WIELKI POWRÓT AUTORA KAPUŚCIŃSKI NON-FICTIONO ZYGMUNCIE BAUMANIE PISZE ARTUR DOMOSŁAWSKIO miłości nieuleczalnej i o małostkowym, okrutnym odrzuceniu.O obcości i bezdomności, w której trzeba się zadomowić, gdy cię z domu wypędzają, a tam, gdzie przyjmują, nie czujesz się u siebie.O antykomunizmie w Polsce po 1989 roku, który pozbawił nas wrażliwości na inne doświadczenie i utrudnił nam dostęp do samowiedzy.O decyzjach, które po latach wydają się błędne, lecz w chwili ich podejmowania wcale takie nie były.O pisaniu opowieści o czyimś życiu.O kimś, kto przez całe życie uciekał przed plagą nacjonalizmu, a ta ścigała go do końca.O kimś, kto nie przynależał, nie pasował do żadnej sitwy, koterii, szkoły ani klanu tak bardzo, że budził podejrzenia o pychę.O krytyku niesprawiedliwego ładu, który mimo pesymizmu na krótką metę wierzył, że na dłuższą mamy szanse.
Księża dla władzy groźni. Duchowni współpracujący z opozycją (1976-1989). T.2, red. Rafał ŁatkaPrzekazywane dzieło jest kontynuacją podjętych wcześniej rozważań - w roku 2019 ukazał się tom I książki. W publikacji znalazły się teksty w różnorodny sposób ujmujące zagadnienie współpracy duchowieństwa z opozycją. Zaprezentowano w niej sylwetki poszczególnych kapłanów, opisy parafii, a także portrety zbiorowe. Sytuacja duchownych, których komunistyczne władze nazywały ,,księżmi negatywnymi"" ze względu na ich współpracę z opozycją oraz otwarcie wyrażany sprzeciw wobec ówczesnych rządów, była skomplikowana. Wynikało to z faktu, że nie tylko dygnitarze partyjni negatywnie oceniali ich działalność, ale zdarzało się również, że czynili tak ich kościelni zwierzchnicy lub inni duchowni pracujący w tej samej diecezji. Władze PRL zaangażowanie opozycyjne duchowieństwa traktowały jako niezwykle groźny przejaw kooperacji między Kościołem a środowiskami ,,antysocjalistycznymi"". Z tego względu przy pomocy przede wszystkim aparatu represji prowadziły aktywne działania mające na celu zmuszenie osób konsekrowanych do zaniechania tego typu współpracy. Katalog represji był niezwykle szeroki, od inwigilacji i tzw. rozmów profilaktyczno-ostrzegawczych po zastraszanie i przemoc fizyczną uznawane za przestępstwa także w świetle PRL-owskiego prawa. Najbardziej znanym przykładem zbrodniczych działań aparatu bezpieczeństwa było oczywiście zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki.
Książka „Łzy Boga” pokazuje zmiany, jakie dokonują się w ludzkiej duszy podczas odosobnienia, obnaża warunki więzienne zwykłemu czytelnikowi, łamie stereotypy o ludziach, którymi na co dzień pogardzamy. To przybliżenie portretu człowieka – więźnia jako zwykłego człowieka, pozbawionego piętna przeszłości, człowieka potrzebującego nie litości, ale wsparcia, zrozumienia i miłosierdzia.
„Łzy Boga, to zbiór prawdziwych i bardzo trudnych historii, które napisało życie. Nie nastawiaj się na lekką lekturę, którą po przeczytaniu odstawisz na półkę. To pozycja, która zmusza do refleksji, zatrzymania się choć na chwilę. Przejdziesz przez piekło życia opisanych zdarzeń, od pijackich libacji, przemoc w domu rodzinnym, kradzieże, rozboje, poprzez wykorzystywanie seksualne, dochodząc do przestępstwa i kary.
Więzienie, miejsce ohydne, brutalne, niemal egzotyczne dla „zwykłego zjadacza chleba”, inny świat, a jednak i tutaj toczy się życie, gdzie samotnie, w cierpieniu i opuszczeniu, z poduszką mokrą od łez wzywa się Boga. Brak rodziny, przyjaciół, kolegów, nikogo, totalna pustka… I do takiego miejsca przychodzi sam Jezus, dając miłość i nadzieję.
I tak oto ci, którym udało się wejść na drogę Prawdy, pomimo murów więziennych, stają się wolni. Ciało można zamknąć, ale duszy nie da się uwięzić.
Napisane historie to nie tylko fakty, to przede wszystkim cel terapeutyczny. Zmierzenie się z brudami przeszłości daje formę oczyszczenia. Jest refleksją na nowe życie tak, aby lepiej funkcjonować w społeczeństwie, wyzbyć się drażniących nawyków i zacząć wszystko od nowa.” (ze wstępu Autorki)
Zatrzymaj się. Kim jesteś? Czym jest Twoje życie? Zastanawiałeś się? Czas jest pojęciem względnym, więc nie żałuj go na refleksję. Na myśli, które sprawią, że dostrzeżesz Prawdę i zaczniesz BYĆ.
Oto JESTEŚ.
Trzymasz w rękach esej, który pozwoli Ci zajrzeć w głąb siebie i odnaleźć jedność z Bogiem, jakkolwiek Go nazwiesz. Odrzuć iluzję, napełnij się miłością i zacznij żyć zgodnie z sobą. Jesteś cząstką Jedności.
Wyrusz w fascynującą podróż morska wraz z Robinem Knoxem-Johnstonem. ""Mój własny świat"" to wyjątkowo ciekawy zapis z wyprawy człowieka, który jako pierwszy samotnie opłynął świat bez zawijania do portu.Robin Knox-Johnston od najmłodszych lat interesował się żeglugą i morskimi opowieściami. Uparcie dążył do spełnienia swoich marzeń i szybko został oficerem brytyjskiej marynarki handlowej. Osiągnął swój cel i był pewien, że to już szczyt jego możliwości. Był zadowolony z życia i chętnie wykonywał swoje obowiązki.Nie przypuszczał, że niebawem wszystko się zmieni. W 1968 roku, kiedy miał zaledwie 29 lat postanowił wziąć udział w okołoziemskim wyścigu. Wśród dziewięciu uczestników znalazła się niepozorna ""Shuaili"" z Robinem na pokładzie. Po blisko 11 miesiącach morderczych zmagań z pogodą i własnymi słabościami, przybyli do wyznaczonej mety. Oficer brytyjskiej marynarki handlowej wygrał wyścig. Zdobył wielką sławę oraz został nagrodzony Orderem Komandora Imperium Brytyjskiego.""Mój własny świat"" to opis niezwykłej podróży, głębokich przemyśleń i obserwacji. Jest to również pozycja obowiązkowa dla wszystkich pasjonatów żeglarstwa, chociaż osoby nie związane z tematem również wciągną się w wir opowieści.Robin Knox-Johnston jest również autorem poradników oraz opowieści dotyczących podróży morskich. Można w nich znaleźć cenne wskazówki i ciekawe historie. ""O dobrej praktyce morskiej i dalekich rejsach"" jest zbiorem najcenniejszych porad dla żeglarzy. Z kolei książka pod tytułem ""O żeglowaniu"" to wybór kontrowersyjnych felietonów, przemyśleń i przeżyć Robina Knoxa-Johnstona, które zebrał podczas długich lat podróży.
Ten elementarz ma już dwadzieścia lat, a wciąż jest najlepszym przewodnikiem po Pradze, czeskiej historii, literaturze i wyobraźni. Nowe, poprawione i rozszerzone wydanie zbioru esejów Aleksandra Kaczorowskiego to barwna opowieść o najważniejszych postaciach literackiego świata XX-wiecznej Pragi – od Franza Kafki przez Jaroslava Haška, Karela Čapka, Jiříego Weila po Bohumila Hrabala, Josefa Škvoreckiego, Milana Kunderę, Otę Pavla i Václava Havla. To także osobista historia pasji znakomitego bohemisty – początków jego fascynacji Czechami, odkrywania mało wówczas znanych pisarzy, pierwszych spacerów po Libni i Žižkovie. Od Praskiego elementarza zaczęła się w Czarnym na dobre „środkowoeuropejska passa”. Z okazji dwudziestopięciolecia wydawnictwa nie tylko wznawiamy Praski elementarz, ale wpisujemy go na listę lektur obowiązkowych każdego miłośnika Europy Środkowej. „To nie był mój elementarz, to był mój uniwersytet.” Mariusz Szczygieł „To zapis stanów duszy człowieka, który zachorował na Pragę, i przekonujące wyjaśnienie, że choroba ta nie jest szaleństwem, lecz jak najbardziej zrozumiałą fascynacją, której w mniejszym lub większym stopniu ulega każdy czytelnik Hrabala. Nie wszyscy, rzecz jasna, są tak zdeterminowani, by od razu jechać do Pragi... W zastępstwie powinni więc wybrać się w podróż wirtualną, w której Kaczorowski jest doskonałym przewodnikiem.” Edwin Bendyk „„Praski elementarz” urzekł mnie od pierwszych stron […]. Ta książka to sama esencja „czeskości”.” Aleksander Fiut „To książka nie tylko napisana żywo, zajmująco i z doskonałym wyczuciem pointy, ale wręcz fascynująca. […] Kultura czeska trafiła do kogoś, kto nie tylko z niej czerpał, ale i potrafił się jej odwdzięczyć.” Leszek Engelking „W tle tych wszystkich życiorysów jest i sam Alik – spóźniony trochę, w barze nad kuflem piwa... Ta sytuacja nadaje jego esejom ton łagodności i przyzwolenia w ocenie połamanych losów.” Krzysztof Czyżewski „Ta książka doskonale tłumaczy, dlaczego w ostatnim czasie język polski stał się jednym z najczęściej słyszanych na ulicach czeskich miast.” „Lidové noviny”
Na przełomie lat 60.i 70. XX wieku przez społeczeństwo Stanów Zjednoczonych przeszło tornado zmian. Zamieszki w Detroit, wojna w Wietnamie, hasła „make love not war” czy „flower power” podczas hipisowskich wieców, panoszące się rasizm, homofobia i szowinizm. Odpowiedź Nowego Jorku na wszystko, co działo się w tych latach, mogła być tylko jedna – awangardowa, wulgarna, pozbawiona zasad i zdrowego rozsądku. Punk. Jedna z najważniejszych subkultur w historii, która wywarła ogromny wpływ na modę, kulturę i sztukę, choć paradoksalnie jej u podstaw leżała jedynie kontestacja rzeczywistości bez politycznego zaangażowania. Kultowa książka Legsa McNeila (założyciela pisma „Punk”) oraz Gillian McCain to pierwszy i jedyny tak obszerny zapis historii punka w Stanach Zjednoczonych, przedstawiony w absolutnie nowatorskiej formie. Wypowiedzi najważniejszych postaci nowojorskiej sceny – od Andy’ego Warhola i protopunkowych MC5, The Stooges czy Velvet Underground, przez awangardowy teatr queerowy, bywalców CBGB, Patti Smith, Richarda Hella i New York Dolls, aż po schyłkowy okres lat 70., świadków słynnej historii Sida i Nancy czy odchodzących ze sceny ojców założycieli, bez cenzury wprowadzają nas w pełne seksu, narkotyków i rock’n’rolla sale zadymionych klubów i ciasnych nowojorskich mieszkań. „Please kill me. Punkowa historia punka” stanowi najpełniejszy zapis historii narodzin i upadku jednego z najradykalniejszych ruchów kontrkulturowych w historii muzyki, sztuki i filmu. To również doskonała podróż do narkotycznego Nowego Jorku lat 60. i 70., gdzie poezja mieszała się z papierosowym dymem, a gitarowe sprzężenia wibrowały w zagubionych duszach „pustej generacji”. „To pierwsza książka w historii, która opowiada o tym, jak było naprawdę.” William S. Burroughs „Prowokacyjne szaleństwo napędzane narkotykami […]. Lektura tej książki to jazda bez trzymanki.” Robert Christgau, „The New York Times Book Review” „Jako ktoś, kto doświadczył tych szalonych lat w Nowym Jorku, mogę bez wahania powiedzieć, że McNeil i McCain w stu procentach oddają niesamowitą atmosferę lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.” James Wolcott, „The New Yorker” „„Please kill me” może sprawić, że uronisz łzę zarezerwowaną dla wzruszeń przy lekturze wierszy zapomnianych poetów, ale przede wszystkim będziesz płakał ze śmiechu. Do bólu szczera, fascynująca i szczegółowa historia punka. Bez żadnej cenzury.” „Rolling Stone” „Ta książka, pozbawiona historycznego patosu i muzycznego bałwochwalstwa, jako jedyna tak dokładnie opisuje zachwycający styl „pustego pokolenia”, o którym śpiewał Richard Hell.” „MOJO” „Bezczelna i hałaśliwa wyprawa na ciemną stronę mocy, pełną skandalizujących opowieści, wypełnionych niekończącym się seksem, narkotykami i rock’n’rollem.” „PAPER” „„Please kill me” to szokujące i zakulisowe spojrzenie na życie tych, którzy przetrwali burzliwe lata siedemdziesiąte.” „New York Post” „„Please kill me” to raj dla fana ruchu punkowego. Kilkaset stron wypowiedzi najważniejszych postaci tej sceny, doskonale zredagowanych przez McCain i McNeila.” Greil Marcus, „Interview Magazine”
Z fotografiami Krzysztofa Skłodowskiego Zgrabne czteropiętrowce i przytłaczające drapacze chmur. W małych koloniach lub stojące samotnie. Otoczone zielenią lub surowym betonem. Osiedla bloków – choć wydaje nam się, że dobrze je znamy, kryją mnóstwo tajemnic i zaskakujących historii. A są wszędzie – od metropolii po najmniejsze miejscowości. Tak liczne, że trudno je zignorować, lecz zarazem tak dobrze wtopione w krajobraz współczesnych miast, że na co dzień prawie ich nie widać. Pospolite, a jednak prowokujące, często znienawidzone, obrastające mitami. W blokach i na blokowych osiedlach mieszka dziś co najmniej dwanaście milionów Polaków. To doświadczenie uniwersalne, wspólne lokatorom betonowej krainy Krakowa, Radomia, Berlina, Londynu i podparyskich przedmieść – choć każdy ma o nim własną opowieść. Beata Chomątowska przygląda się blokom bez uprzedzeń, z ciekawością reportera i dociekliwością badacza. „Betonia” nie jest jednak sentymentalną podróżą przez polskie, niemieckie i brytyjskie osiedla. To opowieść o idei masowego budownictwa, świetlanych szklanych domach przemienionych to w slumsy, to w luksusowe apartamentowce, a przede wszystkim brawurowa próba ukazania bloków takich, jakie są naprawdę – małych światów, które wywarły ogromny wpływ na historię współczesnej architektury. „Beata Chomątowska wędruje po blokowiskach Europy. Odwiedza słynne budynki i nieznanych ludzi. Po drodze opowiada o wzlotach i upadkach modernistycznej urbanistyki. O ideach, technologiach i procesach społecznych. Ta książka tłumaczy, jak XX wiek zaprojektował przestrzeń, w której wciąż mieszkamy. Betonia to nie miejsce. Betonia to epoka.” Marcin Wicha
Rok 2020 wyraźnie pokazał, w jak marnie skonstruowanym świecie żyjemy. Pandemia COVID-19 skutecznie sparaliżowała systemy ochrony zdrowia w wielu państwach i potężnie uderzyła w światową gospodarkę. Bezlitośnie obnażyła też słabości systemu, który generując miliony bezrobotnych, innym zapewnia rekordowe zyski na giełdach.A pandemia to dopiero początek. Katastrofa klimatyczna rozgrywa się na naszych oczach. Zmiany, o których piszą naukowcy, będą szybsze i brutalniejsze, a w dodatku nieodwracalne. Bo to, że katastrofa się wydarzy, pisze doktor Tomasz S. Markiewka, to po prostu fakt. Pytanie, czy możemy jeszcze coś zrobić?Markiewka mówi jasno: potrzebujemy więcej polityki. Ale nie tej rozumianej jako bezsensowne przepychanki i grę interesów na szczytach władzy. Autor definiuje politykę jako wynik społecznego zaangażowania. Głosowanie w wyborach i referendach, zamiast głosowanie portfelem. Głos obywatelek i obywateli nie konsumentów. Obarczenie odpowiedzialnością tych, którzy czerpią zyski z niszczenia klimatu, a nie jednostki, których wpływ na globalną sytuację jest zerowy.Politykę, do której robienia namawia autor, obserwowaliśmy w działaniu wielokrotnie. To dzięki niej udało się znieść niewolnictwo, wywalczyć prawa wyborcze dla kobiet i raz za razem wygrywać kolejne batalie o prawa człowieka i mniejszości. Rewolucje wydarzały się nieustannie, a kobiety i mężczyźni zmieniali świat wielokrotnie. My musimy jedynie zmienić go raz jeszcze.
Patrick Deneen - utalentowany krytyk kultury - w książce, która stała się ostatnio jedną z najczęściej komentowanych po drugiej stronie Atlantyku, wskazuje na intelektualne i kulturowe tradycje, kształtujące naszą codzienność, oraz przedstawia klarowną, naukową analizę przyczyn i źródeł obecnego kryzysu zachodniej polityki. Wynik jego pracy, to - powtarzając za Jacksonem Learsem - skuteczne antidotum na świątobliwych lewicowców i prawicowców, pokazujące, jak uboga, dwubiegunowa koncepcja wolności spętała nasze życie publiczne, choć miała je uwolnić. Trudno o bardziej aktualny i potrzebny sposób wzbogacenia naszego jałowego dyskursu politycznego.
Drugie, poprawione wydanie głośnego tomu esejów wybitnego amerykańskiego pisarza i działacza na rzecz praw obywatelskich. Znajdziemy tu jego szkice poświęcone afroamerykańskiej literaturze i kinematografii oraz głębokie, przejmujące eseje, w których w wyjątkowy sposób łączył zapis osobistego doświadczenia z refleksjami na temat polityki, amerykańskiego i europejskiego społeczeństwa, naznaczonych piętnem niewolnictwa i apartheidu relacji między czarnymi i białymi. Pisząc o śmierci cierpiącego na demencję ojca, Baldwin opowiada równocześnie o zamieszkach w Harlemie w 1943 roku, sprawozdanie z pobytu w więzieniu prowadzi go do pytania o francuską kolonizację, kronika podróży grupy muzyków do Atlanty pozwala opisać systemowy rasizm i paternalizm polityków, którzy infantylizują czarną społeczność. Wiele z tych esejów trafiło do kanonu literatury XX wieku i stało się punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń pisarek i pisarzy. Siła i piękno głosu Baldwina wciąż poruszają.
Autorzy książki zabierają nas na spacer po mieście, które przez tysiąc lat było stolicą Japonii. Przemierzając ulice Kioto, opowiadają o jego architekturze, kulturze materialnej i wielowiekowej tradycji, która znalazła w nich swój wyraz. Opisując formę bram i ogrodów, kształt czarek, fakturę i połysk desek podłogowych, sposób obszycia mat tatami czy konwencję malowania parawanów, autorzy zwracają uwagę na zapisaną w nich symbolikę, a także na ich rozmaite, nieraz zaskakujące, funkcje. Szkicują przy tym historię rozwoju japońskiej estetyki, która wykuwała się w dużej mierze pod naporem i w opozycji do kultury chińskiej. A ponieważ wyczucie estetyki ma w Japonii wymiar duchowy i filozoficzny, opowieść o pięknie Kioto dalece wykracza poza jego aspekt materialny, staje się opowieścią o sposobach życia, percepcji świata i czymś jeszcze.
Ta książka ma pozwolić umysłowi wędrować wśród wielu pytań o przyczynę rzeczy. Na przykład: dlaczego bramy świątynne nie muszą mieć wrót, ale ogrody zawsze są ogrodzone? Kathy i ja odkrywaliśmy, że punkt wyjścia naszych rozważań może się kryć w rzeczach tak trywialnych jak szpary między matami tatami. Wędrując od tego miejsca, choć oczywiście w żadnym razie nie następując na nie, docieraliśmy do nieoczekiwanych wniosków na temat japońskiego społeczeństwa.
Alex Kerr przybył do Japonii wraz z ojcem, oficerem marynarki, który stacjonował w Jokohamie w latach 1964–1966. Od 1977 roku mieszka w Kameoce niedaleko Kioto. Ukończył studia japonistyczne na Uniwersytecie Yale oraz studia chińskie na Oksfordzie. Przez wiele lat zajmował się japońską sztuką performatywną, między innymi teatrami no i kabuki, kolekcjonowaniem antyków, w tym obrazów i kaligrafii, oraz organizowaniem wydarzeń kulturalnych. W latach dwutysięcznych był jedną z pierwszych osób, które zajęły się renowacją starych kiotyjskich domów mieszczańskich machiya i ich adaptacją na domy gościnne. Odrestaurował dziesiątki starych domów w całej Japonii, realizując misję przywrócenia do życia podupadających prowincjonalnych miasteczek. Kerr pisze i wygłasza wykłady w języku japońskim, jest autorem wielu książek, w tym wydanej po polsku Japonii utraconej.
Kathy Arlyn Sokol zajmuje się literaturą non-fiction, jako lektorka została uhonorowana nagrodą Emmy. Spędziła w Kioto ponad trzydzieści lat. Opublikowała Living in Japan (wspólnie z Alexem Kerrem), RasTa Time poświęcone życiu i dziedzictwu Boba Marleya, jest też autorką wielu wywiadów z cenionymi postaciami kultury i polityki. Obecnie mieszka w Udajpur w Radżastanie.
Od Stalowej Woli po Słupsk: Dawid Krawczyk podąża śladem trzech kampanii wyborczych, by odkryć, jak wygląda prawdziwa rozpolitykowana Polska. Zjada kilogramy grillowanej kiełbasy, zapija je słodkimi napojami sokopodobnymi, jednym uchem słucha polityków, a drugim chwyta, co mówią ludzie w kolejkach do grilla, na wiejskich dożynkach, w eleganckich salach konferencyjnych. Obserwuje też tych, których omijają światła reflektorów, a bez których nie byłoby kampanii - sztabowców, szefów biur prasowych, ochroniarzy. Rozmawia z dziennikarzami.Jednak sielska atmosfera festynu skrywa głęboki mrok. Aby wygrać wybory, trzeba wskazać wroga, trzeba kogoś napiętnować i kogoś upodlić. Cynizm polityków trafia na podatny grunt powszechnych uprzedzeń. To historia, która dzieje się na naszych oczach.,,Jeżeli książką o najbardziej absurdalnym poczuciu humoru od lat jest reportaż polityczny, to prawdopodobnie jej akcja rozgrywa się w Polsce."" Malcolm XD
Gdy z początkiem lat dziewięćdziesiątych szeroko otwarły się w Polsce wrota kapitalizmu, do szarej rzeczywistości wdarła się zachodnia frywolność i kolorowa obietnica seksualnego spełnienia. Zniknęła cenzura, lecz nikt nie wyjaśnił, co wolno, a czego nie wypada, ani gdzie przebiega granica między erotyką a pornografią.VHS-y, sekstelefony, erotyczne anonse. Pornoimperia i pierwsze sex-shopy. Choć nowych form przeżywania seksualności pojawiło się wiele, doświadczenie całego pokolenia nie wystarczyło, by filmy, zdjęcia i literatura porno stały się jawną częścią polskiej kultury. Zabrakło odwagi, byśmy jako społeczeństwo przyznali, że pornografia jest elementem naszego życia. A jednak bawiliśmy się dobrze.,,Miła robótka"" Ewy Stusińskiej to nietuzinkowa kronika czasów przełomu. Czasów, gdy pod ladą każdej wypożyczalni ukrywano segregator pełen wytartych okładek filmów porno, w słuchawce po wykręceniu 0-700 kusiły ponętne głosy, w domach kultury przy ptysiu i paluszkach organizowano pokazy erotyków, a pozornie niewinne ,,pani pozna pana"" wyczytane w dziale ogłoszeń było zaproszeniem do eksploracji nowych obszarów seksualnej wolności.
Wyjazdy zarobkowe na Zachód - legalne i nielegalne - to codzienność mieszkańców Wołynia. Z ich punktu widzenia wymarzonym Zachodem jest Polska, tymczasem Polacy mają z Wołyniem przede wszystkim ponure skojarzenia. A przecież od tragicznych wydarzeń minęło już ponad siedemdziesiąt lat, narodziły się kolejne pokolenia i - mówiąc najzupełniej banalnie - życie toczy się dalej. Życie, o którym wiemy zdecydowanie za mało.Natalia Bryżko-Zapór prowadzi nas więc przez Wołyń dzisiejszy i przeszły. Wołyń arian i współczesnych protestantów, Wołyń przemytników papierosów i emigrantów, Wołyń żyjący w cieniu Donbasu i krwawej historii, Wołyń urzekających krajobrazów i lasów zdewastowanych przez rabusiów bursztynu, Wołyń Ukraińców, Żydów i Polaków. Wreszcie Wołyń przedwiecznych bogów, boginek i upiorów.,,Pogranicze wszystkiego"" to przewodnik po krainie położonej tuż za miedzą, na ukraińskim brzegu Bugu, żyjącej własnym życiem i poszukującej, trochę po omacku, nowej tożsamości.
Pierwsza antologia sceny techno i muzyki elektronicznej w Polsce. Unikatowa pozycjadokumentująca trzy dekady rozwoju kultury, która w weekendy zapełnia kluby w całymkraju.Każdy, kto choć raz uległ hipnotyzującej sile rave'u, znajdzie tu coś dla siebie. Towłaśnie rave wziął zresztą za swoje credo PLUR: Peace, Love, Unity, Respect (Pokój,Miłość, Jedność, Szacunek). Choć klimat panujący w Polsce bywał ponury, w klubachuczono się, co w praktyce znaczą wspólnota i ideały równości. I żeby nie przesadzać zdragami. Antologia łączy perspektywę historyczną - daty, miejsca, imiona i biografie - zindywidualnym doświadczeniem zaproszonych na napisania tekstów autorów: DJ-ów,producentów i wielbicieli sceny. Całość okraszona jest niepublikowanymi dotądfotografiami z prywatnych archiwów.,,30 lat polskiej sceny techno"" obejmuje szerokie spektrum gatunków mniej i bardziejtanecznej muzyki elektronicznej - techno, trance, rave, dubstep, hardtek, house,drum'n'bass i tak dalej. Kompleksowo prezentuje narodziny i rozwój sceny w Polsce od1989 roku aż do dzisiaj. Uwzględnia muzykę i clubbing w Warszawie, Gdańsku, Poznaniui Łodzi oraz tylko z pozoru mniejszych ośrodkach, jak Płock czy Szczecin, a takżeimprezy na plażach i w leśnych ostępach.
Wypadek, próba samobójcza, udar, zawał, poparzenie, pobicie Dyżur za dyżurem, wyjazd za wyjazdem, interwencja za interwencją. Nieszczęście często wymieszane z głupotą, tragedia czasem granicząca z groteską, cierpienie, rozpacz, ból. Śmierć zawsze blisko, zawsze na wyciągnięcie ręki, zawsze gotowa, żeby wyjść z cienia i odegrać główną rolę. Antidotum? Alkohol, narkotyki, seks. W dowolniej kolejności, a najlepiej równocześnie. Żeby nie oszaleć, żeby wytrzymać, żeby nie pęknąć. Żeby z tego, który niesie pomoc, nie stać się tym, który pomocy potrzebuje. Bo chociaż chwilami jesteś Bogiem, od którego zależy ludzkie życie, to na przekór wszystkiemu musisz robić wszystko, żeby pozostać człowiekiem. A to bywa cholernie, niewyobrażalnie trudne.
„Jadąc do Babadag” to książka o podróży przez zapomnianą Europę, tę, która zawsze była uważana za gorszą i zacofaną. Andrzej Stasiuk jedzie samochodem, autostopem, pociągiem. A za oknami - Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia, Słowenia, Albania, Mołdawia. Jego opowieść to historia przygodowa i podróżnicza. Ale nie tylko w sensie geograficznym, także – a może przede wszystkim – intelektualnym i duchowym.
To wyprawa w głąb świadomości mieszkańca tej części Europy, która – gdy popatrzeć na nią uważnie i bez kompleksów – fascynuje i wymyka się jałowym porównaniom z Zachodem i Wschodem. Nagroda Literacka NIKE 2005 "Kto kiedykolwiek zobaczył „materię w ostatecznym upadku” tak, jak bohater „Dukli” w opuszczonym szalecie miejskim, ten nie zazna spokoju. Dowodem na to jest „Jadąc do Babadag” (...) W miarę czytania okazuje się, że ta książka nie jest wcale dziennikiem podróży, ale traktatem o naturze świata, z ostrym podziałem na to, co prawdziwe i fałszywe." Justyna Sobolewska "To nie są okoliczności, w których mogłaby rozwinąć się bardziej skomplikowana akcja, tam najwyżej czasem jakby na coś się zanosiło, ale nic z tego nie wynika. Brak zewnętrznego następstwa wydarzeń znakomicie rekompensuje „fabuła wyobraźni”, ciągłość jednego sposobu patrzenia, równy rytm pięknej frazy." Paweł Gołoburda "„Jadąc do Babadag” otwiera przypomnienie wędrówek Stasiuka po Polsce z początku lat 80., a zamyka opis wyjazdu do Solca. Wewnątrz tej wyrazistej ramy pisarz pomieścił impresje — albo lepiej: fotografie prozą — z podróży po krajach Europy Środkowej. Są to podróże zaiste paradoksalne." Robert Ostaszewski "W swojej najnowszej książce „Jadąc do Babadag” Stasiuk oprowadza nas właśnie po gorszej i brzydszej części Europy (mówi o niej „moja Europa”), po krainach, o których bogatsza część naszego kontynentu wolałaby nie wiedzieć." Jarosław Klejnocki "(...) „Jadąc do Babadag” to subtelna opowieść, dużo mądrzejsza od banalnych travelogues o podróżach do Tajlandii czy Tybetu. Bilet do Bangkoku może dziś nabyć każdy, ale to, gdzie się kupuje bilet do Babadag, wie tylko Andrzej Stasiuk." Piotr Siemion
Każdy dzień pobytu za oceanem utwierdzał mnie w przekonaniu, że wszechobecny tam uśmiech jest codzienną kulturą, jak powiedzenie dzień dobry, do widzenia, dziękuję czy proszę. Nie jest wymuszony, fałszywy, zdradliwy czy poszukujący drugiego dna. Udostępniam swoje spostrzeżenia z nadzieją, że mogą być pomocne tym, którzy tak jak ja, kiedyś znajdą się na kansaskiej ziemi.
Wanda Milewska – autorka książek, dziennikarka agencyjna, w przeszłości radiowa. Na blogu milpress wandamilewska.pl podejmuje tematykę społeczną, ekumeniczną i przede wszystkim kulturalną.
Książka Wandy Milewskiej jest gościnna i ciepła. Łączy w sobie ton osobisty, w którym wyczuć można wielką życzliwość dla ludzi i miejsc, z reporterską dbałością o to, aby czytelnik otrzymał świat kompletny, zaprezentowany zarówno z lotu ptaka, z szerokiej perspektywy, jak i w zbliżeniach, w dbałości o detal. Dodajmy do tego kulturę języka i narracyjną swadę, okraszoną skłonnością do niebanalnej refleksji, a otrzymamy smaczne literackie danie: opowieść o Ameryce zwykłych, nam podobnych ludzi.
Wojciech Czaplewski - poeta, krytyk literacki
Ameryka Miła Sercu. Kansas – Kraina Uśmiechu to wspaniała rodzinna podróż nie tylko na inny kontynent, ale również w głąb siebie. I rzeczywiście, czasem musimy przemierzyć kontynenty, by dotknąć miejsc, które już znamy, miejsc, które prawdziwie są w nas.
Dzięki tej lekturze miałam możliwość odbycia interesującej wyprawy po amerykańskiej ziemi, która jest mieszaniną kultur, narodowości, wyznań, religii, indywidualnych historii jej mieszkańców, gdzie w sklepach można kupić nie tylko chleb i masło, ale często także i pistolet. Gdzie poranny aromat kawy pitej na tarasie, splata się z malowniczym obrazem radosnych wiewiórek oraz – budzącym do życia poranki – ptasim trelem, tworząc przy tym delikatny warkocz przenikającej całą naszą przeszłość, jakże ponadczasowej, poezji.
Gabriela Wojtczak – poetka, aforystka, podróżniczka
Na podstawie książki MINDHUNTER powstał serial wyprodukowany przez NETFLIX w reżyserii DAVIDA FINCHERA twórcy SIEDEM i ZODIAKA.Wejść w umysł myśliwego.To moja rola. Kiedy patrzę na tłum ludzi w galerii handlowej, wypatruję ofiary. Próbuję rozpoznać, kogo będzie najłatwiej schwytać. Muszę poczuć dreszczyk emocji, który odczuwa polująca bestia.Tylko tak będę mógł ją złapać.MINDHUNTERMroczna książka Johna Douglasa jednego z najwybitniejszych profilerów w dziejach FBI.Douglas badał miejsca zbrodni dokonywanych przez najgroźniejszych psychopatów, próbował przewidzieć kolejne ruchy seryjnych morderców i stawał z nimi oko w oko. Stał się pierwowzorem postaci agenta Jacka Crawforda z filmów o Hannibalu Lecterze. Teraz dzieli się opowieściami o swoich najsłynniejszych śledztwach i ryzykownych próbach wniknięcia w najmroczniejsze zakamarki umysłów psychopatów.Żeby złapać seryjnego mordercę, musisz spojrzeć na świat jego oczami. Musisz zacząć myśleć jak bestia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?