,,Playboy"" był czymś znacznie więcej niż zwykłym magazynem erotycznym - współtworzył architektoniczne imaginarium drugiej połowy XX wieku. ,,Playboy"" to rezydencje i imprezy, tropikalna grota i przeszklona podziemna bawialnia, w której goście mogą podziwiać króliczki pływające nago w basenie; to okrągłe łóżko, w którym Hefner baraszkuje z playmates; to garsoniera, prywatny odrzutowiec, klub z sekretnymi pokojami, zoo w ogrodzie, to tajemny zamek i oaza w wielkim mieście. Z czasem ,,Playboy"" stał się pierwszą pornotopią epoki mass mediów.Paul B. Preciado, fragment książkiZimna wojna to czas zakwestionowania reżimu biopolitycznego, intensywnych działań ruchów feministycznych, pojawienia się pigułki antykoncepcyjnej, a także wykształcenia postindustrialnych mechanizmów produkcji i pracy niematerialnej. Nie tylko telewizyjne reality show, które jest wynalazkiem Hugh Hefnera, lecz także home office z podpiętym do multimedialnej sieci łóżkiem pełniącym funkcję biura wydają się dziś co najmniej prorocze.Dorota Jędruch, fragment wstępu do wydania polskiego
W swojej książce Michał Narożniak opisuje tradycyjne i nowoczesne systemy pracy, dialogu społecznego czy mentalności, które przenikają ze sobą do takiego stopnia, że ich rozgraniczenie staje się niemal niemożliwe. Swoje rozważania podpiera konkretnymi przykładami z XIX-wiecznych osad górniczych na Kielecczyźnie. Dla autora kluczowe stają się związki między nowoczesnością a tradycyjnymi systemami społecznymi feudalizm współistniejący z kapitalizmem, praca pańszczyźniana z najemną, gospodarka naturalna z pieniężną. Ponadto w książce nie zabraknie analizy zachowań ludzi, ich biologicznych warunków życia i kształtujących się w nich mechanizmów oporu i przetrwania.
Niemal wszystkie społeczeństwa świata są zorganizowane według kryterium gender, czyli płci kulturowej. To na jej podstawie jednym przyznaje się pewne przywileje i obowiązki, a innym je odbiera. W książce Gender. Krótka historia Susan Kingsley Kent prezentuje historię tej na pierwszy rzut oka prostej, lecz w rzeczywistości bardzo złożonej koncepcji. Z perspektywy historycznej przedstawia krytyczną analizę codziennego postrzegania kobiet i mężczyzn, męskości i kobiecości, a także ogólnie różnic między płciami. Punktem wyjściowym do napisania książki było przekonanie, że płeć kulturowa nie jest ani zjawiskiem naturalnym, ani neutralnym. To, co w jednym społeczeństwie uważane jest za męskie lub kobiece, nie musi być tak postrzegane w innym. Z kolei w ramach jednej kultury postrzeganie gender zmienia się z upływem czasu. Warto więc przyjrzeć się historii z perspektywy gender, ponieważ rzuca ona światło także na wiele innych kwestii, takich jak relacje między rządzącymi a rządzonymi, między kolonizatorami i kolonizowanymi, a także między poszczególnymi klasami społecznymi.W książce zaprezentowano historię zagadnienia płci kulturowej na całym świecie, od prehistorii po czasy współczesne. Od Hatszepsut i narodzin patriarchatu w starożytności, przez bushido, czyli kodeks wojskowy samurajów, Susan B. Anthony i drogę do równouprawnienia w USA, aż po dzisiejsze ruchy walki o prawa dla osób LGBT+ gender to potężna siła, która ukształtowała historię naszego świata.
Głod to uczucie, ktore towarzyszy człowiekowi od zawsze. Głodem mozna zastraszac, łamac i unicestwiac. Obecnie na Ziemi zyje niemal 8 miliardow ludzi. Według szacunkow ONZ w 2020 roku liczba niedozywionych wynosiła około 800 milionow. W tym samym czasie zmarnowalismy 1/3 wyprodukowanej zywnosci.W jaki sposob mozemy zapewnic zywnosc tak ogromnej rzeszy ludzi, nie niszczac planety? Jak poradzic sobie z marnotrawstwem w bogatych krajach i jednoczesnie dostarczyc jedzenie mieszkancom biedniejszych rejonow swiata?Anthony Warner czujnie i wnikliwie pochyla sie nad wspołczesnym podejsciem do zmian klimatu, zywnosci ekologicznej i przetworzonej, weganizmu oraz spozywania miesa. Analizuje problemy wynikajace ze sposobu produkcji i dystrybucji zywnosci, a takze z naszych przyzwyczajen konsumenckich. We wszystkich tych obszarach najsłabszym ogniwem okazuje sie czynnik ludzki: niegospodarnosc, korupcja, polityka, uleganie trendom. Nawet lansowany powszechnie zdrowy styl zycia, czyli wszystko, co jest eko, bio i wege, ma drugie mroczne dno i warto sie zastanowic, na ile jest wzorcem racjonalnego postepowania, a na ile ekosciema, na ktora dalismy sie nabrac?Autor nie zostawia nas jednak w poczuciu beznadziejnosci. Wskazuje konkretne kroki, jakie mozemy podjac, by uczynic swiat lepszym dla nas i dla kolejnych pokolen. Zacheca do zmian w codziennym jadłospisie, racjonalnego podejscia do odzywiania oraz patrzenia na rece aktywistom i politykom. Wszystko po to, abysmy za 30 lat wciaz mieli co jesc.
PRL w latach osiemdziesiątych chwieje się w posadach. Najlepszym narzędziem do utrzymania kontroli jest zburzenie poczucia bezpieczeństwa i znalezienie wspólnego wroga, przeciwko któremu zwróci się społeczeństwo. Tak narodziła się akcja „Hiacynt” – trzy operacje milicji wymierzone w homoseksualnych mężczyzn, przeprowadzone w latach 1985–1987. Masowe zatrzymania, przesłuchania, zbieranie haków, nakłanianie do współpracy, przemoc. Złamane życia nie mają znaczenia. Nazywani „zboczeńcami”, „odmieńcami”, „chorymi” – mężczyźni, których nikt nie szanował i których wielu chciało zniszczyć. Ich prześladowania nie zaczęły się w latach osiemdziesiątych. Na dużą skalę inwigilowano ich już od początku PRL. Musieli wypracować strategię przetrwania w systemie powszechnej nagonki. Nauczyć się żyć pomiędzy tymi, którzy ich okradają, szantażują i zabijają, a państwem, które chce ich policzyć i wykorzystać do własnych celów. Wreszcie zmierzyć z lękiem przed nowym nieznanym zagrożeniem – AIDS.
Jaki był faktyczny cel akcji „Hiacynt”? Ile osób przesłuchano i ile teczek powstało? Czy nadal istnieją i gdzie zostały złożone? Czy akcja naprawdę objęła wszystkich homoseksualistów, a może ktoś w tej grupie był chroniony? Remigiusz Ryziński we wstrząsającym reportażu Hiacynt szuka odpowiedzi na te pytania i zastanawia się, czy wraz ze schyłkiem lat osiemdziesiątych machina pogardy i nienawiści na pewno się zatrzymała.
Glossy"" to więcej niż historia magazynu ""Vogue"". To wciągająca opowieść o namiętności i władzy, o wielkich fortunach, o sukcesach i skandalach, o projektantach i modzie - tej z wybiegów i tej zza kulis, o wielkich fotografach i autorach, a przede wszystkim o charyzmatycznych kobietach (i kilku mężczyznach), które stały i stoją na czele magazynu.Historia ""Vogue`a"" liczy 128 lat, zahacza o trzy stulecia i dwie wojny światowe. O czasy prosperity, boomu gospodarczego, jak i o kryzysy ekonomiczne. Bez względu na sytuację, magazyn zawsze wychodził i reagował na bieżące wydarzenia. Z zaangażowaniem i klasą. ""Vogue"" narodził się w Nowym Jorku, dziś wydawany jest w 32 krajach i dociera do ponad miliarda czytelniczek i czytelników na świecie.Książka ""Glossy"" skupia się na trzech pierwszych edycjach ""Vogue`a"" - amerykańskiej, brytyjskiej i francuskiej; ilustrowana zdjęciami archiwalnymi i współczesnymi.
„Dziewięć twarzy Nowego Orleanu” to wielogłosowa biografia miasta olśniewającego i surrealistycznego, ale też zgnębionego, przez które w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat dwukrotnie przetoczyły się huragany – Betsy i Katrina. Te dwa uderzenia żywiołu niczym klamra spinają opowieści dziewięciu niezwykłych bohaterów: milionera, króla i królowej karnawału, emerytowanego fachowca od napraw torowisk, transseksualnego właściciela baru, grającego jazz koronera, poszukującej miłości samotnej matki, białego gliniarza z Lakeview i czarnego kryminalisty z Goose. Ich głosy tworzą kalejdoskopowy portret barwnego miasta. „Nigdy nie byłem w Nowym Orleanie, jakoś się nie składało. Ale po przeczytaniu książki Dana Bauma mogę śmiało powiedzieć: znam to miasto.” Wojciech Bonowicz „Kolor skóry, zamożność, przynależność klasowa, płeć, tożsamość religijna i seksualna, edukacja, możliwości rozwoju, władza… Baum pozwala nam zrozumieć złożony świat Nowego Orleanu i zmierzyć się z mitami o tym niesamowitym mieście.” „The Texas Observer” „Baum, fantastyczny gawędziarz, wnikliwie odtwarza wydarzenia, które wstrząsnęły Nowym Orleanem. Przedstawia zmysłowy portret miejsca, któremu bliżej do najlepiej zorganizowanego miasteczka na Karaibach niż do najgorzej zarządzanej metropolii Stanów Zjednoczonych. To również słodko-gorzka opowieść o tym, co Stany Zjednoczone utraciły po przejściu huraganu Katrina.” „The Publishers Weekly” „Nadzwyczajny portret fascynującego miasta. Parady, więzienia, rozwody, strzelaniny, modne imprezy, uliczne awantury […]. Tak wygląda życie w Nowym Orleanie. Nie sposób nie ulec magnetycznej sile tej amerykańskiej metropolii.” „The Washington Post” „Nikomu wcześniej nie udało się tak wspaniale pokazać złożoności jednego z najbardziej nieuchwytnych miast Ameryki Północnej.” „Bookmarks Magazine”
Z tej książki dowiecie się, jak i po co! - kucharz Stalina uczył kucharza Gorbaczowa śpiewać do drożdżowego ciasta. Dlaczego Nina, kucharka z wojny w Afganistanie, zmuszała się, by gotując, myśleć o czymś przyjemnym. Kto wygrał konkurs na najlepszą stołówkę z tych, które powstały wokół Czarnobyla tuż po katastrofie. I dlaczego Breżniew nienawidził kawioru.Przeczytacie o kucharzu i testerze jedzenia Stalina, który toczył z nim nierówną walkę o życie swojej żony. Poznacie przepis na pierwszą zupę, która poleciała w kosmos. I na makaron z turkawkami, którym zajadał się ostatni car, Mikołaj.Przeczytacie też o kuchni ludzi, którzy nie mają co jeść: o Ukrainie, którą Stalin pacyfikował przez głód. I o blokadzie Leningradu.Ale przede wszystkim zobaczycie, jak jedzenie może służyć propagandzie. W kraju takim jak Związek Radziecki służył jej każdy kotlet usmażony i podany w każdej stołówce i restauracji, od Kaliningradu, po krąg polarny i od Mołdawii po Władywostok. Polityczne było zarówno to, co jadł pierwszy sekretarz partii komunistycznej, jak i zwykły obywatel.Rosja jest godną następczynią ZSRR, więc wciąż karmi ludzi propagandą, tak jak robiła to przed laty. I nie przypadkiem rządzi nią Władimir Putin, wnuk kucharza Spirydona Putina. O nich obu też w tej książce przeczytacie.
Richard P. Feynman laureat Nagrody Nobla, genialny fizyk i idol dla młodych naukowców na całym świecie opowiada o swoim niezwykłym życiu. Zebrane w książce historie zaskoczą was, rozbawią i na nowo zainspirują do odkrywania tajemnic nauki.Feynman opowiada między innymi o śledztwie w sprawie przyczyn słynnej katastrofy promu Challenger. Jako członek powołanej w tym celu prezydenckiej komisji niczym najlepszy detektyw tropił to, co NASA chciała ukryć, i ujawnił zaniedbania, które doprowadziły do tragedii. Przy okazji naukowiec w fascynujący sposób opowiada o tajnikach inżynierii kosmicznej i podstawowych prawach fizyki. Do wyjaśnienia dziennikarzom, co poszło nie tak podczas feralnego startu, wystarczyły mu kawałek gumy i szklanka wody z lodem.A co ciebie obchodzi, co myślą inni? to pytanie, którym Arlene ukochana żona Feynmana potrafiła go przekonać do najbardziej szalonych pomysłów. Te słowa stały się dla niego mottem na całe życie dzięki nim czuł się swobodnie zarówno na sali wykładowej, jak i podczas przyjęcia w królewskim pałacu. A kiedy trafił do hotelu w peerelowskiej Warszawie, bez zastanowienia rzucił się do rozkręcania instalacji elektrycznej w pokoju, aby znaleźć tam ukryte podsłuchy.Jeden z największych umysłów XX wieku. A także uparty, lekceważący, żartobliwy, niezwykle ciekawski i wybitnie oryginalny praktycznie we wszystkim, czym się zajmował.The New York Review of BooksLektura obowiązkowa dla czytelników Pan raczy żartować, panie Feynman!Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Nowe wydanie kultowej autobiografiiz okazji stulecia urodzin Richarda P. FeynmanaWymaga trochę magii, żeby nauki ścisłe wydawały się takie rozrywkowe, wciągające i proste jak u Feynmana. Niezależnie od tego, czy czytacie Pan raczy żartować, panie Feynman! po raz pierwszy czy piąty, mam nadzieję, że sprawi wam to nie mniejszą przyjemność niż mnie.Bill GatesRichard P. Feynman laureat Nagrody Nobla i jeden z najgenialniejszych fizyków w dziejach w brawurowy sposób opowiada o swoim niezwykłym życiu. Nie tylko przedstawia kulisy prac nad budową bomby atomowej i tajemnicami materii, ale też ujawnia się jako spec od otwierania zamków szyfrowych i mistrz gry na bongosach. Feynman opisuje spotkanie z Einsteinem, walki z rządową biurokracją, codzienne życie fizyków w ośrodku badawczym w Los Alamos i ich flirty z tancerkami w Las Vegas.Pan raczy żartować, panie Feynman! to rzecz kultowa jedna z najsłynniejszych naukowych książek naszych czasów i jedna z najzabawniejszych autobiografii, jakie kiedykolwiek powstały.
Nie ma bardziej traumatycznego przeżycia, niż śmierć współmałżonka. Psychologia traktuje tę sytuacją jako najwyższą miarę możliwego stresu.Wiara chrześcijańska pociesza: ""Kto wraca do Boga, pozostaje we wspólnocie Bożej rodziny, tyle tylko, że jest tam wcześniej od nas"". (św. Hieronim).""Wdowieństwo"", czy ""stan wdowi"" oznacza sytuację emocjonalną i prawną pozostałego przy życiu małżonka po śmierci drugiego małżonka.W samej Polsce wdowy stanowią ogromną grupę społeczną liczącą 2,5 mln kobiet (na 430 tys. wdowców). Najczęściej są to kobiety w wieku senioralnym, ale około 30% z nich, to kobiety mające mniej niż 60 lat. Poszukują swego nowego miejsca w życiu, niosąc w sobie ogromną samotność.
Rumunia i Mołdawia – dwa kraje na marginesie Europy. Postsowieckie dziedzictwo, walka z kompleksami, wielonarodowa tradycja i skomplikowane stosunki z sąsiadami oraz raczej nieodwzajemniona sympatia do Polski. Rumun goni za happy endem to wielowątkowa opowieść o spotkaniu dwóch dużych narodów – Polski i Rumunii – oraz próbującej ich dogonić Mołdawii. Ponad trzydzieści lat osobistych przeżyć, spotkań i doświadczeń, które stały się udziałem autora – dziennikarza, publicysty i dyplomaty, ambasadora RP w Rumunii i Mołdawii – zaowocowały piękną, bardzo osobistą opowieścią o krajach wciąż mało w Polsce znanych. Reportaż przeplata się tu ze wspomnieniami, a esej historyczny z analizą polityczną sytuacji na rumuńskim pograniczu Europy. To także zawiła, często dramatyczna historia Republiki Mołdawii, która nie może sobie poradzić z postsowieckim dziedzictwem, zapatrzonej w wielką siostrę Rumunię, która z kolei wciąż walczy o historyczny sukces.
"Polacy albo bezkrytycznie podziwiają Rumunię, głównie za jej przyrodę, albo się jej obawiają. O tym, by ten kraj zrozumieć, raczej nie myślimy. Z Mołdawią bywa podobnie – z tą różnicą, że zainteresowanie nią jest dużo mniejsze. Bogumił Luft oba te kraje lubi, ale przede wszystkim zna je i rozumie. W książce, którą napisał, jednocześnie bardzo osobistej i pozbawionej ckliwości, dzieli się swoją wiedzą w sposób budzący szacunek. Nakreślony przez autora „portret paralelny” współczesnych Rumunów i Mołdawian, mieszkających po obu stronach Prutu, składa się z miniportretów, zwięzłych analiz politycznych, osobistych wspomnień i smakowitych scen obyczajowych. Wyłania się z nich skomplikowany i intrygujący obraz społeczeństwa żyjącego „okrakiem” pomiędzy Bałkanami i Europą Środkową i od ponad wieku poddawanego nieustannemu procesowi modernizacji – nie wiadomo tak naprawdę, na ile udanej, ale na pewno wciąż niezakończonej. Z mozaikowego opowiadania powstał swoisty niezbędnik intelektualny. Autor dokonał selekcji materiału faktograficznego i wybrał sposób narracji, który pomaga zrozumieć złożoną materię świata rumuńskiego: od problemu genealogii poczynając, na kwestiach spuścizny komunistycznej i powikłanych relacji rumuńsko-mołdawskich kończąc. Książka rzetelna i dowcipna, dająca do myślenia." dr hab. Kazimierz Jurczak, kierownik Zakładu Rumunistyki UJ
W delcie Newy nad Zatoką Fińską leży miasto niezwykłe. Piotrogród. Leningrad. Petersburg. Dla jednych rajska kraina swobody i oaza nowoczesności, dla innych miejsce bolesnych wspomnień, od których nie ma ucieczki.Joanna Czeczott prowadzi nas ulicami Petersburga, splatając przeszłość i teraźniejszość tego niezwykłego miasta. Car Piotr I, żelazną ręką pchający zacofaną metropolię w stronę Zachodu. Dyrektor petersburskiego teatru, który w żółtym trykocie postanawia dołączyć do trupy baletowej. Zrozpaczone matki, odwiedzające swoich synów w areszcie. Bananowe pokolenie lat 80., rozkochane w Putinie i pieniądzach swoich rodziców.Petersburg to przewodnik po miejscu, które pomimo niezliczonych klęsk i wojen, zawsze podnosiło się z upadku i z nadzieją spoglądało w przyszłość.Petersburg to miasto Dostojewskiego, obserwatora opisującego, jak w człowieku łączą się największa szlachetność i najpodlejsze draństwo. I to jest klucz do tego fascynującego, brawurowego przewodnika. Autorka skacze przez czas z Petersburga przez Leningrad do Piotrogrodu, od cara wyrywającego stolicę morzu do Galiny sprzedającej plastry w metrze. Skacze ze snu w jawę, ze stalinowskiego centrum emigracji wewnętrznej do błękitnej stolicy putinowskiej Rosji, gdzie lesbijki z całego Sojuza mogą chodzić za ręce. Warto zainwestować w tę podróż. Ewa Wieczorek
W Blogu Trzecim na początku nie było słowo, jak powinno być. Na początku była katastrofa.95-letni Jacek Bocheński to z pewnością jeden z najstarszych blogerów świata. I zarazem jeden z najbardziej przenikliwych, czego dowód daje w kończącym jego Trylogię Internetową ""Ujściu czyli Blogu Trzecim"", niestety - jak zapowiada - ostatnim.Zapiski pisarza powstawały przez dwa i pół roku, od maja 2018 do stycznia 2021, w burzliwym czasie protestów społecznych i pandemii, lecz także w chwili, gdy przed oknem autora budowana jest ""Inwestycja"", która zdaniem mieszkańców jego domu zamknie ich w w ""betonowej trumnie"". Odnajdują się też zagubione utwory jego ojca i dzieje się mnóstwo rzeczy, stanowiących doskonały pretekst do arcyciekawych spostrzeżeń, rozważań i podsumowań.Dlaczego dziś chorowita demokracja umiera, zastanawia się bloger, znawca antyku i twórca słynnych książek o starożytnym Rzymie. Jak pięćset plus zmienia się w pięćset pluralizm? Czym jest powszechne wkurzenie, komu i do czego potrzebna jest swojskość? Co dziś właściwie oznacza słowo ""normalnie""? Jak to możliwe, że emocja upokorzyła rozum i co z tego może wyniknąć?Osobnym bohaterem staje się też znany językoznawca, profesor Walery Pisarek, zmarły nagle w dniu, w którym miał wygłosić laudację na cześć autora. Porównując swoje losy z życiem profesora, Bocheński wraca do czasów, których jest świadkiem wyjątkowym.I, by tradycji stało się zadość, pojawia się kolejna Justyna, bo każdy z blogów ma swoją. Kim jest? Co pozwala autorowi, a zatem także nam, uzmysłowić?Mądrość nie jest racją. Jest zdolnością dostrzegania różnych widoków - przypomina Jacek Bocheński. Z tych widoków możemy złożyć intrygującą panoramę współczesności, która składa się zawsze nie tylko z tego, co właśnie jest, ale i co było.
Tampony? Ja nie używałam i żyję, A w tej czapeczce to nie będzie córce za ciepło?, Depresja? Jaka depresja? Ludziom się nudzi, to wymyślają, Za bardzo boli? To okres, musi boleć.Z takimi pytaniami polskie kobiety mierzą się każdego dnia. A problemów, które spotykają na swojej drodze, jest niemało. Depresja poporodowa, nierówności płacowe, przemoc ekonomiczna.Też tak mam! to zbiór minireportaży o kobiecej codzienności w Polsce.
Wierz odważnie i nie bój się pytaćOdważne, niewygodne i mądre. Poznaj niezwykle aktualne teksty Ludwika Wiśniewskiego OP.Tylko wtedy człowiek może dotrzeć do prawdy, kiedy zdolny jest do zobaczenia tego, co jest czarne, jak i tego, co jest białe. Zapiski legendarnego dominikanina z lat 2003-2007 to zderzenie z przemyślanym, głębokim i bezkompromisowym chrześcijaństwem, które nie daje się przez nikogo zawłaszczyć. Z chrześcijaństwem, które głosi Chrystusa a nie żaden, choćby najlepiej wyglądający, ludzki ład. Z chrześcijaństwem, które jest wyzwaniem.Najwięcej zamętu powstaje wtedy, kiedy religię pomiesza się z polityką, z ekonomią czy jakimś narodowym szowinizmem. Z takim zamętem mamy do czynienia dzisiaj w Polsce i oczywiście w Rosji. Czego to ludzie nie wymyślą, gotowi są każde swoje twierdzenie podpierać autorytetem Orędzia chrześcijańskiego! Tak więc im bardziej przylgniemy do Ewangelii, im bardziej będzie ona dla nas droga, święta i pewna tym więcej będziemy mieli wątpliwości co do jej interpretacji, pojawiającej się w ustach różnych ludzi.
Kto nie chce w Polsce agentów specjalnych z prawdziwego zdarzenia? Komu jest na rękę, że najważniejsze dla bezpieczeństwa kraju sprawy trafiają na biurka dyletantów? O błędach kolejnych ekip rządzących, które przekreśliły szanse na powstanie polskiego FBI z prawdziwego zdarzenia, pisze Piotr Niemczyk, działacz opozycji w okresie PRL, ekspert z zakresu bezpieczeństwa, zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa w latach 19931994, w 2001 podsekretarz stanu w ministerstwie gospodarki. Wpadki, anegdoty, ale i rzetelna analiza porażek od 1989 roku aż do ostatniego skandalu z wypłynięciem maili najważniejszych osób w państwie.
W obliczu fali hejtu i braku zaufania do Policji, Seweryn Mazurdolewa oliwy do ognia. Policjantom pracującym na pierwszejlinii daje możliwość nieskrępowanej wypowiedzi i ujawnieniatego, co dzieje się za kulisami. Bezceremonialnie obnażaprawdziwe oblicze formacji i tworzących ją ludzi.Zuchwałe kradzieże, brutalne rozboje, głośne demonstracje,ale i bestialskie morderstwa - tak wygląda codziennośćpolicjantów pełniących służbę w różnych wydziałachformacji, którzy zgodzili się porozmawiać z autorem i zdradzićto, o czym w większości nie mamy pojęcia. Opowiadają jakwygląda świat z drugiej strony, jak widzą go psy bez łańcucha -policjanci nie znający kompromisów i półśrodków.
W gorący sierpniowy dzień 1921 roku w kudowskim parku zdrojowym wśród dźwięków orkiestry posępny Bruno Schulz spotyka swoje przeciwieństwo Cecylię Kejlin. Chwila ta zmienia bieg wydarzeń. Pesymistyczny Marek Hłasko na życiowym zakręcie wpada do Bystrzycy Kłodzkiej, by stworzyć historię o życiowych rozbitkach. Obaj mają jednak szczęście, że nie spotkali dożywotnio uwięzionej w kłodzkiej twierdzy uroczej Charlotte Ursinus częstującej arszenikiem swoich ukochanych biedakom nie pomógłby nawet Balsam Jerozolimski!Na wiadukcie nad szosą prowadzącą z Dusznik do Kudowy za chwilę wydarzy się wypadek. Skołatane nerwy może ukoić tylko Violetta swym atomowym głosem, ale kibicuje uciekającemu na kolejnych stronach kapitanowi Luxowi. Po chwili jest już jednak zajęta rozwiązaniem zagadki księdza Tomaszka z Czermnej, bo plotka głosi, że był kobietą! Na Szczelińcu Franz Pabel tak głośno się śmieje i dowcipkuje, że przeszkadza skupionym w Polanicy szachistom. Gdyby tylko wiedzieli, że granicę właśnie stara się przekroczyć warszawa pełna złotych sztabek i bransoletekOszołomiony Bruno wzdycha jedynie: Będzie ta historia ciągnęła się na wielu rozgałęzionych torach i cała przetykana będzie wiosennymi myślnikami, westchnieniami i wielokropkami. Zatem czytanie czas zacząć! Nie mogą Państwo przecież zawieść szpiegów i sabotażystów z kopalni Uranu w Kletnie ani poszukiwaczy wrocławskiego złota w Górach Stołowych!
Temu reporterowi jeden konflikt i dwa kraje nie dają spokoju. Paweł Smoleński na nowo rusza w najbardziej zapalne tereny Palestyny i Izraela, w Jerozolimie, Gazie i wioskach na Zachodnim Brzegu niestrudzenie pyta, czy pokój jest wciąż możliwy. Patrzy na rosnący z każdym miesiącem mur separacyjny, czyta o kolejnych samobójczych zamachach, słucha o nienawiści. Próbuje zrozumieć, ale nikt nie ma złudzeń, że o jakiekolwiek porozumienie będzie bardzo trudno. "Przejmujący obraz cierpień Palestyńczyków żyjących na terytoriach zdominowanych przez Izrael, skłóconych i pogrążonych w beznadziei. Najwyższą cenę płacą ci spośród nich, którzy szukają dróg pokojowego współżycia z Izraelczykami. Ten wizerunek nakreślił polski pisarz, znany z pogardy dla antysemityzmu i z sympatii do Izraela. Taki sam zespół emocji, który nakazuje Smoleńskiemu nakładać okulary proizraelskie, powoduje, że są to okulary izraelskiego demokraty, zwolennika pokoju i pojednania z Palestyńczykami. W Palestyńczykach widzi Smoleński Żydów Bliskiego Wschodu, dyskryminowanych, poniewieranych, odzieranych z godności i bezsilnych. W swoją refleksję o tragicznym konflikcie autor włączył wrażliwość dziecka polskiej historii – jej dziejów dramatycznych i heroicznych, jej glorii i mizerii, jej honoru i szaleństwa. Nieprzypadkowo jeden z bohaterów tej książki, młody izraelski prawnik i obrońca prześladowanych Palestyńczyków, odwołuje się do doświadczenia swego ojca, ofiary czystki antysemickiej w Polsce w 1968 roku. Tę książkę gorąco polecam tym wszystkim, którzy chcą rozumieć złożoność świata naszych wyborów politycznych i moralnych." Adam Michnik "Paweł Smoleński nie uogólnia, nie łagodzi i nie moralizuje; jego reportaż to trudna, szczegółowa i pełna pasji wyprawa w tragiczne losy Palestyńczyków i Żydów żyjących na ostrzu dwóch wrogich nacjonalizmów, religii i cywilizacji. Na Ziemi Świętej, Ziemi Przeklętej. Smoleński nie osądza jednostronnie i nie potępia pochopnie, ale pokazuje, że tylko strona żydowska jest zdolna do odważnej samokrytyki i aktywnego protestu. To jedyny promyk nadziei w tej głęboko pesymistycznej książce." Sever Plocker, redaktor, „Yedioth Ahronoth”, Tel Awiw "To bardzo ważna i potrzebna książka. Chyba po raz pierwszy czytałem tak śmiały, wnikliwy i głęboki opis konfliktu, który jest nieodłączną częścią mojego życia i życia mojego kraju. Fakt, że pisze to człowiek z zewnątrz, nadaje książce wymiar niezwykły i często zaskakujący. To nie jest „obiektywny i wyważony” obraz skomplikowanej rzeczywistości – Smoleński nie pozostawia wątpliwości, po której stronie są jego preferencje i empatie. Choć rozmawia ze wszystkimi, próbując zrozumieć wszystkich, czuje się, że lubi uczciwych, szlachetnych i prawych ludzi, bez względu na to, czy są to Palestyńczycy, czy Żydzi izraelscy. I właśnie dlatego jest to książka, która pomaga mi wierzyć, że może być lepiej." Dani Tracz, izraelski wydawca "Ludzie nie śpią po nocach, bo zżera ich robactwo, z braku wody szwankują im nerki, wątroba, żołądek; palestyńscy muzycy są bici za to, że wbrew prawu religijnemu występują publicznie; warzyw i owoców nie wolno nawozić, ponieważ chemikalia mogłyby zostać użyte do produkcji materiałów wybuchowych. Książka Pawła Smoleńskiego pokazuje świat, w którym kanalizacja jest spełnieniem marzeń, a „beznadzieja gorsza od izraelskiej blokady”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?