Pierwszy tom swoich wspomnień Perec - jeden z najsłynniejszych pisarzy jidysz, opublikował w 1913 roku pt. Majne zichrojnes [Moje wspomnienia]. Z powodu śmierci nie zdążył napisać kolejnych tomów. We wstępie określił je jako przede wszystkim klucz do swoich dzieł. Książka zawiera dziewięć rozdziałów koncentrujących się na okresie dzieciństwa i młodości, przedstawia rozwój intelektualny i emocjonalny pisarza. Perec skupia się na procesie swojego kształcenia - tradycyjnej nauce w chederze i bejt-midraszu, ale również na wpływie edukacji mniej formalnej - poprzez własne lektury, kontakt z nie-Żydami, wpływ haskali. Opisując zdarzenia ze swojej biografii, tworzy barwne portrety postaci i miejsc ze wczesnego okresu swego życia (Zamość i Szczebrzeszyn).Główne powody, dla których warto przetłumaczyć wspomnienia tego autora, są następujące: z perspektywy żydowskiej ukazane są tam warunki życia w Polsce w okresie zaborów, powstanie styczniowe oraz relacje polskożydowskie; jego wspomnienia przedstawiają modelową biografię żydowskiego chłopca, który przechodzi drogę od dzieciństwa warunkowanego tradycją i religią do młodości, będącej okresem otwierania się na postawy oświeceniowe i wpływy zewnętrzne.
Obserwujemy z ciekawością milionerów i ich żony, ich lans, fanaberie, oderwanie od rzeczywistości, wszystko to, co elektryzuje kolorową prasę odkrywającą kulisy życia Dynastii. I mnie również to ciekawiło, kiedy zapukałam do ich drzwi, pisząc moją poprzednią książkę Polscy miliarderzy. Ich żony, dzieci, pieniądze. I zobaczyłam coś, czego nie przepuściłaby żadna cenzura Instagrama, czy programów typu Żony Hollywood. Zobaczyłam zabetonowany patriarchat, zobaczyłam kobiety w dresach za kilkanaście tysięcy złotych, ale bez własnego konta w banku i prawa głosu przy stole. Poznałam prawdziwą rzeczywistość kobiet milionerów, zwłaszcza tych, które są na krok przed byciem porzuconą, których okres przydatności do spożycia właśnie się kończy, bo dobiega ona pięćdziesiątki, albo które chcą uciec z tego świata, bo pod suknią wysadzaną drogimi kamieniami ukrywają siniaki, anoreksję, bulimię, blizny po nieudanej liposukcji, wszytym esperalu, silikonowe piersi zrobione tuż po urodzeniu dziecka, żeby wpisać się w model kobiety idealnej obowiązujący w tych kręgach i żeby tylko on nie odszedł, nie porzucił. A książę i tak zdradza, albo w ogóle idzie w siną dal. Spotkałam kobiety, które przekonywały mnie, że są ze stali, ale najdalej po godzinie, w akompaniamencie drżącego głosu, wypadały im z torebek psychotropy, a w przypływie odwagi pokazywały mi w swoich przepastnych garderobach poukrywane spakowane walizki. Niektóre z tych kobiet są już gotowe do ucieczki, ale czekają na odpowiedni moment. Gdy męża dłużej nie będzie, gdy uzbierają tyle pieniędzy, że wystarczy im na wynajęcie mieszkania na pół roku. Tak, bo większość z nich nie ma żadnych oszczędności. Miliony, które wydawały na ubrania, biżuterię, zabiegi w gabinecie medycyny estetycznej, zdeponowane były na karcie kredytowej męża, która i one to wiedzą zostanie zablokowana kilka sekund po tym jak oznajmią, że odchodzą.Postanowiłam poświęcić tym kobietom osobną książkę, bo ich historie są nie tylko bardzo poruszające, ale i pouczające. Czego my zwykłe Kowalskie możemy uczyć się od żon milionerów? Ano tego, żeby zawsze pracować, zawsze mieć swoje pieniądze, nie myśleć o tym, że coś jest na zawsze, stawiać granice, nawet gdy chór z tyłu podpowiada: bez przesady, przecież nikt nie ma idealnie, nie dać się zastraszyć i nie sprzedawać swojej godności nawet za jachty, brylanty i najdroższe loga na torebkach.Kontynuacja bestsellera "Polscy miliarderzy".
Kto mógł przewidzieć, że kapitalistyczny dobrobyt zniewoli ludzkie umysły i dusze skuteczniej niż komunistyczny niedostatek? Że wirtualna rzeczywistość zastąpi żywy świat? Anna Musiałówna - fotoreporterka prasowa i socjologiczna, autorka reportaży, kuratorka wystaw fotograficznych, publikowała m.in. w ,,itd"", ,,Przyjaciółce"", ,,Odrze"", ,,Życiu"" ,,Polityce"". W książce Z drugiej strony szkła. Autoportret fotoreporterki opowiada o własnym życiu poprzez wspomnienia i relacje ze spotkań z bohaterami swoich fotoreportaży. Osoby te, mieszkające często na odległej prowincji, odnajdywała i docierała do nich w zaskakujący niekiedy sposób. Posługując się równie biegle fotografią, jak i słowem pisanym, wyczulona na losy i niedole drugiego człowieka, autorka potrafi z dużą precyzją ukazać obraz życia społecznego w epoce PRL-u i po przełomie 1989 roku, a przy tym ujawnić przed czytelnikami własny punkt widzenia na minione i obecne czasy oraz swoją hierarchię wartości. Zwraca też szczególną uwagę na zmiany oczekiwań, jakie w okresie ostatnich kilkudziesięciu lat zaszły wobec reportażu prasowego. Ta książka - reportaż o własnym życiu - jest niezwykła. Od opisu dzieciństwa w rodzinnym domu w Suchedniowie, pobytu w szkole baletowej i lat spędzonych w powojennej Warszawie, początków kariery tancerki (nagle przerwanej) - po lata pracy fotoreporterki w pismach warszawskich.Z empatią opisane relacje z najbliższymi - z ojcem i matką, z rodzeństwem, z synem. Niezliczone spotkania z ludźmi w podróżach reporterskich. Kontakt i przyjaźń z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim, także - przed wojną - mieszkańcem Suchedniowa. Maria Dąbrowska - inna niż w oficjalnych zapisach, bo we wspomnieniach gosposi Melanii.Wzruszająca, pełna emocji, napisana z wielkim talentem opowieść!Kazimierz Orłoś
Książka powstała na podstawie relacji Pani Leokadii Zwolińskiej, wywiezionej na Syberię w 1941 roku. Bohaterka wraz z rodziną spędziła pięć lat w tajdze syberyjskiej, w okolicy miejscowości Barnauł. Doskonała pamięć pozwoliła odtworzyć po niemal 80 latach niektóre zdarzenia z tamtego okresu. Jej wspomnienia zostały spisane w listopadzie i grudniu
2021 roku, by nie uległy zapomnieniu. Leokadia Zwolińska jest członkiem Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych oraz Związku Sybiraków. Żywa lekcja historii, obecna w tej książce, zainteresuje z pewnością tych, którzy poszukują prawdy.
Alicja Lasoń-Długosz ukończyła Liceum Technik Plastycznych w Kielcach i Studium Reklamy w Ciechanowie. W latach 1976–1981 studiowała na Wydziale Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W roku 1981 uzyskała dyplom z wyróżnieniem rektorskim. W latach 1982–1995 wykonywała projekty wnętrz, projekty graficzne okładek i ilustracje książkowe. W latach 1996–1997 studiowała na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1995–2021 nauczyciel plastyki.
Dziennik, który z założenia jest obszarem prywatnej refleksji, pisania osobistego, skrytego, zakulisowego, wydany w formie książki staje się publiczny, a tym samym uwikłany w to, co publiczne i polityczne. Podobnie jak ciało Lorde, która nigdy nie zdecydowała się na noszenie protezy piersi, jest ciągłym przypomnieniem, że podział na „prywatne” i „polityczne” jest umowny i dostępny jedynie tym, którzy poddają się rygorom aktualnie panujących norm i zasad. Każde odejście od tych reguł staje się działaniem rewolucyjnym.
Ciało kobiety nigdy nie należy tylko do niej: zawsze istnieje w relacji do kogoś/czegoś innego. Niezależnie od sytuacji, zawsze musi się dopasować do istniejącej niezależnie od kobiety formy; musi się w nią wcisnąć; zmniejszyć, powiększyć, dodać lub usunąć. Kobieta, która decyduje się pozostawić swoje ciało w spokoju, niemal automatycznie staje się rewolucjonistką i musi liczyć się z ciągłymi atakami i ingerencjami patriarchalno-kapitalistycznej normy w jej cielesność.
Dzienniki raka to jednak przede wszystkim książka o odwadze: odwadze przeżywania własnego cierpienia, odwadze krytycznego myślenia; odwadze przyznawania się do własnych słabości i odwadze w poszukiwaniu w tychże słabościach mocy do pokonania strachu. Dzieło Lorde to również wspaniały literacki performance bliskości, wspólnoty i siostrzeństwa, poprzez który autorka zdaje się mówić: „Nie znam cię, Ty nie znasz mnie, ale przecież, Siostro znamy się jak nikt na świecie”.
"Audre Lorde zapisywała swoje uczucia: ból, strach, złość. Miała raka piersi, jak wiele kobiet przed nią i później, a doświadczenie choroby filtrowała przez politykę, która ludzkie masy skazuje na zbiorową biedę. Unikała iluzji sentymentalizmu, nie chciała pocieszać się tanio. Twórczo korzystała z gniewu. Pisała przejrzystą prozę, wywodząc ją z dziennika – w stronę znakomitej literatury."
— Izabela Morska, autorka powieści Znikanie
Kim byli osadnicy Ziem Zachodnich? Skąd przybyli i czy opuścili swoje rodzinne strony dobrowolnie? Co zastali w pierwszych powojennych latach na „Polskim Dzikim Zachodzie” i kiedy zaczęli nazywać to miejsce nowym domem? Niniejsza antologia zawiera wybór wspomnień naocznych świadków tamtych dni, które wysłane zostały na konkurs na najlepsze pamiętniki osadników ogłoszony przez Instytut Zachodni w Poznaniu w 1956 roku. Większość z nich nie została wówczas dopuszczona przez cenzurę do druku z powodu ich krytycznego tonu i otwartości z jaką zostały napisane. Unikalny charakter zamieszczonych tu tekstów daje wgląd w życie codzienne ówczesnych osadników z perspektywy nauczyciela, burmistrza, urzędniczki, rolnika, gospodyni domowej i innych. Po często traumatycznych przeżyciach wojennych i przymusowej migracji ludzie ci zostali skonfrontowani z niemieckim dziedzictwem kulturowym, zmuszeni byli zadomowić się i oswoić obcy im krajobraz. Ich fascynujące opowieści ubarwiają liczne fotografie, a obszerne wprowadzenie kreśli tło historyczne, okoliczności powstania pamiętników oraz kwestie kultury i polityki pamięci.
Beata Halicka jest profesorem na Wydziale Historii Uniwersytetu im A. Mickiewicza w Poznaniu. W latach 2012-2018 pracowała w Polsko-Niemieckim Instytucie Badawczym przy Collegium Polonicumw Słubicach, będącym wspólną jednostką badawczą UAM w Poznaniu i Europejskiego Uniwersytetu Viadrina Frankfurcie nad Odrą. Z tym ostatnim uniwersytetem związana była od 2006 roku. Ponadto w charakterze profesora gościnnego wykładała na uniwersytetach w Calgary (Kanada) w 2014 i w El Paso (USA) w 2016.
Beata Halicka jest autorką sześciu monografii (każda wydana po polsku i po niemiecku), licznych artykułów oraz redaktorką prac zbiorowych. Za książkę "Polski Dziki Zachód” otrzymała Nagrodę Identitas 2016 w kategorii najlepsza książka historyczna roku. Angielskojęzyczne wydanie tej monografii ukazało się w renomowanym wydawnictwie Routledge w 2020 roku.
Jej zainteresowania badawcze to historia społeczna i kultura Europy Środkowo-Wschodniej w XX wieku, problemy nacjonalizmu, przymusowych migracji, Polaków i Polonii w świecie, a także stosunki polsko-niemieckie, kwestie tożsamości w regionach przygranicznych, kultura i polityka pamięci. Więcej na: http://beatahalicka.pl/
Ostatnio ukazały się:
Mój dom nad Odrą. Pamiętniki osadników Ziem Zachodnich po 1945
Polski Dziki Zachód. Przymusowe migracje i kulturowe oswajanie Nadodrza 1945-48
Polski Dziki Zachód. Przymusowe migracje i kulturowe oswajanie Nadodrza 1945-48 - wydanie angielskie w wydawnictwie Routledge
W wersji niemieckojęzycznej książki te dostępne są w wydawnictwie Ferdinand Schöningh
Nowa książka Tekielego to dziennik zmagań człowieka z samym sobą i jego relacji z Bogiem. Autor żyje Słowem, a Bóg działa w historii jego życia. Sięga istoty problemów tego świata - deficytu miłości, zranień, egoizmu, zagubienia we współczesnym świecie pozorów i blichtru. Ten głód miłości może wypełnić tylko Chrystus.
Zwykle dziennik kojarzy nam się z egocentrycznymi zapisami, przesadnym eksponowaniu swojej osoby. Tekieli usuwa się jednak w cień. Wskazuje na Ojca, który dał mu nowe życie. „Radykalnie wyrzekłem się uczynków ciemności, Pan przyszedł z łaską, wolnością i zbawieniem” - pisze. Nie są to jednak zapiski skoncentrowane na ciemnej stronie przeszłości autora czy świadectwo uzdrowienia. Jest to raczej dojrzały zapis odpowiadania każdego dnia na Słowo, które kieruje do nas Kościół. Nie są to też komentarze do czytań biblijnych, a raczej echo tego Słowa, które rezonuje w sercu chrześcijanina.
Autor zwraca się często bezpośrednio do czytelnika, pięknym, barwnym, literackim językiem, przez co książkę czyta się szybko i chce się do niej wracać. Zdaje się powtarzać, za św. Janem, że najważniejsza jest Miłość. Świat każdego dnia próbuje nas oszukać, że szczęście da nam kariera, sława, seks, pieniądze czy koneksje. Jeśli w to uwierzymy, pewnego dnia obudzimy się oszukani i zranieni. Chrystus oferuje, to czego nie może dać świat - pełnię Miłości, pokój w sercu i gwarancję życia wiecznego.
Zapiski Tekielego nie są notatkami świętoszka czy moralizatora. To dziennik chrześcijanina, świadomego swojej grzeszności i konieczności nawracania się każdego dnia. Nie ma tu zbędnej teologii czy filozofowania. Jest raczej doświadczenie, człowieka z krwi i kości, którzy wie o czym pisze, bo to przeżył lub zna ludzi, którzy spotykali się z opisywanymi problemami. Nie można oddzielić swojego życia od wiary. Dlatego jest to też świadectwo chrześcijańskiego radykalizmu, wprost, bez owijania w bawełnę. „Jeśli myślisz, że można odkładać nawrócenie, masz bagno powyżej ust i dalej się zapadasz. Igranie z miłosierdziem to głupota” - pisze założyciel legendarnego „BruLionu”.
„Bóg kombinuje w przejrzysty sposób. Zaufaj, nie umrzesz. Podniosę cię z każdego gnoju, w który się wpakowałeś. Bo jesteś dla mnie ukochanym synem, rękę dam sobie za ciebie obciąć. Syna dam za ciebie zabić. Nawet jeśli kochasz śmieci, jeśli kłamiesz, by zaspokoisz swoje chore, zranione pragnienia, wiedz, że tak naprawdę szukasz miłości. Ja jestem Miłością. Do upojenia” - zapewnia.
Dagmara Kaźmierska ogromną popularność zdobyła jako Królowa Życia w programie o tym samym tytule. Nie ukrywała, że zanim trafiła do telewizji, spędziła w więzieniu kilkanaście miesięcy. Widzowie pokochali ją za odwagę, z jaką przyznała się do błędów. „Jest najlepszym przykładem resocjalizacji w polskim show biznesie”, pisano o niej. Teraz zdecydowała się opisać ze szczegółami, jak to się stało, ze trafiła za kraty i jak radziła sobie jako osadzona. O karnej celi, w której wylądowała z morderczynią, o kobietach uzależnionych od prochów, koszmarze więziennej codzienności, ale też o przyjaźni między kobietami i o prawdach i mitach w więziennej hierarchii. Druga część bestsellerowej „Prawdziwej historii Królowej Życia” to porażająco autentyczna opowieść o życiu w więzieniu i o wielkiej miłości – do męża i do syna. A także o niezwykłej przemianie, jaką autorka przeszła od niepokornej – jak sama pisze – „niedobrej” właścicielki nocnego klubu do dojrzałej, świadomej gwiazdy telewizji.
Jerzy Ficowski krótko przed śmiercią tak pisał o swoim archiwum schulzowskim: ?Jest tam [?] masa różnych listów [?], co stanowi podstawę moich niegdysiejszych biografistycznych kwerend i zbiorów. Nie wszystko do końca wykorzystałem: jest w tych materiałach trochę szczegółów, które nie zmieściły się w tym, co napisałem, lub po prostu zostały potraktowane przeze mnie skrótowo, pobieżnie. Myślę, że może się to jeszcze nie raz przydać ? jako dopełnienie czy egzemplifikacja?. Antologia Bruno Schulz w oczach świadków po raz pierwszy zbiera i upublicznia ten podtrzymywany przez kilkadziesiąt lat wielogłos. Odsłania się w nim polifoniczny portret jednego z najwybitniejszych i najbardziej tajemniczych pisarzy polskich XX wieku.
Pasjonująca rozmowa o miłości do muzyki, życia i gotowania.Dobrissimo to długie rozmowy prowadzone ciepłym letnim wieczorem przy kieliszku dobrego wina.To przyjaźń, która rodzi się niepostrzeżenie podczas zajadania się truskawkowym tortem.To wspólne spędzanie czasu na słuchaniu muzyki, pasjonujących rozmowach o niej, na wspólnym gotowaniu i jedzeniu.Dobrissimo to esencja tej wyjątkowej książki.Aleksandrę Kurzak, najsłynniejszą polską śpiewaczkę operową, oraz Marzenę Rogalską, dziennikarkę uwielbianą przez Polki, połączyła miłość do opery. Porywające historie o emocjach i namiętnościach stały się inspiracją do rozmowy o tym, co im w duszy gra.Bo opera to tak naprawdę życie. To radość bycia razem, którą Aleksandra i Marzena chcą się podzielić z każdym z nas. Przywołując operowe smaczkii rozkoszując się smakami ulubionych, jeszcze parujących potraw, przy pięknie zastawionym stole rozmawiają o rodzinie, przyjaźni, pasji i muzyce, która bywa światłem w najtrudniejszych momentach życia.
Ekscytujące, a niekiedy dramatyczne wspomnienia Autora ze służby w najbardziej zdyscyplinowanej formacji wojskowej na świecie. Białoskórski, choć tak często bliski śmierci, opisuje swoje przeżycia w sposób niezwykle poruszający. Przybliża panujące w formacji zwyczaje, opowiada o stoczonych bitwach, przytacza też zabawne anegdoty z życia jednostki.
Jedna z nielicznych tajnych drukarni, działających na warszawskiej Pradze podczas II wojny światowej i przez jakiś czas po jej zakończeniu, była drukarnia Wolność znajdująca się przy ulicy Targowej 47. Informacji o niej jest mało i jej historia jest prawie nieznana, gdyż przez wiele lat oficjalnie o niej nie pisano. Przyczyną tego zapewne było to, że drukarnia działała dla OPW (Obóz Polski Walczącej) i KON (Konwent Organizacji Niepodległościowych) oraz drukowano w niej pisma i ulotki przeciwko obydwóm okupantom Niemcom i Związkowi Radzieckiemu.Autorka jest córka Jerzego Mycke, współzałożyciela drukarni Wolność. Otoczenie kamienicy na Targowej, gdzie mieściła się drukarnia, jest autorce bardzo bliskie, ponieważ wzrastała tam wśród wspomnień i pamiątek czasu okupacji. W książce utrwaliła historie powstania i działalności drukarni wykorzystując liczne dokumenty z bogatego archiwum, które odziedziczyła po rodzicach. Oprócz głównych bohaterów Juliusza i Jerzego, braci Mycke wspomina swoich sąsiadów, mieszkańców kamienicy, co sprawia, że opowieść świetnie oddaje atmosferę tego miejsca i grozę życia w czasie okupacji.
Bestsellerowe wspomnienia twórcy NIKE.Firmy Nike nie trzeba nikomu przedstawiać - to jeden z najpotężniejszych graczy na rynku odzieży, obuwia i sprzętu sportowego, z roczną sprzedażą rzędu 30 miliardów dolarów. Nie każdy jednak wie, kim jest Phil Knight - człowiek, który stworzył tę markę za garść dolarów pożyczonych od ojca, a potem przez dziesięciolecia kształtował jej potęgę. Jego wspomnienia są fascynującą podróżą w czasie i zaskakująco szczerą, intymną opowieścią o tym, jak realizować marzenia. Knightowi dopisało szczęście: jak większość młodych ludzi, krótko po studiach nie miał szczegółowego planu na życie, ale miał swój Szalony Pomysł. Kochał bieganie i czuł, że nie będzie szczęśliwy, jeśli nie zwiąże kariery zawodowej z pasją. I właśnie o tym, jak zmienić zamiłowanie do sportu w niewyobrażalny sukces komercyjny, opowiada ten pamiętnik - zaskakujący, skromny, niefiltrowany, zabawny i pięknie napisany.To wspaniała, amerykańska opowieść o szczęściu, determinacji, znajomości rzeczy oraz magicznej alchemii, która połączyła grupkę ekscentryków, twórców sukcesu Nike. To, że odnieśli sukces, jest cudem, bo - jak dowiedziałem się z tej książki - choć jako naród cenimy sobie wolność gospodarczą, to jednocześnie jesteśmy niezrównani w jej tłamszeniu. To, co Phil Knight ma do powiedzenia na temat przedsiębiorczości oraz przeszkód, które trzeba pokonać na drodze do sukcesu, jest wręcz bezcenne. Trudno zliczyć zakładki, które zostawiłem między stronicami tej książki. - Abraham Verghese, autor Powrotu do Missing, bestsellera z listy "New York Timesa"Byłem jeszcze dzieciakiem, gdy po raz pierwszy spotkałem Phila Knighta, ale tak naprawdę poznałem go dopiero teraz, gdy przeczytałem tę piękną, przejmującą, intymną opowieść. To samo mogę powiedzieć o Nike - z dumą nosiłem stroje tej firmy, ale nie miałem pojęcia, że za popularnym symbolem zwanym swoosh kryje się tak niezwykła historia ludzkiej pomysłowości, woli przetrwania oraz triumfu. Szczery, zabawny, trzymający w napięciu, prawdziwie literacki - oto pamiętnik dla ludzi, którzy kochają sport, lecz nade wszystko dla tych, którzy kochają pamiętniki. - Andre Agassi, tenisista, jego autobiografia Open stała się bestsellerem "New York Timesa"
Publikacja na 100-lecie urodzin św. Joanny Beretty Molli Książkę otwiera świadectwo córki św. Joanny, Gianny Emanueli, poprzedzone słowem wstępnym biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego. Dalej mamy krótkie biografie bohaterów, św. Joanny Beretty i Piotra Molli, oraz kronikę najważniejszych momentów ich życia. Wspólną drogę przez narzeczeństwo, małżeństwo i rodzicielstwo poznajemy poprzez analizę pięknej korespondencji między małżonkami. Listy te w opinii wielu warte są tyle, co Magisterium papieży i Kościoła dotyczące relacji kobiety i mężczyzny. Wyrażona w nich została cała miłość łącząca od początku tych dwoje, ich intencje, całkowite oddanie drugiemu i powołaniu rodziny, wreszcie chęć wprowadzenia w naturalny sposób w codzienne życie nauczania Jezusa. Joanna i Piotr to przykład pary dla współczesnych narzeczonych i małżeństw, które chcą tworzyć szczęśliwą, radosną, chrześcijańską rodzinę. Mamy nadzieję, że lektura ta pomoże każdemu stać się lepszym małżonkiem. Wraz z książką płyta z filmem Dariusza Reguckiego Święta Gianna Beretta Molla. Obcowanie świętych oraz kilkoma dodatkami, w tym archiwalnymi materiałami filmowymi z zaręczyn i ślubu Joanny i Piotra, a także wzruszający zapis wideo, na którym Gianna Emanuela, córka świętej, czyta jeden z listów swojego ojca do jej świętej mamy. Valentina Di Marco (1985) – absolwentka Uniwersytetu Katolickiego oraz Wyższego Instytutu Nauk Religijnych w Mediolanie. Studiowała literaturę współczesną i nauki religijne. Dziennikarka i publicystka. Pracuje jako nauczycielka religii w szkole średniej. Żona Alessandro, matka Davida i Sary.
Od pierwszych stron wspomnień Jadwigi Barthel de Weydenthal zauroczyła mnie ogromna spostrzegawczość autorki i jej wrażliwość w odniesieniu do otaczającego ją świata i zachowań ludzi, zdające się zapowiadać przyszłą artystkę potrafiącą w zwyczajnej zdawałoby się rzeczywistości dostrzegać barwy, kształty, zapachy i niuanse umykające uwadze większości z nas. (...) Co godne szczególnej uwagi i podkreślenia, na kartach jej wspomnień odnajdziemy dawno już zapomniane zwyczaje i obrzędy towarzyszące mieszkańcom Bądkowa, Padniewa i wielu okolicznych wsi w ich codziennych zajęciach oraz podczas kościelnych, towarzyskich czy ludowych świąt i uroczystości, często wpisanych w ważne lokalne i ogólnopolskie wydarzenia z naszych dziejów, takich jak powstania czy obie światowe wojny. Józef Nowakowski Książka wydana we współpracy z Fundacją na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa, nagrodzona w konkursie Polska wieś dziedzictwo i przyszłość.
Pamiętniki polskiego sarmaty, uczestnika wielu wypraw wojennych i ziemianina Jana Chryzostoma Paska należą do kanonu polskiej literatury barokowej. Treścią pierwszej części pamiętników są barwne przygody autora w czasie wojen Rzeczypospolitej szlacheckiej ze Szwecją (1656), Siedmiogrodem (1657), Moskwą (1660) czy podczas wyprawy wojsk polskich do Danii (1658-1659). Druga część wspomnień Paska obejmuje lata 1667-1688, w czasie których autor prowadził żywot ziemianina, pisał wiersze, spisywał przyśpiewki czy uroczyste mowy. Z gawędziarskiej, pełnej humoru, makaronizmów i rubasznego słownictwa narracji Pamiętników wyłania się obraz obyczajów, zajęć i mentalności polskiej szlachty siedemnastowiecznej. Pamiętniki są równocześnie bezcennym źródłem wiedzy o języku sarmatów, źródłem z którego czerpało wielu późniejszych pisarzy, między innymi Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i Henryk Sienkiewicz. Lektura dla szkół średnich
"Flashback. Rozmawiają Elżbieta Sikora i Krzysztof Stefański" to druga publikacja z reaktywowanej po latach serii "Ludzie Świata Muzyki"."Flashback" oznacza nie tylko wspomnienie - to także tytuł utworu Elżbiety Sikory, który był dla niej swoistym powrotem do minionych czasów. A echa przeszłości rozbrzmiewające w rozmowie Elżbiety Sikory i Krzysztofa Stefańskiego składają się na barwny portret kompozytorki. Artystka wspomina, jak los rzucił jej rodzinę ze Lwowa nad Bałtyk, opowiada o młodzieńczych podróżach autostopem po całej Europie, o reżyserii dźwięku, o poznawaniu w Paryżu tajników muzyki elektroakustycznej, o założeniu grupy KEWprzecierającej szlaki dla muzyki nowoczesnej w Europie Środkowej, o nauczaniu kompozycji, o tym, jak pojawienie się komputerów wpłynęło na tworzenie muzyki, jak powstawała opera "Madame Curie" i o wielu innych ciekawych sprawach. Historia życia i twórczości wybitnej kompozytorki spisana przy herbacie i jagodziankach jest ciepła niczym gościnny dom.
"Zapiski ze zwierzyńca" to pełna humoru opowieść o początkach pracy młodego Geralda Durrella w Whipsnade Zoo, gdzie wkrótce po zakończeniu drugiej wojny światowej znalazł posadę jako młodszy opiekun, spełniając swoje dziecięce marzenie.Poza barwną plejadą pracowników i innych opiekunów, głównymi bohaterami książki są bez wątpienia zwierzęta, jak zawsze portretowane przez Durrella z dowcipem i niezrównaną miłością.Dla miłośników "Trylogii z Korfu" to bez wątpienia lektura obowiązkowa!
Dziecko, które przeżyło piekło wojny, już zawsze będzie ją w sobie nosić. To dziecko dorastało w świecie, w którym jedno słowo, kolor oczu lub nieostrożny gest mogą sprowadzić śmierć, naznaczą na całe życie. Jak mimo bólu, lęku, tęsknoty zbudować w sobie siłę i odnaleźć nadzieję? Jak przeżyć następny i kolejny dzień? Jak nauczyć się kochać siebie i innych?Roma Ligocka osobiście, szczerze, wprost intymnie opowiada o tragedii, o zagładzie, którą przeżyła w dzieciństwie.Dziś, w obliczu wojny, która dzieje się tu i teraz, na naszych oczach - autorka zdecydowała się przybliżyć czytelnikom fragmenty swoich bestsellerowych powieści, m.in. Dziewczynki w czerwonym płaszczyku, Dobrego dziecka, Siły rzeczy w nowym układzie i opracowaniu.Dziecko wojny stanowi jedyny w swoim rodzaju zapis wojennych przeżyć widzianych z zupełnie nowej perspektywy. Pokazuje też siłę doznań z dzieciństwa, które nie opuszczają człowieka przez całe życie. Są w książce także teksty nowe, pisane dziś, z potrzeby chwili w obliczu wspólnych nam wszystkim doświadczeń. Jest w niej niezwykła siła wyrazu i intensywność uczuć. Są gorycz, walka z samą sobą, ale też nadzieja, która nigdy nie powinna nas opuszczać.Wydanie wzbogacone ilustracjami, które Roma Ligocka stworzyła w okresie dziecięcym i młodzieńczym."Każda wojna kiedyś się skończy, pozostawi ludzi oniemiałych z zamkniętymi ustami". Roma Ligocka, Dziecko wojny"I nie ma w życiu innej drogi do celu niż ta, którą przemierzamy własnymi zranionymi bosymi stopami codziennie i cierpliwie. A jednocześnie jest w nas ta niezaspokojona tęsknota, oby już, natychmiast oderwać się od ziemi, lecieć ku słońcu. Szybować w błękicie, płynąć lekko, bez wysiłku. Mieć skrzydła". Roma Ligocka, Dziecko wojny
Stanisława Gogołowska od początku okupacji hitlerowskiej we Lwowie była codziennym świadkiem koszmarnych zbrodni i najbardziej wyrafinowanego okrucieństwa. W jednym z najstraszliwszych kombinatów śmierci w obozie janowskim (nazwa obozu powstała od ulicy Janowskiej we Lwowie), miała możność poznania całego potwornego mechanizmu ludobójstwa.Okupacyjne losy autorki splotły się z tym właśnie obozem od pierwszego dnia jego istnienia, a nawet, jeszcze wcześniej, gdy go dopiero organizowano. Spenetrowała obóz janowski aż nazbyt dobrze. Zetknęła się tam z najohydniejszymi oprawcami stanowiącymi załogę obozową, od zwykłych pionków, którzy znęcali się i mordowali ślepo, bezmyślnie wykonując rozkazy, poprzez urodzonych morderców, którzy czynili to con amore; z własnej inicjatywy izniebywałą wymyślnością, aż do samych oberkatów, tylko z zewnętrznego wyglądu przypominających ludzi.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?