Książka Wielcy i dziwacy to zbiór opowiadań Wojciecha Wiśniewskiego o tym, dlaczego i jakich okolicznościach prowadził swoje wywiady z pisarzami. Kim byli, jakie mieli poglądy, zachowania i reakcje, przyzwyczajenia i nawyki, a nawet dziwactwa, których wcale nie ukrywali. Dygat, Redliński, Bryll, Świrszczyńska, Marian Brandys, Juliusz Wiktor Gomulicki, ale też Erwin Kruk i Bogdan Wojdowski – to i tak nie wszyscy bohaterowie. A każdy z nich widziany jest oczami Wojciecha Wiśniewskiego, czasami z zachwytem, innym razem z dystansem i ironią. Na pewno z bardzo osobistej perspektywy, co jest szczególną zaletą jego najnowszej opowieści.
Autorami dialogów byli m.in. Platon, Plutarch, Lukian, Cyceron, a z bliższych nam Mistrz Wincenty zwany Kadłubkiem, Mateusz z Krakowa czy Andrzej Krzycki oni położyli fundament pod różnorodną tradycję tego gatunku, w której zmieszczą się dzieła o różnej tematyce i wspólnej formie.Trzech przyjaciół spotyka się co jakiś czas na pogawędkę. Z pozoru dzieli ich niemal wszystko: losy życiowe, wykształcenie, droga kariery Łączy Wrocław, Uniwersytet Wrocławski i Zrzeszenie Studentów Polskich jedynew swoim rodzaju w krajach bloku radzieckiego.Rozmawiają o wszystkim, lecz przede wszystkim o Polsce widzianej z odmiennych perspektyw: historyka i dyplomaty, reżysera teatralnego i uchodźcy, geologa i odkrywcy. Poruszają wątki historyczne, życiowe, emocjonalne, naukowe Odnoszą się do wydarzeń z ostatnich 80 lat naszych dziejów widzianych nierzadko z centrum ich przebiegu. A Wrocław jest nie tylko miejscem dyskusji, lecz jej zwornikiem, motywem wspólnym i punktem odniesienia. W ten sposób, przywołując osobiste wspomnienia, przyczyniają się do ugruntowania jego polskości.
Oskar Singer (1893-1945) to jeden z najważniejszych autorów tekstów dokumentujących życie w getcie w Litzmannstadt, jak nazywała się oficjalnie łódź w okresie okupacji hitlerowskiej. Singer, piszący po niemiecku czeski Żyd, dziennikarz i dramaturg, był w łódzkim getcie pracownikiem, a z czasem kierownikiem Wydziału Archiwum. Ten instytucjonalny kontekst tłumaczy specyficzny charakter jego tekstów i narzuca szczególny tryb ich lektury. Autor nie miał możliwości nazywania wprost grozy życia dziesiątków tysięcy ludzi stłoczonych na niewielkim obszarze, głodujących, poddanych eksterminacyjnemu terrorowi władz niemieckich. Jego teksty miały w jakiejś mierze oficjalny, a niekiedy wręcz propagandowy charakter. W pozytywnym tonie Singer relacjonuje pracę i osiągnięcia działających w getcie różnych resortów" produkcyjnych, wspierając opisy danymi liczbowymi i tabelami. Zarówno te dane, jak i same relacje mają potwierdzać zaradność i pracowitość mieszkańców getta, a tym samym ich dającą nadzieję na przetrwanie przydatność dla Niemców, zgodnie z zasadniczą ideą żydowskich władz łódzkiego getta: Naszą jedyną drogą jest praca". Prawda o życiu w getcie ujawnia się między wierszami reporterskich relacji, w rozdźwięku między optymizmem tonu a przedmiotem opisu, gdy jest nim na przykład proces powstawania z resztek żywności, z podgniłych ziemniaków i warzyw, sałatki jarzynowej" dla wygłodzonych mieszkańców getta. Niekiedy zresztą groza wydarzeń ujawnia się wprost, gdy Singer rzeczowo relacjonuje deportację z getta, w tym tak zwaną wielką szperę we wrześniu 1942 roku, kiedy wszystkie dzieci do dziesiątego roku życia i osoby starsze, niezdolne do pracy, wywieziono do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Publikację sfinansowano ze środków Funduszu na rzecz Nauki Polskiej w ramach nagrody Copernicus 2022 dla Krystyny Radziszewskiej.
Miał czternaście lat, gdy zobaczył ojca na kolanach z lufą karabinu przy głowie. Miał dziewiętnaście, gdy wyzwalał Polskę jako podporucznik artylerii. Miał czterdzieści trzy, gdy ta sama Polska kazała mu się wynosić. "Jeśli Żyd chce być uznany za Polaka - rozsądek widać doradza, by stał się uchodźcą" - napisał pod koniec życia.Badał wykluczenie, bo poznał je wielokrotnie na własnej skórze. Niechciane dziecko. Jedyny Żyd w klasie. Chłopiec, który czytał Jacka Londona, bo niemiał z kim grać w piłkę. Potem - uchodźca, żołnierz, komunista, rewizjonista, wygnaniec i jeden z najczęściej cytowanych myślicieli współczesnego świata.Bauman wprost i swoimi słowami opowiada o ucieczce z bombardowanego Poznania i krzyku "Tu jest moja mat'!", który uratował rodzinie życie na sowieckiej granicy, o fascynacji komunizmem czy straconych złudzeniach po referacie Chruszczowa. Wraca do Marca '68, pogróżek oraz wyjazdu, z którego nie było powrotu.Gdy w Europie powraca język wykluczenia, a granice znów dzielą ludzi na "swoich" i "obcych", wspomnienia Baumana czyta się nie jak historię minioną, lecz jak ostrzeżenie - napisane przez kogoś, kto każdy z tych mechanizmów przeżył osobiście.
Czasem, by zostać matką, trzeba zaufać innej kobiecie Co robić, gdy marzenie o macierzyństwie okazuje się nieosiągalne? Autorka „Ciąży we troje”, szczęśliwa i spełniona zawodowo kobieta, musiała stanąć przed tym najtrudniejszym w życiu dylematem. Gdy kolejne próby in vitro kończyły się niepowodzeniem, zdecydowała się na wynajęcie surogatki. Ta książka to poruszający zapis doświadczeń ze spędzonych we troje dziewięciu miesięcy. Tworzą ją zarówno opowieści autorki – gęste od buzujących w niej, skrajnych emocji – jak i fragmenty pamiętnika Amelii, kobiety, która umożliwiła jej macierzyństwo i z którą połączyła ją wyjątkowa więź. Jak wygląda relacja z surogatką? Kim ona staje się w życiu rodziny oczekującej dziecka? I czy małego człowieka, którego nie nosiło się w łonie, można pokochać matczyną miłością? „Ciąża we troje” odpowiada na te i wiele innych pytań. Ta osobista, przejmująca i wielogłosowa historia odczarowuje stereotypy oraz przełamuje tabu, a przez to udowadnia, że współczesne rodzicielstwo może mieć wiele twarzy.
Była dziewczynką z ceną 9000 dolarów na metce. Dziś jest kobietą, której udało się uciec. Prawie 15 milionów dziewcząt na świecie jest co roku zmuszanych do małżeństwa. Jedną z nich miała być Sonita Alizada. Gdy po raz pierwszy wystawiono ją na sprzedaż, miała dziesięć lat i sądziła, że to tylko zabawa w przebieranki. Szybko zrozumiała, że w jej kulturze ślub jest dla panny młodej raczej rodzajem pogrzebu. Kiedy pierwsza transakcja nie doszła do skutku, Sonita znów trafiła na rynek matrymonialny – została wyceniona na 9000 dolarów. Tyle potrzebowała jej rodzina, by opłacić żonę dla jej brata. Od niej samej oczekiwano posłuszeństwa: miała dzielić łoże z nieznajomym mężczyzną, urodzić mu dzieci, a potem przekazać im w spadku ten sam koszmar, jaki był jej udziałem. Ale Sonita chciała czegoś więcej. To opowieść o ucieczce z Afganistanu i drodze ku wolności – historia dziewczyny, która zamiast milczeć, zaczęła mówić własnym głosem, wyzwoliła się z przemocy i dziś realizuje swoje marzenia: robi w Stanach zawrotną karierę raperki. Ale przede wszystkim jest to książka o nietraceniu nadziei. Sonita Alizada (ur. w 1996 r. w Heracie, Afganistan) – afgańska raperka, poetka i aktywistka na rzecz praw dziewcząt, znana z występowania przeciwko przymusowym małżeństwom i przemocy wobec kobiet. Po ucieczce jej rodziny z Afganistanu dorastała jako nielegalna uchodźczyni w Teheranie. Jako dziesięciolatka miała zostać wydana za mąż, a gdy sześć lat później groziła jej kolejna sprzedaż, napisała utwór „Córki na sprzedaż” (znany też jako „Panny młode na sprzedaż”), który szybko stał się viralem i przyniósł jej międzynarodowy rozgłos. Jej historia została przedstawiona w filmie dokumentalnym „Sonita” w reżyserii Rokhsareh Ghaemmaghami – obraz miał premierę na Sundance Film Festival w 2016 roku i zdobył tam m.in. Grand Jury Prize i Audience Award w sekcji World Cinema Documentary. Od 2015 roku mieszka w USA. Studiowała na Bard College (m.in. muzykę i prawa człowieka); swoją twórczość oraz wystąpienia publiczne wykorzystuje do działań na rzecz edukacji i wolności wyboru dla dziewcząt. Jedna z „BBC 100 Women” 2015 roku, laureatka Nagrody Matki Teresy, a także wielu innych wyróżnień. Jej historia została opisana w ponad 150 publikacjach w 20 krajach przez tak znane media jak CNN, NPR, BBC, „Cosmopolitan”, „Forbes”, „Time” i „Teen Vogue”. „Jej pogodny, pełen energii głos sprawia, że ta trudna historia wydaje się lekka, optymistyczna i pełna nadziei. Klarowna narracja ujawnia natomiast talent Sonity nie tylko jako autorki tekstów piosenek, lecz także jako pisarki. To podnoszące na duchu wspomnienia najsłynniejszej afgańskiej raperki”. „Kirkus Reviews” „Bezpośrednia proza Alizady skutecznie oddaje utratę niewinności, gdy narratorka zaczyna rozumieć ciężary nakładane na kobiety… To inspiruje”. „Publishers Weekly” „Byłam na sprzedaż” zdobyła Alex Award – wyróżnienie dla książek pisanych z myślą o dorosłych, które są wartościowe i satysfakcjonujące również dla młodzieży.
Seria JERZY GIEDROIC I to wspólne przedsięwzięcie Stowarzyszenia Instytut Literacki Kultura oraz Uniwersytetu Łódzkiego. Publikacje mają udostępniać i przybliżać historię oraz dorobek Instytutu Literackiego w Paryżu. Proponujemy Czytelnikom indywidualne i zbiorowe monografie naukowe; naukowe edycje archiwaliów i korespondencji z zasobów Archiwum Instytutu Literackiego oraz problemowe antologie tekstów z Kultury i Zeszytów Historycznych, a także reedycje wybranych książek opublikowanych w ramach Biblioteki Kultury. Prezentowana edycja nie tylko bardzo różni się od dotychczasowych wydań korespondencji Redaktora, lecz także w przyszłości będzie uchodziła za wyjątkową. Bynajmniej nie z powodu nie-dostatku czy wręcz braku wątków, które jakże często powracały w listach wymienianych z Czesławem Miłoszem, Jerzym Stempowskim lub Józefem Wittlinem. Wcale nie dlatego, że niemal ani słowem nie wspomina się w niej o kwadraturze geopolitycznego koła, nad rozwiązaniem której Jerzy Giedroyc oraz Juliusz Mieroszewski łamali sobie głowy przez ćwierć wieku. Z jakiej to zatem przyczyny? Ponieważ w korespondencji Redaktora z Zofią Hertz lub Zygmuntem Hertzem (a sporadycznie z Zofią i Zygmuntem Hertzami) często, a nawet bardzo często jest mowa o tym, o owym i jeszcze o tamtym, a w listach do/od innych osób nie albo bardzo mało, tyle co nic.Z Wprowadzenia To publikacja przygotowana z niezwykłą skrupulatnością, znawstwem oraz na podstawie solidnego warsztatu edytorskiego i źródłoznawczego. Stanowi cenne źródło do poznawczego zajrzenia za kulisy pracy osób kluczowych dla funkcjonowania Instytutu Literackiego.prof. dr hab. Jan Pomorski Edycja jest nowatorska. Mnogość wątków, ich różnorodność oraz ich wyświetlenie/naświetlenie z różnych perspektyw, dotąd w literaturze nieobecnych, jest imponująca.dr hab. Krzysztof Kloc, prof. UKE
To nie jest książka o sile. To opowieść o tym, co się dzieje, gdy przestajemy być dla wszystkich - i zaczynamy być dla siebie.Autorka zabiera nas w intymną podróż przez punkty zwrotne kobiecego życia: momenty, które zmieniają. Kiedy kończy się to, co znane. Kiedy trzeba opuścić, co bezpieczne. Kiedy odnajdujemy siebie - nie tę idealną, ale tę prawdziwą.To książka o czułości, która staje się decyzją. O relacjach, które uczą. O życiu, które nie musi być perfekcyjne, żeby było pełne.Pisana z głębi serca dla kobiet, które mają dość udawania.Dla tych, które chcą wrócić do siebie - krok po kroku, bez pośpiechu.Być może znajdziesz tu swoją historię. A może napiszesz ją od nowa.
Aby zrozumieć jej decyzję, trzeba pamiętać o jej głębokim przeświadczeniu – jako matki i jako lekarza – że dziecko, które w sobie nosiła było istotą, która miała takie same prawa, jak pozostałe dzieci, chociaż od jego poczęcia upłynęły zaledwie dwa miesiące.
(Piotr Molla, mąż świętej)
Lekarka, pediatra i matka rodziny.
Pełna pasji entuzjastka życia i przyrody.
Miłośniczka jazdy na nartach, dobrego teatru i modnych ubrań.
Kiedy pod koniec drugiego miesiąca ciąży zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy, podjęła decyzję, by urodzić dziecko kosztem własnego życia.
Święta Joanna Beretta Molla.
Ta książka zawiera jedyny tak obszerny, do bólu szczery, a momentami wręcz intymny wywiad z Piotrem Mollą, mężem świętej. Po latach od śmierci żony Piotr opowiada, jak poznał Joannę i co go w niej zafascynowało od pierwszego momentu. Pamięcią wraca do najpiękniejszych lat ich wspólnej drogi i mówi, jak Joanna na co dzień łączyła życie zawodowe z obowiązkami żony i matki. Ze wzruszeniem wspomina, w jakich okolicznościach dowiedzieli się o chorobie i jak wyglądały ich ostatnie wspólne miesiące.
W nowym rozszerzonym wydaniu tej książki zamieszczono fragmenty pism i modlitwy autorstwa św. Joanny, niepublikowane dotąd świadectwo Piotra złożone przy rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego oraz liczne fotografie z archiwum rodzinnego.
Historia tej świętej od lat inspiruje wiernych w całej Polsce.
Profesor Tadeusz Popiela (ur. 1933) - wybitny polski lekarz, chirurg, gastroenteolog i onkolog, wieloletni rektor Akademii Medycznej w Krakowie, prezydent European Society of Surgery, doktor honoris causa Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, Akademii Medycznej w Warszawie i we Wrocławiu, a to niejedyne tytuły, osiągnięcia, zasługi profesora - w rozmowie ze Stefanem Ciepłym o życiu i medycynie. Przedstawiają w niej życiowe (nie tylko medyczne, często także poltyczne) wybory Profesora. Fascynująca biografia wybitnego lekarza! Jak pisze prezydent Aleksander Kwaśniewski: Bohater - wybitny lekarz, uczony, profesor, rektor i wychowawca wielu pokoleń chirurgów oraz zawsze wrażliwy społecznik. Człowiek lewicy w pasjonującej rozmowie o życiu, historii, medycynie i codziennych zmaganiach dla dobra ludzi. Rozmowa rozpoczęła się przed ponad dwoma laty w gabinecie Profesora przy ulicy Goetla w Krakowie. Miała przy tym przeszło dwieście epizodów (nagrań), drugie tyle ich korekt i autoryzacji, wreszcie w sferze niemedycznej(bo dziennikarz Stefan Ciepły jest nieomal rówieśnikiem bohatera) dziesiątki sporów o kształt przeszłości.Stąd fabuła rozważań Profesora o życiu i medycynie jest może niekonsekwentnie „rwana”, ale też na przestrzeni przeszło 90 lat życia Profesora różne wątki siłą rzeczy mogły być ujęte tylko fragmentarycznie.
Świat Patti Smith w „Roku Małpy” olśniewa osobliwością. Tu sen miesza się z rzeczywistością, dobre zjawy z przeszłości spotykają się z politycznymi demonami teraźniejszości, a wszystkiemu przyświeca pochwała codzienności w duchu poezji Williama Carlosa Williamsa. Smith z czułością wspomina tych, którzy już odeszli, rozmyśla nad największymi dziełami literatury i nie boi się pytać o niepewną dla świata przyszłość. „Rok Małpy” to poetycki manifest zaangażowanej artystki i intymny autoportret ikony amerykańskiej popkultury. „Zachwycająca, oniryczna […] niewielka książka pełna melancholii. Wspomnienia punkowej poetki przegląda się jak stertę starych polaroidów w jej nowojorskim mieszkaniu – „kolejne talizmany na naszyjniku bezustannych podróży”.” „Entertainment Weekly” „Sen na jawie pełen wspomnień […]. Smith wszędzie widzi mistyczne powiązania – podążając za jej słowami, zaczną je widzieć także czytelnicy.” „The New Yorker” „Porywająca podróż przez sny i życie Patti Smith. Rzeczywistość miesza się tu z fikcją, przenikają się prawdziwi i zmyśleni bohaterowie. Autorka przegląda się w metalicznej powierzchni tostera i stwierdza: „odkryłam, że wyglądam jednocześnie młodo i staro”. To idealnie ukazuje jej duszę .” Maureen Dowd, „The New York Times” „Smith zaczęła pisać „Rok Małpy” w pierwszym dniu 2016 roku. Rok ten przyniósł jej wiele zmian: artystka poczuła, że się starzeje, straciła przyjaciół, towarzyszyło jej wszechogarniające poczucie zawodu. Autorka zestawia osobistą narrację z opisem krajobrazu. Granica między fikcją a rzeczywistością się zaciera […]. Ta fascynująca opowieść o poszukiwaniu sensu w trudnych czasach pokazuje talent poetycki Patti Smith.” Christian Allaire, „Vogue” „Od 1975 roku Patti Smith zaciera granice między muzyką, poezją a prozą, wyjąc z żalu i krzycząc z radości, czy to na scenie, czy w swoim pisarstwie. „Rok Małpy” jest zbiorem jej najnowszych prozatorskich obrazów […]. W tej cienkiej książce pełnej wizji Smith błąka się po Stanach, odwiedza swoje ulubione miejsca, jeździ z nieznajomymi, stąpa po rozmytej granicy między rzeczywistością a snem i ubolewa nad wynikami wyborów prezydenckich w 2016 roku. Ale gdy tylko popada zbyt głębokie przygnębienie, na niebie pojawia się słońce. Przez chwilę „nie ma w niebiosach niczego na podobieństwo udręki prawdziwego życia”, lecz „już niedługo zdarzy się coś wspaniałego”.” Leigh Haber, „O. The Oprah Magazine” „Rok Małpy to fantastyczny dziennik snów pełen obrazów, rozmów i rozmyślań, także nad tym, co łączyło Smith z dwójką jej najstarszych i najdroższych przyjaciół – dramaturgiem Samem Shepardem i producentem muzycznym Sandym Pearlmanem, który zmarł w czasie, gdy powstawała książka. Autorka nigdy nie była tak blisko połączenia dojrzałości swoich ostatnich dzieł z improwizowaną dzikością wczesnych wierszy i tekstów piosenek.” Andrew Barker, „Variety” „Melancholijny nastrój i poetycki język wyróżniają tę książkę spośród innych dzieł Patti Smith. […] Smith opisuje kawiarnie, wyprawy autostopem, dziwne motele w Santa Cruz i swoje sny. Z wielką czułością opowiada też o wizytach u Sama Sheparda w ostatnich miesiącach jego życia i o pomaganiu mu w ukończeniu jego książki.” Jane Ciabattari, BBC
Wspomnienia Mieczysława Jałowieckiego (1876-1962) czyta się jak pasjonującą powieść. To barwna, po sarmacku subiektywna wizja świata, jego realiów i obyczajowości, osobisty komentarz do wydarzeń historycznych.Autor urodził się w Syłgudyszkach na Wileńszczyźnie, "na skraju" Imperium Rosyjskiego. Za sprawą wielkiej historii i życia bogatego w gwałtowne odmiany losu stał się świadkiem wydarzeń burzących otaczające go społeczeństwa i państwa. Należał do kresowego ziemiaństwa i być może do ostatniego pokolenia, dla którego duchową ojczyzną było dawne wielonarodowe Wielkie Księstwo Litewskie. Jednocześnie - aż do rewolucji rosyjskiej 1917 roku - przynależał do zamożnej i uprzywilejowanej warstwy imperium carów. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został w 1919 roku pierwszym przedstawicielem rządu Rzeczypospolitej w Gdańsku i przebywał w Wolnym Mieście do początku roku 1921. Potem osiadł jako ziemianin w Kaliskiem. Po II wojnie światowej, na emigracji w Anglii, spisał wspomnienia o świecie, który nieodwracalnie przeminął.Będąc bacznym obserwatorem, a niekiedy aktywnym uczestnikiem historii, Jałowiecki daje czytelnikowi okazję przyjrzenia się z bliska życiu różnych środowisk i różnym wydarzeniom. I jest to lektura rozmaita: opowieści o dworach zagubionych wśród litewskich borów przepełnia nostalgia, ale wątek rywalizacji wywiadów w wojennej Rosji czy epizody gdańskie z lat 1919-1921 są godne powieści sensacyjnej. Uzupełnienie barwnych wspomnień stanowią komentarze Autora, bardzo subiektywne, pisane z patriotycznym zaangażowaniem, często niezwykle gorzkie, a czasem zaskakująco aktualne.Obecna edycja wspomnień Mieczysława Jałowieckiego obejmuje trzy części, wydane pierwotnie (w latach 2000-2003) jako osobne książki; są to: Na skraju Imperium, Wolne Miasto oraz Requiem dla ziemiaństwa.Po raz pierwszy książka została uzupełniona o ponad 30 ilustracji pochodzących ze zbiorów rodzinnych: fotografie oraz nigdy dotąd niepublikowane grafiki i akwarele autorstwa Mieczysława Jałowieckiego.
Egodokumenty – do których zalicza się Dzienniczek Marty Łosiowej – są źródłami historycznymi na wskroś osobistymi i subiektywnymi, lecz wyjątkowymi ze względu na autentyczność myśli i spostrzeżeń, kronikarski charakter dostarczający niepodważalną faktografię […] Dlatego z radością przyjąć należy kolejną tego typu publikację, umożliwiającą i ułatwiającą badania różnorodnych problemów podniesionych świadomie lub nieświadomie przez Autorkę. Oprócz losów rodziny, przedstawianych dzień po dniu, otrzymujemy obraz relacji Polaków z Niemcami, Żydami, Ukraińcami w latach okupacji niemieckiej na Lubelszczyźnie, relacji społecznych ziemiaństwa z innymi grupami społecznymi, poznajemy recepcję wydarzeń wojennych i tuż powojennych, metody radzenia sobie z wyzwaniami, znaczenie religii, strach przed Sowietami, stosunek do wolnomularstwa i szereg innych zagadnień społecznych. […] Opublikowany Dzienniczek zainteresuje zapewne nie tylko profesjonalnych badaczy, ale również szerszy krąg czytelników, pragnących samodzielnie obcować z bohaterami wydarzeń historycznych. Z recenzji dra hab. Tomasza Łaszkiewicza, prof. IH PAN Jest to niezwykle cenny dokument opisujący życie rodziny ziemiańskiej w czasie okupacji niemieckiej oraz w pierwszych miesiącach rządów komunistycznych. Jest w nim mowa m.in., o trudnościach życia codziennego i funkcjonowania majątku ziemskiego w warunkach gospodarki wojennej. Z recenzji dra hab. Krzysztofa Ślusarka , UJ
Poruszająca opowieść o tym, jak naprawdę wygląda uzależnienie od kokainy, autorstwa dziennikarza Filipa Chajzera. O tym, jak organizm stara się powrócić do naturalnego poczucia szczęścia.
O co chodzi z tym tytułem – Szczęście na kreskę? Branie czegoś „na kreskę” oznacza tyle co kupowanie na kredyt, a zbieżność z linią usypanej kokainy, również zwaną potocznie „kreską”, złożyła mi się w głowie w dość spójną opowieść.
Bo ćpanie to branie na kredyt szczęścia z przyszłości. Zaciągasz dług endorfinowy, a narkotyk staje się podstępnym bankierem, który pozwala przelewać środki z konta na konto. Każda wciągnięta krecha to następny przelew szczęścia. Trzeba je brać coraz częściej, bo chociaż długość wciąganej kreski jest taka sama, to drastycznie spada ilość tego, co za nią dostajesz. Przelewy szczęścia stają się coraz mniejsze. To błędne koło. A potem jeszcze pojawiają się lęki i psychoza. Bo ten bankier, który kusił cię dobrą zabawą, ma jeden cel – prędzej czy później cię wykończyć.
Pierwsze, niewielkie pożyczki spłacasz w walucie dni. Potocznie nazywamy to „zjazdem”. Im częściej twój szalony piątek jest w środę, a później również w czwartek, niedzielę i kolejne dni, spirala zadłużenia przyspiesza. Dni zamieniają się w tygodnie, miesiące, lata spłacania tej szatańskiej pożyczki.
Ta książka jest o wychodzeniu z długu endorfinowego. O tym, jak organizm stara się powrócić do naturalnego poczucia szczęścia, spontaniczności czy wręcz pozytywnego szaleństwa.
Ja już swój dług spłaciłem. Ale łatwo nie było.
Filip Chajzer
Prowadził codzienny program śniadaniowy Dzień dobry TVN, a także programy Mali Giganci, Big brother, Big brother nocą, Dom marzeń i Studio TTV. Ma praktykę radiową: prowadził autorską audycję Piątek, piąteczek, piątunio w radiowej Czwórce i Piątek u Chajzerów w Radiu Złote Przeboje. Zdobywca Wiktora (2014) i Telekamery (2018) oraz licznych nagród za działalność charytatywną. Jest współautorem książki Chajzerów dwóch. Zagrał w filmie Patryka Vegi Plagi Breslau. Aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. Jego profile śledzi około dwóch milionów osób. Każdy post wzbudza zainteresowanie i wywiązują się pod nim długie dyskusje, a jednocześnie wpisy te bywają siłą napędową wydarzeń, które obserwuje potem cała Polska. Filip Chajzer ma ogromne poczucie humoru i dobre serce. Posiadając spore środki i wpływy, stara się jak najwięcej pomagać potrzebującym, zbiera pieniądze na cele charytatywne, daje wsparcie i uświadamia.
Maszkaron (wł. mascherone) motyw dekoracyjny o genezie starożytnej, wywodzący się z greckich masek popularny zwłaszcza w sztuce renesansu. W Krakowie związany przede wszystkim z renesansową attyką Sukiennic; 1557 w księgach miejskich wzmiankowano zakup kamienia w Pińczowie na wykonanie masek do dekoracji attyki; modele masek wykonał prawdopodobnie Santi Gucci; w zwieńczeniu attyki ustawiono wówczas 20 masek (wyobrażających pół ludzi pół zwierzęta) rozdzielonych wazonami. Encyklopedia Krakowa Z attyki Sukiennic czy z nagrobka króla Stefana Batorego renesansowe maszkarony trafiły na fasady XIX-wiecznych kamienic krakowskich. Są przy ulicach Starowiślnej, Sarego, Długiej, Karmelickiej, Basztowej, Szlaku, Tarłowskiej i wielu innych. Mijamy je, często pokryte warstwą stupięćdziesięcioletniego kurzu, brudu i smogu, nieraz spękane i obtłuczone, rzadziej odnowione i aż nazbyt wygładzone. Ale jeśli poświęcimy im choć trochę uwagi, wynagrodzą nam to niezwykłym detalem Ten maszkaron nie dość, że ma ozdobne nakrycie głowy i pięknie ufryzowaną brodę, to na dodatek nosi kolczyki z okazałych pereł. Karolina Grodziska
Saga warszawskiej rodzinyCentralną postacią książki Żabińscy. Cóż to była za rodzina! jest Jan Żabiński - zoolog, pierwszy dyrektor warszawskiego ogrodu zoologicznego, żołnierz wojny polsko-bolszewickiej, uczestnik Powstania Warszawskiego i jeniec niemieckich oflagów. W czasie okupacji wraz z żoną Antoniną, pisarką, ukrywał Żydów na terenie zoo. Po wojnie odbudowywał ogród, był promotorem restytucji żubra w Puszczy Białowieskiej oraz zasłynął jako autor książek i popularnych audycji radiowych.Poznajemy także dzieje jego przodków: dziadka Jana Stefana - urzędnika skarbowego i wolnomularza, ojca Józefa - rejenta i wybitnego szachisty - oraz historię jego silnych, wykształconych i odważnych sióstr: Marii Czerniewiczowej, współtworzącej z mężem życie gospodarcze Kłodawy; Hanny Petrynowskiej, lekarki Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, zamordowanej w 1944 roku na terenie zakładu wraz z najciężej rannymi, których nie zdołano ewakuować po wycofaniu się powstańców, oraz Józefy Zaorskiej, chemiczki i żony zarządcy wielkiego majątku ziemskiego na Kujawach, aktywnej w sprawach społecznych.Autorka Teresa Czerniewicz-Umer, członkini rodziny, prowadzi czytelnika przez dramatyczne i ciepłe zarazem momenty prywatnego życia wielopokoleniowej rodziny, ukazane na tle dwóch totalitaryzmów. Sięga do licznych źródeł - prasy, archiwaliów, dokumentów i wspomnień - tworząc opowieść opartą na faktach, a przy tym żywą i empatyczną.To książka o patriotyzmie i humanitaryzmie, o odpowiedzialności za bliskich, za prześladowanych, za pracę, za zwierzęta, za kraj. O ludziach, którzy nie stali obok historii - lecz żyli w samym jej środku.Sponsor wydania: Fundacja PWPW im. Juliusza KuleszyPartner wydania: Dom Spotkań z HistoriąKsiążka powstała we współpracy z Domem Spotkań z Historią ze środkówWarszawskiego Funduszu Książki Historycznej
Jej marzeniem było zostać sławną poetką. Historia sprawiła, że stała się świadkiem epoki. Przejmujący dziennik polskiej Anny Frank już dostępny w Polsce! Renia jest polską Żydówką z Przemyśla, która zapisuje w zeszytach wiersze, marzenia i emocje pierwszej miłości. Kiedy Niemcy i Sowieci najeżdżają na Polskę w 1939 r., świat Reni rozpada się na kawałki. Oddzielona od matki, obserwuje znikanie kolejnych polskich i żydowskich rodzin wywożonych z miasta przez Sowietów i powstanie przemyskiego getta, do którego ostatecznie trafia. W cieniu wojny rozkwita jej poetycki talent. Renia zakochuje się też w chłopaku o imieniu Zygmunt. Ich pierwszy pocałunek ma miejsce zaledwie kilka godzin przed wkroczeniem nazistów do miasta. Chłopcu udaje się wyprowadzić Renię i swoich rodziców poza mury getta. I to właśnie on dopisze do jej pamiętnika ostatnie rozdzierające serce słowa: Trzy strzały! Trzy stracone życia! Słyszę tylko strzały, strzały strzały Fragment książki Najbardziej lękam się cieniGdy rano w biały dzieńprzemknie cieńpo mej drodzeSerce me drży spłoszonei w każdą stronęrozglądam się we trwodze cieniom nie można spojrzeć w twarzcieni nie można uchwycićdotknąć, zapytać, zaglądnąć weńnawet się nie wie czyj to był cieńPełza szarawa się ślizgaw dziwne zygzaki się mienii najbardziej lękam się cieni O książce Renia chciała pisać wiersze, zakochać się i głośno śmiać. Zamiast tego przyszło jej dorastać w cieniu wojny i getta. Jej poetycki dziennik to niezwykle poruszający zapis uczuć dziewczyny, której głos przetrwał, choć jej życie zostało brutalnie przerwane. Współodczuwałam z nią strach, ból, tęsknotę i miłość. Historia Reni poruszyła mnie do głębi i brzmi dziś jak ważne ostrzeżenie przed tym, jak krucha jest wolność i jak łatwo świat zapomina o człowieczeństwie. AGNIESZKA WIĘDŁOCHA O autorce RENIA SPIEGEL urodziła się 18 czerwca 1924 w Uhryńkowcach, gdzie jej ojciec, Bernard Spiegel, pełnił funkcję zarządcy dóbr. Jej młodsza siostra Ariana przed wojną występowała w filmach i dużo czasu spędzała z matką w Warszawie, Renia zaś mieszkała z dziadkami w Przemyślu i tam uczęszczała do Gimnazjum Żeńskiego im. Marii Konopnickiej. W styczniu 1939 roku Renia zaczęła pisać pamiętnik, w którym notowała także swoje wiersze. Po zajęciu Przemyśla przez Niemców trafiła wraz z rodziną do miejscowego getta. Została zastrzelona przez nazistów krótko po osiemnastych urodzinach, 30 lipca 1942 roku.
Szokujące wspomnienia i relacje uczestnika i świadka wydarzeń II wojny światowej.„Przyznam, że biorąc do ręki tekst „Spowiedź żołnierza dwóch armii”, spodziewałem się kolejnych nudnych wspomnień człowieka, któremu przyszło żyć w czasie II WŚ. Jak bardzo się myliłem! Mimo, że książka nie jest napisana ręką wytrawnego pisarza, już od pierwszych stron pochłonęła mnie całkowicie. Autor bardzo szybko przeniósł mnie w świat biednej poleskiej wsi, lecz także w rzeczywistość wojny i bezmiaru okrucieństwa. Świat, w którym ideały młodego człowieka i jego chęć działania, zderzyły się z brutalnością czasów wojny i doprowadziły do tragedii najbliższych. Jest to pamiętnik niezwykle cenny. Często cenniejszy niż naukowe analizy historyków. Autor pokazał mi po raz kolejny, że wojna to nie romantyczna walka, lecz okrutna codzienność, w której niełatwo przeżyć i zachować resztki człowieczeństwa”.Tomasz Okoń, Twórca kanały „Historia bez cenzury”.
Jubileuszowa, znacznie rozszerzona edycja książki na 20-lecie zdobycia przez Martynę Wojciechowską Mount Everestu.
W 2006 roku Martyna Wojciechowska - podróżniczka, pasjonatka sportów ekstremalnych i gwiazda telewizji - rzuciła wyzwanie najwyższej górze świata. Impulsem był tragiczny wypadek samochodowy, w którym zginął jej przyjaciel, a ona sama złamała kręgosłup. Wspinaczka na Dach Świata miała być z jednej strony motorem do żmudnej rehabilitacji, odległym celem, który pozwala ,,przesunąć horyzont"", z drugiej próbą przepracowania straty, poczucia winy i żałoby.
Nowa warstwa tekstu pozwala zrozumieć, kim była wtedy autorka i jak wyglądał świat himalaizmu sprzed dwóch dekad - bez GPS-a i smartfonów, z wyzwaniami znacznie większymi dla kobiet niż dla mężczyzn. To też powrót do dzieciństwa autorki, kiedy rodziła się jej miłość do gór i determinacja w pokonywaniu barier, oraz do pierwszych lat jej kariery zawodowej i podejmowanych wtedy decyzji.
Autorka relacjonuje przygotowania do wyprawy i towarzyszące im zwątpienia, pisze o motywacji, która bywa przeceniana. Trzymająca w napięciu niczym film przygodowy opowieść o czasie spędzonym w Himalajach pełna jest lekcji pokory, takich jak załamania pogody, śmierć wspinaczy, konfrontacje z własnymi słabościami czy flashbacki z wypadku na Islandii. To też poruszający hołd dla polskich himalaistów: Jerzego Kukuczki i Wandy Rutkiewicz, oraz osobista relacja z życia w zespole wspinaczkowym, który współtworzyli m.in. Dariusz Załuski, Simone Moro i Artur Hajzer - dobry duch i mentor wspierający autorkę w listach.
,,Przesunąć horyzont. 20 lat później"" to zarówno świadectwo epoki, jak i głęboko inspirująca historia o tym, jak z osobistego kryzysu i odwagi zmierzenia się z własną słabością, lękiem i stratą może zrodzić się siła do przesuwania własnych granic i realizacji marzeń.
,,Decyzja o tej wyprawie zrodziła się w momencie kryzysu, kiedy nie wiedziałam, jak ruszyć dalej. Ta historia nie opowiada o doskonałości, lecz o radzeniu sobie z trudnościami. Nieporadnie, wbrew trendom, czasem nieprofesjonalnie, ale do przodu (...). W tym wydaniu książki jestem z Wami najbardziej szczera. Na tyle, na ile tylko potrafię i na ile mogę sobie pozwolić, nie raniąc ważnych dla mnie osób"" - pisze Martyna Wojciechowska we wstępie.
Książka zawiera nowe, wcześniej niepublikowane zdjęcia oraz fragmenty dzienników pisanych przez autorkę podczas wyprawy na Everest i inne góry w ramach projektu Korona Ziemi, czyli zdobywania najwyższych szczytów wszystkich kontynentów.
Prawda ocalona w całości. Pierwsze kompletne wydanie arcydzieła
Józef Czapski – arystokrata, malarz i żołnierz – zabiera nas w podróż do jądra ciemności sowieckiego imperium. Na nieludzkiej ziemi to przejmujący zapis walk polskich wygnańców oraz desperackich poszukiwań tysięcy oficerów, zamordowanych w Katyniu. To jedna z najbardziej wstrząsających analiz cierpienia, jakie człowiek może zadać drugiemu człowiekowi, nakreślona z precyzją właściwą oku wybitnego kolorysty.
Tekst bez retuszu
Po raz pierwszy w Polsce czytelnik otrzymuje tekst uzupełniony o niedostępne dotąd rozdziały, które wcześniej ukazały się wyłącznie w edycjach zagranicznych. To prawda odzyskana w jej najsurowszej, kompletnej formie
Lekcja empatii
Klasyk Czapskiego, w przeciwieństwie do doraźnych manifestów politycznych, jest głęboką lekcją przenikliwej obserwacji i współczucia. Autor nie operuje nienawiścią, lecz prawdą, która staje się etycznym fundamentem dla współczesnego humanisty
Hołd dla tych, którym odebrano głos.
Zapis świadka, który potrafił dostrzec godność tam, gdzie system totalitarny próbował ją ostatecznie zgładzić.
Odkryj dzieło, które definiuje polski los w XX wieku
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?