"Dzieli nas tylko czas" to oparte na prawdziwych wydarzeniach poruszające świadectwo rodzica, który po stracie dziecka odnalazł drogę do życia, wiary i nadziei. Autor prowadzi czytelnika przez osobistą historię żałoby, która z czasem staje się opowieścią o miłości silniejszej niż śmierć.Ta książka nie daje prostych odpowiedzi, ale niesie ukojenie. W każdym zdaniu wybrzmiewają szczerość, wdzięczność i głęboka duchowość. "Dzieli nas tylko czas" przypomina, że nawet w największym cierpieniu można odnaleźć sens i pokój - jeśli pozwoli się Bogu działać w sercu.Dla tych, którzy tęsknią. Dla tych, którzy uwierzą. Dla tych, którzy chcą znów zacząć żyć.
Nobliści, wybitni poeci, ikoniczni prozaicy i reżyserzy, a wśród nich on: legendarny redaktor i wydawca.
Przez ponad pół wieku Jerzy Illg znajdował się w samym centrum najważniejszych wydarzeń literackich w Polsce i na świecie. Książka to pasjonujący zbiór esejów i wspomnień, który zabiera czytelników w niezwykłą podróż – od podziemnych pism w czasach PRL-u, przez kalifornijskie Grizzly Peak, aż po uroczyste bankiety noblowskie w Sztokholmie.
To pełna anegdot, ciepła i literackiej pasji opowieść o świecie, w którym literatura rodzi się z prawdziwego spotkania, a przyjaźń staje się najwyższą formą sztuki.
Nieznane portrety wielkich twórców – intymne, zakulisowe wspomnienia o pisarzach i poetach, którzy kształtowali pokolenia.
Sekrety pracy wydawcy – jak od kuchni wyglądał polski rynek wydawniczy i jak rodziły się książki, które zmieniały historię.
Geografia literackich zachwytów – podróż przez Wenecję, Seul, Sopot i Frankfurt śladami największych piór epoki.
Osobiste rozliczenie z przeszłością – poruszający, ale też pełen humoru „zjazd do zajezdni”, czyli bilans półwiecza spędzonego w służbie wielkiej literatury.
„Tym, co łączy te teksty, jest to, że ich bohaterowie byli mi bliscy – albo jako obiekty fascynacji, albo jako przyjaciele, a najczęściej jako jedni i drudzy” – Jerzy Illg
Książka to obowiązkowa lektura dla każdego fana polskiej literatury współczesnej. Jerzy Illg udowadnia, że wielkie dzieła nie powstają w próżni i odosobnieniu. Ocala od zapomnienia świat, w którym lojalność, wspólna zabawa, dzielenie pasji i wzajemna fascynacja były paliwem dla powstawania arcydzieł.
Odkryj mapę niezwykłej podróży i zobacz, jak przez pięćdziesiąt lat wyglądało życie człowieka, który otwierał drzwi tam, gdzie mieszka prawdziwa sztuka.
Lem jakiego nie znamyW jakich sytuacjach Stanisław Lem używał słów "kapeluch" i "drumla"?Którą płytę Beatlesów lubił najbardziej?Na czym według wielkiego pisarza polegało "czytanie diagonalne"?Jaki był jego pierwszy samochód?Tomasz Lem w Awanturach na tle powszechnego ciążenia wspomina swego ojca. Dzięki licznym anegdotom i barwnie odmalowanym scenom z życia codziennego możemy na wybitnego pisarza spojrzeć w zupełnie nowy sposób. Stanisław Lem jawi się w tej książce nie tylko jako autor światowych bestsellerów, ale także jako zapalony narciarz, domorosły mechanik i konstruktor elektrycznych silników, niesforny łasuch, chowający za meblami papierki po cukierkach, a przede wszystkim jako ojciec.Tomasz Lem osiągnął rzecz niezwykłą - unikając patosu stworzył w Awanturach bardzo szczery obraz więzi łączących go z ojcem. Nie brakuje tu wzruszających historii, ale jednocześnie nie są to historie wyłącznie sentymentalne. Tomasz Lem potrafi na swojego ojca spojrzeć także krytycznym okiem. Mimochodem, na marginesie snutych wspomnień, udało się przywołać klimat lat 70-tych i 80-tych, lat, które nie były łatwe, ale dla wielu pozostaną w pamięci jako lata cudownego dzieciństwa.Na kartach książki przewijają się znakomite postaci życia kulturalnego, . Sławomir Mrożek, Jan Józef Szczepański i prof. Jan Błoński. Pojawia się również bestsellerowy pisarz Jonathan Carroll. W Awanturach opublikowane po raz pierwszy zostaną także archiwalne limeryki Stanisława Lema oraz nieznane wcześniej wakacyjne zapiski matki autora - Barbary Lem.
Cud nie jest nagrodą za bycie doskonałą. To naturalny efekt otwarcia się na magię życia - nawet wtedy, gdy czujesz największą bezradność.Czy cud musi być spektakularnym zjawiskiem, które przeczy prawom fizyki? A może jego najgłębsza istota kryje się w subtelnym przesunięciu Twojej percepcji? Ta książka to niezwykłe spotkanie czternastu kobiet, które odważyły się obnażyć swoją wrażliwość, by opowiedzieć o odzyskiwaniu wiary w to, co większe od nas. Znajdziesz tu historie o odnajdywaniu siły - by odejść, odwagi - by wybaczyć i spokoju w samym środku życiowej burzy.To podróż przez 14 rozdziałów Krzysztofa Jankowskiego o ludzkim postrzeganiu, wzbogacona o praktyczne ćwiczenia, inwokacje i pytania, które pomogą Ci dostrzec cuda w Twojej własnej codzienności. Zdejmij filtry sceptycyzmu i naucz się przyjmować dobro jako Twoje naturalne prawo. Wszechświat zawsze odpowiada na wołanie serca.Czy jesteś gotowa, by usłyszeć tę odpowiedź?Ta książka to niezwykły splot nauki, psychologii i głębokiej duchowości, podany w formie, która nie tylko inspiruje, ale daje konkretne narzędzia do zmiany Twojego życia.Krzysztof Jankowski przeprowadzi Cię przez 14 merytorycznych rozdziałów, które rzucają nowe światło na mechanizmy rządzące naszą rzeczywistością.Oto co sprawia, że ta publikacja jest wyjątkowa:Wiedza, która spotyka się z doświadczeniemStruktura książki opiera się na fascynującym dialogu. Z jednej strony otrzymujesz solidną dawkę wiedzy teoretycznej (od neuroplastyczności mózgu po fizykę kwantową),a z drugiej - prawdziwe świadectwa cudów, które wydarzyły się w życiu czternastu kobiet.Czego nauczysz się z rozdziałów Krzysztofa Jankowskiego?Autor tłumaczy zjawiska, które często uznajemy za przypadkowe, nadając im ramy logiczne i naukowe:Synchroniczność i Boska Matryca: Dowiesz się, jak Twoje wnętrze rezonuje ze światem zewnętrznym.Biologia wiary: Poznasz moc układu siatkowatego (RAS) w Twoim mózgu oraz to, jak efekt placebo i neuroplastyczność pozwalają dosłownie "przeprogramować" Twoje życie.Filozofia kwantowa w praktyce: Zrozumiesz, czym jest przestrzeń wariantów, efekt obserwatora oraz prawo założenia.Intuicja i flow: Nauczysz się korzystać z wewnętrznego GPS-a i puszczać kontrolę, by płynąć z prądem życia, a nie pod prąd.O czym opowiadają historie kobiet?Pomiędzy rozdziałami teoretycznymi odnajdziesz autentyczne, intymne opowieści o momentach zwrotnych. To żywe dowody na to, że teoria działa w praktyce. Przeczytasz o:Odzyskiwaniu sprawczości w miłości i relacjach,Cudzie macierzyństwa i odnajdywaniu sensu w codzienności,Odważnym wychodzeniu z roli "grzecznej dziewczynki" ku wolności i własnym zasadom,Doświadczeniach granicznych, które zmieniają postrzeganie czasu i materii,Sile wybaczenia sobie i innym, która otwiera drzwi do nowej rzeczywistości.Więcej niż książka - to proces transformacjiDzięki zawartym w niej ćwiczeniom, inwokacjom i pytaniom coachingowym, stajesz się aktywną uczestniczką tej podróży. Książka uczy, jak zdjąć filtr sceptycyzmu i zacząć dostrzegać "magiczne drzwi" tam, gdzie wcześniej widziałaś tylko ścianę.Dla kogo jest ta książka? Dla każdej kobiety, która czuje, że w życiu musi być "coś więcej". Dla tych z nas, które potrzebują logicznego wyjaśnienia dla przeczuć swojego serca i dla każdego, kto jest gotowy, by uwierzyć, że cuda nie są zarezerwowane dla wybranych - są naturalnym prawem każdego, kto odważy się na nie otworzyć.Czy jesteś gotowa, by Twoja historia stała się kolejnym rozdziałem w wielkiej księdze synchroniczności?STRON 358, złocone napisy.
To są moje porachunki osobiste z komunizmem i z ludźmi w komunizmie. Kogo nie interesuje ich prywatność lub razi wąskość ich perspektyw, niech dalej nie czyta. Dalej mowa będzie o gnojeniu i z tego tylko wynikają moje uogólnienia i manie. Może byłem pomyłką w historii, może się spóźniłem i wygłupiałem, zgoda, ale próba postępowania zgodnie z własnym sumieniem jest zawsze probierzem uczciwości. Zresztą nie byłem jeden: każdy toczy tam taką osobistą i prywatną walkę z aparatem nacisku na świadomość, z wszechobejmującym kłamstwem, z super-pozorem. Tylko że większość zgadza się na własną klęskę, nieliczni - na tzw. honorową przegraną, jeszcze mniej - na remis. Ja nie chciałem się poddać i ustąpić; może to głupie, ale przecież o to samo wojowaliśmy z Hitlerem - obowiązywała wszak wtedy zasada, że jest w końcu coś, z czego nie można ustąpić.
Według legendy Bieszczady wzięły swoją nazwę od Biesów i Czadów duchów i demonów, które od wieków zamieszkiwały dzikie, niedostępne góry. To właśnie tam zaczyna się opowieść o fascynacji górami, wolnością i przekraczaniem własnych granic. Bies i Czady, czyli Bieszczady 19 lat temu to pełna emocji podróż przez górskie szlaki, w których Autor dzieli się wspomnieniami, pachnącymi deszczem na szlaku, schroniskiem po zmroku i nieustanną potrzebą wędrowania.To książka dla tych, którzy wiedzą, dlaczego idzie się w góry. I dla tych, którzy dopiero chcą to odkryć. George Leigh Mallory, jeden z najsłynniejszych alpinistów XX wieku, który ponad sto lat temu próbował zdobyć a być może zdobył, do dziś nie zostało to ustalone Mount Everest, na pytanie, dlaczego idzie się w góry, odpowiedział: Because it's there" (Bo są"). Ta odpowiedź, choć bardzo lapidarna, wydaje się najwłaściwsza. Nie trzeba szukać innej odpowiedzi. Dobrze, że góry są, dobrze, że możemy w nie iść i że pozwalają doświadczać siebie na niemal nieskończenie wiele sposobów. To wydaje się być w nich najpiękniejsze i najwartościowsze. Tatry, Bieszczady, Beskidy, Sudety, Dolomity czy wreszcie Himalaje. Fragmenty Głównego Szlaku Beskidzkiego i Korona Gór Polski. Byłem tam - na szlakach, na szczytach, na via ferratach, na trekkingu i na wspinaczce, i w książce, którą trzymacie w ręku, dzielę się z Wami moim odkrywaniem gór, które poznałem jako pierwsze Bieszczad i Tatr. Jeśli uda mi się sprawić, że dzięki tym opowiadaniom chociaż na chwilę przeniesiecie się w góry i poczujecie się jak na szlaku - będzie to dla mnie największą satysfakcją.
8 autorów. 8 historii. Jeden wspólny cel: obudzić w Tobie odwagę do życia po swojemu.Są książki, które się czyta.I są takie, które uruchamiają - w głowie, w sercu i w decyzjach."Uwierz w siebie" to wyjątkowa publikacja, w której 8 autorów oddaje Ci po jednym rozdziale - jakby każdy z nich na chwilę usiadł obok i powiedział: "Znam to uczucie. Też miałem moment, w którym w siebie nie wierzyłem. I wiem, co pomogło mi ruszyć."W środku znajdziesz różne perspektywy, różne drogi, różne doświadczenia - ale wszystkie prowadzą do jednego miejsca: do momentu, w którym przestajesz żyć cudzym scenariuszem, a zaczynasz pisać własny.Ta książka jest dla Ciebie, jeśli:masz wrażenie, że stać Cię na więcej, ale coś Cię zatrzymuje,odkładasz ważne decyzje "na potem", bo boisz się oceny lub porażki,chcesz odzyskać pewność siebie - nie na chwilę, tylko na stałe,potrzebujesz impulsu, który nie jest pustą motywacją, tylko realną zmianą myślenia.Każdy rozdział to osobna opowieść i osobny zapalnik: do działania, do odwagi, do przebudzenia, do powrotu do siebie. To książka, do której się wraca - gdy znów zaczynasz wątpić, gdy życie przyspiesza, gdy potrzebujesz przypomnieć sobie, kim jesteś i po co idziesz."Uwierz w siebie" nie obiecuje magicznych rozwiązań.Daje coś lepszego: prawdziwe historie, konkretne wnioski i energię, która budzi sprawczość.Bo czasem wystarczy jeden rozdział, jedno zdanie, jedna historiażeby wróciła myśl: "Hej, ja naprawdę mogę."Jeśli czujesz, że nadszedł Twój moment - ta książka jest dla Ciebie.
Na tle Polski lat dziewięćdziesiątych i na emigracji rozgrywa się historia Kobiety, która próbuje ocalić dom, swoją godność i przyszłość swoich córek. Świat, który znała, zaczyna się kruszyć, a najprostsze sprawy urastają do rozmiaru walki o przetrwanie, pozostaje tylko jedno, iść naprzód. To głęboko ludzka opowieść o bohaterstwie i samotności dzieci w domu, który nie jest dla nich schronieniem, ale walką o przetrwanie.
Publikacja, zawierająca 264 listy prymasa Stefana Wyszyńskiego i kard. Władysława Rubina, jest cennym źródłem historycznym dla badaczy dziejów emigracji polskiej i jej duszpasterstwa oraz biografii obu hierarchów. Treść korespondencji świadczy o ich wielkim wzajemnym zaufaniu. Prymas widział w kard. Rubinie swojego ambasadora na świecie, a kardynał odwzajemniał to lojalnością i wielkim oddaniem w realizowaniu powierzonego mu zadania.
Nie znajdziesz miłości, dopóki nie pokochasz siebie.To nie jest historia o idealnej miłości. To opowieść o relacjach, które wciągają, uzależniają i zostawiają ślady na lata.Autorka bez filtrów opowiada o swoich doświadczeniach w związkach z kobietami - pełnych napięcia, fascynacji i destrukcji. Pokazuje momenty, w których emocje przejmują kontrolę, a pragnienie bliskości prowadzi w miejsca, z jakich trudno się wydostać.Każda kolejna relacja powtarza ten sam schemat: nadzieja, namiętność, uzależnienie, rozpad. Wciąż wraca jedno pytanie: dlaczego tak łatwo wybieramy to, co nas rani?"Moje lesstorie" to szczera, momentami bolesna opowieść o szukaniu miłości na zewnątrz, gdy najbardziej brakuje jej w środku. Bo najtrudniejszą relacją, jaką przychodzi nam zbudować, jest ta z samą sobą.
Jacek Czaputowicz - działacz opozycji antykomunistycznej, jeden z twórców Niezależnego Zrzeszenia Studentów i liderów Ruchu "Wolność i Pokój" - w rozmowie Piotrem Śmiłowiczem wspomina wydarzenia polityczne lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, których był świadkiem i uczestnikiem. Przedstawia własny punkt widzenia, niekiedy odbiegający od powszechnie panujących poglądów, ale w odniesieniu do informacji zawartych w dokumentach archiwalnych z zasobu Instytutu Pamięci Narodowej, co pozwala na pełniejsze zrozumienie uwarunkowań naszej najnowszej historii.Książka dotyczy takich tematów, jak działalność opozycyjna przed sierpniem 1980 r., NZS, internowanie i stan wojenny, WiP, kontakty z zachodnimi ruchami pokojowymi oraz wydarzeń przełomu lat 1988-1989.
SIERPIEŃ 1998, sala gimnastyczna podmiejskiego liceum w Los Angeles. Szesnastoletni Jeff Weiss wślizguje się na plan teledysku, na którym dziewczyna z warkoczami śpiewa "Baby One More Time". Trzy miesiące pózniej zna ją już każdy, a Weiss czuje, że stał się świadkiem czegoś pokoleniowego.DWADZIEŚCIA LAT PÓŹNIEJ Weiss - juz jako dziennikarz "Los Angeles Times", "GQ" i "Pitchforka" - próbuje opisać, kim była Britney Spears, zanim przeżuła ją Ameryka."CZEKAJĄC NA BRITNEY SPEARS" to nie biografia. Raczej portret pokolenia, które dorastało razem z księżniczką popu, MTV i obserwowało rodzącą się popkulturę oraz ekspansję kolorowych gazet.WEISS OPOWIADA O SOBIE, o pełnych narkotyków klubach Los Angeles, o redakcjach tabloidów, w których pisał, a potem - znowu o sobie.ŚLEDZI BRITNEY Z BLISKA przez dwadzieścia lat: jako przypadkowy widz w szkole, jako fan, jako paparazzo na zlecenie, jako reporter kolorowego magazynu przyczajony w krzakach. Patrzył też na policyjny konwój i karetkę zabierającą artystkę. Dziś wraca jako pisarz, by przeanalizować fenomen Britney i podsumować koszty własnych wyborów zawodowych.TO OPOWIEŚĆ O SŁAWIE nie z perspektywy osoby sławnej, ale tych, którzy ją sławną uczynili, a potem zniszczyli jej życie. Reportaż o tym, co się dzieje z dziewczyną, kiedy świat patrzy na nią zbyt długo, oraz o tym, co się dzieje z tymi, którzy patrzą. Jest w tej barwnej historii kropla goryczy - że byż może każdy z nas miał w sukcesie i tragedii Britney Spears swój udział.
Sięgając do pokładów swej fotograficznej pamięci Autor buduje bez nostalgicznej ckliwości prozopograficzny portret zbiorowy Czortkowa, ludzi, miejsc i świata bezpowrotnie utraconego, Atlantydy zalanej przez dziejowy potop. Nadaje tej jak sam pisze kresowej dziurze barwę, smak i zapach. Małą anegdotą opowiada o wielkich sprawach, o wspólnym życiu czortkowskich Polaków, Żydów i Ukraińców. bo anegdota daje niekiedy większą wiedzę niż długi artykuł o np. przysłowiowej galicyjskiej biedzie i zacofaniu. Powołanie wiejskiego rekruta do wojska niebotycznie zwiększa jego status w jego własnych oczach, bo oto on, na co dzień chodzący boso, teraz dumnie paraduje w wyglancowanych żołnierskich butachSpostrzeżenia nastolatka siłą rzeczy nie były jeszcze skażone żadnym szaleństwem XX wieku, czy to powszechną wówczas pośród międzywojennej akademickiej młodzieży ideologią endecji czy przeciwnie, ideologią marksistowską.Pamiętnik kończy się beztroskim akordem Autor jako ułan kawalerzysta w dzień Wojska Polskiego 15 sierpnia 1939 r. wygrywa gonitwę na zawodach jeździeckich w Trembowli. Patriotyczne święto, owacje towarzystwa, lśniące konie, szable, lampasy były już tylko zabawą na Titanicu, którego pasażerowie jeszcze nawet nie wiedzą, że zaraz najadą na górę lodową.
"Moja Anna. Wspomnienia przyjaciółki Anny German" to druga książka Adriany Polak poświęcona tej wybitnej piosenkarce. Wśród wspomnień o niezwykle utalentowanej artystce pojawiają się tu także opowieści o Annie German jako żonie, matce i serdecznej przyjaciółce - kobiecie, która, podobnie jak miliony innych ludzi, miała swoje słabości i sekrety oraz przeżywała lęki.Anna kochała rodzinę, róże i życie, lubiła się śmiać i tańczyć. Los jednak nie był dla niej łaskawy. Już w dzieciństwie musiała zmierzyć się z wieloma trudnymi doświadczeniami, a później przeżyła poważny wypadek we Włoszech. Kiedy zaatakowała ją choroba, cierpiała, dręczona atakami bólu. Dopadały ją rozpacz i ogromny lęk.Autorka książki często odwiedzała swoją przyjaciółkę w jej domu. Były to chwile przepełnione emocjami, które jeszcze bardziej je do siebie zbliżyły. Nie wszystkie z tych wydarzeń zostały pokazane w serialu o Annie German, choć stanowiły ważną część jej życia.To między innymi z tego powodu Adriana Polak postanowiła napisać kolejną książkę o Annie German, z którą spotykała się nie tylko w warszawskich kawiarniach i parkach czy na koncertach w Polsce, Moskwie i Soczi, lecz także prywatnie - w jej mieszkaniu.Niewiele osób miało zaszczyt poznać jej piękno, dobroć i siłę - zarówno w chwilach szczęścia, jak i wtedy, gdy cierpiała.Kiedyś Ania powiedziała mi, że po każdej stracie bliskiej osoby przychodzi dzień, w którym łzy wysychają, ból w sercu ustępuje, lecz wspomnień nikt i nic nie jest w stanie wymazać z pamięci i serca. To prawda. Ból minął, łzy wyschły, ale wspomnienia o Ani pozostały. Pielęgnuję je i nie pozwolę im odejść.Napisałam o niej dziesiątki artykułów wspomnieniowych, aby pamięć o niej trwała. Wydałam książkę "Człowieczy los. Wspomnienia o Annie German". Odwiedzam jej grób na cmentarzu ewangelickim w Warszawie, zapalam znicz i kładę na nagrobku świeżą różę - ulubiony kwiat Anny.Los zesłał mi ją i podarował jej przyjaźń. Mnie - o wiele młodszej, młodej wówczas dziewczynie - którą z uśmiechem przytuliła do serca Chciałam zrozumieć, dlaczego uznała mnie za osobę sobie bliską. Gdy ją o to pytałam, odpowiadała tajemniczo, że na odpowiedź przyjdzie czas. Niestety, nie zdążyła mi jej udzielićAdriana Polak - dziennikarka. Pracowała w magazynach, czasopismach i gazetach, takich jak "Synkopa", "Panorama" i "Fakty i Mity". Przeprowadzała wywiady ze znanymi postaciami ze sceny muzycznej, telewizji i wielu innych środowisk. Nadal pozostaje aktywna zawodowo."Moja Anna. Wspomnienia przyjaciółki Anny German" to jej druga książka. Pierwsza - "Człowieczy los. Wspomnienia o Annie German" - ukazała się w 2000 roku.
Każdemu - nieważne, w jakim jest wieku i co przeżył, czy jest z małej wioski, czy z metropolii - może się coś udać. Życie potrafi zaskakiwać w najbardziej fantastyczny sposóbDużo myślałem, co ewentualnie napisać w tym opisie biograficznym, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Jedyne, co mogę powiedzieć, to że zwiedziłem kawał świata i jeszcze mi za to płacili. Myślę, że niewielu ma takie szczęście. Natomiast ta książka jest ukoronowaniem wszystkich tych wyjazdów. Już nie zamierzam więcej wyjeżdżać no chyba że do Gujany.
Tak wiele kobiet żyje dziś w poczuciu, że robi za mało. Że powinny bardziej się starać, rzadziej się męczyć i częściej dawać radę. Właśnie dlatego napisałam tę książkę. Bo mam dość udawania, że macierzyństwo wygląda tak, jak pokazują je media społecznościowe. To nie jest książka o idealnym macierzyństwie. To książka o prawdziwym życiu. O presji, samotności, miłości, zmęczeniu i o kobietach, które próbują odnaleźć siebie pośród wygórowanych oczekiwań. Jeśli choć jedna mama po lekturze poczuje ulgę i pomyśli: czyli ze mną jednak wszystko jest w porządku, to znaczy, że warto było napisać tę książkę. Pola Wiśniewska autorka.
Na plaży życie i śmierć dzielą sekundy.Tonący szamocze się, rozchlapuje wodę, ale nie wydaje z siebie dźwięku. Nie może nabrać tchu, traci przytomność i znika pod taflą. Często inni kąpiący się w ogóle nie zauważają, co się dzieje. Jedyną osobą, która potrafi dostrzec zagrożenie i zareagować, jest ratownik.Jakub Wojas pracował nad Bałtykiem, na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, w południowej Anglii, na greckiej wyspie Lesbos. Opowiada o tym, jak wygląda walka o życie w zimnych wodach oceanu i we wzburzonym morzu, a także czym różni się praca ratownika w poszczególnych krajach. Wspomina mordercze treningi i egzaminy w jednej z najlepszych morskich organizacji ratowniczych na świecie. Opisuje niezwykłą więź, jaka łączy osoby czuwające nad bezpieczeństwem plażowiczów.To książka pełna skrajnych emocji. Raz wstrzymujemy oddech, jakbyśmy sami zanurzali się pod wodą, raz z ulgą wypuszczamy powietrze, śmiejąc się z zabawnej i niegroźnej przygody. I chociaż wiele fragmentów czyta się jak powieść akcji, to wszystko wydarzyło się naprawdę.Trzymając styropianowy kubek herbaty, próbuję opanować trzęsące się ze zdenerwowania dłonie. To uczucie, gdy straciłem ich z oczu i myślałem, że nie zdążyłem, było przerażające, mimo że trwało zaledwie kilka sekund. Biorę łyk, gorąca herbata parzy usta. Co by było, gdybym dostrzegł ich nieco później? Albo gdybym płynął minimalnie wolniej? Uświadamiam sobie, jak niewiele brakowało, by ten chłopak zszedł pod wodę. Jakieś kilkanaście sekund i nie wróciłby już do domu. - fragment książki.
Jerzy Rudnicki we wspomnieniach przyjaciół JERZY RUDNICKI pseud. Druciarz (11.07.1931-12.02.1988) polski alpinista i taternik, były prezes Klubu wysokogórskiego w Katowicach, instruktor i kierownik obozów taternickich, z zawodu inżynier mechanik pracujący w Hucie Łaziska w Łaziskach Górnych. Okres największej aktywności taternickiej Rudnickiego przypadł na lata 1950-1965. W Tatrach odkrywał nowe drogi taternickie (np. na wschodniej ścianie Młynarczyka w 1960 r.), współuczestniczył w pierwszych zimowych przejściach najtrudniejszych tatrzańskich dróg (m.in. Jaworowe Turnie, Wielka Teriańska Turnia Grani Hrubego). W 1956 r. jako pierwszy Polak wszedł na Elbrus. Wspinał się również w Alpach. Latem 1958 r. podczas pobytu w Alpach Delfinackich przeszedł nadzwyczaj trudną południową ścianę La Meije oraz południową ścianę Aiguille Dibona (obie z Jackiem Machem), a także wszedł granią Coste Rouge na Ailefroide Occidentale (3953 m n.p.m.), najwyższy punkt Ailefroide (z J. Machem, Maciejem Bernadtem i Krzysztofem Filasiewiczem. Jerzy Rudnicki przeszedł do historii polskiego taternictwa również dlatego, że był bohaterem wielu nieprawdopodobnych opowieści i wspomnień. Cechował go indywidualizm i specyficzny tryb życia. Sprzęt turystyczny, ubranie, zdezelowany motocykl a nawet własną sztuczną szczękę naprawiał drutem co dało początek jego przezwisku. Nie stronił od alkoholu, nie dbał o konwenanse i higienę, żył według własnych zasad i reguł.
Naoczny świadek wspomina cztery lata spędzone w piekle Auschwitz.Wydaje się, że o tym obozie powiedziano już dość. Jednak wspomnienia Stanisława Głowy dowodzą, iż jest to temat niewyczerpany. Zgłębiany nawet wielokrotnie, nigdy nie przestanie zadziwiać i przerażać.Głowa przeżył w KL Auschwitz blisko cztery lata i zrobił tam swoistą "karierę". Dzięki umiejętnościom, obrotności, sprzyjającym okolicznościom oraz ludziom - czasem nawet wbrew sobie - "awansował" na kolejne stanowiska. Na nich nie tylko mógł przetrwać we względnie lepszych warunkach, ale także konspirować i obserwować, a w ostateczności opisać funkcjonowanie różnych członów obozu, przeplatając swą relację obrazami z życia codziennego.Autor nie oddaje oczywiście całości obozowego życia, ale jego opis jest bardzo szeroki, a nadto rzeczowy, treściwy i bezpośredni. Nie obawia się nazywać spraw i sprawców po imieniu. Właśnie dzięki temu jego wspomnienia wywierają ogromne wrażenie.Główny tekst książki uzupełnia treść artykułów i dokumentów spisanych przez Stanisława Głowę w innym czasie. Rozwija on w nich i pogłębia niektóre wątki obozowe.Opracowanie zilustrowane zostało zdjęciami z archiwów rodziny.
Marta Osińska wnuczka więźniów KL Auschwitz-Birkenau Jadwigi i Tadeusza Osińskich. Z potrzeby serca i pamięci podjęła się odkrycia historii dziadków - tych, którzy milczeli o swoim cierpieniu. Jej osobista podróż od żałoby po ojcu do odnalezienia rodzinnych korzeni stała się świadectwem miłości, odwagi i duchowego dziedziczenia."Niewypowiedziane" to książka nie tylko o przeszłości, ale także o miłości, intuicji i sile kobiet, o tym, jak pamięć potrafi uzdrowić pokolenia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?