Lepiej iść z mężem czy z osłem? Ile dziewic składano w daninie Maurom? Jak medyk z Kordowy odchudził króla Sancha? Dlaczego rycerze z Zakonu Santiago byli żonaci? Jak byki egzekwują zakaz parkowania? Co jest gorsze: pluskwy czy nyktofobia? Co ślubował Krzysztof Kolumb? Jakie części ciała powinien obmywać pielgrzym?
Znacie odpowiedzi? Oni też nie znali, dopóki nie postawili pierwszego kroku na Camino de Santiago. Emilia i Szymon Sokolikowie postanowili na miesiąc przenieść swoje życie małżeńskie z Warszawy na górskie i polne ścieżki północnej Hiszpanii. Przeszli nimi osiemset kilometrów,podążając cały czas za żółtymi strzałkami w kierunku Atlantyku, do grobu jednego z trzech najbliższych uczniów Jezusa – świętego Jakuba Apostoła.
Podróżując śladami średniowiecznych pielgrzymów,spotkali wędrowców z całego świata: wierzących i niewierzących, starszych i bardzo młodych, samotnych i idących w grupie. W drodze towarzyszyli im templariusze, królowie Kastylii, Maurowie, Mozarabowie, rycerze rekonkwisty,czarownice, rastafarianie, miłośnicy korridy, archanioł Rafał, a nawet gejsza. Wędrując w poszukiwaniu niezwykłych legend, wydeptywali rzymskie trakty,uciekali przed krowami i pluskwami, odkrywali groby świętych i papieskiego syna, odkręcali kran z darmowym winem, zdobywali Przełęcz Przebaczenia,podziwiali płeć przeciwną i widzieli Graala.
W czasie wyprawy odkryli też coś ważnego dla siebie. Podobnie jak miliony pielgrzymów z całego świata, którzy już od ponad tysiąca lat wyruszają na największy pieszy szlak pielgrzymkowy w dziejach chrześcijaństwa – Camino de Santiago.
Zapadająca głęboko w pamięć, poruszająca opowieść o miłości wystawionej na najcięższą próbę.W roku 2005 Jill Anderson stanęła przed sądem w Leeds, oskarżona o zabójstwo męża. Paul Anderson, 43-letni lingwista, od wielu lat cierpiał na zapalenie mózgowo-rdzeniowe oraz zespół ustawicznego zmęczenia, z powodu choroby kilkakrotnie usiłował popełnić samobójstwo. Pewnego dnia, korzystając z nieobecności żony, zażył śmiertelną dawkę leków. Po powrocie Jill powiedział jej, że tym razem wziął dosyć, i błagał, żeby nie wzywała pomocy. Uszanowała jego życzenie i - choć trawiona rozpaczą - pozwoliła mu odejść. Wkrótce potem doświadczyła na sobie surowości prawa: wielokrotnie przesłuchiwana, została pozbawiona paszportu i stanęła wobec perspektywy spędzenia nawet 15 lat w więzieniu. Jej historię śledziły media z całego kraju; choć ze względu na stan zdrowia nie mogła uczestniczyć we własnym procesie, ława przysięgłych jednogłośnie uznała ją za niewinną.Ta książka to spisana przez Jill opowieść o nadzwyczajnej emocjonalnej wędrówce, elegancka i zarazem wstrząsająca. Suche stenogramy przesłuchań przeplatają się z historią miłości Paula i Jill, oraz z opisami wczesnych, szczęśliwych lat ich związku, kiedy jeszcze nie musieli stawić czoła koszmarowi choroby, na którą medycyna nie zna lekarstwa. Po lekturze tej zaskakująco szczerej książki czytelnik musi zadać sobie pytanie: Co ja zrobiłbym na jej miejscu?.
Hipisi w PRL-u to książka, która chce uchronić przed historycznym i społecznym zapomnieniem kontrkulturowego zjawiska jakim był polski hipizm w okresie PRL-u. Polskich hipisów - owych "niewinnych rewolucjonistów" - komunistyczna propaganda piętnowała bezwzględnie jako pasożytów i narkomanów. Ten fatalny wizerunek, przetrwał zmianę ustrojową i został przejęty przez nowych szafarzy historii i prawdy.
Hipisi w komunistycznej Polsce pokazali władzy i ludziom, że można podjąć próbę innego życia niż przewidywał to kolektywny ideał stworzony przez marksistów. Trzeba pamiętać tamte czasy, aby widzieć jak wiele to znaczyło. W warunkach komunistycznego reżimu, mieli odwagę głosić ideały wolności, pokoju i miłości. Jako pierwsi, rozpoczęli ruch małej wewnątrzgrupowej solidarności. Pozostawili trwały ślad w sztukach plastycznych, muzyce, teatrze, psychologii i ekologii.
Trzy na godzinę Nie mogę zapomnieć dziewczyny, którą poznałam w biednej wiosce niedaleko Delhi. W dwa lata po bardzo brutalnym gwałcie mieszka drzwi w drzwi z gwałcicielem będącym cały czas na wolności. A on codziennie śmieje się jej w oczy. Anna Dereszowska Wstrząsające historie dziewczyn, które nie zawiniły, a poniosły karę. Indie to kraj kontrastów. Z jednej strony bogactwo, z drugiej niesamowita bieda. Kobieta jest traktowana jak istota niższej kategorii i bardzo często doświadcza przemocy seksualnej. Ofiarami gwałtów są Hinduski i przybywające z różnych stron świata turystki – dorosłe kobiety, nastolatki, małe dziewczynki. Gwałty zdarzają się w biały dzień. Na ulicy, w kinie, w autobusie. Gwałciciel nie ponosi winy. Według mężczyzn zawsze winna jest kobieta: jej wygląd, strój, zachowanie. I właśnie dlatego trzeba o tym mówić, trzeba działać! Książka Indie. Trzy na godzinę powstała na podstawie obsypanego nagrodami filmu dokumentalnego w reżyserii Małgorzaty Łupiny. Szeroko omawia szokujący problem gwałtów w Indiach. Wyznania ofiar zestawia z opiniami polityków, stróżów prawa i adwokatów, którzy broniąc oprawców, obciążają winą ofiary. Aby poprawić los kobiet w Indiach, potrzebne są głosy sprzeciwu wobec bezprawia. Ta książka jest kolejnym z nich.
Dorota Wellman, jedna z najbarwniejszych osobowości polskiego dziennikarstwa, zdradza, jak wygląda medialne życie poza kamerami. Jak zrobić karierę w TV? Kto jest prawdziwą gwiazdą, a kto tylko wydmuszką? Dlaczego show must go on? I wreszcie. Jak stworzyć udany duet? Na potrzeby tej książki powstał jeden z nich. Błyskotliwe i dowcipne teksty ilustruje najzdolniejszy rysownik młodego pokolenia, znany jako Andrzej Rysuje.
W jednej chwili, patrząc na urzekające piękno tego kraju i doznając serdeczności jego mieszkańców, czujesz błogość w sercu i duszy. A za moment ogarnia cię złość i płacz, bo czujesz się oszukana, zawiedziona i desperacko bezradna. Taki właśnie jest Egipt. Szokuje wieloma zjawiskami – wciąż powszechnym aranżowaniem małżeństw, obrzezaniem kobiet, wielożeństwem, ale kusi też swoim niepowtarzalnym majestatem, tropikalnym słońcem i rafami koralowymi oraz tajemnicami kultury, tak odmiennej od naszej. Autorki – Monika Abdelaziz i jej matka, Ewa Zarychta, to Polki prowadzące w Egipcie własną firmę. Książka „Księżyc zza nikabu” jest spisaną z ich osobistej perspektywy opowieścią o współczesnym Egipcie, w dużej mierze opartą na prowadzonym przez nie blogu www.polskamuzulmanka.blog.pl Tak mało ludzi ma możliwość wyjechania do egzotycznych krajów i zobaczenia tego na własne oczy. A dzięki Wam możemy choć w słowach doświadczyć i ujrzeć, jak piękny i różnorodny jest nasz świat. Jesteście naszym oknem na ten świat. Skazana na bluesa Wprost zaczytuję się w Pań blogu, który bardzo pomaga mi bliżej zrozumieć realia Egiptu, mentalność ludzi, ich kulturę i podejście do nas, Europejczyków. Dzięki Paniom można obalać stereotypy myślenia naszego społeczeństwa, w większości zakłamanego i cierpiącego na tzw. nadrasizm. Panie pokazujecie, co w tej kulturze jest piękne, ciekawe i naprawdę wartościowe. Lidia „Wiedziałam, że nadejdzie dzień, kiedy oficjalnie wypowiem w meczecie szahadę, czyli muzułmańskie wyznanie wiary, ale nie chciałam się z tym śpieszyć, a mój mąż, Ayman, nie poruszał wcale tego tematu, abym nie odniosła wrażenia, że wywiera na mnie nacisk. Zależało mu także na tym, by nikt inny nie posądził go o to." Monika Abdelaziz "Temat obrzezania kobiet jest znany i wciąż poruszany na całym świecie, a Egipt przoduje, jeśli chodzi o odsetek obrzezanych kobiet. Jeszcze niedawno, szacowało się tę liczbę na około 90%. Niestety, na straży tego potwornego procederu nie stoją muzułmańscy mężczyźni, ale właśnie same kobiety." Monika Abdelaziz
Immaculée Ilibagiza wychowała się w kraju bliskim jej sercu, w otoczeniu rodziny, którą kochała. Jednak w roku 1994, gdy Ruanda pogrążyła się w fali krwawego ludobójstwa, idylliczny świat Immaculée runął w gruzy. Jej rodzina została brutalnie zamordowana podczas trwających trzy miesiące pogromów, które pochłonęły życie prawie miliona Ruandyjczyków. Immaculée cudem przeżyła rzeź. Przez 91 dni wraz z siedmioma innymi kobietami ukrywała się w ścisku i milczeniu w maleńkiej łazience w domu miejscowego pastora, gdy tymczasem wokół szalały mordercze polowania na ludzi. To właśnie podczas tych długich godzin spędzonych w niewypowiedzianej trwodze Immaculée odkryła moc modlitwy, aby wreszcie, strząsając z siebie strach przed śmiercią, utwierdzić się w głębokiej i trwałej relacji z Bogiem. Swą kryjówkę opuszczała, odkrywszy znaczenie bezwarunkowej miłości – miłości tak mocnej, że dzięki niej mogła odszukać zabójców swych bliskich. Odszukać po to… by im wybaczyć. Prowadząca do zwycięstwa podróż tej niezwykłej kobiety, podróż poprzez mroki ludobójstwa będzie inspiracją dla każdego, kogo życie dotknięte zostało strachem, cierpieniem i stratą.?
Still considered one of the best books ever written about bullfighting, Death in the Afternoon is an impassioned look at the sport by one of its true aficionados. It reflects Hemingway's conviction that bullfighting was more than mere sport and reveals a rich source of inspiration for his art. The unrivaled drama of bullfighting, with its rigorous combination of athleticism and artistry, and its requisite display of grace under pressure, ignited Hemingway's imagination. Here he describes and explains the technical aspects of this dangerous ritual and "the emotional and spiritual intensity and pure classic beauty that can be produced by a man, an animal, and a piece of scarlet serge draped on a stick." Seen through his eyes, bullfighting becomes a richly choreographed ballet, with performers who range from awkward amateurs to masters of great elegance and cunning.A fascinating look at the history and grandeur of bullfighting, Death in the Afternoon is also a deeper contemplation of the nature of cowardice and bravery, sport and tragedy, and is enlivened throughout by Hemingway's sharp commentary on life and literature.
Published for the first time as Ernest Hemingway intended, one of the great writer's most enduring works: his classic memoir of Paris in the 1920sPublished posthumously in 1964, A Moveable Feast remains one of Ernest Hemingway's most beloved works. Since Hemingway's personal papers were released in 1979, scholars have examined and debated the changes made to the text before publication. Now this new special restored edition presents the original manuscript as the author prepared it to be published.Featuring a personal foreword by Patrick Hemingway, Ernest's sole surviving son, and an introduction by the editor and grandson of the author, Seán Hemingway, this new edition also includes a number of unfinished, never-before-published Paris sketches revealing experiences that Hemingway had with his son Jack and his first wife, Hadley. Also included are irreverent portraits of other luminaries, such as F. Scott Fitzgerald and Ford Madox Ford, and insightful recollections of his own early experiments with his craft.Sure to excite critics and readers alike, the restored edition of A Moveable Feast brilliantly evokes the exuberant mood of Paris after World War I and the unbridled creativity and unquenchable enthusiasm that Hemingway himself epitomized.
Ten wybór różni się od dotychczasowych prezentacji eseistyki Woolf: pisarka nie występuje tu jedynie jako czytelniczka, recenzentka, komentatorka i teoretyczka literatury modernistycznej, lecz przede wszystkim jest 'uwikłana w świat': podróżuje, angażuje się w dyskusje nad ważnymi kwestiami społecznymi, domaga się prawa do 'zintensyfikowanego istnienia' dla kobiet, dzieci i zwierząt, chadza do kina, na wystawy i na wiece protestacyjne. Stając w obronie tej 'wszechogarniającej przemożnej siły' i 'pobudzającej energii', jaką jest życie, z fascynującą precyzją i przenikliwością rekonstruuje momenty zdumienia istnieniem i śmiercią, budując przy tym zdania należące do najpiękniejszych, jakie zna literatura. Teksty Woolf są olśniewające, precyzyjne, pełne genialnych spostrzeżeń dotyczących zarówno 'żywego życia', jak i jego literackiej odmiany, czasem lekkie i dowcipne, czasem bezwzględne i złośliwe, a czasem bolesne i mroczne – zawsze jednak jest to literatura najwyższej próby, czy – jak powiedziałaby może sama autorka – najwyższych lotów.
Mount Kilimanjaro is the tallest peak in Africa, rising 19,340 feet above the surrounding plains. For hundreds of years it has been called the "shining mountain" by local people. They gave it this name because the top is covered with glittering glacier ice and snow. It is one of the most beautiful mountains in the world. In recent decades local people and tourists have noticed that there is less and less ice and snow on the mountain each year. Most scientists believe that the glaciers are disappearing because of changes in the weather of eastern Africa, and because of human actions. How is the ice disappearing? Who will be affected by the loss of the glaciers? What can you do to help? These questions are answered in the pages of this book.
"There are some things which cannot be learned quickly, and time, which is all we have, must be paid heavily for their acquiring. They are the very simplest things, and because it takes a man's life to know them the little new that each man gets from life is very costly and the only heritage he has to leave."-- ERNEST HEMINGWAYIn the winter of 1933, Ernest Hemingway and his wife Pauline set out on a two-month safari in the big-game country of East Africa, camping out on the great Serengeti Plain at the foot of magnificent Mount Kilimanjaro. "I had quite a trip," the author told his friend Philip Percival, with characteristic understatement.Green Hills of Africa is Hemingway's account of that expedition, of what it taught him about Africa and himself. Richly evocative of the region's natural beauty, tremendously alive to its character, culture, and customs, and pregnant with a hard-won wisdom gained from the extraordinary situations it describes, it is widely held to be one of the twentieth century's classic travelogues.
Richard (Ryszard) Lupa w 1972 ukończył studia na Politechnice Krakowskiej i z zawodu jest mgr inż. Budownictwa Lądowego. W Ameryce mieszka od 1984 po uzyskaniu azylu politycznego. Przez 30 lat swojego pobytu przemierzył Stany wzdłuż i wszerz, szukając Ziemi Obiecanej, aby w końcu osiąść w najpiękniejszym zakątku Ameryki jakim jest San Diego. Prowadził szereg różnych biznesów od firm budowlanych, poprzez swój program radiowy i wielu innych biznesów a kończąc na biurze podróży specjalizującym się w Rejsach Morskich. Ameryka to jego druga wspaniała Ojczyzna, która mu dała wszystko o czym marzył i uważa za swój patriotyczny obowiązek, przekazać i pokazać swoim rodakom jak można tutaj osiągnąć prawdziwy sukces i ułożyć dla siebie i swojej rodziny wygodne życie w najbardziej ulubionym klimacie od zwrotnika poczynając a kończąc na Alasce.
Jak doszło do tego, że tworzą najpotężniejszą, najbrutalniejszą i najlepiej finansowaną organizację, jaka kiedykolwiek w przeszłości istniała? Czy można ich zatrzymać???
Jeszcze rok temu zaledwie garstka ludzi słyszała o Państwie Islamskim. Dziś to jedno z największych zagrożeń terrorystycznych na świecie.Kim są dżihadyści z Państwa Islamskiego?
Benjamin Hall zabiera nas do wnętrza tak zwanego Państwa Islamskiego, do miast kontrolowanych przez dzihadystów, do ich więzień i obozów szkoleniowych. Poznamy szczegóły bitew, które utorowały terrorystom drogę do władzy. Zobaczymy, jak wygląda proces rekrutacyjny. Dowiemy się, skąd pochodzą pieniądze zapewniające im przetrwanie.
Jego wstrząsająca opowieść oparta jest na osobistych doświadczeniach i samodzielnie przeprowadzonych wywiadach. Hall stara się pokazać coś więcej niż tylko bezwzględnych dżihadystów, których znamy z ekranów telewizorów. Opowiada historię całego pokolenia ludzi wychowanych w chaosie i wyjaśnia skomplikowaną sytuację panującą w jednym z najbardziej niestabilnych zakątków świata.
Ta książka pozwala lepiej zrozumieć, jak nieodwracalne szkody może wyrządzić światu Państwo Islamskie.
Benjamin Hall – niezależny dziennikarz od 2006 roku zajmujący się regionem Bliskiego Wschodu. Współpracował między innymi z „New York Timesem”, „Sunday Timesem”, Fox News, BBC i „Independentem”. Wielokrotnie relacjonował wydarzenia bezpośrednio z linii frontu. ?
Spotkałem w życiu trochę ludzi. Część z nich zapadła mi w pamięć – nieprzeciętni, zaskakujący, albo po prostu było nam na drodze. O niektórych z nich opowiedziałem w tej książce. Mam nadzieję, że ciekawe. Michał Komar Michał Komar, rocznik 1946. Napisał m.in. Piekło Conrada, Zmęczenie, Prośbę o dobrą śmierć, Trzy, Bestiariusz codzienny, Wtajemniczenia oraz współtworzył scenariusze do filmów Szpital Przemienienia, Olimpiada 40, Defekt. Autor wywiadów rzek z Władysławem Bartoszewskim, Maciej Dubois, Krzysztofem Kozłowskim, Stefanem Mellerem, Sławomirem Petelickim, Krzysztofem Piesiewiczem oraz Wojciechem Pszoniakiem. Profesor Collegium Civitas.
W 1932 r. Aldous Huxley opublikował Nowy wspaniały świat, który wdarł się szturmem na listy bestsellerów. Opowieść o totalitarnym państwie przyszłości, które kontroluje wszystko. Czytelnikom książki, świeżo pamiętającym zbrodnie bolszewickie, dyktatura ukazana przez Huxleya mogła wydawać się kusząco łagodna. Dzięki narkotykowi o nazwie „soma“ rozprowadzanemu przez władze, obywatele Nowego świata potrafili żyć ze sobą w idealnej harmonii. Krytycy podkreślali, że huxleyowska wizja jest mrocznym ostrzeżeniem dla świata. Poźniejsze życie i twórczość Aldousa Huxleya zdaje się jednak sugerować, że świat ukazany w jego najsłynniejszej powieści był dla autora obiektem tęsknot i marzeń. Zaczął pisywać eseje poświęcone stanom upojenia narkotykowego, jeżdził z wykładami opowiadając o swoich mistycznych doznaniach towarzyszących zażywaniu LSD i meskaliny. Zwrócił się ku filozofiom Wschodu, ale z czasem wybrał drogę na skróty; długotrwałym ćwiczeniom duchowym przeciwstawił ekstazę wywołaną środkami chemicznymi. Odrzuconego osobowego Boga zastąpił bóg zrodzony w laboratorium, syntetyczny bóg. Niniejsza książka zawiera nigdy wcześniej nie publikowane teksty Huxleya o jego mistycznych poszukiwaniach, a także inne nieznane polskiemu czytelnikowi eseje traktujące m.in. o twórczości Goi i El Greco.
Z książki tej dowie się Czytelnik:
Jak śmierdzą duriany w Malezji?
Ile kosztuje prostytutka w Tajlandii i czy ladyboys są niebezpieczni?
Jak wyglądają chińskie sraczyki w pekińskich hutongach?
Czy w Mongolii na cmentarzu spod ziemi wystają trupy?
Czy Laos jest nudny, a w Mekongu są piranie?
Czy normalny facet może zapłakać w kambodżańskiej szkole?
Jak czuje się człowiek na Syberii, żegnając się z życiem?
Czy betel w Birmie ma kopa?
Jak smakuje skorpion w Bangkoku, a jak pies w Nanning?
Relacja z tragicznej wyprawy przedstawionej w filmie "Everest".
W 1996 r. na Mount Evereście dwie komercyjne wyprawy kierowane przez charyzmatycznych liderów, Scotta Fischera i Roba Halla, znalazły się w potrzasku, zaskoczone podczas zejścia przez niezwykle gwałtowną nawałnicę. Żywioł pochłonął wówczas życie dwóch wybitnych przewodników wysokogórskich oraz trójki członków wyprawy.
Wstrząsająca, pełna dramatyzmu historia o ludziach walczących o życie, opowiedziana przez Anatolija Bukriejewa, wytrawnego rosyjskiego alpinistę i przewodnika, który na przekór huraganowym wiatrom i szalejącej śnieżnej zawiei dokonał rzeczy niemożliwej, wyrywając zagubionych na Przełęczy Południowej uczestników z bezlitosnych szponów najwyższej góry świata.
Znaleźli się jednak ludzie, którzy zakwestionowali słuszność decyzji podjętych wówczas w szczytowych partiach góry przez Bukriejewa. W pierwszej publikacji opisującej zdarzenia owego feralnego dnia, Jon Krakauer, klient wyprawy Halla, winą za śmierć współtowarzyszy obarczył w dużej mierze Rosjanina zatrudnionego przez Scotta Fischera na stanowisku głównego przewodnika wyprawy. Książka jest zatem także osobistą odpowiedzią na ataki i zarzuty skierowane pod jego adresem.
Autor w Omanie spędził ponad 1001 dni i nocy, dlatego „W cieniu minaretów” znajdziemy – zupełnie jak w baśniach Szeherezady – opowieść splecioną z wielu wątków:
Przeczytamy o flakonie perfum, które kosztują więcej niż samochód, i wielbłądach, droższych od żon. Złożymy ofiarę ze zwierząt, staniemy na najwyższej górze w Omanie i zejdziemy do wioski w głębokim kanionie. Na pustyni złośliwe dżiny będą płatać figle, ale Prorok Sulejman dopilnuje, żeby inne służyły ludziom pomocą. Przy okazji dowiemy się, że ów Sulejman to znany i nam król Salomon, bo wyrastamy przecież z tego samego, biblijnego pnia. Dlatego poznamy także przedślubne perypetie… Jezusa, bo na cześć owego proroka islamu takie imię nosi do dziś wielu muzułmanów. Pojedziemy na pogranicze z Jemenem, skąd królowa Saby wiozła Salomonowi kadzidło, poznamy Arabów, którzy rwali na strzępy polski opłatek, oraz takich, którzy z radością się nim łamali, zapraszając potem autora na wspólne modły do meczetów, potrafiących w Omanie latać niczym dywany.
Co jeszcze wyniknie z owego spotkania zachodniego wędrowcy z Orientem, bo Oman jest w książce pretekstem także do szerszych rozważań? Czy naprawdę tak bardzo różnimy się od muzułmanów, nawet tak konserwatywnych, jak omańscy ibadyci, czy może różnica między nami jest cienka, jak ludzki włos, co przyznał chrześcijański władca Etiopii, dając schronienie wysłannikom Proroka Mahometa? Posłuchajcie tej barwnej, napisanej ze swadą i humorem, opowieści…
Lampedusa. Włoska wyspa, choć bliżej stąd do Afryki niż do Włoch. Dwadzieścia kilometrów kwadratowych lądu na Morzu Śródziemnym. Najwyższe wzniesienie: sto trzydzieści trzy metry. Drzew prawie nie ma. Ptaki tylko przelatują nad wyspą: jesienią z Europy do Afryki, wiosną - z powrotem. Żyją tu żółwie, króliki i ogromne psy. Oraz sześć tysięcy czterystu Lampedusańczyków, przez których życie przewinęło się około ośmiuset tysięcy uchodźców uciekających przed wojną i ubóstwem. Ich łódki rozbijają się u wybrzeży Lampedusy. Morze wyrzuca na plaże buty, puszki z jedzeniem, dziecięce zabawki...
Książka Jarosława Mikołajewskiego to opowieść o wyspie i jej mieszkańcach - lekarzu, księdzu, miejscowym artyście, opiekunce żółwi, profesorze, który kopiuje obrazy Caravaggia - którzy na co dzień obcują z tragedią ludzi przychodzących z morza.
Wszyscy dziś jesteśmy Lampedusańczykami.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?