Rozpoznałem i nauczyłem się, że jest tyle sposobów wiary w Boga, ile jest ludzi na ziemi. Każdy wierzy na swój własny sposób. Nie da się tego dokładnie zbadać ani przedstawić na wykresach. To uczucie jest bardzo subtelne i niewymierne. Można je tylko opisać, podobnie jak jest w przypadku zapachu, bólu czy choroby. Każdy odczuwa to indywidualnie. Dla jednego ból, o którym opowiada, jest nieznośny, dla drugiego prawie nieodczuwalny. Podobnie jest z wiarą w Boga. Tak sobie myślę. Moja wiara to zbiór moich informacji i doświadczeń na temat wiary, o sposobach jakże często mylnego postrzegania tego zagadnienia ze szczególnym uwzględnianiem sposobu myślenia Boga Ojca. Moja wiara to moja przygoda w poszukiwanie pozbycia się lęku przed śmiercią i poznanie subtelnego sposobu myślenia Boga. To też historia dojścia do funkcji nauczyciela duchowego oraz opis fascynującej przygody duchowej, która nie może być pozostawiona sama sobie bez możliwości zapoznania się z jej treścią. Byłbym wielkim egoistą, gdybym moje doświadczenia zachował wyłącznie dla siebie.W przygotowaniu dalsze części książki.David Hudek - rzemieślnik, szkutnik, żeglarz, gastronom, przedsiębiorca, muzyk, kompozytor, wokalista... Założyciel zespołu Freida Bend (Facebook). Barwna postać i wszechstronnie utalentowany człowiek, który całe życie szedł za swymi celami i marzeniami, sądząc, że dadzą mu one szczęście. Zdobywał je i porzucał, szukając stale nowych dróg do samospełnienia. Jego podróże po świecie, kontakt z wieloma uduchowionymi ludźmi sprawiły, że w wieku 46 lat przeszedł duchową metamorfozę. Swoimi doświadczeniami dzieli się w książce z czytelnikiem. Czyli "Tak sobie myślę".
Darowując książkę "Mamo, opowiedz o sobie", dajesz swojej mamie więcej niż pięknie wydaną, ładnie oprawioną, nienapisaną jeszcze historię. Dajesz jej poczucie, że jest dla Ciebie ważna. Dzięki odpowiedziom na proste i wnikliwe, zawarte w dzienniku pytania dajesz możliwość spisania losów i wspomnień mamy, przelania uczuć co sprawi, że dotąd puste strony dziennika staną się dla niej podarunkiem bardzo osobistym, a dla Ciebie i całej rodziny będą stanowić bezcenną pamiątkę.Pomocą dla mamy w spisywaniu jej dziejów są zawarte w książce inspirujące, krótkie teksty dotyczące obyczajów, kuchni, kultury, mody itd. z czasów jej młodości.Elma van Vliet uświadomiwszy sobie, że jej matka jest ciężko chora, wymyśliła książkę dla mamy, zbiór pytań, które pomogłyby jej dowiedzieć się, kim naprawdę jest jej najbliższa osoba. Chciała się dowiedzieć, jaka była jako dziewczyna, poznać jej wspomnienia z dzieciństwa, jakie marzenia miała w wieku 18 lat, w kim najpierw się zakochała, jak się czuła w związku z narodzinami swojego dziecka ... Inspirowana starą holenderską tradycją spersonalizowanych wspomnień, powstała książka, którą każda mama powinna otrzymać w prezencie.Pięknie zaprojektowany notes daje możliwość zapisania odpowiedzi na pytania, na których postawienie może być kiedyś za późno.Elma van Vliet zdecydowała się rozwinąć pomysł w serię książek. Pierwsza z nich została opublikowana w 2004 r., a dziś już miliony osób na całym świecie piszą własne historie. Zapisują wspomnienia, udostępniają je i zachowują na przyszłość.Książki z tej serii są uniwersalne i ponadczasowe. Stworzyły nową markę. Tylko w Niemczech, Danii i Holandii sprzedano ponad 3 miliony egzemplarzy. Prawa do wydań zostały zakupione również przez Włochy, Hiszpanię, Węgry, Norwegię, Finlandię, Brazylię, USA. Seria Opowiedz o sobie stała się międzynarodowym bestsellerem."Dla przyszłych pokoleń cenne będzie nie to, co posiadamy, lecz świadectwo, kim byliśmy i opowieść, jak żyliśmy. Tym, co należy uwiecznić, są rodzinne historie".Ellen Goodman
"Przez całe dotychczasowe życie potrzebowałem ogromnej pomocy, ale nigdy jej nie dostałem - mam wrażenie, że byłem zawsze sam" - wyznaje główny bohater książki już na samym początku. Jego autobiograficzna historia rozpoczyna się od dwóch traumatycznych przeżyć w nastoletnim wieku - wyrzucenia ze szkoły oraz zdiagnozowania cukrzycy typu 1. Sabotowanie choroby w połączeniu z próbami nawiązywania relacji z nadopiekuńczą mamą, która nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji, i wiecznie nieobecnym tatą, to tylko wierzchołek góry lodowej tego, z czym mierzy się Mateusz. Po latach codziennej walki z samym sobą przychodzi jednak moment, kiedy trzeba powiedzieć: dość. Co doprowadziło go do tej decyzji? Mateusz w bezkompromisowy sposób dzieli się swoimi najczarniejszymi historiami, by na koniec dać sobie i innym nadzieję na nowy początek. "Dziś osiągam wszystko to, o czym skrycie marzyłem, a co zawsze wydawało mi się niemożliwe". Ta książka to gotowy przepis na sukces - dla wszystkich chorych i niechorych.Mateusz Pinnell: Wyśmiewanie mojej choroby przez rówieśników i beznadziejne relacje z rodzicami doprowadziły mnie do momentu, gdy postanowiłem przelać swoje historie na papier. Nigdy nie myślałem, że podzielę się nimi z kimkolwiek - to był mój sposób radzenia sobie z trudnymi emocjami wieku nastoletniego. Jednak po kilku latach, gdy zacząłem pracować nad zmianą swojego myślenia i przekonałem rodziców do tego samego, postanowiłem opisać również ten proces. Przez całe życie szukałem swojej drogi i wiary w to, że mogę być szczęśliwy, więc w momencie, gdy to osiągnąłem, stwierdziłem, że chcę podzielić się moimi doświadczeniami ze światem. Kiedyś sam oddałbym wiele, by otrzymać rady zawarte na tych stronach. I z taką właśnie intencją napisałem tę książkę.
Dorosłość Kończymy szkoły, pozostawiamy w tyle chaos dorastania, pozbywamy się znienawidzonych pryszczy, zapominamy o szaleństwach młodości. Przed nami całe życie - pewne, stateczne, zorganizowane, ale nie pozbawione zabawy i przyjemności. Tak! Przecież należy do nas! Sami decydujemy, jak będzie wyglądało! Czy aby na pewno?A może wcale nie jestem "dziewiątką", a zaledwie "słabą siódemką"? Może gdzieś tam czeka "szóstka", z którą "moglibyśmy zostać silną dziewiątką, razem". Ale zapatrzeni w swoje wyobrażenie dorosłości, tracimy się z oczu. Chwilę potem los obsadza nas w "najromantyczniejszym filmie na świecie", ale nie dostajemy w nim głównej roli, a jedynie "niewielką drugoplanową rólkę" i zostajemy "w żółtym szeregowym domu z dziecięcymi rowerkami leżącymi na podjeździe", a on pielęgnuje to niezwykłe uczucie, które narodziło się "przy barierce nad stawem podczas podróży służbowej do Kopenhagi"Linn Skber, norweska stand-uperka, aktorka i pisarka, która tak szczerze i dotkliwie sportretowała Młodość, powraca z równie przejmującym studium dorosłości, które po raz kolejny nabiera głębi i kształtów dzięki niezwykłym ilustracjom Lisy Aisato.
Trzy pokolenia to opowieść o świecie, który przemija właśnie bezpowrotnie. O przedwojennej inteligencji, starannie wykształconej, często pochodzącej z Kresów. O ludziach, którzy wierzyli, że Polska odzyska niepodległość, a następnie włączyli się aktywnie w odbudowę ojczyzny, swoje dzieci wychowując w duchu patriotyzmu. Kiedy zaś ponownie przyszło walczyć z wrogiem – nie wahali się jej bronić.
Ale przede wszystkim to opowieść o ich potomkini – Izie Galickiej z domu Mikulskiej. Córce lekarza psychiatry Karola Mikulskiego i pianistki Jadwigi Mikulskiej z domu Gieysztor. Iza Galicka z wykształcenia była historykiem sztuki, z zawodu inwentaryzatorką zabytków, przez wiele lat pracowała w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Opisywała skarby Mazowsza oraz innych regionów Polski. Podczas terenowych objazdów razem z Hanną Sygietyńską odkryła wiele cennych dzieł. Najważniejsze to obraz Ekstaza św. Franciszka El Greca.
Iza Galicka kochała góry – wspinaczkę i jazdę na nartach, kochała podróże – po najbliższej okolicy i po najdalszych krainach, ale nade wszystko kochała ludzi. Była ciekawa drugiego człowieka, słuchała uważnie i chętnie dzieliła się historiami ze swojego życia. Z jej opowieści, w ogromnej mierze, powstała ta książka.
Bohaterkami tej książki są gdańszczanki. Niektóre z nich znamy z imienia i nazwiska, jak Annę Renatę Breyne, Almę Richter czy Johannę Schopenhauer. Inne możemy poznać jedynie zbiorowo jako członkinie grup społecznych: zakonnic, służących, proszarek czy położnych.Obok mieszkanek Gdańska bohaterkami książki są również wybitne postaci swoich czasów, które gościły w mieście: angielska mistyczka Margery Kempe, niemiecka aktorka Karoline Bauer, kilka polskich królowych, pruska królowa Luiza. Oficjalnie nie sprawowały władzy i nie mogły samodzielnie decydować o swoim losie, ale ich wpływ na politykę, kulturę czy religię jest bezsprzeczny.Dzięki książce Proszarki, celebrytki i święte historia Gdańska po raz kolejny zostaje uzupełniona o perspektywę herstoryczną. O autorze:Michał Ślubowski absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Gdańskiego, przewodnik po Górze Gradowej i Oliwie, pracownik Hevelianum. Autor książek poświęconych gdańskiej herstorii: Czarownice, mieszczki, pokutnice (2020) oraz Proszarki, celebrytki i święte (2023). Twórca strony Gedanarium oraz współtwórca (z żoną Alicją) podkastów Makabreski i Historia Gdańska dla każdego. Współpracuje z wieloma instytucjami kultury w mieście. Mieszka na Strzyży, jest opiekunem psa Lucka.
Yeonmi Park jeszcze do niedawna była wzorową córką północno - koreańskiego reżimu. Kochała przywódcę, nie zadawała niewygodnych pytań i nie rozmyślała nad sensem dyktatury w jej rodzinnym kraju. Jej życie zmieniło się nieodwracalnie, kiedy pirackie płyty DVD nie tylko pokazały jej inny świat, ale spowodowały ciąg tragicznych zdarzeń w życiu jej bliskich.W 2007 r. matka Yeonmi uciekła do Chin, zabierając z sobą czternastoletnią wówczas córkę. Tak rozpoczęły się długie poszukiwania lepszego życia młodziutkiej Koreanki. Dziś Yeonmi Park ma 22 lata i jest jedną z najsłynniejszych kobiet, walczących o prawa mieszkańców Korei Północnej. W 2014 roku jej nazwisko pojawiło się na liście 100 Top Global Women publikowanej przez BBC.Przeżyć to dramatyczna historia podróży do wolności. Uwalnianie się od propagandy reżimu trwa do dziś - choć autorka uciekła przed nieszczęśliwym życiem w totalitarnej Korei, to jej dramatyczne wspomnienia nie znikną nigdy.Yeonmi Park urodziła się w Hyesan, w Korei Północnej, w 1993 roku. Obecnie mieszka w Nowym Jorku i studiuje na uniwersytecie Columbia.
Nancy Barile przeszła nietypową drogę: przykładna uczennica, rozczarowana realiami katolickiej edukacji, przeżyła fascynację muzyką lat 70. i stała się filarem filadelfijskiej sceny hardcore punk. Organizując jedne z pierwszych koncertów DIY w Filadelfii (między innymi dla Minor Threat i SSD) i udzielając się jako menadżer lokalnych kapel, Nancy znalazła się w samym centrum wydarzeń, podczas gdy pionierskie zespoły, takie jak Dead Kennedys i Black Flag, na nowo pisały historię muzyki popularnej. Nancy przetrwała punkowe zadymy, ostatecznie odnajdując w swoim buncie miłość i zyskując lepsze zrozumienie ludzkiej natury.
Te wspomnienia przeczą wielu stereotypom na temat postawy Żydów podczas II wojny światowej. Mówią również niewygodną prawdę o polskim antysemityzmie, odsłaniają napięcia polsko-ukraińskie, ale przede wszystkim pokazują okrucieństwo Sowietów wobec podbitych narodów: Polaków, Ukraińców, Żydów. Po wejściu wojsk sowieckich na Kresy Wschodnie, jak pisze Salomon Leder: „całe życie stało się w treści i formie wulgarne, nieznośne”. A wszelki opór skutkował utratą życia lub co najmniej wolności.
Salomon Leder (1889–1960) – urodził się w Rodatyczach, niedaleko Lwowa, w rodzinie
żydowskiego dzierżawcy i zarządcy majątków ziemskich; doktor prawa Uniwersytetu Jana
Kazimierza we Lwowie, adwokat, członek zarządu Gminy Żydowskiej w tym mieście, zaangażowany w życie społeczności Lwowa jako członek Rady Nadzorczej i radca prawny Centralnego Banku Spółdzielczego, członek Towarzystwa Humanitarnego B’nei B’rith „Leopolis” i wiceprzewodniczący Krajowej Egzekutywy Organizacji Syjonistycznej Małopolski Wschodniej.
Syjonista, a jednocześnie lojalny obywatel II Rzeczpospolitej, reprezentował poglądy centrowe, uznając, że należy na miejscu tworzyć odpowiednią bazę polityczną i społeczną dla budowania w przyszłości państwa żydowskiego.
Oddajemy do rąk czytelników tom kobiecych wspomnień z czasów powstania styczniowego: Wspomnienia Emilii ze Szwarców Heurichowej (1819-1905) i jej córki Teodory z Heurichów Kiślańskiej (1844-1920) z czasów powstania styczniowego. Stanowi on nie tylko znakomite źródło do dziejów epoki i zachodzących przemian społeczno-politycznych, ale jest także zajmującym świadectwem prywatnego życia dziewiętnastowiecznych pamiętnikarek. Pozwala przy tym na odczytanie ich indywidualnych doświadczeń, wyobrażeń o otaczającym świecie oraz o miejscu i roli kobiety w ówczesnym społeczeństwie. Utrwala obraz kobiet zaangażowanych społecznie na przestrzeni II połowy XIX wieku oraz na przełomie XIX i XX stulecia, gotowych na poświęcenie dla narodowej sprawy ale też otwartych na inspiracje, jakie niósł ze sobą ówczesny ruch emancypacyjny
Stefan Banach, Hugo Steinhaus, Stanisław Ulam, Stanisław Mazur, Antoni Łomnicki i wielu innych uczonych tworzyło w latach międzywojennych tzw. lwowską szkołę matematyczną. Współpracując ze sobą, bądź rywalizując, przeciwstawiając matematykom z Warszawy i Krakowa, dokonali wielu odkryć, zdobyli sławę, zaszczyty i zrobili międzynarodowe kariery wykładowców, a Ulam został współtwórcą pierwszej bomby atomowej. Ich burzliwe losy, osiągnięcia, kariery naukowe i pozanaukowe, dramatyczne dzieje kończące się w wielu przypadkach śmiercią od kul hitlerowskich okupantów, opisuje Urbanek na tle zmieniającego się życia politycznego i kulturalnego Polski w czasie dwudziestolecia międzywojennego, w trakcie i po II wojnie światowej.
Czy możliwa jest przyjaźń z kimś, kogo inni nie widzą? Z kimś, kogo inni nie słyszą?Tak, ale to byłaprzyjaźń, która zniszczyła kilka lat mojego życia,przyjaźń, która nie była prawdziwą przyjaźnią,przyjaźń, którą zapamiętam na zawszeSukces, perspektywa lepszego życia, pewność siebie, radość- takie obietnice otrzymałam od mojej nowej "przyjaciółki". Przysięgała, że dotrzyma słowa i że tylko z nią będę szczęśliwa. Uwierzyłam jej Rady anoreksji wydawały mi się bardzo pomocne. Byłam pewna, że dzięki nim zbuduję życie, o jakim zawsze marzyłam. Ale czy tak się stało? Czy nie za szybko jej zaufałam?Opowiedziałam swoją historię po to, aby ostrzec inne młode osoby lub pomóc tym, które obecnie walczą. Książka jest skierowana do wszystkich, którzy mają problem z akceptacją siebie i błędne przekonanie o tym, że ich wartość zależy od wyglądu. To trudne wyznanie przedstawiające na moim przykładzie nie tylko rozwój zaburzeń odżywiania, lecz także to, jak zmienia się obraz naszego ciała i jaką "siłę" daje nam głód.Trzymasz w ręku moją historię. Trzymasz w ręku najlepsze, moim zdaniem, lata życia- młodość, która niestety nie była taka, jaką sobie wyobraziłam, będąc dzieckiem.Smutek, płacz, rozczarowanie, żal, niemoc, wyczerpanie- tymi słowami mogę opisać moją przeszłość. NIECH BĘDZIE ONA DLA MNIE I DLA CIEBIE LEKCJĄ. Nie popełnij tych błędów, które ja popełniłam!"Co według mnie jest najważniejsze w walce z chorobą? Patrząc na moje doświadczenia, mam tylko jedną odpowiedź: "
SABINA BŁAWACKA - urodziła się 28.10.1983 roku w Krakowie.Należy do Krakowskiego Klubu Fotograficznego, ma certyfikat coacha ICI, uczestniczyła w kursie na asystenta zdrowienia, udziela korepetycji dzieciom i młodzieży z jęz. francuskiego.Ta książka to jej debiut.
Adam Jerzy Czartoryski w opublikowanej w 1860 roku obszernej biografii Juliana Ursyna Niemcewicza napisał o nim, że () widział i przebył najważniejsze naszego wieku zdarzenia, niesłychane przewroty, olbrzymie szczęścia, nagłe klęski, wzniesienia i upadki, odbudowania i znowu ruiny, i był za każdą zmianą ciągle wypadkami miotany. Najczarniejszy okres w jego długim i bujnym życiu stanowiły z pewnością dwa lata spędzone w niewoli rosyjskiej. Zwłaszcza, że trafił do niej po okresie rozbudzonych nadziei na wydźwignięcie Rzeczypospolitej najpierw za sprawą głębokich reform ustrojowych, a kiedy te zastopowano, drogą powstania zbrojnego. Swojego doświadczenia z niewoli nie pogrzebał w mrokach niepamięci, nie wyparł, choć byłoby to najzupełniej zrozumiałe. Zrelacjonował ją na piśmie, przejmująco i wielostronnie: jako próbę charakteru, ekstremalne wyzwanie dla sił fizycznych i moralnych, jako czas szczególnego rodzaju kontaktów ze współwięźniami i nadzorcami, wreszcie jako wtajemniczenie w przepastne i niepojęte dla ludzi Zachodu imperium rosyjskie.
Tak w Polsce się nie pisze - napisał o Bobkowskim Roman Zimand. Miał rację, do dziś nikt mu nie dorównał - stylem i przenikliwością. Wydanie I w tej edycji. Poprawione i uzupełnione.Szkice piórkiem to niezwykły zbiór esejów autorstwa Andrzeja Bobkowskiego, który na stałe wpisał się w kanon polskiej literatury. Książka ta jest doskonałym przykładem, jak w sztuce pisania można połączyć przenikliwość z unikalnym stylem, co sprawia, że nie tylko fascynuje, ale i skłania do głębszej refleksji.
Niesamowita historia życia jednego z najsłynniejszych awanturników wszech czasów Casanova zdobył tyle kobiet, że jego nazwisko stało się w wielu językach synonimem uwodziciela. Jego pełne wzlotów i upadków życie obfitowało w przygody, podróże i miłosne podboje. Zwiedził prawie całą Europę i mieszkał w wielu osiemnastowiecznych stolicach, gdzie poznał najsłynniejszych ludzi tamtej epoki – Woltera, Fryderyka Wielkiego czy carycę Katarzynę. Bogacił się i bankrutował. Siedział w więzieniu, aresztowany pod zarzutem uprawiania czarów, a później był przyjmowany na dworach możnych tego świata, między innymi przez Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jednak i w Polsce nie obeszło się bez skandalu – Casanova pojedynkował się z powodu kobiety z magnatem Franciszkiem Ksawerym Branickim. Pamiętniki są fenomenalnym obrazem epoki – obyczajów, niepohamowanych namiętności, szalonych miłości i zaciekłych nienawiści. Casanova z wielkim literackim talentem przedstawia nam barwną galerię postaci, od królów i filozofów do najgorszych szumowin, i odmalowuje żywy portret tamtych dalekich czasów – z brzękiem szabel, hukiem pistoletowych wystrzałów, tętentem kopyt, napadami bandytów i stukiem sztonów na karcianych stolikach.
,,Szaman Morski to kolejna książka kpt. Karola Olgierda Borchardta, w której humorem przedstawione zostały sylwetki kapitanów tworzących morską historię Polski. Tytułowy Szaman to kpt. Eustazy Borkowski antyteza pomnikowej sylwetki kpt. Mamerta Stankiewicza, uwiecznionego na łamach największej książki Borchardta ,,Znaczy Kapitan. Ale jest to także postać nietuzinkowa, ,,zaklinacz morza, niewyczerpane źródło anegdot. Mimo upływu lat opowieść o nim wciąż stanowi źródło radości i okazję do wspomnień, kiedy ocen przemierzały transatlantyki pod polską banderą.
Sentymentalna podróż do czasów młodości kinomana, który przekuł swą miłość do kina w twórczy zapał filmowca. To też PRL widziany oczami młodego marzyciela, ówczesna przaśna rzeczywistość, transformacja i w końcu epoka pełnego nadziei kapitalizmu, często przynoszącego rozczarowanie.Andrzej Lorenc, z urodzenia wrocławianin, snuje wspomnienia o swoim życiu zapalonego miłośnika kina i filmowca amatora od lat 50. XX wieku do czasów dzisiejszych. W swej opowieści dokumentuje cząstkę dziejów amatorskich klubów filmowych prężnie działających w okresie PRL. Wraca też pamięcią do Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Amatorskich Pol-8 odbywającego się w Polanicy-Zdroju w latach 1965-2010. Szczegółowo opisuje osiągnięcia zarówno Sióstr i Braci Filmowców, jak i swoje, poświęcając wiele miejsca własnym inspiracjom twórczym i sposobom realizacji obrazu filmowego.Autor ratuje od zapomnienia fascynujący fragment historii polskiego filmu amatorskiego, ale też daje nadzieję na jego nowe życie.dr Klaudia Dróżdż
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?