W tej strefie zapraszamy czytelników tak zwane artystyczne dusze po książki z kategorii Sztuka. Polecamy szereg publikacji o sztuce i jej historii,ciekawostki i portfolia artystów, eseje, albumy, książki o malarstwie, rzeźbiarstwie, architekturze oraz histoii fotografii. Biografie ciekawych artystów, książki i powieści przedstawiające fascynujące losy malarzy i osób uwiecznianych na obrazach. W tym dziale tylko ksiązki ze sztuka w tle.
Płyta „Serce dla Ciebie Polsko” powstała z okazji jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Tym albumem Danuta Stankiewicz uświetnia jedną z najwspanialszych rocznic
w polskim kalendarzu wykonując na nim najpiękniejsze pieśni patriotyczne. Na dwupłytowym wydawnictwie znalazły się m.in. takie utwory jak „Bogurodzica”, „Rota”, „O mój rozmarynie”,
„Przybyli ułani pod okienko”, „Wojenko, wojenko” oraz „Dziś do Ciebie przyjść nie mogę”.Wokalistka zdecydowała się również na zaśpiewanie „Mazurka Dąbrowskiego”. W nagraniu płyty gościnny udział wzięli Mariusz Jaśko oraz Filip Borowski. „Serce dla Ciebie Polsko” to nie tylko zbiór pięknych pieśni, ale także wspaniały hołd dla jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski.
tracklista:
CD 1
1. Danuta Stankiewicz - Bogurodzica
2. Danuta Stankiewicz - Rota
3. Danuta Stankiewicz - Przybyli ułani pod okienko
4. Mariusz Jaśko - O mój rozmarynie
5. Danuta Stankiewicz - Wojenko, wojenko
6. Danuta Stankiewicz - Marsz pierwszej brygady
7. Danuta Stankiewicz - Dziś do Ciebie przyjść nie mogę
8. Danuta Stankiewicz - Czerwone maki
9. Danuta Stankiewicz - Rozszumiały się wierzby płaczące
10. Mariusz Jaśko - Marsz Sybiraków
11. Danuta Stankiewicz - Tarcza
12. Mariusz Jaśko - Piosenka o komendancie
13. Mariusz Jaśko - Unia z Litwą
14. Danuta Stankiewicz - Komendantowi
15. Mariusz Jaśko - Kopiec Marszałka
16. Danuta Stankiewicz - Piosenka o komendancie
17. Mariusz Jaśko - Ciemne łazienki
18. Danuta Stankiewicz - Mazurek Dąbrowskiego
CD 2
1. Filip Borowski – Krzyk niewoli piórem opowiadaj. Prośba poetów
2. Filip Borowski – Echa pamięci… Trzy dęby
3. Filip Borowski – Wolność z letargu się budzi
4. Filip Borowski – O Tobie dla Ciebie Żołnierzu. Czy zapisani są w rejestrze nieba?
5. Filip Borowski – Śpiew Matek, Żon…
6. Filip Borowski – Pęknięte lustro czasu
7. Filip Borowski – Pieśń artystów. Monte Cassino
8. Filip Borowski – Rok 1939 – 1944
9. Filip Borowski – Sowieci ze śmiercią na Was czekają
10. Filip Borowski – Chleb bursztynowy. Skrawek ziemi i nieba
11. Filip Borowski – Chopin to widział. Poniatowski również
12. Filip Borowski – Serce do płaczu refleksją ośmieli
13. Filip Borowski – Psalm już nie lamentu
14. Filip Borowski – To nie był sen. Wiersz dedykuję pamięci Rotmistrza Witolda Pileckiego. Nie ma śmierci przez zapomnienie
15. Filip Borowski – Obraz unii maluj mądrością. Getto w Piotrkowie
16. Józef Piłsudski – Z przemówienia J. Piłsudskiego z 5 IX 1924 vol.1
17. Józef Piłsudski – Z przemówienia J. Piłsudskiego z 5 IX 1924 vol.2
18. Wojskowy Zespół Wokalny Wiarusy ze Słupska im. Ppł. Lek. Stanisława Szamacha -Hymn żołnierzy zawodowych W.P. – To przecież nie tak dawno
19. Danuta Stankiewicz – Dziś do Ciebie przyjść nie mogę
20. Danuta Stankiewicz – Wojenko, wojenko
21. Danuta Stankiewicz – O mój rozmarynie
22. Danuta Stankiewicz – Rozszumiały się wierzby płaczące
23. Danuta Stankiewicz – Przybyli ułani pod okienko
Spotkanie największych buntowników wśród polskich artystów oraz ich najbardziej niepokornych utworów. Na kompilacji „Po prostu bunt” firmowanej tytułem jednego z najsłynniejszych przebojów zespołu Kobranocka znalazły się więc i „Ku przyszłości” Dezertera, i „Saluto” Armii, i „Układ sił” Republiki, i „Centrala” Brygady Kryzys. Do tego na przykład „Budujemy grób dla faraona” Sztywnego Palu Azji i jeszcze „Nienormalny świat” Śmierci Klinicznej. Na tej płycie punk rock miesza się z nową falą i najlepszym rockiem w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Wszystko co najważniejsze w tych gatunkach, znalazło się właśnie na niej.
Wyjątkowe pióro, potężna moc pamięci – książka, która łączy pokolenia.
„W tej opowieści postanowiłem skupić się na mojej miłości do kina, wieloletniej, uwieńczonej najpierw zaręczynami, potem krótkim szczęśliwym pożyciem, wreszcie zdradą, po której nastąpiła separacja.”
Jacek Fedorowicz, twórca wielu talentów, jeden z najwybitniejszych polskich satyryków i felietonistów, w nowej książce barwnie opowiada o swojej miłości do filmu i kina.
Opisuje jego siermiężne początki w czasach cenzury i kłód rzucanych pod nogi twórcom walczącym o niezależność. Znajdziemy tu mnóstwo środowiskowych smaczków i wyśmienitych anegdot – od opowieści Gustawa Holoubka, przez Zbigniewa Cybulskiego, po Daniela Olbrychskiego. Fedorowicz wspomina, jak Jerzy Kosiński, autor Malowanego ptaka, miał szansę zostać współwłaścicielem pierwszej na świecie dyskoteki. W Stanisława Bareję nie wierzyło środowisko krytyków filmowych, a jawne wsparcie okazywał mu jedynie Tadeusz Konwicki. Jan Englert miał niecodzienną umiejętność całkowitego zwijania ucha i wkładania go do środka, a któregoś razu cudem uniknął wizyty Claudii Cardinale w jego mieszkaniu na Czerniakowie.
Wspomnienia zgromadzone przez Jacka Fedorowicza to skarbnica pereł: anegdot, skrzących się humorem opowiastek z życia aktorów, reżyserów i scenarzystów, których nie znajdziemy w żadnym podręczniku do historii filmu i kultury. Jak zaznacza sam Autor, znajdziemy tu zdarzenia, „których żaden szanujący się scenarzysta nie umieści nigdy w żadnym scenariuszu, bo zbyt mało prawdopodobne.”
Leonardo niestrudzenie pragnął uchwycić harmonię wszechświata, unaocznić przemyślaną doskonałość rzeczy stworzonych: powietrza, które posiada swoją gęstość, pulsujących pod skórą żył, cienia o różnorodnej sile, barwie, nasyceniu. Niestrudzenie badał najróżniejsze zjawiska i próbował znaleźć zasadę, która je łączy. Chciał rozwikłać zagadkę wszechświata. Zdawało się mu, że można to osiągnąć przez malarstwo – według niego najwyższą i najszlachetniejszą ze sztuk. Głoszony prymat malarstwa Leonardo uzasadniał między innymi dwoistą, a nawet troistą istotą tej gałęzi sztuki, będącej zarazem nauką i filozofią. Wierzył, że dzięki malarstwu można odsłonić regułę życia – nie poprzez kopiowanie fizyczności materii, czyli niedoskonałych, rzeczywistych tworów przyrody, ale poprzez naśladownictwo twórczych sił natury. Leonardo pisał o metodach, dzięki którym można osiągnąć najwyższy poziom iluzji przedmiotowej, sugestię naocznej prawdy, wrażenie realności i fizycznego ciężaru materii, postrzeganych najważniejszym z ludzkich organów, okiem – „oknem duszy”, a także innymi zmysłami. Naprawdę interesowało go jednak to, co niepoznawalne – natura naturans – przyczyna rzeczy. Na jednej z kart Codice Atlantico rozpaczliwie pytał sam siebie: „O, Leonardo, czemu się tak trudzisz?”. Gorączkowo notował, szkicował – tuszem, kredką, ołówkiem, pędzlem. Badał zagadkę istnienia. W przyrodzie, matematyce, geometrii, ale i w poruszeniach duszy poszukiwał wzorców jednoczących kosmos, związków łączących wszystko we wspólną całość. Leonardo wierzył w możliwość wielkiej, artystycznej i filozoficznej syntezy świata i dążył do niej – daremnie – przez całe życie… (ze wstępu Joanny Kilian)
Znaczenie tej książki dla współczesnej refleksji muzykologicznej zasadza się na dwóch podstawach. Jedną stanowi sam fakt podjęcia problematyki kanonu, marginalnie obecnej we współczesnych badaniach muzykologicznych, i pokazanie jej istotnej roli w konstruowaniu swoistej samoświadomości dyscypliny.
Druga wynika z kompetentnego i wnikliwego, a przy tym niepozbawionego indywidualnych rysów i niezmiernie inspirującego ujęcia tego zagadnienia. Wydaje się, iż w takiej formule praca stać się może zaczynem szerszej dyskusji zarówno w przestrzeni badań muzykologicznych, jak i kulturoznawczych, a także stanowić impuls do namysłu nad kwestią kanonu (kanonów) w szeroko rozumianej sferze kultury.
dr.hab Rafał Ciesielski
Tina Haase bada cechy i właściwości obiektów, przestrzeni i miejsc. Podążając za fizycznymi, optycznymi lub socjologicznymi kontekstami, tworzy obiekty, instalacje, performance i filmy krótkometrażowe.Od 2004 r. wykłada jako profesor projektowania na Wydziale Wzornictwa Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Niederrhein, od 2007 r. jest profesorem projektowania wizualnego na Wydziale Architektury.stron: 216format: 18x18 cmoprawa twarda
Nie potrzeba żadnych nadzwyczajnych przyborów ani wymyślnych materiałów piśmiennych, żeby robić słodkie rysuneczki. Angela Nguyen w prosty i zabawny sposób pokazuje, jak dodać wdzięku każdemu rysunkowi! I pokochać kawaii! Aż chce się chwycić długopis lub pióro i zacząć rysować!Angela Nguyen, autorka książki, jest popularną graficzką, ilustratorką książek dla dzieci, twórczynią serii komiksów Somewhere in the World (Gdzieś na świecie). W Internecie, gdzie zamieszcza swoje prace jako Pikarar, ma ponad 40 tysięcy fanów.Młodych adeptów rysunku prowadzi, krok po kroku pokazując, jak rysować słodkie postaci, zwierzątka, rośliny, a nawet przedmioty bo w kawaii wszystko się uśmiecha, ot, choćby i kanapka. Urocze ilustracje zawsze kogoś uszczęśliwią mówi. Nawet jeśli narysuje się je tylko na serwetce, i tak umilą komuś dzień.Najpiękniejsze książki dla dzieci. Sprawdź
Stanisław Wyspiański (1869–1907) był twórcą wszechstronnym: dramatopisarzem, poetą, malarzem, grafikiem, typografem, reformatorem teatru, projektantem wnętrz. „Wyspiański. Rysunek” to minialbum prezentujący prace rysunkowe artysty, będące świadectwem jego nieprzeciętnej wnikliwości obserwacji. Zebrane w książce ilustracje – karykatury historyczne, pejzaże, studia roślin, projekty wnętrz, scenografii i kostiumów – zostały wykonane ołówkiem, kredką, węglem, tuszem, jak również pastelem. Słowo wstępne do publikacji napisała Magdelana Laskowska, historyk sztuki, kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie, a także kurator tegorocznej wystawy „Wyspiański. Nieznany”.
Sławomir Szereda (ur. 1956 r.) należy do grona najbardziej uznanych artystów przedstawiających w swej twórczości wizerunek konia. Konie są zresztą jego życiową pasją, a wnikliwa obserwacja i wieloletnie zgłębianie tematu połączone jest z uprawianiem jeździectwa. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi, w którego twórczości wizerunek koni obecny był od zawsze i to właśnie im poświęcił prezentowany album. Uczestnik licznych wystaw w kraju oraz za granicą. Jego prace znajdują się w prestiżowych prywatnych zbiorach w Polsce i w innych krajach europejskich, jak również w USA, Kanadzie i Arabii Saudyjskiej. Album ten zawiera ponad 120 prac, na których pokazane są perły polskiej hodowli koni arabskich, które swoim pięknem urzekają miłośników tej rasy na całym świecie.
Wydawnictwo Znak obchodzi w tym roku swoje 60. urodziny.Jerzy Illg, wydawca m.in. Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej, Josifa Brodskiego, Seamusa Heaneya, Normana Daviesa, a także Joanny Bator, Wiesława Myśliwskiego, Wojciecha Manna, od niemal 40 lat udowadnia swoją pracą, że bycie redaktorem to nie tylko lektura propozycji wydawniczych oraz ślęczenie nad korektamiMój znak to opowieść o przyjaźniach, literackich odkryciach i barwnych przygodach. Tych spotkań, rozmów, wspólnych podróży, nocy pełnych whisky i poezji nie filmowały kamery, nie było przy nich dziennikarzy. Nietypowe podejście do pracy i poczucie humoru pozwoliły mu być nie tylko wydawcą, ale też wystawiać kabarety, robić filmy, wymyślać niezwykłe promocje i nieistniejące dzieła.Frywolne dowcipy księży Józefa Tischnera i Jana Twardowskiego, brawurowe kalambury Stanisława Barańczaka, rysunki Józefa Czapskiego i Sławomira Mrożka, zdjęcia Annie Leibovitz i Ryszarda Kapuścińskiego. A poza tym Czesław Miłosz na kolacji u beatników, bankiety noblowskie, loteryjki i wyklejanki Wisławy Szymborskiej, zabawne epitafia, sprośne apokryfy staropolskie i tradycyjne pieśni irlandzkie. Oraz kawał historii, niezupełnie poważnie napisanej.
Maciej Jasiński przedstawia codzienny świat PRL-u, jaki wyłania się z komiksów tworzonych w tamtej epoce. To rzeczywistość odrealniona, kolorowa niczym zdjęcia z katalogów reklamowych. Życie codzienne jest niemal pozbawione trosk, sklepy są doskonale zaopatrzone, kolejki prawie nie istnieją i każdy ma szansę na swojego własnego Fiata 126p.W tej zalewie propagandy sukcesu można jednak znaleźć także takie historie, które starają się przedstawiać świat PRL-u takim jaki był bez upiększania.Autor analizuje również współczesne komiksy odnoszące się do tamtych czasów bazujące na własnych wspomnieniach twórców, sentymencie lub też przedstawiające rzeczywistość alternatywną do tej, w jakiej żyli Polacy przed 1990 rokiem.Czy warto kłaniać się ekspedientce z mięsnego?Czym ozdobić telewizor?Jakim samochodem uciekają przestępcy?Czy w czasie wagarów można pomagać milicji?I czy dusza jest na licencji włoskiej?O tym i innych ciekawostkach przeczytasz w tej książce.Książkę zrealizowano dzięki wsparciu finansowemu miasta Bydgoszczy.
Oto prawdziwa historia legendarnego zespołu rockowego. Saga o „Uriah Heep” to muzyczny rollercoaster, którego częścią składową są sława, sukces i zrządzenia losu. To historia, która trwa do dziś. „Uriah Heep” mógł i powinien zostać sławną grupą w swoim własnym kraju, ale los zdecydował inaczej. Dzięki tej książce stajemy się świadkami triumfu zespołu, ale także dowiadujemy się o towarzyszącej mu złej sławie, osądach, pechu, alkoholizmie, uzależnieniach od narkotyków i śmierci niektórych jego członków.
Dave Ling wykonał mnóstwo pracy, aby zlokalizować i przepytać na poczet książki także osoby, które okazały się kluczowe w historii Heepów. Mamy więc możliwość przeczytać opinie i wywiady z muzykami, managerami, fanami, dziennikarzami oraz członkami ekipy zespołu, którzy brali udział w tej szalonej jeździe od czasów, gdy „Uriah Heep” był jeszcze nieznany do momentu osiągnięcia przez niego statusu gwiazdy.
Na łamach tej książki dowiadujemy się po raz pierwszy o tym, co tak naprawdę wydarzyło się przez te wszystkie lata kariery zespołu rockowego, który upadł z samego szczytu rockowego świata, a potem wspiął się na niego z powrotem, w międzyczasie grając wyprzedane koncerty przed tysiącami fanów. Wchodząc w nowe milenium „Uriah Heep” był już na muzycznym rynku od ponad 30 lat, teraz mija 50 a oni wciąż nagrywają płyty i dają znakomite koncerty.
Lata PRL-u nie były łaskawe dla twórców filmowych. Reżyserzy, niczym członkowie sekcji gimnastycznej, musieli nauczyć się wielu akrobatycznych figur, by uniknąć starcia z władzą. Jednocześnie to właśnie w tych trudnych czasach powstały największe polskie dzieła fabularne i dokumentalne, rodzime filmy były popularne za granicą, a gwiazdy kina Polski Ludowej do dziś świecą najjaśniejszym blaskiem.
Krytyk filmowy i dziennikarz Piotr Czerkawski rozmawia z reżyserami, którzy na stałe wpisali się w historię polskiej kinematografii. Jerzy Hoffman, Kazimierz Kutz, Marek Piwowski, Jerzy Antczak, Jerzy Gruza, Marek Piestrak, Wojciech Marczewski, Janusz Kondratiuk, Agnieszka Holland, Krzysztof Zanussi, Magdalena Łazarkiewicz, Maria Zmarz-Koczanowicz i Janusz Zaorski przedstawiają strategie przetrwania w niezbyt przyjaznym czasie i przeprowadzają nas przed trudny okres transformacji. „Drżące kadry” to dowcipna i barwna opowieść o życiu i duchu tej pozornie szarej epoki.
„Zwycięstwo filmowców tworzących w PRL-u polegało na tym, że flirtowali z rzeczywistością, jednocześnie ją odrzucając. Wygrali z systemem, bo mieli talent. Wygrali, ponieważ wiedzieli, o czym chcą opowiedzieć i kto będzie ich widzem. Podczas lektury „Drżących kadrów” marszczyłem czoło, dziwiłem się, najczęściej jednak uśmiechałem: książka Piotra Czerkawskiego ujawnia bowiem jeszcze jedną, rzadką przypominaną cechę twórców polskiego kina – ich poczucie humoru. To cecha nieobca również autorowi tych fascynujących rozmów.” Łukasz Maciejewski
Dzień dobry, prowadzę Wędrowny Zakład Fotograficzny. Jeżdżę od wsi do wsi, robię zdjęcia portretowe i drukuję je na miejscu. Zdjęcia są za darmo albo za coś do jedzenia. Lub za opowieść. Bo pani pewnie stąd? Klisza nie pęknie, proszę się nie martwić zdjęcia są cyfrowe, ale drukowane na papierze. Że stara i ludzi będzie straszyć? Bez obaw, portret będzie tylko dla pani, nie dam go do gazety, a pani będzie miała pamiątkę. Bo kiedy pani ostatni raz zdjęcie u fotografa robiła? Trzydzieści lat temu? A widzi pani. Młodzi mają w komputerach, ale to nie to samo, prawda? Ja? Tak, mieszkam w samochodzie, jeżdżę latem wzdłuż granicy. Pamięta pani, że byli dawniej fotografowie, portrety robili? Naprawdę płacić nie trzeba. Jajka wezmę, chętnie. Nie ma pośpiechu, pani się przyszykuje, ja zrobię zdjęcie i posłucham. Bo proszę powiedzieć jak tu jest?
Znakomita książka powstała na podstawie wywiadów z muzykami stylu muzycznego, powstałego pod koniec lat 70. XX w. w Stanach Zjednoczonych. Muzyka hardcore w pierwotnym wydaniu to punk rock doprowadzony do ekstremum szybkie, krótkie utwory z ekspresyjnym tekstami, często o przesłaniu politycznym. W książce wypowiadają się między innymi członkowie zespołów: Black Flag, Minor Threat, Bad Brains, The Germs, Dead Kennedys, D.O.A.
Bufon, kabotyn, wizjoner, skandalista, grafoman, czarujący uwodziciel, bon vivant, arbiter elegancji – określenia można by mnożyć.
Jaki był naprawdę Andrzej Żuławski?
Dziennikarka Aleksandra Szarłat przenika za zasłonę mitu, również tego, który jej bohater budował na własny użytek. Żuławski tak jak formułował sądy, tak też żył – według własnych zasad. Nic więc dziwnego, że przypięto mu łatkę skandalisty. Gdy autorka wyjawiała, że zamierzam napisać jego biografię, rozmówcy reagowali zdumieniem: „Ależ to niemożliwe, ponieważ on się składał z samych sprzeczności”.
Andrzej Żuławski hipnotyzował ludzi. Miał niesłychaną umiejętność ich uwodzenia i odkrywania słabości. Ta wiedza w jego rękach stawała się bronią, którą potrafił bezwzględnie ugodzić. Jednocześnie potrafił być wspaniałomyślny i uroczy.
O dobrych i złych stronach jego charakteru mówią bohaterowie tej książki. Wszyscy zgadzają się co do jednego: był człowiekiem fascynującym. On sam mawiał, że każdy jego film to jedno dodatkowe życie. Ale życie Żuławskiego jest ciekawsze niż wszystkie te filmy razem wzięte.
Intelektualne credo Umberta Eco!
Niedościgniona erudycja i zmysł obserwacji czynią z Umberta Eco jednego z największych myślicieli naszych czasów. W tekstach, przygotowywanych w latach 2001-2015 jako wykłady inaugurujące jeden z największych włoskich festiwali kulturalnych, La Milanesiana, powraca ze swoimi ulubionymi tematami: początkami naszej cywilizacji, ewolucją kanonów piękna, różnorodnymi formami ekspresji artystycznej, fałszowaniem Historii i obsesją spisku, umiejętnie mieszając ze sobą filozofię, literaturę, historię sztuki i kulturę popularną. Wzbogacona ilustracjami wybranymi przez autora, obrazującymi jego myśli, książka „Na ramionach olbrzymów” jest kwintesencją intelektualnego świata Umberta Eco – nasyconego celnymi spostrzeżeniami, ale niepozbawionego ironii i humoru. Jego wizjonerska myśl dzisiaj wydaje się potrzebna bardziej niż kiedykolwiek nam wszystkim, którzy, jak karzełki usadowione na ramionach olbrzymów, próbujemy zrozumieć i opisać współczesny świat.
I znowu tutaj! Wracamy do Odessy gwiaździstą nocą. Otwarte okna wytwornej kamienicy pozwalają żydowskiej muzyce rozlać się po uśpionych uliczkach. Skorzystajmy z tej dziwnej uroczystości. Zapamiętajmy na długo tę cudowną noc, ponieważ w tym czasie nasi muzycy naprawdę zostali przyjaciółmi.No Davidovitch, Baron Tyłka Swego i towarzyszący mu muzycy Hava, Yaakov, Vincenzo, Tchokola wracają w drugim tomie niezwykłej opowieści Joanna Sfara Klezmerzy. Wszystkiego najlepszego, Scyllo!Twórca słynnego Kota rabina tym razem umieszcza akcję przed II wojną światową w Europie Wschodniej. W brawurowym stylu snuje barwną, zabawną i wzruszającą opowieść o muzykach, którzy wędrują od jednego sztetla do drugiego. Nie bacząc na przeciwności losu, szukają kolejnego wesela, bar micwy bądź zwykłej popijawy, by grać i zarobić trochę grosza.Sfar czerpiąc z opowiadań Isaaca Bashevisa Singera, żydowskich podań, a także z malarstwa Marca Chagalla, nie tylko odtwarza atmosferę świata, który już nie istnieje, ale także nieustannie zaskakuje. Jego Klezmerzy to komiks jednocześnie zabawny i pełen tragicznych wydarzeń, optymistyczny i smutny, czuły i okrutny. Jest tylko jeden twórca, który z takiej szalonej mozaiki nastrojów jest w stanie stworzyć spójną i wciągającą bez reszty opowieść. Jest nim Joann Sfar.
Poznajcie No Davidovitcha, Barona Tyłka Swego, i towarzyszącą mu wyjątkową grupę muzyków: Havę, która opuszcza swą rodzinną wieś, by wyruszyć jego śladem; Yaakova, którego rabin wyrzuca z jesziwy, choć ten jest jego najlepszym uczniem; Vincenzo, lunatyka i doskonałego skrzypka oraz Tchokolę, Cygana, który zbiegł przed pewną śmiercią z rąk Kozaków.Wszyscy oni spotykają się na kartach komiksu Klezmerzy. Podbój wschodu, pierwszego tomu serii Joanna Sfara. Twórca słynnego Kota rabina tym razem umieszcza akcję przed II wojną światową w Europie Wschodniej. W brawurowym stylu snuje barwną, zabawną i wzruszającą opowieść o muzykach, którzy wędrują od jednego sztetla do drugiego. Nie bacząc na przeciwności losu, szukają kolejnego wesela, bar micwy bądź zwykłej popijawy, by grać i zarobić trochę grosza.Sfar czerpiąc z opowiadań Isaaca Bashevisa Singera, żydowskich podań, a także z malarstwa Marca Chagalla, nie tylko odtwarza atmosferę świata, który już nie istnieje, ale także nieustannie zaskakuje. Jego Klezmerzy to komiks jednocześnie zabawny i pełen tragicznych wydarzeń, optymistyczny i smutny, czuły i okrutny. Jest tylko jeden twórca, który z takiej szalonej mozaiki nastrojów jest w stanie stworzyć spójną i wciągającą bez reszty opowieść. Jest nim Joann Sfar.
Elżbieta Kaszuba – historyk, pracownik Uniwersytetu Wrocławskiego. Specjalizuje się m.in. w problematyce kształtowania opinii publicznej, środków masowego przekazu oraz propagandy w systemach
autorytarnych i totalitarnych. Reprezentatywne dla tego nurtu jej zainteresowań badawczych są monografie: "Między propagandą a rzeczywistością. Polska ludność Wrocławia 1945-1947" (1997) oraz "System propagandy obozu rządzącego w Polsce w latach 1926-1939" (2004).
Państwowotwórcza rola Polskiego Radia w II Rzeczypospolitej w świetle pisma „Radio”/„Antena” prezentuje problematykę, która nie była dotychczas przedmiotem odrębnych studiów monograficznych. Książka skupia uwagę na aktywności przedwojennego Polskiego Radia, która służyła kształtowaniu tożsamości,świadomości obywatelskiej i identyfikacji z państwem w specyficznych warunkach Polski odrodzonej po wielogeneracyjnej przerwie. Propagowane na falach eteru kanony tradycji i kultury (z takimi komponentami jak język, symbole narodowe, literatura, święta i rocznice historyczne), stosunek do niepodległości, instytucji państwa, ambitnych projektów modernizacyjnych czy też styczne występujące między treściami programu radiowego a sanacyjną ideologią państwowotwórczą to wiodące wątki monografii. Zasadniczy temat rozważań został osadzony w znamiennych dla epoki kontekstach – związanych z obszarami dezintegracji reaktywowanego państwa oraz polityką jego scalania prowadzoną w latach 1926-1939 w wymiarze systemowym przez piłsudczykowską formację rządzącą.
Elżbieta Kaszuba zajęła się w pracy działalnością Polskiego Radia o charakterze propaństwowym prowadzoną od momentu uzyskania koncesji na organizowanie w Polsce radia do powszechnego odbioru do wybuchu wojny i kresu funkcjonowania radia w warunkach niepodległego państwa. [...] Brak zachowanej dokumentacji wytworzonej przez instytucję Polskie Radio Autorka protezuje skrupulatną kwerendą w zbiorach czasopiśmienniczych. [...] rzetelnie i sumiennie opracowała temat ważki. Narracja jej pracy wciąga i zaciekawia, a co najistotniejsze – przynosi ciekawe ustalenia na temat kształtowania opinii społecznej poprzez program radiowy w drugiej połowie dwudziestolecia. [...]
Praca zaciekawi nie tylko medioznawców, ale i tych z historyków, którzy wykształcili w sobie umiejętność czytania między wierszami. Praca nie powinna pozostać „niezauważona” na rynku wydawniczym.
Z recenzji dr hab. Joanny Gierowskiej-Kałłaur, prof. IH PAN
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?