Roth umarł proroczo w 1939 roku. Jeszcze wszyscy żyli za chwilę to się miało zmienić. W ostatnim roku życia pisze obfitującą w pogodne rozwiązania Legendę o świętym pijaku. Tak umie rozklepać swą pozornie realistyczną prozę, że te pełne słodyczy epizody nikomu nie przeszkadzają. Przeciwnie. Roth, jak często bywa u ludzi o sentymentalnym usposobieniu, lubi dobre zakończenia. Księga Hioba kończy się dobrze, I żył jeszcze Ijob potem sto czterdzieści lat i oglądał dzieci swoje, i dzieci dzieci swych, aż do czwartego pokolenia. I umarł Ijob stary i syt dni. Roth, ma się rozumieć, przebija to zakończenie. Jego Hiob (udręczony końcowymi cudami) żyje nadal. I nie dziwota. Nieskazitelne opowieści mają zapewniony żywot wieczny.Jerzy Pilch
Notes podróżny do prowadzenia prywatnych zapisków, ilustrowany zdjęciami Wojciecha Plewińskiego i zapiskami Jarosława Mikołajewskiego, w wyborze Marka Zagańczyka. Strony numerowane, notes z indeksem ułatwiającym porządkowanie dokonanych wpisów.
W biblijnej chronologii Księga Królów (inaczej: Księgi Królewskie) zamyka cykl hebrajskich pism historycznych z epoki sprzed niewoli babilońskiej. Księga Królów odzwierciedla ducha epoki, z jej zapotrzebowaniem na religijną literaturę narodową. Po pierwsze, jest kroniką historyczną, ujętą w chronologiczne ramy i opracowaną tak, by utrwalić dzieje obydwu żydowskich królestw, a przynajmniej najważniejsze, w opinii autorów, wydarzenia. Mniej barwna od Księgi Samuela i mniej literacko wyrafinowana, obejmuje cztery stulecia burzliwej historii Bliskiego Wschodu, powstawania i zmierzchu imperiów, wciąż zmieniających się sojuszów, bratobójczych walk, religijnych tumultów i – można odnieść wrażenie – nieustannych wojen. Mimo wszystko tła społecznego jest tu całkiem sporo, mamy nie tylko dwór i starszyznę, ale także kapłanów, wojskowych i przedstawicieli ludu, nierzadko, jeśli anegdota czy przypowieść tego wymagają, wzmiankowanych z imienia. Jednak tam, gdzie jest typową kroniką polityczną (około połowy tekstu), Księga skupia się na władcach i ich dokonaniach, wyraźnie faworyzując niektórych, innych znów zbywając kilkoma suchymi wersetami.
"Majselech" (Bajeczki), które powstawały właściwie równolegle z "Meszolim", mają pewien cel dydaktyczny. Przestarzały system nauczania w chederach zniechęcał dzieci i młodzież spragnionych nowości. A w ostatecznym rozrachunku prowadziło to do odchodzenia nie tylko od religii i tradycji. Paradoksalnie, świeckie nauczanie sprzyjało temu samemu – utracie związku z tradycyjną kulturą żydowską. Sztejnbarg pragnął, aby poprzez jego Majselech dzieci poznawały żydowską symbolikę, święta i obyczaje. Chciał też rozbudzać uczuciowość dzieci. Powiada we wstępie: „Kto lubi śmiech, ten będzie miał się z czego śmiać, kto lubi łezkę uronić, będzie miał taką sposobność, kto lubi śpiewać, znajdzie tu piosenki”. Nie używa dziecięcego języka, nie przyjmuje postawy kogoś, kto się zniża, by być równego wzrostu z dzieckiem.
Księga liter, opublikowana po raz pierwszy w 1975 roku, formą nawiązuje do Talmudu i innych ksiąg religijnych, treścią – do wielowiekowej spuścizny żydowskiej mistyki. Przeznaczona pierwotnie dla Żydów, którzy niewiele wiedzieli o tradycji przodków, szybko stała się bestsellerem. Jedni czytają ją jako podręcznik hebrajskiej kaligrafii, inni widzą w niej traktat kabalistyczny albo opowieść o chasydzkim folklorze. Zachwycali się nią Elie Wiesel i Isaac Bashevis Singer, który zauważył: „To księga miłości do żydowskich liter. Pozwala nam odczuć to, o czym kabaliści wiedzieli zawsze: że litery alfabetu nie są zwyczajnymi znakami, lecz symbolami naszej historii, naszej filozofii, żydowskiego życia. To niezwykła książka”.
Rabi Szimon ben Jochaj uczy w Talmudzie: "Jeśli na tym świecie cytujemy słowa jakiegoś mędrca w jego imieniu, to sprawiamy, że jego usta szepczą w grobie" (Jewamot 97a).
Jeśli zdarzy ci się trafić na krakowski Kazimierz, idź na stary cmentarz żydowski przy ulicy Szerokiej. Przechodząc między starymi kamieniami nagrobnymi, odnajdziesz wśród nich nagrobki Bacha, Megale Amukot, Tosafot Jom Tow, Maasei Haszem, Remu, Meginei Szlomo, rabiego Heszela i Szeerit Josef...Stań i nadstaw ucha. Wsłuchaj się z wielką uwagą w nieustający szmer głosów dziesiątków szeptów ust szepczący bez ustanku. Przystanąłem. Wsłuchałem się. Każdego tygodnia wyszukiwałem coś z ich słów i historii, które znajdują się w twoich rękach jest również zapisem ich głosów. Wielcy rabini Krakowa nadal są naszymi rabinami i nieustannie nauczają nas nowych nauk Tory, wystarczy tylko nakłonić ku nim ucha, by usłyszeć co mają nam do przekazania.
Oto książka, której nie zabrałbym na bezludną wyspę jedynie dlatego, że znam ją na pamięć!
Pierwsze zetknięcie z tekstem Babla było ważnym przeżyciem nawet dla zawołanych znawców. Krytyk i rusycysta Rene Śliwowski pisał: "Doznałem prawdziwego olśnienia: czegoś takiego nigdy dotąd nie czytałem". I dodaje tu słowa, które może zechce potwierdzić również czytelnik tego tomu: "Izaak Babel po latach wciąż zdumiewa. Nie mniej niżli przy pierwszej lekturze..."
Księgi Samuela to w istocie dzieje trzech mężczyzn: proroka Samuela oraz królów Saula i Dawida. Ale zarazem księgi te są nieprzebranym bogactwem postaci, zwłaszcza dla tych, którzy chcą się bliżej przyjrzeć kobietom biblijnym. Chcą wiedzieć, jak je postrzegano i opisywano. Mamy tu zatem kobiety bezimienne, na przykład czarownicę z Endor, partnerki królów – Abigail, Batszebę czy Michal (Michalę), a także żony zwyczajnych, choć zacnego rodowodu mężczyzn, jak Hanna. Jest córka króla Dawida Tamar, zgwałcona przez przyrodniego brata, Amnona. Są dwie „mądre kobiety” – z Tekoa i Abel Bet Maacha. Jest Rispa, nałożnica Saula, nie do końca zasadnie nazywana biblijną Antygoną, która zmusiła Dawida do godnego pochówku nie tylko jej synów, ale i samego króla Saula (II Sm 21). Pojawia się przelotnie piastunka Mefiboseta, syna Jonatana, a wnuka Saula, która ratuje chłopcu życie (II Sm 4,4).
Czytamy o kobietach przy pracy: czerpiących wodę (I Sm 9,11–13), zajmujących się kuchnią (I Sm 8,13), ale też służących „u wejścia do namiotu Zgromadzenia” (I Sm 2,22). Kobiety, zarówno hebrajskie, jak i amalekickie (I Sm 15,33), są tu ofiarami wojny; giną same bądź razem z dziećmi (I Sm 22,19). Trafiają też do niewoli: los ten spotkał między innymi dwie spośród żon Dawida, Achinoam i Abigail (I Sm 30,1–5).
W wierszach Pavesego istnieje potrzeba formy, która przekracza formę, potrzeba pieśni, która wykracza poza pieśń. Kult, jakim otaczane jest jego dzieło, odpowiada tej konieczności komunikacyjnej, pragnieniu kontaktu z innymi. Pavese wzywa, a jego wezwanie działa na czytelnika bezpośrednio, emocjonalnie. Czyż nie z takiego właśnie bodźca, zakotwiczenia na obszarze przeżyć, literatura bierze swój początek? Odczytanie tych wierszy na nowo znaczy więc tyle, co doświadczenie siły słowa, która być może odsyła poza poezję, lecz bez której poezja nie może istnieć.Valerio MagrelliPoezja jest nie tylko formą ekspresji, lecz, przez swą naturę, również myśli i kultury, która ją zrodziła, wyrażoną i skonstruowaną w językowym kodzie. I tak, świat poetycki jest konkretnym wyrazem określonego uniwersum kulturowego.Z takim przeświadczeniem inaugurujemy pierwszym tomikiem wierszy Cesarego Pavese serię ?Zeszyty z ulicy Grodzkiej?, wydawaną przez Włoski Instytut Kultury w Krakowie, który pragnie zaprezentować polskim czytelnikom poezję włoską XX wieku w wydaniu dwujęzycznym. Tomiki te umożliwią czytelnikom i wydawcom, właśnie za pośrednictwem ?Zeszytów?, prywatną i bezpośrednią lekturę, konfrontację i dialog dwóch systemów językowych, spotkanie dwóch światów i zestawienie dwóch obszarów kulturowych różnych, lecz nieodległych, które zechcą, być może, zbliżyć się do siebie poprzez poezję.
W 1952 roku napisałam Nasze dni wczorajsze, powieść, w której moje postaci straciły zdolność rozmowy. Albo raczej mówią do siebie, ale już nie w formie bezpośredniego dialogu. Znienawidziłam dialogi. W tej książce zostały one wplecione ściśle w tkaninę historii, w tkaninę o bardzo ścisłej osnowie, jak w robótce na drutach zbyt gęstej, przez co nie przepuszcza powietrza, pisała Natalia Ginzburg w 1964 roku.`Książka Nasze dni wczorajsze stanowi powieściowe pendant do najsłynniejszego utworu Natalii Ginzburg, autobiografii Lessico famigliare (Leksykon rodzinny). Także tutaj obserwatorką i sprawozdawczynią opisywanych wydarzeń jest młoda dziewczyna, która, jak się z początku zdaje, trzyma się z boku i nie do końca jest świadoma tego, co się wokół niej dzieje. Później jednak okazuje się, że w rzeczywistości jest duszą, czułą i dzielną, splotów uczuć, które wikłają się wokół niej.W tej powieści głos prowadzący narrację, monotonnie i stałym rytmem, trwa w niedojrzałości, przyglądając się światu ze zdziwieniem, pozornie na niego niewrażliwy. Natalia Ginzburg znajdowała szczególną przyjemność w konstruowaniu rodzinnych historii, którym nieodłącznie towarzyszą: dynamika uczuć i metamorfozy powiązań międzyludzkich, bogactwo charakterów, sympatie i antypatie obecne w życiu każdej prawdziwej rodziny. Są w nich wątki oczywiste i niespodziewane, rodzinna powszedniość oraz motyw niepowtarzalności i nieprzewidywalności dorastania, pokolenia za pokoleniem`.Italo Calvino
Hanoch Levin to jeden z najważniejszych dramaturgów i ludzi teatru w Izraelu. Pisarz, poeta, dramaturg i reżyser. Autor dramatów, opowiadań, piosenek, wierszy i książek dla dzieci. Twórca oryginalnego języka i świata teatralnego, przez jednych uwielbiany, przez innych krytykowany za bluźniercze, brutalne, zbyt wulgarne środki ekspresji. W 2009 roku ukazała się antologia sztuk Levina pt. ,,Ja i ty i następna wojna. Teatr życia i śmierci"", zawierająca 11 znakomitych dramatów, takich jak: ,,Krum"", ,,Sprzedawcy gumek"" czy ,,Dziwka z Ohio"", ,,Pakujemy manatki"", ,,Jakobi i Leidental"" czy ,,Udręka życia"", którą w 2011 roku wystawił Teatr Narodowy w Warszawie. Niniejszy zbiór, ,,Królestwo Wszechwanny"", prezentuje nieznane dotychczas w Polsce teksty izraelskiego autora. Takiego Hanocha Levina widzowie teatralni i czytelnicy jeszcze nie znają: jest śmieszny, przerażający, pociągający i odpychający, zaskakujący i wzruszający. To materiał na nowoczesny kabaret, nie tylko żydowski, a także propozycja szczerego i radykalnie egzystencjalnego dialogu. Takiego języka potrzebujemy, żeby sprostać nowemu paradygmatowi pojmowania siebie i rzeczywistości.
Polsko-włoski wybór wierszy Giuseppe Ungarettiego w tłumaczeniu Jarosława Mikołajewskiego.Ungaretti bcelebrowany za życia (aż do uzyskania katedry uniwersyteckiej w Rzymie za wybitne zasługi) i wszedł do historii post mortem jako jeden z największych reprezentantów poezji okresu międzywojennego we Włoszech. Jego los był podobny do losu wszystkich wielkich poetów w historii: szufladkowanie, klasyfikujące definicje zamykające go w duszących i ciasnych słowach hermetyzmu, poezji postfuturystycznej czy nowej eksperymentalnej formuły wierszyków o piorunującej bezpośredniości. Czytając uważnie wersy poety zwłaszcza zamieszczone w tym tomiku, w znakomitym przekładzie Jarosława Mikołajewskiego odnosimy wrażenie spotkania z mistrzem poezji, klasykiem literatury w całej jej wielkości i złożoności, które to określenie niesie: od tematyki poprzez język, metrykę, rytm po rym.Angelo Piero Cappello
Zbiór opowieści chasydzkich, zebranych i przetłumaczonych na język niemiecki przez Eliasberga, rosyjskiego Żyda, który korzystał przy tym z żydowskich modlitewników i popularnej książki ?Kehal chasidim?.
Zbiór, wydany po raz pierwszy w 1916 r. w Monachium, był zapewne lekturą Bubera i Scholema.
Teksty dwunastu mniejszych proroków już w starożytności zapisywano na jednym zwoju, traktując je jako pojedynczą księgę Biblii. Powody były, jak wynika z Talmudu, wyłącznie praktyczne: istniała obawa, że poszczególne proroctwa są tak krótkie, że któreś z nich może zaginąć, o ile nie zostanie włączone do wspólnego zbioru. [?] Z całą pewnością ? świadczą o tym znaleziska z Qumran ? Księga Dwunastu Proroków stanowiła całość w II wieku przed erą chrześcijańską.
Pod względem rangi proroctw ?mniejsi? nie ustępują trzem ?prorokom wielkim?: Izajaszowi, Jeremiaszowi i Ezechielowi. Zwyczajowa nazwa ?mniejsi? pochodzi zresztą dopiero od Augustyna z Hippony, który przyznawał, iż określenie to odnosi się wyłącznie do rozmiarów tekstów i nie ma w nim nic deprecjonującego. W tradycji żydowskiej mówi się po prostu o Dwunastce. Tak jak ?wielka trójka? wszyscy oni należą do grupy newiim achronim, proroków późniejszych (dla odróżnienia od newiim riszonim, pierwszych ? od Jozuego do Samuela). Księga Dwunastu Proroków zamyka drugą część Biblii, Proroków właśnie.
Szymon Dankowicz (1834?1910) ? rabin, kaznodzieja, nauczyciel ? jest dziś postacią zapomnianą i niedocenianą. Jego sylwetka wydaje się jednak warta przypomnienia z przynajmniej kilku powodów. Ze względu na związki Dankowicza z kilkoma społecznościami postępowymi opracowanie jego spuścizny i poglądów może stanowić wkład do badań nad religijnością kręgów postępowych na ziemiach polskich, może także być uzupełnieniem badań nad historiami gmin żydowskich w poszczególnych ośrodkach, w których działał. Ze względu na działalność Dankowicza na rzecz zbliżenia żydowsko-polskiego jego poglądy rzucają nowe światło na relacje chrześcijańsko-żydowskie w XIX-wiecznym Krakowie. Wreszcie biografia Dankowicza jest ciekawym przykładem modelu kariery XIX-wiecznego kaznodziei i rabina.
Znaczenie synagogi Tempel i skupionej przy niej społeczności postępowej wyraźnie zaznacza się w dziejach krakowskich Żydów. Środowisko to nie tylko zajmowało istotne miejsce w religijnym i kulturalnym uniwersum żydowskim, ale także miało niebagatelny wpływ na pozytywne relacje żydowsko-chrześcijańskie oraz kształtowanie postaw patriotycznych. Związane z nim były również tak ważne postaci jak Szymon Dankowicz, Maurycy Weber i Ozjasz Thon.
Artykuły zebrane w niniejszym tomie, którego powstanie zainspirowane jest przypadającymi w ostatnich latach rocznicami związanymi z Templem, skupiają się na wymienionych zagadnieniach. Ich autorami są pracownicy naukowi, doktoranci i studenci Instytutu Judaistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Synagoga Tempel i środowisko krakowskich Żydów postępowych pod redakcją Michała Galasa to pierwsza książka wychodzącą w serii ?Studia i materiały z dziejów judaizmu w Polsce?, która ma przedstawiać najnowsze osiągnięcia w dziedzinie badań nad religijną tradycją Żydów polskich, a także teksty źródłowe oraz zapomniane materiały i publikacje poświęcone tej tematyce.
Jak Żyd rozumie fakt, że Tora to Księga Prawa? Czym jest dla niego halacha?
Z Tory wynika treść 613 przykazań (micwot) judaizmu. Jeśli liczbę tę zapiszemy w alfabecie hebrajskim, w którym każda litera ma wartość liczbową, otrzymamy słowo TARJAG. Przykazania to 248 nakazów i 365 zakazów.
Tarjag micwot ukazuje funkcjonowanie religii żydowskiej w czasach istnienia Przybytku i Świątyni Jerozolimskiej i nadal stanowi podstawę całego żydowskiego prawa religijnego.
Książka przedstawia przykazania w takiej kolejności, w jakiej pojawiają się one w Torze: począwszy od „płódźcie i rozmnażajcie się”, aż po nakaz przepisania księgi Tory.
Każde przykazanie uzupełnione jest o komentarz, opisujący zakres przykazania, ustalony w wyniku dyskusji rabinicznych. Wskazuje on także jego praktyczne zastosowanie w naszych czasach.
Dopełnieniem jest siedem przykazań rabinicznych oraz siedem przykazań dla nie-żydów.
Całości dopełnia słownik terminów halachicznych
Czym byłaby Biblia bez owiec? Byłaby wiele uboższa! Przecież to właśnie owca jest zwierzęciem najczęściej występującym w Biblii! Jednak aż dotąd nie uhonorowano jej godnie. ta książka chce to nadrobić...
Leksykon zawiera biogramy ponad stu trzydziestu twórców zaangażowanych na przestrzeni z górą sześciu dziesięcioleci w polskie życie literackie w Izraelu. Uwzględniono zarówno uznanych pisarzy o znacznym dorobku, jak i autorów wspomnień, czasami zamykających się w jednym tomie. Przedstawiono też kilkanaście sylwetek wybitnych publicystów prasy polskojęzycznej oraz tłumaczy literatury polskiej na język hebrajski, a także literatury hebrajskiej na język polski. Oprócz informacji biograficznych artykuły hasłowe zawierają syntetyczną charakterystykę twórczości poszczególnych osób oraz wskazówki bibliograficzne. Ponadto w leksykonie znalazło się omówienie czasopism, które od lat 40. XX wieku ukazywały się w Izraelu po polsku. Odrębne noty poświęcono tytułom, które miały największy wpływ na rozwój polskojęzycznego życia literackiego w Izraelu Pozostałe periodyki omówiono zbiorczo pod hasłem Prasa polskojęzyczna w Izraelu. W osobnym artykule scharakteryzowano działalność księgarń i antykwariatów, które także miały znaczący udział w rozwoju polskojęzycznego życia literackiego.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?