Świadectwo hartu ludzkiego ducha - nadzwyczajna opowieść o niezwykłej kobiecie"Przetrwałam okrucieństwa warszawskiego getta, komory gazowe Majdanka, bestialstwo Auschwitz i bezgraniczną beznadzieję Bergen-Belsen. Straciłam rodziców, braci, siostry, ich współmałżonków i dzieci. Ale dla mnie, chociaż to nienormalne, nie jest to niczym niezwykłym. Niezwykłe jest dla mnie to, że nadal potrafiłam kochać, rozmawiać, pisać, jeść tosty i pić herbatę, po prostu żyć".Historia Elli Blumenthal, która przeżyła Holokaust i rozpoczęła nowe życie w odległej Republice Południowej Afryki, jest lekcją wytrwałości, charakteru i radości. Ze zgliszczy warszawskiego getta do nazistowskich obozów koncentracyjnych; z Polski przez Paryż i Palestynę aż do Kapsztadu. Jej opowieść to świadectwo ocalałych, relacja o wydarzeniach, o których nie wolno nam zapomnieć.W cieniu wstydu i traumy, dręczących wielu ocalałych w latach bezpośrednio po wojnie, Ella stworzyła szczęśliwy dom, w którym niewielu znało jej cierpienie. Postanowiła wieść życie pełne pozytywnej energii - życie, które ma znaczenie.O życiu Elli Blumenthal opowiada wielokrotnie nagradzany film dokumentalny I am Here (2021).Joanne Jowell - autorka, która w swoim pisarstwie łączy literaturę faktu z elementami narracji literackiej. Opowiada historie, w których daje przestrzeń wielu głosom i zgłębia wspólnotę ludzkich doświadczeń. Poprzez swoje książki celebruje niezwykłe historie z życia zwykłych ludzi. Joanne mieszka w Kapsztadzie (RPA) z mężem, trójką dzieci i gromadką zwierząt. Przeżyłam Auschwitz, oszukałam śmierć to jej siódma książka.
O getcie warszawskim napisano wiele, lecz codzienność jego mieszkańców wciąż pozostaje trudna do uchwycenia. Listy Romany Wilner do męża Aleksandra, ocalałe wbrew realiom wojennych wydarzeń, stanowią świadectwo tyle unikatowe, co intymne. Pisane zza murów getta, odsłaniają życie jednej z uwięzionych tam rodzin - matki i nastoletniego syna - pozwalając niczym przez dziurkę od klucza zajrzeć w ich świat pełen lęku i poczucia zagrożenia. To cicha, poruszająca opowieść o miłości, trosce o bliskich, bezsilności wobec tragicznych wydarzeń i niezłomnej woli przetrwania. Edycja listów, opatrzona starannym aparatem naukowym, osadza tę osobistą relację w chronologii wydarzeń w getcie i szerokim kontekście okupacji niemieckiej.
Anna Nasiłowska we wspomnieniowej książce Węzeł rodzinny opowiada dzieje swojej familii od zabójstwa św. Stanisława, w którym, wedle rodzinnej legendy, brali udział przodkowie autorki, do czasów współczesnych, ze szczególnym uwzględnieniem lat 19051980 oraz losów pradziadków i dziadków, odpowiedzialnych za wyhodowanie nowego gatunku cebuli tzw. rawskiej. Wspomnienia układają się w fascynującą opowieść o zawiłych losach polskiej inteligencji od ziemianina do profesora.
Ks. Paweł Smolikowski CR (18491926) zmartwychwstaniec, wychowawca dzieci i młodzieży w Bułgarii oraz we Lwowie. Wieloletni rektor Papieskiego Kolegium Polskiego w Rzymie. Przełożony generalny Zgromadzenia Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Ceniony spowiednik i kierownik duchowy. Teolog, filozof, historyk i pisarz. Kandydat na ołtarze. Od 2017 r. Czcigodny Sługa Boży. Straciłem bardzo wiele, bo był to prawdziwy przyjaciel, z którym mogłem szczerze i zawsze mówić, znajdując nie tylko życzliwe przyjęcie, ale też sąd o rzeczach tak prawdziwie chrześcijański. Był to prawdziwy wzór kapłana i zakonnika []. Myślę, że możemy śmiało modlić się do niego, bo przecież chyba Pan Jezus go już przyjął do siebie. Jego, który z taką gorliwością głosił życie Chrystusa w nas i zaparcie się siebie, które w życiu swoim bez przestanku praktykował. abp Adam S. Sapieha W życiu Czcigodnego Sługi Bożego Ojca Pawła Smolikowskiego odnajduję prawdziwe odbicie ducha każdego z Założycieli Zmartwychwstańców: wizję Bogdana Jańskiego, duchowość ojca Piotra Semenenki i ducha misyjnego ojca Hieronima Kajsiewicza. Rzeczywiście nazwać go tym, który był duszą Zgromadzenia i który zamykał w sobie całą jego tradycję, nie było żadną przesadą tuż po jego śmierci i nadal nią nie jest. Ojciec Paweł rozumiał i realizował wizję Założyciela. Jego (i nasz) charyzmat nadziei przynagla nas do pracy nad osobistym zmartwychwstaniem każdego i nad zmartwychwstaniem całego społeczeństwa". Paul Voisin CR
Wstrząsające zapiski więźnia Gułagu, który po "wyzwoleniu" Polski przez Sowietów przeżył cudem trzynaście lat katorgi na dalekiej PółnocyJako żołnierz Armii Krajowej Edward Buca został aresztowany przez NKWD w 1945 r. W czasie śledztw był torturowany, wielokrotnie rażony prądem. Za konspiracyjną działalność niepodległościową otrzymał od Sowietów wyrok śmierci, zamieniony ostatecznie na dwadzieścia lat więzienia i ciężkich robót.W 1953 r. w workuckim łagrze został przywódcą buntu. Deportowany do Polski w 1958 r., przed Sądem Okręgowym w Łodzi ponownie otrzymał karę śmierci. Na mocy amnestii zamieniono ją na trzynaście lat więzienia, zaliczając "łaskawie" na poczet kary pobyt w łagrach.W 2013 r. w Sądzie Okręgowym w Szczecinie Buca wywalczył odszkodowanie za to, co dane mu było przeżyć na "nieludzkiej ziemi".Oto wspomnienia niezwykłego człowieka, który uparcie nie chciał rozstać się z marzeniem o wolnej Polsce i któremu przyszło zapłacić za to więzieniem, torturami, wyrokiem śmierci, a wreszcie katorgą w sowieckiej Rosji.
W środku Gazy, na północ od palestyńskiej enklawy spustoszonej przez bombardowania, stoi kościół Świętej Rodziny. Dziesiątki rodzin tłoczą się tutaj codziennie, by znaleźć schronienie, próbując przetrwać od czasu reakcji Izraela na atak terrorystyczny Hamasu 7 października 2023 roku. Każdego dnia ludzie modlą się, by krzyż, który sięga wysoko w niebo, odwrócił pociski. Każdego dnia, z uśmiechem lub uściskiem, Ojciec Gabriel Romanelli, jedyny ksiądz w Gazie, który odmówił opuszczenia swojego kościoła i mieszkańców zniszczonej enklawy, wita wszystkich uchodźców w poszukiwaniu odrobiny pociechy, nadziei i promienia światła pośród ruin i śmierci. Papież Franciszek dzwonił do Ojca Gabriela codziennie przez ponad 18 miesięcy, aż do Wielkiej Soboty 2025 roku, by zaoferować mu wsparcie i podziękować za jego działania w parafii. Zraniony, gdy izraelska bomba spadła na jego kościół w połowie lipca, Ojciec Gabriel jest teraz świadkiem obecnego i krytycznego punktu zwrotnego z akceptacją planu pokojowego dla Gazy na ziemi, która prawdopodobnie pozostanie krajem ruiny i rozpaczy przez wiele miesięcy. W tym wyjątkowym i głęboko poruszającym opowiadaniu ze zniszczonego kraju, Ojciec Gabriel opowiada o swoim codziennym życiu: o życiu człowieka, który, wbrew wszelkim przeciwnościom, pomaga mężczyznom, kobietom i dzieciom przetrwać w sercu trwającego konfliktu o międzynarodowym zasięgu.
"Groch z powidłem" to książka, która nie porządkuje chaosu - ona go odsłania. Jest próbą literackiego zapisu przeżyć osoby chorej psychicznie, która mimo diagnozy pragnie odnaleźć swoje miejsce w świecie. Autorka świadomie rezygnuje z jednej, spójnej narracji. Zamiast niej pojawia się wielogłos: mieszają się style, gatunki i formy, tak jak mieszają się myśli, emocje i stany osoby zagubionej, próbującej nazwać samą siebie. Ten pozorny nieład nie jest błędem - jest kluczem. Oddaje wewnętrzny bałagan, niepewność, fragmentaryczność prawdy o sobie, którą można ujawnić tylko trochę, bo cała byłaby zbyt trudna, zbyt ciężka, może zbyt prawdziwa. To zapis intymny, momentami nieporadny, ale właśnie dlatego autentyczny. "Groch z powidłem" pokazuje, że choroba psychiczna nie odbiera głosu, wrażliwości ani ambicji. To książka o próbie zrozumienia siebie, o prawie do mówienia własnym językiem i o tym, że nawet w chaosie można odnaleźć sens, coś zbudować i bardzo dużo w życiu osiągnąć.
Gdy słyszysz diagnozę: nowotwór, wszystko nagle zmienia znaczenie. Patrycja Bereznowska - rekordzistka świata w biegu 48-godzinnym - robi jednak coś, czego nikt się nie spodziewa. Zamiast się zatrzymać, postanawia stanąć na starcie jeszcze raz. Być może po raz ostatni.Ostatni bieg to poruszająca, prawdziwa historia o sile i kruchości człowieka. Odsłania kulisy ekstremalnych zawodów, pokazując nie tylko wzniosłość sportu, lecz także jego fizyczne okrucieństwo i związaną z nim dotkliwą samotność. To również głęboko osobista opowieść o dzieciństwie, relacjach, lękach i odwadze, która rodzi się w chwili kryzysu.Książka ta poruszy nie tylko fanów sportu, ale każdego, kto choć raz musiał zawalczyć o siebie. Bo czasem najważniejszy rekord to nie ten zapisany w tabelach - lecz ten, który pozwala wstać i biec dalej.
To nie jest książka o macierzyństwie rozumianym jako doświadczenie prywatne ani o rodzinie pojmowanej jako bezpieczna enklawa. To książka o wstydzie będącym narzędziem kontroli oraz o pracy, która nie ma nazwy, choć podtrzymuje całe życie społeczne.To także opowieść o rodzinie pozostawionej samej sobie przez państwo, za to doskonale obsługiwanej przez rynek. O ciele - rodzącym, karmiącym, zmęczonym, pozbawionym wzniosłości, za to uwikłanym w codzienną przemoc norm, estetyk i oczekiwań.Autorka opisuje macierzyństwo jako nieustanny występ - rozgrywający się w przychodniach, szkołach, na ulicy i w domach - podczas którego kobiety mają być jednocześnie czułe i wymagające, kompetentne i bez roszczeń, obecne, ale niewidzialne. Pokazuje, jak instytucje, język i obyczaj uczą je zarządzać emocjami, tłumić gniew i wstyd, żeby system mógł działać bez zakłóceń.Ostatecznie jednak Paulina Małochleb opowiada przede wszystkim o miłości - uczuciu, które przesłaniają grube warstwy zmęczenia i dla którego brakuje języka. Żeby się do niego dobrać, trzeba szukać w literaturze, w sztuce, we własnych wspomnieniach - aż napotka się małą spoconą dłoń. Dotyk, który zakotwicza.Paulina Małochleb otwiera egzystencję macierzyńskim kluczem. Szturcha mnie ta opowieść, trudno ją zapomnieć. Dźwiga ją język, muskularny i migotliwy, do podziwu.Zyta Rudzka
Karolina Lewestam chce nam opowiedzieć o wszystkich swoich matkach: o kobietach, które zabierały ją w podróże po dolnośląskich lumpeksach i szpitalach; które na strychu, pijąc domowe wino, przymierzały używane ciuchy i inne możliwe życia; które trwały latami przy wszystkich potrzebujących opieki. O tych, które były dla niej wtedy "starymi babami" i którymi nigdy nie chciała zostać.Dziś, będąc w ich wieku, stawia pytanie o to, gdzie przebiegają granice między byciem dziewczynką, kobietą i "starą babą". I czemu tak trudno się ponad nimi porozumieć.Osią opowieści czyni ubrania - zwornik kobiecych rozmów, rekwizyt tworzenia tożsamości i wehikuł wspomnień. W centrum uwagi stawia kobiece ciało, które z ciała dziewczyny staje się ciałem matki. Które niepostrzeżenie zaczyna być walutą i towarem, by nagle przestać być obiektem pożądania. Które zdaje się być niezwyciężone, a potem nieuchronnie zawodzi.W tej intymnej, pełnej absurdalnego humoru opowieści Lewestam staje obok Miry Marcinów, Elizy Kąckiej i Katarzyny Sobczuk. Poddaje własne życie literackiemu namysłowi, mierząc się z kulturowym obrazem kobiecej młodości i starości.
"Wszystko, co przechowuję w pamięci, wiruje wokół wydarzeń w moim życiu jak woda" - pisze Lidia Yuknavitch, czyniąc z tego żywiołu centralny punkt opowieści o swoim życiu. A nie było ono łatwe. Bo czy są słowa, które mogą oddać ból matki po utracie dziecka? Czy da się opisać dorastanie w domu przepełnionym gniewem ojca? I jak przedstawić lata autodestrukcji napędzanej alkoholem, narkotykami i seksem?Yuknavitch bez lęku i zahamowań prowadzi nas przez własne doświadczenia, nie ukrywając egzystencjalnych kryzysów i nie uciekając od intelektualnych rozważań. Ma wielu przewodników, którzy pozwolili jej przetrwać lata niepewności, uzależnień i niewyobrażalnego bólu - od Joanny d'Arc po Kathy Acker, od markiza de Sade po Kena Keseya. Yuknavitch nie boi się dosadności, opisując ludzkie ciało jako metaforę tego, co przeżyte. Autorka imponuje szczerością i bezkompromisowością, odwagą, by pomimo przeciwności iść dalej. W końcu Chronologia wody to również głos sprzeciwu wobec tyranii współczesnej kultury próbującej wmówić kobietom, jak powinny żyć."W "Chronologii wody" leżałam jak w Morzu Martwym. Unosiłam się na ciepłej wodzie. Ale sól drażniła delikatniejsze miejsca i każde otarcie skóry. Taka jest ta opowieść. Nie umiałam, ale i nie chciałam z niej wychodzić. Bo Lidia Yuknavitch opowiedziała nam siebie tak, jakby pisanie było częścią jej ciała, ciała byłej pływaczki. A Kaja Gucio znakomicie to ciało przetłumaczyła. Dzięki temu "Chronologia wody" to coś więcej niż książka - to nasłuchiwanie oddechu drugiego człowieka." Mira Marcinów""Chronologię wody" Lidii Yuknavitch przeczytałem od deski do deski kilkanaście razy. Nadal ją czytam i pewnie do końca życia będę do niej wracał - po inspirację, pomysły i z czystego podziwu. To niezwykła książka." Chuck Palahniuk""Chronologia wody" to brutalna bomba, piękna i prawdziwa pieśń miłosna, bogata narracyjnie i emocjonalnie żywa, chwilami miłosierna, a czasem całkowicie bezlitosna. Każda jej strona odmieniła mnie raz na zawsze. Będę ją wszystkim polecać latami. Na taką książkę czekałam całe życie." Cheryl Strayed"Błyskotliwa, pełna lśniącego piękna "Chronologia wody" Lidii Yuknavitch przeszywa serca czytelników na wylot. Te zaczerpnięte z życia historie porażają z ogromną mocą. Wyzwalają wściekłość, strach, poczucie wolności i radość - w odważnym głosie autorki wyraża się człowieczeństwo. Nie sposób się od tej książki oderwać." Diana Abu-Jaber"To nie jest opowieść o uzależnieniu, przemocy i miłości, to triumfalne i bezkompromisowe spojrzenie na życie, które rozkwita dzięki mocy słowa pisanego." "Publishers Weekly""[Yuknavitch] mam we krwi i wiedziałam o tym, zanim ją poznałam. [] kręcę film na podstawie jej książki, zamierzam skończyć scenariusz i znaleźć świetną aktorkę - chcę napisać dla niej najlepszą rolę kobiecą. Napiszę rolę, której sama bardzo pragnę, ale której nie zagram." Kristen Stewart
Triest: port na styku Śródziemnomorza z Europą Środkową, sierota po monarchii austro-węgierskiej; niegdyś tygiel kulturowy, dziś miasto osobne. Kluczy do odczytania Triestu jest wiele, ale Jan Morris odnalazła własną drogę do tego, by go poznać i pokochać.Autorka opowiada o swojej intensywnej, trwającej od lat czterdziestych XX wieku relacji z miastem, łącząc melancholijne wspomnienia podróżniczki z pasją badaczki historii. Pisze o sukcesach i upadkach Triestu, o rozgrywających się tu konfliktach. Pokazuje zapyziałe uliczki i piękne place, zabiera nas do starych kawiarni i na mola, które kiedyś odwiedzał James Joyce. Przybliża postać Itala Sveva i innych literatów związanych z tym miastem.Jej Triest to stolica państwa Nigdzie, miasto idealne dla samotników i wyrzutków - dla wszystkich tych, którzy nie znajdują swojego miejsca na żadnej istniejącej mapie."Jan Morris wymyśliła swój własny sposób pisania o miastach, łączący historię, fantazję i portret psychologiczny miejsca. Była prawdziwą pisarką wędrowną." "The Guardian""Nie sądzę, aby istniał twórca, który dorównywałby Jan Morris pod względem spokoju i siły charakteru." Paul Theroux
"Listy znad Sprewy" to wieloletni zapis epistolarnego dialogu prowadzonego w listach Janiny Dobrowolskiej (Zulejki) do Adama, obejmujący lata 2013-2025. Jest to świadectwo relacji budowanej słowem, stopniowo dojrzewającej - mimo upływu czasu, zmieniających się realiów i geograficznego oddalenia. Adam wyłania się z nich jako uważny i przenikliwy partner dialogu, obdarzony rzadką wrażliwością estetyczną i kulturą słowa.Ta korespondencja jest czymś więcej niż prywatną wymianą myśli. To pogłębiona rozmowa o literaturze, filozofii, sztuce i muzyce, w której osobiste doświadczenie splata się z refleksją nad dziełami m.in. Platona, Goethego, Kierkegaarda, Thomasa Manna, Nabokova czy Mozarta. Listy ukazują ewolucję więzi, zmiany tonów i tematów, a zarazem niezwykłą ciągłość wrażliwości, erudycji i kultury słowa."Listy znad Sprewy" są opowieścią o mocy języka - zdolnego przekraczać granice czasu i przestrzeni, podtrzymywać bliskość i nadawać sens ludzkiemu doświadczeniu. To książka dla czytelników ceniących literaturę refleksyjną, intymną i niespieszną; dla tych, którzy wierzą, że prawdziwy dialog może trwać latami i pozostawać żywy.
Czasem trzeba upaść na samo dno, by dostrzec drogę na powierzchnięDno nie wygląda tak samo dla każdego. Ale wszyscy, którzy go sięgają, mierzą się z identycznym problemem: jak się od niego odbić.Patrycja też tam była. Lata niepowodzeń, toksyczne związki, rozwód, samotność, ciągłe poczucie bycia niewystarczającą, a do tego dzieciństwo pełne lęku, które zostawiło po sobie głębokie rany. To wszystko sprowadziło ją na skraj.Mimo to przetrwała i dziś może podzielić się swoją historią.Życie od nowa to nie poradnik. To szczera, intymna opowieść, w której osoby znajdujące się w kryzysie mogą odnaleźć pocieszenie i nadzieję. Historia o drodze przez ból, terapii, odwadze, by zmierzyć się z własnymi porażkami, i o sile, która rodzi się z kruchości.Bo nigdy nie jest za późno, by wypłynąć na powierzchnię – nawet jeśli jeszcze nie widzisz ku niej drogi.
Wstrząsająca historia miłosna i bolesna prawda o człowieku i uzależnieniach - nowa książka autorki bestsellerowego Jedz, módl się, kochaj.Głębokie i intymne spojrzenie na proces uzdrawiania i akceptacji utraty.Elizabeth Gilbert, powraca z nową książką. Autorka bestsellerów Jedz, módl się, kochaj i Wielka Magia, która pokazała milionom czytelniczek, jak żyć autentycznie i twórczo, tym razem dzieli się dramatyczną i brutalną historią swojej miłości.W 2000 roku Gilbert poznała Rayyę. Zaprzyjaźniły się, zbliżyły do siebie, aż w końcu stały nierozłączne. Diagnoza o chorobie odsłania szokującą prawdę: łączy je miłość. Zostało im kilka miesięcy, ale okazuje się to jednak dopiero początkiem koszmaru.Śmiertelna choroba i morfina podawana uzależnionej wcześniej od opiodiów Rayyi otwiera drzwi do piekła.Aż do rzeki to wstrząsające wspomnienia, które poruszą każdego, kto kiedykolwiek był pochłonięty przez miłość, namiętność, substancję czy pragnienie - i kto marzy o tym, by wreszcie się od tego uzależnienia wyzwolić."Kto raz przeczyta tę książkę, nigdy już jej nie zapomni" - Meg Mason, autorka Smutku i rozkoszy."Absolutnie mistrzowski popis szczerości. Myślę, że ta książka wielu osobom otworzy oczy" - Emma Gannon, autorka książek Table for one i Olive.
Artyści niesforni. Bez definicji. Wolni tak bardzo, że dawali wolność innym.Choć władza ludowa pragnęła kontrolować także środowiska twórcze, niektórzy ówcześni artyści i celebryci wymykali się systemowym ograniczeniom.Miron Białoszewski pisał utwory, których prawie nikt nie rozumiał, ale i tak każdy chciał obejrzeć spektakl w jego Teatrze Osobnym. Performer Andrzej Partum chadzał własnymi ścieżkami i przerywał koncerty, by wąchać sobie stopy. Członkowie Pomarańczowej Alternatywy, podając się za krasnoludki, organizowali pomysłowe happeningi ośmieszające absurdy codzienności i stosunki panujące nad Wisłą. Małgorzata Spychalska, córka marszałka Polski, uczestniczyła w szalonym życiu warszawskiej bohemy i mocno dała się we znaki pracownikom Ambasady Polskiej w Paryżu. A niezwykle tolerancyjny, kultowy Klub Utopia oferował zabawę na najwyższym poziomie i wprowadzał gości w nowe czasy.Sławomir Koper, autor ponad 20 książek o PRL-u, po raz kolejny przypomina, że ta epoka wcale nie była szara
Poznaj prawdę, której nie zobaczysz na Instagramie. The Secret DJ to książka, która zburzy twoje wyobrażenie o świecie muzyki elektronicznej. Autor odsłania to, co przemysł muzyczny od lat stara się ukryć.Narkotyki, uzależnienia i brutalna rzeczywistość za kulisami sceny, która nie ma nic wspólnego z błyszczącym światem, jaki znamy z mediów. Ta książka to nieocenzurowany, bezkompromisowy wgląd w ciemne strony DJ-skiego życia i klubowego lifestyle'u.***Światowej sławy DJ z ponad 30-letnim doświadczeniem, obserwował kulturę klubową od świtu acid house'u do zmierzchu EDM. Grał i dla tysięcy fanów w superklubach na Ibizie, i w bocznych salkach lokalnych pubów. Jego doświadczenia są przestrogą - uzależniającym i szokująco szczerym opisem świata ukrytego za kabiną DJ-a.Do bólu szczere wyznanie jednego z czołowych DJ-ów sceny klubowej, które zarówno cię rozbawi, jak i przerazi.***Błyskotliwe i słusznie ironiczne obserwacje autora odsłaniają kulisy sceny klubowej I POKAZUJĄ JĄ TAKĄ, jaką jest, czyli często bardziej mroczną, niż wszyscy wokół myślą.Co nie znaczy, że mniej intrygującą, pełną niuansów i zależności. "Co dzieje się w klubie, zostaje w klubie" - ta zasada nie obowiązuje w książce The Secret DJ.Hubert Grupa, redaktor naczelny Muno plOpowiedziana z reporterskim wyczuciem detalu i komicznym talentem do slapsticku. To najbardziej szczera relacja, jaką przeczytasz o życiu zawodowego DJ-a.BILL BREWSTER, brytyjski DJ,współautor książkiLast Night a DJ Saved My Life
Ziemianie jako warstwa społeczna zostali zniszczeni po 1944 roku przez komunistyczne władze. W okresie PRL-u systematycznie niszczono relikty ziemiańskiej kultury.
Znacząca część współczesnych właścicieli obiektów zabytkowych na terenach wiejskich, nawiązuje do historii i tradycji miejsca, poszukując źródeł historycznych i kontaktów z rodzinami spadkobierców. Często gromadzą pamiątki po byłych posesorach .
Goszyce Nowe, znajduje się w rękach spadkobierców dawnych właścicieli Marty i Michała Smoczyńskich. Od lat z mozołem remontują piękny dwór.
Pałac w Guzowie został odkupiony od gminy przez potomków przedwojennych posesorów rodzinę Sobańskich. Pomimo olbrzymiego zaangażowania wciąż pozostaje nieukończony.
Kopytowa, dwór na Podkarpaciu, to z kolei przykład realizacji pasji obecnego właściciela Andrzeja Kołdera, który kupił ten zabytek, odrestaurował go, a następnie zorganizował w nim muzeum własnych zbiorów .
Korzkiew to zamek pod Krakowem, w który tchnął nowe życie Jerzy Donimirski. Po dźwignięciu z ruiny stanowi interesujący przykład architektury obronnej, umiejętnie i ze smakiem zaadaptowanej do współczesnych potrzeb.
Petrykozy, dwór pod Warszawą. Został ocalony przez aktora Wojciecha Siemiona i stał się znanym ośrodkiem ekspozycji sztuki ludowej i miejscem spotkań środowiska artystycznego.
Sułkowice, dwór w centrum Polski, to przykład współczesnego domu rodzinnego w historycznym wnętrzu, pełniącego zarazem rolę otwartego salonu muzycznego.
Pałac w Zarzeczu na Podkarpaciu, muzeum rodziny Dzieduszyckich -dawnych właścicieli. Przykład porozumienia zawartego pomiędzy spadkobiercami i władzami samorządowymi.
HISTORYCZNE SIEDZIBY ZNOWU PROMIENIUJĄ KULTURĄ
WZMACNIAJĄC I ŁĄCZĄC LOKALNĄ SPOŁECZNOŚĆ - JAK PRZED WIEKAMI.
Kontynuacją "Powieści z życia" - planowanej na trzy tomy opowieści profesora Andrzeja Mencwela o jego rodzinie. Inaczej niż pierwszy tom pt. "Strona ojca" (Nisza, 2022) należący w całości do literatury non-fiction "Wszystko o mojej babci" łączy udokumentowane fakty z literacką fikcją, "'zdarzenia ze zmyśleniami", jak to ujął autor. Główną bohaterkę poznajemy jako prawie osiemdziesięcioletnią kobietę dyrygującą pracami po żniwach w swoim gospodarstwie w wielkopolskiej wsi. Wydaje polecenia, sama pracuje, a jednocześnie prowadzi wewnętrzny monolog, zamyśliwszy się nad całym swoim życiem. Wspomina najważniejsze dla siebie osoby i wydarzenia, nawet tak intymne jak noc poślubna (brawurowo "zmyślona" przez autora). Urodzona w 1880 roku kobieta pamięta życie "pod zaborem najpierw i za kajzera, u rodziców, całkiem dostatnio, początki naszej wspólnej z Ignacem gospodarki w nowym wieku też dobre, dwie wojny potem, od nas niby dość dalekie, ale zbrodni, mordów, ofiar ludzkich co niemiara, strach pomyśleć, a co dopiero przeżyć śmierć najbliższą, męża i ojca niewypłakaną?! W państwach to trzech albo czterech żyliśmy, okupacją ostatnią ten hitlerski Warthegau nie wiadomo jak uznać, dwa państwa polskie dodać, ile to zmian pieniędzy, cen, kosztów, rządów i przepisów, danin i podatków, rekwizycji i rujnacji - tego nie policzysz, a na ich kołchoz ostatnio, tośmy się wypięli i nic nam nie zrobili, bo cała gromada odmówiła".
Historia ludzi skazanych na Syberię i wieczną emigracjęOpuścili domy w pośpiechu, z walizkami, które miały pomieścić całe ich życie. Nigdy już tam nie wrócili. Wojna zesłała ich najpierw na Syberię, a potem zostali skazani na tułaczkę po obcych ziemiach. Stali się emigrantami nie z wyboru, lecz z konieczności - ludźmi, których dzieli wiele, ale łączy wspólny bagaż doświadczeń.Czym jest dla nich cierpienie, którego kiedyś doświadczali codziennie? Co według nich kryje się pod słowami rozstanie, tęsknota i strach, gdy wszystko, co znali, zostało im odebrane? Jak pojmują miłość, wiarę i sprawiedliwość w świecie, który wystawił ich na najcięższą próbę?Siostra Halina Pierożak, Misjonarka Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej, wsłuchała się w ich historie, spisując je i chroniąc przed zapomnieniem. To coś więcej niż wspomnienia - to głosy tych, którzy w obcym świecie nie stracili nadziei, choć zapłacili za nią wielką cenę.Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?