Ukazując możliwość współgrania rozumu ludzkiego z Objawieniem, Tomasz podejmuje dyskusję z myślą grecką i arabską. Dzieło to jest i dziś interesujące, gdyż wydaje się, że myśl chrześcijańska staje w każdej epoce wobec jakiegoś zagrożenia, kuszącego nowością, naukowością i łatwością rozwiązań.
Dziennik Congara jest lekturą zaskakującą, fascynującą i gorszącą! Jakakolwiek jednak będzie ocena czytelnika, nie zmieni ona faktu, że dziennik ten jest niezwykle wyrazistym i ważnym świadectwem o wybitnym człowieku i jego czasach.Oni coś we mnie złamali i nie będę już tym samym człowiekiem, co dotychczas. Jest też oczywiście we mnie człowiek, który zdrowo, z realizmem i optymizmem odnajdzie dobre strony tej sytuacji i przyzwyczai się do warunków, jakie mu stworzono. Usiłuję być spokojny, staranny, miły zdobywać wewnętrzną wolność, kierując się ku górze, i to wolność polegającą nie na ucieczce, lecz na zaangażowaniu i rzeczywistej obecności.
Jak czas pusty przekuwać w czas znaczący?
Ile i kiedy pracować, jak świętować i odpoczywać?
Czym różni się wypoczynek niedzielny od sobotniego?
Dlaczego piątek jest dniem szczególnym?
Jak być panem swojego czasu?
Wskutek tego wszystkiego, co miało miejsce w miastach na przestrzeni wieków, w oczach wielu wydają się one siedliskiem zła, zbiorowiskiem wszelkich występków, miejscem skandali, przemocy, szalonych idei miejscem samotności w ludzkiej zbieraninie i wyrazem tysiąca nikczemności? jednym słowem, symbolem grzechu! ? tak myśli wielu współczesnych ludzi, narzekając, skarżąc się i zarazem usprawiedliwiając się z nędzy swojego życia duchowego.Książka ojca Delfieux pozwala jednak odkryć inny, zaskakujący obraz miasta, jako miejsca szczególnego działania Boga: Miasto może nas prowadzić do Boga, ponieważ Bóg umieścił nas w mieście. Miasto może nas wznieść ku Bogu, ponieważ Bóg zstąpił do miasta. Miasto może nam dać Boga, ponieważ Bóg ofiarował się w mieście. Ono może ofiarować nas Bogu jako żywą ofiarę , ponieważ On czeka na nas w mieście, by nas karmić Eucharystią i przyoblec mocą z wysoka.Pierre-Marie Delfieux założyciel i przełożony Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich urodził się w roku 1935. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1962. Był duszpasterzem akademickim na Sorbonie. Po dziesięciu latach kapłaństwa spędził dwa lata na Saharze jako pustelnik. Tam usłyszał wezwanie, by założyć oazę modlitwy na pustyni miasta.
"Mistrzowie duchowi" to kontynuacja katechez papieskich głoszonych podczas środowych audiencji generalnych. Poprzednie tomy wydane nakładem W drodze to "Blisko, najbliżej Chrystusa. Apostołowie i pierwsi uczniowie" oraz "Ojcowie Kościoła. Od Klemensa Rzymskiego do Augustyna".
Obecny tom zawiera 20 portretów postaci niezwykle ważnych dla pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa. Są wśród nich nie tylko święci. Galerię tę otwiera papież św. Leon Wielki, zamykają zaś działający w IX wieku apostołowie Słowian, święci Cyryl i Metody. W katechezach Benedykta XVI można odnaleźć najistotniejsze wiadomości biograficzne a także przejrzystą syntezę myśli każdego z tych ojców Kościoła i chrześcijańskich pisarzy. Można też zobaczyć jak wielkie jest bogactwo i różnorodność chrześcijańskiej tradycji.
Zebrane w jednym tomie, krótkie a pełne piękna i głębi myśli Benedykta XVI poruszają, pobudzają do refleksji, pomagają w modlitwie. Myśli duchowe staną się dla wielu czytelników książką bardzo osobistą, intymną i pożyteczną. Z całą pewnością mogą też być wspaniałym prezentem dla kogoś bliskiego!W wielu zamieszczonych tutaj tekstach głębia teologiczna łączy się z niesłychanym wymiarem duchowym, który dotyczy tematów istotnych, związanych z trudnymi doświadczeniami, i może przenikać wprost do serca i duszy czytelnika.Najczęściej powracają tu następujące tematy: wiara w Boga, wątpliwości i poszukiwania duchowe, zagubienie człowieka we współczesnym świecie, cierpienie, wychowywanie do wiary, rodzina, pokój, wolność i szczęście.We wszystkich tych rozważaniach uderza ogromna wiara i świadectwo papieża, a także jego delikatność i wrażliwość wobec człowieka, do którego kieruje swoje słowa.
Melancholia jest czymś nazbyt bolesnym i sięgającym zbyt głęboko samych korzeni naszego ludzkiego istnienia, by zajmowanie się nią pozostawić tylko w gestii psychiatrów. O sensie melancholii to opisanie fenomenu głębokiej melancholii (czy jak byśmy powiedzieli dziś - depresji) graniczącej z pokusą samounicestwienia. Romano Guardini duszpasterz i teolog był zarazem świetnym pisarzem, artystą słowa. Jego książki, wystąpienia i artykuły, w których za radą Maxa Schellera podejmował szeroki dialog ze światem współczesnym, tworzyły atmosferę aggiornamento. Dialog i napięcie między przeciwieństwami przyjął jako podstawę swojego myślenia i komentowania rzeczywistości.Niewielu jednak wie, że Guardini żył istotnie na krawędzi sprzeczności. Doświadczając głębokich stanów depresyjnych na zmianę z euforycznymi, potrafił, patrząc przez pryzmat Kierkegaarda, zdobyć się na dystans myśliciela wobec własnych przeżyć. Podjął próbę odnalezienia sensu tej biegunowości, odwołując się do najgłębszej struktury istnienia człowieka - do ludzkiego ducha.
Piękna i mądra książka, prowadząca czytelnika do źródeł chrześcijaństwa.Benedykt XVI otwiera przed nami na oścież drzwi fascynującej galerii, w której można podziwiać dwadzieścia sześć fresków, poświęconych pisarzom początków chrześcijaństwa. Oni są prawdziwymi mistrzami wiary i życia duchowego.W swoich katechezach papież w sposób plastyczny i z wielkim znawstwem przedstawia życie i działaność Ojców, z których każdy był niepowtarzalną i wybitną osobowością.Autor podkreśla niezwykłą aktualność tych pisarzy dla współczesnych chrześcijan. O tej aktualności stanowi przede wszystkim fakt, że Ojcowie byli ludźmi żywej modlitwy opratej na zgłębianiu Pisma świętego, a także umiejętność łączenia wiary i rozumu w zgłębianiu Prawdy. Ojcowie Kościoła wciąż mają wiele do powiedzenia współczesnemu człowiekowi i chrześcijaninowi - pisze papież.Prezentowana książka jest kontynuacją cyklu katechez zatytułowanego Blisko, najbliżej Chrystusa. Apostołowie i pierwsi uczniowie (W drodze 2008). Niniejszy tom poświęcony jest najważniejszym pisarzom kościelnym pierwszych czterech wieków chrześcijaństwa, począwszy od Klemensa Rzymskiego (zmarłego ok. roku 100) do św. Augustyna (zmarłego w roku 430).
Modlitwa Ojcze nasz jest i zawsze będzie punktem odniesienia dla wszelkiej chrześcijańskiej modlitwy. Jednak jej rozumienie, sens i znaczenie zmieniają się, bo zmienia się świat, ludzka wrażliwość, wyobraźnia i mentalność. Dlatego potrzebujemy ciągle na nowo odkrywać treść tej modlitwy. Książka o. Kłoczowskiego przynosi współczesny komentarz do Modlitwy Pańskiej, oparty na jego duszpasterskim doświadczeniu i głębokiej refleksji. W czasie spowiedzi często rozmawiam i stawiam pytania na temat modlitwy osobistej. I niejednokrotnie ludzie, szczególnie młodzi, odpowiadają: ""Tak, modlę się, ale modlę się swoimi słowami, nie używam tych wszystkich formułek"". Wielokrotnie pada określenie: ""te formułki"". Czy Ojcze nasz to jest taki właśnie ""standard"" lub też może gotowa ""formułka""? Czy nie grozi nam to, że nasza modlitwa ""bez formułek"" stanie się taką paplaniną, która ma wymusić coś na Bogu?
Czy w świecie, który wydaje się tak często być niszczony przez samotność, indywidualizm lub pustkę duchową, chrześcijaństwo może jeszcze sformułować oryginalne słowo, wykazać swoją nową młodość? Czy może jeszcze dać powody do nadziei? Tak ? odpowiada Olivier Clément w rozmowie, która przyjmuje momentami formę testamentu duchowego, jednocześnie odważnego i czystego, bogatego w doświadczenia życia. Książka jest summą refleksji nad dialogiem między prawosławiem a katolicyzmem oraz chrześcijaństwem, a judaizmem i islamem. W kontekście polskim interesujące jest to, że Clément daje przystępny wykład podstaw teologii prawosławnej, który pozwala dostrzec jak bardzo prawosławie i katolicyzm są sobie bliskie i jak się uzupełniają.
Olivier Clément jest teologiem prawosławnym zaangażowanym od dziesiątków lat w ruch ekumeniczny i dialog międzyreligijny. Ciesząc się powszechnym uznaniem pełni rolę łącznika między Kościołami Wschodu i Zachodu. Urodził się i wychowywał w rodzinie ateistycznej, stąd wyniósł respekt dla ateistów, którzy nie wierząc są jednak dobrymi ludźmi i postępują godnie. Interesował się poezją, studiował historię. W czasie studiów działał we francuskim ruchu oporu. Jego poszukiwania duchowe rozpoczęły się już w czasie wojny i trwały w sumie 10 lat. Trafił do środowiska związanego z Berdiajewem i Łosskmm, którzy wprowadzili go też w środowisko prawosławnych intelektualistów. Nawrócił się na prawosławie i przyjął chrzest w 1952 roku.
Wielu ludzi uważa, że chodzenie do kościoła jest nudne i niepotrzebne. Po co zawracać sobie tym głowę? Timothy Radcliffe, objaśniając krok po kroku mszę świętą, przekonuje, że Eucharystia przemienia nas i sprawia, że stajemy się ludźmi zdolnymi do miłości. ""Kiedy pełniłem funkcję duszpasterza akademickiego w Londynie, niedzielna Eucharystia była wspaniałym wydarzeniem. Małą kapliczkę zapełniali inteligentni i atrakcyjni młodzi ludzie, studenci z Royal College of Music przygotowywali wspaniałą oprawę muzyczną, wszyscy wydawali się kochać wszystkich. Ludzie lubili tam przebywać. Kiedy jednak studenci opuszczali to przytulne miejsce i zaczynali chodzić na bezduszne nabożeństwa z okropną muzyką, albo w ogóle bez niej, kiedy nikt ich tam nie witał i poczuli się niezauważani, pojawiła się myśl: po co chodzić do kościoła? Dan Berrigan SJ, powiedział kiedyś: ,,Twoja wiara rzadko jest tam, gdzie jest twoja głowa i twoje serce, twoja wiara jest tam, gdzie jest twój tyłek"". Dlaczego jednak nasz tyłek, mówiąc trywialnie, miałaby się znaleźć w kościele?"" (fragment książki)
Co kryje się pod numerem 3,16? Coś, co jest niezbędne do życia! Coś, czego poszukuje zwłaszcza człowiek udręczony, zniechęcony, cierpiący, zdradzony, samotny ? każdy, kto potrzebuje nadziei!Zaczyna się od nocnej rozmowy i od pytania, jak zacząć nowe życie. Potem pojawia się zdziwienie, niedowierzanie, dopytywanie ? a w końcu właśnie nadzieja.Max Lucado wykorzystuje jeden z najbardziej znanych dialogów biblijnych ? nocną rozmowę Jezusa z Nikodemem ? by pokazać, jak mocna, realna i osiągalna dla każdego jest miłość, wiara i nierozdzielnie z nimi związana nadzieja. Mottem całej książki jest werset J 3,16, który jest nazywany ?diamentem nadziei?: Tak Bóg umiłował świat, że Syna swojego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.MAX LUCADO urodził się w 1955 roku w San Angelo, w Teksasie. W młodości zamierzał zostać prawnikiem, jednak w czasie studiów zainteresował się Pismem świętym i rozpoczął studia biblijne. To wpłynęło na zmianę jego życiowych planów. Po studiach zamieszkał w Miami na Florydzie, gdzie został duszpasterzem ?singli?. Po ślubie wraz z żoną Denalyn, wyjechał do Brazyli, do Rio de Janeiro, gdzie przez pięć lat pracował jako misjonarz. W 1987 roku wrócił do USA i został pastorem w San Antonio, w Teksasie. Max i Denalyn mają trzy córki. W 2005 roku Reader?s Digest ogłosił go najlepszym kaznodzieją Ameryki. Jest cenionym wykładowcą i pisarzem, zdobywcą wielu nagród. Jego książki osiągają milionowe nakłady i regularnie pojawiają się na listach bestsellerów.
W czasach afer, skandali i zgorszeń mówienie o Kościele, że jest darem, z pewnością wymaga odwagi. Wymaga także głębokiego przekonania i argumentów, na których owo przekonanie można oprzeć. Wszystko to znajdziemy w książce o. Salija, łącznie z pytaniami o zło w Kościele.
Jako katolicy nie wstydzimy się tego, że Kościół składa się z grzeszników, i tak będzie do końca świata ? pisze o. Salij. Nie oznacza to pobłażania dla grzechu ? będzie on zawsze największym wrogiem Kościoła, ale wciąż obowiązujące są słowa Chrystusa: nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. Podstawowym celem Kościoła jest uświęcanie grzeszników. Ta możliwość uświęcenia jest bezinteresownym darem Boga ? bezinteresownym i niezasłużonym darem Bożym jest to, że jesteśmy Kościołem.
Książka o. Salija w sposób przystępny i mądry zarazem pozwala odkryć, jak wiele skarbów kryje się w Kościele i jak człowiek autentycznie należący do Kościoła staje się przez tę przynależność duchowo bogatym.
Jacek Salij, dominikanin, profesor zwyczajny teologii, kierownik Katedry Teologii Dogmatycznej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, konsultor Sekcji Nauk Teologicznych w Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski, członek polskiego PEN Clubu. Autor licznych publikacji z dziedziny teologii i duchowości. Laureat nagrody Feniks 2004.
Szukaj codziennie towarzystwa świętych, abyś mógł znaleźć oparcie w ich słowach - tak mówili do siebie pierwsi chrześcijanie. Drabina do nieba pozwala spotkać codziennie świętą lub świętego, bardzo dawnych i zupełnie współczesnych. Wybór aforyzmów, wskazówek i modlitw może stać się źródłem inspiracji, refleksji, medytacji a nawet życiowej przemiany. Niezwykła jest różnorodność tych myśli - od najbardziej mistycznych przez takie, które dotyczą zupełnie prozaicznych spraw życia aż do humorystycznych, jak np. zdanie św. Filipa Neri: "Można zgrzeszyć i nosem, kiedy się go wtyka w sprawy innych ludzi".
Moralność obchodzi wszystkich, każdy stawia pytania natury moralnej. Zarazem możliwość jasnego i logicznego, opartego na rozumowych argumentach dyskutowania o zasadach etycznych jest dziś powszechnie kwestionowana. Naczelną zasadą moralną staje się ?polityczna poprawność?, miejsce etyki zajmuje polityka i psychologia.Współczesna medycyna, genetyka, polityka i obyczajowość seksualna co dzień stawiają nam nowe pytania moralne. Jednak w dobie powszechnego zamętu i braku zgody nie tylko nie potrafimy znaleźć odpowiedzi mogących zadowolić większość, ale nie umiemy nawet obrać ogólnego kierunku poszukiwań. W takiej sytuacji ? pisze ojciec Alban McCoy ? jedynym rozsądnym krokiem jest zwrócenie się do podstaw, do fundamentów: natury człowieka i natury moralności.To jest właśnie treścią tej książki ? przenikliwe i racjonalne spojrzenie na podstawy moralności. Autor stawia także pytania o zależność między moralnością a religią ? czy może istnieć moralność oderwana od religii?Alban McCoy jest franciszkaninem, duszpasterzem akademickim uniwersytetu w Cambridge. Nakładem naszego wydawnictwa ukazała się jego książka Katolicyzm. Przewodnik dla inteligentych.
Czy człowiek pochodzi od małpy, czy od Boga? Jaki był początek i jaki będzie koniec świata? Czy świat jest dobry? Czy istnieją cywilizacje pozaziemskie? Jak oceniać zabijanie zwierząt? Czy w niebie będą zwierzęta?
Takie tematy podejmuje w swojej nowej książce o. Jacek Salij. Odwołując się do wielkich mistrzów myśli chrześcijańskiej jak i współczesnych doświadczeń autor pomaga na nowo przemyśleć podstawowe pytania dotyczące świata, natury, Bożego planu i miejsca człowieka w stworzeniu.
W Europie istnieje gruntowne przeświadczenie, że świat jest pierwotnie dobry, a jego zło jest czymś wtórnym. Przeświadczenie to, kiedy je wyrywamy z całości objawienia biblijnego, staje się źródłem groźnych dla człowieka i dla kultury tendencji do realizowania pseudooptymistycznych utopii. W swojej jednak istocie, przeświadczenie, że świat jest dobry, a zło jest przynajmniej częściowo usuwalne - że złu, które nas przerasta, można odebrać jego straszną moc niszczenia duszy ? wydaje się jednym z kamieni węgielnych kultury europejskiej. (fragment książki)
Jacek Salij - dominikanin, zaangażowany duszpasterz i teolog, profesor zwyczajny teologii, kierownik Katedry Teologii Dogmatycznej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, konsultor Sekcji Nauk Teologicznych w Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski, członek polskiego PEN Clubu. Autor licznych publikacji z dziedziny teologii i duchowości.
Katolicyzm jest jak fasada domu, w którym mieszkamy, albo jak nasza codzienna droga po gazetę. Znamy wszystko na pamięć! Jeśli jednak mielibyśmy opisać detale fasady albo szczegóły drogi do sklepu za rogiem, okazałoby się, że nie potrafimy. Nie znamy rzeczywistości, w której żyjemy, albo znamy ją bardzo powierzchownie, w bardzo ogólnym zarysie.
Ojciec Alban McCoy, duszpasterz na uniwersytecie w Cambridge, jest jak wytrawny przewodnik, potrafi pokazać nowe, mądre i dojrzałe oblicze katolicyzmu. Stara fasada ożywa, a dobrze znana ścieżka staje się fascynującym szlakiem. Ten swoisty bedeker zrodził się ze spotkań i dyskusji ze studentami — ludźmi młodymi, inteligentnymi i dociekliwymi, chrześcijanami i niechrześcijanami, filozofami, informatykami, medykami.... Dla takich właśnie osób jest przeznaczony ten przewodnik.
Philippe Madre mówi o miłości samego siebie w sposób niezwykły. Ta miłość nie jest tylko krokiem na drodze, ale wręcz podstawą życia mistycznego, do którego każdy chrześcijanin jest powołany. Dziś bardzo wiele się mówi o samoakceptacji, samorealizacji, o wartości osoby ludzkiej, a także o konieczności uzdrowienia wewnętrznych zranień, jednak bez wyraźnego wskazania, dokąd te zabiegi miałyby nas doprowadzić. Książka Madre, pokazując perspektywę duchową, wskazuje właśnie ten cel - życie mistyczne.
Krucjaty. Historia jest książką pod wieloma względami wyjątkową. To doskonała synteza historii Europy i Kościoła w wiekach XI-XVIII widziana przez pryzmat ruchu krucjatowego. Gwarancją rzetelności dzieła jest nazwisko autora – niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie historiografii wojen krzyżowych. Nie jest to jednak praca standardowa. Przyjęta optyka pozwala autorowi uwzględnić zarówno krucjaty w tradycyjnym rozumieniu, jak również wyprawy przeciw Albigensom, Mongołom czy poganom w naszej części Europy. Świetne, nowatorskie, barwne dziejopisarstwo służące doskonale zarówno specjalistom, jak i wszystkim zainteresowanym historią krzyżowców.
JONATHAN RILEY-SMITH (ur. 1938) jest profesorem historii w Cambridge. Głównym przedmiotem swoich studiów uczynił historię wojen krzyżowych. Pozostaje jednym z największych autorytetów naukowych w tej dziedzinie. Posiada liczne tytuły naukowe i honorowe. Jest autorem wielu publikacji książkowych. Na język polski przełożona została Historia krucjat (Oxford 1995 – Warszawa 2000), której prof. Riley-Smith jest współautorem i redaktorem naukowym.
Jak sensownie zagospodarować czas tutaj na ziemi? Jak nauczyć się patrzeć na swoje życie i swój czas Bożymi oczyma? Jak żyć chwilą obecną, a równocześnie być niesionym wiecznością?
Czas jest dobry, pisze Wilfrid Stinissen. Jest darem Boga. Jeżeli Bóg pozwala nam żyć, to dlatego, że w każdej chwili chce nam dać możliwość ?zwrotu? ? odwrócenia się od wątpliwości i rozmyślań, zranionej pamięci i samotnego zajmowania się sobą. Bóg próbuje przywołać nas na świeże powietrze zaufania, gdzie już nie zasklepiamy się w smutkach i ciemnościach, ale kapitulujemy wobec samych siebie i pełni ufności wpadamy w otwarte ramiona istnienia.
Teksty zebrane w tej maleńkiej książeczce są próbą wskazania świetlistej ścieżki, jaką Bóg codziennie otwiera przed nami, a która może pomóc nam postrzegać czas nowymi oczyma.
Wilfrid Stinissen OCD, urodzony w 1927 roku w Belgii, od roku 1967 mieszka w Szwecji. Przeor międzynarodowej wspólnoty karmelitów bosych, pisarz. Prowadzi kursy medytacji chrześcijańskiej. Autor wielu książek o modlitwie i życiu duchowym.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?