
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?