Książki o różnych religiach: chrześcijaństwo, islam, judaizm, historia religii i teologia, księgi kanoniczne i teksty święcone, religie Dalekiego Wschodu, religie pierwotne i starożytne, sekty, sanktuaria i cmentarze. Praktyczne przewodniki odnośnie wiary, kazania dla dzieci. Ksiązki o Maryi, o świętych, pisma święte nowego i starego testamentu, ewangelie, śpiewniki - zapraszamy.
Biblijna historia o pięknej królowej Esterze zazwyczaj kojarzy się z jej odważnym, brawurowym czynem, który uratował od rzezi naród Izraela… Prezentowana powieść sięga jednak znacznie głębiej…
Estera jest piękną, świadomą swego uroku kobietą. Kiedy dowiaduje się, że jej narodowi grozi zagłada, decyduje się na śmiały krok. Ubiera się w wytworne, podkreślające jej kobiecość szaty, naciera ciało pachnidłami, każe niewolnicom ułożyć swoje włosy, przyozdabia się klejnotami i wyrusza na spotkanie z Aswerusem, choć żadna królewska nałożnica nie ma prawa tego robić, za to karze się śmiercią…
Kim była urzekająca Estera? Patriotką, która ryzykowała życie, by ocalić swój naród… Czy pełną pasji, zdolną do żarliwej miłości kobietą, której odwaga i siła uczucia zmieniły bieg historii?
Joan Wolf urodziła się w Nowym Jorku, ale większość dorosłego życia spędziła w Connecticut z mężem, dwojgiem dzieci i mnóstwem zwierząt. Kobieta, pisarka, miłośniczka starożytności. Autorka poczytnych książek, która jak nikt inny potrafi przenieść czytelnika w świat najpiękniejszych historii.
Książka Judyty Syrek i o. Joachima Badeniego Siła nadziei. Uwierzcie w koniec świata wyrywa z apatii i poczucia beznadziei. I zaskakuje. Mimo, że jej główny wątek stanowi pogłębiona teologiczna refleksja, poświęcona poważnym tematom ostatecznym, ta lektura odświeża ducha, zachęca do działania i w efekcie zadziwiająco pokrzepia.Ukazująca się nakładem Wydawnictwa Stacja7 książka jest rozszerzeniem wydanych wcześniej rozmów z ojcem Badenim Uwierzcie w koniec świata i Wyjdź do światła o niepublikowane dotąd wypowiedzi charyzmatycznego dominikanina, który odszedł w 2010 roku w opinii świętości. ""Siła nadziei. Uwierzcie w koniec świata"" zachęca, by nie tylko w koniec świata wierzyć, ale by pójść dalej i przez pryzmat paruzji spojrzeć na swoje tu i teraz. Dzięki ukazaniu spraw ostatecznych z perspektywy miłości Bożej lektura tej książki wręcz wyzwala tęsknotę za ponownym przyjściem Chrystusa.Dlaczego warto sięgnąć po ""Siłę nadziei"":- umacnia wiarę,- pozwala spojrzeć w przyszłość z głęboką nadzieją i optymizmem,- zawiera przesłanie o miłości Bożej: pewnej i dostępnej dla każdego,- inspiruje do refleksji nad życiem i postawienia sobie pytania o gotowość na ponowne przyjście Chrystusa,- przedstawia zagadnienie końca świata w wyjątkowy delikatny, choć stanowczy sposób,- niczego nie relatywizuje, a przeciwnie stawia właściwe wymagania,- jest napisana lekko, z humorem, bez dydaktyzmu.
„Ta modlitwa czyni cuda, musimy tylko uwierzyć!” Papież Franciszek.Maryja jako najlepsza Matka i orędowniczka w niebie zawsze otocza swoje dzieci niezrównaną opieką. Papież Franciszek, który jest wielkim krzewicielem nowenny do Maryi rozwiązującej węzły, mówi, że każdy człowiek nosi w swoim sercu grzechy, zniewolenia, trudności i cierpienia, które przez ręce Maryi mogą zostać rozwiązane. Któż bardziej niż Ona – kobieta, małżonka, matka z sercem przebitym mieczem z powodu śmierci Syna, może pomóc nam rozwiązać węzły i poprowadzić nas do nowego życia? Zawierz Maryi swoje problemy i pozwól, aby za jej wstawiennictwem działy się cuda. Modlitewnik zawiera treść nowenny, objaśnienie dotyczące sposobu odmawiania oraz rozważania różańcowe papieża Franciszka.
Niniejszy tom pism ojca Piotra Rostworowskiego zawiera konferencje, homilie, komentarze do wybranych ksiąg Pisma Świętego, a także myśli wygłoszone podczas spotkań i rekolekcji w klasztorze warszawskim Sióstr Benedyktynek – Sakramentek w latach 50’ i 60’ XX wieku. Opracowanie zostało przygotowane w oparciu o dostępne w bibliotece klasztornej maszynopisy i notatki sporządzone przez Siostry, w większości przez s. Marię Bernadetę Wolską i s. Marię Klarę Ponikowską.
Większość cytatów z Pisma Świętego przytoczonych przez Ojca pochodzi z Biblii w tłumaczeniu ks. Jakuba Wujka SJ, które pozostawiono. Dla ułatwienia lektury dodano sigla biblijne oraz przypisy wyjaśniające.
Czy mistyk może dokonać bilokacji na zawołanie? Profesor Valerio Marinelli, uznany włoski fizyk, poddał naukowej analizie niezwykłe zjawiska, jakich doświadczała Natuzza Evolo. Ta skromna, niewykształcona kobieta z Paravati otrzymała dary stygmatów, hemografii i bilokacji, rozmawiała z Jezusem i Matką Bożą, widziała aniołów, a w Wielki Piątek mistycznie przeżywała mękę Chrystusa. Autor zebrał przejmujące świadectwa lekarzy, którzy osobiście poznali Natuzzę Evolo. Poznajemy wyniki ich badań, a także historie uzdrowień dzięki postawionym przez mistyczkę diagnozom. Książka ta nie jest jedynie próbą naukowego wyjaśnienia niecodziennych zjawisk. To przejmująca opowieść o wytrwałym wypełnianiu misji, którą Pan Bóg powierzył jednej z najbardziej fascynujących osobowości współczesnego Kościoła. Jako lekarz starałem się w miarę możliwości przeprowadzić jakieś dochodzenie, badania, aby coś z tego wszystkiego zrozumieć. Tego, że widywała Matkę Bożą, nie mogłem zweryfikować. To, że miała stygmaty, mogłem udokumentować, nie potrafiłem już jednak wyjaśnić, dlaczego powstawały i w jaki sposób. Wykonałem na przykład pewne analizy krwi, oznaczyłem jej grupę, co przydało się później badaczom z uniwersytetu w Mesynie, którzy badali plamy krwi z hemografii na chusteczkach. Wykazali oni, iż nie była to krew królika albo jeszcze innego zwierzęcia, lecz krew ludzka, tej samej grupy, co krew Natuzzy. Możemy więc zagwarantować, że w przypadku hemografii mamy do czynienia z ludzką krwią, a ja sam widziałem, jak powstają. fragment
Świat znalazł się w momencie próby. Nie ma powrotu do świata sprzed pandemii ogłasza w swojej programowej książce papież Franciszek i kreśli autorski plan ułożenia się społeczeństw po kryzysie związanym z koronawirusem. Nie ogranicza się przy tym do wskazówek mających po doświadczeniach pandemii pobudzić sumienia katolików do ich rozwoju i osobistej zmiany na lepsze. Jego odważne marzenia to raczej radykalna, globalna wizja społeczno-polityczna, która ma zmienić świat!Ponownie podejmowane bardzo mocno wątki ekologii, zmian klimatycznych i migracji, koncepcja dostępności ziemi, mieszkania i pracy dla wszystkich, poparcie dla idei bezwarunkowego dochodu podstawowego, radykalna krytyka gospodarki liberalnej, wsparcie ruchów ludowych i dezaprobata dla elit, wyjaśnienia i polemika z krytykami jego decyzji, wreszcie zapowiedź zwołania synodu o... synodalności, to tylko niektóre z tematów, które wzbudzą zapewne gorące dyskusje.Nic dziwnego, tak zaskakująca treść połączona ze szczególną szczerością Autora musi wywołać burzę. Jedni podejdą do papieskich propozycji z entuzjazmem, inni będą zbulwersowani. Wśród tych pierwszych inny, lepszy świat, który proponuje Franciszek, wzbudzi nadzieję, ci drudzy uznają odważne marzenia za niebezpieczną utopię.Jedno jest pewne, niezależnie od stosunku do społecznych poglądów papieża Franciszka, każdy przeczyta tę książkę z wypiekami na twarzy i zapewne wielkimi emocjami.
To, że ich nie widać, wcale nie świadczy o tym, że ich nie ma.Wejdź w sekretny świat aniołów i poznaj ich życie:• kim są aniołowie i co mogą dla Ciebie zrobić (szczególnie Anioł Stróż)• gdzie przebywają i w jaki sposób zbudowany jest ich świat• jak się poruszają i jak ze sobą rozmawiają• jaka jest ich hierarchiaGdy dowiemy się, jaka jest niezwykła potęga aniołów i co potrafią, przekonamy się, że Bóg ma gest – dając człowiekowi do pomocy aniołów, okazał prawdziwie królewską hojność.„Mamy przy sobie kogoś o tak potężnym intelekcie, silnej, utwierdzonej w dobru woli, o tak niezwykłych możliwościach, a nic o nim nie wiemy i często nie mamy z nim żadnej relacji. (...) Przecież to jest zmarnowane dobro”. - fragment książkiALEKSANDER BAŃKA Doktor hab. filozofii, politolog, świecki lider Centrum Duchowości Ruchu Światło-Życie. Od wielu lat posługuje modlitwą i na wiele sposobów głosi Ewangelię. Autor książek, artykułów oraz audiobooków poświęconych filozofii i duchowości chrześcijańskiej. Współpracownik radia eM i “Gościa Niedzielnego”. Członek Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Katowickiej i przewodniczący Komisji ds. Świeckich II Synodu Archidiecezji Katowickiej. Prywatnie mąż i ojciec.
Od lipca 2017 roku w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu prowadzone są rekolekcje o modlitwie Jezusowej Oddychać Imieniem w zmienionej formule. To nowa propozycja dla osób medytujących w tradycji chrześcijańskiej, jak i wszystkich zainteresowanych modlitwą Imieniem Jezus. Formuła tych rekolekcji nawiązuje do sesji medytacji chrześcijańskiej w Opactwie Benedyktynów w Lubiniu. Od 1988 roku istnieje tam Ośrodek Medytacji Chrześcijańskiej. Założył go o. Jan Bereza OSB. Obecnie opiekunem Ośrodka jest o. Maksymilian Nawara OSB, Opat Prezes Benedyktyńskiej Kongregacji Zwiastowania (w skład której wchodzą wszystkie klasztory benedyktyńskie w Polsce). Ośrodek był pierwszym tego typu miejscem w Polsce, w którym rozpoczęto prowadzenie regularnych sesji medytacji chrześcijańskich. Jego działalność przyniosła i przynosi wiele dobrych owoców. Powstały liczne grupy medytacyjne w różnych częściach Polski. W Tyńcu chcemy nawiązać do tej już ponad 30-letniej tradycji lubińskiego Ośrodka. Sesje medytacji chrześcijańskiej w Lubiniu mają ugruntowaną i sprawdzoną strukturę. Rekolekcje Oddychać Imieniem w Tyńcu są inne, z właściwą sobie dynamiką i specyfiką. Jednak bez tego, co wypracowano w Lubiniu nie byłoby rekolekcji Oddychać Imieniem w Tyńcu w tej formule. Stąd wyrazy podziękowania dla o. Maksymiliana Nawary OSB.
Ta mała pozycja ma przybliżyć wszystkim osobom charakter rekolekcji Oddychać Imieniem, jak i samą modlitwę Jezusową. Jest prostym i dobrym przewodnikiem. Odpowiada ponadto na różne pytania i prośby dotyczące wyjaśnienia wielu szczegółów rekolekcji i różnych form praktyki modlitwy Jezusowej. Mamy nadzieję, że będzie pomocą dla wszystkich modlących się imieniem Jezus.
Posoborowa reforma liturgii, a w niej wprowadzenie dłuższych fragmentów Psalmów jako śpiewów międzylekcyjnych, bardzo ubogaciła liturgię słowa i dało wiernym okazję do poznania obok znacznie szerszego wyboru tekstów biblijnych także wielu Psalmów. Wszyscy wierni, a zwłaszcza młodzi, członkowie scholi wykonujący Psalmy, mają okazję do zapoznania się z tymi pięknymi tekstami. Młody człowiek bardziej może zwraca uwagę na melodię i przeżycie związane z publicznym wykonaniem, ale teksty mogą utkwić w pamięci i przypomnieć się wtedy, gdy będą potrzebne. Przedstawiona refleksja pokazuje miejsce Psałterza w Biblii, Tradycji Kościoła, liturgii i życiu duchowym.
Psałterz jako modlitewnik Ludu Bożego Pierwszego Przymierza
Po hebrajsku, w swoim oryginalnym języku, Psałterz nosi tytuł: Sefer tehillim, co oznacza: Księga hymnów pochwalnych. Polskie słowo Psalm pochodzi od greckiego psalmos, oznaczającego pieśń śpiewaną przy akompaniamencie instrumentu strunowego: liry lub cytry (zwanych psalterion, łac. psalterium), które zostało przejęte przez łacinę jako psalmus, utwór liryczny w Psałterzu. Podobne formy poetyckie występują także w różnych księgach Starego Testamentu. Liturgiczne hymny i pieśni uwielbienia występują również w Nowym Testamencie. Jako pieśni zostały wprowadzone do Liturgii Godzin – pieśni ze Starego Testamentu głównie w Jutrzni, modlitwie porannej (oraz w Liturgii Monastycznej w trzecim nokturnie Godziny czytań), a z Nowego w Nieszporach – modlitwie wieczornej.
Psalmy powstawały w ciągu wieków historii Izraela. Jako utwory poetyckie mają w oryginale właściwości charakterystyczne dla semickiego sposobu wyrażania się. Nie wszystkie udaje się oddać w przekładach. Rytm polega na grupowaniu wyrazów w wersety tworzone przez następstwo określonych zestawień sylab akcentowanych i nieakcentowanych, właściwe dla określonych typów, gatunków literackich. Najstarsze, pierwotne wersy prawdopodobnie nie miały określonej ilości zgłosek nieakcentowanych, natomiast później, w poezji klasycznej, przeznaczonej do śpiewania, występowały regularne grupy o określonej ilości sylab. Najczęściej w poezji hebrajskiej występują wersety z trzema akcentami, ożywiane przez grupy z czterema akcentami. Zdarza się, że dłuższe wyrazy mają dwa akcenty.
Ważną cechą poezji semickiej i w ogóle wyrażania myśli w językach starożytnego Bliskiego Wschodu jest paralelizm. Aby jasno, przekonująco, dobitnie coś wyrazić, myśl jest przekazywana kilkakrotnie różnymi, podobnymi słowami, albo też przez pokazanie przeciwnej treści. Każdy werset poetyckiej wypowiedzi dzieli się na dwie lub trzy części - stychy, które w stosunku do siebie mogą być powiązane w sposób określany jako synonimiczny, antytetyczny, syntetyczny i klimaktyczny.
Osób, które inspiruje postać Ojca Piotra i które mogłyby napisać do niniejszej książki barwny wstęp, w Krakowie, na Bielanach a nawet w Tyńcu nie brakuje. Jednak redagując niniejsze konferencje rekolekcyjne, doszliśmy do wniosku, że o. Piotra należy czytać dla niego samego i jego wyjątkowej postaci nie trzeba szczególnie polecać. Dlatego zamiast wstępu będzie tylko kilka słów o okolicznościach powstania książki, którą mają państwo w ręku.
Adwent jest w klasztorze czasem szczególnym, wszyscy ojcowie i bracia pozostają w domu, by wspólnie przygotowywać się na przyjście Pana. W tych dniach wspólnota przeżywa rekolekcje, głoszone co roku przez zaproszonego gościa. W roku 1982 był nim o. Piotr Rostworowski, jeden z jedenastu mnichów, którzy w 1939 r. wskrzesili w prastarych tynieckich murach życie monastyczne, i pierwszy przeor Polak odnowionego Tyńca. Mówił do swoich, choć od czterech lat nosił już wtedy biały, kamedulski habit.
Ojcu Piotrowi przyszło głosić konferencje w bardzo trudnym czasie. W kraju trwał stan wojenny, przyszłość była niepewna, brakowało wszystkiego. Stąd charakter jego wypowiedzi: stanowczy i konkretny, a jednocześnie niosący pokój i nadzieję. W tekście pojawiają się odniesienia do ówczesnej sytuacji polityczno-społecznej, które pozostawiliśmy bez zmian.
Tekst konferencji zachował się w formie maszynopisu. Staraliśmy się jak najmniej ingerować w jego treść. Zmiany dotyczyły jedynie stylu tekstu, wprowadzenia podziału na akapity, przetłumaczenia łacińskich wyrażeń i uwspółcześnienia języka. Ujednoliciliśmy cytaty z Pisma świętego według trzeciego wydania Biblii Tysiąclecia, z którego najprawdopodobniej korzystał o. Piotr. Fragmenty konferencji VII i VIII zostały wcześniej opublikowane w książce W szkole modlitwy, która ukazała się w naszym wydawnictwie w ramach serii Z tradycji mniszej. Umieściliśmy je także w niniejszej publikacji, ponieważ zawarte w niej rekolekcje stanowiły w zamyśle autora spójną całość.
Kolejny tom pism ojca Piotra Rostworowskiego zawiera wydawany po raz pierwszy komentarz do Ewangelii wg św. Jana. Edycja została przygotowana w oparciu o maszynopis przechowywany w archiwum opactwa tynieckiego (nr PWR–LXVIII–2). Zasadniczo unikaliśmy ingerencji w tekst komentarza; uwspółcześniliśmy jedynie ortografię i interpunkcję. Aby ułatwić lekturę, dodaliśmy teksty Ewangelii kolejno komentowane przez Ojca Piotra. W tym wypadku tekst jest zaczerpnięty z 5. wydania Biblii Tysiąclecia. Nie ingerowaliśmy natomiast w cytaty biblijne przytaczane przez samego Autora. Jeśli podajemy w nawiasie sigla z Ewangelii Jana, opuszczamy skrót J.
Niniejszy tom składa się z dwóch części. W pierwszej możemy zapoznać się z komentarzem ojca Piotra do kolejnych fragmentów Ewangelii (od 1,1 do 12,36); w aneksie umieściliśmy luźne notatki, które autor sporządził do różnych fragmentów czwartej Ewangelii. Koncentrują się one głównie na pozostałych fragmentach tekstu św. Jana. Nie jest zatem wykluczone, że mamy do czynienia z materiałem, który miał posłużyć za podstawę do dokończenia komentarza. Tak się jednak nie stało. Trudno dziś powiedzieć, dlaczego? Spuścizna rękopiśmienna ojca Piotra ciągle czeka na swojego badacza.
Jedną z najważniejszych praktyk w życiu każdego mnicha jest lectio divina – modlitewne spotkanie ze Słowem Bożym. Niniejszy komentarz można traktować jako zapis doświadczenia ojca Piotra na tym szczególnym polu życia modlitwy. Niech ci, którzy będą czytać ten tom, zapałają równie wielką miłością do Pisma Świętego, jak Autor naszego komentarza…
Katechizm Kościoła Katolickiego w paragrafie 478 wspomina o miłości, którą Boski Zbawiciel ma nieustannie dla swego odwiecznego Ojca i dla wszystkich ludzi bez wyjątku. Niewątpliwie jest to jedna i ta sama Miłość – Duch Święty – którą Syn miłuje Ojca i w którą nas także wciąga; niemniej ta miłość ma dwa aspekty. Wprawdzie w niczym nie są one sobie wzajemnie przeciwne, ale tylko jeden z nich jest normalnie przedmiotem ludzkiej uwagi: ten drugi.
Człowiek ma zwyczaj uważać się za centrum rzeczywistości i oceniać wszystkie rzeczy ze swojego punktu widzenia. Jeżeli w tym zajdzie daleko, to nawet bliźnich widzi tylko jako swoje otoczenie, a nie jako równe mu, pełnoprawne osoby; nawet i Boga postrzega i traktuje tylko jako Kogoś, kto może mu ewentualnie być potrzebny – albo właśnie potrzebny nie jest; to już człowiek sam sobie ustala i decyduje.
Także i na Chrystusowe dzieło Zbawienia można patrzeć z punktu widzenia ludzkości, i to jest całkiem uprawnione, nawet święte: wiemy przecież, że dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I nigdy nie dosyć dziękowania Mu za to. Niemniej od wieków przewija się przez myśl chrześcijańską próba spojrzenia na całą rzeczywistość, z dziełem Zbawienia włącznie, trochę inaczej, bo z punktu widzenia samego Zbawiciela. Te próby znamy pod różnymi starszymi i nowszymi nazwami, a najczęściej jako „nabożeństwo do Najświętszego Serca” naszego Pana. Oczywiście można o tej miłości, której pełne jest to Serce, mówić znowu tylko z naszego punktu widzenia – co ona nam przynosi, co nam daje – ale można także pragnąć, przynajmniej pragnąć, zrozumieć choć odrobinę tego, jak On sam to wszystko w swojej niewyobrażalnej miłości widzi.
Ludziom, którzy szukają u Boga (co jest jak najbardziej uprawnione!) pociechy, zdrowia dla siebie i bliskich, powodzenia w sprawach doczesnych, a wreszcie zbawienia, kiedy już nie będzie innego wyjścia, tylko umrzeć – nie ma sensu o tym mówić, bo wyłączają uwagę i nie słuchają; to ich nie obchodzi. Kiedy jeszcze byłam w świecie, ktoś znalazł w mojej książce obrazek z aktem zdania się na wolę Bożą na odwrocie; i zwrócił mi go, mówiąc z oburzeniem, że nie odmawiałabym takich modlitw, gdybym miała chore dziecko. Ale tym, które szukają Boga samego, które dla tego poszukiwania tu przyszły, które niczego bardziej nie pragną niż poznać Jego przerażającą i cudowną miłość i siebie same złożyć w ofierze tej miłości – takim można i trzeba mówić, na ile to w ogóle wykonalne, na ile z Jego własnych zwierzeń, zapisanych w Ewangelii, możemy wywnioskować – a Pismo Święte dostępne jest dla każdego – o tym, co znajduje nasza wiara w Sercu Jezusa.
Kolejny, niezwykle wartościowy tom z cenionej serii Nowych Komentarzy Biblijnych. Komentarz ks. dr. hab. Sławomira Stasiaka do jednego z najważniejszych listów św. Pawła Apostoła, skierowanego do Rzymian, jest jedną z najcenniejszych pozycji naukowych w dorobku polskich opracowań teologicznych. Autor uwzględnia najnowsze badania i światową literaturę dotyczącą teologii Pawłowej.Ksiądz Stasiak z wielką erudycją ukazuje niezwykle istotne dzieło Nowego Testamentu, w którym św. Paweł w sposób najpełniejszy przedstawił swoje rozumienie teologii i moralności chrześcijańskiej. Dzieło ks. dr. hab. Sławomira Stasiaka jest rzetelnym i niezwykle wartościowym opracowaniem egzegetycznym, z twórczymi wnioskami natury teologicznej i duszpasterskiej. Książka ta jest ogromna pomocą w pogłębianiu wiedzy na temat życia i przesłania św. Pawła, a jednocześnie może stać się dla wielu teologów i biblistów impulsem do dalszych badań nad Listem do Rzymian.
Stary katolicyzm walczy. Nie tylko o dusze ludzkie, ale o swe własne przetrwanie w Europie. „Europa” jest trzecim – obok „religii” i „walki” – pojęciem wyznaczającym zakres podjętych tu poszukiwań. Książka ta wpisuje się w nurt szeroko rozumianej refleksji apokaliptycznej. Coraz liczniejsze i – w opinii piszącej te słowa – coraz bardziej przekonujące są bowiem diagnozy schyłku cywilizacji zachodniej. Pisma machabejskie wynikają zatem z przekonania, że istota europejskości ulega daleko idącej transformacji, zwiastującej rychły koniec tej cywilizacji. Przy tym zasada uwiądu jest całkowicie wewnętrzna, na wskroś europejska. Wszystko, co w Europie było najlepsze, co stanowiło jej istotę – uznanie wagi jednostkowego istnienia, rozumne powiązanie wolności z powinnością oraz tradycji z rozwojem, przyznanie człowiekowi praw jedynie na mocy jego przynależności do gatunku ludzkiego, uznanie sumienia za istotną zmienną w działaniach politycznych, niegdysiejszy rozkwit kultury i sztuki – wszystko to wyrodziło się, przybrało formy karykaturalne, wręcz spotworniałe. W swej istocie są to formy tanatyczne, dosłownie „ku-śmiertne”. To jednak nie Europa umiera, ale Arcyeuropa, nie Europejczycy stali się bezpłodni, ale Arcyeuropejczycy.
Justyna Melonowska (1976) – doktor filozofii. Adiunkt w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Autorka książek i artykułów naukowych, m.in.: Osob(n)a: kobieta a personalizm Karola Wojtyły – Jana Pawła II. Doktryna i rewizja (2016), Ordo amoris, amor ordinis. Emancypacja w konserwatyzmie (2018).
Feminizm jest ideą zakładającą społeczną, polityczną, ekonomiczną, intelektualną i seksualną równość kobiet i mężczyzn. Założenie to, bez względu na wewnętrzne podziały i nurty myśli feministycznej, pozostaje niezmienne. Proces urzeczywistniania równouprawnienia pozostaje w nierozerwalnym związku z emancypacją, a więc uwalnianiem kobiet spod patriarchalnej opresji, społecznej marginalizacji i dyskryminacji. Choć jako początek historii feminizmu przyjmuje się przełom XVIII i XIX wieku, to akty emancypacji zindywidualizowanej odnajdujemy już w starożytności, a więc zanim ukształtowała się grupowa tożsamość kobiet, której spoiwem stała się świadomość równościowa, rozumiana tutaj jako uzmysłowienie ekwiwalentności płci. Wiodącą tezą książki uczyniłam zatem stwierdzenie, iż feminizm nie jest jakością stworzoną, lecz odkrywaną. Jej udowodnieniu służą hipotezy pomocnicze, dla których kluczowe znaczenie mają odpowiedzi na następujące pytania: Czy istnieją dowody obecności pierwotnej świadomości feministycznej (równościowej)? Jaką rolę w ich poszukiwaniu odgrywają teorie matriarchatu? Czy właściwa jest w tego typu badaniach implementacja koncepcji Wielkiej Bogini? Jaką rolę w poszukiwaniu źródeł emancypacji kobiet odgrywają przykłady wykraczające poza społeczny paradygmat epoki? Jakie jest ich znaczenie ontologiczne (władza jako istota dominacji)? W jaki sposób można zastosować ujęcie fenomenologiczne do badań nad „odkrywaniem” feminizmu” (badania nad doświadczeniami kobiet)?
fragment Wstępu
Na drodze do realizacji śmiałych planów Bóg prowadzi nas przez proces „Alleluja i do tyłu”, w którym najważniejsze jest nie to co wielkie, ale drobnostki, okruchy, szczegóły, maleńkie i niepozorne gesty.
Dlaczego tak jest? Bo dzięki temu mamy szansę dostrzec, że źródłem zwycięstwa jest Jego moc, a nie nasza siła.
Jego słowo: „Idź z tą siłą, którą masz!” mówi, że naprawdę mamy już wszystko!
Musimy tylko zrobić krok w tył i uznać swą słabość, zanim zdecydujemy się na całą naprzód! Pytanie, czy odważymy się go wykonać?
MARCIN JAKIMOWICZ
Niedzielnik B to zbiór komentarzy Adama Szustaka OP do niedzielnych czytań na rok B, a więc 2021. Książka powstała na podstawie homilii wygłoszonych w ramach cotygodniowej serii internetowej („CNN – Słowo na niedzielę”) publikowanej na youtube’owym kanale „Langusta na palmie”. Oprócz oryginalnych interpretacji poszczególnych fragmentów Biblii zawiera ona także konkretne wskazówki, jak usłyszane Słowo przełożyć na życie codzienne.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?