Rodzina jest dla nas niezmiennie ważna, a nawet najważniejsza. Rodzina jest wyzwaniem. W tej sferze zapraszamy po mnóstwo książek psychologicznych właśnie o rodzinie, roli rodziny w naszym życiu. Proponujemy szereg poradników, podręczników , powieści i opowieści opowiedzianych z dużym wyczuciem i wrażliwością, poruszajacych problemy zdrowia psychicznego dzieci i rodziców. Prezentowane publikacje opisują jak takie problemy, których jest przecież niemało w rodzinie są postrzegane i rozwiązywane. Autorzy proponowanych przez nas publikacji przedstawiają ciekawe pomysły na mierzenie się z problemami typowo małżeńskimi: seks, finanse, wychowywanie dzieci. Polecamy książki dla każdego, kto chce przyglądnąć się swojemu funkcjonowaniu w rodzinie. Polecamy ciekawą lekturę Anny Bimer dla wszystkich kobiet, bo wszystkie jesteśmy córkami : Być córką i nie zwariować.
Opowieść o kobiecie w świecie rządzonym przez mężczyzn. Nieocenzurowana historia kariery w agencji reklamowej na Madison Avenue w latach 60. i później. W 2007 roku widzowie oszaleli na punkcie serialu MAD MEN, wielkiego świata amerykańskich agencji reklamowych, dusznej atmosfery intryg, biurowych romansów, nieustannych walk o dominację, spiczastych staników i ponętnych sekretarek, skrycie sterujących swoimi szefami. Ten ponury, ale i fascynujący świat Nowego Yorku lat 60. jest zdominowany przez tytułowych mężczyzn i to właśnie ich oczami obserwujemy rzeczywistość sprzed czasów rewolucji obyczajowej. Jane Maas mogłaby być jedną z bohaterek kultowych MAD MEN. Od Peggy Olson różni ją tylko to, że jest postacią rzeczywistą. W swojej książce przedstawia pracę w biurze przy Madison Avenue z kobiecej perspektywy i opowiada, jak to było NAPRAWDĘ. MAN WOMEN w błyskotliwy i ironiczny sposób obnaża obyczajową hipokryzję tamtych czasów i ukazuje sytuację ówczesnych kobiet, rozdartych między pragnieniem zawodowej realizacji a obowiązkami żony i matki. JANE MAAS to wielokrotnie nagradzana legenda branży marketingu. Pracowała w agencjach reklamowych od lat 60., a najważniejsza dla jej kariery była praca w agencji Ogilvy&Mather oraz Wells Rich Greene. Mając blisko 80 lat nie działa już aktywnie w branży, ale wciąż udziela się jako konsultant i wykładowca. W życiu prywatnym spełniła się także jako szczęśliwa żona i matka dwóch córek.
Książka znakomicie łączy w sobie elementy zarówno psychologii, jak i teologii oraz religii. Znajdziemy w niej badania empiryczne dotyczące religijnych strategii radzenia sobie ze stresem. Autorka skupiła się przede wszystkim na młodzieży i tym, jakie miejsce w ich życiu zajmuje religia. Temat trudny, szczególnie ważny obecnie, w czasach kryzysu wiary.
Człowiek stosuje cały szereg strategii radzenia sobie zorientowanych religijnie. Jakie one są? Czy istnieje ich specyfika związana z okresem rozwojowym? Kiedy religijne radzenie sobie ze stresem ma wartość adaptacyjną, a kiedy nie? Czy zależy to od stopnia religijnej dojrzałości człowieka, czy może od rodzaju sytuacji, z którą przychodzi sobie radzić? Na te i im podobne pytania można znaleźć odpowiedź w książce Elżbiety Talik. O specyfice tej ciekawej monografii stanowi, po pierwsze, powiązanie tematyki radzenia sobie z religijnością człowieka. Po drugie, nowatorska eksploracja tych zależności w grupie młodzieży. Po trzecie, znakomity warsztat badawczy i statystyczny zaproponowany przez Autorkę. Książka z całą z pewnością znajdzie wielu odbiorców, porusza bowiem zagadnienia słabo dotąd przebadane, a jednocześnie niezwykle intrygujące.
Fragment recenzji prof. dr hab. Piotra Olesia
Elżbieta Talik - dr psychologii, adiunkt w Instytucie Psychologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Autorka publikacji naukowych oraz popularnonaukowych z zakresu psychologii stresu i strategii radzenia sobie ze stresem w różnych okresach rozwojowych, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki okresu dorastania. Podejmuje również zagadnienia dotyczące roli religijności w życiu człowieka, a także kwestie metodologiczne związane z konstrukcją oraz kulturową adaptacją testów psychologicznych. Członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Towarzystwa Naukowego Franciszka Salezego.
[...] Przygotowany zbiór studiów stanowi szkic i przyczynek do pedagogiki rodziny współczesnej. Całość nosi znamiona podręcznika i to z trzech powodów: – po pierwsze, zawiera podstawowe kompendium wiedzy na temat rodziny jako grupy i instytucji opiekuńczo-wychowawczej; po drugie, ukazuje przykłady i omówienia wyników badań empirycznych nad wychowawczym funkcjonowaniem rodziny współczesnej (zwłaszcza polskiej); po trzecie, podaje propozycje metodologiczne dla analizy rodziny jako układu wychowawczego i edukacyjnego. Do badań diagnostycznych mogą okazać się przydatne również załączone przykładowo kluczowe terminy, jako narzędzie pomiaru pedagogicznego. [...]
ze Wstępu
Wiele osób przytacza wiele sensownych argumentów na rzecz rozwodu jako swego rodzaju domowego wyzwolenia. Jednak w dyskusjach nad tą sprawą o wiele za dużo jest rozumowania od końca i na oślep. Ludzie tacy mówią, że chcą rozwodu, nie pytając się, czy chcą małżeństwa. Jednak aby się rozwieść, trzeba najpierw się ożenić, a dopóki nie weźmiemy pod uwagę natury tej pierwszej ceremonii, możemy równie dobrze dyskutować o fryzjerstwie dla łysych albo okularach dla niewidomych. Wziąć rozwód to rozwiązać małżeństwo; nie ma jednak sensu rozwiązywać czegoś, co nie wiemy, czy jest związane.
Nie ma chyba gorszej rady, niż ta, by usunąć najbliższą przeszkodę. Oznacza to, że ludzie mają zachowywać się jak myszy, które gryzą to, co najbliżej. Człowiek taki gryzie jak mysz to, czego nie może zrozumieć. Ponieważ coś staje mu na drodze, nazywa to najbliższą przeszkodą, mimo że przeszkoda ta może być filarem podtrzymującym dach nad jego głową. Pracowicie usuwa przeszkodę, a przeszkoda z kolei usuwa jego i rzeczy o wiele od niego cenniejsze... Wielkie rzesze współczesnych mężczyzn i kobiet, którzy piszą i mówią o małżeństwie, niszczą je ślepo jak armia mysz.
Bądź boska to poradnik, który powstał po to, byś mogła pokochać ubrania, czuć się w nich świetnie, doskonale wyglądać i podkreślać codzienność tym, co masz na sobie. Oparty na autorskim systemie polskich sylwetek udowadnia, że styl to kwestia proporcji a nie rozmiaru. Nauczysz się, jak mądrze kupować i zarządzać swoją szafą według zasad piramidy prawidłowego ubierania się. Znajdziesz też wskazówki, jak wyglądać dobrze w jesieni życia i jak skomponować szafę przyszłej mamy. Autorka zdradza tajniki specjalistek od zakupów po to, by każda kobieta, w każdym wieku wyglądała i czuła się jak gwiazda swojego życia.
"Praca ma na celu przedstawienie problemu podmiotowego traktowania wychowanka w nadzorze rodzinnego kuratora sądowego. Nadzór ten jest przeze mnie ujmowany przede wszystkim jako oddziaływanie wychowawcze. (...)
Ponadto do głębszej analizy zagadnienia zastosowania idei podmiotowości w nadzorach kuratora skłonił mnie fakt, iż nieletni bardzo często mają za sobą doświadczenia traktowania przedmiotowego. (...)
Najlepsza Książka na wiosnę - 2012
Nagroda Internautów! w konkursie NK na wiosnę otrzymała książka ?Agresja elektroniczna i cyberbullying jako nowe ryzykowne zachowania młodzieży? autorstwa Jacka Pyżalskiego!
[...] Książka jest merytorycznie znakomita, nowatorska, a przedstawione w niej wyniki własnych badań potwierdzają wdrażanie przez autora najwyższych standardów metodologii badań empirycznych. Przez najbliższe lata kolejne pokolenia badaczy będą się do nich odwoływać, gdyż nie da się pominąć tej książki w dalszych studiach nad przemocą wśród młodzieży i z udziałem nowych narzędzi komunikacyjnych. Niewątpliwie wpłynie ona także na potrzebę konstruowania nowych teorii socjalizacji i wychowania, a jeśli tak się stanie, to będzie najwyższej rangi wkładem Jacka Pyżalskiego w pedagogikę ponowoczesnej doby. Tę publikację nie tylko warto, można, ale należy jak najszybciej przeczytać, jeśli chce się dostrzec to, co naprawdę młodzież wyczynia w wirtualnej przestrzeni, usiłując zarazem wpłynąć na tę rzeczywistą.[...]
z recenzji prof. Bogusława Śliwerskiego
Książka stanowi pogłębioną naukową monografię problemu agresji realizowanej przez młodzież za pomocą nowych mediów (internetu i telefonów komórkowych).
Zawiera wprowadzenie teoretyczne dotyczące nowych mediów, funkcjonowania młodych ludzi w ich świecie oraz aspektów związanych z tzw. komunikacją zapośredniczoną i wpływu nowych mediów na dzieci i młodzież. Czytelnik dowie się z książki nie tylko o rozpowszechnieniu zjawiska, ale także o jego uwarunkowaniach i konsekwencjach.
Autor monografii przedstawił szerokie omówienie problematyki bullyingu, cyberbullyingu wraz z charakterystyką roli sprawcy i ofiary, typologii zjawisk i ich współwystępowania.
Część badawcza opiera się o trzy duże projekty badawcze ? reprezentatywne badania polskich gimnazjalistów, badania nauczycieli oraz studentów, w których zostały wykorzystane metody badawcze zarówno o charakterze jakościowym (wywiady, wywiady online, grupy fokusowe), jak i ilościowym (badania kwestionariuszowe).
Książkę kończą wnioski dotyczące wychowania młodych ludzi w świecie nowych mediów, w szczególności w obszarze profilaktyki i interwencji związanej z agresją elektroniczną.
"Leukodystrofia metachromatyczna… Co za barbarzyńska nazwa! Nie do wymówienia. I nie do przyjęcia. Podobnie jak choroba, która się za nią kryje. Nazwa zupełnie niepasująca do mojej księżniczki, która stoi teraz przy drzwiach i klaszcząc w rączki, dopomina się o tort i świeczki. Na ten widok pęka mi serce. To nie do zniesienia. Moja pełna życia córeczka może umrzeć. Nie tak wcześnie. Nie teraz. Jeszcze przez chwilę powstrzymuję łzy - przytulam ją i włączam ulubioną kreskówkę. Zamykam drzwi. Thais uśmiecha się do mnie." Historia zaczyna się na plaży, kiedy Anne-Dauphine zauważa, że jej córeczka lekko powłóczy nóżką, a jej chód jest nieco chwiejny. Po serii badań lekarze stwierdzają, że Thais cierpi na rzadką chorobę genetyczną, leukodystrofię metachromatyczną. Dziewczynce, która właśnie obchodzi swoje drugie urodziny, zostało zaledwie kilka miesięcy życia. Autorka składa swojemu dziecku obietnicę: "Będziesz miała piękne życie. Nie takie, jak inne małe dziewczynki, ale życie, z którego będziesz mogła być dumna. Życie, w którym nigdy nie zabraknie ci miłości".
Niniejsza książka - świadectwo matczynej miłości i zaangażowania - opowiada o tym, w jaki sposób rodzice, rodzina, niania i przyjaciele spełnili złożoną Thais obietnicę.
Fragment Książki Ślady małych stóp na piasku
Leukodystrofia metachromatyczna... Co za barbarzyńska nazwa! Nie do wymówienia. I nie do przyjęcia. Podobnie jak choroba, która się za nią kryje. Nazwa zupełnie niepa-sująca do mojej księżniczki, która stoi teraz przy drzwiach i klaszcząc w rączki, dopomina się o tort i świeczki. Na ten widok pęka mi serce. To nie do zniesienia. Moja pełna życia córeczka nie może umrzeć. Nie tak wcześnie. Nie teraz. Jeszcze przez chwilę powstrzymuję łzy - przytulam ją i włączam ulubioną kreskówkę. Zamykam drzwi. Thais uśmiecha się do mnie.
Mama czeka na rnnie w salonie. Pękam. Jest gorzej, niż myśleliśmy. Thais jest bardzo chora. Umrze. Umrze". Moja mama, która nie umie płakać - wybucha płaczem.
Nie jestem w stanie powiedzieć jej nic więcej. Po prostu nic nie pamiętam. Zanim wyszliśmy ze szpitala, przewidująca lekarka wsunęła mi do ręki karteczkę /, nazwą choroby: „leu-ko-dys-tro-fia me-ta-chro-ma-tycz-na". Sylabizuję, próbując odnaleźć sens stów. Ukonkretnić rzeczywistość.
Dopiero za trzecim razem udaje mi się wpisać bezbłędnie nazwę choroby w wyszukiwarce. Klikam. Ale nie otwieram
wyświetlających się linków. Za bardzo się boję poznać kryjącą sit; za nimi grozę.
Automatyczne powiadomienie o przychodzącym e-mai-lu. To Łoić. On miał więcej odwagi. Przejrzał strony dotyczące choroby i przysyła mi złagodzone w swej formie streszczenie. Jak bardzo go kocham! Nikt inny, tylko on, pomaga mi teraz zrozumieć, czym jest leukodystrofia metachromatyczna. Koszmar! Zbieżność nieprawidłowych genów, Loica i moich. Oboje jesteśmy zdrowymi nosicielami anomalii genetycznej i przekazaliśmy defektywny gen Thais. Jej komórki nic produkują specyficznego enzymu - arylo-sułfatazy A, odpowiedzialnej za rozkład pewnego rodzaju lipidów, sulfatydów. Niedobór tego enzymu powoduje spichrzanie sulfatydów w komórkach i niszczenie otoczki mielinowej, „osłonki" nerwów, która odpowiada za przepływ impulsów nerwowych. Na początku choroba atakuje organizm w ukryciu. Z chwilą, gdy się ujawnia, stopniowo niszczy cały układ nerwowy. Na początku prowadzi do ubytku funkcji motorycznych, utraty mowy, wzroku... aż do śmierci, która następuje od dwóch do pięciu lat od zachorowania. Obecnie nie ma na nią lekarstwa. Thais jest dotknięta najgroźniejszą, późnoniemowlęcą rormą choroby. Nie ma najmniejszych szans na przeżycie.
Książka zawiera zapis rozmów przeprowadzonych przez Elżbietę i Jacka Kopoczów z o. Karolem Meissnerem OSB na temat małżeństwa. Rozmówcy poruszają tematy trudne, jak i niezwykle piękne - aktualne dla każdego współczesnego małżeństwa. Motywem przewodnim jest budowanie więzi małżeńskiej w niełatwych czasach. Zdaniem o.Karola, małżeństwo sakramentalne wymaga ciągłego wysiłku i uczenia się, jak wyrażać czułość i zainteresowanie małżonkiem w słowach, gestach i cielesnym zjednoczeniu.
"Staram się o tym, co dotyczy płciowości, mówić w sposób, który nie rani. Ważną jest rzeczą, by mówić na serio, ze świadomością powagi ludzkich problemów, rzeczowo. Czynię też starania, aby język był odpowiedni, unikam tonu kpin, czy płaskich żartów, rubaszności, porównań, które stawiają dziedzinę męskości i kobiecości w groteskowym świetle. To nie służy prawdzie".
O. Karol Meissner OSB
Pod względem redakcyjnym praca - uwzględniając jej właściwą konstrukcję, logikę i klarowność wywodu, a także warstwę językową - została dobrze przygotowana. Autor w sposób przejrzysty analizuje i ujmuje w pewne określone całości problemy zawarte w tytule. Zapoznaje czytelnika z postacią polskiej arystokratki, której działalność wychowawcza wobec ubogich kobiet ze wsi przyczyniła się do ich awansu osobowościowego i społecznego. Koncepcję wychowawczą Jadwigi z Działyńskich Zamoyskiej ukazuje na tle będących w owym czasie w obiegu teorii wychowawczych i ich zastosowania w praktyce. Jest to element pozytywny, który przesądza o wartości poznawczej książki i o jej przydatności do inspirowania dalszych badań w poruszanej tu dziedzinie.
Trzeba zaznaczyć, że jest to novum, ponieważ myśl pedagogiczna, rozproszona w całokształcie twórczości Jadwigi Zamoyskiej, w ocenianej pracy doczekała się systematyzacji i została zdefiniowana według współczesnych kryteriów badawczych.
(z recenzji wydawniczej ks. prof. dr. hab. Edwarda Walewandera)
Na długo przedtem, zanim powstała ta książka, czułam się jak najgorsza matka w historii. Pod koniec kolejnego trudnego dnia, poświęconego wychowywaniu moich dwóch chłopców, nastąpiło pewne szczególnie pamiętne wydarzenie.
Bolało mnie gardło. „Świetnie - pomyślałam. - Nie dość, że dostałam kataru, to jeszcze muszę wymyślić sposób, jak przekonać synów, by położyli się spać bez wysłuchania przedtem osiemnastu historyjek i bez wstawania przy tym czterdzieści pięć razy, aby napić się wody". Zastanawiałam się, jak to możliwe, że ja, która w swojej karierze zawodowej przeszkoliłam efektywnie wiele osób, nie mogę skłonić własnych dzieci, by robiły to, co im mówię, i by nie uważały mnie przy tym za potwora.
I nagle, kiedy znowu podniosłam głos, by krzyknąć na synka, bo wziął do ręki zabawkę, a przecież miał już spać, przyszła mi do głowy myśl, która sprawiła, że zamilkłam. Gardło nie bolało mnie z powodu wirusa, lecz dlatego, że za dużo krzyczałam.
Dopiero teraz poczułam się naprawdę źle. Czy to rzeczywiście mogło mi się przydarzyć? Zawsze nienawidziłam, gdy ktoś krzyczał na dzieci. I oto, co się dzieje - wydzieram się na nie na okrągło! Dlaczego jest mi tak trudno wychowywać dwóch typowych przedszkolaków? Co się stanie, gdy będą starsi i pojawią się sprawy trudniejsze niż problemy związane z myciem lub zachowaniem się przy stole? Chciałabym być kimś, kto towarzyszy synom, gdy rosną, kto nawiązuje z nimi relacje pełne szacunku i potrafi się z nimi porozumieć, a nie osobą, z którą są tylko dlatego, że ich urodziła. W głębi serca wiedziałam jednak, na jakiej drodze się znajduję. Czułam, że poniosłam porażkę, jeśli chodzi o najważniejsze zadanie mojego życia, i chciałam to zmienić.
Tego wieczoru zadałam sobie trudne pytanie: „Skoro kocham moje dzieci nad życie, to dlaczego krzyczę na nie, choć czuję, że nie jest to właściwa droga?". Moje wysiłki, by „wymusić posłuszeństwo", przypominały rzucanie grochem o ścianę. Metody, takie jak stawianie do kąta czy liczenie do trzech, przestały być skuteczne. Wydawało się, że nie ma innego sposobu, tylko muszę podnieść głos - przynajmniej wtedy dzieci wiedziały, że mówię poważnie. Wpadłam więc w błędne koło proszenia, przypominania, proszenia, przypominania, krzyku.
Zdałam sobie sprawę, że stałam się takim rodzicem - takim, którym, jak sobie obiecujemy, nigdy się nie staniemy.
Może wiesz, o czym mówię. Może jesteś mamą, która przekupuje swojego trzylatka cukierkami i zabawkami, by spokojnie zrobić zakupy w sklepie spożywczym. Może jesteś tatą, którego pięcioletnia córeczka głośno na całą restaurację domaga się usadzania na kolanach kolejnych członków rodziny zebranych dookoła stołu. Może sprzątasz za dzieci każdej soboty rano ich pokoje, gdyż nie potrafisz skłonić ośmio- lub dziesięciolatków, by robiły to same.
Takich rodziców można zauważyć wszędzie dookoła. Zanim sami staniemy się rodzicami, irytują nas oni - nie potrafią zapanować nad własnymi dziećmi. „Gdy sami będziemy rodzicami - przyrzekamy - lepiej sobie poradzimy". To na pewno nie jest takie trudne.
I wreszcie rok lub dwa po tym, jak na świecie pojawiło się nasze szczęście, stajemy się takimi rodzicami. Krzyczymy, grozimy, napominamy, prosimy i w końcu poddajemy się, jeśli chodzi o próby kontrolowania naszych pociech. Gdy jest dobrze, obchodzimy się z nimi jak z jajkiem, licząc na niewiele więcej niż na łut szczęścia, by były grzeczne. Kiedy jest źle, zamieniamy się w potwory i zastanawiamy się, czy nie oddać okropnego dwulatka do żłobka.
Bez właściwych narzędzi rodzicielstwo przestaje być przyjemnością. I jest to smutniejsze niż fakt, że nasz siedmiolatek jako jedyne, naprawdę jedyne dziecko na całym świecie nie ma figurki kosmicznego dinozaura, bohatera najnowszej kreskówki (lub czegokolwiek innego).
Problem polega na tym, że zawsze wiedzieliśmy, jacy nie chcemy być jako rodzice, lecz nie mamy zielonego pojęcia, jak stać się takimi rodzicami, jakimi chcielibyśmy być. W końcu zaczynamy stosować taktykę takich rodziców, gdyż, no cóż, musi ona chyba działać, skoro tak wiele osób ją stosuje! Przecież od czasu do czasu musimy iść do sklepu bez względu na to, ile nerwów by nas to nie kosztowało. Jednak w rzeczywistości metody takich rodziców działają jedynie na krótką metę i w niczyim przypadku nie funkcjonują lepiej niż w twoim.
Znasz już pierwszą część mojej historii. Teraz chciałabym opowiedzieć, jak przewróciłam swoje metody wychowawcze do góry nogami i jak w ciągu zaledwie kilku tygodni zaowocowało to pozytywnymi zmianami w moim domu.
Po tym wieczorze, gdy postanowiłam zrezygnować z krzyku, zdałam sobie sprawę, że musi istnieć lepszy sposób. Zainspirowana, do czego się przyznaję, postacią George'a z serialu Sein-feld*, poczułam, że jeśli wszystko, co do tej pory robiłam, było złe, to przeciwieństwo tego musi być dobre. Zapisałam się na zajęcia poświęcone wychowaniu, które koncentrowały się na zasadach pozytywnej dyscypliny, opracowanych przez dwudziestowiecznego lekarza i psychologa Alfreda Adlera.
Mój świat zmienił się całkowicie. Gdy zaczęłam wdrażać zasady Adlera w mojej rodzinie, sytuacja zaczęła się szybko poprawiać. W im większym stopniu wykorzystywałam jego teorię, tym przyjemniejsze stawało się życie rodzinne. Wszyscy byliśmy szczęśliwsi, poprawiły się też moje relacje z mężem.
Kontynuowałam naukę i zdałam sobie sprawę, że chociaż zasady, jakich nas uczono, brzmiały bardzo dobrze, wielu rodziców mówiło: „To interesujące, lecz co mam robić?". Istniała potrzeba, by przełożyć teorię na narzędzie, które krok po kroku pokazywałoby rodzicom na całym świecie, jak ją wykorzystywać w praktyce we własnych rodzinach.
Chciałam pomóc innym osiągnąć spokój, którym cieszyłam się wraz z własną rodziną. Wykorzystałam doświadczenie w tworzeniu programów szkoleniowych dla firm z listy Fortune 500, by opracować własny program nauczania, który nazwałam Po-sitive Parenting Solutions (Pozytywne Metody Wychowywania Dzieci). Niniejsza książka powstała właśnie na bazie tego kursu, który zmienił życie tysięcy rodzin na całym świecie.
Napisałam ją, abyś umiał sobie radzić z frustrującymi zachowaniami dzieci i by zamieniły się one w pozytywne zasady postępowania, które zakorzenią się w nich na całe życie. Chcę pomóc ci w odzyskaniu poczucia kontroli nad własną rodziną, byś mógł nauczyć dzieci tych zachowań, które przyczynią się do odniesienia przez nie sukcesu w przyszłości.
Każdy rozdział zawiera wiedzę popartą teorią psychologii, przykłady i metody eliminowania niepożądanych zachowań, jak również sposoby nauczania dzieci pozytywnych zasad postępowania. Fundamentem tej książki są dwadzieścia trzy narzędzia, które krok po kroku pokazują, jak stosować w praktyce opisane tu zasady. Już nie będziesz musiał posługiwać się metodą prób i błędów. Wkrótce dowiesz się, jak radzić sobie ze wszystkim, co dzieciom może przyjść do głowy.
Nauczysz się, jak eliminować takie irytujące zachowania, jak marudzenie, dyskutowanie, niesłuchanie i przerywanie. Dowiesz się także, jak ustrzegać się prób pokazywania, kto jest ważniejszy i napadów złości lub jak je kontrolować. Sprawisz, że dzieci
będą pamiętały o myciu zębów, zabieraniu drugiego śniadania i odrabianiu lekcji bez przypominania, krzyczenia lub wykłócania się. Odkryjesz metody poprawiania atmosfery, od tworzenia pozytywnych relacji między rodzeństwem po zacieśnianie rodzinnych więzi.
Jeśli uważasz, że stałeś się takim rodzicem, jakim nigdy nie chciałeś być, przeczytaj tę książkę. Wykorzystaj przedstawione w niej narzędzia. Pewnego dnia zdasz sobie sprawę, że minęło już trochę czasu od momentu, kiedy ostatni raz krzyczałeś na dzieci, starałeś się je przekupić lub wierciłeś im dziurę w brzuchu, by coś zrobiły. Wkrótce nawet nie będziesz mógł sobie przypomnieć, kiedy podniosłeś na nie głos lub napominałeś je, kiedy traktowałeś je inaczej niż z pełnym szacunkiem. Uśmiechniesz się, gdy zdasz sobie sprawę, że w zamian za to one także cię szanują.
Najlepsze ze wszystkiego będzie jednak to, że zmieni się twój świat, tak jak stało się to w przypadku tysięcy rodziców. Rodzicielski stres zastąpi rodzicielski spokój. Będziesz czerpać przyjemność z kontaktów z dziećmi, dziwiąc się, jak samodzielne stają się na twoich oczach. Będziesz zaskoczony tym, że robią to, o co je prosisz, bez konieczności przewracania oczami lub napominania, że same rozwiązują problemy powstałe między rodzeństwem i że wykonują obowiązki domowe bez przypominania. Oczywiście, nadal pozostaną dziećmi i od czasu do czasu zdarzy im się zachować niewłaściwie. Lecz ty będziesz miał do dyspozycji narzędzia, dzięki którym poradzisz sobie w takich przypadkach i pomożesz im osiągnąć sukces, zarówno teraz, jak i w przyszłości.
Sugeruję, byś czytał tę książkę od początku do końca i wy-próbowywał po kolei wszystkie opisane w niej narzędzia. Świat wypięknieje już w ciągu kilku dni od momentu zastosowania pierwszego z nich; postępy zauważysz w miarę korzystania z kolejnych. Potem powróć do tej książki i przeczytaj ją powoli jeszcze raz, po jednym rozdziale, by przypomnieć sobie to, czego się nauczyłeś. Pamiętaj, że do zmiany wieloletnich nawyków (na przykład takich, jak podnoszenie głosu, które i tak nie są zbyt skuteczne) potrzebny jest czas. Być może pojawi się u ciebie nawyk, by zaglądać do książki co kilka tygodni, w miarę jak twoje dzieci będą rosły i w miarę, jak będą się pojawiały u nich nowe zachowania, zarówno pozytywne, jak i negatywne.
Na zakończenie wstępu chcę dodać jeszcze jedno. Gdy twoje dzieci będą dorosłe, jak chcesz, by pamiętały swoje dzieciństwo? Czy jako okres wypełniony krzykiem, napominaniem i groźbami? Czy też jako czas, w którym mama i tata uczyli je w spokojny sposób właściwych zachowań, jako okres przebywania w rodzinie, która kochała bycie razem?
Przyłącz się do mnie i daj swoim pociechom najlepsze dzieciństwo, jakie tylko mogą sobie wymarzyć. Razem ze mną pomóż im przygotować się do osiągania sukcesów w dorosłym życiu. Podobnie jak ja, pokochaj najtrudniejszą pracę, jaką kiedykolwiek wykonywałeś - pracę wspaniałego rodzica.
- ze wstępu
Dziecko Czy muszę Ci to jeszcze raz powtarzać??
Spis treści:
Wstęp
1. Coś nie działa
2. Dzieci to także ludzie
3. Czy sprawiasz, że twoje dziecko zachowuje się gorzej?
4. Wydobywanie z dzieci tego, co w nich najlepsze
5. Walka o władzę (i kilka rozwiązań tego problemu)
6. Wykorzystuj to, co możesz kontrolować, by panować nad tym, co jest poza twoim zasięgiem
7. Pozytywne skutki złego zachowania
8. Cztery mylne cele negatywnych zachowań
9. Rywalizacja wśród rodzeństwa
10. Wszyscy razem
11. Zabierz narzędzia do domu
Podziękowania
O autorce
Adam Hanuszkiewicz w szczerej rozmowie o kobietach.
Adam Hanuszkiewicz mawiał, że lepiej niż na teatrze zna się tylko na kobietach. Czterokrotnie żonaty, był ich miłośnikiem i wyrafinowanym koneserem, także w praktyce. W książce opowiada o swoich fascynacjach postaciami w literaturze, jak i dzieli się przemyśleniami na temat odwiecznych sposobów obcowania płci, dylematów wynikających z miłości, zdrady, erotyki i seksu. Rozmawia niezwykle szczerze o kobietach na scenie i w życiu prywatnym, w polityce i w sztuce, w filmie i modzie. Są to również przemyślenia o relacjach kobiet z mężczyznami w minionym wieku i czasach, które dopiero nadchodzą.
Adam Hanuszkiewicz (1924–2011) – jeden z najznakomitszych inscenizatorów polskiego teatru XX wieku, drugi po Wojciechu Bogusławskim tak znaczący kreator Teatru Narodowego i legendarny dyrektor. Jego hondy z „Balladyny” i drabina z „Kordiana” przeszły do podręcznikowej historii teatru.
Renata Dymna przez osiemnaście lat była kierownikiem literackim w Teatrze Nowym Adama Hanuszkiewicza. Wcześniej pracowała w teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Trzech Panów H. ukształtowało ją dla teatru – Hebanowski, Hübner i Hanuszkiewicz. Dziennikarka, autorka filmów dokumentalnych. Zajmuje się reżyserią, psychologią (jest mediatorem) i historią obyczaju. Prowadzi autorskie zajęcia KOD (Kultura. Obyczaj. Dramat) dla studentów UKSW. Powołała do życia Piwnicę Warszawską, w której królował duch krakowski. Jest miłośniczką Krakowa i podróży na Wschód. Prywatnie ważni są dla niej przyjaciele i dwie córki.
Janusz B. Roszkowski – poeta, prozaik, eseista oraz tłumacz literatury szwedzkiej. Studiował filologię polską na Uniwersytecie Toruńskim oraz język i literaturę szwedzką na Uniwersytecie Królewskim w Sztokholmie. Debiutował jako poeta w 1965 roku na łamach dwutygodnika „Współczesność”. Długoletni członek Związku Literatów Polskich w Warszawie, obecnie niestowarzyszony i od 2007 roku zamieszkały w Iwoniczu-Zdroju. Z przekładów z literatury szwedzkiej najbardziej znane są te związane z twórczością Augusta Strindberga-skandalisty: „Spowiedź szaleńca”, „Listy miłosne i nienawistne”, „Historie małżeńskie”.
Kobieto! Boski diable
Spis treści:
Teraz reżyseruje Królestwo Niebieskie
Połączył nas Strindberg
Jestem pani cichym wielbicielem
Już dawno temu chciałem napisać powieść o kobietach!
Opowiem wam historię, której nie rozumiem do dzisiejszego dnia
A co tak naprawdę jest zależne od naszej woli?
Adam i Ewa w raju
W epoce matriarchatu
Przez góry wędruje samotny turysta...
Kwintesencja babskości
Wenus sprzed dwudziestu czterech tysięcy lat
Nie mam związku z materią
Przepraszam bardzo, to nie samiec wybiera!
Poligamia z umiarkowaną monogamią
Kłamiemy, żeby przeżyć...
Jaś pobił Stasia
Kilka obrazków z mojego życia...
Z życia to wiem
Mózg w stosunku do naszych namiętności
Guten Morgen, herr Hanuszkiewicz!
Ania – Adam
Skończyłem właśnie pięćdziesiąt lat
„Rezonans natury”
„A skąd wiadomo, że to źle?”
Widzę ciasto
Miłość odkryła Safona
Poszło o jakąś Nataszę z burdelu w Moskwie
Dlaczego Kościół tak źle traktował kobiety?
Nie powinno się operować informacjami, ale wiedzą
Pozłocony brud?
Największym znawcą kobiet był chyba Władysław Krasnowiecki
To nie są oczywiście wiadomości dla szkół
Mimo wszystko jesteśmy dziećmi natury
Nie czytaj bzdur, patrz w dokumenty!
Bo ja jestem monogamista!
To się nazywa jaźń odzwierciedlona
„Tylko jakiegoś kretyna można na to nabrać!”
Biologia nigdy nie jest absurdalna
Dzisiaj to wczorajsze jutro
Dobre rady pani Zofii
Do małżeństwa też nikt nie jest stworzony
Kobiety zdradzają znacznie poważniej
Mógłbym się poddać celibatowi
Najbardziej seksowne jest to, co zakryte
Pokazuje się to, czego się nie ma!
„Panna się na posagu wiezie”
Do hollywoodzkich łóżek weszli szoferak z pensjonarką
Grunt to wygoda!
Dziś prawdziwych lordów już nie ma!
A teraz wygłoszę naukę o grzeczności
Fryzura à la Kojak!
W Polsce nie mogłaby powstać Kamasutra
Od tamtej pory zmieniła stosunek do swego ciała
To ten „Piłsudski” wyszedł z babci!
Ja sam nie jestem w stanie dosięgnąć ziemi
Szkoda tylko, że kobiety nie stosują tej mądrości w praktyce
Każda kobieta ma inną mapę ciała
Romans wydaje mi się formą optymalną
Psa łatwiej wypędzić z domu
Kobiety prawie zawsze zachowują się jak rywalki
Sąsiadów wzięli
Strach był w ludziach i strach był w murach
To dlatego kundel jest inteligentny, a charty są głupie
Przekleństwa mają walor terapeutyczny
Kto dziś, Renato, tańczy tango?
Do dwudziestu pięciu procent kobiet było lub będzie ofiarami gwałtu
Jeśli będziemy posługiwali się zegarem biologicznym, a nie kuchennym!
Mówi się o głodzie seksualnym, a zaspokojenie głodu nie może być grzechem!
Nie mogę być na próbie, bo facet w sypialnym stanął mi na szczęce i pękła!
Obecnie wszystkie wybitne aktorki są Kucównopodobne!
Dlatego mężczyźni wolą blondynki od brunetek
Jestem mądrzejszy od ciebie o prawie dwadzieścia lat
A nawet jeśli nam się niezupełnie zgadza, to też się zgadza
„Tolerujesz wszystkich, bo nie masz poczucia godności”
„Chcesz, żeby ci to przeszło? Ożeń się z nią!”
Po prostu pozwalała mi całować swe nagie piersi
„Gdyby mężczyźni rodzili – aborcja byłaby sakramentem!”
Wyznała mu, że ma Henia, którego kocha
Albo ta moja kuzynka ze Lwowa
Zorientował się jednak, że zdarzyło się coś dziwnego!
Pewnej pani pięknej śni się
„Panowie w pewnym wieku też mogą być obyczajowymi kołtunami!”
Dwudziestosześcioletnia Izabela z Lalki musiała być dziewicą!
„Piękna kobieta to niebo dla oczu, piekło dla duszy, czyściec dla kieszeni”
Kolejny przykład dotyczy Kazimierza Brandysa
Jeśli już żebro, to my powstaliśmy z żebra Ewy!
„Niech żyje sztuka aktorska!”
Posłowie
Hanuszkiewicz: biografia kobietą podszyta
Uczył i uwodził
Seria portretów i rozmów z legendarnymi spikerkami, układających się w opowieść o Telewizji Polskiej od roku 1957, telewizji jakiej już nie ma.
W ekskluzywnych wywiadach Edyta Wojtczak, Krystyna Loska, Bożena Walter, Bogumiła Wander i Katarzyna Dowbor opowiadają o swej pracy i życiu prywatnym. Skąd wzięły się w telewizji? Czy rzeczywiście zarabiały „kokosy” i czy polityka miała wpływ na ich pracę? Jak przygotowywały się do prowadzenia festiwali w Opolu i w Sopocie?
Na czym polegały ich „wpadki”? Co obecnie robią i co myślą o dzisiejszej telewizji? Czy chciałyby do niej wrócić? Nieznane fakty, anegdoty, trochę nostalgii i celnych uwag o różnicach między dawną „harcerską” pracą a dzisiejszym, zimnym profesjonalizmem, zdominowanym przez technikę i reklamy.
Aleksandra Szarłat - polonistka z wykształcenia, dziennikarka z zawodu. Pracowała m.in. w "Sztandarze Młodych" (od 1991 roku), przez siedem lat była szefem działu kultury w miesięczniku "Twój Styl", a od 2007 roku przeprowadza wywiady z artystami w dwutygodniku "Gala".
Obraz życia szlachcianek rosyjskich w literaturze. Od Piotra Wielkiego do Mikołaja I, stanowi próbę rekonstrukcji sylwetki kobiecej na tle zmian, będących konsekwencją europeizacji Rosji. Wykorzystane w procesie powstawania pracy zabytki piśmiennictwa staroruskiego oraz autentyczne relacje tekstowe młodych panien (wspomnienia Natalii Dołgorukiej, Anny Kern, Marii Wołkońskiej, Katarzyny Daszkowej, Katarzyny Suszkowej, Aleksandry Smirnowej-Rosset, Elżbiety Jankowej) pozwoliły na prezentacje kobiety wyższych sfer w przestrzeni rodzinnej, społecznej i publicznej z podkreśleniem jej wkładu w proces transformacji kulturowych.
Badania nad czeskim modernizmem skupiały się przede wszystkim na przyporządkowaniu do określonych prądów literackich, zatem na ?hieratycznych? kategoriach traktowanych jako wyznaczniki epoki. Skutkowało to umieszczeniem w obszarze refleksji naukowej głównie twórców płci męskiej. Takie ujęcie było przez wiele lat dominujące i obowiązujące, ale zarysowany w jego rezultacie krajobraz literacko-kulturowy nie uwzględniał wszystkich wzbogacających go zjawisk i procesów. Modernizm w Czechach to bowiem również okres, w którego ideowo-artystycznym centrum, zwłaszcza na przełomie XIX i XX wieku, znajdowały się kobiety. Nastąpił wówczas intensywny rozwój ruchu emancypacyjnego, świadomość feministyczna uległa pogłębieniu, a obecności piszących kobiet nie sposób było zignorować. Książka Czeszki. Trajektorie tożsamości w prozie czeskich modernistek jest poświęcona tej właśnie problematyce.
Życiowe vademecum dla twórczych kobiet
Rozmawiając z kobietami o sukcesie, znana coacherka kreatywności Gail McMeekin odkrywa, że wiele z nas się go boi. Z jakiegoś powodu uważamy, że „sukces” to śliskie słowo albo że osiągnięcie go zawsze wymaga mnóstwa osobistych poświęceń. Co sukces oznacza dla kreatywnych kobiet? Jakie, poza pieniędzmi w banku i udanym wejściem na giełdę, są nasze mierniki sukcesu? Czy sukces można osiągnąć w inny sposób? Czy wydaje się wtedy autentyczny? Ta książka odpowiada na te pytania oraz wiele innych, które napotykamy, dążąc do wartościowego i pełnego sukcesów życia.
Odkryjesz, jak:
• przełamać utrudniające osiągnięcie sukcesu przekonania i podejmować pozytywne, skalkulowane ryzyko;
• osiągnąć sukces w sposób, który rozwinie ciebie, innych ludzi i planetę;
• dokonywać zmian kariery, kierując się pasją i celem;
• stworzyć życie i pracę, których pragniesz.
Dziesiątki kobiet dzielą się swoimi historiami o tym, jak wspaniały może być sukces, kiedy podążamy za głosem serca i doceniamy nasze talenty!
O AUTORCE
Gail McMeekin, dyplomowana niezależna kliniczna pracowniczka socjalna, jest prezeską firmy Creative Success, LLC, działającą na ogólnokrajową skalę coacherką biznesu, kariery oraz kreatywności, a także licencjonowaną psychoterapeutką i pisarką mieszkającą w Bostonie. Ma za sobą ponad trzydzieści lat doświadczenia w pomaganiu ludziom w wyobrażaniu sobie oraz osiąganiu osobistych, zawodowych oraz twórczych celów. Jako cocherka pomaga klientom, jak wykorzystywać ich kreatywne pomysły do stworzenia wymarzonego kwitnącego biznesu i spełnionego życia.
Gail jest autorką The 12 Secrets of Highly Creative Women: A Portable Mentor, książki, której pierwszy nakład został wyprzedany w ciągu ośmiu tygodni, oraz The Power of Positive Choices, która zdobyła nagrodę czasopisma „Living in Balance” w roku 2001. Jest również autorką dwóch e-booków: Boost Your Creativity, Productivity and Profits in 21 Steps i The Path to Creative Success, a także talii Kart Kreatywnej Odwagi.
Jej praca była prezentowana w telewizji, radio, a także w dużych magazynach, takich jak „Investor’s Business Daily”, „Boston Business Journal”, „Redbook”, „Shape”, „Woman’s Day”, „Health”, „The Boston Globe”, „One Spirit Bookclub” oraz „The New York Times”.
Gail uzyskała licencjat na Connecticut College oraz dyplom magisterski pracownika socjalnego na Boston University, a także zdobyła certyfikat z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi na Bentley College. Ukończyła również kurs w The Coaches Training Institute. Więcej szczegółów na temat Gail i jej oferty znajdziesz na jej stronie internetowej: www.creativesuccess.com.
OPINIE
Ta książka to szkatułka ze skarbami dla kreatywnych kobiet: otwórz ją.
Mary Anne Radmacher, autorka Lean Forward into Your Life
Dociera do samego sedna tego, jak kobiety redefiniują sukces i budują niezwykle kreatywne i kreatywnie skuteczne życie! Będę polecać tę książkę jeszcze przez wiele lat.
SARK Autorka Succulent Wild Woman, PlanetSARK.com
Jeszcze lepsza od pierwszej (którą kocham)! Ta książka to zestaw narzędzi koniecznych do osiągnięcia sukcesu, który ma swoje źródło w duszy.
Barbara Sher - Autorka bestselleru z listy „New York Timesa” I Could Do Anything If Only I Knew What It Was
Książka jest rezultatem wieloletnich doświadczeń Autorek, na co dzień zajmujących się terapią dzieci afatycznych. Zasadniczą część książki stanowi skala, będąca konkretną propozycją sposobu zbierania materiału służącego do oceny sprawności językowej i komunikacyjnej dziecka z zaburzonym rozwojem mowy. Z pozycji praktyków, Autorki dzielą się również swoimi przemyśleniami na temat trudności związanych z diagnozowaniem i opisem afazji. Ich badania opierają się na obserwacji zachowań dziecka sytuacji celowo zorganizowanej. Za pomocą materiałów werbalnych i graficznych, starają się one stworzyć sytuację eksperymentalną, w miarę możliwości naturalną, po to, by sprowokować reakcję dziecka, zarejestrować je i ocenić.
W książce zostały poruszone problemy rzadko omawiane w literaturze logopedycznej. Zasadniczym jej celem jest ułatwienie logopedom - praktykom diagnozy i planowania terapii dzieci afatycznych.
Czy przygotowując codzienne posiłki, zwłaszcza dla niemowląt, można się ustrzec nużącej rutyny? Czy dzieci zapracowanych rodziców są skazane na faszerowanie się gotowymi daniami pełnymi konserwantów? Czy karmienie swych pociech musi być męczarnią? Absolutnie nie!
W tej nadzwyczajnej książce kucharskiej, z której mogą korzystać nie tylko rodzice, lecz także starsze dzieci, autorki podają mnóstwo przepisów na pożywne dania, które z pewnością przypadną do gustu maluchom. Z ogólnodostępnych produktów tanio, łatwo i szybko można przygotować zarówno przekąskę, jak i cały obiad. Ciasteczka owsiane, precle serowe, puddingi? - oto propozycje deserów bogatych w składniki odżywcze niezbędne dla młodego organizmu.
365 smaków dla naszych dzieciaków to nie tylko porady kulinarne dla zwolenników zdrowej żywności. To również vademecum rodzica. Autorki podpowiadają, jak poprzez wspólne posiłki można wychowywać dzieci, a z powszednich obowiązków czerpać przyjemność.
Ilustracje: rysunki czarno-białe.
Terapeutyczna metoda Vojty polega na wywołaniu u dziecka kompleksów ruchowych w postaci odruchowego obrotu lub odruchowego pełzania.
W terapii tej stosuje się stymulację określonych stref na ciele dziecka. Stymulacja ta ma na celu uruchomienie właściwej matrycy ruchu (lokomocji), którą każdy człowiek ma zapisaną w mózgu. Te wzorce ruchu (przykładowo: przewracania się na brzuch, raczkowania czy chodzenia) po prostu uruchamiają się w nas samoczynnie w określonym wieku i sytuacji.
Metoda ta zwana również uruchomieniem odruchów, jest stosowana głównie profilaktycznie i leczniczo w dziecięcych neurologicznych zaburzeniach ruchowych oraz ortopedycznych wadach postawy. Poza systematycznymi wizytami u terapeuty terapię przeprowadzają głównie rodzice w domu.
W poradniku, poza opisem metody, przedstawiono praktyczne ćwiczenia i wskazówki do ich prowadzenia.
Niniejsza książka opisuje przede wszystkim osłabienie działania Anioła w odniesieniu do „fundamentu bytu”, to znaczy do ciała fizycznego. Książka, którą napisałem później (Jakie błędy popełniliśmy?), ukazuje natomiast drugą stronę osobowości opisywanych tu dzieci: całkowitą odporność na duchową korupcję, ich godną podziwu odwagę, z którą osłaniają i bronią obecnych w sobie sił niebios, ich niezłomność w walce o to, aby się nie dać ugiąć, dopasować i by, nie zważając na ryzyko, rzucać ziarno na zasiew nowej kultury, kultury bezwzględnie koniecznej – o ile Ziemia ma nadal pozostać planetą możliwą do zamieszkiwania przez ludzi. Zwróćmy uwagę na to, jakie idee i projekty powstają w głowach dzieci, których zachowanie wykazuje „odstępstwa od normy”. Zauważmy, że pomimo braku doceniania wybitnych uzdolnień duszy tych dzieci przez dzisiejsze społeczeństwo, w którym liczy się wydajność produkcyjna, są one niezwykle cenne i konieczne, aby właśnie dla tego społeczeństwa stworzyć humanitarne perspektywy na przyszłość. Czy to wszystko jest przypadkiem, zbiegiem okoliczności? No cóż... Czytelników, którzy mnie nie znają, chciałbym jeszcze zapewnić, że na kartach tej książki nie będą nauczani religii, mimo iż jest w niej mowa o Aniołach. Postaram się wykazać zasadność rehabilitacji pojęcia „Anioł” i sądzę, że również ci z Państwa, którzy są sceptykami, będą mogli je zaakceptować.
Niniejsza książka ukazała się po raz pierwszy w 1994 roku. Do tej pory sprzedano w Niemczech około 20 000 egzemplarzy i przetłumaczono ją na kilka języków (na język niderlandzki, włoski, francuski oraz angielski). Można więc powiedzieć, że książka była – skromnym, ale jednak – sukcesem wydawniczym. Wielokrotnie spotykałem się z opinią, że żadna z moich publikacji nie odwołuje się do praktyki w tak dużym stopniu jak właśnie ta. Z owym stwierdzeniem mogę się zgodzić jedynie po części. Jeśli do pojęcia praktyki włączymy poziom, który określę jako „działanie we własnym wnętrzu” – a takie jest centralne zamierzenie antropozofii – to książki napisane przeze mnie później, pt. „Schwierige” Kinder gibt es nicht (Nie ma dzieci trudnych) oraz Was haben wir nur falsch gemacht? (Jakie błędy popełniliśmy?), zawierają z całą pewnością więcej wskazówek praktycznych, a także ćwiczenia.
W książce O dzieciach lękliwych, smutnych i niespokojnych podaję również pewne ćwiczenia, ale jest to przede wszystkim napisany językiem powszechnie zrozumiałym podręcznik do pedagogiki i psychologii zmysłów, który na kilka spraw kładzie, jak sądzę, nowe akcenty.
Henning Köhler
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?