Zaprezentowana w książce T. Sikorskiego formacja intelektualna, choć dostrzeżona w II Rzeczypospolitej, w okresie PRL została potraktowana według marksistowskiego ?klucza?. I jeśli nawet przypominano takie postacie, jak ks. Piotr Ściegienny, Edward Dembowski, Ludwik Królikowski, Henryk Kamieński, to dydaktyczna (także naukowa) nowomowa, ograniczała pole w zakresie rzetelnej analizy ich poglądów. Dopiero w latach 70. XX w., w chwili narodzin demokratycznej opozycji, poglądy formacji radykalnej lewicy chrześcijańskiej stały się inspiracją dla takich ugrupowań jak Komitet Obrony Robotników, Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Konfederacja Polski Niepodległej czy Ruch Młodej Polski. Językiem sprawiedliwości społecznej, braterstwa, ewangelicznej miłości bliźniego posługiwał się ks. Jerzy Popiełuszko, a bezpośrednie zapożyczenia z nauki ewangelicznej znalazły się w oficjalnych dokumentach i publicystyce ?Solidarności?. Jest swoistym paradoksem, że po 1989 r. o lewicy chrześcijańskiej niemal zupełnie zapomniano, także w badaniach naukowych.Z Recenzji prof. dr. hab. Adama Wątora
Najpierw było słychać groźne pomruki: chodziły wieści, że powstaje film, który zniszczy Kościół. Potem dochodziły szczegóły, o ateiznie reżysera z Jedlicza (mojego rodaka). O filmie robiło się coraz głośniej. Świetnie przygotowanie PR; i w końcu wielki dzień: Trąby Jerychońskie zagrzmiały, by obalić znienawidzony Kościół i obalić kler zniszczyć podelca - jak wołał Voltaire: film wyświetlono, owacja trwała ponoć 11 minut, publiczność przyznała nagrodę, jury nie. A potem zaczął się triumfalny pochód przez Polskę miejsca w kinach zajęte i kasa płynie obficie, bo jest dorzynanie kleru i Kościoła, na które pilnie spieszy lud, żądny krwi! I podobnie jak niegdyś, w czasie igrzysk w Rzymie, im więcej poleje się krwi, im więcej padnie gladiatorów, tym większe powodzenie igrzysk cyrkowych, i tego, kto je organizował, i tego, kto je opłacał.Trzeba przyznać, że reżyser wybitny, aktorzy świetni, film zrobiony dobrze i profesjonalnie. Można by się spodziewać, że tacy ludzie zrobią film świetny. Zawiodła treść. Bo temat jest istotnie fascynujący analiza tak ważnej grupy społecznej, jaką jest kler oraz ludzi, jakimi są duchowni. To jednak zawiodło: ale ani reżyser ani scenograf nie wykazali się nadmiarem inteligencji. To nie analiza, lecz pełny zestaw stereotypów i banałów na temat kleru, powtarzanych od wieków i w dodatku skondensowany na kilku osobach. Kler stanowi największe w Polsce zestawienie stereotypów i plotek o polskim klerze i polskim Kościele.Jakiż naród - jakiż stan, -Wiekże jaki z czystym czołemKrzyknąć może: Jam aniołem!Jam nie zadał innym ran![1].Te słowa Krasińskiego charakteryzują każdą grupę społeczną. Żadna nie jest aniołem, ale i nie ma takiej, która by nie zadała innym ran i cierpień. Ale też nie ma takiej, która zadawałaby jedynie zło. Można by powiedzieć, że nie ma grupy, która by nie zrobiła czegoś dobrego, komuś nie pomogła, nie uleczyła ran. I w żadnym wypadku, nie wolno, jakakolwiek by to była grupa, traktować jej jako zbiór podłych kanalii. Nie trzeba być zbytnio inteligentnym by stwierdzić, że i kler i Kościół zrobiły i robi dużo dobra w Polsce. Film pokazuje tylko zło, a gdzie dobro?Niniejsza książka, opracowana w sytuacji, jaką stworzył film ""Kler"", który uprościł i zbanalizował życie kleru, nie mówiąc o ciężkich oskarżeniach przeciw niemu skierowanym, jest kolejnym już wydaniem. Opowiadania zawarte w niej, nie mają za cel przekonywać o świętości kleru, a jedynie opowiedzieć o zwyczajnym życiu i zwyczajnych jego sprawach tak bardzo innych, niż ponura perspektywa ""Kleru"". Nie jest to dzieło apologetyczne. Nie jest to ksiązka o charakterze polemicznym, choć wstęp do niej takowym jest, i nie mogło być inaczej. Książkę chciałbym polecić wszystkim fanom Kleru, choć czytając zapisy fanatycznej nienawiści i rozżarcia w internecie, boję się, że jej nie tkną ale może jednak wezmą ją do ręki ludzie, szukający rozwiązania problemów, przez film postawionych.
Przyjaciele mówią na niego Chito. Tym zdrobnieniem posługuje się na swoim koncie na Twitterze. Nie zmieniła tego nawet nominacja kardynalska w 2012 r.Louis Antoni Tagle wyróżnia się wśród purpuratów naturalnym stylem bycia. Sam odpowiada na maile, nie unika kontaktu z ludźmi. Cechuje go nie tylko szeroki uśmiech i otwartość, lecz także błyskotliwy umysł, znakomite wykształcenie i doskonała znajomość współczesnego świata. Jest wybitnym mówcą, co roku głosi rekolekcje w różnych zakątkach globu. Od kilku lat wymienia się go w gronie kandydatów na przyszłego papieża.Skąd bierze się fenomen jego popularności?Dlaczego jest tak chętnie słuchany w Polsce?Czy azjatycki kardynał może zmienić oblicze Kościoła w Europie?W pierwszym książkowym wywiadzie kard. Tagle opowiada o swoim życiu i wizji przyszłości Kościoła. Łącząc prostotę i głębię myśli, dzieli się radosnym przeżywaniem wiary, która pozwala stawiać czoła wyzwaniom nowoczesności.Pokazuje, że o Kościele i Bogu można mówić w sposób zrozumiały dla każdego człowieka.Rozmowa została uzupełniona o zapis słynnych rekolekcji, które kard. Tagle wygłosił w łódzkiej archikatedrze w towarzystwie abp. Grzegorza Rysia.
Nowy, pięknie wydany modlitewnik, przygotowany specjalnie dla osób starszych.Modlitewnik zawiera:- modlitwy i pieśni- mały katechizm- przydatne informacje dotyczące świąt, sakramentów i postów- dużą, czytelną czcionkę- poręczny format- modlitewnik dostępny jest w dwóch oprawach: bordowej i granatowejW jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić tak zapisała św. Faustyna Kowalska w swoim dzienniczku (Dz. 146). A św. Jan Paweł II zachęcał wszystkich do pogłębiania modlitewnej więzi z Jezusem, mówił: Módlcie się i uczcie się modlitwy.
Nowy, pięknie wydany modlitewnik, przygotowany specjalnie dla osób starszych.Modlitewnik zawiera:- modlitwy i pieśni- mały katechizm- przydatne informacje dotyczące świąt, sakramentów i postów- dużą, czytelną czcionkę- poręczny format- modlitewnik dostępny jest w dwóch oprawach: bordowej i granatowejW jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić tak zapisała św. Faustyna Kowalska w swoim dzienniczku (Dz. 146). A św. Jan Paweł II zachęcał wszystkich do pogłębiania modlitewnej więzi z Jezusem, mówił: Módlcie się i uczcie się modlitwy.
Wskoczcie w sam środek akcji i przygody rodem z biblijnych czasów! Zapierająca dech w piersiach komiksowa kreska oraz narracja skonstruowana tak, że młodzi czytelnicy z wypiekami na twarzy przyswoją biblijne słowo. Uwierzcie nam, dzieci – dorośli zresztą także – nie będą chciały się od tej "książki" oderwać! Poznajcie prawdziwie wielkich bohaterów! Abraham – Wybraniec, Józef – Sprawiedliwy, Mojżesz – Święty Prorok, Dawid – Nieustraszony Wojownik Pana, Salomon – Wielki Mędrzec, Daniel – Boży Bojownik, Królowa Estera – Waleczna Królowa, Paweł – Męczennik i... oczywiście Jezus Chrystus – Największy Niepokonany Bohater i Syn Boga!
Autor książki w ośmiu zawartych w Pragnieniu Królestwa artykułach wykazuje, że Cieszkowski i Bierdiajew reprezentowali dwa istotnie różne oblicza mesjanizmu podczas gdy dla pierwszego z nich charakterystyczny był mesjanizm, który stawia sobie doczesne cele i jest pełen wiary w możliwość ich zrealizowania, to cele, które wyznacza Bierdiajew, transcendują rzeczywistość doczesną i w tym znaczeniu jego mesjanizm ma charakter eschatologiczny, wyczekuje końca i patrzy na historię z perspektywy jej transcendentnego kresu, nie zaś wewnątrz światowego spełnienia.Autor równocześnie wyraża przekonanie, że nie można żadnego z tych istotnie różnych stanowisk wyłączyć z tradycji mesjanistycznej, i dlatego mesjanizm da się scharakteryzować być może jedynie jako pewną postawę jako tytułowe pragnienie Królestwa. W zakończeniu książki Herbich stara się pokazać, że różnica między tymi dwoma stanowiskami znajduje swoje odzwierciedlenie także we współczesnych polskich debatach na temat rozumienia mesjanizmu.
Kuchnie świata obfitują w potrawy z owocami, warzywami i przyprawami, którym od dawien dawna przypisuje się moc afrodyzjaków, działających na wszystkie zmysły i wzmagających apetyt na miłość. Są wśród nich owoce morza, aromatyczne zupy, apetyczne przystawki czy lekkie, pachnące wanilią i czekoladą desery. Niniejsza książka zawiera najciekawsze miłosne przepisy kuchni francuskiej, włoskiej, hiszpańskiej, meksykańskiej, polskiej, żydowskiej i orientalnej. Prezentuje tradycyjne afrodyzjaki i zdradza kulinarne sekrety słynnych kochanków. A przy tym przekonuje, że najlepszym afrodyzjakiem jest miłość.
Romantyczna kolacja we dwoje powinna się zacząć od lekkiej, pobudzającej apetyt przekąski, po której nastąpi wykwintne danie, a zakończy ją deserem z czekolady lub truskawek, które powszechnie uznawane są za afrodyzjaki. I wcale nie chodzi o to, by się najeść podczas posiłku, lecz aby było niecodzienie, ładnie, a przy okazji smacznie i wykwintnie.
Współczesność stwarza niespotykane dotychczas możliwości rozwoju, urzeczywistniania twórczego potencjału jednostki, a jednocześnie niesie ze sobą szereg zagrożeń życia, od ekologicznych po cywilizacyjne. Niezbędny jest zatem pedagogiczny namysł nad wychowaniem do życia wartościowego, z całym bogactwem znaczeń, które wywołuje ta kategoria aksjologiczna. Analiza złożonej i trudnej sytuacji współczesnego człowieka została w niniejszej monografii zogniskowana na kwestiach, które kształtują przestrzeń wartości odkrywanych, akceptowanych i tworzonych przez człowieka poszukującego swojego miejsca w świecie. Przedmiotem rozważań czynimy etyczny wymiar człowieczeństwa, powiązany z odpowiedzialnością wobec Innego, wolnością i sprawiedliwością, jako wartościami kreującymi dialogiczne relacje ze światem, a także wychowanie moralne będące egzemplifikacją rozstrzygnięć w zakresie aksjologicznego i etycznego uniwersum conditio humana człowieka XXI wieku
Odkryj turystyczne miejsca na mapie Polski i połącz je z ponadczasową filozofiąJeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, czy filozofia ma rację bytu, ta książka jest dla Ciebie. Weź ją do swojego plecaka w podróż, ale nie spodziewaj się zwykłego przewodnika turystycznego po najlepszych hotelach Wielkopolski i Kujaw. Weź tę książkę ze sobą i zacznij wędrówkę przez Poznań, Gniezno, Toruń, Ciechocinek, Kalisz i inne miejscowości rozpoczynając od zabytków, a kierując się w głąb siebie. Znajdziesz tu historyczne zagadki i filozoficzne paradoksy. Tylko od Ciebie zależy, co będzie rzeczywiste, a co niekoniecznieJeśli wszechświatów jest nieskończenie wiele, tak iż jeden od drugiego różni się dla przykładu tylko tym, że w pierwszym podrapałem się przed chwilą w czoło prawą ręką, a w drugim lewą ręką, powstaje pytanie, czy ma sens mówić, że coś istnieje. Istnienie jest przejściem z możliwości do realności. Jeśli wszystko, co możliwe, jest też realne, pojęcie istnienia traci sens.GRZEGORZ SENDERECKIRocznik 1972, absolwent filozofii oraz prawana Uniwersytecie Jagiellońskim.Radca prawny, podróżnik.
Darowując książkę ,,Dziadku, opowiedz o sobie"", dajesz swojemu Dziadkowi więcej niż pięknie wydaną, ładnie oprawioną, nienapisaną jeszcze historię. Dajesz mu poczucie, że jest dla Ciebie ważny. Dzięki odpowiedziom na proste i wnikliwe, zawarte w dzienniku pytania dajesz dziadkowi możliwość spisania losów, wspomnień i przelania uczuć co sprawi, że dotąd puste strony dziennika staną się dla niego podarunkiem bardzo osobistym, a dla Ciebie i całej rodziny będą stanowić bezcenną pamiątkę. Pomocą dla dziadka w spisywaniu jego dziejów są zawarte w książce inspirujące, krótkie teksty dotyczące obyczajów, kuchni, kultury, mody itd. z czasów jego młodości. Daj swojemu dziadkowi tę książkę jako prezent. Pokaż mu, że chcesz wiedzieć wszystko o jego wspomnieniach, marzeniach i pragnieniach. Odpowiadając na nieoczekiwane i czasami zabawne pytania dotyczące takich tematów, jak dzieciństwo, szkoła, hobby, przyjaźń, pierwsza miłość, ojcostwo, kariera zawodowa, twój dziadek krok po kroku spisze historię swojego życia. Stworzy wyjątkową i osobistą książkę, dzięki której naprawdę go poznasz,,Dla przyszłych pokoleń cenne będzie nie to, co posiadamy, lecz świadectwo, kim byliśmy i opowieść, jak żyliśmy. Tym, co należy uwiecznić, są rodzinne historie"". Ellen Goodman
Papież jest zastępcą Jezusa Chrystusa na ziemi. Jest biskupem Rzymu, zwierzchnikiem Kościoła katolickiego oraz państwa Watykan. Pierwszym papieżem był św. Piotr Apostoł, który władzę kluczy otrzymał od samego Chrystusa. W historii Kościoła, aż do obecnego papieża Franciszka, było ich 266. W tym leksykonie zostały zaprezentowane ich portrety bez retuszu i tajemnic, pełne prawdziwych historii i anegdot.
Sanktuaria przypominają działanie Boga w historii. Pozwalają w głębszym wzruszeniu zobaczyć i dotknąć miejsc, które ongiś nawiedził sam Bóg; po których stąpali Jezus, Maryja, święci. Są pamiątką, która ma nie tylko wymiar historyczny, ale również teraźniejszy. W tych miejscach bowiem nadal działa Bóg, odnawia przymierze z człowiekiem, zaprasza do intymnej relacji ze sobą.
Ta książka jest zaproszeniem do tego, żeby wyruszyć w pasjonującą i ubogacającą podróż po Ziemi Świętej. To z jednej strony pielgrzymka śladami Jezusa, a z drugiej okazja do zatrzymania się, zajrzenia w głąb siebie, odkrycia własnych pragnień i poznania prawdy o sobie.
Beer-Szeba, Sadzawki Salomona, Sanktuarium Księgi, ruiny Mamre… to tylko niektóre z licznych miejsc, które dzięki książce o. Stanisława Biela SJ możemy odwiedzić. Ogród Boga jest rozległy i każdy znajdzie w nim coś dla siebie.
Stanisław Biel SJ – rekolekcjonista i kierownik duchowy, udziela Ćwiczeń duchowych w Częstochowie, wcześniej pełnił funkcję dyrektora Domu Rekolekcyjnego w Zakopanem. Autor książek i artykułów z dziedziny duchowości.
Stres jest odpowiedzialny za wypalenie zawodowe, choroby serca i układu krążenia, depresje, nerwice, choroby autoimmunologiczne, otyłość i wiele innych, poważnych dolegliwości. Jak wyjść mu naprzeciw i raz na zawsze wyeliminować ze swojego życia? Poznasz wyjątkowe strategie i ćwiczenia do walki ze stresem, stworzone przez coacha Petera Beera. Dowiesz się czym jest rezyliencja, w jaki sposób radzić sobie z własnymi uczuciami, konfliktami i porażkami. Nauczysz się efektywnie korzystać z wolnych dni, spać tak, aby czuć się wypoczętym i świadomie czerpać przyjemność z życia. Zwiększysz swoją odporność na stres i będziesz cieszyć się zrównoważonym i szczęśliwym życiem. Stres? Nigdy więcej!
Terapia Gestalt (Gestalt Therapy Verbatim) to zapis czterech wykładów oraz seminarium pracy ze snem i intensywnych warsztatów przeprowadzonych przez Fredericka S. Perlsa w latach 19661968 w Instytucie Esalen, kolebce tzw. Ruchu Potencjału Ludzkiego w Kalifornii. Publikacja odsłania dynamikę i charakter pracy twórcy psychoterapii Gestalt, daje szansę zaobserwowania jego żywych, inspirujących, a nierzadko i prowokacyjnych interakcji ze słuchaczami i uczestnikami warsztatów.Gestalt Therapy Verbatim to czysty Perls. W książce tej charyzmatyczny twórca terapii Gestalt prezentuje swoją pomysłowość, brawurę i tendencję do uciekania się zarówno do modnych sloganów, jak i swojej niezwykłej przenikliwości klinicznej. Mamy szansę być obecni przy tym, gdy improwizuje wykłady, możemy posłuchać jego wypowiedzi na temat ludzkiej natury i ówczesnej kultury, a ponad wszystko mamy szansę doświadczyć jego teatralnego stylu nakłaniania ludzi do opowiadania swoich snów lub odgrywania ich w postaci dialogów i scenek. Książkę lepiej opisać jako mówioną niż pisaną, jako że prawie w całości stworzona jest z transkrypcji nagrań ostatnich warsztatów i seminariów Perlsa. W dzisiejszych czasach mnóstwo znanych terapeutów przedstawia swoje artykuły w formie transkrybowanych książek lub nagrań i filmów, jednak Perls dokonał tego, gdy gatunek ten był stosunkowo nowy. Rzadko dostaje się tak pełny i intymny portret, jakiego dostarcza ta książka.Z przedmowy Michaela Vincenta Millera
Projektowanie czy planowanie konfrontuje nas z pytaniem o przyszłość, o konfiguracje, które będą podtrzymywać, przemieniać lub grzebać nasze obecne wyobrażenia o życiu społecznym. Dominujące formy myślenia i organizacji przyszłości powstałe podczas transformacji ustrojowej Polski po roku 1989 są skorupą, która ma reprezentować to, co trwałe i pewne. W istocie jest popękana i krucha, coraz słabiej pozwala zrozumieć sposób, w jaki współczesne społeczeństwo polskie konstruuje swój czas. Problem rozpływającego się horyzontu przyszłości, a przynajmniej łatwości, z jaką dziś przychodzi nam jego dekonstrukcja, staje się wyzwaniem intelektualnym, które prowadzi Autora w głąb analizy teorii czasu społecznego i dyskursów o modernizacji w Polsce.dr Mikołaj Lewicki socjolog, adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego; jego główne zainteresowania to socjologia gospodarcza oraz socjologia kultury. Bada mechanizmy wartościowania na rynkach i konstruowania rynków, rozwoju społeczno-gospodarczego opartego na tzw. poszerzonym polu kultury, kredyty hipoteczne i życie z hipoteką oraz procesy urbanizacyjne w Warszawie. Współautor monografii Kultura na peryferiach.
Zanim nastąpi posłanie, konieczne jest doświadczenie Bożej miłości. Nie da się głosić Dobrej Nowiny bez przyjęcia jej w głębi własnego serca. Poznanie kim jest Bóg i poznanie Jego akceptującej bezwarunkowo miłości, odkrycie Go w sobie i w drugim człowieku w relacjach, we wspólnocie, w służbie innym. Bo kto znajdzie Boga doświadczy miłości i miłosierdzia, ten zapragnie dzielić się z innymi.Człowiekowi potrzeba transcendencji, czyli przekroczenia siebie i znalezienia swojego zakotwiczenia poza sobą. Kościół Katolicki od samego początku żył w świecie, nie uciekał od świata, ale go przemieniał. Czasami przychodzi do mnie człowiek i żąda: niech mi ksiądz udowodni. Szuka prawdy, ale chce ją mieć na tacy. Mówię mu wtedy, że jeśli dziś będę miał lepszą kondycję, to ci udowodnię, a jutro będę miał gorszą kondycję, więc nie udowodnię. I komu ty wierzysz? Mnie czy Bogu? Wiara, prawda wiary, to jest coś pomiędzy tobą i Bogiem. To Duch Święty doprowadza do prawdy, ja jedynie mogę powiedzieć, dlaczego ja wierzę, dlaczego Kościół wierzy i jak w tej wierze trwać.W tej książce Bóg nie jest abstrakcją, ale częścią (albo nawet całością) życia autora, który podporządkowuje Mu wszystko inne. Dlatego słowo brzmi tak przekonująco. Jest to opowieść o relacji wiodącej ku wieczności. Jednak nie w samotności, ale pociągając za sobą innych (dlatego wspólnota, dlatego charyzmaty):Jesteśmy razem tylko dlatego, że zwołał nas Pan Jezus, że chcemy żyć w przyjaźni, uczyć się znosić swoje słabości i nawzajem sobie przebaczać. []Każda grupa, czy wspólnota istnieje nie tylko po to, by zaspokoić potrzeby psychologiczne, nie tylko po to, by uświęcać swoich członków przez praktykę przebaczenia i przyjmowania przebaczenia, by stawać się miejscem radości i przebaczenia, ale także po to, by dzielić się z innymi otrzymaną łaską, by nieść Dobrą Nowinę tym, którzy jej potrzebują. Winniśmy pytać się indywidualnie i we wspólnocie: Panie Jezu, powiedz mi, co mam robić?, Co mamy czynić, gdzie chcesz nas posłać? Mamy pytać komu, kiedy i w jaki sposób mamy być świadkami. Ewangelizacja oparta o posłuszeństwo pomaga w tym, by objawiała się chwałą Pana Jezusa a nie naszą.
Stanisława Ignacego Witkiewicza filozofa, prozaika, poetę, dramaturga, malarza i fotografa zapewne zna każdy. Prawdopodobnie każdy też doskonale wie o jego eksperymentach ze środkami psychoaktywnymi. Narkotyki uważa się za jeden z najbardziej interesujących opisów wpływu kilku z nich (m.in. morfiny, peyotlu, kokainy, eteru, alkoholu i nikotyny) na percepcję i funkcjonowanie organizmu. I oto przed Państwem zapiski artysty we wspaniałej interpretacji Michała Breitenwalda. Witkacy dzieli się w nich osobistymi przeżyciami, jakich doświadczał po zażyciu każdego ze specyfików. Co więcej, w swojej rozprawie pokusił się też o akcenty dydaktyczne i moralizatorskie. Dzieło ze wszech miar wyjątkowe!
Zawarte w książce refleksje dotyczą fenomenu Krakowa w ciągu ostatnich dwóch stuleci. Trwałość i siła stygmatu stołeczności Krakowa to intrygujący dla urbanologa przykład znaczenia dziedzictwa materialnego i niematerialnego jako czynnika rozwoju miasta. Tego niezwykłego zjawiska nie można oderwać od kontekstu politycznego. Relacja pomiędzy miastem a polityką to w przypadku Krakowa nie tylko funkcja polskiego losu! Kraków to także Europa Środka, w której przez dwieście ostatnich lat wiele razy zmieniały się granice i systemy polityczne.
Doświadczenie Krakowa przypomina, że miasto to proces długiego trwania, ale uświadamia też znaczenie dziedzictwa kulturowego, pamięci i tożsamości dla rozwoju. Pokazuje czytelnie, jak systemy polityczne i ideologie determinowały kształt procesów urbanizacyjnych.
W jakim więc stopniu polityka i systemy polityczne wpływają na kształt i znaczenia miasta – jako procesu, jako funkcji, jako idei, jako formy, jako zwierciadła cywilizacji? Co wynika z lekcji XX wieku, ale i z lekcji ostatniego ćwierćwiecza, gdy miasto przeżywa tak gwałtowną zmianę? Czy historia i pamięć są czynnikiem rozwoju, czy raczej balastem w procesie modernizacyjnej zmiany? Na te i inne nurtujące mnie pytania próbuję odpowiedzieć w artykułach poświęconych Mojemu Miastu.
ze Wstępu Jacka Purchli
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?