Wszyscy Polacy to jedna wielka alkoholowa rodzina - mówi jeden z bohaterów książki Agnieszki Jucewicz, dziennikarki ""Gazety Wyborczej"", autorki bestsellerowych książek (m.in. Czując, Żyj wystarczająco dobrze) oraz Magdaleny Kicińskiej, autorki głośnej ""Pani Stefy"" oraz redaktorki naczelnej miesięcznika ""Pismo"". ""Dom w butelce"" to zbiór mocnych, głębokich rozmów z dorosłymi dziećmi alkoholików. Jakie wyglądało ich dzieciństwo? W jaki sposób uzależnieni rodzice wpłynęli na ich dorosłość? Kiedy rozmówcy uświadomili sobie obecność alkoholowego spadku w swoim życiu? Czy i jak udało im się od niego uwolnić? Kim są dzisiaj? Autorki wiedzą co mówią - jak same przyznają, książka jest również rozprawą z ich własnym, rodzinnym doświadczeniem.
Ta książka to historia naturalna, przekazana z bliska. Jest świadectwem zażyłości ze światem przyrody. Powstała z wnikliwej obserwacji roślin i zwierząt żyjących na ziemi uprawnej i pod nią – od pracowitych bakterii po pustułkę patrolującą z wysoka łany zboża. To opowieść o polnych myszach w gniazdach przyczepionych do łodyg pszenicy i o zającach, które biegną, by chronić swoje życie. Napisana z pasją, pociętymi od słomy palcami i w ubłoconych kaloszach. Jest to opowieść o naszym krajobrazie i o nas samych. I jest to historia pola, które było o krok od śmierci. Miedza, żniwa, orka, sierp... Słowami starymi jak sama ludzkość autor snuje spokojną, a jednocześnie niezwykle wciągającą opowieść o związku człowieka z ziemią, która go żywi, i naturą, która go otacza. Ta książka ma w sobie coś z zapachu świeżo zaoranej gleby po deszczu – oszałamia zwyczajnym, codziennym pięknem przyrody, i przypomina, jak bardzo go potrzebujemy w naszym życiu. Piotr Horzela, popularyzator przyrody
Over the past three years, the world has witnessed the huge social and media discussions of what figures from the past one should, or should not celebrate and commemorate with a statue. The recent removal of the statue of infamous slave transporter Edward Colston in Bristol still resonates in the UK as debates rage on race, inequality, politics and gender. The conversations, demonstrations and petitions for the removal of statues to men and women whose lives and careers are in question is not a new phenomenon, but one that has been going on for generations. Only with the arrival of online media outlets has it now come to the fore in ‘real time’.
Fallen Idols will be a nuanced and constructive appraisal of the current issues facing many towns and cities as they struggle to decide how the commemoration and adoration of statues that they hold dear (or despise) can be resolved. Von Tunzelmann focuses on key statues across the USA, the UK, Africa and to the old USSR to show the reader how the march of history can be unkind to leaders we sometime venerate at one point, and then cast aside at another – what they achieved, why their memory was celebrated in stone, and why they were then removed. A hugely informative read, supported with line-drawn illustrations of the statues chosen – that will educate and entertain in equal measure.
Która z żon partyjnych dygnitarzy nazywana była towarzyszką królową?
Czyja tapirowana fryzura zyskała status ludowej legendy?
Jak zostawało się gwiazdą szklanego ekranu w PRL-u?
Czerwonymi księżniczkami nazywane były w czasach PRL-u żony i partnerki partyjnych dygnitarzy oraz kobiety uważane za wpływowe. Jak wyglądało ich życie? Czy rzeczywiście było usłane różami? Czy opływały w luksusy i dobra, o jakich zwykła Polka udręczona walką o zdobycie najpotrzebniejszych, często niedostępnych dóbr, mogła jedynie pomarzyć? Iwona Kienzler w swojej najnowszej książce szuka odpowiedzi na te pytania, przybliżając nam losy m.in. Niny Andrycz, Zofii Gomułkowej, Stanisławy i Ariadny Gierek, Ireny Dziedzic.
Dr Jekyll i Mr Hyde polskiej konspiracjiRederJest bohaterem konspiracji, żołnierzem Armii Krajowej. Dowodzi kompanią, plutonem żandarmerii, następnie zostaje oficerem w sztabie 2. Dywizji Piechoty Legionów AK. Uczestniczy w wielu walkach podczas akcji Burza. Bohatersko dowodzi podczas zwycięskiej bitwy z oddziałami Wehrmachtu w Cebrze koło Sandomierza z 4 na 5 sierpnia 1944 r. Jest prawą ręką wybitnych dowódców AK. Po wojnie aktywnie wspiera działania mające upamiętnić wyczyny dawnych kolegów z partyzantki.KomarJest agentem i zdrajcą. Współpracuje z Sowietami i Urzędem Bezpieczeństwa Publicznego PRL. Posyła na śmierć, katorgę lub prześladowanie ze strony NKWD i UB swoich kolegów i dowódców. Przez dziesiątki lat aktywnie współpracuje z tajnymi służbami Polski Ludowej. Żyje z wyrokiem śmierci od AK i umiera, unikając zdemaskowania.Dionizy MędrzyckiReder i Komar to jedna osoba. Wiele razy pisze własną biografię, zmienia fronty, przeinacza fakty, zdradza przyjaciół lub wynosi ich na piedestał. Oszukuje nawet swoich bliskich, gotowych czcić pamięć o jego bohaterskim życiu. Wszystko zaczyna się pewnego listopadowego dnia 1944 roku, gdy Dionizy przepływa Wisłę, by dostać się na sowiecką stronę.Zdrada i bohaterstwo zamknięte w losach pojedynczego człowiekaPowyższy opis pochodzi od wydawcy.
Był pan świadkiem porwania Jarka Ziętary [...].Czego świadkiem? Panie, ja nic nie wiem. Amnezję mam. Jerzy jeszcze udaje, że trafiliśmy pod zły adres.Dostał pan od Elektromisu zlecenie na obserwowanie Ziętary. Widział pan jego porwanie. Tak pan zeznał w prokuraturze. Nie dajemy za wygraną.Nikt za wami nie jechał? Na pewno? Chodźmy do środka, nie będziemy tu stali. Jerzy wpuszcza nas do domu.Jarosław Ziętara zaginął 1 września 1992 roku. Młody reporter Gazety Poznańskiej rozpracowywał poznańskie afery gospodarcze. Dotarł do przekrętów, do których dochodziło w największym polskim holdingu początku transformacji Elektromisie, założonym przez Mariusza Ś., późniejszego twórcę Biedronki i Żabki. Ziętara kopał zbyt głęboko i poniósł za to najcięższą karę: jak ustaliła prokuratura, został uprowadzony i zamordowany. Biznesy z lat 90. zamieniły się w gigantyczne spółki, a skazanych za zabicie Ziętary nadal nie ma. I choć wersji wydarzeń jest wiele, żaden z dwóch procesów nie odpowiedział dotąd ostatecznie na pytanie kto i dlaczego.Łukasz Cieśla i Jakub Stachowiak próbują odkryć prawdę o śmierci Jarosława Ziętary. Skąd taka opieszałość policji? Kto pociąga za sznurki i ukrywa sprawców? Jak wysoko postawieni są zleceniodawcy zabójstwa, skoro sprawy nie zdołali rozwiązać nawet śledczy z Archiwum X?Dziennikarze odkrywają przed nami poznański półświatek lat 90. To wtedy tworzyły się środowiska biznesmenów i układy z władzą. To czasy, kiedy powstała fortuna Jana Kulczyka, a na salonach brylował Aleksander Gawronik, bogaty biznesmen i senator. W nie zawsze uczciwe interesy zaangażowani byli naukowcy z poznańskich uczelni, wzięci prawnicy, ludzie z służb specjalnych, kryminaliści, chłopcy z miasta...Zbyt często gotowi na zbyt wiele.Również na zabójstwo dziennikarza, który wiedział za dużo.
Wyobraź to sobie.Nie śpisz jedną noc. Potem drugą, trzecią. I kolejną. Próbujesz zasnąć, ale poza krótkimi drzemkami oddechu spokojny, głęboki sen nie nadchodzi. Narasta niepokój, serce zaczyna szybciej bić. Pojawiają się problemy z koncentracją. A co, kiedy wymarzony sen ciągle nie chce nadejść?Anders Bortne nie śpi od 16 lat. Ma za sobą setki, jeśli nie tysiące nieprzespanych nocy i dni pełnych zmęczenia. W tym czasie pracował, założył rodzinę i grał w kilku kapelach. Choć starał się normalnie żyć, jego wysiłki, by nocą złapać choć strzępki, snu zamieniły się w prawdziwą obsesję.Poszewki musiały mieć guziki, tak by ich zawartość nie wypadała na zewnątrz.Materac nie mógł mieć najmniejszej nierówności.Najdrobniejsza niedogodność mogła zrujnować noc.Kiedy autor, wyczerpany, postanowił szukać pomocy, zaczęła się podróż po krainie pastylek na sen i eksperymentalnych terapii. Próbował wszystkiego, bo okazało się, że na jego stan nie ma jednego lekarstwa.Nie śpię to osobisty reportaż z życia bez snu. Poruszające świadectwo walki o zdrowie, kopalnia wiedzy i prawdziwy przewodnik dla tych, którzy szukają rozwiązań problemów z bezsennością.Andres BortneNorweski pisarz i muzyk. Wydał pięć bardzo dobrze przyjętych książek i osiem albumów. Od 16 lat nie śpi.Swoją ostatnią książkę, Nie śpię (Svnls), która została przetłumaczona na pięć języków, napisał pod wpływem impulsu. Kiedy słał łóżko w sypialni, uświadomił sobie, że tylko strona jego żony ma wgniecenia, zaś jego część materaca wygląda na nieużywaną tak dawno nie spał we własnej sypialni. Wtedy podjął decyzję o rozpoczęciu walki z bezsennością.
ANATOMIA BÓLU autorstwa jednego z największych światowych ekspertów.Pierwsza książka w jasny, dogłębny i fascynujący sposób wyjaśniająca, co nauka wie o mechanizmach powstawania bólu i walce z nim.Jak to możliwe, że kobieta po cesarskim cięciu odczuwa mniejszy ból niż pacjentka, która przeszła równie inwazyjny zabieg?Jak substancja, która miała zwalczać robaki jelitowe, stała się najpopularniejszym lekiem przeciwbólowym?Dlaczego ból wciąż pozostaje dla medycyny zagadką?Większość z nas łączy ból ze złamaną nogą lub krwawiącą raną. Tymczasem organem, który odpowiada za ból, jest przede wszystkim mózg, a na stopień odczuwania bólu wpływ ma nie tylko skala obrażeń ważne są też nasze emocje, charakter i płeć, a nawet przekonania.Zagadki, jakie stawia przed medycyną ból, okazały się tak skomplikowane, że w walce z nim sięgano na oślep po różne środki farmakologiczne, m.in. antydepresanty dziś znajdujące zastosowanie jako narkotyki. Z kolei bezsilność w leczeniu przewlekłego bólu wykorzystały koncerny farmaceutyczne, które doprowadziły do epidemii uzależnień od opioidów na przerażającą skalę.Najnowsze badania naukowe, historia medycyny i farmakologii oraz poruszające przypadki z własnej praktyki lekarskiej książka eksperta medycyny bólu dr. Lalkhena to intrygująca opowieść o jednym z najbardziej uniwersalnych ludzkich doświadczeń.
Gra o wszystko. Jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych konkursów muzycznych. Zwycięstwo otwiera drogę do światowej sławy. Jeden mały błąd wystarczy, żeby marzenia legły w gruzach.Piekielnie utalentowani młodzi pianiści. Dla nich konkurs to wyczerpujący maraton, wojna nerwów, decydujące starcie. Po zwycięstwie Marthy Argerich czy Krystiana Zimermana usłyszał o nich cały świat. Za Ivo Pogorelicia czy Ingolfa Wundera niejeden trzymał kciuki aż do bólu!Publiczność, która zawsze ma swoje zdanie. Raz na pięć lat zdarza się, że taksówkarz wie najlepiej, jak wykonać finał Sonaty b-moll, a pasażerowie tramwaju kłócą się o technikę gry ulubionego pianisty. Dawniej pod gmach filharmonii wzywano milicję, żeby uspokoiła awanturujący się tłum.Najważniejszy jest jednak on, Chopin. Jego muzyka ciągle jest wyzwaniem, a na Konkurs Chopinowski znowu czeka cały świat.Pełna anegdot, barwna opowieść legendarnego krytyka muzycznego Jerzego Waldorffa, przypominająca historię konkursów od 1927 roku, z dodatkowym rozdziałem autorstwa dziennikarza muzycznego i twórcy Płytomanii Jacka Hawryluka.Wielka gra to książka szczególna i bardzo osobista historia Konkursów Chopinowskich, których Waldorff był świadkiem od samego początku. Od 1927 roku, gdy w majątku na poznańskiej wsi próbował za wszelką cenę zbudować radio, by słuchać transmisji. Potem obserwował zmagania już od środka, w Filharmonii w Warszawie. Waldorff, dusza towarzystwa, przyjaźnił się z występującymi pianistami, a po II wojnie stał się prawdziwą wyrocznią, człowiekiem, którego opinii się słuchało i który, jak to on, nie wahał się ostro krytykować swych oponentów oraz kontrowersyjnych werdyktów jury. Dziś często brakuje nam takiego bezpośredniego i bezkompromisowego głosu. (ze Wstępu Jacka Hawryluka)Otóż zdarzyło się pewnego nieszczęsnego poranka owego roku 1932, że gdy zaczął się produkować młody polski kandydat, z pustego lewego balkonu raptem się rozległo szczekanie psa. Najwyraźniej psa! Przewodniczący dzwonkiem przerwał grę, woźni ruszyli na piętro w poszukiwaniu psa, ale go nie znaleźli. Pianista stremowany podwójnie rozpoczął grę po raz drugi, aliści za chwilę pies zaczął znowu szczekać, tyle że z balkonu prawego. Po jakiejś chwili pies znów się odezwał, z pustego balkonu na wprost. Na sali rozległy się chichoty. Woźni skoczyli, ale tymczasem ostatecznie wyprowadzony z równowagi kandydat z dalszego udziału w Konkursie zrezygnował. A po przerwie pies już się nie odezwał i nikt nigdy się nie dowiedział, skąd wziął się w Filharmonii Warszawskiej i dlaczego akurat gra tego młodego kandydata nie przypadła mu do gustu. (fragment książki)Powyższy opis pochodzi od wydawcy
Wielowątkowa proza o współczesnych nomadach, która zachwyciła krytyków na całym świecie!Kronika dzisiejszego świata i poruszający dramat, gdzie główną rolę mógłby odgrywać każdy z nas.Kim są podróżni? To piękna kobieta, naznaczona na całe życie traumatycznym zdarzeniem na wiejskiej drodze gdzieś w Georgii. Weteran wojny w Wietnamie, nieustannie napędzany wewnętrznym lękiem. Czarnoskóra lesbijka, odnajdująca przestrzeń do swobodnego życia w Berlinie lat 70. i 80. Kobieciarz, nieustający w poszukiwaniu prawdziwej miłości. Dwaj przyrodni bracia, którzy poznają się po raz pierwszy w wieku średnim i usiłują zrozumieć wybory własnych rodziców.Parker bezpardonowo rozprawia się z największymi grzechami Ameryki ostatniego półwiecza. Z rozmachem opowiada o konfliktach etnicznych, odkrywaniu seksualności, miłości do Szekspira i dobrego jedzenia, a także o zwyczajnym do bólu życiu.Czy można lepiej streścić istotę naszych czasów, w których każdy jest na swój sposób podróżnym? Pytanie jednak, dokąd zmierzamy albo przed czym chcemy uciec?Historia, która może trafić do fanów Nomadland Jessiki Bruder i Biegunów Olgi Tokarczuk.Regina Porter (własc. Iowa Arts Fellow) urodziła się w Savannah w stanie Georgia, mieszka w Brooklynie. Absolwentka Iowa Writer's Workshop. Laureatka kilku nagród literackich, publikowała w The Harvard Review, pisała dramaty sceniczne oraz współpracowała z Playwrights Horizons, The Joseph Papp Theater, New York Stage and Film, The Women's Project, Woolly Mammoth Theater Company i Horizon Theater Company. Jej teksty dramaturgiczne ukazały się w antologii Plays from Woolly Mammoth i w Scenes for Women by Women.
Nick Corey jest szeryfem miasteczka Pottsville na południu Ameryki. Nie garnie się jednak do pracy przymyka oko na lokalne niesnaski, stroni od konfrontacji, a czas najbardziej lubi spędzać na spaniu, jedzeniu i romansowaniu. Nie przepada natomiast za własną żoną ani szwagrem, których łączy wyjątkowo bliska więź. Ma też problem z dwójką alfonsów, którzy jeszcze bardziej niszczą jego już i tak nadszarpniętą reputację. W związku ze zbliżającymi się wyborami na nowego szeryfa Nick musi szybko i skutecznie zapobiec utracie posady.Pottsville to klasyka literatury kryminalnej i brawurowa komedia pomyłek w klimacie Dzikiego Zachodu, doprawiona absurdalnym humorem godnym najlepszych filmów Yorgosa Lanthimosa.Thompson opowiada barwną historię miasteczka liczącego zaledwie tysiąc dwustu osiemdziesięciu mieszkańców, soczystą historię pełną manipulacji, zaskakujących zwrotów akcji i spisków. Na celownik bierze też demony amerykańskiego życia biedę, rasizm, uprzywilejowane i hipokryzję społeczną pokazując, że istota zła tkwi w jego powszedniości.
Of all the many things humans rely on plants for, surely the most curious is our use of them to change consciousness: to stimulate, calm, or completely alter the qualities of our mental experience. In This Is Your Mind On Plants, Michael Pollan explores three very different drugs - opium, caffeine and mescaline - and throws the fundamental strangeness of our thinking about them into sharp relief. Exploring and participating in the cultures that have grown up around these drugs, while consuming (or in the case of caffeine, trying not to consume) them, Pollan reckons with the powerful human attraction to psychoactive plants, and the equally powerful taboos.
In a unique blend of history, science, memoir and reportage, Pollan shines a fresh light on a subject that is all too often treated reductively. In doing so, he proves that there is much more to say about these plants than simply debating their regulation, for when we take them into our bodies and let them change our minds, we are engaging with nature in one of the most profound ways we can. This ground-breaking and singular book holds up a mirror to our fundamental human needs and aspirations, the operations of our minds and our entanglement with the natural world.
Tadeusz Olszański jest autorem kilkunastu książek o tematyce sportowej. Relacjonował przebieg sześciu igrzysk olimpijskich. Po raz pierwszy rzymskich, w 1960 roku, a potem, mając już akredytację, komentował igrzyska w Tokio (1964), Meksyku (1968), Monachium (1972), Montrealu (1976) i Moskwie (1980) oraz niezliczoną liczbę sportowych imprez światowych, europejskich i krajowych. W jego licznych książkach czytelnik zapoznaje się z legendarnymi sportowcami ery nowożytnej, jak Spiros Louis, Ray Ewry, Paavo Nurmi, Jesse Owens, Halina Konopacka, Janusz Kusociński, Jerzy Kulej, Michael Johnson czy też najwybitniejsza polska sportsmenka Irena Kirszenstein-Szewińska.
Łatwy język i proste słowa należycie oddają atmosferę wydarzeń na olimpijskich arenach, w których obok eksplozji radości nie zabrakło dramatycznych momentów, jak zamach terrorystyczny w Monachium w 1972 roku. Oddają także atmosferę igrzysk, które obecnie stały się ogromną imprezą sportową, coraz liczniejszą i coraz bardziej kosztowną.
Bogata twórczość znalazła uznanie w postaci przyznania mu w latach 1972–2012 czterech Wawrzynów Olimpijskich Polskiego Komitetu Olimpijskiego; złotego w 2000 roku za Osobistą historię olimpiad, srebrnych za zbiór reportaży Magia igrzysk (1976) i w 1980 roku za książki Wszystko na medal oraz Wyżej nad poprzeczkę, a także brązowego w 2012 za książkę Rachunek za igrzyska, czyli co się stało ze sportem, jak również wyróżnienia w 1972 roku za książkę Magia sportu.
Tadeusz Olszański zapisał się w historii polskiego sportu złotymi zgłoskami jako pomysłodawca w 1963 roku – nie tylko w kraju, ale także w skali międzynarodowej – honorowania zasad Fair Play.
Jerzy Jakobsche
Kardynał Dziwisz od samego początku pontyfikatu Jana Pawła II wiernie służył polskiemu papieżowi. Zapewne chciałby, byśmy tak go zapamiętali. Ale czy powinniśmy?
I czy powinniśmy mu ufać? Może kardynał ma drugą twarz? Rozmówcy Marcina Gutowskiego sugerują, że tak. Z ich słów wyłania się obraz kapłana nieczułego na krzywdę ofiar pedofilii, sprzyjającego seksualnym bestiom w sutannach, obraz urzędnika Kościoła przyjmującego grube koperty od duchownych oskarżanych o łamanie prawa, nie wahającego się nawet używać krwi (tak, krwi) zmarłego papieża do budowania swojej pozycji, kłamiącego dziennikarzom prosto w oczy, obraz człowieka mającego niezwykle krótką i wybiórczą pamięć.
Marcin Gutowski, autor głośnego i nagrodzonego na World Media Festival w Hamburgu filmu dokumentalnego Don Stanislao, przedstawia w tej szokującej książce wyniki własnego dziennikarskiego śledztwa. To opowieść nie tylko o kardynale Dziwiszu, ale też o wielkich i bulwersujących systemowych problemach Kościoła zarówno na świecie, jak i w Polsce.Kiedy mowa o skandalach wykorzystywania seksualnego w Kościele, czy to Meksyk, Stany Zjednoczone, Irlandia, Austria, Chile, Brazylia, Argentyna czy Francja wszystkie drogi prowadzą do Dziwisza.
Frdric Martel
Po co ta cała tajemnica?Wszystkie aspekty naszego publicznego życia podlegają tak ścisłej kontroli, że nie mamy możliwości szczerze wypowiedzieć się w wywiadzie prasowym, nie mówiąc już o całej książce. () Nie wierzysz mi? Proponuję, żebyś zaczął pisać szczery blog o funkcjonowaniu własnego biura i podpisał go imieniem i nazwiskiem. Podważ sposób prowadzenia firmy, w której pracujesz, koniecznie wyzwij szefa od debili i daj znać, jak się to wszystko skończyło.Od dziesięciu lat jeździ w topowych zespołach World Tour. Kończył wielkie wyścigi w pierwszej dziesiątce. Lubi kawę. Pozostaje jednak anonimowy, by pokazać realia funkcjonowania zawodowego peletonu. Przekonaj się, jak naprawdę wygląda jego świat.Co zawodnicy myślą o Team Sky/Ineos? Jak kształtują się wynagrodzenia w kolarstwie? Dlaczego nie należy wierzyć zawodowcowi, który poleca jakiś sprzęt? Czy doping nadal jest problemem? Znajdziesz tu szczere odpowiedzi na te pytania. Zobaczysz kolarstwo takim, jakim go jeszcze nie znałeś.Kiedyś kowboje, dziś mnisi. Tak o kolarzach zawodowego peletonu pisze autor książki, która z jednej strony wzbudza spore kontrowersje, a z drugiej jest kopalnią wiedzy niedostępnej wcześniej dla kibiców. Takiej dawki kolarstwa od środka nie mieliśmy jeszcze na polskim rynku wydawniczym.Adam Probosz, EurosportDwie trzecie roku spędzane poza domem, dziesiątki tysięcy pokonywanych kilometrów i mordercza praca, którą kibic rzadko zauważa. Wszystko to pod wielką presją i pręgierzem mediów. Niejeden by nie wytrzymał a oni robią to przez długie lata. Powiedzieć, że życie kolarza nie jest usłane różami to jak nie powiedzieć nic. Ta książka dobitnie to uświadamia.Tomasz Czernich, Kolarsko.pl/Sport.Interia.plAnonimowy czynny kolarz przenosi nas do świata niedostępnego dla wszystkich. Opowie o ponurej i smutnej, pełnej poświęceń stronie tego pięknego sportu, o której nie mówi się głośno. Pokaże to, czego nie mógłby nam opowiedzieć, podpisując się nazwiskiem. Dlaczego...?Marek Bala, naszosie.pl
Epicka opowieść o stracie i ocaleniu.
W dniu swoich piętnastych urodzin, gdy niemiecka armia dławi Warszawę w coraz mocniejszym uścisku, Mary Berg przystępuje do spisywania pamiętnika. Jeszcze nie wie, że zanim zapełni dwanaście małych notesów, przyjdzie jej wycierpieć cztery lata terroru i zanotować sugestywne szczegóły niektórych z najważniejszych wydarzeń XX wieku.
Od oblężenia Warszawy do ostatecznego, brutalnego stłumienia powstania w getcie – autorka dokumentuje ciężką dolę uchodźców, życie nuworyszów, przymusowy werbunek do pracy, deportacje i heroizm bojowników ruchu oporu, którzy powstali przeciwko niemieckiemu uciskowi. Mary, uratowana wraz z rodziną dzięki alianckiej akcji wymiany więźniów, przemyciła z Warszawy pamiętnik rozpoczęty cztery lata wcześniej. Tym samym ujawniła jeden z najbardziej niewiarygodnych dokumentów z okresu II wojny światowej - jedyną w swoim rodzaju, osobistą opowieść o zetknięciu się kochającej życie dziewczyny z niesłychanym ludzkim cierpieniem, niezwykłą relację o jednym z najmroczniejszych rozdziałów historii.
Wydanie, które oddajemy w ręce czytelników, jest w nowym tłumaczeniu i wzbogacone o nowe, do tej pory niepublikowane materiały.
Jedno z najbardziej rozdzierających świadectw na temat wojny, jakie się kiedykolwiek ukazało (...) śmiała i porywająca książka.
"The New Yorker"
Ten niezwykły, mrożący krew w żyłach pamiętnik stanowi nieodzowną lekturę dla każdego.
"Independent"
Poruszający zapis terroru.
"Kirkus Reviews"
Jeden z najważniejszych dokumentów z epoki Hitlera.
"San Francisco Chronicle"
Autor niniejszej recenzji poleca wszystkim lekturę pamiętnika Mary Berg bez zastrzeżeń.
"New York Times"
Mary Berg (Miriam Wattenberg, 1924–2013) - od momentu przeniesienia rodziny Mary z Łodzi do Warszawy dziewczynka prowadzi dziennik, w którym zapisuje dzień po dniu życie najpierw w okupowanej Warszawie, a następnie w getcie warszawskim. W marcu 1944 roku wraz z całą rodziną została zakwalifikowana do grupy osób przeznaczonych przez Niemców na wymianę na jeńców niemieckich internowanych przez aliantów. Dzięki temu rodzina Wattenbergów mogła bezpiecznie opuścić Europę i przeżyć wojnę. "Pamiętnik Mary Berg", tłumaczony na wiele języków, jest jednym z najlepszych świadectw dotyczących życia codziennego w getcie warszawskim.
Książka Chiny bez makijażu nie jest ani dziełem naukowym, ani dziennikarskim reportażem, nie są to też beztroskie zapiski z podróży. Nie ogranicza się do zamierzchłych czasów, nie jest także politologiczną czy ekonomiczną analizą współczesnego kraju. To przede wszystkim rzecz o chińskiej teraźniejszości, opowiedziana w kontekście historycznym i kulturowym. Tylko w ten sposób można spróbować wznieść się ponad uproszczenia i stereotypy i zastanowić się, jaki naprawdę jest ten wielki kraj.Czy Chiny to archaiczna dyktatura, czy może nowoczesne mocarstwo? Czy coś łączy dawne cesarstwo i dzisiejszą młodocianą potęgę, pradawną cywilizację, gdzie niemal wszystko wynaleziono na długo przed Europą, i kraj tanich podróbek, który zdominował światowe rynki? Czy Chin należy się obawiać? Jacy żyją tam ludzie? W co wierzą, jakie mają zmartwienia a jakie ambicje? Jakie wyzwania stawia przed nimi nowoczesność?Autor, sinolog, tłumacz, profesor Uniwersytetu SWPS, nie daję kategorycznych odpowiedzi na powyższe pytania, stara się unikać uproszczeń. Ostateczną ocenę tak opisanej rzeczywistości pozostawia Czytelnikowi.
Autor słynnej „Babel”, miłośnik języków i poliglota o swoim nowym tomie pisze tak: „Dziesiątki języków Europy kryją frapujące opowieści. W tej książce postanowiłem opowiedzieć sześćdziesiąt najlepszych. Dowiemy się z niej, jak to jest, że francuskim, na pozór tak dojrzałym, w gruncie rzeczy rządzi obsesja na punkcie matki. Odkryjemy, dlaczego hiszpański brzmi jak pistolet maszynowy. A jeśli sądziliśmy, że niemiecki rozprzestrzeniał się po Europie, kładąc ludziom nóż na gardle, przygotujmy się na niespodziankę. Wyruszymy jeszcze dalej, żeby zbadać osobliwie demokratyczną naturę norweskiego, skłonność niderlandzkiego do przekraczania granic płciowych, krwawe boje toczone o grekę i językowe sieroctwo na Bałkanach. A już najdalej od uczęszczanych szlaków wasz przewodnik wskaże wam prastare rodzinne klejnoty litewskiego, snobizm łużyckiego i zagadkowe zwyczaje baskijskiego. I wierzcie lub nie, ale niektóre z najbardziej niesamowitych opowieści językowych w Europie czekają na odkrycie u samych wrót Wielkiej Brytanii – jakby nie z tego świata, a zarazem jak zza miedzy – w językach celtyckich oraz shelta i anglo-romani”. A ponieważ Gaston Dorren od jakiegoś czasu uczy się także polskiego, w książce znajdzie się tekst napisany specjalnie do naszego wydania.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?