Anarchistyczna, a więc z definicji antytotalitarna, odmieńcza rewolucja była totalna. Polegała bowiem na przekraczaniu wszelkich granic tego, co piękne, tego, co stosowne, tego, co uznane, tego, co bezpieczne i tego, co silne. Jej narzędziem był performans gatunek sztuki, a zarazem strategii społecznej, który zagarnia na swój użytek cudze przestrzenie, sprawiając, że literatura, teatr, sztuki wizualne, taniec i życie nieodwołalnie tracą autonomię wobec siebie nawzajem. I odwrotnie: narzędziem performansu często była odmieńczość, czyli queer brak uznania dla kulturowych norm pętających wyobraźnię, pragnienia, ekspresję i fantazję. Ta książka to tylko mały wycinek historii performansu, historii queeru, historii Nowego Jorku, historii kontrkultury i zarazem popkultury. Wycinek trochę inny niż te najbardziej znane i najczęściej opowiadane, bo więcej tu kobiet, a mniej muzyki, więcej teatru, a mniej Warhola, choć i teatr nie ten, co zwykle. To historia odmieńczego performansu (rozumianego tu bardzo szeroko) na Manhattanie na scenie, w piwnicy, w klubie i na ulicy od lat sześćdziesiątych po dziewięćdziesiąte, z wycieczkami w przyszłość i w przeszłość, a nawet do Polski.Joanna Krakowska historyczka współczesnego teatru, eseistka i redaktorka. Profesorka w Zakładzie Historii i Teorii Teatru w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Wicenaczelna miesięcznika Dialog. Za monografię Mikołajska. Teatr i PRL została nominowana do Nagrody Literackiej Nike 2012. W 2017 roku otrzymała Nagrodę im. Jerzego Giedroycia za książkę PRL. Przedstawienia.
Kropkaprzecinekkreskaznakzapytaniaspacjaiinneznakiinterpunkcyjneitypograficzneskądsięwzięły
Ciężko przeczytać? Spróbujcie jeszcze raz.
Kropka, przecinek, kreska, znak zapytania, spacja (i inne znaki interpunkcyjne i typograficzne) – skąd się wzięły? Jaka jest ich pogmatwana i sięgająca nieraz zamierzchłych czasów historia? Bo do czego służą, zdążyliście się już chyba zorientować po pierwszym akapicie. Keith Houston, autor bestsellerowej "Książki" (o historii książek właśnie) tym razem tropi pochodzenie i bada przemiany niezauważanych na co dzień znaków, bez których czytanie (i pisanie!) stałoby się męką. Kratka numeryczna (większość z was zna ją zapewne jako hashtag), tak popularna dzisiaj na Instagramie i Twitterze, ma rodowód sięgający starożytnego Rzymu i jest wszechobecna, znak akapitu tymczasem, przez stulecia w powszechnym użyciu, popełnił typograficzne samobójstwo parę wieków temu, choć można go odnaleźć na jednej z ikon programu Microsoft Word.
Barwnie napisana, przystępna, naszpikowana fascynującymi faktami opowieść Houstona to malutka część historii zachodniej kultury. Jak się jednak okazuje – nieodzowna!
"Anarchistyczna, a więc z definicji antytotalitarna, odmieńcza rewolucja była totalna. Polegała bowiem na przekraczaniu wszelkich granic – tego, co piękne, tego, co stosowne, tego, co uznane, tego, co bezpieczne i tego, co silne. Jej narzędziem był performans – gatunek sztuki, a zarazem strategii społecznej, który zagarnia na swój użytek cudze przestrzenie, sprawiając, że literatura, teatr, sztuki wizualne, taniec i życie nieodwołalnie tracą autonomię wobec siebie nawzajem. Narzędziem performansu była zaś często odmieńczość, czyli queer – brak uznania dla kulturowych norm pętających wyobraźnię, pragnienia, ekspresję i fantazję.
Ta książka to tylko mały wycinek historii performansu, historii queeru, historii Nowego Jorku, historii kontrkultury i zarazem popkultury. Wycinek trochę inny niż te najbardziej znane i najczęściej opowiadane, bo więcej tu kobiet, a mniej muzyki, więcej teatru, a mniej Warhola, choć i teatr nie ten, co zwykle. Opowiada o historii odmieńczego performansu (słowo to rozumiane jest tu bardzo szeroko) na Manhattanie – na scenie, w piwnicy, w klubie i na ulicy – od lat sześćdziesiątych po dziewięćdziesiąte, z wycieczkami w przyszłość i w przeszłość, a nawet do Polski.
Książka ukazuje się w serii „mówi muzeum” wydawanej wspólnie przez Wydawnictwo Karakter i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Joanna Krakowska – teoretyczka teatru, eseistka, tłumaczka. Adiunkt w Pracowni Teatru Współczesnego Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Zastępczyni redaktora naczelnego miesięcznika „Dialog”. Za monografię Mikołajska. Teatr i PRL została nominowana do Nagrody Literackiej Nike 2012. W 2017 roku otrzymała Nagrodę im. Jerzego Giedroycia za książkę PRL. Przedstawienia."
Zbiór esejów i wykładów poświęconych wszystkiemu, co zajmowało amerykańską pisarkę przez całe jej życie. Tom otwiera niezwykły tekst o pawiach, którymi się pasjonowała („Zaraz po wypuszczeniu ptaków z klatki byłam tak rozgorączkowana, że powiedziałam: – Chcę mieć ich tyle, żebym przy każdym wyjściu z domu na któregoś wpadała”. „Kiedy paw bierze kąpiel, niemal zupełnie znika w tumanie piasku. A jeżeli ktoś wtedy przygalopuje, dzierżąc miotłę jak pikę, przez obłok piachu i latających kwiatów dostrzeże tylko parę zielonych piór i paciorkowate, pałające rozkoszą oko”). Kolejne części książki poświęcone są warsztatowi pisarskiemu („Tam, gdzie artyście nadal się ufa, nie oczekuje się odeń dodawania otuchy”), literaturze amerykańskiego Południa („Oczywiście wiem z doświadczenia, że czytelnik z Północy dopatrzy się groteski we wszystkim, co południowe, chyba że będzie to prawdziwa groteska, wtedy bowiem uzna ją za realizm”) oraz związkom literatury z religią („Jeżeli dzisiejszy czytelnik w ogóle wierzy w łaskę, uważa ją za coś, co można oddzielić od przyrodzoności i podać mu na surowo jako Natychmiastowe Wsparcie Duchowe”). Skromne, choć niepozbawione pewności siebie, bezpretensjonalne, a zarazem oryginalne spojrzenie na literaturę, na to co ulotne, i to, co wieczne.
Najnowszy zbiór dwudziestu trzech esejów noblisty w którym znajdziemy teksty poświęcone autorom klasycznym, takim jak Goethe, Hlderlin czy Flaubert, oraz dwudziestowiecznym, jak Herbert, Nmirovsky czy Roth ukazuje nie tylko rozmach zainteresowań pisarza, lecz także pozwala określić jego stosunek do zagadnień, które nieraz wykraczają poza obszar literatury, jak to się dzieje choćby w tekście na temat południowoafrykańskiego pisarza Hendrika Witbooia. Nie dziwi też szczególna uwaga, jaką J.M. Coetzee poświęca autorom z Australii, gdzie od pewnego czasu mieszka są nimi Les Murray i Patrick White. Za prawdziwy majstersztyk trzeba jednak uznać eseje o Samuelu Becketcie, w których Coetzee nie dość, że daje pokaz krytyczno-literackiej sprawności, to jeszcze sam rzuca się w nurt Beckettowskiej prozy i pozwala się ponieść jej falom.
Co sprawia, że jedne ciecze zastygają, a inne nie? Jak to możliwe, że niektóre owady umieją chodzić po wodzie? Czy smak wina jest skorelowany z jego barwą? Jak tworzą się zwykłe fale, a jak tsunami? Kiedy wynaleziono pierwszy klej? Mark Miodownik, materiałoznawca i niezrównany popularyzator nauki, zabiera nas w podróż po świecie cudownych substancji. Wsiada do samolotu i opowiada o wszystkich cieczach biorących udział w locie z Londynu do San Francisco, od paliwa napędzającego maszynę, poprzez alkohol serwowany na pokładzie, ciekłokrystaliczne ekrany, na których wyświetla się filmy, wodę w oceanie i tę, która przybrała postać chmur za oknem, aż po płyny ustrojowe, środki do dezynfekcji i tusz w długopisie. Opowieść o fascynującym świecie ciekłych substancji jest zarazem podróżą w czasie ? Miodownik pisze i o tym, jak ludzkość odkrywała zbawienne lub destrukcyjne właściwości cieczy i jak tworzyła nowe. Książka nie tylko dla tych, którzy uwielbiali bawić się zestawem
Choć dziś w Polsce nazwisko Ewy Frysztak niewiele mówi, za granicą jej plakaty stanowią gratkę dla kolekcjonerów. Z rozmowy z Januszem Górskim wyłania się portret nieprzeciętnej kobiety: mistrzyni okładek PIW-u, eleganckiej damy w naszyjniku z pereł, klnącej jak szewc, a przy tym osoby twórczej i niezależnej. Jej barwnym życiem (trzech mężów, stolik w Kameralnej obok stolika Marka Hłaski, przyjaźnie z najwybitniejszymi polskimi grafikami) można by obdzielić kilka biografii.Najważniejsze są jednak jej prace, zwłaszcza tworzone od lat pięćdziesiątych okładki książek ? to rysowane zamaszystym gestem, z werwą i rozmachem, to znów skonstruowane z imponującą dyscypliną. Twórczość Ewy Frysztak jest odpowiedzią na docierające do PRL-u echa modernistycznego projektowania, bardzo charakterystyczną, pomysłową ? i aż do dzisiaj zapomnianą. Ponad dwieście reprodukcji z jednej strony przybliża czytelnikowi wizualną atmosferę świata polskiej książki sprzed kilku dekad, a z drugiej stanowi świadectwo wyjątkowego talentu.
Historia czarownic ? od procesów czarownic po wypowiedzi Donalda Trumpa. Fascynujący, erudycyjny esej poświęcony figurze czarownicy będącej zazwyczaj narzędziem wykluczenia kobiet, ale niekiedy też ich orężem w walce z patriarchatem. Analiza mechanizmów wykluczania kobiet (odważnych, starszych, bezdzietnych etc.), które nie chciały wpisać się w tradycyjne modele społeczne. Przykłady z historii, literatury, filmu, pop-kultury, polityki oraz życia codziennego w Europie i Stanach Zjednoczonych. Książka, która łączy pasjonującą analizę historyczno-antropologiczną z osobistą, niepozbawioną zaangażowania, refleksją.
Dlaczego czasem łapiemy się na tym, że konfrontując się ze sporami wokół poprawności politycznej, przemocy symbolicznej czy #metoo, przyznajemy rację obu stronom albo w ogóle nie wiemy, co myśleć? Na jakich mitach opiera się nasza wyobraźnia, jakie paradoksy kłębią się pod powierzchnią naszej codzienności?
W pasjonującej książce Agata Sikora szuka odpowiedzi na pytania, które nurtują dziś wiele osób o lewicowo-liberalnych poglądach. Odwołując się do świadectw wrażliwości różnych epok – od liryki trubadurów przez „Deklarację Praw Kobiety i Obywatelki”, musical Hair, powieść i serial Opowieść podręcznej po stand-up Nanette – pokazuje, jak rodziła się i ewoluowała liberalno-lewicowa wrażliwość, które emocje mogły być w jej ramach wyrażane, a które zostały wypchnięte poza jej nawias. Autorka rozpoznaje kulturowy klincz, w jakim tkwimy, rozdarci między dążeniem do autentyczności a oświeceniową koncepcją racjonalnego podmiotu; między polityką tożsamości a uniwersalistycznym liberalizmem. A potem, zdając sprawę z własnych wątpliwości, próbuje wskazać ścieżki, które mogą nas z tego klinczu wyprowadzić.
Oryginalność pisarstwa Agaty Sikory przejawia się nie tylko w błyskotliwych, erudycyjnych analizach zjawisk kultury, ale też w wyjątkowej umiejętności problematyzowania własnych doświadczeń – życia w Polsce i wielokulturowym Londynie, łączenia freelancerskiej pracy intelektualnej z wychowywaniem małego dziecka, zderzeń i spotkań z innymi punktami widzenia. Dzięki temu jej książka jest czymś więcej niż esejem – jest zmianą.
W miasteczku doszło do spektakularnej egzekucji burmistrza, wszystkie szkoły zostały zamknięte, a mieszkańcy spędzają czas na budowaniu zasieków wokół domów i spotkaniach w klubie rotarian. Narrator powieści, Pete Robinson, nauczyciel zafascynowany praktykami Inkwizycji, postanawia założyć szkołę we własnym domu i wystartować w wyborach. Surrealny świat jak z koszmarnego snu w wielu aspektach niepokojąco przypomina ten, który dobrze znamy. W prozie amerykańskiego pisarza uderzają literacka wyobraźnia, giętkość języka, czarny humor. To pierwsze polskie wydanie powieści Antrima. W Stanach Zjednoczonych ukazała się ona w 1993 roku i dziś jest już klasyką.
Chaosem, karnawałem i zabawą ? tym właśnie, poza chorobą, jest teraz moje życie. Nie da się budować bez wiary w przyszłość. Dlatego chcę świętować rozpad, burzenie porządku, zniesienie codziennych duszących reguł ? chcę być ciałem, które wie, że minie, ale wie też, że jest, i czerpie z tego bycia największą z możliwych rozkoszy.Niezwykłe studium choroby. Jego autorka postawiła na to, co zmysłowe, a nie to, co metafizyczne; na przyjemność, a nie cierpienie; zrozumienie, a nie nadzieję. Szukała języka, którym dałoby się opisać doświadczenie świadomej konfrontacji ze śmiercią. Zachowała podmiotowość tam, gdzie często jesteśmy z niej brutalnie odzierani.
Druga część książki zawiera rozmowy z onk(/t)olożką i psycholożką ? o tym, czym są choroba nowotworowa i śmierć, czy i jak o nich mówić, jak pomóc bliskim w sytuacji granicznej.
Kilka miesięcy po zabójstwie sędziego, który za wszelką cenę pragnął zachować niezależność, nikt z jego bliskich nie potrafi pogodzić się ze stratą. Osierocona córka, żona i szwagier próbują odgadnąć zagadkę jego śmierci. Misternie zbudowana intryga trzyma w napięciu, ale nie ona jest w powieści najważniejsza. Ważniejsze jest tu tu oszałamiające, niebezpieczne, a zarazem piękne i rozbudzające zmysły miasto oraz ludzie, którzy je tworzą, z całym bogactwem ich uczuć, marzeń, pragnień i niespełnień. Ważne są także proste pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi: gdzie kończy się niewinność a zaczyna współudział? Co to znaczy być odważnym? Gęsta, pulsująca proza, w której słychać echa Baldwina, Marqueza i Frankétienne’a oraz dźwięki nie tylko haitańskiej muzyki.
Poruszająca powieść bez granic, która przenosi nasz wzrok „tam, gdzie nie chcemy już patrzeć”.
„Le Nouveau Magazine Littéraire”
W swojej najnowszej książce znany politolog, Rafał Matyja, próbuje zdefiniować głębsze przyczyny dzisiejszej sytuacji politycznej w Polsce. Zastanawia się nad tym, co determinowało politykę po 1989 roku i jaki ma to wpływ na jej dzisiejszy kształt. Jego zdaniem jedynym sposobem na doprowadzenie do trwałej zmiany w Polsce ? zmiany na lepsze ? jest przebudowa fundamentów zbiorowej wyobraźni. Tylko odświeżając nasze spojrzenie na historię i geopolitykę i mierząc się z trudnymi prawdami na nasz temat, możemy wykroczyć poza istniejące wizje rozwoju i wyobrazić sobie na nowo, kim chcemy być i jak mógłby wyglądać nasz kraj. Jak stworzyć nowe polskie imaginarium? Jakie założenia w polityce należałoby przemyśleć od nowa? Jakim językiem o niej mówić? Książka Rafała Matyi jest zaproszeniem do refleksji o tym, jak się wydostać z obecnego politycznego klinczu.
Rafał Matyja (ur. 1967), politolog i publicysta, wykładowca Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Publikuje m.in. w „Nowej Konfederacji” i „Tygodniku Powszechnym”. Jest m.in. autorem książek: Wybory 2014?2015 a przemiany elit politycznych Trzeciej Rzeczpospolitej (2016, wspólnie z Błażejem Sajdukiem), Rywalizacja polityczna w Polsce (2013), Konserwatyzm po komunizmie (2009) i Państwo, czyli kłopot (2009).
Co się stanie, gdy wszelkie granice zostaną przekroczone?
Bohaterka pracuje w miejscu, w którym stara się spełniać najbardziej ekscentryczne zachcianki swoich klientów. Długo nie dostrzega przemocy, jakiej jest poddawana, ale gdy jej organizm odmawia posłuszeństwa, wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli: Najgorsze były włosy. Wyrastały mi na nogach, nawet na plecach; długie, cienkie włosy, przezroczyste i mocne, odporne na wszystkie depilatory.
W „Świństwie” autorka wykracza poza ramy powieści realistycznej i opowiada o pewnej metamorfozie. Pyta o kondycję kobiety w świecie owładniętym żądzą przyjemności i rygorystycznie pojmowanego piękna. A także o to, czy ciało, będące przedmiotem opresji, może stać się narzędziem wyzwolenia.
Napisane w 1996 roku „Świństwo” to dziś już klasyka literatury feministycznej; książka przyniosła autorce sławę i przetłumaczona została na ponad czterdzieści języków.
Marie Darrieussecq ? francuska pisarka, eseistka i tłumaczka. Studiowała historię literatury współczesnej. Jest autorką kilkunastu powieści i esejów. Otrzymała wiele nagród, m.in. Prix Médicis za powieść „Il faut beaucoup aimer les hommes”. W 2015 roku opublikowała biografię niemieckiej malarki, prekursorki ekspresjonizmu, Pauli Modersohn-Becker „Etre ici est une splendeur”.
Reportaż o życiu i twórczości jednego z najciekawszych i najbardziej znanych polskich artystów współczesnych. Paweł Althamer, wybitny rzeźbiarz, zasłynął wieloma akcjami, choćby Złotymi Ludźmi, którzy polecieli do Brukseli, napisem 2000 ułożonym ze świateł mieszkań bloku na Bródnie czy podróżami Koziołka Matołka. To jednak zaledwie wycinek jego pracy, która od trzydziestu lat toczy się na pograniczu performansu i działania społecznikowskiego w swoje przedsięwzięcia angażuje znajomych, rodzinę i tak zwanych zwykłych ludzi, w których zasiewa entuzjazm i gen sprawczości.Karol Sienkiewicz, krytyk sztuki, podąża śladami Althamera, uczestniczy w wielu jego akcjach, próbując zrekonstruować metodę pracy i zarysować artystyczny i filozoficzny horyzont jego działań. Z książki wyłania się fascynująca postać człowieka, dla którego sztuka nie ma granic, a życie jest tajemnicą współistnienia z innymi i z Kosmosem. Znakomicie napisany reportaż biograficzno-krytyczny Sienkiewicza pojawia się w ciekawym momencie otaczająca nas rzeczywistość przydaje pracy Althamera nowych kontekstów i znaczeń. Autor nie stawia mocnych tez, raczej zaprasza do myślenia i formułowania pytań wykraczających poza opisane działania artysty.Wciągająca lektura nie tylko dla wielbicieli sztuki współczesnej, także dla tych, którzy twierdzą, że jej nie rozumieją.
Tytuł przewrotny, bo autor, wybitny brytyjski krytyk dizajnu, nie tylko o Bauhausie pisze: A jak autentyk, B jak Bauhaus, C jak cztery kółka - i tak aż do końca alfabetu. To subiektywny, wycinkowy, ale jednocześnie fascynujący portret przedmiotów z których powstał (i nadal powstaje!) nowoczesny świat. Deyan Sudjic, dyrektor Design Museum w Londynie, w kilkudziesięciu niedługich rozdziałach z równą swadą pisze o architekturze, jak i o grach komputerowych na przykładzie serii Grand Theft Auto; zajmuje się tematami bardzo rozległymi (film, moda, funkcjonalizm), ale skupia się również na drobiazgach, które wszyscy dobrze znamy z codziennego życia. Nie przestaje zadawać pytań i dociekać natury otaczających nas wytworów współczesności: czym jest autentyczność, a czym podróbka? Dlaczego niedoskonały przedmiot może być bardziej wartościowy niż jego perfekcyjnie dopracowany odpowiednik? Czemu ornament jest sprawą śmiertelnie poważną? Dociekliwość, iście angielskie poczucie humoru i autoironia to cechy charakterystyczne twórczości Sudjica, B jak Bauhaus zaś to książka, której nie sposób odłożyć na półkę. Deyan Sudjic jest dyrektorem Design Museum w Londynie. Opublikował wiele książek na temat architektury i dizajnu, m.in. The Edifice Complex: How the Rich and Powerful Shape the World, 100 Mile City i Norman Foster: A Life in Architecture. Współtworzył miesięcznik poświęcony architekturze ,,Blueprint"", jako krytyk współpracował także z ,,The Observer"". W 2002 roku był dyrektorem Biennale Architektury w Wenecji. W 2013 roku nakładem wydawnictwa Karakter ukazał się jego Język rzeczy, znakomicie przyjęte przez czytelników wprowadzenie do świata współczesnego dizajnu.
Powojenny Paryż. Szaroperłowe niebo, ciasne pokoje, gwarne kawiarnie i nocne bary, w których toczy się życie. W jednym z takich barów młody Amerykanin, David, pod nieobecność swojej narzeczonej, Helli, spotyka emanującego zmysłowością i osobliwym smutkiem Giovanniego. Targany sprzecznymi uczuciami – pożądaniem i wstydem, namiętnością i lękiem – bohater wchodzi w pełną ambiwalencji relację, która na zawsze zmieni życie tych trojga.
Wspaniała, intensywna proza, klasyka światowej literatury.
„Gdybym wtedy wiedział to, co wiem dzisiaj, a mianowicie, że »ja«, którego szukałem, jest dokładnie tym samym, od którego próbowałem tak długo uciekać, pozostałbym w domu. A jednak – w głębi duszy wiedziałem przecież, co robię, gdy pewnego dnia wyruszyłem statkiem do Francji”.
Komu i z czego wolno się śmiać? Czy purnonsensowe happeningi Pomarańczowej Alternatywy miały swoją kontynuację w manifestacjach Strajku Kobiet? Kiedy żart jest zwykłym przegięciem, a kiedy wyrasta mu broda? I czy gdyby Christopher Hitchens spotkał Marię Czubaszek, to nadal uważałby, że kobiety nie są zabawne? Autorka Duchologii polskiej tym razem bierze na swój antropologiczny warsztat kwestię poczucia humoru. W oryginalnym i zabawnym eseju przygląda się różnym odsłonom i kontekstom dowcipu, ironii, abstrakcji i nonsensu od mowy ezopowej w czasach PRL-u, przez twórczość sceny kabaretowej, po język reklam z początku transformacji, stand-up, współczesne memy i cenzopapę. Drenda zastanawia się nad związkami humoru z polityką i nad tym, kiedy żart z władzy może stać się żartem dla władzy. Pokazuje też, że śmiech potrafi budować poczucie solidarności, a opary absurdu docenianego choćby przez Kierkegaarda mogą okazać się naprawdę lecznicze.
Bogato ilustrowana książka ukazuje historię społeczności wydawniczej w nietypowy sposób traktując osoby projektujące książki na równi z redaktorkami i redaktorami. Bo każda książka to rezultat wspólnej pracy jej autorki lub autora, redakcji wydawniczej i graficznej, projektanta, który przesądził o jej wyglądzie, czy nawet drukarza. Zawarte tu historie polskich wydawnictw pokazują nie tylko ich stronę organizacyjną i handlową, lecz także losy związanych z nimi ludzi. Mowa tu o wybitnych fachowcach i wizjonerach, którzy uczestnicząc w budowie Polski Ludowej, zderzyli się z jej totalitaryzmem. To także historia pracujących w okresie PRL-u na etatach w wydawnictwach grafików; wywiady z siedmiorgiem z nich także zamieszczono w książce. Publikacja ma wiele autorek i autorów: ekspertek i bibliofilów, znających historię książki i księgarstwa. Mieści 17 rozdziałów poświęconych wybranym wydawnictwom, w rzeczywistości jednak liczba opisanych oficyn jest większa często wydawnictwa łączyły się i przekształcały w nowe instytucje. Książka ta wypełnia ważną lukę w historii życia kulturalnego w Polsce.
Jedyne w swoim rodzaju wprowadzenie do kultury japońskiej.Autor miał dwanaście lat, gdy w 1964 roku zamieszkał z rodzicami w Japonii i spędził tam niemal całe swoje życie. Jak się okazało, rok ten był punktem zwrotnym w historii kraju organizującego właśnie letnie igrzyska olimpijskie. Rozpoczął się wtedy okres boomu ekonomicznego i gwałtownej modernizacji. Kerr, zafascynowany tradycyjną kulturą japońską, próbuje w książce pokazać to, co na jego oczach ulegało głębokim przeobrażeniom. Z zaangażowaniem opowiada o dawnej architekturze i wnętrzach, obyczajach, religii, teatrze kabuki, kolekcjonerstwie i kaligrafii. Książkę pisał po japońsku, dla Japończyków i jako pierwszy obcokrajowiec otrzymał za nią nagrodę literacką Shincho Gakugei.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?