Dzięki temu poradnikowi nauczysz się prostych i skutecznych technik szybkiego czytania. Dowiesz się, jak poszerzać pole widzenia, wyeliminować błędne nawyki, czytać fotograficznie. Znajdziesz dla siebie najlepszą metodę szybkiego czytania. Książka zawiera również wiele praktycznych ćwiczeń.
Prezentowany Przewodnik jest zbiorem rozważań, którym wprawdzie daleko do systematycznego wyłożenia całego zagadnienia, ale w niektórych wydaje się ważnych aspektach miłosierdzia może stanowić pomoc w zrozumieniu i wprowadzeniu we własne życie tego, co aktualnie przeżywane jest i głęboko rozważane przez Kościół na całym świecie, a tym bardziej w naszej Ojczyźnie.
Dzieło to prezentuje w prosty i interesujący sposób całość orędzia chrześcijańskiego, ukazując zagadnienia wiary chrześcijańskiej przeznaczone współczesnego człowieka. Kompendium z odwagą podejmuje wielkie problemy współczesności, odwołując się do rozwoju nauk, roli sumienia oraz praw człowieka. Dzieło jawi się jako aktualny, pewny i solidny sposób ukazania wiary chrześcijańskiej dzisiaj przyjmując jakby formę dialogu między mistrzem a uczniem. Zawiera wiele pięknych reprodukcji dzieł sztuki, pochodzących z różnych epok i stylów sztuki chrześcijańskiej, opatrzonych komentarzami, które stanowią swoiste introdukcje do poszczególnych części dzieła.
Trzykrotnie piastujący stanowisko dyrektora zarządzającego, erudyta wykształcony w Oksfordzie i fachowy doradca, Timothy R. Clark ukazuje, w jaki sposób wielkość rodzi się z potężnego połączenia charakteru i kompetencji – przy czym „jądrem” jest charakter, a kompetencje „skorupą”. Charakter jest fundamentem, na którym muszą zostać nabudowane kompetencje, przy czym oba czynniki są równie istotne. „Pomyślmy o szeroko znanych przywódcach i spróbujmy przywołać przypadki ich spektakularnego popadania w niełaskę z powodu braku kompetencji” – czytamy w tej książce. – „Kiedy lider idzie na dno, proces ten ma swój początek w jego wnętrzu. To zapaść charakteru, swoiste «stopienie rdzenia» (by uciec się do metafory reaktora jądrowego).” Osoby o właściwych predyspozycjach charakterologicznych, którym brak jest stosownych kompetencji, pozostają nieskuteczne. Lecz z kolei kompetentni liderzy, którym brak charakteru, są niebezpieczni. „Przywództwo jest dyscypliną stosowaną; nie jest to jakaś rozdmuchana idea, nad którą trzeba by przysiąść i dumać. Właściwie jest to najważniejsza stosowana dyscyplina na świecie […]” – powiada autor. Sukces każdego podmiotu gospodarczego sprowadza się u swych źródeł właśnie do przywództwa. To ostatnie realizuje się w ostatecznym rachunku za sprawą kompetencji i charakteru, nie zaś zewnętrznych atrybutów takich jak pełnione stanowisko, funkcja czy zakres władzy.
Autor rzuca snop światła na cztery najistotniejsze składniki charakteru i kompetencji, oferując nam sekwencję elokwentnych, inspirujących i pobudzających do działania refleksji na temat nieodzownych budulców każdego z tych czynników. Przywództwo albo liderowanie postrzega on zasadniczo jako oddziaływanie na innych: przywódcy – liderzy – wywierają wpływ na innych „w sposób, który zainspiruje ich do pięcia się w górę, poszerzania swego potencjału, stawania się”. Lider musi odznaczać się charakterem nieodzownym dla pozytywnego oddziaływania, jak i kompetencjami, aby wywierany przezeń wpływ był skuteczny. Ta książka przeznaczona jest dla każdego, kto pragnąłby zwiększyć swój potencjał w obszarze przewodzenia – liderowania. Wgląd autora w zagadnienie jest głęboki, a jego zaangażowanie wręcz zaraźliwe. Uzmysławia nam on, że: „Przewodzenie innym jest najbardziej angażującym, inspirującym i najgłębiej satysfakcjonującym rodzajem działalności, jaki zna ludzkość. Dzięki niemu zyskujemy możliwość dokonywania postępów, skutecznego mierzenia się z przeciwnościami, zmieniania życia innych ludzi […] Piękną stroną przywództwa jest fakt, że do roli przywódcy może aspirować każdy”.
TIMOTHY R. CLARK jest założycielem i dyrektorem firmy doradczo-szkoleniowej LeaderFactor zajmującej się rozwijaniem zdolności przywódczych, zarządzaniem zmianami i działaniami z zakresu zwinności strategicznej. Uzyskał doktorat z nauk społecznych i politycznych na Uniwersytecie Oksfordzkim. Jest byłym zawodnikiem pierwszej drużyny akademickiej futbolu amerykańskiego przy Brigham Young University, startującej w rozgrywkach ogólnokrajowych. Jest autorem czterech książek i ponad stu artykułów. Wśród klientów jego firmy są takie podmioty jak Accenture, Dow, FBI, Genentech, Honeywell, Lockheed Martin, Microsoft i Uniwersytet Stanforda.
Fajdros (o miłości, o pięknie; etyczny) należy do najważniejszych dialogów Platona (427-347 p.n.e.) greckiego filozofa, ucznia Sokratesa, założyciela Akademii, twórcy racjonalizmu i idealizmu. Uznaje się, że Platon napisał 35 dialogów, które dzieli się na 3 okresy: wczesny, średni i późny. Fajdros to dialog z okresu średniego, zwanego też konstrukcyjnym. W pewnym sensie można go uznać za dopełnienie Uczty, naprawdę jest jednak czymś więcej, tyczy bowiem nie tylko Erosa ale też piękna, o można i za W. Tatarkiewiczem uznać, iż jest to alegoryczny opis stosunku duszy do idei. Dialog publikujemy w klasycznym przekładzie wraz z posłowiem i objaśnieniami i ilustracjami Władysława Wiwickiego oraz Dodatkami, uzupełnieniami, wyjaśnieniami Igora Atanaziewicza.W rozmowie Sokrates z Fajdrosem, w której początkowo odwołują się często do Lizjasza, a toczonej wyjątkowo nie w Atenach, a na spacerze poza nimi nad rzeką Illssos takie i znajdziemy fragmenty:Sokrates: Ale wiesz, przyjacielu, czy my znowu nie zanadto brutalnieatakujemy sztukę wymowy? Trochę to nie szkodzi.Bo ona gotowa powiedzieć:Cóż wy za głupstwa wygadujecie? Przecież ja nikogo,kto nie zna prawdy, nie zmuszam, żeby się uczył mówić,ale gdyby się mnie kto pytał o radę, to niech jużtamto ma przedtem, a potem dopiero niech mnie bierze.A to tylko mówię wielkim głosem, że bez mojej po-mocy człowiek, który by i znał byty, bezwarunkowo niepotrafi przekonywać ludzi i nakłaniać żadną inną sztuką.
Immanuel Kant (1724-1804) - jeden z najważniejszych filozofów niemieckich i bodaj naważniejszy, najbardziej wpływoy intelektualnie czasu Oświecenia, twórca tzw. krytycyzmu w filozofii. Jego najważniejsze dzieła to właśnie dzieła krytyczne Krytyka czystego rozumu, Krytyka praktycznego rozumu, Krytyka władzy sądzenia.Niewielka rozprawa Uzasadnienie metafizyki moralności także należy do nurtu krytycznego w filozofii Kanta i określane jest jako łatwiejszy wykład tez zawartych w dziele Krytyka praktycznego rozumu. Jak pisze Kant we wprowadzeniu: W niniejszej pracy posiłkowałem się tą metodą, którazdaniem moim jest najodpowiedniejsza, jeżeli chcemy postępować drogą analityczną od pospolitego poznania do określenia najwyższej jego zasady, i znowu na odwrót drogą syntetyczną od zbadania tej zasady i jej źródeł do pospolitego poznania, w którym znajdujemy jej zastosowanie. Podział ten wypadł więc w następujący sposób:1. Rozdział pierwszy: Przejście w zakresie moralności od pospolitego poznania rozumowego do poznania filozoficznego.2. Rozdział drugi: Przejście od popularnej filozofii moralnej do metafizyki moralności.3. Rozdział trzeci: Ostatni krok od metafizyki moralności do krytyki czystego praktycznego rozumu.
Często sądzi się, że dyskusja o modelu kapłana to wymysł naszych czasów. Absolutnie nie, Proszę Państwa. Czytając teksty Ojców Kościoła zawarte w tym tomie zdaje nam się, że bierzemy udział we współczesnej dyskusji nt. księży i ich posługi, tyle że czasami wypowiedzianej nieco staroświeckim językiem. Mówią oni o świętości, ale i grzechach kapłanów, o aktywnej pracy duszpasterskiej i kontemplacji, o konieczności czytania Pisma św. i rozmyślań codziennych, o dobrym przygotowywaniu się do kazań. Krytykują księży i biskupów "ekonomów", którzy nie mają czasu dla swoich wiernych i wołają o kapłanów - ludzi modlitwy, o ojców a nie urzędników, o kapłanów z powołania a nie rzemieślników.... A to wszystko mówią ludzie głębko zaangażowani w życie Kościoła. To mówią syryjczycy, grecy, łacinnicy żyjący często ponad półtora tysiąca lat temu. Jeśli św. Augustyn "zmywa głowę" pasterzom, którzy karmią samych siebie a nie owce, to Jan Chryzostom ze zdumieniem pisze o wielkości kapłaństwa, jakby przewidując słowa ks. Jana Twardowskiego: "własnego kapłaństwa się boję, własnego kapłaństwa się lękam. I przed kapłaństwem w proch padam i przed kapłaństwem uklękam". Autor wyboru pisze we wstępie: "Sam wiem, jak wiele zawdzięczam lekturze tych tekstów i jak wiele skorzystałem z przygotowywania tego tomu". Z pewnością to samo powiedzą Czytelnicy po przeczytaniu książki.
Dlaczego napisałem tę książkę? Tyle nieszczęść wokół, wojna, a na rynek wydawniczy trafia kolejna książka o umieraniu. Czy mało tych wydanych już tytułów dotychczas? Życie po życiu, Życie po śmierci itp? Jest jednak zasadnicza różnica między moją książką, a tamtymi. Ja to wszystko widziałem na własne oczy lub dowiedziałem się o tym z opowieści innych lekarzy. Częstokroć byłem świadkiem tych wydarzeń... Dlaczego chcę się tym podzielić? Bo jestem przekonany, że można przywrócić wiarę w cuda tym, którzy tę wiarę utracili. Umocnić tych, którzy niejednokrotnie doświadczyli cudów w swoim życiu, ale czas wepchnął te cuda gdzieś w szary, zakurzony kąt codzienności. Widziałem prawdziwe cuda. Byłem świadkiem cudów. Nie da się ich naukowo wytłumaczyć. Nie da się wytłumaczyć fenomenu cudu, tak jak nie da się zrozumieć do końca zamysłu Boga. Wystarczy uwierzyć. Trzeba uwierzyć... Od Autora
Już niemal sto lat temu Max Scheler pisał: Jeśli istnieje jakieś zadanie filozoficzne, którego rozwiązania nasza epoka domaga się wyjątkowo pilnie, to jest nim [opracowanie] filozoficznej antropologii. W Polsce podjęli się tego zadania w drugiej połowie XX wieku przede wszystkim dwaj myśliciele: Karol Wojtyła, autor Osoby i czynu, oraz Józef Tischner, autor Filozofii dramatu i Sporu o istnienie człowieka. Wykształcony w środowisku krakowskim Jan Galarowicz, kontynuuje ich poszukiwania antropologiczne, publikując od kilku lat wielotomowe dzieło pt. Antropodramatyka.Obecny, piąty tom, poświęca interpersonalnej, dialogicznej strukturze i dynamice człowieka, przeciwstawiając się indywidualizmowi i kolektywizmowi. Ten wymiar osoby ludzkiej i egzystencji odsłania przede wszystkim poprzez analizę zasad i postaw, które są fundamentami relacji międzyludzkich, poprzedzającego je spotkania oraz ich zagrożeń i rozstania.Zakorzeniając mocno swoje rozważania w doświadczeniu, Galarowicz konfrontuje je z przemyśleniami innych autorów, zwłaszcza mu bliskich. Dzięki temu, że swoje analizy wyraża w języku eseistyczno - popularyzatorskim, są jasne i przystępne. Książka jest przeznaczona nie tylko dla filozofów, socjologów, psychologów, pedagogów i duszpasterzy, ale także dla wszystkich, dla których ważna jest jakość relacji międzyludzkich.
Książka zrodziła się z wieloletnich naukowych studiów i medytacji nad początkowymi jedenastoma rozdziałami Biblii, które są uwerturą do całego Pisma Świętego. Zawarte w nich motywy będą powracać na dalszych stronnicach Biblii. Obecne w nich postaci i wydarzenia stały się duchową inspiracją nie tylko dla wyznawców trzech wielkich religii monoteistycznych, lecz także dla literatów, malarzy, muzyków i innych artystów wszystkich czasów. Nie da się bez zrozumienia tej części Biblii i osobistego dotknięcia zawartych w niej duchowych treści zrozumieć współczesnej kultury. Komentarz analizuje kolejne epizody z Rdz 1 - 11 w perspektywie takiego klucza, w jakim zostały napisane: Jako ubraną w piękną artystyczną szatę teologiczną odpowiedź na najważniejsze ludzkie pytania odnoście do sensu życia, istnienia i natury Boga, stworzenia świata i człowieka, pochodzenia zła i wiele innych.
Jesteś wśród najbliższych i bez wyraźnego powodu masz zły humor. Czujesz smutek, choć tak naprawdę nie wydarzyło się nic, co mogłoby go spowodować. Pewnego dnia łapiesz za klamkę, by wyjść z domu, ale w ostatnim momencie zmieniasz zdanie i z powrotem siadasz na kanapie. I po raz tysięczny zadajesz sobie pytanie "dlaczego?".Dlaczego nie potrafię przestać się przejmować rzeczami, na które nie mam wpływu?Dlaczego nie rozumiem siebie i swoich emocji?Dlaczego cały czas siebie krytykuję?Stefanie Stahl - psychoterapeutka, autorka bestsellerowych książek - wyjaśnia, jak działa nasza psychika: jak postrzegamy samych siebie i innych, jak "pracuje" nasza świadomość, co nas skłania do działania, a co przed nim powstrzymuje oraz jak na nasze postępowanie wobec innych wpływa lęk przed odrzuceniem. Pokazuje także, jak odnaleźć motywację do życia i zrozumieć swoje emocje oraz nauczyć się z nimi żyć.
KOLEJNE CUDOWNE I INSPIRUJĄCE OPOWIEŚCI O ŚWIĘTYM OJCU PIO! Kiedy katolicka dziennikarka, Diane Allen, zbierała do swojej książki Módl się, ufaj i nie martw się opowieści o Ojcu Pio, była przekonana, że dotarła do wszystkich świadków jego życia. Bardzo szybko jednak się okazało, że Święty z Pietrelciny jeszcze nie odkrył przed nią swoich tajemnic. Kolejne cuda, uzdrowienia i poruszające historie spotkań, opisane przez nią nowe opowieści o Ojcu Pio pokazują, jak wielkim darem jest dla nas ten pokorny Sługa Boga. Zawsze, gdy czytam świadectwa o Ojcu Pio, zastanawiam się, o ile straszniejszy byłby XX wiek, gdyby nie jego pokorna ofiara. Lekarze, którzy się nim opiekowali, oceniali, że każdego dnia z jego pięciu stygmatów wypływała filiżanka krwi… A przecież tak cierpiąc, jednocześnie był dowcipny, radosny, zwyczajny, o czym świadczą opowieści tysięcy osób, które go spotkały. Ich historie są dowodem na żywe i konkretne działanie Boga, który wszelkimi sposobami pragnie przybliżyć nas do Siebie. Jolanta Winiarska, „Dobry Tydzień” W XX wieku, epoce coraz powszechniejszego ateizmu oraz kultu „postępu” i cielesności, Pan Bóg w specyficzny sposób zadrwił z ludzkiej pychy, zsyłając Ojca Pio – świętego w stylu średniowiecznym, o którym zapewne słyszeliśmy albo czytaliśmy nie raz. Książka Diane Allen daje nam jednak coś więcej. Jest tu krew, pot i łzy, ale też uśmiech; słodycz obok goryczy i bólu; a nade wszystko mocna Wiara, słodka Nadzieja i piękna, wszechogarniająca Miłość! Po tej lekturze trudno przejść obojętnie nie tylko obok tej świętej postaci, ale też „wymigiwać się” od wiary w Boga. Autorka wykonała potężną pracę. Ku większej chwale Boga i w trosce o zbawienie dusz! Bogusław Bajor, redaktor naczelny „Przymierza z Maryją Bóg wynosi różnych świętych w różnych czasach, zależnie od potrzeb Kościoła lub błędów danej epoki. Bardzo często są oni obecni w najczarniejszych chwilach historii człowieka, aby dawać świadectwo pełnej miłości obecności Boga na świecie. (…) Święty Ojciec Pio z Pietrelciny otrzymał specjalne powołanie – został wezwany, by w sakramencie pokuty docierać do grzesznych i zagubionych. Każdego dnia przez wiele godzin niósł przebaczenie i uzdrowienie tym, którzy pragnęli się pojednać z Bogiem. Ludzie przybywali do niego ze wszystkich zakątków świata, prosząc go o duchową radę. Jako spowiednik Ojciec Pio był wyjątkowy pod wieloma względami; wyróżniał się zwłaszcza zdolnością czytania w sercach i darem głębokiego wglądu w ludzkie dusze. Ojciec Edward Steriti OCSO opactwo św. Józefa, Spencer, Massachusetts Ojciec Pio był kapłanem zaledwie od kilku lat, kiedy pewnego dnia wezwał go jeden z rolników z miasteczka. Robactwo zaatakowało jego zboża i drzewa owocowe i wydawało się, że plony zostaną całkowicie zniszczone. Gospodarz zapytał Ojca Pio, czy zechciałby pójść z nim na pola i je pobłogosławić. Ojciec Pio się zgodził. Uczynił znak krzyża nad ziemiami należącymi do rolnika i gorliwie się modlił. Wkrótce po tym błogosławieństwie rolnik zobaczył ze zdumieniem, że wszystkie szkodniki pospadały na ziemię. Wieść o tym szybko rozeszła się wśród ludzi. Inni rolnicy również poprosili Ojca Pio o pobłogosławienie ich pól. Tego roku żniwa w Pietrelcinie okazały się znakomite. FRAGMENT
Dziedzictwo jest obecnie jednym z najbardziej eksploatowanych terminów w dyskursie o relacjach przeszłości z teraźniejszością. O dziedzictwie można mówić w kategoriach: wartości, ciężaru albo towaru, a każde z tych wyobrażeń wywołuje odmienne postawy wobec zastanej rzeczywistości - próbę jej zachowania, ucieczkę ku nowoczesności czy konsumpcjonizm skupiony na tu i teraz. Książka stanowi próbę uchwycenia tych wielu, różnorodnych płaszczyzn. Celem pracy jest analiza procesu eksploatacji dziedzictwa kulturowego regionu, rozumianego jako rodzaj kapitału, który jest wykorzystywany w obszarach polityki kulturalnej, ekonomii czy strategii budowania tożsamości. Jako materiał do interpretacji wybrano działania szczególnie związane ze strojem ludowym, dizajnem oraz turystyką kulturową. Praktyki te przybierają różne formy, a ich adresatami są zarówno "tutejsi", jak i "przyjezdni". Można postrzegać je jako współczesny przejaw kultury regionalnej, czy aktywność służącą kształtowaniu tożsamości mieszkańców, które pozwalają stworzyć spójny obraz regionu, wyróżniający go wśród innych. W szerszej perspektywie to analiza mechanizmów kultury współczesnej. W opinii autorki książka kierowana jest dla wszystkich, którzy chcą się dowiedzieć, jak wiele w kulturze współczesnej jest przeszłości, i jak intensywnie, w brew pozorom, kieruje ona naszym zachowaniem.
Większa skuteczność działań zorientowanych na znalezienie pracy prowadzi do ponownego zatrudnienia. Jednak miarą sukcesu w tym zakresie nie powinno być jedynie podpisanie umowy o pracę ale przede wszystkim dłuższe utrzymanie przyjętej posady. Dlatego też proces adaptacji nowych pracowników do miejsca zatrudnienia staje się niezwykle ważny. Adaptacja do nowego miejsca pracy może być szczególnie trudna dla osób podejmujących pracę po okresie bezrobocia. Brak pracy bowiem najczęściej powoduje negatywne zmiany w psychofizycznym i społecznym funkcjonowaniu człowieka. W podjętych badaniach uwaga koncentruje się w szczególności na zrozumieniu procesu radzenia sobie w trakcie procesu reintegracji zawodowej przez osoby powtórnie zatrudnione (posiadające status osoby bezrobotnej przed podjęciem obecnej pracy). Pojawia się tu pytanie, jaki rodzaj aktywności zaradczej będzie najbardziej skuteczny w procesie szukania ponownego zatrudnienia (reemployment) oraz adaptacji do nowego miejsca pracy. W niniejszej monografii analizie empirycznej poddana została zaproponowana odpowiedź: proaktywne radzenie sobie. Ujęcie proaktywności w ramy kontekstualne oznacza, że osoby, które nie przejawiają orientacji proaktywnej w radzeniu sobie z trudnościami mogą wypracować zdolność do proaktywnego radzenia sobie poprzez odpowiedni trening. W przeprowadzonym badaniu użyta została autorska interwencja dotycząca wzmacniania proaktywnego radzenia sobie.
Śląski Moniuszko. Recepcja postaci i twórczości kompozytora na Górnym Śląsku. Studium socjologiczne. T. 1: Tożsamość narodowa i muzyka. Budowanie tożsamości narodowej poprzez muzykę Stanisława Moniuszki za życia kompozytora i w ramach działalności Związku Śląskich Kół Śpiewaczych w pierwszej połowie XX wieku Budowanie tożsamości narodowej poprzez muzykę to długotrwały proces, którego znaczna część rozgrywa się w intersubiektywnej przestrzeni życia społecznego. Wskaźnikiem zachodzenia tego procesu są sytuacje, w których wykonywaniu i recepcji wybranych utworów muzycznych bądź recepcji postaci tych kompozytorów, którzy świadomie pełnią rolę zaangażowanych w życie swej wspólnoty narodowej działaczy lub, którym kreatorzy recepcji przypisują pełnienie takiej funkcji, towarzyszy proces mitologizacji danych wytworów artystycznych na symbole narodowe a postaci danych kompozytorów na narodowych twórców w muzyce. Proces ten ukazałam na przykładzie recepcji postaci i twórczości Stanisława Moniuszki. Przeanalizowałam Listy Stanisława Moniuszki[1] z perspektywy socjologii humanistycznej. Skoncentrowałam się na świadczącej o recepcji dzieł moniuszkowskich analizie doniesień prasowych i analizie zachowanych pisemnych wypowiedzi kompozytora, z których można wyczytać informacje o kontekście tworzenia, wykonywania i obecności twórczości Stanisława Moniuszki w intersubiektywnej przestrzeni kulturowej właściwej dla danej kategorii odbiorców. Ponadto przeanalizowałam sposoby obecności narracji moniuszkowskiej w górnośląskiej kulturze kreowane przez Związek Śląskich Kół Śpiewaczych w I połowie XX wieku za jednostkę analizy przyjmując czasopismo "Śpiewak Śląski"/"Śpiewak" z lata 1920 - 1948. Narracja moniuszkowska, której różne warianty są/były obecne w górnośląskiej intersubiektywnej przestrzeni kulturowej, jest dla mnie elementem pamięci społecznej/pamięci kulturowej. Jako taka jest ona uwikłana w zależne od kontekstu społeczno-kulturowego i historycznego relacje etniczne/narodowe zachodzące wśród mieszkańców śląskiej ziemi, zwłaszcza pomiędzy polskością a (górno)śląskością. [1] W. Rudziński, M. Stokowska (opr) Listy S. Moniuszki, Państwowe Wydawnictwo Muzyczne, Kraków 1969.
Życie w strefie komfortu może być świetną bazą do osiągnięcia spokoju, harmonii i kreatywnej energii, a sukces wcale nie musi wiązać się z presją i ciągłym stresem! Współcześnie dominuje pogląd, że wyłącznie wychodząc ze strefy komfortu możesz się rozwijać, pokonywać własne słabości i osiągnąć sukces. Jednak dla wielu perspektywa wyjścia z tej strefy komfortu działa przerażająco. Autorka pokazuje jednak, że strefa komfortu to NIE jest strefa rozleniwienia się i niepodejmowania żadnych wyzwań. To po prostu obszar bezpieczeństwa a jeśli czujemy się niezagrożeni i wyluzowani, to takie samopoczucie służy nam zdecydowanie bardziej niż nieustanna nerwówka, stres i konieczność przekraczania własnych granic.
Kim jest współczesny psychopata i jak go zdemaskować?Czy wiesz, że wchodząc do więzienia, nie spotkasz więcej psychopatów niż w osiedlowym sklepie, szpitalu czy w tramwaju?A jeżeli jest nim Twój partner, możesz się nie zorientować przez wiele lat, dopóki sam nie zdecyduje, że chce "zdjąć maskę".A co, jeśli jest nim Twój rodzic? Czy warto przekonać go do terapii?Nie tylko mordercy, ale też menedżerowie czy chirurdzy. Psychopatą może być miły lekarz, którego spotykasz w szpitalu, lub urocza koleżanka z pracy. Nie zawsze są to krwawi mordercy z wypisanym na twarzy złem. Potrafią świetnie się maskować. Są wręcz zawody, w których psychopaci odnajdą się doskonale, dzięki czemu mogą być dla społeczeństwa bardzo użyteczni. Sami też najczęściej decydują, kiedy chcą się ujawnić. Ale czy na pewno jesteśmy wobec nich bezradni?Żaneta Gotowalska-Wróblewska - socjolożka i dziennikarka - oraz prof. Daniel Boduszek - polsko-brytyjski psycholog kryminalny, profesor nauk społecznych - tworzą profil współczesnego psychopaty w Polsce, ukazując czytelnikowi meandry ludzkiego umysłu.
Tajemnica miłości na całe życie Mąż i żona rzadko posługują się tym samym językiem miłości. Zazwyczaj używamy swojego własnego języka i frustrujemy się, gdy nasz współmałżonek nie rozumie tego, co chcemy mu zakomunikować. Pragniemy, by okazywał nam miłość w ten sam sposób co my, jednocześnie wysyłając sygnały, których on / ona nie rozumie. Poznanie języka miłości twojego współmałżonka to potwierdzona tysiącami świadectw czytelników recepta na szczęśliwe i udane małżeństwo. Jeśli więc: • twoja żona woli, żebyś pomógł jej w sprzątaniu kuchni, niż zabrał ją na romantyczną kolację; • twój mąż chciałby spędzić cały weekend w domu, a ty chciałabyś wyjść w tym czasie ze znajomymi; • twoja żona wszelkie komplementy przyjmuje w milczeniu, ale tryska radością, gdy kupisz jej biżuterię; • twoja żona nie chce pomocy przy obiedzie – woli, żebyś ją przytulił… a ty nie potrafisz tego zrozumieć – najwyższy czas, byś zapoznał się z książką Gary’ego Chapmana. Przemów w języku miłości twojego partnera i odkryj tajemnice małżeństw z 50-letnim stażem, które wciąż spacerują, trzymając się za ręce. Oto książka, która od ponad 20 lat wspiera kolejne pokolenia małżeństw, tłumaczona na 36 języków, sprzedana w ponad 11 milionach egzemplarzy na całym świecie!
Do dziś nie udało się rozstrzygnąć na ile programy edukacji są wyrazem autonomii szkoły wyższej, a na ile narzucane przez resort. Praktycznym rozwiązaniem jest tu racjonalny kompromis, uwzględniający zarówno strategie rozwoju gospodarki oraz wizję zmieniającego się tak dynamicznie rynku pracy. A więc w obecnej sytuacji, kiedy nie ma szans w trakcie procesu nauczania na przedstawienie wszystkich danych i faktów, koncentrujemy się na zdolności do ich interpretacji, osławionych już kompetencji miękkich i umiejętności. Profil absolwenta powinien być ciągle zmieniającą się odpowiedzią na potrzeby rynku pracy. Jacek GulińskiWspółcześnie jednym z głównych zadań nauki jest (czy powinno być) udzielenie odpowiedzi na pytanie typu: jaką chcemy mieć (czy chcielibyśmy mieć) rzeczywistość? Inaczej mówiąc: co należy zrobić, jak ukierunkować ludzkie działanie tak, aby można było dokonać maksymalnych zmian w świecie, zaspakajających w sposób świadomy najważniejsze potrzeby człowieka. Niezbędne przy tym jest powiązanie nauki z różnymi formami działalności praktycznej człowieka. Edward Jeliński
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?