W tej strefie zapraszamy czytelników tak zwane artystyczne dusze po książki z kategorii Sztuka. Polecamy szereg publikacji o sztuce i jej historii,ciekawostki i portfolia artystów, eseje, albumy, książki o malarstwie, rzeźbiarstwie, architekturze oraz histoii fotografii. Biografie ciekawych artystów, książki i powieści przedstawiające fascynujące losy malarzy i osób uwiecznianych na obrazach. W tym dziale tylko ksiązki ze sztuka w tle.
Ballada rockowa to typ piosenki, który łączy ludzi o różnych gustach, upodobaniach i poglądach. Na szkolnych dyskotekach, kiedy czeka się na ""wolne kawałki"", ballada rockowa to prawdziwy skarb. W domu, kiedy wieczorem chce się odpocząć od hałasu i zgiełku - ballada sprawdza się najlepiej. Polskie ballady rockowe, mają tę dodatkową wartość, że łatwiej nam zrozumieć emocje zawarte w tekstach i najzwyczajniej się wzruszyć. Na płytach z serii ""Najlepsze Ballady Rockowe"" obok klasycznych kompozycji taki gwiazd jak Perfect, Lady Pank, Budka Suflera, Dżem czy Lombard, znajdziemy także piosenki młodych, często debiutujących artystów jak Maja Kleszcz & Incarnations czy Ralph Kaminski.Lista utworów:1. Autobiografia - Perfect2. Czerwony jak cegła - Dżem3. Najpiękniejsza jak aniołek w raju - Maja Kleszcz & IncarNations4. Łoże w kolorze czerwonym (akustycznie) - Sztywny Pal Azji5. Fale łaski techno rege - Tilt6. Hamulec z nóg - Bank7. I znowu ktoś przestawił kamienie - Variete8. Słowo ciałem się stało - Daab9. Nasza ściana - Aya RL10. Nie daj się - Brygada Kryzys11. Wyspy migdałowe - Poerox12. Plamy na słońcu - Klincz13. To co czujesz, to co wiesz - Brygada Kryzys14. Jestem Twoim grzechem - Izabela Trojanowska15. Za ostatni grosz - Budka Suflera
Ballada rockowa to typ piosenki, który łączy ludzi o różnych gustach, upodobaniach i poglądach. Na szkolnych dyskotekach, kiedy czeka się na ""wolne kawałki"", ballada rockowa to prawdziwy skarb. W domu, kiedy wieczorem chce się odpocząć od hałasu i zgiełku - ballada sprawdza się najlepiej. Polskie ballady rockowe, mają tę dodatkową wartość, że łatwiej nam zrozumieć emocje zawarte w tekstach i najzwyczajniej się wzruszyć. Na płytach z serii ""Najlepsze Ballady Rockowe"" obok klasycznych kompozycji taki gwiazd jak Perfect, Lady Pank, Budka Suflera, Dżem czy Lombard, znajdziemy także piosenki młodych, często debiutujących artystów jak Maja Kleszcz & Incarnations czy Ralph Kaminski.Lista utworów:1. Kocham Cię jak Irlandię - Kobranocka2. Wciąż bardziej obcy - Lady Pank3. Przyznaję się do winy - Obywatel G.C.4. Zawsze - Ralp Kaminski5. Dobre rady (Świat rad) - Oddział Zamknięty6. Przed nami wielka przestrzeń - Daab7. Za chlebem - De Press8. Obcy raj, obce niebo - Ozzy9. Ja myślę - Made in Poland10. Piwo - Zdrowa Woda11. Kochankowie - Big Day12. Tak jak ja kocham Cię - Tilt13. Życie to teatr - RSC14. Rok dwóch żywiołów - Budka Suflera15. Adriatyk - ocean gorący - Lombard
Sztuka w czasach PRL-u” to książka poświęcona fundamentalnym zagadnieniom sztuki polskiej okresu 1945–1989. Przedstawia „proces twórczy” w kontekście realiów peerelowskich – najpierw pod jarzmem sztuki socrealistycznej, później zaś sztuki ograniczanej przez cenzurę oraz sposoby przezwyciężania ograniczeń „systemowych” m.in. angażując się politycznie lub bojkotując narzucone programy. Książka podzielona jest na kilkanaście rozdziałów poświęconych najważniejszym zjawiskom artystycznym oraz najbardziej znanym realizacjom: sztuka okresu wojennego, architektura okresu socrealizmu, „krakowska szkoła grafiki”, „szkoła polskiego plakatu”, rzeźba pomnikowa, murale i neony, sztuka użytkowa i design, „polska szkoła tkaniny” i in. Interesujące i ważne uzupełnienie stanowią ilustracje, pochodzące z prywatnych zbiorów artystów, kolekcjonerów i galerii. „Sztuka w czasach PRL-u” to znakomita propozycja zarówno dla artystów, jak i tych, którzy chcieliby lepiej poznać okres PRL-u z punktu widzenia tworzonej w tym okresie sztuki.
Otwierająca uszy i głowy analiza jednej z namiętności rządzących naturą człowieka!
Daniel J. Levitin, niegdyś muzyk rockowy, a dziś neurobiolog, analizuje związek między muzyką – jej wykonaniami, kompozycją, sposobami słuchania i tym, co sprawia, że się nam podoba – a mózgiem człowieka. Wykorzystując najnowsze badania i przykłady muzyczne, od Mozarta, Elli Fitzgerald i U2, po Schönberga i Metallicę, Levitin pokazuje, dlaczego odczuwamy więź emocjonalną z muzyką, której słuchaliśmy, będąc nastolatkami, i jak kompozytorzy wykorzystują to, w jaki sposób nasz mózg racjonalizuje świat. Dochodzi też do niezwykłych wniosków – to 10 000 godzin ćwiczeń – a nie tylko talent – decyduje o tym, że możemy zostać wirtuozami!
Tematem książki jest krótka i burzliwa historia założenia i działalności Muzeum Starożytności w Wilnie (1856–1865) oraz wydarzenia związane z wywiezieniem dużej części jego zbiorów do Muzeum Rumiancewskiego w Moskwie (1868–1869). Omówiono zawiłe dzieje wielu eksponatów wileńskich (malarstwa i grafiki) po zamknięciu Muzeum Rumiancewskiego w XX w. Znalazły się one głównie w zbiorach Państwowego Muzeum Historycznego oraz w Muzeum Sztuk Pięknych im. A. S. Puszkina w Moskwie, a w latach 50.–70. część z nich została przekazana do Litewskiego Muzeum Narodowego w Wilnie. W wyniku badań ustalono autorstwo kilku obrazów. Udało się rozpoznać postaci w niektórych portretach. Specjalną wartość posiadają umieszczone na końcu rozprawy materiały źródłowe – wyciąg z korespondencji w sprawie przewiezienia zbiorów do Moskwy oraz akta zdawczo-odbiorcze przekazanych eksponatów. Spora część wymienionych w aktach obiektów została zidentyfikowana, o czym świadczą numery inwentarzowe dołączone do poszczególnych pozycji spisu.
Świadek epoki? Za mało powiedziane: Tadeusz Rolke to świadek kilku epok, w dodatku wyjątkowy, bo wszystkie utrwalił na swych fotografiach, a pierwszy aparat kupił w szkole od kolegi w 1944 roku jako piętnastolatek.
Pasjonująca lektura tej autobiografii, opowiedzianej Małgorzacie Purzyńskiej z bezpretensjonalnością i szczerością, chwilami po prostu zatyka czytelnika i dowodzi, że nie zastąpi jej żaden album ze zdjęciami. Każde zdjęcie ma przecież swoją historię nie mówiąc o tych, które nie zostały zrobione! W dodatku Tadeusz Rolke obdarzony jest fenomenalną pamięcią, a lekkość narracji nie pozwala uwierzyć w wyznanie: nie jestem literatem, żeby opisywać świat słowami. Wielowątkowa, pełna anegdot opowieść o pracy i życiu towarzyskim, przede wszystkim w Peerelu, do którego – mimo wielu pięknych wspomnień – mistrz nie ma sentymentu, podkreślając jego absurd i nieprzewidywalność.
Tadeusz Rolke mówi o sensie fotografii i zmieniającym się sprzęcie, o sławnych i zapomnianych ludziach, których spotykał z obu stron obiektywu. Także o swoich kobietach mistrz fotografii mówi szokująco szczerze, ale i o sobie opowiada bez żadnej taryfy ulgowej, z imponującym dystansem!
Życie i praca Tadeusza Rolke to prawdziwa kapsuła czasu, a treścią jego życia były i są piękne kobiety, artyści i fotografia. Ta ostatnia jest jednak chyba najważniejsza „Fotografia to moja namiętność, pasja i powołanie” - mówi w tej książce Tadeusz Rolke.
Chris Niedenthal
Jerzy Turek (17 I 1934 14 II 2010) Aktor Aktor drugiego planu. Wielokrotnie pytany o to w wywiadach, zawsze odpowiadał podobnie: To szczera prawda, więc czego mam żałować. Dodawał też, że nigdy nie miał odpowiednich warunków, aby aspirować do roli amanta, jest aktorem użytkowym, więc nie stać go na nierealne marzeniaJednocześnie jego łubu-dubu, łubu-dubu z Misia śpiewane do szafy albo rolę szlachcica Pogorzelskiego herbu Krzywda z Ja gorę, czy też poszukiwane dreblinki z Nie lubię poniedziałku wszyscy kojarzą właśnie z Nim.A niewielu aktorów zostało tak dobrze zapamiętanych przez widzów jak On.Zawodowiec, świetny rzemieślnik w aktorskim fachu był zarazem niezwykle sumiennym w pracy kolegą. Dyskretnym nauczycielem dla młodszych adeptów sztuki teatru i filmu. A przy okazji świetnym kompanem podczas wędkarskich wyprawOpowiedzą o Nim, odkrywając też mniej znane oblicze Jerzego Turka i kulisy Jego pracy nad kolejnymi rolami na scenie, w filmie i telewizji:Krzysztof Kowalewski, Stanisław Tym, Zofia Kucówna, Zdzisław Wardejn, Andrzej Fedorowicz, Marek Siudym, Witold Dębicki, Joachim Lamża, Halina Kowalska, Paweł Wawrzecki, Andrzej Grabarczyk, Lucyna Malec, Bogusław Surmiak, Maciej Kujawski, Andrzej Nejman, Grzegorz Wons, Paweł Małaszyński.
Salon Tadeusza Walendowskiego, tworzony wspólnie z żoną Anną Erdman, wnuczką Melchiora Wańkowicza – w dawnym mieszkaniu pisarza, gościł tworzących poza cenzurą pisarzy, poetów, naukowców czy bardów, stając się sceną definiowania nowej Polski.Tu zaatakowany Tadeusz Konwicki dojrzewa do napisania Małej apokalipsy. Tu koncertuje 20-letni Jacek Kaczmarski, a Halina Mikołajska recytuje wiersze Stanisława Barańczaka. Tu Aleksander Hall broni przed „laicą” racji prawicy. Tu Jacek Kuroń na rok przed „Solidarnością” zapowiada, że taki ruch musi naruszyć system.To opowieść o 33 miesiącach miejsca, które wpłynęło na poruszenie krajem – przestawiona głosami gości i uczestników Salonu.„Wymuskany porządek salonów Wańkowiczowskich ustąpił miejsca studencko-artystycznemu bałaganowi. Trudno by było inaczej. Na wieczorach u Walendowskich zbiera się do dwustu osób. [...]. Pośrodku magnetofon z mikrofonem. Obsługuje go Janek Kelus, ulubiony pieśniarz opozycji. Zebranie otwiera Tadeusz Walendowski z młodszym dzieckiem na ręku. [...] Wśród siedzących na podłodze przeciska się z trudem płowy kundel. Gładzi go w roztargnieniu poważny, brodaty Staś Barańczak. […]W zatłoczonych, dusznych pokojach powańkowiczowskiego mieszkania oddycha się teraz lekko i ożywczo jak w wysokich górach. Zebrani tutaj młodzi brodacze ze swymi ładnymi żonami i przyjaciółkami – którzy wyrzekli się wszelkich ułatwień życiowych, aby walczyć z kłamstwem i nikczemnością – to najpiękniejsza i najbardziej wartościowa część narodu polskiego.”Marian Brandys
Tadeusz Woźniak ponad pięćdziesiąt lat temu pojawił się na naszych scenach, w radiu, telewizji, a chwilę później na winylowych płytach. Jego piosenki przetrwały w naszych głowach i sercach wszystkie te lata i ciągle mają się dobrze, czego najlepszym dowodem jest niesłabnąca popularność jego największego przeboju „Zegarmistrz światła”.
Artysta opowiada Witoldowi Górce o swojej twórczości, postrzeganiu świata, rodzinie, przyjaciołach, muzykach, poetach, reżyserach teatralnych i aktorach, o nagrywaniu płyt, tworzeniu muzyki teatralnej. Mówi o sprawach prywatnych, nierzadko trudnych, jak stosunek do religii czy związki z alkoholem i marihuaną.
To barwna, pełna anegdot i niebanalnych przemyśleń opowieść o historii polskiej muzyki rockowej oraz o społecznych i politycznych mechanizmach mających na nią wpływ. To jednak przede wszystkim opowieść o życiu artysty, pełnym sukcesów, ale i momentów niełatwych.
Nie spodziewajcie się ani zwyczajnej autobiografii, ani fikcji literackiej. Zbigniew Książek, ale nie taki całkiem prawdziwy, bohater tej książki, to postać groteskowa i przerysowana.
Mamy opowieść autobiograficzną z kluczem do znanych postaci ze światka polskiego show-biznesu. Przewijają się w niej aktorzy, reżyserzy, muzycy, kompozytorzy. Bohater kursuje między rodzinnym Krakowem, niezbyt lubianą Warszawą i ukochaną Warmią, gdzie odpoczywa od świata. Jak wielu rodaków w latach 80. i na początku 90., jeździ na Zachód za chlebem. Odwiedził Anglię, spędził kilka miesięcy w Stanach Zjednoczonych, gdzie próbuje swoich sił jako robotnik budowlany, barman i literat w polonijnym czasopiśmie. Po przełomie próbuje odnaleźć się w nowej kapitalistycznej rzeczywistości.
Młodość i duża część dorosłego życia przypadła na lata PRL-u. Wtedy stawiał pierwsze kroki w artystycznym światku, zmagał się z cenzurą.
Sukces w końcu przychodzi. Świadczy o tym dziewięć złotych płyt, które ma na koncie. Bohater stawia sobie jednak najważniejsze pytanie. Czym właściwie jest sukces? Jakie ma znaczenie? Pieniądze? Sława? Spełnione życie? Udane życie rodzinne? A może po prostu oglądanie pięknych krajobrazów Warmii z łódki na środku jeziora?
Opowieść rozgrywa się równolegle w kilku planach czasowych – czasy młodości (nastolatek, student), dorosłe życie w PRL-u, wyjazd do USA, lata 90. w Polsce, w końcu koncert galowy w Sali Kongresowej z okazji odebrania dziewiątej złotej płyty.
Teatr Forum stanowi narzędzie pracy ze społecznościami, wspierające takie wartości jak wolność, relacje międzyludzkie, poczucie sprawiedliwości, poczucie wpływu samoskuteczności, możliwość samorealizacji. Metodologia Teatru Forum koresponduje z wartościami kreującymi dialogiczne relacje człowieka ze światem. Dialog w Teatrze Forum oznacza, że kształt rzeczywistości jest negocjowany zarówno przez widzów, jak i aktorów, a podstawową zasadą jest demokracja. Teatr Forum polega na generowaniu pytań, szukaniu raczej różnorodnych strategii rozwiązania problemu, niż dawaniu jednoznacznych, gotowych odpowiedzi. Dzieje się tak, ponieważ Teatr Forum nie jest teatrem propagandowym, nie jest starym teatrem dydaktycznym. Jest teatrem pedagogicznym w tym sensie, że my wszyscy uczymy się razem, aktorzy i publiczność (Augusto Boal, Games for Actors and Non-actors ). W Teatrze Forum publiczność i aktorzy są równie kompetentnymi osobami, które mogą znać odpowiedzi na postawione pytania. Mogą ich nie znać, ale na pewno są zainteresowane ich poszukiwaniem. Publikacja składa się z dwóch części. Pierwsza z nich dotyczy teorii i metodyki Teatru Forum. Opisuje jego procedurę i cechy konstytutywne. Pokazuje, w jaki sposób zbudować Teatr Forum, poczynając od budowy grupy, poprzez pracę z pojęciami: opresji, ról i statusu, poczucia mocy i sprawstwa, aż po budowę samego przedstawienia. Druga część opisuje próbę wykorzystania Teatru Forum w projekcie profilaktyki bierności społecznej młodych ludzi określanych jako NEETs.
Historia najsłynniejszego baletu Piotra Czajkowskiego powraca w nowej odsłonie na misternych ażurowych ilustracjach Charlotte Gastaut.
Oto książę, który marzy o prawdziwej miłości. Oto księżniczka zamieniona w łabędzia przez czarnoksiężnika. Czy prawdziwa miłość zwycięży?
Arno Stern uczy nas, jak patrzeć na rysunki dzieci ? nie wystarczy się przy nich zatrzymać, trzeba też przyjrzeć się im w skupieniu, uwolnić się od utartych schematów i prób oceny oraz zastanowić się, w jaki sposób dzieci próbują przez rysowanie i malowanie wyrazić siebie oraz to, co je dotyka. Dopiero wtedy można zrozumieć, co wyrażają ich rysunki i co się za nimi kryje. Arno Stern nazywa to „śladem”.
W książce tej z ogromną starannością opisuje, jakie ścieżki zaprowadziły go do odkrycia „śladu” oraz w jaki sposób można samodzielnie dostrzec go w rysunkach i obrazach dzieci.
Prof. dr Gerald Hüther
Powszechnie przyjmuje się, że dziecko poprzez rysowanie chce nam coś przekazać. Takie podejście sprawia, że rysuje ono to, czego oczekuje dorosły. W rzeczywistości jednak rysowanie powinno służyć wyłącznie zabawie dziecka i nie powinno podlegać żadnym osądom. Wtedy może wyrazić coś, dla czego nie znajduje innego środka wyrazu ? w ten sposób powstaje „ślad”.
Arno Stern od ponad sześćdziesięciu lat nieprzerwanie prowadzi w Paryżu pracownię malarską. W książce Odkrywanie śladu prezentuje wnioski płynące z analizy i obserwacji tysięcy dziecięcych rysunków.
Odkrycia Arno Sterna znajdują dziś potwierdzenie w wynikach badań w dziedzinach epigenetyki, neurologii i embriologii. W swojej książce w imponujący sposób przedstawia, jak dzieci malują, kiedy pozwoli im się robić to spontanicznie.
Książka W melodii tej siła zaklęta to podróż do rozśpiewanego świata polskiej kinematografii. Piosenki Powróćmy jak za dawnych lat; Już nie zapomnisz mnie; Tylko we Lwowie; Baby, ach te baby; Umówiłem się z nią na dziewiątą odkrywają czar epoki, która odchodzi w zapomnienie, a której ostatnim bezcennym dokumentem są pełne humoru i wdzięku przedwojenne filmy. Hanka Ordonówna, Mira Zimińska-Sygietyńska, Tola Mankiewiczówna, Eugeniusz Bodo, Adolf Dymsza, Aleksander Żabczyński to aktorzy, dzięki którym powracamy do niezwykłego świata lat 30., kiedy królowały elegancja, dobre maniery i piosenka. Niech zatem w rytmie fokstrota, strugach szampana i mgiełce dymu z cygar blaski swej urody roztoczą najjaśniejsze gwiazdy międzywojennego filmu, łaskawie pozwalając adorować się smukłym panom w czerni.
Notatki, eseje i spostrzeżenia z doświadczeń życia i pracy w Nowym Jorku i w Hollywood, mieniące się barwnymi opisami znanych gwiazd, z którymi autor miał styczność.
Jedziemy autostradą poprzecinaną błyskawicznie tworzącymi się zaspami piachu. Kto je sprząta? Grupki Meksykanów wdzierają się na wydmy i biegną w głąb Ameryki. Nad ich głowami powiewają prześcieradła w żółtym kolorze. Gdy na niebie zawisa helikopter Coast Guard. Meksykanie znikają, jakby zapadli się pod ziemię. Helikopter, niczym archaiczna ważka, rozgląda się po okolicy, wisi chwilę nad naszym dachem, wprawiając samochód w wibrację, po czym znika. Meksykanie wychylają się spod maskujących prześcieradeł i biegną dalej. Zza zakrętu wyłania się ogromny billboard. Koślawe, ręcznie napisane litery: OFICJALNE CENTRUM ŚWIATA. WSTĄP I ZOBACZ – TERAZ SKRĘĆ W PRAWO skłaniają nas do posłuszeństwa. Skręcamy. Piaszczysta droga wije się i urywa. Ponad pustkowiem góruje piramida. Z marmuru. Wysoka na dwadzieścia metrów. Obok zamknięty barak-muzeum oraz spiralne schody do nieba. Przy schodach tabliczka: SCHODY WIEŻY EIFFLA. Wszystko otoczone drucianym płotem. Ani śladu człowieka
Jadwiga Mackiewicz małym melomanom znana jako Ciocia Jadzia od 1960 roku prowadzi w Filharmonii Narodowej koncerty dla dzieci.Uczy słuchania muzyki. Chcąc ocalić od zapomnienia Jej umiejętność i wiedzę, oddajemy w Państwa ręce tę płytęGłos ma laureatka Orderu Uśmiechu nagrody przyznawanej przez dzieci.Do malca koncertującego we Frankfurcie podszedł jakiś nastolatek i powiedział:- Wspaniale grasz! Ja nigdy się tak nie nauczę.- Dlaczego? Jesteś już całkiem duży. Spróbuj, a jeśli nie wyjdzie, to zacznij pisać utwory.- Ja już piszę. Wiersze...- To interesujące. Pisać dobre wiersze jest chyba jeszcze trudniej niż pisać muzykę.- Dlaczego, całkiem łatwo. Spróbuj...Rozmówcami byli Mozart i Goethe (autorzy piosenki Fiołek).12 lutego 1785 w Wiedniu odbył się koncert , podczas którego wykonano trzy kwartety smyczkowe Mozarta. Obecny na koncercie Józef Haydn powiedział do ojca kompozytora: Zapewniam pana przed Bogiem i jakem uczciwy człowiek, że syn pański jest największym kompozytorem, jakiego znam osobiście lub ze słyszeniaPół roku później pierwsze wydanie sześciu kwartetów smyczkowych Mozart zadedykował Haydnowi:Pewien ojciec postanowił wysłać swe dzieci w szeroki świat i powierzył je opiece i mądrości bardzo sławnego człowieka, który szczęśliwym zrządzeniem losu był jego najlepszym przyjacielem, jak Ty, który jesteś sławnym człowiekiem i moim najlepszym przyjacielem. Oto powierzam Ci moich sześciu synów owoc długiego i pracowitego trudu. () Podczas Twej ostatniej bytności w stolicy, najdroższy przyjacielu, okazałeś mi swą życzliwość, a Twoje uznanie dodało mi otuchy. Dlatego właśnie, oddaję Ci pod opiekę sześcioro mych dzieci w nadziei, że godne są Twej życzliwości.Po premierze opery Mozarta Uprowadzenie z seraju cesarz Józef II rzekł do kompozytora:- Drogi mistrzu, wydaje mi się, że w tej operze słyszałem za dużo nut.- Cóż...Wasza Wysokość z racji sprawowania władzy zbyt wiele słyszy!
Jadwiga Mackiewicz małym melomanom znana jako Ciocia Jadzia od 1960 roku prowadzi w Filharmonii Narodowej koncerty dla dzieci.Uczy słuchania muzyki. Chcąc ocalić od zapomnienia Jej umiejętność i wiedzę, oddajemy w Państwa ręce tę płytęGłos ma laureatka Orderu Uśmiechu nagrody przyznawanej przez dzieci.Mały Wolfgang Amadeusz Mozart otrzymał zaproszenie na obiad do cesarza Józefa II. Przy stole zachowywał się bardzo swobodnie i wesoło. Jego zachowanie dotknęło obecnych tam generałów do tego stopnia, iż powiedzieli o tym cesarzowi. Jakież było ich zdziwienie, gdy władca roześmiał się i rzekł: Mozarta zostawcie w spokoju. Generałowie rodzą się codziennie, Mozart tylko jeden raz.Bliski przyjaciel rodziny Mozartów, trębacz Johann Andreas Schachtner opowiadał, że pokazano mu pełną kleksów partyturę koncertu skomponowanego przez młodego Amadeusza. Ojciec kompozytora, Leopold, w pierwszej chwili odrzucił pracę syna, ale później przyjrzał jej się bliżej, doceniając talent potomka. Niech pan spojrzy, Schachtner. Wszystko jest zapisane prawidłowo i regularnie skomponowane. Jest bezużyteczne tylko dlatego, że jest zbyt trudne, aby ktokolwiek to zagrał zwierzał się trębaczowi. Mały Amadeusz miał gotową odpowiedź na obiekcje ojca: - Właśnie dlatego jest to koncert"" powiedział. ""Trzeba długo ćwiczyć, zanim zagra się te nuty.Pewien młodzieniec pytał Mozarta, jak się pisze symfonie.- Jesteś jeszcze za młody. Zacznij lepiej od ballad odpowiedział kompozytor.- Ale przecież pan zaczął pisać symfonie, kiedy nie miał jeszcze dziesięciu lat! zaprotestował młodzieniec.- No, tak. Ale ja nikogo nie pytałem, jak się to robi.
Oryginalny przegląd współczesnej myśli humanistycznej zawierający teksty z różnych dziedzin (m.in. filozofii, historii, historii sztuki, kulturoznawstwa) nawiązujące do wielowątkowej aktywności i dorobku profesora Krzysztofa Pomiana. Autorami są głównie przedstawiciele polskiego i międzynarodowego środowiska naukowego (m.in. prof. prof. Daniel Beauvois, Ewa Domańska, Andrzej Mencwel, Jacek Migasiński, Karol Modzelewski, Maria Poprzędzka, Paweł Rodak, Henryk Samsonowicz, Małgorzata Szpakowska, Hayden White), ale również znane postacie polskiego życia kulturalnego (np. Adam Michnik czy Anda Rottenberg).
Tom powstał dla uczczenia 50. rocznicy doktoratu wybitnego filozofa, historyka i eseisty – profesora Krzysztofa Pomiana.
Profesor Krzysztof Pomian w latach 1952–1957 studiował na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego, na tym samym wydziale doktoryzował się (1965) i habilitował (1968) oraz pracował jako adiunkt w Katedrze Historii Filozofii Nowożytnej. Po marcu 1968 roku stracił pracę. Do 1972 roku pracował w dziale rękopisów Biblioteki Narodowej, następnie wyjechał do Francji na zaproszenie Centre national de la recherche scientifique (CNRS), gdzie w 1984 roku został profesorem. W 1999 roku uzyskał także tytuł profesora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jest przewodniczącym komitetu naukowego Muzeum Europy w Brukseli oraz autorem licznych publikacji, między innymi takich jak: Przeszłość jako przedmiot wiary: historia i filozofia w myśli średniowiecza (Warszawa 1968), Człowiek pośród rzeczy: szkice historycznofilozoficzne (Warszawa 1973), L’Ordre du temps (Paris 1984), Collectionneurs, amateurs et curieux: Paris, Venise: XVIe-XVIIIe siecle (Paris 1987), L’Europe et ses nations (Paris 1990), Des saints reliques a l’art.. Moderne. Venise-Chicago XIII-XX siecle (Paris 2003).
academia
Autor prezentuje 100 nadzwyczajnych budowli powstałych w ciągu ostatnich siedmiu dekad. Są one dziełem architektonicznych wizjonerów XX wieku, takich jak: Mies van der Rohe, Frank Lloyd Wright, Shina Takamatsu, Shigeru Bana. Te jedyne w swoim rodzaju arcydzieła architektury są odzwierciedleniem czasów w jakich powstały. Tym, co łączy wszystkie projekty architektoniczne, jest relacja między klientem a architektem...
Wyjątkowy osobisty śpiewnik ułożony przez trzy kobiety, które pragnęły ocalić od zapomnienia tradycję rodzinnego muzykowania i coraz mniej znane melodie żydowskie oraz nazwiska ich twórców: znaną pisarkę i publicystkę Bellę Szwarcman-Czarnotę, jej siostrę Dorotę Szwarcman - dziennikarkę muzyczną i córkę Różę Ziątek-Czarnotę - skrzypaczkę.
Nuty, teksty pod nimi i biogramy kompozytorów spisała Róża Ziątek-Czarnota. Noty o pisarzach i poetach sporządziła Bella Szwarcman-Czarnota. Jest ona też autorką przekładów z jidysz. Osobny wstęp oraz rozdział o śpiewach chasydzkich przygotowała Dorota Szwarcman.
Piosenki, pieśni, kołysanki. Śpiewane i grane przez babcie, ciocie, rodziców i dzieci, w radości i smutku, przy pracy i od święta, dla zabawy i dla ukojenia, wspólnie i solo, są nie tylko na zawsze bliskimi sercu melodiami, ale także swoistym wehikułem czasu, rozmową pokoleń.
Coraz bardziej ulotne słowa żydowskich piosenek i nuty śpiewów chasydzkich zapragnęły ocalić od zapomnienia trzy kobiety złączone więzami krwi i tradycją rodzinnego muzykowania, która przetrwała czas Zagłady. Ułożony przez nie śpiewnik jest książką wyjątkową, bo głęboko osobistą. Autorki dzielą się swoimi refleksjami na temat wszystkiego, co domagało się utrwalenia na papierze. A to – oprócz pieczołowicie spisanych tekstów i melodii utworów – brzmienie języka, pamięć o bliskich, którzy odeszli, życiorysy pisarzy i kompozytorów, niekiedy zapomnianych, wspomnienia jasnych chwil dających nadzieję na przyszłość…
„Słowo jest jak złote jabłko otulone siateczką o maleńkich oczkach. Jeśli spojrzy się na nie z pewnej odległości – powiada Majmonides – albo niezbyt uważnie, wydaje się ono srebrnym jabłkiem. Wszelako uważny obserwator dostrzeże, że za srebrną siateczką kryje się złote jabłko. Takie są też słowa proroków, gdyż poza powierzchownym, prostym znaczeniem zawierają głębszą mądrość. Można by dodać, że proste znaczenie jest srebrem, ale to głębsze, ukryte – jest jak złoto. Jednak największą wartość mają wtedy, gdy zdołamy uchwycić oba. Podobnie jest z pieśnią – ważne tu są słowa, ale też muzyka. Co więcej, nie wystarczy odśpiewać pieśń, ona musi też być wysłuchana…”
Bella Szwarcman-Czarnota – pisarka, publicystka, redaktorka i tłumaczka. Jak nikt inny pisze, wykłada i opowiada o żydowskiej kulturze, tradycji, filozofii, duchowości, literaturze. Siostra Doroty i matka Róży.
Dorota Szwarcman – Jako publicystka i krytyk muzyczny współpracowała z wieloma opiniotwórczymi czasopismami; obecnie jest związana z tygodnikiem „Polityka”. Otrzymała dwukrotnie nagrodę Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków oraz Odznakę Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.
Róża Ziątek-Czarnota – skrzypaczka. Ukończyła z wyróżnieniem studia magisterskie w Akademii Muzycznej w Katowicach, a także studia podyplomowe w specjalizacji skrzypce historyczne.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?