Książki o różnych religiach: chrześcijaństwo, islam, judaizm, historia religii i teologia, księgi kanoniczne i teksty święcone, religie Dalekiego Wschodu, religie pierwotne i starożytne, sekty, sanktuaria i cmentarze. Praktyczne przewodniki odnośnie wiary, kazania dla dzieci. Ksiązki o Maryi, o świętych, pisma święte nowego i starego testamentu, ewangelie, śpiewniki - zapraszamy.
W Chrystusie wszystkie grzechy świata zostaną przemienione w miłość. To będzie ostateczne pokonanie Szatana.ks. DolindoObserwując współczesny świat, wiele osób przeżywa lęki i zwątpienia, gdyż obecne czasy wydają się szczególnie trudnym momentem próby dla ludzkości i Kościoła. Szerzące się choroby, trudna sytuacja ekonomiczna, przemiany społeczne wydające się zmierzać w złym kierunku, kolejne kryzysy powodujące odejścia ludzi z Kościoła... Czy są to znaki nowych czasów? Co czeka nas jutro? Jaka będzie nowa rzeczywistość?Chrześcijanin - tłumaczy ksiądz Dolindo - nie jest kimś, kto lęka się przyszłości, gdyż całe nasze życie jest w rękach Boga. Chrześcijanin nie deprecjonuje obecnego życia. Przeciwnie - tłumaczy kapłan z Neapolu - ,,jako mieszkańcy tego świata musimy, zgodnie z naszymi zdolnościami, przyczyniać się do budowania porządku i ładu życia"". Nie możemy przy tym jednak zapomnieć, że naszą ojczyzną jest niebo, a my w każdej chwili życia jesteśmy narzędziami Bożej Opatrzności. Czytając duchowe rady księdza Dolindo i dołączone do nich rozważania, dowiesz się: jak - mimo chwilowych zwątpień - ożywiać w sercu ufność w to, że Jezus zawsze jest z nami i troszczy się o nas niezależnie od tego, co nas w życiu spotyka; jaki sens mają trudności i cierpienia; dlaczego w trudnych chwilach szczególnie należy dbać o modlitwę i życie sakramentalne, zwłaszcza o sakrament pojednania.Jezu, Panie mój, Ty jesteś moim Królem. Ty mnie prowadzisz, Ty mi pomagasz, Ty mnie dotykasz. Z Tobą o nic nie muszę się troszczyć. Jestem jak małe dziecko. Będę podążał za Tobą, bo mój Ojciec jest piękny i kochany, a ja mogę przy Nim czuć się bezpiecznie. Gdy niespodziewanie pojawią się niepokój, lęk, smutek czy troski dnia codziennego, zamknę oczy i wyznam Ci z głębi serca: ,,O Jezu, Ty się tym zajmij"". /fragment książki/
Przeczytaj niezwykłe świadectwo księdza Michała i doświadcz przemieniającejmocy Bożego miłosierdzia!W swojej książce ksiądz Michał Olszewski SCJ,powołany przez papieża do grona misjonarzy miłosierdzia, dzieli się zczytelnikami doświadczeniem swej posługi i przywołuje liczne historiekonkretnych osób, które w zaskakujących niekiedy okolicznościach życia poznałymiłosierne oblicze Boga. Daje nam przy tym konkretne wskazania, o co zadbać wżyciu duchowym i w relacjach z ludźmi, by na co dzień móc żyć duchowościąmiłosierdzia.Z ogromną i nieskrywaną pasją ks. Michał pisze między innymiO pontyfikacie papieża Franciszka na czym polega prorocki geniuszobecnego papieża i dlaczego jego pontyfikat stał się prawdziwą wiosnąKościoła?O misjonarzach miłosierdzia na czym polega misja grupy duchownych zcałego świata powołanych przez papieża Franciszka do zadańspecjalnych?O uczynkach miłosierdzia jak praktykować je na co dzień, by nasze życiestało się pieśnią dziękczynną śpiewaną Ojcu?Mógłbym już nic więcej w życiu nie napisać! Dlaczego? Gdyż ta książkajest książką życia. Książką o moim Bogu, o Bogu miłości i miłosierdzia.Napisana w hołdzie ukochanemu papieżowi Franciszkowi, który tego Boga miukazał. /fragment książki/Łagodny misjonarz miłosierdzia, a przy tymgóral z krwi i kości, który nie raz brał diabła za rogi, w kolejnej swojejksiążce zabiera nas w niezwykłą i praktyczną podróż w poszukiwaniu tajemnicBożego miłosierdzia. Wspólna droga, którą nam podpowiada ksiądz Michał, jestpełnym humoru świadectwem łaski Przenajświętszego, który przez swoje słowo,sakramenty, katechizm oraz nauczanie papieża Franciszka skleja naszepogruchotane przez grzech serca. Nigdy dosyć takiego pokrzepienia. A w obecnymczasie jest ono bezcenne.ks. dr hab. Tomasz Szałanda, teolog, autorksiążki ""HARYzMATY""Ks. Michał Olszewski SCJ jest dyrektorem Grupy MedialnejProfeto, tworca Radia Profeto.pl i autorem wielu ksiązek, m.in.: Ogarnijsię! Twoja droga do Damaszku; Kerygmat; Wyznanie wiary. Credow naszym życiu; Jezus działa w mocy Ducha; Dekalog. Proste słowa omiłości.
Deus absconditus – Deus revelatus
W religiach monoteistycznych Bóg jest nie tylko Bogiem objawiającym się (Deus revelatus), lecz także Bogiem ukrytym (Deus absconditus). Bez pierwszego z tych przymiotów religijna relacja z Bogiem nie byłaby w ogóle możliwa, bez drugiego – trudno mówić o podstawowej właściwości Boga, jaką jest transcendencja, czyli radykalne przekraczanie świata i ludzkiego poznania. Autorzy serii poruszają problemy związane z poznawczą niedostępnością Boga, szukając jednocześnie ich rozwiązania.
„Milczące Niebiosa to największa tajemnica naszej egzystencji” (Robert Anderson).
Teistyczne pojęcie Boga – pojęcie Boga osobowego, wszechmocnego i miłującego – pociąga za sobą uznanie, że taki Bóg będzie skutecznie otwarty na pozytywne i znaczące relacje z ludźmi, co uniemożliwi występowanie w świecie tzw. niewiary bez oporu, czyli niewiary w Boga u tych osób, które nie są na nią zamknięte. Skoro jednak taka niewiara w świecie występuje, teistycznie pojęty Bóg nie może istnieć. Tak brzmi ateistyczny argument „z ukrycia” opracowany przez Johna L. Schellenberga.
Książka ks. Marka Dobrzenieckiego stanowi jedyną w literaturze polskiej – i unikalną w literaturze światowej – pełną i szczegółową monografię na temat aktualnych dyskusji toczących się wokół powyższego argumentu. Praca dostarcza bogatego materiału erudycyjnego, przede wszystkim z zakresu współczesnej analitycznej filozofii religii i teologii chrześcijańskiej, a także proponuje oryginalne rozwiązanie problemu. Napisana została typowym dla filozofii anglosaskiej jasnym i precyzyjnym stylem, z dużą dbałością o ścisłość argumentowania, a zarazem bezpośrednim i żywym językiem, co sprawia, że może być czytana nie tylko przez specjalistów, ale także przez wszystkich – przygotowanych intelektualnie – ludzi wierzących, wątpiących i poszukujących.
prof. dr hab. Jacek Wojtysiak (KUL)
Rozprawa została doskonale skomponowana, ujęta w eleganckim stylu, z maestrią myślową i precyzją pojęciową. Nieobce są jej autorowi emocje polemiczne. Tego rodzaju krytycyzm nie jest cechą często spotykaną w polskich środowiskach naukowych.
ks. prof. dr hab. Jan Sochoń (UKSW)
Czy poza zaspokojeniem ciekawości historycznej mamy dzisiaj powód do zagłębiania się w biografię człowieka, który żył w odległych czasach, u schyłku starożytności? Czy współczesna epoka może czerpać inspiracje z pontyfikatu i dokonań urodzonego przeszło 1500 lat temu męża stanu i przywódcy Kościoła? Historycy są jednomyślni: Grzegorz Wielki był postacią niepospolitą, która miała kluczowy wpływ na kształt rodzącego się średniowiecza po upadku Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego. Czy jednak tamte czasy były rzeczywiście tak różne od naszych? Grzegorz kształtował osobowość, zdobywał wielorakie doświadczenie właściwe dla ludzi władzy (zarówno tej świeckiej jak i kościelnej), a następnie sprawował urząd papieski w czasach brutalnych wyładowań geopolitycznych, barbarzyńskich najazdów, ciągłych niepokojów społecznych, a nawet katastrof (jak klęski naturalne i zarazy dżumy), głębokich podziałów kościelnych oraz nieustających rozgrywek politycznych, nie wspominając o przykuwających go w czasie sprawowania pontyfikatu do łoża chorobach. To właśnie w tym kontekście, który on sam uważał za preludium do mającej rychło nastąpić Apokalipsy, i w takim osobistym położeniu, naznaczonym cierpieniem, Grzegorz, ostatni Rzymianin, podjął się długofalowych, organicznych reform, które ostatecznie ocaliły nie tylko katolicyzm i Kościół, ale także – w dłuższej perspektywie – spuściznę starożytności i kiełkującą wówczas cywilizację łacińską, której jest niezaprzeczalnym współtwórcą. W obecnych czasach, kiedy nadużywanie patetycznych określeń powoduje, co zrozumiałe, ich dewaluację, warto uzmysłowić sobie, dlaczego właśnie Grzegorz jako jeden z nielicznych bohaterów minionych wieków otrzymał od historii przydomek „Wielki”. Książka znanej historyk Anne Bernet z pewnością się temu przysłuży.
„Jeśli szukamy prawdy Bożej, powstaje zaraz problem, gdzie jej mamy szukać. Nasza młodzież wychowywana jest na lekturze Pisma św., i to bardzo dobrze; ale od kapłanów wiecznie się słyszy „Pan Jezus powiedział do siostry Faustyny…”, „Matka Boża powiedziała w Fatimie…” Czasami odnoszę wrażenie, że edukacja seminaryjna odsuwa kleryków od Biblii, która okazuje się niejasną mieszaniną legend (jakkolwiek naukowo nazywanych), a za jedyną godną dosłownego traktowania podstawę wiary zostawia się im prywatne objawienia. Przesadzam zapewne, ale nie bez prowokacji. Mówiłam już o tym w „Oślicy”, więc tu tylko przypominam, że problem jest. Sama pamiętam, jak ileś lat temu różni wykładowcy tłumaczyli nam, że epizod ewangeliczny z aniołem mówiącym do betlejemskich pasterzy nie może być prawdą historyczną, skoro anioł używa przy wzmiance o Mesjaszu słowa „Pan”, które dla słuchaczy mogło oznaczać tylko Boga, a dopiero później, już przez chrześcijan, zostało zastosowane do Chrystusa… Kolejna scena ewangeliczna została włożona między bajki (jakkolwiek naukowo nazywane), i tylko nikt nie wyjaśniał, co w takim razie robić z psalmem 109: Rzekł Pan do Pana mego… – niewątpliwie każdemu ówczesnemu Żydowi dawno znanym.
Więc tak: ja, oślica Balaama, jestem tu jakby głosem – nazwijmy to – terenu, który prosi o duszpasterzy osobowo zafascynowanych osobowym Bogiem. Potrzeba nam żywej teologii, opartej na fascynacji prawdą, i to prawdą objawioną, najważniejszą, dotyczącą Trójcy Świętej; potrzeba przykładu miłości nie uczuciowej ani słownie deklarowanej, ale widocznej w codziennych wyborach; potrzeba znajomości praw rządzących życiem modlitwy, a to dla uniknięcia zarówno jego załamania się, jak i dziwactw liturgicznych (i teologicznych), o których już pisałam.”
Małgorzata Borkowska OSB
Ewagriusz mówi o ośmiu złych myślach, czyli – innymi słowy – o ośmiu złych sposobach życia; mówi o tym, że nasze problemy, niejednokrotnie poważne, można rozwiązać na osiem złych sposobów. Pontyjczyk nie twierdzi, że to, czym zajmuje się zła myśl, jest nieistotne; mówi, że to, w jaki sposób myśl rozwiązuje pewien problem, jest obciążone błędem. Zwróćmy uwagę na to, że Ewagriusz nie mówi o grzechach. To nie jest nauka o ośmiu grzechach głównych – to jest nauka o ośmiu rodzajach złych myśli. Grzech w pewnym sensie jest owocem, który wyrasta z myśli, a myśl z kolei jest jak korzeń. Ewagriusza interesują nie tyle jednostkowe uczynki, które wydarzają się w naszym życiu, ale zajmuje go zniszczenie korzenia, z którego grzech wyrasta. Osią nauki Ewagriusza nie jest walka z pojedynczymi złymi uczynkami, lecz refleksja nad tym, co jest ich przyczyną.
Dobrze jest uświadomić sobie jedną rzecz dotyczącą natury myśli jako takiej. Zwróćmy uwagę na to, że słowa „myśl” używamy tutaj w liczbie pojedynczej w ramach pewnego uproszczenia; tak naprawdę jest to tylko pewna metka, pewnego rodzaju naklejka, która zaznacza, opisuje daną rzeczywistość, niejednokrotnie bardzo skomplikowaną. Myśl nigdy nie jest jednorodna – nigdy nie mówimy o jednym tylko typie obżarstwa, to nigdy nie jest chciwość czy smutek jednej tylko natury. Przeciwnie – za każdym razem dotykamy tu rzeczywistości bardzo złożonych. Gdybyśmy chcieli oddać to za pomocą jakiejś metafory, wydaje mi się, że dobrze byłoby zobrazować każdą z poszczególnych myśli jako wieżę – wysoką budowlę, w której jest bardzo wiele pokoi. Człowiek wchodzący do takiego budynku przechodzi przez kolejne pokoje, komnaty, wstępuje na kolejne piętra, zstępuje do piwnic czy lochów, zagłębia się w rozmaite zakamarki, docierając wreszcie na sam szczyt, z którego nie ma już dokąd przejść. I podobnie jest z myślą – może przyjąć nieskończenie wiele form; każdy z nas może doświadczyć różnych rodzajów smutku, różnych rodzajów przygnębienia, acedii, nieczystości itd. Pamiętajmy więc o tym: myśl, choć używamy tutaj liczby pojedynczej, jest jednak czymś wielorakim i skomplikowanym, a formułując pewien opis jej natury, robimy to jedynie w dużym przybliżeniu.
Niniejszy komentarz do jednego z tzw. listów więziennych św. Pawła powstał w 1967 r, kiedy także o. Piotr Rostworowski przebywał w więzieniu. Przypadło to na okres życia, który spędził w Tyńcu. Został uwięziony przez władze za próbę pomocy w nielegalnym przerzuceniu do USA matki i córki jednego z czeskich opozycjonistów, przebywającego na emigracji (podejrzewano, że była to prowokacja Służby Bezpieczeństwa). Aresztowano go 19 marca 1966 r. i skazano na cztery lata oraz grzywnę. Wyszedł po półtora roku, w grudniu 1967 r. Była to prawdopodobnie próba zastraszenia go lub uciszenia – był spowiednikiem kard. Karola Wojtyły oraz doradcą wielu ważnych postaci ówczesnego Kościoła.
Znajomość kontekstu powstania listu pozwala lepiej zrozumieć pojawiające się w nim odniesienia do czasów współczesnych autorowi. Dzięki niej także można lepiej zrozumieć aluzje kulturowe oraz docenić dojrzałość duchową o. Rostworowskiego, nie mówiąc o poziomie jego wykształcenia i przyswojenia Pisma Świętego oraz Reguły. Dzięki temu ostatniemu był w stanie cytować je z pamięci także w językach oryginalnych, i to po wielu miesiącach oddzielenia od wspólnoty zakonnej oraz codziennego chórowego oficjum. W archiwum znajduje się komentarz, tylko, do rozdziałów 4–6, który publikujemy.
Autor podpowiada, jak porzucić fałszywe oczekiwania i przestać wypierać trudności, a następnie wstąpić na ścieżkę ku pełnemu zrozumieniu życia i osiągnąć sukces. Pozwala uwolnić się od przywiązania do przeszłości i przyszłości, dzięki czemu można doświadczyć naturalnego stanu spokoju, pozbyć się stresu i depresji oraz odkryć błogość chwili obecnej. Uczy również niezwykłej sztuki znikania, polegającej na medytowaniu w celu wyłączania świadomości i zmysłów przez co możliwe jest wzniesienie się ponad swoje problemy, by móc je rozwiązać. Czytelnik pozna techniki medytacji buddyjskiej i ćwiczenia.
Książka ta zrodziła się z pragnienia, by ułatwić drogę do ponownego odkrycia znaczenia Eucharystii w życiu i w posłannictwie chrześcijanina.Zawarte tu rozważania na temat istoty Mszy świętej oraz analiza jej poszczególnych części są znacznie rozszerzoną wersją nauk rekolekcyjnych wygłoszonych przeze mnie do kapłanów w roku 2019, ale w tej formie polecam je wszystkim. Przedstawione myśli zostały zaczerpnięte z pism różnych teologów (wykaz podany na końcu książki) i zebrane po to, by pomóc w bardziej świadomym, głębokim i owocnym uczestniczeniu w Mszyświętej.Eucharystia w jej najbardziej uroczystym wymiarze jest związana ze sposobem pojmowania niedzieli przez chrześcijanina, dlatego w książce zostało również ukazane bogactwo właściwego postrzegania i przeżywania dnia Pańskiego.
Spis treści:Chrzest świętyWoda życiaWładza miłościJestem Bożym dzieckiemBliscy BoguDuch miłościNabożeństwo pokutneJedyny Bóg i Jego drogiOdnaleźć radośćPrzyjąć Bożą władzęMasz wybórSłowo dla ciebieDroga nawrócenia, droga wiarySakrament małżeństwaOdkryć dar błogosławieństwaSmak życiaIść z BogiemMiłość ofiarą i daremSzukać tego, co dobreMoc miłościPoznać Boga, poznać siebieFundament życiaPrawdziwa radośćRadość i siła w jednościPogrzeb katolickiJa wiem: Wybawca mój żyjeWysławiajmy Boga za Jego miłosierdzieSzukać ratunku u BogaGdzie jest Bóg?Idziemy do wiecznej ojczyznyNadzieja i cierpliwośćNasze ostateczne przeznaczenieBoże dziedzictwoSzukać obecności BogaNowe życie w ChrystusieMsza św. z namaszczeniem chorychBóg nas obroniBóg nas wysłuchaŻyjmy Dobrą NowinąByć blisko JezusaDobry Pasterz daje życie
Wygłosić rekolekcje dla własnej wspólnoty raczej nie jest łatwo. Sędziwa mniszka, Małgorzata Borkowska OSB, została poproszona o parę słów do swoich, w domu, gdzie mieszka, żyje. A wiadomo: najtrudniej mówić do swoich. Pochwał przyjemniej się słucha, ale przecież miłość nakazuje dać drugiemu całą prawdę. Wówczas nie można ominąć faktu, że to i owo każdemu za uszy się dostało. Na szczęście, głosząca za własne uszy także zagląda, przez co jest współtowarzyszką losu, a nie mądralą. Potrafi właściwie nakreślić proporcje ludzkich cnót i wad, dobra i zła, zasług i grzechów. I dopiero po prześwietleniu całości Bożym zamysłem, wskazuje na horyzont najpiękniejszy z możliwych: odwieczną miłość Osób Trójcy Świętej rozlana na świat, a w tym świecie człowiek z tej miłości stworzony i do niej powołany.Co wynika z Bożych planów na to wszystko? Pyta i odpowiada. Najpierw, że takie plany są, a potem, że mogą być przez człowieka rozpoznanie. W tym rozpoznawaniu Autorka usiłuje pomóc i robi to w ciekawy sposób. Nie tyle naucza z katedry czy ambony, co podążając drogą wiary we wspólnocie, ze wspólnotą tą wiarą się dzieli.Książka na pewno nie jest wyłącznie dla zakonnic, choć im z pewnością będzie do niej najbliżej. Siostra Małgorzata przenosi prawidła monastycznego życia na grunt uniwersalności, przez co każdy z nas może odnaleźć siebie w roli pustelnika, nawet w środku miasta. Zresztą klasztor żarnowiecki, gdzie żyje Autorka, także na pustyni nie jest. Wskrzeszanie mądrości Ojców Pustyni wychodzi Jej kapitalnie, o czym wielu mogło się przekonać wcześniej sięgając po książki: Sześć prawd wiary i ich skutki lub Marcybella i Petronela.Co z mężczyznami? Najgłębsze pragnienia kobiecego serca okazują się nie być płciowe, tylko ogólnoludzkie. To nie kobietę Bóg z natury stworzył do kontemplacji, tylko każdego człowieka, swoje stworzenie, dziecko swoje. Chodzi o to, by wypowiedzieć AMEN przed Bogiem i do Boga. Siostra nazywa to istotą i treścią całej naszej modlitwy, która może ogarnąć ludzką codzienność aż po same brzegi, i zachęca, by tym AMEN prześwietlić każde jej zakamarki.Mamy okazję odprawić benedyktyńskie rekolekcje pod okiem zakonnicy-staruszki, która, po osiemdziesięciu latach życia, ma prawo coś niecoś o tym wszystkim wiedzieć.
Książka prezentuje znaczenie religii i polityki w kontekście współistnienia obu tych rzeczywistości. Jest to współistnienie (współobecność), które odznacza się licznymi dylematami wpisanymi w prawdę o ludzkiej naturze. Człowiek bowiem jest istotą zarówno religijną (homo religiosus), jak i polityczną (homo politicus).
Wiara w anioły nie wynika z przesądów ani zabobonów lecz jest silnie ugruntowana i poparta autorytetem Pisma Świętego. Wiele jest też na co dzień przykładów autentycznej interwencji anielskiej w ludzkie sprawy. Sam Autor podkreśla, że nie podjąłbym się napisania niniejszej pozycji, gdyby nie to, że kiedyś sam doświadczył REALNEJ pomocy Anioła Stróża, który uratował mu życie. Autor w niezwykle przystępny sposób mówi nam co Kościół wie o aniołach, wskazuje też miejsca Pisma Świętego, w których objawiła się anielska obecność , wreszcie poddaje nam przykłady świętych którzy zawierzyli swe sprawy niebieskim opiekunom. Każdy z nas ma chwilę w życiu, gdy potrzebuje pomocy, do której ludzkie siły okazują się zbyt słabe. Warto wtedy pamiętać o naszych duchowych wspomożycielach. Warto im zaufać i dać się im prowadzić ku niebu. Ten piękny kolorowy album przygotowaliśmy specjalnie z okazji 20 lecie istnienia DW Rafael – wydawnictwa, które od początku swej działalności oddało się pod opiekuńcze skrzydła Archanioła Rafała.
Ksiądz Michael McGivney miał 25 lat, gdy jako neoprezbiter podejmował w 1877 roku posługę wikariusza w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny w New Haven w Ameryce Północnej. Zastał parafię praktycznie pozbawioną mężczyzn. Wojna secesyjna, dynamicznie zachodzące zmiany przemysłowe oraz społeczno-kulturowe, wysoka zachorowalność i śmiertelność katolików mieszkających w dzielnicach biedy oraz popularność organizacji antyreligijnych i antykościelnych odwodzących katolickich mężczyzn od wiary wszystko to przyczyniło się do deficytu mężczyzn w kościelnych ławach i złożyło się na ponurą wizję przyszłości Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych.Młody ksiądz wyszedł naprzeciw ludziom powierzonym swojej opiece, tworząc w parafii dynamiczne centrum życia katolickich rodzin. By zaradzić obu potrzebom, zaprosił mężczyzn na spotkanie, na którym tłumaczył im wizję nowej, bratniej wspólnoty. Na swojego patrona mężczyźni obrali Krzysztofa Kolumba.Tak powstali Rycerze Kolumba, którzy dziś są największą międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 2 miliony członków. W Polsce obecni są od 15 lat i liczą ponad 6,5 tysiąca członków (w tym ponad 600 kapłanów) działających w ponad 200 parafiach na terenie 30 diecezji. Kapelanem Stanowym, czyli krajowym duszpasterzem Rycerzy Kolumba jest metropolita częstochowski abp Wacław Depo.
Ksiądz Michael McGivney miał 25 lat, gdy jako neoprezbiter podejmował w 1877 roku posługę wikariusza w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny w New Haven w Ameryce Północnej. Zastał parafię praktycznie pozbawioną mężczyzn. Wojna secesyjna, dynamicznie zachodzące zmiany przemysłowe oraz społeczno-kulturowe, wysoka zachorowalność i śmiertelność katolików mieszkających w dzielnicach biedy oraz popularność organizacji antyreligijnych i antykościelnych odwodzących katolickich mężczyzn od wiary - wszystko to przyczyniło się do deficytu mężczyzn w kościelnych ławach i złożyło się na ponurą wizję przyszłości Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych.Młody ksiądz wyszedł naprzeciw ludziom powierzonym swojej opiece, tworząc w parafii dynamiczne centrum życia katolickich rodzin. By zaradzić obu potrzebom, zaprosił mężczyzn na spotkanie, na którym tłumaczył im wizję nowej, bratniej wspólnoty. Na swojego patrona mężczyźni obrali Krzysztofa Kolumba.Tak powstali Rycerze Kolumba, którzy dziś są największą międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 2 miliony członków. W Polsce obecni są od 15 lat i liczą ponad 6,5 tysiąca członków (w tym ponad 600 kapłanów) działających w ponad 200 parafiach na terenie 30 diecezji. Kapelanem Stanowym, czyli krajowym duszpasterzem Rycerzy Kolumba jest metropolita częstochowski abp Wacław Depo.
W ramach niniejszego, frapującego wywiadu biskup Athanasius Schneider dokonuje trzeźwej i wnikliwej analizy panoszących się w Kościele kontrowersji oraz najbardziej palących kwestii naszych czasów, niosąc jasność i nadzieję znękanym katolikom. Wśród poruszanych przez księdza biskupa zagadnień znalazły się między innymi: rosnący zamęt doktrynalny, granice władzy papieskiej, dokumenty Soboru Watykańskiego II, Bractwo św. Piusa X, ideologie antychrześcijańskie i zagrożenia polityczne, trzeci sekret fatimski, tradycyjna forma rytu rzymskiego Mszy Świętej oraz synod amazoński. Niczym jego patron z IV wieku, św. Atanazy Wielki, biskup Schneider mówi rzeczy, których inni nie powiedzą, nieustraszenie podążając za radą św. Pawła:Głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz (2 Tm 4, 2).Jego spostrzeżenia dotyczące wyzwań, przed którymi stoi dziś Chrystusowa owczarnia, są zasadniczą lekturą dla tych, którzy są lub pragną być wyczuleni na znaki naszych czasów. Analogicznie do Raportu o stanie wiary Josepha Ratzingera z 1985 r., Christus Vincit stanie się głównym punktem odniesienia na najbliższe lata.
Barwna i poruszająca opowieść o jednej z najsłynniejszych chrześcijańskich świętych matek, dzięki której Kościół do dziś może czerpać z mądrości św. Augustyna.Urodzona w 331 roku w skromnej wiosce w Numidii niezbyt urodziwa dziewczyna ze średnio zamożnego domu podobnie jak jej rówieśnice mogłaby popaść w zapomnienie. Tak się jednak nie stało. O Świętej Monice wiemy znacznie więcej niż to, że mając męża poganina i syna hulakę, wymodliła nawrócenie obu. Dzięki Wyznaniom jej syna - jednego z najznamienitszych teologów w historii i doktora Kościoła, możemy poznać kobietę, która mimo że nie była wzorową chrześcijanką, została uznana za świętą. Jej wielkość polegała nie na tym, że pozbawiona była wątpliwości i namiętności, lecz na tym, że umiała je wszystkie skierować ku Bogu, walcząc tylko o jeden cel - o zbawienie duszy swojej i swoich najbliższych. Pewnie dlatego do dziś czczona jest jako patronka zrozpaczonych matek, wdów i trudnych małżeństw.Książka Anne Bernet to nie typowa hagiografia, lecz porywająca, literacka opowieść o kobiecie, której życie stanowi znakomite tło do przedstawienia zarówno heroizmu i gorliwości chrześcijan pierwszych wieków, jak i sporów oraz herezji trapiących Kościół IV wieku.Na polskim rynku wydawniczym brak biografii św. Moniki, pokazującej szerszy kontekst historyczny miejsc i czasów, w których żyła. Książka Anne Bernet stanowi udane wypełnienie tej luki, warto więc po nią sięgnąć, by zobaczyć nie tylko świętą, ale i jej świat.Elżbieta Wiater, doktor teologii, dziennikarka, pisarkaAnne Bernet - uznana francuska autorka około czterdziestu książek historycznych, przetłumaczonych na kilkanaście języków; specjalizuje się w dziejach pierwszych wieków chrześcijaństwa oraz nauczaniu doktorów Kościoła, w tym św. Augustyna. Od 2013 roku postulatorka procesu beatyfikacyjnego o. Michela Guérina.
Niniejsza książka powstała na podstawie wykładów wygłoszonych przez C. Stephena Evansa w ramach cyklu „Wiara chrześcijańska w XXI wieku. Odpowiedź na nowy ateizm”. Autor odpowiada na krytykę płynącą ze strony nowych ateistów, zwłaszcza na podstawowy zarzut mówiący, że wiara nie ma intelektualnych podstaw. Uzasadnia, że wiara wcale nie wymaga rezygnacji z rozumu, wręcz przeciwnie. Evans jednak nie tyle odpiera poszczególne twierdzenia nowych ateistów, ile pokazuje, jak myślący chrześcijanin może uzasadnić nadzieję, którą niesie ze sobą wiara.
Święta Hildegarda, zakonnica, założycielka i przełożona klasztoru benedyktynek w Bingen nad Renem, w Niemczech, przyszła na świat 16 września 1098 r., zmarła 17 września 1179 r. Od najmłodszych lat była chorowita, ale miała opinię niezwykłego dziecka. Wyróżniała się mądrością, wrażliwością, inteligencją, a także posiadała dar przepowiadania przyszłości. W wieku 8 lat została oddana na wychowanie do sióstr benedyktynek, wśród których upłynęło jej życie. Co zadziwiające, działalność Hildegardy nie ograniczała się tylko do murów klasztornych. Jako wybitna kaznodziejka doradzała ówczesnym władcom w sprawach duchowych, korespondowała z papieżami, organizowała misje ewangelizacyjne, aby ugruntować wiarę w ludziach. Święta po dziś dzień budzi podziw swą mądrością, wiedzą, wszechstronnością, zdolnościami muzycznymi i medycznymi. Czczona jako patronka uczonych, dzielnych kobiet, orędowniczka chorych, zwłaszcza tych, którzy stosują metodę łączenia chrześcijańskiej duchowości z medycyną naturalną.W modlitewniku tradycyjnie znajdziemy szczegółową historię życia św. Hildegardy. Co warte odnotowania, ma on wymiar wyjątkowy, gdyż św. Hildegarda nie jest przedstawiona jedynie jako cudowna uzdrowicielka, ale przede wszystkim jako orędowniczka u Boga, którą możemy prosić o łaski na drodze do naszego zbawienia.Bardzo ważną częścią serii Skuteczni Święci są modlitwy za przyczyną konkretnego świętego, ułatwiające osobistą z nim relację i dotarcie do Boga. Tak jest również w prezentowanej pozycji Znajdziemy tu zarówno modlitwy św. Hildegardy, jak i przez jej wstawiennictwo.Wszystkie książki z serii posiadają nihil obstat władz duchownych.
Według powszechnego zdania świętych Ojców Kościoła pokora jest podstawą doskonałości chrześcijańskiej. ""Aby się stać wielkim, potrzeba zacząć od zniżenia się. Zamyślasz wznieść budynek cnót chrześcijańskich, wiedz o tym, że jest on bardzo wysoki, pamiętaj więc naprzód, abyś założył doń głęboki fundament pokory; kto bowiem chce budować, zakłada najpierw fundament w stosunku do wysokości i masy budynku, który wznieść zamierzył"". Otóż niniejsze dziełko, które wam, najmilsi synowie, ofiarujemy, nauczy was, jak się macie ćwiczyć w pokorze, to jest, zakładać fundament chrześcijańskiej doskonałości - fragment ze WstępuAutorem dziełka o pokorze jest Dom Sans od św. Katarzyny, Francuz, generał zakonu cystersów, który żył pod koniec XVI wieku i ułożył je dla swoich braci zakonnych; wkrótce jednak, około roku 1626, wydano je z małymi zmianami dla użytku wiernych, a dzisiaj (tj. w 1902 roku - przyp. red.) liczy już do stu czterdziestu wydań w różnych językach. Już to samo świadczy o jego wielkiej pożyteczności i wziętości. Tłumaczeń polskich wyszło już kilka; w tej jednak formie, w jaką je ujął i wydał po włosku szczęśliwie rządzący Kościołem Ojciec Święty Leon XIII, kiedy jeszcze był biskupem w Perugii, wychodzi po raz pierwszy tłumaczone w swych dodatkach z autoryzowanego przekładu niemieckiego, wydanego u Herdera we Fryburgu w roku 1888. Sam zaś tekst jest tłumaczenia o. Józefa Hubego, kapłana Zgromadzenia Ojców Zmartwychwstania Pańskiego, od którego wydawca otrzymał zezwolenie potrzebne do nowego wydania w tej formie. To małe dzieło wielce przydatne jest na dzisiejsze czasy i obfity owoc przynieść zdolne ludziom wszystkich stanów. To było bodźcem do niniejszego wydania.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?