Jak rozmawia mądry Bośniak z głupim Bośniakiem?
Przez Skype’a. Z zagranicy.
Albo inny dowcip.
Rozmawia Amerykanin, Japończyk i Bośniak.
- U nas znamy wyniki wyborów już dwie godziny po zamknięciu lokali – chwali się Amerykanin.
- Słabo… u nas wyniki znane są już dwie sekundy od momentu zakończenia głosowania – stwierdza Japończyk.
- I co w tym nadzwyczajnego? W Bośni znamy je już dwa miesiące przed dniem wyborów – zamyka rozmowę ostatni.
Bośnia to dziwny kraj. Podzielony, sklecony na siłę z trzech narodowości, z niezaleczonym ranami po wojnie, ale z problemami niewiele różniącymi się od polskich. Spadająca dzietność, potężna emigracja zarobkowa, korupcja na korupcji.
Bośnia zadziwia, bo na pierwszy rzut oka tych podziało nie widać. Jedziesz przez kraj i słyszysz ten sam język. W knajpach tak samo wszyscy wcinają ćevapy. Kawę piją hektolitrami. Rakija – nie odróżnisz muzułmańskiej od serbskiej czy chorwackiej. Zakłady bukmacherskie – popularne w każdym zakątku kraju. Jedno słońce na niebie latem równomiernie skwierczy na jednych i drugich. Dym z papierosów tak samo śmierdzi w Banialuce jak na sarajewskiej starówce. Wszyscy kochają golfy dwójki i wszyscy są dla ciebie życzliwi i pomocni.
To o co tu chodzi?
Może o ból i gniew wyciosany w helisie DNA, gniew sprzed wieków, nie do określenia w sferze racjonalnej? Gniew z wbudowanym zapalnikiem, który otwiera się systematycznie co kilkadziesiąt lat i każe mordować tak na ślepo, na wszelki wypadek, profilaktycznie, tylko po to, by to ciebie nie zamordowano?
Bośnię możesz potraktować wakacyjnie, śmignąć z Makarskiej i połazić dwie godziny po Mostarze, poudawać skupienie w Medjugorje, poskakać między sarajewskimi różami i zadumać się na moment nad bezmyślnością wojny.
- Takie coś pod koniec XX wieku! - można powiedzieć pod koniec pobytu w stolicy.
Ale czy to starczy? Czy nie trzeba wgłębić się w ludzkie historie? Czy podróżowanie nie będzie ciekawsze, gdy poznasz zwykłego człowieka, gdzieś z dala od turystycznych skupisk zaliczaczy kolejnych atrakcji z Top Ten Tripadvisora?
I to po to jest ta książka, dla poszerzenia horyzontów i nabrania optymizmu. Bo ludzie tak naprawdę są dobrzy. A Bośniacy są optymistami. Gdy sąsiad umrze na jesień, zazdroszczą mu i mówią, że przynajmniej nie będzie musiał odśnieżać podwórka w nadchodzącej zimie.
Pierwszy tom monumentalnego dzieła poświęconego wkładowi Polaków do światowego dziedzictwa kultury, nauki i ducha.Poczet badaczy i odkrywców nowych lądów, prekursorów radiochemii, pogromców tyfusu i ojców internetu. Ponad sto postaci, o których powinieneś wiedzieć; tych pomnikowych i tych niedocenionych przez historię powszechną.Łączyła ich polska nić wspólnoty.Inżynierowie i konstruktorzyAntoni Patek Genialny konstruktor legendarnych zegarkówErnest Malinowski Projektant najwyżej zbudowanej kolei świataRudolf Modrzejewski Czarodziej mostów wiszącychMieczysław Bekker Twórca pierwszego wehikułu księżycowegoEdward Habich Konstruktor czołgów i maszyn drogowychHenryk Magnuski Ojciec krótkofalówkiJózef Kosacki Wynalazca najlepszego wykrywacza min II wojny światowejJacek Karpiński Niedoceniony geniusz komputerówStefan Kudelski Autor najsłynniejszych magnetofonów analogowychWynalazcyKazimierz Siemienowicz - Pionier techniki rakietowejIgnacy Łukasiewicz Pierwszy nafciarz świata - polski RockefellerErazm Jerzmanowski Polak, który oświetlił AmerykęZygmunt Wróblewski, Karol Olszewski Jako pierwsi na świecie skroplili tlen i azotIgnacy Mościcki Genialny uczony i ...prezydent RPJan Szczepanik Galicyjski EdisonMieczysław Wolfke Prekursor holografii i telewizjiTadeusz Sendzimir Wizjoner metalurgiiMatematycy i nauki ścisłeWacław Sierpiński Badacz zagadek nieskończonościStefan Banach Najwybitniejszy polski matematykAry Sternfeld Droga do gwiazd z SieradzaAleksander Wolszczan Autor największego odkrycia od czasów KopernikaNauki humanistyczne i przyrodniczeJan Baliński Polski ojciec rosyjskiej psychiatriiNapoleon Nikodem Cybulski Adrenalina NapoleonaLudwik Zamenhof Twórca EsperantoBronisław Malinowski Naukowiec wśród dzikich plemionMaria Czaplicka Pionierka antropologii w EuropieHelena Jurgelewicz Pierwsza kobieta-weterynarz w PolsceLektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy interesują się historią i tych, którzy dobrze życzą Polsce.W przygotowaniu równie obszerny tom poświęcony artystom, sportowcom, żołnierzom i wodzom oraz tytanom ducha.
Wybierz się ze stewardesami - tym razem w podróż do ich świata!Zawód stewardesy to obok modelki jedna z najbardziej pożądanych profesji. Ale to też praca w szczególnych warunkach, podobnie jak np. praca górnika. Stewardesy są oczami i uszami pilotów, bez nich żaden pasażer nie może wejść na pokład samolotu. Muszą dbać o komfort naszej podróży do tego stopnia, że o problemach na pokładzie pasażer ma dowiedzieć się jako ostatni. Stewardesa to nie zawód, to styl życia, hermetyczny świat, który pilnie strzeże swoich tajemnic. Poznaj:- całą prawdę o zarobkach i kulisach pracy stewardesy;- najbardziej nietypowe prośby, pytania i przygody z pasażerami;- ukrywaną przed podróżnymi opowieść, o wszystkim, co dzieje się na pokładzie w trakcie lotu;- rygor życia stewardesy przed startem i po lądowaniu;- fakty i mity o twoim bezpieczeństwie, komforcie i ryzyku;- opowieść stewardesy należącej do wąskiego grona osób latających z rodziną królewską Arabii Saudyjskiej;- historie, które były do tej pory opowiadane tylko na zamkniętych spotkaniach stewardes.Krzysztof Pyzia - absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Autor bestsellerów, m.in. ""Jerzy Dziewulski o polskiej policji"", ""Jerzy Dziewulski o terrorystach w Polsce"", ""Jerzy Dziewulski o kulisach III RP"" i wywiadu rzeki z Wojciechem Pokorą ""Z Pokorą przez życie"". Producent programu ""Dzień Dobry Bardzo"" w Radiu ZET, w przeszłości dziennikarz tygodnika ""Angora"" i ""Playboya"".
Takiej książki o Białymstoku jeszcze u nas nie było.Eseje Marka Kochanowskiego to w równym stopniu opowieść o mieście, z którym autor się utożsamia, jak też narracja o własnym pokoleniu, dla którego przeżyciem inicjacyjnym stał się pamiętny rok 1989. Wyznacznikami progu, za którym czai się dorosłość, zazwyczaj są przeżycia osobiste, ale w jego opowieści ważny okazał się szok, jakiego doświadczył obserwując proces modernizacyjny przestrzeni miejskiej. Transformację, która pociągnęła za sobą nieuniknione zniknięcie/znikanie całych dzielnic miasta. Nieistniejące już lub całkowicie przekształcone miejsca, ścieżki, drzewa czy inne ślady dawnego życia pozostają tropami jedynie dla tych, którzy jeszcze pamiętają, przechowując w mapie mentalnej ich powidoki, na wpół zatarte obrazy czy choćby emocje. To z tych okruchów rodzą się miejskie mity, legendy czy pieśni. Ale Kochanowski nie jest i nie chce być bardem przeszłości Białegostoku przestrzeń, o której mówi, i w której chciałby żyć to żywa sieć relacji (miasto-biblioteka-uniwersytet), w której odnaleźć się mogą w dialogu dawne i nowe pokolenia.Lektura obowiązkowa dla wszystkich współczesnych Białostoczan!prof. Jolanta Sztachelska
Mniej więcej jeden na dwudziestu mieszkańców Wielkiej Brytanii utrzymuje się dziś z pracy za minimalną stawkę. Wielu spośród nich to rodowici Brytyjczycy, jednak coraz więcej osób wykonujących najgorzej płatne zajęcia to imigranci. Autor książki wyrusza w podróż, by poznać świat ludzi żyjących na skraju społeczeństwa, opisać zmiany, jakie obecnie zachodzą nie tylko w naturze pracy, ale i w naturze Wielkiej Brytanii. Podróżuje, nie czyniąc żadnych wstępnych założeń i nie wiedząc, w jaki sposób spędzony w ten sposób czas zmieni jego własne życie. A zmieni je na pewno, bo to czego jest świadkiem, wydaje się zupełnie szokujące, biorąc pod uwagę, że mówimy o jednym z najbardziej rozwiniętych i najbogatszych krajów świata. Opisywany przez autora obraz stawia czytelników przed niezliczonymi pytaniami, dotyczącymi polityki, brytyjskiego społeczeństwa, a przede wszystkim tego, dlaczego tak wielu ludzi wciąż wyznaje stary wiktoriański pogląd, że biedni ludzie są biedni z własnej winy i muszą być albo głupi, albo niemoralni.Doszedłem do wniosku, że najlepszym sposobem, by poznać rynek niskopłatnej pracy w Wielkiej Brytanii, jest zostanie częścią tego świata; zamierzałem wtopić się weń i stać się jeszcze jednym trybikiem w tej ogromnej, bezkształtnej i bezdusznej machinie, na której opiera się koniunktura i zamożność Wielkiej Brytanii. Dotarłem do agencji, które nie płaciły pracownikom nawet minimalnej stawki, umożliwiającej podstawowe utrzymanie. Żyłem wśród mężczyzn i kobiet z trudem wiążących koniec z końcem na dalekich obrzeżach społeczeństwa, które ponoć doszło już do siebie po długiej, ciągnącej się latami recesji. Dołączyłem do wciąż rosnącej armii ludzi, dla których zdobycie stabilnej, satysfakcjonującej pracy jest równie prawdopodobne, jak zdobycie Oscara czy Złotej Piłki.Fragment książkiJames Bloodworth to były redaktor ""Left Foot Forward"", jednego z najbardziej wpływowych, lewicowych portali w Wielkiej Brytanii. Pisze m.in. dla 'International Business Times"", ""Independent', ""Guardian"", 'New Statesman"" i ""Wall Street Journal"".
Pierwsza pełna biografia położnej z Auschwitz-Birkenau, Stanisławy Leszczyńskiej.Czy można być bohaterem bezwiednie? Być bohaterem za sam fakt, że w okrucieństwie otaczającego świata zachowało się przyzwoitość i szacunek do drugiego człowieka, a swoje bohaterstwo upchnąć w niepamięci historii i żyć dalej? Jakby nie widziało się tego ogromu cierpienia, dramatu odczłowieczenia?Otóż można.Taka była moja Ciocia, Stanisława Leszczyńska. Mama, Święta, Anioł. Tak do dziś opisywana jest w publikacjach, w książkach i wspomnieniach. Tymczasem w piekle Auschwitz - Birkenau była przede wszystkim sobą kochającą ludzi, dzieci, a nade wszystko Boga, skromną kobietą z łódzkich Bałut. Nie chciała pomników. Jej nagrodą był krzyk zdrowego noworodka w momencie przyjścia na świat i szczęście na twarzy matki. Położnictwu poświęciła połowę życia, drugą połowę oddając rodzinie i czwórce dzieci.Miałam 16 lat kiedy odeszła. Pamiętam wiele, ale moje wspomnienia były zbyt ubogie, by mogła powstać z nich książka. Kiedy po śmierci jej synów zostałam zasypana dokumentami, wspomnieniami i zapiskami o cioci Stasi poczułam, że jest to swoistego rodzaju Testament, który należy wypełnić , że to moja powinność. Powinnam pokazać światu, kim naprawdę była słynna położna z Auschwitz-Birkenau. Nie opisywać kolejnych krwawych historii z Mengelem w tle. Przynajmniej nie tylko. Napisać nie o ikonie tylko o prostej kobiecie, bo taka była. Prosta, pełna ciepła i zrozumienia dla drugiego człowieka, nawet tego najbardziej odczłowieczonego. Potrafiła się bawić, śmiać, kiedy trzeba karcić dzieci, mieć wątpliwości a nawet złościć.Mam nadzieję, że udało mi się wiernie odtworzyć jej portret. Że w tej biografii pokazałam kobietę z krwi i kości.I że ten obraz zwykłego człowieka, na który składają się drobne i większe sprawy dnia codziennego, jeszcze bardziej uczyni z niej Bohaterkę.Maria Stachurska
Książka to zbiór przemyśleń i pewnego rodzaju pamiętnik. Zaczyna się od wypadku, jednej chwili, która zmieniła na zawsze życie Pawła i jego rodziny. Potem to już mozolna walka o od-zyskanie zdrowia i o w miarę normalne życie pełne nadziei, spokoju i miłości. Ta nadzieja przewija się praktycznie przez wszystkie karty książki, pomogła rodzicom przetrzymać najcięższe chwile, a potem towarzyszyła Pawłowi.""Przylądek dobrej nadziei"" ten tytuł określa to, czego pragnie bohater i co chciałby osiągnąć by życiem właśnie rządziła nadzieja przepełniona dobrocią i wiarą. Mówi się, że nadzieja to matka głupich, ale chyba warto do tych głupich należeć, ponieważ bez tej właśnie nadziei życie ludzkie nie ma żadnej wartości. Człowiek bez niej jest pustym naczyniem i nie widzi sensu swojego życia. To właśnie nadzieja daje siłę miłości i wierze i to ona scala te cnoty w całość.
Plany budowy nowej Warszawy po zakończeniu wojny tworzyli architekci i urbaniści Biura Odbudowy Stolicy. Realizacja ich wizji oznaczała konieczność wyburzenia wielu kamienic nadających się do odbudowy lub remontu oraz ocalałych z pożogi wojennej. Inne po adaptacji dostosowywano do potrzeb współczesnego miasta. W ten sposób skazano na zagładę większość zabudowy końca XIX i początku XX wieku. Warszawiacy i opozycyjne wobec ówczesnej władzy PSL negatywnie oceniali działania BOS. Do dziś skala wyburzeń, dokonywanych w imię stworzenia „Warszawy piękniejszej niż była” oraz „uzdrowienia urbanistycznego i społecznego”, wzbudza kontrowersje. Najnowsza książka Artura Bojarskiego to głos w dyskusji o zasadności tych przemian oraz próba rozliczenia ich twórców.
Artur Bojarski – historyk, pracuje w Muzeum Historycznym w Legionowie. Autor licznych publikacji prasowych i książkowych. W oficynie „Książka i Wiedza” opublikował: „Powstanie Greków 1821-1829” (2011), „Z kilofem na kariatydę. Jak nie odbudowano Warszawy” (2013), „Rozebrać Warszawę. Historie niektórych wyburzeń po roku 1945” (2015), „Ulica Marszałkowska po 1945 roku” (2018).
Kto z nas nigdy nie czytał opowieści o Robin Hoodzie lub nie wysłuchał jej czytanej przez kogoś? Kto nie oglądał filmu lub programu poświęconego przygodom Robina, Małego Johna czy Marian? Kto czytał te opowieści w wieku dorosłym, nie poznawszy ich w dzieciństwie? Z pewnością nikt. W takiej czy innej postaci historie te opowiadane są dzieciom przez dorosłych, którzy sami poznali je, również będąc dziećmi. Trwało to przynajmniej przez ostatnie dwieście lat. W ten sposób legendę przekazywano z pokolenia na pokolenie. I dzięki temu przetrwała.Początki legendy sięgają ponad sześćset lat wstecz, a jej bohaterżył zapewne jeszcze wcześniej. Przetrwał dzięki balladom, książkom, poematom i sztukom teatralnym opiewającym jego niezwykłe czyny. Co ciekawe, tożsamość człowieka okazuje się czasem mniej istotna od samej legendy. Legendarny Robin Hood odnosi sukcesy, gdyż jest świetnym łucznikiem, wytrawnym szermierzem oraz mistrzem kamuflażu i podstępu. Może mu dorównać jedynie król i – według niektórych tradycji – chłopi, żebracy i kupcy, których Robin najpierw atakuje, a później często namawia, by przyłączyli się do jego bandy. Jest zasadniczo niezniszczalny, chyba że pada ofiarą zdrady. Należy do świata herosów i złoczyńców, w którym bohaterowie pozytywni są tak potężni i doskonali w swoim fachu, że zawsze odnoszą zwycięstwo. Właśnie w takich prostych przygodach należy upatrywać nieustającej żywotności legendy Robin Hooda.
Kolejna porcja smakowitych historii dotyczących klasyków literatury. Pierwszy zbiór opowieści p.t. Sekretne życie autorów lektur szkolnych stał się bestsellerem.1.Johann z Czarnolasu. Niepolskie obyczaje Jana Kochanowskiego i Orszulka której być może nie było.2.Gdy cię nie widzę nie wzdycham nie płaczę. Gustaw i Maryla. Prawda i legenda o największej romantycznej miłości Mickiewicza3.Kordian i Krezus. Giełdowy wilk Juliusz Słowacki i jego trafione inwestycje.4.Nie-boska farsa. Burzliwe życie i romanse wieszcza Zygmunta Krasińskiego5.Ciężki los szpiega pracoholika. Józef Ignacy Kraszewski.6.Ku pokrzepieniu serc i sakiewki. Finanse Henryka Sienkiewicza7.Władysław Reymont i duchy. O upodobaniu noblisty do zjawisk paranormalnych, i oszustwie medycznym, które zapewniło mu niezależność finansową.8.Ogień trawiący i zabójcza tęsknica. Małżeńskie niepowodzenia Jana Kasprowicza9.Sezonowa miłość. Burzliwe związki i romanse Gabrieli Zapolskiej10.Przyjaciel wesołego diabła. Przypadki Kornela Makuszyńskiego. Dlaczego autor książek dla dzieci chronicznie nie znosił dziatwy szkolnej.11.W chruśniaku malinowym. Wszystkie kobiety Bolesława Leśmiana12.Niezwykłe zastosowania celi Konrada. Kulisy kariery poetyckiej Czesława Miłosza.13.Noblistka i wędkarz. Wisława Szymborska i Tytus Filipowicz14.Diabeł ubiera się w komisie. Prawdziwe oblicze Haliny Poświatowskiej.15.Czwarta granica. Plagiat Adama Bahdaja16.Czterej pancerni i bujda na resorach. Przypadki Janusza Przymanowskiego.17.Jaki ojciec taki syn? Wszystkie donosy Andrzeja Szczypiorskiego i jego pierworodnego.18.Najlepsza przyjaciółka Wandy Wasilewskiej. Janina Broniewska.
Autor zmaga się w swych utworach z polskością – sięga do tkwiących w naszej kulturze metafor i archetypów, czyniąc to jednak z ożywczą, komediową świeżością. Prezentowany zbiór to dla czytelnika obfitująca w groteskę, fascynująca podróż przez często gorzkie meandry historii narodowej.Ta ironiczna Odyseja – niekiedy zaskakująca ciepłem dotychczas niecharakterystycznym dla autora „Norymbergi” – ma trzy zasadnicze przystanki: romantyzm ( Wielka improwizacja), PRL ( Rodzina królewska (jak gdyby)) i współczesność ( Fragment większej całości; Komedia romantyczna; Zaręczyny). Każda epoka obciążona jest swoim brzemieniem, z którym Tomczyk lekkim piórem mierzy się, pomagając przy tym czytelnikowi ten balast unieść i lepiej zrozumieć.
3 miliony sprzedanych egzemplarzyNajważniejsza amerykańska książka ubiegłych latFilm w gwiazdorskiej obsadzie: Glenn Close, Amy Adams i Haley BennettFilm Rona Howarda inspirowany prawdziwą historią. Walka trzech pokoleń o lepszą przyszłośćHistoria Vance'ów zaczyna się w pełnych nadziei latach powojennych. Dziadkom autora, bidokom z Kentucky, udało się awansować do klasy średniej, a ukoronowaniem sukcesu stał się J.D., który jako pierwszy zdobył dyplom wyższej uczelni. Czy zdołał uciec od spuścizny przemocy, alkoholizmu i traum tak typowych dla rejonu, z którego się wywodzi?Szczera i bezpretensjonalna opowieść Vance'a o dorastaniu w Pasie Rdzy, to również niezwykle aktualna analiza kultury pogrążonej w kryzysie kultury białych Amerykanów z klasy robotniczej. O zmierzchu tej grupy społecznej, od czterdziestu lat ulegającej powolnej degradacji, powiedziano już niejedno. Nigdy dotąd jednak nie opisano jej z takim żarem, a zwłaszcza od środka.Znaczna część USA straciła wiarę w amerykański sen, co odbiło się na wynikach ostatnich wyborów prezydenckich. Elegia dla bidoków pokazała Amerykanom z dużych miast, jak mało wiedzą o swoich rodakach. A ciepła, wyrozumiała narracja Vance'a stała się ważnym głosem w dyskusji o rozwarstwieniu społecznym. O tej książce mówi cała Ameryka.J.D. Vance amerykański pisarz, publicysta i przedsiębiorca. Dorastał w małym miasteczku w pasie rdzy w południowym Ohio, gdzie miał styczność z wieloma przykładami niesprawiedliwości społecznej prześladującej Amerykę, m.in. upadającymi szkołami, rozdartymi rodzinami, epidemią heroiny. Ukończył Yale Law School, służył w US Marines.
Jesienią 2020 roku grozi nam powrót totalitarnych i antykonstytucyjnych obostrzeń zastosowanych w Polsce i Niemczech ostatniej wiosny. Służy temu zastraszanie społeczeństwa rzekomym wzrostem liczby zachorowań. Według stanu na koniec sierpnia zachorowań na chorobę COVID-9 nie przybywa. Po pierwsze zakażenia nie są zachorowaniami (nie istnieją choroby bezobjawowe). Po drugie nie wiemy, ile zakażeń jest, bo nie są robione uczciwe badania przesiewowe na reprezentatywnych próbach. Po trzecie testów pozytywnych (prawdziwie lub fałszywie) jest obecnie nieco więcej, bo więcej się wykonuje testów. Liczba testów pozytywnych w stosunku do ogółu testów nie rośnie.Przypomnijmy, że stan epidemii wprowadzony 20 marca jest faktycznie stanem nadzwyczajnym, lecz nie został on wskazany w Konstytucji RP, która wymienia trzy stany nadzwyczajne. Wszelkie wynikające z niego obostrzenia można zatem uznać za nielegalne. Mają one prawdopodobnie służyć celom na szczeblu globalnym: redukcji populacji, eliminacji gotówki, wyszczepieniu cały populacji, i wreszcie wygaszaniu gospodarek, które doprowadzi do nędzy miliony ludzi. Niniejsza książka, chociaż relacjonuje stan faktyczny zaledwie w jednym państwie i tylko w okresie do końca wiosny 2020 roku, dostarcza ogromnej porcji naukowych i zdroworozsądkowych argumentów przeciwko nieproporcjonalnej reakcji na stosunkowo niegroźną infekcję wirusową. Pokojowy opór rosnących rzesz świadomych Polaków opiera się na szerzeniu rzetelnej wiedzy. Rządzący i liderzy opinii, zwłaszcza zaś liderzy lokalni i środowiskowi, nie wszyscy są skorumpowani lub zastraszeni. Wielu po prostu uległo sterowanej panice.Dlatego Czytelnicy wykonają kawał dobrej roboty rozsyłając tę książkę tym adresatom, którzy mają wpływ na decyzje i opinie, jak również tym członkom rodziny, przyjaciołom i znajomym, którzy ulegli powszechnej panice, przywracając im w ten sposób niezbędny do normalnego życia spokój.
Czy możemy liczyć, że naszą zmienną naturę, niekiedy przelotne albo błahe aspiracje, zachowania, czy wreszcie uduchowienie uda nam się wyjaśnić poprzez poznanie mechanizmów biologicznych?Neurobiolog Pier Vincenzo Piazza uważa, że współczesna biologia może wyjaśniać nie tylko, jak przebiegają procesy w ciele człowieka, ale także dlaczego coś się dzieje w naszym wewnętrznym świecie.Dlaczego szukamy wolności, ale kochamy też porządek?Co sprawia, że uważamy się za gatunek nadrzędny na kuli ziemskiej, i czy naprawdę jesteśmy lepsi od innych zwierząt?Dlaczego zamiast iść naprzód, chodzimy w kółko i ciągle oscylujemy między przeciwnymi wizjami rzeczywistości: demokracją lub totalitaryzmem, duchowością lub materializmem, nadmiarem lub niedostatkiem?
Na przełomie XIX i XX wieku wśród Wyspiańskich, a także spokrewnionych z nimi rodzin Rogowskich, Parvich czy Waśkowskich, talenty artystyczne nie były rzadkością. Poświęcali swoje życie sztuce, chwytając za pióro, pędzel, dłuto rzeźbiarskie, a czasem nawet aparat fotograficzny. Młode panny grały na fortepianie, śpiewały pieśni i pisały wiersze. Talentów wśród nich nie brakowało, ale geniusz zdarzył się tylko jeden – Stanisław Wyspiański, w którego cieniu pozostają do dziś pozostali bohaterowie tej książki Franciszek Wyspiański był utalentowanym rzeźbiarzem, jego brat Bronisław – nieprzeciętnym fotografikiem działającym na prowincji. Joanna (Janina) Stankiewiczowa pozostawiła rękopisy, nad którymi pochylają się badacze literatury. Bardziej dociekliwi znają artykuły Zenona Parviego, a także jego dramaty. W kilku miastach stoją pomniki dłuta Tadeusza Błotnickiego, a jego Zarys historii ubiorów jest antykwarycznym rarytasem. Piórem władała sprawnie Maria Waśkowska, ale to jej młodszy brat Antoni pozostawił po sobie książki wspomnieniowe, sztuki teatralne i obrazy. Ich brat Tadeusz również był artystą. Nie pamiętalibyśmy o nich, gdyby w styczniu 1869 roku nie przyszedł na świat Stanisław Wyspiański. Przeżył niespełna 39 lat – znacznie mniej niż Mickiewicz czy Norwid, mniej niż Słowacki i Krasiński. A jednak pozostawił dzieło niezwykłe, zdumiewające rozległością i wszechstronnością: wiersze, dramaty, doskonałe listy, obrazy, grafiki, rysunki. Ilustrował książki, projektował witraże, meble i wnętrza, zajmował się scenografią i reżyserią teatralną. Klan Wyspiańskich – tylu dobrze zapowiadających się, zmarnowanych, zapomnianych, niespełnionych artystów. I geniusz – Stanisław Wyspiański! JAN TOMKOWSKI – eseista, prozaik, historyk literatury, badacz idei, profesor w IBL PAN. Opublikował m.in. eseje Juliusz Verne – tajemnicza wyspa?, Mistyka i herezja, Dom chińskiego mędrca, Zamieszkać w Bibliotece, Don Juan we mgle, Ciemne skrzydła Ikara, Moja historia eseju, monografie: Juliusz Słowacki i tradycje mistyki europejskiej, Mój pozytywizm, Pokolenie Gombrowicza, Wojna książek, „Pan Tadeusz” – poemat metafizyczny, syntezy: Literatura polska (13 wydań), Literatura powszechna, Dzieje myśli, Młoda Polska, Dzieje literatury powszechnej, szkice: Mistyczny świat Williama Blake’a, Secesja, Szkice młodopolskie, eseje autobiograficzne: Klasztor Maulbronn, Nie ma Pauliny, Judasz z ulicy Iglastej, powieści: Ragadon, Opowieści Szeherezady, Czarny elementarz, Jesień. Dla serii „Biblioteka Narodowa” opracował antologię Polski esej literacki.
HANNA STROIŃSKA (HANISŁAWA) - z d. Jagielska, ur. 14 XI 1936 r. w Toruniu. Z wykształcenia księgowa, obecnie na emeryturze. Od 2007 r. zamieszkała we wsi Sąsieczno w gminie Obrowo w powiecie toruńskim.Wiersze tworzę od bardzo dawna. Niektóre wydrukowano w Kronice w Norwegii. Od kilku lat publikuję je na Facebooku w grupie Pisz i czytaj wiersze oraz w antologiach będących pokłosiem konkursów poetyckich organizowanych w tej grupie. Moje wiersze zostały ogłoszone drukiem w zbiorach: ""Kiedy tańczę, słyszę tę pieśń"" (2016), ""Poezja rzadki kwiat prawdy"" (2017), ""Dziecięcy zapach miłości"" (2017),""Zapatrzenie pogłębione światłem księżyca"" (2017), ""Nic tak samo nie będzie"" (2018), ""W Betlejem święto"" (2018), ""Opiewali poeci wdzięki kobiety"" (2018), ""Nim zbudzi się dzień"" (2018), ""Serce natury"" (2018), ""Bo taka właśnie jest jesień"" (2019), ""Przewrotność losu"" (2019), ""Nierzeczywista rzeczywistość"" (2019), ""Pisz i czytaj wiersze 2"" (2020). W 2017 r. wierszem ""Nie mów mi że jesień"" zwyciężyłam w konkursie poetyckim O przemijaniu. W 2018 r. wyszedł drukiem mój debiutancki tomik ""Nim zbudzi się dzień"".
Jak długo trwa teraz?Jakieś dwietrzy sekundy brzmi krótka odpowiedź. Nieco dłuższa wymaga zagłębienia się w neurobiologię, mechanizmy podświadomości i medytacyjną percepcję czasu. Przekonajcie się, że teraźniejszość może mieć zupełnie inne oblicze!Dlaczego nie kichamy podczas snu? Co sprawiło, że Pluton przestał być planetą? Skąd się biorą bąbelki? Czy cząstki elementarne mogą mieć kolor? Jak młodo można umrzeć ze starości? Co się dzieje, kiedy jedna czarna dziura wchłania drugą? I czy odciski palców człowieka zmieniają się z wiekiem?Życie często podsuwa nam zadziwiające pytania. Kiedy poszukujemy odpowiedzi, wyruszamy we wspaniałą, pełną przygód i zasadzek podróż. Jak długo trwa teraz? to najnowsza książka niezwykle popularnej serii magazynu New Scientist, znanej polskim czytelnikom m.in. z bestsellera Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? Znajdziecie tu dosłownie wszystko: od fal grawitacyjnych po wspomnienia złotej rybki. Będziecie się dobrze bawić i niepostrzeżenie przyswoicie sporą dawkę wiedzy z różnych dziedzin nauki.
Zapiski lekarza z pierwszej linii walki z koronawirusem, strachem i paniką.Sięgając po tę książkę, poczujesz zapach szpitala, strachu i śmierci!Ta historia działa się na moich oczach. W moim dzienniku znajdziecie zarówno humor, niekiedy czarny, jak i tragiczne historie, które zapadły mi w pamięć. Absurdy organizacyjne, niekończące się dyżury, zagadki medyczne, jak również jedyne w swoim rodzaju relacje pomiędzy personelem medycznym w akcji. To także opowieści o pacjentach, którzy przeżyli koronawirusa bądź też znaleźli się w szpitalu zakaźnym zupełnie przypadkiem, na skutek spychologii i paniki, oraz tych, którym nie udało się pokonać tej strasznej choroby.Chciałem pokazać, jak było naprawdę, niezależnie od narracji medialnej, propagandy sukcesu czy koronaspiskowców niewierzących w epidemię. Przeczytacie tu o tym, co działo się po przekroczeniu progu naszego jednoimiennego szpitala, czyli o rzeczach, których nie dowiecie się z żadnego innego źródła"" - Tomasz Rezydent.
Opowieść o ubraniach i rzeczach osobistych więźniów obozów koncentracyjnych wydaje się z pozoru prowokacyjna wobec narracji o wojnie, bo moda w potocznym postrzeganiu jest fanaberią, ekscesem czasu pokoju i dobrobytu.Tymczasem autorka dociera do wielu świadectw, do ocalałych, którzy mówią jej, jak dbałość o wygląd w tych straszliwych miejscach dawała im siłę, aby walczyć o życie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?