W tej strefie zapraszamy czytelników tak zwane artystyczne dusze po książki z kategorii Sztuka. Polecamy szereg publikacji o sztuce i jej historii,ciekawostki i portfolia artystów, eseje, albumy, książki o malarstwie, rzeźbiarstwie, architekturze oraz histoii fotografii. Biografie ciekawych artystów, książki i powieści przedstawiające fascynujące losy malarzy i osób uwiecznianych na obrazach. W tym dziale tylko ksiązki ze sztuka w tle.
Krzyś ma osiem lat i gra na skrzypcach. Dużo czasu spędza z dziadkiem, który uczy go słuchać muzyki i otwierać serce na wszystko, co ona przynosi. W opowieści Najdzielniejszy z dziadków losy bohaterów splecione są niczym melodie w wielogłosowych utworach Krzysztofa Pendereckiego. A właśnie czy mały Krzyś to Krzysztof Penderecki?Gama i pasażerowie to muzyczna seria książek dla dzieci, której bohaterowie ukrywają się w dźwiękach klawiszy fortepianu: białych i czarnych. Przygody, opowieści, historyjki, bajki, zabawne perypetie i przypadki dwunastu wybitnych polskich muzyków XX i XXI wieku opowiadają wspaniali autorzy twórcy słów i obrazów.
Pawełek biegnie przez las. Może już nie Pawełek, lecz Paweł. Pada deszcz. Rozpętuje się burza. Droga, która miała być krótka i łatwa, okazuje się długa i trudna... Czy z rozbitych kolan może powstać muzyka? Krótka opowieść o współczesnym kompozytorze, którego muzyka jest już znana na całym świecie.
„Gama i pasażerowie” to muzyczna seria książek dla dzieci, której bohaterowie ukrywają się w dźwiękach klawiszy fortepianu: białych i czarnych. Przygody, opowieści, historyjki, bajki, zabawne perypetie i przypadki dwunastu wybitnych polskich muzyków XX i XXI wieku opowiadają wspaniali autorzy – twórcy słów i obrazów.
ALBUM SZTUKI Petre Otskheli
Petre Otskheli ( 1907 – 1937) – najmłodszy i najwybitniejszy artysta epoki modernizmu i awangardy gruzińskiej. Zapisał się w historii sztuki scenograficznej nie tylko w Gruzji ale na całym świecie. W młodym wieku nawiązał współpracę z gruzińskim reżyserem teatralnym Kote Marjaniszwili i dzięki temu rozwijał swój talent. Prace Petra Otskheli zawierają elementy art deco i realizmu radzieckiego.
‘Mr. Karpeles, a California-based painter and art critic, has ignited international interest in Czapski’s artwork’ Wall Street Journal
This stunning monograph, a long-overdue critical appraisal of Polish artist Józef Czapski (1896–1993), arrives at a moment when the artist’s legacy is gaining new recognition. Within these pages, author Eric Karpeles conveys how making art was so enmeshed with Czapski’s way of seeing and being in the world that it was second nature. Given that he lived into his 97th year, it’s no surprise that the artist has works dating from every decade of the 20th century but the first. As witness to the tumultuous events of that century, he found in painting ‘a refuge and a salvation’.
Prolific as a painter, he was equally disciplined in recording the events of his life in pencil, ink, and watercolour in his journals. At a time when abstract art tended to dominate aesthetic discourse, he preferred to observe the world around him, to portray people going about their daily business. Some of his most compelling works depict theatre-goers and art lovers doing what they do best – looking.
Książka zasadza się na mało znanych późnośredniowiecznych francuskich tekstach dramatycznych, które Katarzyna Dybeł przybliża jako pierwsza w polskiej przestrzeni naukowej. Autorka nie analizuje wątków maryjnych w oderwaniu od całości dzieł stanowiących przedmiot badań, lecz stara się ukazać konsekwencje ich istnienia dla budowy świata przedstawionego oraz wagę dla przesłania, które niosą ze sobą te utwory. W analizowanych dziełach
nie szuka jedynie piękna artystycznego, ich wartości literackiej – choć jest to u niej kluczowe – lecz potrafi dostrzec także piękno duchowe, odbijające głęboką duchowość maryjną ludzi końca Średniowiecza. Na uznanie zasługuje wielka wrażliwość na słowo, uwidaczniająca się przy analizie i interpretacji tekstów, oraz interdyscyplinarny charakter badań: spojrzenie filologiczne osadzone jest tu w kontekście teologii prezentowanej epoki. Nie jest to książka napisana jedynie przez filologa mediewistę, lecz dzieło autorstwa mediewistki, która postrzega Średniowiecze szeroko, z uwzględnieniem jego różnorodności.
Z recenzji prof. dr. hab. Piotra Tylusa
Prof. dr hab. Katarzyna DYBEŁ – pracownik naukowo-dydaktyczny w Instytucie Filologii Romańskiej UJ. Romanistka i rusycystka, mediewistka, badaczka twórczości literackiej Karola Wojtyły. Autorka licznych artykułów oraz kilku monografii naukowych, w tym: Etre heureux au Moyen Âge. D’apres le roman arthurien en prose du XIIIe siecle (2004), Samotność w literaturze średniowiecznej Francji (literatura narracyjna XII-XIII wieku) (2009), Vedere Dio. L’uomo alla ricerca del suo Creatore nella poesia di Karol Wojtyła (2010), Entre la connaissance et l’amour: le regard dans l’univers romanesque de Chrétien de Troyes (2012), Mistrz i uczeń w starofrancuskiej literaturze powieściowej (2013). W ramach programu Erasmus i wymiany bezpośredniej wykładała na Uniwersytecie La Laguna (Teneryfa), Uniwersytecie Mohammeda V w Rabacie, Uniwersytecie Stendhala w Grenoble i Uniwersytecie Genewskim.
Krzysztof Mętrak był cudownym dzieckiem swojej epoki. Najmłodszy członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, którym został w wieku zaledwie 21 lat, nie tylko pisał wiele, lecz także na wiele tematów. Był bardzo wrażliwym, może nawet nadwrażliwym, obserwatorem rzeczywistości społecznej, politycznej i kulturalnej swoich czasów. Spojrzenie na Mętraka jako krytyka, który stworzył własną definicję tej profesji i konsekwentnie działał w jej ramach, jako erudytę, poetę, miłośnika sportu i kultury popularnej, uczestnika oraz aktywnego członka warszawskiej elity intelektualnej okresu PRL i wczesnych lat dziewięćdziesiątych, daje portret skomplikowany, wymykający się niejednoznacznym ocenom, ale z pewnością uświadamia znaczenie tej twórczości w kształtowaniu krytyki filmowej jako domeny intelektu najwyższej próby. Kolejne tomy serii dotyczyć będą innych ważnych dla polskiej krytyki filmowej postaci, m. in. Marii Kornatowskiej, Jerzego Płażewskiego, Bolesława Michałka, Krzysztofa Teodora Toeplitza, Zygmunta Kałużyńskiego.Zamiarem redaktorów jest naszkicowanie obrazu krytyki oraz zrekonstruowanie roli, jaką niegdyś odgrywała. Być może okaże się to pomocne dla podjęcia dyskusji o specyfice, funkcji, a nawet zasadności istnienia krytyki filmowej w dzisiejszej rzeczywistości.Barbara Giza i Piotr Zwierzchowski W tomie publikują:Mariusz Czubaj, Barbara Giza, Karol Jachymek, Monika Jacygrad, Rafał Koschany, Marcin Maron, Robert Mielhorski, Adam Wyżyński, Janusz Zaorski, Piotr Zwierzchowski.
Muzyczne opowieści o zawodach"" to magiczna przygoda z nutami i życiem w różnych jego przejawach. Wiersze w języku polskim i angielskim oraz piosenki rozpisane na pięciolinii tworzą wspólnie książkę, którą docenią adepci muzycznej edukacji i miłośnicy rymu i rytmu.
Zeszyt nie jest typowym kursem rysowania, gdzie krok po kroku przedstawiony został proces powstawania rysunku. Na podstawie przygotowanych rysunków, tzw. wzorów, postaraj się dokończyć ilustracje na wybranych polach. Głównym obiektem zainteresowania w tej rysunkowej przygodzie są zwierzęta. Podczas pracy możesz opierać się na zaproponowanym wzorze bądź też, jeśli czujesz się na siłach, możesz spróbować zakończyć rysunek w inny sposób niż ten przedstawiony jako wzór (np. kot może mieć znacznie większe czy też zmrużone oczy, jeleń ugiętą i podniesioną nogę, a wiewiórka znacznie krótszy ogon).
Autorka przedstawiła działające w Polsce fabryki mebli giętych, nie zapominając o modnych w omawianym czasie meblach z giętych rur stalowych. Bardzo szczegółowo i ciekawie ukazała historię firmy „Polski Przemysł Drzewny - Czerski i Jakimowicz”, aż do jej upaństwowienia po II wojnie światowej. Zaprezentowała szeroki asortyment produkcji zakładów, kładąc nacisk na wyjątkowy jeszcze w ówczesnej polskiej produkcji meblarskiej rodzaj sprzętów do wnętrz użyteczności publicznej czy wytwarzanie leżaków. Ciekawie przeanalizowała inspiracje formalne i zdobnicze omawianych mebli, wyróżniając wśród oszczędnie stosowanych motywów ornamentykę w stylu regencji, Art deco i swojską „góralszczyznę”.
Dr hab. Anna Sieradzka, prof. UW
Budynki i układ przestrzenny zespołu Politechniki Gdańskiej są doskonałym dokumentem przemian architektury w XX wieku. Niezależnie od będącej przedmiotem dyskusji ciągłości lub nieciągłości dziejów uczelni jako instytucji prowadzącej badania naukowe i kształcącej studentów, jej architektura stanowi jednolitą całość. Położony u wylotu malowniczej doliny okolonej zielonymi wzgórzami zespół tworzą obiekty reprezentujące najważniejsze stylistyki architektoniczne ubiegłego stulecia. W 1979 roku poszczególne budynki zespołu Politechniki powstałe na początku XX wieku i jego historyczny układ jako całość zostały wpisane do wojewódzkiego rejestru zabytków. Dziś wydaje się to bezdyskusyjne, ale pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku wartość historyczna i estetyczna obiektów z epoki historyzmu nie była oczywista. Obecnie toczą się dyskusje na temat wartości architektury z czasów PRL. Książka jest głosem w tej dyskusji.
Wyjątkowe pióro, potężna moc pamięci – książka, która łączy pokolenia.
„W tej opowieści postanowiłem skupić się na mojej miłości do kina, wieloletniej, uwieńczonej najpierw zaręczynami, potem krótkim szczęśliwym pożyciem, wreszcie zdradą, po której nastąpiła separacja.”
Jacek Fedorowicz, twórca wielu talentów, jeden z najwybitniejszych polskich satyryków i felietonistów, w nowej książce barwnie opowiada o swojej miłości do filmu i kina.
Opisuje jego siermiężne początki w czasach cenzury i kłód rzucanych pod nogi twórcom walczącym o niezależność. Znajdziemy tu mnóstwo środowiskowych smaczków i wyśmienitych anegdot – od opowieści Gustawa Holoubka, przez Zbigniewa Cybulskiego, po Daniela Olbrychskiego. Fedorowicz wspomina, jak Jerzy Kosiński, autor Malowanego ptaka, miał szansę zostać współwłaścicielem pierwszej na świecie dyskoteki. W Stanisława Bareję nie wierzyło środowisko krytyków filmowych, a jawne wsparcie okazywał mu jedynie Tadeusz Konwicki. Jan Englert miał niecodzienną umiejętność całkowitego zwijania ucha i wkładania go do środka, a któregoś razu cudem uniknął wizyty Claudii Cardinale w jego mieszkaniu na Czerniakowie.
Wspomnienia zgromadzone przez Jacka Fedorowicza to skarbnica pereł: anegdot, skrzących się humorem opowiastek z życia aktorów, reżyserów i scenarzystów, których nie znajdziemy w żadnym podręczniku do historii filmu i kultury. Jak zaznacza sam Autor, znajdziemy tu zdarzenia, „których żaden szanujący się scenarzysta nie umieści nigdy w żadnym scenariuszu, bo zbyt mało prawdopodobne.”
Leonardo niestrudzenie pragnął uchwycić harmonię wszechświata, unaocznić przemyślaną doskonałość rzeczy stworzonych: powietrza, które posiada swoją gęstość, pulsujących pod skórą żył, cienia o różnorodnej sile, barwie, nasyceniu. Niestrudzenie badał najróżniejsze zjawiska i próbował znaleźć zasadę, która je łączy. Chciał rozwikłać zagadkę wszechświata. Zdawało się mu, że można to osiągnąć przez malarstwo – według niego najwyższą i najszlachetniejszą ze sztuk. Głoszony prymat malarstwa Leonardo uzasadniał między innymi dwoistą, a nawet troistą istotą tej gałęzi sztuki, będącej zarazem nauką i filozofią. Wierzył, że dzięki malarstwu można odsłonić regułę życia – nie poprzez kopiowanie fizyczności materii, czyli niedoskonałych, rzeczywistych tworów przyrody, ale poprzez naśladownictwo twórczych sił natury. Leonardo pisał o metodach, dzięki którym można osiągnąć najwyższy poziom iluzji przedmiotowej, sugestię naocznej prawdy, wrażenie realności i fizycznego ciężaru materii, postrzeganych najważniejszym z ludzkich organów, okiem – „oknem duszy”, a także innymi zmysłami. Naprawdę interesowało go jednak to, co niepoznawalne – natura naturans – przyczyna rzeczy. Na jednej z kart Codice Atlantico rozpaczliwie pytał sam siebie: „O, Leonardo, czemu się tak trudzisz?”. Gorączkowo notował, szkicował – tuszem, kredką, ołówkiem, pędzlem. Badał zagadkę istnienia. W przyrodzie, matematyce, geometrii, ale i w poruszeniach duszy poszukiwał wzorców jednoczących kosmos, związków łączących wszystko we wspólną całość. Leonardo wierzył w możliwość wielkiej, artystycznej i filozoficznej syntezy świata i dążył do niej – daremnie – przez całe życie… (ze wstępu Joanny Kilian)
Znaczenie tej książki dla współczesnej refleksji muzykologicznej zasadza się na dwóch podstawach. Jedną stanowi sam fakt podjęcia problematyki kanonu, marginalnie obecnej we współczesnych badaniach muzykologicznych, i pokazanie jej istotnej roli w konstruowaniu swoistej samoświadomości dyscypliny.
Druga wynika z kompetentnego i wnikliwego, a przy tym niepozbawionego indywidualnych rysów i niezmiernie inspirującego ujęcia tego zagadnienia. Wydaje się, iż w takiej formule praca stać się może zaczynem szerszej dyskusji zarówno w przestrzeni badań muzykologicznych, jak i kulturoznawczych, a także stanowić impuls do namysłu nad kwestią kanonu (kanonów) w szeroko rozumianej sferze kultury.
dr.hab Rafał Ciesielski
Tina Haase bada cechy i właściwości obiektów, przestrzeni i miejsc. Podążając za fizycznymi, optycznymi lub socjologicznymi kontekstami, tworzy obiekty, instalacje, performance i filmy krótkometrażowe.Od 2004 r. wykłada jako profesor projektowania na Wydziale Wzornictwa Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Niederrhein, od 2007 r. jest profesorem projektowania wizualnego na Wydziale Architektury.stron: 216format: 18x18 cmoprawa twarda
Nie potrzeba żadnych nadzwyczajnych przyborów ani wymyślnych materiałów piśmiennych, żeby robić słodkie rysuneczki. Angela Nguyen w prosty i zabawny sposób pokazuje, jak dodać wdzięku każdemu rysunkowi! I pokochać kawaii! Aż chce się chwycić długopis lub pióro i zacząć rysować!Angela Nguyen, autorka książki, jest popularną graficzką, ilustratorką książek dla dzieci, twórczynią serii komiksów Somewhere in the World (Gdzieś na świecie). W Internecie, gdzie zamieszcza swoje prace jako Pikarar, ma ponad 40 tysięcy fanów.Młodych adeptów rysunku prowadzi, krok po kroku pokazując, jak rysować słodkie postaci, zwierzątka, rośliny, a nawet przedmioty bo w kawaii wszystko się uśmiecha, ot, choćby i kanapka. Urocze ilustracje zawsze kogoś uszczęśliwią mówi. Nawet jeśli narysuje się je tylko na serwetce, i tak umilą komuś dzień.Najpiękniejsze książki dla dzieci. Sprawdź
Stanisław Wyspiański (1869–1907) był twórcą wszechstronnym: dramatopisarzem, poetą, malarzem, grafikiem, typografem, reformatorem teatru, projektantem wnętrz. „Wyspiański. Rysunek” to minialbum prezentujący prace rysunkowe artysty, będące świadectwem jego nieprzeciętnej wnikliwości obserwacji. Zebrane w książce ilustracje – karykatury historyczne, pejzaże, studia roślin, projekty wnętrz, scenografii i kostiumów – zostały wykonane ołówkiem, kredką, węglem, tuszem, jak również pastelem. Słowo wstępne do publikacji napisała Magdelana Laskowska, historyk sztuki, kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie, a także kurator tegorocznej wystawy „Wyspiański. Nieznany”.
Sławomir Szereda (ur. 1956 r.) należy do grona najbardziej uznanych artystów przedstawiających w swej twórczości wizerunek konia. Konie są zresztą jego życiową pasją, a wnikliwa obserwacja i wieloletnie zgłębianie tematu połączone jest z uprawianiem jeździectwa. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi, w którego twórczości wizerunek koni obecny był od zawsze i to właśnie im poświęcił prezentowany album. Uczestnik licznych wystaw w kraju oraz za granicą. Jego prace znajdują się w prestiżowych prywatnych zbiorach w Polsce i w innych krajach europejskich, jak również w USA, Kanadzie i Arabii Saudyjskiej. Album ten zawiera ponad 120 prac, na których pokazane są perły polskiej hodowli koni arabskich, które swoim pięknem urzekają miłośników tej rasy na całym świecie.
Wydawnictwo Znak obchodzi w tym roku swoje 60. urodziny.Jerzy Illg, wydawca m.in. Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej, Josifa Brodskiego, Seamusa Heaneya, Normana Daviesa, a także Joanny Bator, Wiesława Myśliwskiego, Wojciecha Manna, od niemal 40 lat udowadnia swoją pracą, że bycie redaktorem to nie tylko lektura propozycji wydawniczych oraz ślęczenie nad korektamiMój znak to opowieść o przyjaźniach, literackich odkryciach i barwnych przygodach. Tych spotkań, rozmów, wspólnych podróży, nocy pełnych whisky i poezji nie filmowały kamery, nie było przy nich dziennikarzy. Nietypowe podejście do pracy i poczucie humoru pozwoliły mu być nie tylko wydawcą, ale też wystawiać kabarety, robić filmy, wymyślać niezwykłe promocje i nieistniejące dzieła.Frywolne dowcipy księży Józefa Tischnera i Jana Twardowskiego, brawurowe kalambury Stanisława Barańczaka, rysunki Józefa Czapskiego i Sławomira Mrożka, zdjęcia Annie Leibovitz i Ryszarda Kapuścińskiego. A poza tym Czesław Miłosz na kolacji u beatników, bankiety noblowskie, loteryjki i wyklejanki Wisławy Szymborskiej, zabawne epitafia, sprośne apokryfy staropolskie i tradycyjne pieśni irlandzkie. Oraz kawał historii, niezupełnie poważnie napisanej.
Lata dziewięćdziesiąte. Gdzieś między bazarem i Belwederem, pastwiskiem i gorącą plażą, Salą Kongresową i dyskoteką Panderoza rodzi się muzyka disco polo. Skąd się wziął jej fenomen, co ma wspólnego z italo disco i dlaczego bała się jej inteligencja?Polski bajer to opowieść o romantycznych piosenkach i najntinsowych pragnieniach, o polo-artystkach, boysbandach z małych miejscowości i o discopolowej wyobraźni. Obok siebie występuje tu Shazza, Maria Janion i Madonna. To pierwsza książka o disco polo bez uprzedzeń.
Znany film Feliksa Falka „Kapitał, czyli jak zrobić pieniądze w Polsce” z 1990 roku zaczyna się od ujęcia lecącego na Warszawą pomnika Karola Marksa. To bardzo znamienny obraz, niemal proroczy. Jego symbolika w momencie premiery filmu była jednoznaczna, jednak w ciągu niemal trzydziestu lat, jakie upłynęły od wejścia do kin „Kapitału…”, scena nabrała wielu nowych sensów. Dziś jej pierwotne znaczenie jest bodaj najmniej intrygujące.
Okres po 1989 roku to w Polsce czas gwałtownych przemian, wielkich nadziei, frustracji, rozczarowań, kolejnych kryzysów, ale również sukcesów. Przejście z gospodarki centralnie sterowanej do wolnorynkowej stanowiło przez lata ważny kontekst dla twórców polskiego kina – zarówno tych, którzy opowiadali o świecie biznesu, polityki czy służb, jak i tych koncentrujących się na życiu codziennym zwykłych ludzi.
Michał Piepiórka śledzi zmiany w kulturowych narracjach, które objawiają się w filmach podejmujących temat transformacji gospodarczej. Analizuje zarówno fabuły uznane, jak i popadające w zapomnienie ofiary tzw. filmoznawczej rzeźni. Często to właśnie te drugie mówią nam o Polsce, także dzisiejszej, rzeczy nowe i zaskakujące.
„Porzucenie tego, co wyjątkowe, bo jednostkowe i rozumiane jako «autorskie», przynosi tę korzyść, że pozwala na polskie kino spojrzeć nieco szerzej, jak na pewną całość, która posiada charakterystyczne dla siebie cechy, dominujące narracje, jedne wartości premiuje, a krytykuje inne”.
(fragment)
„Dokumentowana przez polskie kino mentalność zmieniała się bardzo na przestrzeni ćwierćwiecza. Rozczarowanie niedostatkami wolnego rynku ustąpiło miejsca empatycznemu współodczuwaniu z tymi, których kapitalistyczna machina wyrzuciła na margines”.
(fragment)
Michał Piepiórka (1987) – kulturoznawca, krytyk filmowy; doktor nauk humanistycznych. Zajmuje się filmem dokumentalnym we współczesnej kulturze audiowizualnej, przemianami w kinie współczesnym oraz filmowymi interpretacjami polskiej transformacji gospodarczej. Jako krytyk filmowy publikował m.in. w „Kinie”, „Panoptikum”, „Kulturze Liberalnej”, „Czasie Kultury”, „Magazynie Filmowym SFP” oraz w serwisach internetowych Stopklatka i Filmweb. Wyróżniony w konkursie portalu Filmweb „Powiększenie” (2011) oraz w Konkursie o Nagrodę im. Krzysztofa Mętraka (w latach 2016, 2017 i 2018). Autor bloga filmowego „Bliżej Ekranu”, za prowadzenie którego otrzymał w 2017 roku nominację do Nagród Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Urodził się w Gdańsku, mieszka w Poznaniu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?