Krwawe porachunki za przyzwoleniem strażników, broń palna w celach, handel narkotykami, wszechobecna korupcja - oto La Picota, jedno z najcięższych więzień świata; zakład karny, do którego trafiają największe "gwiazdy" międzynarodowego podziemia kryminalnego, od camorry po Clan del Golfo.Artur Górski, który - po wielu miesiącach starań o zgodę - przybył do tego miejsca, aby spotkać się z osadzonym tu Polakiem, pokazuje świat trudny do wyobrażenia i zrozumienia; rzeczywistość brutalnej walki o przetrwanie, gdzie odkupienie win jest chyba sprawą najmniej istotną. Chociaż Kolumbia kojarzy się wielu z realizmem magicznym Gabriela Garci Mrqueza, to jednak współcześnie bliższy prawdy o niej jest realizm penitencjarny.Autor relacjonuje również swoje spotkanie z Nicolasem Escobarem, ukochanym bratankiem Pabla, osławionego szefa kartelu z Medelln. Okazuje się, że wszystko, co wiemy na temat kolumbijskich narcos, jest kreacją świata filmu i ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Chcecie wiedzieć, jak jest naprawdę? Sięgnijcie po "Byłem w kolumbijskim więzieniu".Artur Górski - reporter, autor wielu książek o tematyce kryminalnej, laureat nagrody Bestseller Empiku za pierwszy tom serii "Masa o polskiej mafii". Od lat zajmuje się problematyką międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, czego efektem są takie książki, jak "Ruska mafia" (wywiad z byłym rezydentem rosyjskiej ośmiornicy w Polsce) czy "Gangi Izraela". Ma na koncie również pozycje beletrystyczne oparte na faktach, takie jak "Spowiednik mafii", a także serial audio "Dorwać gangstera".Niedawno ukazały się trzy tomy jego najnowszej serii "Polscy gangsterzy".Występuje w programach telewizyjnych, m.in. "Interwencja", "Miasto gniewu" i "Polska - największe tajemnice".Jest twórcą podcastu "Zbrodnia 22.05" i jego prowadzącym.
Roman Zelek urodził się w 1893 r. w Wełczu, w parafii Busko-Zdrój. Po ukończeniu proseminarium w Pińczowie wstąpił do Seminarium Duchownego w Kielcach i w 1915 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Pierwsze probostwo objął w 1918 r. Prowadził bardzo pracowite życie kapłana i społecznika. Po przejściu na emeryturę został zachęcony przez archiwistę diecezji kieleckiej ks. prałata Tomasza Wróbla do spisania pamiętnika. Pracował nad nim 6 lat (1969-1975), dokumentował zachodzące procesy i zjawiska w Kościele lokalnym oraz w otoczeniu społecznym. Pisał o nauce w seminarium, wikariatach, probostwach, awansach kościelnych, funkcji senatora RP, o osadzeniu w więzieniu stalinowskim. Duże partie pamiętnika poświęcił rozmaitym inicjatywom społecznym, w których brał udział. Opisując te fakty i zdarzenia, czynił to w nawiązaniu do ówczesnych realiów i osób. Dlatego na kartach pamiętnika pojawia się mnóstwo postaci, swoista panorama ludzi kieleckiego Kościoła i osób świeckich na przestrzeni kilku dekad. Jego życie opisane w pamiętniku rozgrywa sią na tle dziejów Kościoła kieleckiego i społeczności diecezji kieleckiej w czasach, które obfitowały w wydarzenia definiujące dzieje naszego państwa w XX wieku.
Bogaty zbiór korespondencji obejmujący całe życie słynnego pisarza Listy Vonneguta przypominają jego powieści, opowiadania, artykuły i eseje — skłaniają do myślenia, podnoszą na duchu, budzą sprzeciw wobec niesprawiedliwości, ukazują rzeczywistość w nowym świetle, podważają utarte przekonania i niezmiennie bawią. Pisane przez ponad sześć dekad listy do najróżniejszych adresatów zawierają wiele celnych uwag Vonneguta na temat wydarzeń w jego życiu prywatnym i zawodowym, a także są pełne błyskotliwych cytatów dotyczących nauki, sztuki, gospodarki i polityki. Towarzyszące im uwagi wieloletniego przyjaciela autora, Dana Wakefielda, dostarczają niezbędne wyjaśnienia i przybliżają kontekst każdego listu. Z tej niezwykłej korespondencji wyłania się portret człowieka — i pisarza —którego cięty humor, nieustępliwa ciekawość i szczery humanizm uczyniły jedną z najważniejszych postaci literatury XX wieku. Właśnie dlatego listy te można traktować jako swoistą autobiografię, której Kurt Vonnegut nigdy nie spisał, choć być może napisał ją mimochodem — dzień po dniu, list po liście…
Szesnastoletni Jan Michalak w styczniu 1943 r. został wraz z rodzicami aresztowany za działalność konspiracyjną i osadzony w więzieniu gestapo na Pawiaku w Warszawie. Po kilkunastu dniach wszystkich przewieziono do niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku w Lublinie. W kwietniu 1944 r. deportowano go do KL Gross-Rosen, a następnie do obozu w Leitmeritz. W obozie nie dzień, ale każda chwila decydowała o życiu. Po latach Michalak spisał swoje wojenne przeżycia i przekazał maszynopis do Państwowego Muzeum na Majdanku. Na 923 kartach przedstawił to, co przeżył podczas 840 dni uwięzienia w kacetach, w tym 445 dni – w KL Lublin. Byłem bardzo chudy. […] Wielka głowa, a właściwie czaszka obciągnięta skórą. Odstające uszy, oczy zapadłe. Szyja cienka, na której widać było każde ścięgno. Koszula osłaniała wystające żebra; zamiast brzucha był dół, a spodnie obwiązane sznurkiem ledwo trzymały się wystających kości. To jedno z najbardziej poruszających świadectw wojennych losów nastolatka osadzonego w nazistowskich obozach koncentracyjnych. Chcę opowiedzieć, jak żyli i ginęli w obozach moi rówieśnicy, ich ojcowie i matki. Niniejsze, trzecie wydanie wspomnień poddano redakcji merytorycznej, wzbogacono o życiorys autora i niepublikowane dotychczas materiały – fotografie i dokumenty. Czytelnikowi udostępniono także fragmenty nagranej przed laty relacji wideo Jana Michalaka, dzięki której możemy nie tylko wysłuchać jego opowieści, ale też poczuć towarzyszące mu emocje. Jan Michalak (1926–2000) – urodził się i mieszkał w Warszawie. W czasie okupacji aktywnie działał w akcjach dywersyjnych drużyny harcerskiej, za co został w styczniu 1943 r. aresztowany wraz z rodzicami i osadzony na Pawiaku, po czym wysłany do Konzentrationslager Lublin, skąd został w kwietniu 1944 r. przewieziony do obozu KL Gross-Rosen, a następnie do Leitmeritz. Po wojnie zeznawał jako świadek w procesach zbrodniarzy niemieckich, m.in. w procesie załogi KL Lublin w Düsseldorfie w 1978 r. Udzielał się w związku byłych więźniów i w Towarzystwie Opieki nad Majdankiem. Był członkiem Harcerskiego Kręgu Seniorów Szarych Szeregów. Uhonorowany wieloma odznaczeniami, w tym: Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi i Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej.
Jest to opowieść odkrywcza. Nie mam źródeł innych niż osobiste doświadczenia spotkań z ludźmi i drzewami. Moja drzewna wiedza od czasu wydania mojej pierwszej książki na ten temat w 2017 roku poszerzyła się i uzupełniła. Zapytacie Dlaczego ten Przewodnik jest Sekretny? Odpowiem, że nie jest to przewodnik dla wszystkich, tylko dla tych którzy czują więcej. Dla tych, którzy mają percepcję nastawioną na odczuwanie, smakowanie, piękno, harmonię, odcienie radości i bielsze odcienie bieli. Dla odczuwających przestrzeń 5 wymiaru, czyli przestrzeń medytacji, kontemplacji, pracy duchowej na poziomie serca jest on bardzo przydatny. Opisuje mistykę sekretnych przestrzeni puszczańskich, niewidzialnych dla szukających mocnych wrażeń i hałasu. Dla słyszących muzykę puszczańskiej ciszy. Doświadczenie wypełniło się i jest gotowe, by podzielić się nim ze wszystkimi w poszerzonej wersji. Spotkanie z Dębem Duninem rosnącym w Prybudkach na Podlasiu pokazało mi nowe perspektywy patrzenia na rzeczywistość. Gdy spytałam go ile ma lat to oczekiwałam, że powie 500600. A on odpowiedział 200 tysięcy. Spytałam zdziwiona ale jak to? Mówiąc o Miejscu Mocy mam na myśli obiekt lub obszar, w którym występują bardzo silne promieniowania zazwyczaj wpływające na człowieka pozytywnie i stymulująco, uzdrawiające, podnoszące wyraźnie energetykę ciała i stymulujące umysł do duchowych wglądów. Większość znanych miejsc mocy to obiekty różnych kultów religijnych i ośrodków władzy. Towarzyszą im różnego rodzaju duże budowle: świątynie, kręgi kamienne, megality, kurhany, pomniki, zespoły staromiejskie. Budowle te poprzez umiejętne rozplanowanie i właściwą konstrukcję zazwyczaj wzmacniają naturalną stymulującą energię własnym promieniowaniem kształtu. Nie bez znaczenia pozostają duże walory artystyczne budowli, które dodatkowo wzmacniają potęgę miejsca. Nasi przodkowie posiadali umiejętność wyszukiwania takich miejsc. Potrafili o nie zadbać i prawidłowo z nich korzystać. Miejscami naturalnej mocy, które bardzo silnie działają, a nie ma na nich budowli, są mało dostępne szczyty górskie powyżej 10000 m n.p.m. Wspinanie się na nie powoduje potężne podwyższenie energii w człowieku na długo. Podobną moc mają stare Drzewa i duże zespoły Drzew. Wiele Miejsc Mocy pozostaje nadal nie odkrytych, tym bardziej, że najczęściej natrafia się na nie przypadkowo, przy okazji wykonywania innych prac radiestezyjnych w terenie. Nie wszystkie tzw. Miejsca Mocy, opisywane w przewodnikach są pozytywne. Niektóre są przereklamowane. Zapraszają ofertą wysokiej energetyki, ale człowiek zwiedzający takie miejsce doświadcza czegoś przeciwnego zawrotów głowy, omdleń, odpływu energii życiowej, rozproszenia myśli i rwących się ciągów myślowych. To prosta informacja o tym, że miejsce jest negatywnie wibrujące. Osobiście odczuwam jak Drzewa dbają o to bym omijała miejsca o destrukcyjnym promieniowaniu, cmentarze i pobojowiska, miejsca straceń. To nie są miejsca Mocy, ale Miejsca niemocy. Gdyby była prawdziwe to nie doszłoby w nich do zbrodni lub utraty życia przez kogokolwiek. Prawdziwa Moc Natury wspiera życie, radość i kwitnienie, wspiera szczęśliwe rozmnażanie się i prosperowanie. Celem istnienia na ziemi istot żywych jest uzyskiwanie przez nie maksymalnego rozkwitu i rozwoju świadomości. Jeśli jednak zdarzyło się, że ktoś w Miejscu Mocy odszedł z tego świata to taki był plan jego duszy by wzniósł się wyżej w chwili śmierci. Istnieją portale dobrej śmierci, gdzie po dusze odchodzące przychodzą Anioły Przejść, które nie pozwolą by odchodzący gubili się w zaświatach. Takie miejsca wybierają często stare zwierzęta by łatwo powrócić do krainy Wielkiego Ducha. Nie są to Miejsca Mocy dla żyjących, lecz miejsca Mocy Dobrej Śmierci.
Droga do głębi siebie nie jest poszukiwaniem odpowiedzi na pytania o sens życia. To proces pełnego uzdrowienia ciała, energii, umysłu, emocji, a przede wszystkim Duszy. Wszystko, czego potrzebujemy, już jest w nas czeka tylko, aż pozwolimy temu zaistnieć. Od ponad dwudziestu lat towarzyszę ludziom w tej drodze. Widzę, że prawdziwe uzdrowienie przychodzi dopiero wtedy, gdy człowiek nawiązuje trwały kontakt z najlepszym uzdrowicielem z Bogiem, który przemawia przez Duszę. To nie recepta ani metoda. To spotkanie indywidualne, żywe, prawdziwe. Bóg poprzez Duszę daje rozwiązania dopasowane do każdej istoty. Nie są one wspólne dla wszystkich, lecz głęboko osobiste. Dusza wie, czego potrzebujemy. Zna nasz lęk, pragnienie i możliwości. Moim zadaniem jest pomóc człowiekowi odbudować z Nią więź bo tylko wtedy powraca spokój, wolność od bólu, lęku i cierpienia. Niech każde słowo w tej książce stanie się światłem, które poprowadzi Cię ku Sobie.
Przez lata tworzył światy, w których to on decydował, kto przeżyje, a kto zniknie w mroku. Mistrz kryminałów, który potrafił jednym zdaniem zatrzymać czytelnikowi oddech. Aż pewnego dnia sam usłyszał wyrok, którego nie da się zrzucić na fikcję. Rak prostaty z licznymi przerzutami do kości.Nie bohater z papieru, lecz on sam - człowiek z krwi, bólu i strachu - stał się centralną postacią najokrutniejszej historii, jaką życie mogło mu napisać. Gorączka przez kilkadziesiąt dni paliła ciało jak żar z pieca hutniczego. Kości bolały tak, jakby ktoś łamał je od środka. Nocne poty ściekały po skórze jak dowody na to, że każda chwila jest walką, a nie trwaniem. Ale mimo tego - nie uciekł. Nie odwrócił wzroku. Nie próbował udawać, że nic się nie dzieje. Zamiast milczeć, zaczął pisać. Każda linijka była aktem oporu, każde zdanie próbą utrzymania przy życiu siebie i swojej godności. To, co inni przemilczają, on opisał z bezlitosną szczerością: upokorzenie, strach, ból, wściekłość.A między tym wszystkim - jego czarny humor, który niczym ostatnia broń pozwalał mu drwić z choroby, nawet gdy odbierała mu siły. To autor, który nie tylko tworzy historie. To autor, który własną historię przeżył, przepisał i przetrwał. A ten dziennik jest dowodem, że nawet gdy ciało pęka, można walczyć słowem - i nie dać się pokonać.
Pasjonująca opowieść o walce na śmierć i życie toczącej się na sali operacyjnej.Jay Jayamohan, wybitny brytyjski neurochirurg dziecięcy, zabiera czytelnika za kulisy sal operacyjnych, oddziałów intensywnej terapii i rodzinnych dramatów, które rozgrywają się w cieniu trudnych decyzji medycznych.Autor z niezwykłą szczerością opisuje zarówno spektakularne sukcesy, jak i bolesne porażki, odsłaniając emocjonalną cenę, jaką płaci lekarz ratujący najbardziej kruche ludzkie istnienia.To historia o odwadze i nadziei, o momentach niewyobrażalnej ulgi i przytłaczającego smutku, ale przede wszystkim o bezwarunkowej determinacji, by zrobić wszystko, co możliwe - i często to, co wydaje się niemożliwe."Praktykuję neurochirurgię dziecięcą, aby podarować dzieciom życie. Dać im szansę. Okazać im szacunek".
Piotr Wrangel (1878-1928) to postać w Polsce stosunkowo mało znana, choć jego nazwisko często pojawia się obok innych białych generałów, takich jak A. Denikin, A. Kołczak czy N. Judenicz. Podczas wojny domowej w Rosji był jednym z kluczowych przywódców antybolszewickich sił na południu kraju. W latach 1918-1919 dowodził korpusem konnym w armii gen. Antona Denikina. W kwietniu 1920 r. został dowódcą Sił Zbrojnych Południa Rosji. W czerwcu zajął rejony na północ od Krymu (Tauryda Północna). Po porażkach we wrześniu i październiku próbował bezskutecznie powstrzymać ofensywę bolszewicką na Krym.Pod koniec 1920 r. znalazł się na emigracji, gdzie powstały i po raz pierwszy zostały opublikowane jego "Wspomnienia".
Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina i eter - Witkacy opisuje swoje doświadczenia z tymi używkami, wrażenia, odczucia i przemyślenia. W tym zbiorze esejów autor przedstawia również spostrzeżenia w kwestii wpływu wymienionych substancji na społeczeństwo. Ostatnia część, appendix, zawiera opinie Witkacego na temat higieny i zdrowia.
Jak zapowiada we wstępie Dalajlama, ta książka jest przede wszystkim obrachunkiem z ponad siedmioma dekadami kontaktów, jakie w imieniu Tybetu i Tybetańczyków utrzymywałem z kolejnymi przywódcami komunistycznych Chin. A także apelem do sumienia Chińczyków z których wielu dzieli z nami spuściznę buddyzmu mahajany oraz do społeczności międzynarodowej o zainteresowanie losem narodu tybetańskiego. Nasza sprawa ma wymiar egzystencjalny, na szali leży przetrwanie narodu z jego starożytną kulturą, językiem i religią. Próbuję również wskazać możliwe rozwiązanie. Ponieważ stawką jest los narodu i cywilizacji o długiej historii, jeśli okaże się to konieczne, nasza walka będzie trwać i po mojej śmierci. Nie da się bez końca odmawiać Tybetańczykom prawa do bycia gospodarzami własnej ziemi ani zdławić siłą pragnienia wolności.
Poruszająca historia na podstawie bestsellera Wybór. Przetrwać niewyobrażalne i żyćW 1944 roku szesnastoletnia balerina Edith trafia do Auschwitz. Przechodzi przez niewyobrażalne doświadczenia, a po wyzwoleniu obozu zostaje odnaleziona ledwie żywa, wyciągnięta ze stosu ciał.Wiele lat później Edith Eger - światowej sławy terapeutka ocalała z Holokaustu - porusza serca milionów czytelników swoja niezwykła opowieścią o sile i przetrwaniu w bestsellerowej książce Wybór.W tej poruszającej historii Edith powraca do swoich wojennych przeżyć, ukazując je z perspektywy nastoletniej dziewczyny.Dzięki temu nowemu spojrzeniu autorka przybliża wstrząsające wydarzenia czytelnikom w każdym wieku, niosąc przesłanie nadziei, które sprawi, ze jej historia nigdy nie zostanie zapomniana.Jej historia zmieniła mnie na zawsze. Oprah WinfreyNiezwykła pozostanie w twojej pamięci na długo po przeczytaniu. Bill GatesJedna z tych rzadkich i ponadczasowych historii, których nie chcesz kończyć. Desmond Tutu
Spojrzenie w przeszłość członka konserwatywnego arystokratycznego niemieckiego rodu związanego od wieków z Prusami Wschodnimi, sięgające czasów między I wojną światową a połową lat 30. XX wieku. Mitologizująca dzieciństwo, młodość i rodzinę opowieść o codzienności ludzi przywiązanych do natury i zafascynowanych końmi, o życiu prowadzonym w wiejskiej rzeczywistości usytuowanej jakby na marginesie nowoczesności, gdzie pod powierzchnią działają siły, które wkrótce mają wynieść nazistów do władzy i przynieść rozpad pozornie sielankowego świata.
Historia krakowskiej rodziny Friedleinów to bogato udokumentowana opowieść o losach rodu, który przez ponad dwa stulecia współtworzył historię, kulturę i tożsamość Krakowa. Od przybycia Jana Jerzego Fryderyka Friedleina z Bawarii w XVIII wieku, przez działalność wydawniczą i księgarską Daniela Edwarda i Rudolfa Friedleinów, po wybitne dokonania Józefa Edwarda Friedleina prezydenta Krakowa w latach 1893-1904, który wprowadził w mieście wodociągi i tramwaje elektryczne - książka ukazuje niezwykłą drogę rodziny, która z pokolenia na pokolenie łączyła pracowitość, talent i patriotyzm. Publikacja Marka Tomasza Piekarczyka ma także wymiar głęboko osobisty. Autor, potomek rodu Friedleinów, z czułością i historyczną rzetelnością przywraca pamięć o swoich przodkach - ich pracy, zasługach i życiu codziennym. Wspomnienia rodzinne, archiwalne fotografie, dawne dokumenty i relacje świadków splatają się tu w pasjonującą kronikę krakowskiej rodziny, która na trwałe wpisała się w dzieje miasta. To książka o korzeniach, tożsamości i ciągłości tradycji - o tym, jak historia jednej rodziny staje się częścią historii Krakowa i Polski.
"Mój pierwszy maraton" to książka, która przygotuje Cię - niezależnie od tego, jak bardzo jesteś zabiegany - w sposób solidny, przemyślany i systematyczny do pokonania królewskiego dystansu. Dzięki profesjonalnie opracowanemu i sprawdzonemu planowi treningowemu, odrobinie samodyscypliny i pasji do biegania osiągniesz swój cel - ukończenie maratonu z uśmiechem i dumą. Co więcej, ta droga może zainspirować Cię do odkrycia, że potrafisz realizować się także na innych płaszczyznach życia. Przełamywanie barier w sporcie to często początek większych zmian - również tych poza biegową ścieżką.Monika Maczuga-Paciorek: Kobieta, Żona jednego Męża, Matka trójki Smyków, gospodyni domowa, realizatorka biegowych treningów (szczególnie porannych), osoba aktywna zawodowo (pedagog szkolny/specjalny) i wolontariacko, maniaczka książek, rodzicielstwa i wychowania, studentka psychologii, pasjonatka relacji międzyludzkich, różnych działań i inicjatyw. Nieustannie "jej się chce" i "ciągle jej mało" - pragnie się rozwijać w różnych obszarach życia! Kocha swoją Rodzinę i kocha Życie!
Korespondencja Józefa Czapskiego i Wojciecha Karpińskiego rozpoczyna się w roku 1965 i kończy niedługo przed śmiercią artysty. Trwająca niemal trzydzieści lat wymiana listów między dwoma miłośnikami sztuki i literatury, między malarzem i jego biografem, należy do najważniejszych zbiorów epistolograficznych Józefa Czapskiego. Dzięki żywemu zainteresowaniu Karpińskiego Czapski opisuje w listach liczne wydarzenia ze swojego życia. Układają się one w rozległą chronologię życia opatrzoną komentarzami, swoisty rodzaj autobiografii niedostępnej gdzie indziej. Wojciech Karpiński odgrywa rolę inspiratora opowieści, jest ich akuszerem. Na kartach listów znajdujemy także bruliony późniejszych utworów Józefa Czapskiego, w tym słynnego tekstu Dorożkarz i koń o rewolucyjnym Petersburgu, gdzie Czapski w 1918 roku poszukiwał zaginionych polskich oficerów. Pierwsza wersja tego szkicu była listem do Karpińskiego. Korespondencja jest także niezwykłym świadectwem pracy malarskiej i pisarskiej Józefa Czapskiego. Czapski opisuje Karpińskiemu kolejne obrazy, notuje postępy w pracy, zarysowuje projekty kolejnych esejów. Ważnym tematem są również dzienniki Józefa Czapskiego Karpiński nieustannie namawia malarza na ich publikację.
ŻYCIE DWÓCH PRZYJACIÓŁEK ZMIENIŁO SIĘ JUŻ NA ZAWSZE, ALE ICH HISTORIA NIGDY NIE ZOSTANIE ZAPOMNIANA
Kiedy rodzina Hannah ucieka przed nazistami z Berlina do Amsterdamu, dziewczynka poznaje tam Anne Frank, rezolutną i odważną rówieśniczkę, która też niedawno wyjechała z Niemiec. Przez siedem szczęśliwych lat nierozłączne przyjaciółki chodzą razem do szkoły, przeżywają pierwsze zauroczenia i bawią się, nie mając pojęcia, co szykuje im najbliższa przyszłość.
W czerwcu 1942 roku, gdy okupacja nazistowska się nasila, zostają nagle rozdzielone.
Hannah szuka przyjaciółki, ale ona i jej rodzina znikają bez śladu. Obie spotkają się jeszcze raz, w okolicznościach jak z koszmarnego snu. Hannah, ryzykując wiele, podejmie desperacką próbę uratowania walczącej o życie Anny.
Najpierw jednak przeżyje swą upiorną odyseję. Osierocona przez matkę Hannah z malutką siostrą, ojcem i dziadkami trafi do obozu w Westerbork, a potem do Bergen-Belsen. Ocalona niemal cudem w słynnym „zaginionym pociągu” spotka po wojnie ojca Anne Frank starającego się o wydanie dziennika tragicznie zmarłej córki.
Z tych niezwykłych wspomnień bije siła, nadzieja i wytrwałość. Hannah szkicuje intymny, przepełniony miłością portret przyjaźni z młodą diarystką Anne Frank, której opowieść podbiła serca milionów ludzi na całym świecie.
HANNAH PICK-GOSLAR (1928–2022) – Przez ponad siedemdziesiąt lat jeździła po całym świecie, by opowiadać wstrząsającą historię swego dzieciństwa i młodości. Spisała ją dopiero w ostatnim roku życia; zdążyła pozostawić przejmującą opowieść. Ku przestrodze dla nas wszystkich oraz w hołdzie tym, którzy Zagłady nie przeżyli. Wśród nich swej najbliższej koleżance i sąsiadce z amsterdamskiego podwórka, Anne Frank.
Kolejny tom korespondencji Giedroycia i Czapskiego, będący kontynuacją opublikowanych już ich listów z lat 1943-1948, układa się w pasjonujące świadectwo budowy tożsamości miesięcznika Kultura. Dominujący motyw stanowią relacje z podróży Czapskiego do Kanady i Stanów Zjednoczonych, której rezultaty wpłynęły na politykę pisma oraz podstawy jego materialnego bytu. Wśród zagadnień roztrząsanych przez autorów ważne miejsce zajmuje kwestia stosunku do nowych wychodźców (casus Czesława Miłosza) oraz amerykańskich instytucji wspierających emigracje polityczne zza żelaznej kurtyny.
Wielka polityka dopadła ich w małej ojczyźnie. Wspomnienia Bertholda Haasego (1874-1938) i Maxa Kollenschera (1875-1937) są ważnym świadectwem pokolenia poznańskich Żydów urodzonych u progu ostatniej ćwierci XIX wieku, których życie ukształtowane zostało przez wielkie konflikty światowe. Doświadczenia epoki modernizacji, religijny konserwatyzm kręgu rodzinnego, studia i późniejsza praktyka prawnicza, żydowska kultura mieszczańska, a przede wszystkim wielkie dylematy światopoglądowe, potem zaś działalność społeczna i polityczna – to główne tematy obu pamiętników. Haase i Kollenscher byli nie tylko wnikliwymi obserwatorami, lecz przede wszystkim świadomymi i aktywnymi uczestnikami ważnych wydarzeń w wielkiej światowej polityce, jak również w ich poznańskiej małej ojczyźnie. Pozostawione przez nich pamiętniki stanowią fascynujące źródło historyczne, które pozwala uzupełnić i w znacznym stopniu skorygować czarno-biały obraz wielokulturowej przeszłości Poznańskiego.
Sława, błysk fleszy i Kobiety są gorące to tylko część prawdy o Norbim. Za nimi czają się hazard, kokaina, alkohol, samotność i presja – bo przecież nikt nie uczy, jak to wszystko udźwignąć. Urodzony showman? Błazen? Swój chłopak? To tylko maski. W tej książce Norbi po raz pierwszy je zrzuca i opowiada o swoim prawdziwym życiu – bez filtrów, bez koloryzowania i typowych dla niego heheszek na rozładowanie napięcia.
Odsłania kulisy kariery, które dotąd pozostawały w cieniu. Mówi o tym, że łatwo wejść na scenę, ale trudno z niej zejść, kiedy gasną światła. Z rozbrajającą szczerością wraca do dzieciństwa i młodości, kiedy narodziło się w nim pragnienie wolności, buntu i podejmowania ryzyka. Opowiada o swojej chaotycznej drodze zawodowej: od pracy w orkiestrze oraz grania na ślubach i pogrzebach, przez zbieranie winogron we francuskich winnicach, aż po prowadzenie sklepiku na dworcu w Olsztynie.
Jego historia to slalom pełen spektakularnych wzlotów i bolesnych upadków. W książce głos dostają także ludzie, którzy widzieli to wszystko z bliska: przyjaciel i pierwszy menedżer, żona, terapeuta uzależnień, a nawet krupierka z kasyna. Ich wspomnienia tworzą poruszający portret człowieka, który długo grał rolę Norbiego, zanim odważył się być Norbertem.
To opowieść o tym, że można upaść naprawdę nisko, a mimo to znaleźć w sobie siłę, żeby się podnieść. Nie po to, by znów błyszczeć. Tylko po to, by wreszcie być sobą.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?