W opowiadanych przez pary historiach o seksie często pojawia się motyw więdnącego pożądania oraz długa lista przeróżnych wymówek, które mają tłumaczyć nieuniknioną śmierć erosa. Ostatnio chyba wszyscy - od prezenterów porannych wiadomości po publicystów „New York Timesa" - wypowiadają się na ten temat. Alarmują, że ludzie nie dość często uprawiają seks, nawet jeśli twierdzą, że bardzo kochają partnera. Są dziś zbyt zajęci, zbyt zestresowani, zbyt zaangażowani w wychowywanie dzieci i... zbyt zmęczeni, by to robić. A jakby tego było mało, zmysłowość zabijają też tabletki antydepresyjne i uspokajające, nagminnie przyjmowane w związku z codziennymi stresami. To doprawdy dość ironiczny obrót spraw, zwłaszcza dla pokolenia, które trzydzieści lat temu weszło w nową erę wyzwolenia seksualnego. Dziś ci ludzie oraz generacje, które przyszły po nich, mogą mieć tyle seksu, ile zapragną, ale - jak się zdaje - stracili na niego apetyt.
Nie mam zamiaru polemizować z doniesieniami mediów - nasze życie z pewnością jest dużo bardziej stresujące, niż powinno być - jednak koncentracja niemal wyłącznie na częstotliwości i liczbie stosunków seksualnych to odwoływanie się do najbardziej powierzchownych przejawów erotycznego zastoju. Myślę, że problem tkwi gdzie indziej. Psychologowie, terapeuci seksualni i inni obserwatorzy społeczeństwa od dawna usiłują rozwiązać ów węzeł gordyjski - jak podtrzymać namiętność w warunkach „domowej niewoli": zwykłości, rutyny, swoistej stagnacji. Dookoła słyszy się mnóstwo porad, jak dodać pieprzu do łóżkowego życia. Uczy się nas, że podupadanie pożądania wynika ze złego planowania, więc by to naprawić, wystarczy lepsza lista priorytetów oraz zdolności organizacyjne. Mówi się też, że to kwestia komunikacji między partnerami: wystarczy przecież w prostych, żołnierskich słowach wyrazić, czego pragniemy w łóżku.
Niezbyt mnie obchodzą statystyki seksualne: czy nadal uprawiacie miłość, jak często, jak długo trwa stosunek, kto pierwszy szczytuje, ile macie orgazmów. Zamiast tego chciałabym zadać parę pytań, na które sama nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Napisałam książkę o erotyzmie i poetyce seksu, o naturze miłosnej żądzy i dylematach, które się z nią wiążą. Co czujecie, gdy kogoś kochacie? Co czujecie, gdy kogoś pragniecie? Czym różnią się te dwa uczucia? Czy zażyłość i bliskość gwarantują namiętny seks? Dlaczego tak często rodzicielstwo prowadzi do erotycznej katastrofy? Dlaczego zakazany owoc smakuje najlepiej? Czy można pragnąć tego, co już mamy?
Z jednej strony wszyscy szukamy bezpieczeństwa - ta potrzeba każe budować związki i dochowywać w nich wierności. Z drugiej strony mamy jednak równie silną potrzebę wrażeń i przygody. Dziś romans obiecuje możliwość pogodzenia sprzecznych dążeń, ale ja nie do końca w to wierzę. W dzisiejszych czasach zwracamy się do jednej osoby po to, co dawniej zapewniała jednostce cała wioska: poczucie przynależności, znaczenia i ciągłości. Jednocześnie oczekujemy, że nasza druga połowa zapewni nam romantyzm oraz emocjonalną i seksualną satysfakcję. Czy można się dziwić, że wiele związków nie wytrzymuje takiego ciężaru? Trudno odczuwać pożądanie i niecierpliwie czekać na spełnienie z osobą, u której szuka się równocześnie pociechy, spokoju i stabilizacji - nie jest to jednak niemożliwe. Zachęcam do zastanowienia się, w jaki sposób wprowadzić element ryzyka w bezpieczeństwo, element tajemnicy w to, co tak dobrze znane, i element nowości w to, co rutynowe.
Na kolejnych stronach będziemy się zastanawiać, jak współczesne teorie miłości zderzają się z siłami pożądania. Miłość rozkwita w atmosferze bliskości, wzajemności i równości. Pragniemy jak najlepiej poznać ukochaną osobę, być jak najbliżej i jak najbardziej zmniejszyć dystans między nami. Troszczymy się o tych, których kochamy, martwimy się o nich i czujemy się za nich odpowiedzialni. Dla niektórych miłość i pożądanie są nierozłączne, ale dla wielu innych emocjonalna bliskość oznacza hamowanie erotycznej ekspresji. Zbyt często sprzyjająca miłości troska oraz bezpieczeństwo blokują pewien rodzaj braku skrępowania, który niezbędny jest do odczuwania erotycznej przyjemności.
Wierzę - a moja wiara podparta jest dwudziestoletnią praktyką terapeutyczną - że budując bezpieczny związek, wiele par zaczyna mylić miłość z całkowitym połączeniem i zlaniem się w jedno. Taka pomyłka to bardzo zły znak dla ich pożycia seksualnego, bo żeby podtrzymać zainteresowanie partnerem, między dwojgiem musi pozostać choćby niewielki dystans, który można by pokonywać. Erotyzm wymaga odrębności! Innymi słowy, erotyzm rozwija się w szczelinie między mną a innym. By być z ukochaną osobą, musimy umieć akceptować istnienie tej luki oraz całą niepewność, jaka się z nią wiąże.
Pamiętając o tym paradoksie, weźcie pod uwagę jeszcze jeden: żądzy często towarzyszą uczucia, które przeszkadzają miłości. Od razu przychodzą tu na myśl: agresja, zazdrość i niezgoda. Zamierzam przyjrzeć się w tej książce presji kulturowej, która udomowiła i oswoiła seks, czyniąc go sprawiedliwym i bezpiecznym, ale jednocześnie stworzyła setki znudzonych sobą par. Chciałabym powiedzieć, że gdybyśmy mniej pilnowali zasad demokracji w łóżku, seks mógłby stać się dla nas dużo bardziej podniecający, frywolny i swobodny.
Żeby udowodnić słuszność mojego spostrzeżenia, zabiorę was na objazdową wycieczkę po historii społecznej. Przekonacie się, że nigdy nie inwestowano w miłość tyle, co współcześnie, a zarazem - cóż za ironia losu! - to właśnie obecny model małżeństwa i miłości przyczynia się do gwałtownego wzrostu liczby rozwodów. Wypadałoby zapytać: czy w ogóle tradycyjna struktura małżeństwa sprawdza się w warunkach współczesności, zwłaszcza odkąd „dopóki nas śmierć nie rozłączy" oznacza czas przeciętnie dwa razy dłuższy niż przed wiekami?
Remedium, które ma pomóc w dochowaniu wierności małżeńskiej przysiędze, jest intymność. Będziemy się jej przyglądać z różnych stron, teraz już jednak warto wspomnieć, że stereotypy kobiety jako istoty romantycznej i mężczyzny jako erotycznego konkwistadora powinny pójść w odstawkę. Tak samo zresztą jak wszelkie wyobrażenia kobiety domatorki, która szuka miłości i jest z natury wierna, oraz mężczyzny genetycznie niezdolnego do monogamii i bojącego się zaangażowania. W wyniku zmian społecznych i ekonomicznych, jakie zaszły w dwudziestym wieku, tradycyjne podziały między tym, co męskie, a tym, co kobiece, trochę się przeterminowały. Powyższe cechy można więc spotkać zarówno u kobiety, jak i u mężczyzny. Stereotypy bywają nawet i w dużej mierze prawdziwe, ale z pewnością nie pomagają w uchwyceniu złożoności obecnych związków międzyludzkich. Osobiście wyznaję bardziej androginiczne podejście do spraw miłosnych.
Jako terapeutka par pozwalam sobie odwrócić zwykły porządek terapii. Zazwyczaj uczy się nas, terapeutów, że najpierw trzeba się dowiedzieć, jaka jest kondycja związku, a dopiero potem pytać o to, co się dzieje w sypialni. W takim ujęciu sfera seksualna staje się tylko metaforą całego układu. U podstaw takiego myślenia leży przekonanie, że jeśli poprawimy związek, automatycznie poprawi się też pożycie seksualne - z doświadczenia jednak wiem, że często tak nie jest.
W naszej mocno sterapeutyzowanej kulturze bardziej ceni się słowa niż ekspresję cielesną, a przecież seksualność i uczuciowość to dwa różne języki. Chciałabym przywrócić ciału należne mu miejsce w dyskusjach o związkach i erotyce. To ciało często najtrafniej wyraża emocje, których nie sposób oddać słowami. Tradycyjne źródła konfliktu w związkach - kwestie władzy, kontroli, zależności i bezbronności -w sytuacji erotycznej stają się pożądane. Seks może rzucać światło na problemy z bliskością i pożądaniem, ale może też stać się sposobem na zasklepienie destrukcyjnego podziału między nimi. Ciała obojga partnerów zadrukowane osobistą historią i nakazami kulturowymi stają się tekstem do wspólnego czytania.
A jeżeli już mowa o czytaniu, to chyba nadszedł dobry czas, by wyjaśnić kilka pojęć stosowanych przeze mnie w tej książce. Zatem: słowem „małżeństwo" określam każdy długotrwały emocjonalny związek, niekoniecznie sakramentalny czy usankcjonowany prawem. Bardzo staram się też nie formułować żadnych ogólnych sądów na temat tej czy innej płci.
Jak wskazuje moje imię, jestem kobietą. Nieco mniej oczywiste może być moje pochodzenie - jestem kulturową hybrydą. Zamieszkuję wiele światów, dlatego chciałabym wnieść w tę książkę perspektywę wielokulturową. Dorastałam w Belgii, studiowałam w Izraelu, a szkolenia na terapeutę kończyłam w Stanach Zjednoczonych. Dryfując między różnymi kulturami, zaczęłam przyjmować perspektywę osoby, która wszystko obserwuje z boku. Dzięki tej wyjątkowo korzystnej pozycji mogłam być świadkiem tego, jak ludzie rozwijają się seksualnie, jak łączą się z innymi, jak opowiadają o miłości i jak czerpią przyjemność z ciała.
– fragment książki – od autorki
Inteligencja erotyczna
Spis treści:
Od autorki
Rozdział 1
Od podboju do zniewolenia
Dlaczego potrzeba bezpieczeństwa niszczy erotykę?
Rozdział 2
Im więcej bliskości, tym mniej seksu
Nie ma miłości bez bliskości, ale seks to coś zupełnie innego
Rozdział 3
Pułapki intymności
Warto nie tylko rozmawiać
Rozdział 4
Demokracja kontra gorący seks
Równouprawnienie i pożądanie to dwie różne sprawy
Rozdział 5
Do roboty!
Jak protestancka etyka pracy zabija pożądanie
Rozdział 6
Seks jest brudny!
Zachowaj cnotę dla tego jedynego
Rozdział 7
Erotyczne schematy
Opowiedz mi, jak byłeś kochany, a powiem ci, jak się kochasz
Rozdział 8
Rodzicielstwo
Kiedy troje zagraża dwojgu
Rozdział 9
Wyobraźnia
Erotyczne fantazje - prosta droga do rozkoszy
Rozdział 10
Cień „kogoś innego"
Jeszcze raz o wierności
Rozdział 11
Podgrzewanie namiętności
Erotyka wraca do domu
Podziękowania Bibliografia
Vabank... to materiały szkoleniowe dla pesymistów, którzy zwątpili w możliwość poradzenia sobie z narastającą liczbą codziennych kłopotów i za bardzo nie chce się im już sobie radzić. To podręcznik dla radykałów, którzy mają jeszcze cień nadziei, że można z tym skończyć W OGÓLE. Otóż uważam, że problemów można się pozbyć w części lub całkowicie - i ja wybieram to drugie.
Na stronach tej książki odnajdziesz historię, która poruszy twoje serce, a także przesłanie, które, mamy nadzieję, rozpali w tobie ogień – namiętny płomień miłości do Matki Ziemi. Celem książki jest ponownie wzniecić w tobie tkwiącą głęboko pamięć o tym, kim naprawdę jesteś. Ty, który czytasz te słowa, jesteś kimś znacznie większym, niż kiedykolwiek mogłoby ci się wydawać. Naprawdę, jesteś boską istotą, która może zmienić przyszłość i ma moc odmienić rzeczywistość. Możesz stać się Miłością i żyć wychodząc z przestrzeni serca, dzięki czemu uzdrowisz siebie, innych oraz Matkę Ziemię. Oto istota przesłania, które polecono przekazać Małej Babci właśnie teraz, gdy ludzkość stoi u progu niezwykłej, duchowej przemiany, jaka zgodnie z przepowiedniami niemal wszystkich starożytnych i rdzennych kultur, ma nastąpić na Ziemi w tym czasie.
Podczas gdy wszędzie wokół dostrzegamy chaos, nierównowagę i zagrożenia, wynikające ze sposobu, w jaki dotychczas żyliśmy na Ziemi oraz przeczuwając, że znajdujemy się w ewolucyjnym punkcie zwrotnym, oczy świata zwracają się ku posłańcom i strażnikom mądrości, którzy pozostają w bezpośrednim kontakcie z Duchem, z samą Ziemią oraz źródłami starożytnej mądrości. Źródła te opisują zmiany, które wedle przepowiedni mają niebawem nastąpić oraz obrazują i przedstawiają to, co może nastąpić. Choć nikt na planecie nie wie dokładnie co, ani kiedy się wydarzy, niektórym istotom powierzono specjalne zadania oraz przekazano specyficzne informacje, którymi właśnie teraz mają się podzielić. Mała Babcia to jedna z tych istot, którą Duchy poprosiły o przekazanie wiadomości wielkiej wagi i mocy, wiadomości dla Plemienia Wielu Kolorów – dla nas wszystkich, dzieci Matki Ziemi. Mamy nadzieję, że ta książka pomoże wielu ludziom obudzić i otworzyć serca, a także zainspiruje nas, byśmy podążali za wezwaniem miłości do Matki Ziemi; wezwaniem niezmierzonego piękna, które czeka na nas, gdy przypomnimy sobie, kim jesteśmy.
Pragniemy ocalić Matkę Ziemię i wraz z nią sami ewoluować. Nie chcemy dłużej odrzucać jej ani krzywdzić, wykorzystywać czy zaniedbywać. Pragniemy ujrzeć ją na kosmicznym tronie, w dobrostanie i obfitości, podczas gdy wspólnie oddajemy cześć każdemu źdźbłu trawy i każdej kropli wody oraz chcemy być świadomi wspaniałego piękna i świętości tej egzystencji, której dane nam jest doświadczać. Coraz więcej ludzi płonie płomieniem miłości do stworzenia i wierzy, że Miłość stanowi drogę, którą zostaniemy poprowadzeni ku rozpoznaniu tego, kim naprawdę jesteśmy – wspaniałymi istotami, zdolnymi tworzyć własną rzeczywistość. Pragniemy wypracować bardziej troskliwy, kochający i nabożny sposób współistnienia z każdym człowiekiem i z naszą Matką. Jesteśmy jednym sercem, jedną rodziną – dziećmi tej planety. Jak często mawia Mała Babcia: Jesteśmy najsilniejszymi z silnych – tymi, którzy przybyli w tym czasie wyzwań i gry o wysoką stawkę, aby zmienić świat. Nasze pojawienie się w tym czasie na Ziemi zostało przepowiedziane. Jesteśmy „tymi, na których czekaliśmy”, jak mówi przepowiednia Hopi. Jesteśmy Plemieniem Wielu Kolorów - ludźmi, którzy odmienią świat. Jesteśmy gotowi, by słuchać i uczyć się.
Kiesha Crowther (Mała Babcia)
Kiesha Crowther, „Mała Babcia” zaczęła otrzymywać bezpośrednie nauki od Ducha i Matki Ziemi jako dziecko, które mnóstwo czasu spędzało samotnie na odludziu. Została uznana szamanką oraz przeszła inicjację w wieku trzydziestu lat i o tej pory podróżuje po świecie, odprawiając ceremonie lecznicze dla Matki Ziemi i dzieląc się przesłaniem oraz naukami, które jej powierzono dla dobra ludzkości. Jej przekazy i wykłady, dostępne za darmo w sieci na portalach YouTube i Vimeo obejrzało już wiele milionów ludzi na całym świecie. Mała Babcia często podróżuje, prowadząc wykłady i warsztaty. Mieszka w Santa Fe w stanie Nowy Meksyk.
Plemię Wielu Kolorów Przesłanie dla Ludzkości
Spis treści:
Wstęp
CZĘŚĆ I: NAUKA NA DZIKIM ODLUDZIU
Początek podróży - serce jako fundament i droga
Rozmawiając ze zwierzętami
Wszystko żyje dzięki energii
Nauka ufania temu, co niewidzialne - lekcja studni
Rozpoznać prawdziwe piękno — lekcja dwóch drzew
Stawianie czoła lękowi przed nieznanym - nocna lekcja
Na dnie rozpaczy — powód, żeby żyć
Po wielkiej stracie — odnaleziona odkupieńcza wizja
Lekcje Natury
CZĘŚĆ II: PAMIĘTAJ, KIM JESTEŚ
Powrót przodków
Z umysłu do serca
Ty jesteś Wielkim JESTEM
Porzucenie oczekiwań
Zmiana kanału
Twoje słowa mają moc
Przebudzenie świętej kobiecości
Znaczenie kryształów
Szacunek dla naszych ludzkich skarbów
Rezygnacja z osądu
CZĘŚĆ III: WIZJE TERAŹNIEJSZOŚCI I PRZYSZŁOŚCI
Duchowi przewodnicy, nauczyciele i wiadomości
przekazane za pomocą „ekranu"
Powrót gwiezdnych istot/istot światła
Odkrywanie starożytnych prawd i mądrości
Globalne zmiany, które następują w tej chwili
i mające nadejść
Wielka przemiana Matki Ziemi
Droga Plemienia Wielu Kolorów
Sinielnikow Walerij urodził się w Lalici, małej wiosce na wschodzie byłego ZSRR. W 1992 roku ukończył Krymski Uniwersytet Medyczny, a po dwóch latach zdobył specjalizację lekarza internisty jednocześnie zajmując się pseudomedycyną - homeopatią. W 1995 roku uzyskał tytuł lekarza psychoterapeuty. Jest twórcą metod psychologicznych opartych na hipnozie. Walerij Sinielnikow mieszka na Krymie, gdzie prowadzi własny instytut popularyzujący autorskie metody psychologiczne. W 1996 roku wydał na Ukrainie swoją pierwszą książkę „Pokochaj swoją chorobę”. W kolejnych latach ukazały się w języku rosyjskim następujące pozycje: „Siła zamiaru”, „Szczepionka na stres”, „Droga ku bogactwu”, „Jak nauczyć się kochać siebie”, „Tajemnicza siła słowa. Formuła miłości”. W Polsce, nakładem wydawnictwa Media i Rynek ukazała się książka Walerija Sinielnikowa „Tajemnice podświadomości. Pokochaj swoją chorobę”. To niezwykła książka. Pokazuje jak uwolnić tkwiącą w każdym z nas ogromną wewnętrzną siłę. Podpowiada, w jaki sposób z niej korzystać, by osiągnąć harmonię, radość życia i zdrowie. Przystępnie opisuje technikę pracy z podświadomością dla rozwiązywania indywidualnych problemów. Unikatową wiedzę można wykorzystywać nie tylko do leczenia szerokiego zakresu chorób, ale również dla normalizacji takich dziedzin życia osobistego jak: praca, relacje międzyludzkie, rodzina i finanse. Zaprezentowany model jest prosty i dostępny dla każdego, kto zechce go opanować.
Książka to opis niezwykłej inicjatywy międzynarodowej. Oto 13 starszych kobiet pochodzących z różnych części świata, społeczności, ras, wierzeń spotkało się po raz pierwszy w 2004 roku zawiązując Międzynarodową Radę 13 Kobiet Starszyzny Plemiennej.Rada Trzynastu Babć przedstawia wizję naszej planety
Książka to opis niezwykłej inicjatywy międzynarodowej. Oto 13 starszych kobiet pochodzących z różnych części świata, społeczności, ras, wierzeń spotkało się po raz pierwszy w 2004 roku zawiązując Międzynarodową Radę 13 Kobiet Starszyzny Plemiennej.
W książce (cześć pierwsza) znajdują się barwnie przedstawione biografie uczestniczek Rady oraz wplecione w drugą cześć ich wypowiedzi na różne tematy – przepowiednie dotyczące przyszłości Ziemi, zdrowie fizyczne i psychiczne, związki, relacja z Ziemią, modlitwa.
Książka została przetłumaczona na kilkanaście języków a przesłanie Babć stale się rozszerza i dociera do coraz większej ilości ludzi. Babcie nieustannie podróżują po świecie dzieląc się swoją mądrością.
Oświadczenie Międzynarodowej Rady Trzynastu Kobiet Starszyzny Plemiennej
My, trzynaście babć z rdzennych plemion, po raz pierwszy zgromadziłyśmy się w miejscowości Phoenica, w stanie Nowy York. Spotkanie trwało od 11 do 17 października 2004 roku. Z czterech stron świata dotarłyśmy na ziemię Konfederacji Irokezów. Przybyłyśmy z deszczowych lasów Amazonii, północnego koła podbiegunowego, wielkich lasów północno-zachodniej Ameryki Południowej, równin Ameryki Północnej, wyżyn Ameryki Środkowej, Czarnych Wzgórz Dakoty Południowej, gór Oaxaca, pustyni południowo-zachodniej Ameryki, gór Tybetu i deszczowych lasów Afryki Środkowej.
Potwierdzając naszą łączność z tradycyjną medycyną rdzennych ludów i społeczności na całym świecie, kierujemy się wspólną wizją zawarcia nowego przymierza, które obejmie całą Ziemię.
Stanowimy Międzynarodową Radę Trzynastu Kobiet Starszyzny Plemiennej. Połączyłyśmy się w jedności. Nasze przymierze w modlitwie na rzecz oświaty i uzdrawiania powstało dla Matki Ziemi i wszystkich Jej mieszkańców, dla wszystkich dzieci i następnych siedmiu pokoleń.
Jesteśmy głęboko zaniepokojone bezprecedensowym niszczeniem Matki Ziemi, skażeniem powietrza, wody i gleby, okrucieństwami wojny, globalną plagą ubóstwa, niebezpieczeństwami związanymi z bronią jądrową i odpadami nuklearnymi, panującą kulturą konsumpcji i materializmu, epidemiami zagrażającymi zdrowiu ludzkości, nadmierną eksploatacją pierwotnych sposobów uzdrawiania oraz niszczeniem plemiennych stylów życia.
My, Międzynarodowa Rada Trzynastu Babć, wierzymy, że nasze modlitwy, a także sposoby zapewnienia pokoju i metody uzdrawiania, odziedziczone po przodkach, są w dzisiejszych czasach niezbędne. Łączymy się, by zapewnić opiekę i wykształcenie naszym dzieciom. Łączymy się, by stać na straży tradycyjnych obrzędów i potwierdzić prawo do używania roślin leczniczych bez ograniczeń prawnych. Łączymy się, by chronić ziemię, na której żyją nasze ludy i od której zależy nasza kultura, by bronić zbiorowe dziedzictwo tradycyjnego uzdrawiania i samej Ziemi. Wierzymy, że nauki przodków oświetlą nam drogę przez niepewną przyszłość.
Łączymy się ze wszystkimi, którzy czczą Stwórcę, pracują i modlą się za nasze dzieci, pokój na świecie i uzdrowienie Matki Ziemi.
Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że najnowsza książka Jakuba B. Bączka, jest niezbędnym materiałem dla wszystkich osób pracujących w branży eventowej. Wiedza intuicyjna coraz częściej zostaje wyparta przez praktyczne informacje, poparte psychologią i innymi naukami.
W tej książce spisane są dobre praktyki i dlatego warto ją polecić, a co do autora, to po raz kolejny udowadnia On, że zasługuje na miano jednego z największych fachowców polskiej animacji czasu wolnego i eventów.
Dawid Zaraziński, Redaktor Naczelny Dziennika Turystycznego
Mimo wielu przeciwności, sukcesywnie rozwijająca się branża eventowa w Polsce pokazuje, jak ważnym narzędziem marketingowym stał się event. Jakub B. Bączek w swojej najnowszej książce porusza psychologiczne aspekty organizacji wydarzeń, klasyfikuje oraz porządkuje tematykę eventową. Wiedza przekazywana przez autora z pewnością uzupełni niedostatek publikacji z tego zakresu na rodzimym rynku. Zainteresuje młodych adeptów branży, jak również tych, którzy organizacją eventów zajmują się w pełni profesjonalnie.
Anna Gajewska, Członek Zarządu Stowarzyszenia Branży Eventowej
Esencja iluzji. Psychologia kulturowa jako perspektywa-kontekst dla psychologii mitu i mitoterapii
Jawne sekrety. Psychologiczna wartość mitu
Prawdziwe zmyślenia. O terapeutycznym micie w psychologii
Harmonia złudzeń. Metoda (auto)mitoterapii Sama Keena
Książkę dedykuję tym wszystkim, którzy podzielają pogląd, że przez stworzenie ciekawych, oryginalnych i użytecznych koncepcji możemy kształtować nasze tu i teraz. Główne przesłanie tych rozważań adresuję do osób potrafiących budować układy słoneczne, zespoły, firmy, w których panuje atmosfera tworzenia i przedsiębiorczego działania.
Książka, czego nie starałem się ukrywać, ma charakter nieco osobisty. Opowiadam w niej o tym, czego się dowiedziałem na temat kreatywnego myślenia, co zrozumiałem, co poznałem oraz z czym polemizuję.
Życzę miłej i inspirującej lektury.
Marek Stączek, EdisonTeam.pl
Fragment Wstępu
"Wielu z nas postrzega konflikty jako wojnę. Media najczęściej używają określenia "konflikt zbrojny", niż "wojna". Na wojnie wytaczamy najcięższe działa, by zniszczyć przeciwnika. Algorytm jest jeden: albo ja, albo przeciwnik. Autor uświadamia nam, podając Algorytm 5 Kroków, że rozwiązanie konfliktu jest możliwe zawsze. Bez ofiar i bólu. Konieczny jest jednak wysiłek i dobra wola".
Andrzej Białek, wiceprezes, Wydawnictwo CHARAKTERY
Książka to próba skąd się bierze tzw. Syndrom Dorosłego Dziecka Alkoholika, jak się objawia i co można zrobić, aby życie nie było przez te objawy zdominowane. Jeśli sam jesteś DDA, chcę Ci dać nadzieję, że po pierwsze: nie jesteś jedyny, nie musisz cierpieć w samotności i ciągle się wstydzić, że pochodzisz z takiej, a nie innej rodziny. Po drugie: możesz cierpieć mniej lub wcale. Po trzecie: nie musisz nikomu udowadniać, że jesteś coś wart i że zasługujesz na szacunek.
Autorka opisuje w swojej książce w sposób subiektywny, a zarazem humorystyczny, przeżycia, przemyślenia oraz przebieg procedury in vitro od strony pacjenta. Jej zapiski są głosem osoby wierzącej, a jednocześnie głosem matki ukochanych dzieci, których nie byłoby na świecie gdyby nie cud in vitro. W przedmowie do książki prof. Jacek Szamatowicz tak pisze: Dziecko ze szkła jest zapisem drogi jednej z wielu par, codziennie czekających na cud, jakim jest posiadanie potomstwa. Ukazuje się nam obraz codziennego podporządkowania się procedurom związanym z leczeniem niepłodności przedstawiony oczami kobiety. Ponieważ wiele zabiegów związanych jest ściśle z konkretnymi dniami cyklu, procedury lecznicze wymagają postawienia priorytetu niezależnie od tego, czy alternatywą jest praca, czy życie towarzyskie. Książka dzień po dniu opisuje zmagania pary małżeńskiej poddanej leczeniu niepłodności. Opisuje procedury, którym trzeba się poddać, stres z nimi związany i ból, głównie psychiczny, jaki towarzyszy niepowodzeniu leczenia.
Osoby które napisały historie zawarte w tej książce, łączy wspólne doświadczenie, a właściwie dwa wspólne doświadczenia: po pierwsze - wszystkie mają za sobą psychoterapię dla DDA, po drugie - wszystkie te osoby są DDA czyli Dorosłymi Dziećmi Alkoholików, pochodzą z rodzin w których picie któregoś z rodziców było poważnym problemem.
Bardzo często się zdarza, że jakaś część naszej ukształtowanej w dzieciństwie religijności jest balastem utrudniającym nam doświadczanie wiary jako życiodajnej, wspierającej mocy. Moje rozważania na temat Dekalogu są próbą pokazania, w jaki sposób możemy się religijnie rozwijać i "Dziesięć przykazań" rozumieć "po dorosłemu". Oczywiście, że ten zbiór zasad pochodzi od Boga, przynależy do tego, co w chrześcijaństwie jest niezmienne, ale sposób, w jaki go rozumiemy, interpretujemy, to już zupełnie inna sprawa. Każde pokolenie musi pochylić się nad nim od nowa, bo zmienia się świat a wraz z nim ludzkie problemy. Każdy człowiek musi odczytać Dekalog trochę inaczej, ponieważ nie ma dwóch identycznych osób ani jakiegoś wzorca, do którego można by przykładać nieporównywalne ludzkie losy. Być może to, co kiedyś usłyszeliśmy i przyjęliśmy jako oczywiste, dobrze już dzisiaj zostawić, pójść krok dalej. Niniejszą książeczkę potraktujcie tylko jako drogowskaz. Te rozważania w żadnym wypadku nie są próbą wyczerpującego ujęcia sensu zawartego w nauczaniu Dekalogu. Są one tylko zachętą do wyruszenia w drogę i być może jakąś w tej wędrówce inspiracją.
Za każdym razem, gdy ktoś stwierdza, że naucza „umiejętności komunikacyjnych" lub że pisze książkę o tym, jak ludzie radzą sobie w relacjach z innymi, jestem ciekaw, jak wyglądają jego związki z innymi ludźmi. Rodzi się wówczas w mojej głowie pytanie: jeżeli on chce mi pomóc, to czy sam potrafi dobrze sobie radzić w relacjach? Oraz: co on rozumie przez „dobrą komunikację"? No cóż, tę książkę napisałem przede wszystkim dlatego, że szczególnie ważne jest dla mnie życie rodzinne, czerpanie radości z moich przyjaźni, zarówno zawodowych, jak tych prywatnych, oraz to, że bardzo cenię sobie interakcje z innymi ludźmi, które są istotną częścią mojej pracy. Każdego dnia budzę się z niecierpliwością wyglądając ekscytacji, odprężenia, miłości i poczucia obfitości. Są to dla mnie najważniejsze sukcesy, o jakie mogłem się starać, za które jestem prawdziwie wdzięczny i które czasami wprawiają mnie w osłupienie, kiedy o nich myślę. Odczuwam wdzięczność, ponieważ wiem, że osiągnąłem to nie dzięki szczęściu, ale dzięki umiejętnościom opisanym w tej książce.
Miałem sposobność uczenia się zawodu pielęgniarza, nauczyciela i psychoterapeuty. Miałem też możliwość bycia rodzicem, partnerem życiowym, menedżerem. To, o czym będziesz czytać, jest sednem tego, czego nauczyłem się w każdej z tych ról. Być może ty również wybrałeś zawód, w którym pracujesz z innymi, może im pomagasz. Pewnie zainteresuje cię, że wiem co nieco o twoich głębszych uczuciach dla ludzi i twojej chęci zaspokojenia ich potrzeb, tak samo jak twoich własnych. Prawdopodobnie nieraz zastanawiałeś się, jak w ciągu kolejnych lat w codziennych realiach utrzymywać żywe uczucia troski i otwartości na potrzeby innych. W tej książce nauczymy się nie tylko, jakie zachować, ale także jak sprawić, by rozkwitły.CZĘŚĆ PIERWSZA. SERCE KOMUNIKACJI
Nawiązywanie kontaktu Przedstawianie się Rozgrzewka Poznawanie i spotykanie się w różnych kulturach
Po prostu stan umysłu
Samodzielnie kotwiczenie wybranego stanu Społeczne korzenie poczucia własnej wartości Rozwiązywanie konfliktów wewnętrznych
Kontekst komunikacji
Podejście do innych Znajdowanie różnic Ogólne wrażenie Po prostu myślenie Dobry kontakt
Tworzenie rozwiązań Kto ma problem
Wyznaczanie celów i rozwiązywanie problemów Uczenie się
CZĘŚĆ DRUGA. POMAGANIE
Pełne słuchanie drugiej osoby
Ratunek, prześladowanie czy pomoc? Nastawienie na słuchanie Słuchanie odzwierciedlające
Wspieranie innych w zmianie Proces wspierania Umiejętności wspierania
............
Moja opowieść rozpoczyna się w Chinach w okresie, gdy Państwo Środka otwierało się na świat, a wpływy kulturalne następowały dość szybko. Chiny przejmowały wówczas od innych państw różne rozwiązania, a państwa te korzystały z rozwoju sztuki wschodniej. Mój ojciec zajmował się w tym czasie importem herbaty z różnych rejonów Chin. Dlatego też często podróżowałem z nim, by poznać ten egzotyczny świat. Po kilkunastu takich wyjazdach mogłem porozumieć się z tamtejszą ludnością, co w większym stopniu ułatwiło mi kontakt z moim przyszłym Mistrzem. Ojciec przeważnie wyjeżdżał w stałe miejsca, lecz tym razem zaplanował odwiedzić inną prowincję. Nie znając przyczyn, poczułem wtedy bardzo silną potrzebę, by pojechać tam razem z nim. Nie potrafię dokładnie określić, co sprawiło, że wybrałem się właśnie w to miejsce. Czułem jakąś dziwną siłę, która nakazywała mi skorzystać z okazji. Jednocześnie miałem dziwne przeczucie, że ta wyprawa coś zmieni w moim życiu. Byłem wtedy młodym człowiekiem i poszukiwałem swojego miejsca na Ziemi. Chciałem wiedzieć dokładnie, co jest dla mnie najlepsze i jak mogę osiągnąć sukces w swoim życiu.
Wyprawa ta kosztowała mnie wiele wysiłku, przygotowań i wszystkie oszczędności. Ale jak się później okazało, nic nie poszło na marne. Wiedza, którą zdobyłem, pozwoliła mi spełnić marzenia i żyć w szczęściu.
Cały bieg wydarzeń rozpoczyna się w świątyni Białego Kwiatu na wielkiej górze zwanej przez miejscową ludność Górą Szczęścia. Tam właśnie zostałem skierowany z pobliskiego miasta, w którym rozstałem się z ojcem. Z opowieści mieszkańców owego miasteczka dowiedziałem się, że przebywa tam Mistrz Yao, który jest największym nauczycielem w tej części Chin. Wiedziałem już wtedy, że to właśnie jego miałem spotkać. Nie byłem jednak do końca pewien, czy rozmowa z nim dojdzie do skutku. Byłem przecież obcym człowiekiem, a dodatkowo pochodziłem spoza Chin.
Po wejściu na Górę Szczęścia czekałem dwa dni przed świątynią, zanim wpuszczono mnie do środka i pozwolono przenocować. Nie byłem jednak zniechęcony. Wręcz przeciwnie. Moje pragnienie poznania sekretów sukcesu wzrosło jeszcze bardziej. Dzięki wytrwałości udało mi się spotkać z Mistrzem i uzyskać ogromną wiedzę o drodze sukcesu w każdym obranym kierunku.
Alan Dikkins – ze wstępu
7 zasad sukcesu według mistrza Chuang Yao
Spis treści:
Od autora
Wstęp
Pierwsza Nauka – Artysta swojego życia
Druga Nauka – Determinacja zwycięstwa
Trzecia nauka – Wielkie cele
Czwarta nauka – Koncentracja na szansach
Piąta nauka – Poszerzanie działań
Szósta nauka – droga poznawania
Zakończenie
Osoby pogrążone w żałobie to mędrcy. Zrozumiałam to, pracując z rodzicami będącymi w rozpaczy po stracie dziecka, dla których od wielu lat prowadzę seminaria. Odejście dziecka to jedna z najgłębszych ran, jaką musi znieść serce człowieka, dlatego też osoby te wymagają szczególnej opieki. Od około dwudziestu lat wzrasta poziom świadomości w zakresie odpowiedzialności i pomocy w stosunku do osieroconych rodziców. Nie bez racji mówi się nawet o nowej kulturze wspierania w żałobie. Seminaria, wykłady, nabożeństwa, osoby prywatne, zarejestrowane stowarzyszenia i akademie oferują pomoc w przechodzeniu przez proces żałoby, a w licznych grupach samopomocy ludzie doświadczają pocieszenia, siły i nadziei. Natomiast ja osobiście mogę powiedzieć, że nieskończenie wiele zawdzięczam osieroconym rodzicom. Pozwolili mi uczestniczyć w swym bólu, podarowali i przekazali wiedzę, której nie otrzymałabym nigdzie indziej.
Szczególnie skuteczną i wiarygodną pomoc przekazują osoby osobiście dotknięte tym problemem, które jednak dały radę ponownie powiedzieć życiu wszechstronne TAK.
Freya v. Stiilpnagel - matka, która doświadczyła tego bólu, towarzyszyła mi w ostatnich latach podczas seminariów, oferując nieocenioną pomoc. Teraz w swojej książce Bez Ciebie wskazuje w sposób wiarygodny i przekonywujący drogę od dramatycznej żałoby ku nadziei, witalnos'ci i rados'ci istnienia. Dotyczy to każdego rodzaju straty, dlatego też książka ta adresowana jest do wszystkich osób pogrążonych w żałobie. Autorka próbuje przekonać czytelnika, aby w procesie żałoby zawierzył „mocy przemiany", jak to określa Freya v. Stiilpnagel.
Również osoby niedotknięte bezpośrednio omawianym tu problemem mogą sięgnąć po tę książkę, ponieważ przekazuje ona czytelnikowi doświadczenia, które pomogą w kontaktach z opłakującymi. Kultura ducha i serca, którą żyjący człowiek wykształcił, stykając się z umieraniem, śmiercią i żałobą, może wpłynąć w sposób zbawienny na nasze człowieczeństwo. Nie prowadzi ona bowiem nigdy do przygnębienia, lecz pogłębia jeszcze bardziej wrażliwość serca na sprawy teraźniejsze i przyszłe, a także obdarowuje umysł prawdziwą mądrością życiu. „Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca"' — mówi psalmista.
Nierzadko człowiek w sposób nagły i nieoczekiwany konfrontowany jest ze swoją skończonością, najgorzej jest wszakże, gdy opuszcza go najbliższa osoba. Dlatego, aby nie popaść w rozpacz, trzeba pozwolić sobie udzielić wsparcia, które jest jednocześnie prawdziwym pokrzepieniem. Książka Freyi v. Stiilpnagel daje nie tylko pocieszenie, lecz także obdarowuje nas wszystkich pokojem serca mającym swe źródło w harmonii nieskończoności i wieczności.
P. Claudius Bals, OSB, St. Ottilien - słowo wstępne do ksiązki
Bez Ciebie wsparcie po stracie bliskiej osoby
Spis treści:
Słowo wstępne Wprowadzenie
Żałoba
Więź ze zmarłym
Ból
Gdzie znaleźć pomoc?
Żałoba i radość
Miejsce dla zmarłego
Śmierć członka rodziny
Śmierć rodziców
Śmierć partnerki lub partnera
Śmierć brata lub siostry
Śmierć dziecka
Samobójstwo
Przeciwko błędnym osądom
Szczególne dni w roku
Boże Narodzenie
Urodziny
Rocznica śmierci Wielkanoc
Rytuały — ich moc i zbawienne działanie
Dlaczego rytuały są tak pomocne?
Rady dla otoczenia
Żałoba i moc przemiany
Epilog
Podziękowanie
O mnie i mojej pracy
Załącznik
Wykaz źródeł i bibliografia Adresy
Czy obiekty matematyczne się tworzy, czy odkrywa? Czy istnieją one w Platońskim polu racjonalności, budując matrycę tego, co może się urzeczywistnić? W komputerze zmarłego przedwcześnie Arcybiskupa Józefa Życińskiego znaleziono niemal ukończony tekst książki, będący zapisem wykładów, które w roku akademickim 2006/2007 prowadził na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Prezentujemy Państwu jej ostateczną wersję, zredagowaną i opatrzoną wstępem Michała Hellera. Gdy po raz pierwszy przejrzałem pliki komputerowe, pomyślałem, że dopiszę swoje uzupełnienia i znowu będziemy mieli wspólna książkę. Ale wyszło inaczej. Wybrałem tylko rolę redaktora, dokonałem niezbędnych retuszy, pozostawiając całość maksymalnie niezmienioną. Józek jest zbyt silną osobowością, by brutalnie wdzierać się w jego tekst. Niech jeszcze raz przemówi swoim niepowtarzalnym stylem."" [Ze Wstępu Michała Hellera]
Zamiast być wyłącznie odbiorcami psychologicznej i duchowej spuścizny rodziców, dzieci mogą stać się autentycznymi przewodnikami ich rozwoju. Rodzice na całość nieświadomie prezentują dzieciom dziedzictwo psychologicznego bólu i brak głębi emocjonalnej. Aby poradzić sobie z zachowaniami, które są tego efektem tradycyjne podręczniki dla rodziców całe są sprytnych technik kontroli i szybkiego naprawiania dysfunkcji.
W prezentowanym poprzez dr Shefali Tsabary świadomym podejściu do rodzicielstwa, dzieci służą jako lustra dla zapomnianego JA osobistych rodziców. Ci którzy zechcą spojrzeć w to lustro zdobędą okazję ustanowienia bezpośredniej relacji ze swoim wewnętrznym stanem pełni. Kiedy już rodzice znajdą powrotną drogę do własnej esencji, wejdą w nadzwyczajne zespolenie (ang. communion) ze swoimi dziećmi odchodząc od tradycyjnego, podręcznikowego podejścia do dziecka (ja wiem wszystko dużo lepiej), na rzecz autentycznej, świadomej relacji.
Kiedy rodzice otwierają się na dar dziecka do przeniesienia ich w stan istnienia, kruszą się filary ich ego.
Przedmowa Jego Świątobliwości Dalaj Lamy
W swojej książce „Świadomi rodzice" dr Shefali Tsabary opisuje w prosty sposób, jak ważne jest współczucie i omawia, jak możemy je rozwijać w naszej relacji z dziećmi.
Choć mam już siedemdziesiąt pięć lat, wciąż pamiętam spontaniczną miłość i bezinteresowne oddanie mojej matki. Nawet dziś, gdy o tym myślę, wciąż przynosi mi to radość oraz daje poczucie wewnętrznego spokoju i ciszy. Jednym z wyzwań współczesnego świata, które stoi przed nami, jest to, jak zachować wdzięczność za ten rodzaj bezinteresownego dawania. Kiedy dorastamy, nasza fałszywa inteligencja ma tendencję, by uczynić nas krótkowzrocznymi, powoduje lęk, agresję, zazdrość, złość i frustrację - a to umniejsza nasz ludzki potencjał.
Kiedy przychodzimy na świat, początkowo nie mamy jasności - „że to jest moja matka" - ale nawiązujemy spontaniczne, wewnętrzne połączenie, oparte na podstawowych potrzebach biologicznych. W matce zaś pojawia się ogromna determinacja, by troszczyć się o fizyczne potrzeby dziecka, karmić je i otaczać opieką. To nie ma nic wspólnego z jakimiś abstrakcyjnymi, mentalnymi wartościami, ale rodzi się naturalnie - ze względu na biologię.
Z własnego, ograniczonego doświadczenia wiem, że podstawowym źródłem szczęścia jest miłość i współczucie oraz życzliwość i ciepło wobec ludzi. Jeśli potrafimy być uprzejmi i zaufać innym, stajemy się bardziej spokojni i odprężeni. Ulatuje gdzieś poczucie strachu i podejrzliwość, którą często żywimy wobec innych, dlatego że, albo nie znamy ich zbyt dobrze, albo czujemy, że oni w jakiś sposób mogą nam zagrozić Kiedy jesteśmy spokojni i odprężeni, możemy zrobić właściwy użytek ze zdolności umysłu do jasnego myślenia, więc cokolwiek robimy, czegokolwiek się uczymy lub nad czymkolwiek pracujemy, będziemy w stanie robić lepiej.
Człowiek reaguje pozytywnie na życzliwość. To oczywiste dla każdego, kto jest rodzicem. I to właśnie ta naturalna życzliwość, która istnieje pomiędzy rodzicami, a dziećmi, stanowi jedną z przyczyn ich bliskiej więzi. Od momentu poczęcia w łonie matki, aż do momentu, kiedy dorastamy i sami zaczynamy dbać o siebie, wielu ludzi okazuje nam życzliwość, bez której nie bylibyśmy w stanie przetrwać. Oby refleksja nad tym i świadomość, że wszyscy jesteśmy po prostu ludźmi, bez względu czy jesteśmy biedni czy bogaci, wykształceni czy nie i niezależnie od tego, do jakiego państwa, religii czy kultury należymy, zainspiruje nas do odpłacania za życzliwość, którą sami otrzymaliśmy - okazywaniem życzliwości innym.
7 lipca 2010 r.
Wszystko o tym jak zdobyć i utrzymać faceta lub... jak się go pozbyć. To książka o tym dlaczego zdradzają i dlaczego są nieszczęśliwi. A wszystko świetnie napisane. Weronika Marczuk (Pazura): To książka lekka, łatwa i przyjemna i ... mądra. Jeżeli musisz rano wstać do pracy, to lepiej nie zaczynaj czytać jej wieczorem.
Evita de Gore. Pisarka i malarka. Autorka 10 książek wydanych w Polsce i Australii (ostatnio wydała oryginalną książkę kucharską "Smaki świata"). Urodzona w rodzinie artystycznej. Z wykształcenia jest socjologiem i politologiem. Była redaktorem naczelnym lifestylowego pisma Weranda. W latach 80. wyemigrowała do Australii. Od tego czasu żyje na dwóch kontynentach.
Przełomowa książka o talencie, pasji i osobistym sukcesie autorstwa jednego z czołowych światowych myślicieli oraz mówców w dziedzinach kreatywności i innowacji.
Żywioł to miejsce, w którym naturalny talent spotyka się z osobistą pasją. Kiedy ludzie odkrywają swój Żywioł, czują się najpełniej sobą, są w najwyższym stopniu zainspirowani i dokonują osiągnięć na najwyższym poziomie.
Książka stanowi niezbędną strategię dla przemiany edukacji, biznesu i społeczności, by sprostać wyzwaniom życia i dokonywać osiągnięć w dwudziestym pierwszym wieku.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?