KATEGORIE [rozwiń]

Wydawnictwo Prokop

Okładka książki Boski plan

24,00 zł 9,60 zł


Autor analizuje znane i kontrowersyjne zabytki kultur Ameryki Środkowej i Północnej i na podstawie odczytanych inskrypcji dowodzi, że indiańskie ludy Ameryki miały kontakt z istotami z Kosmosu. Proponuje czytelnikowi pełną przygód podróż w poszukiwaniu tajemniczych obiektów znajdujących się do dziś w posiadaniu Indian. Wykazuje, że tylko konserwatywne stanowisko archeologów nie pozwala na ujawnienie prawdy, umożliwiającej zrozumienie "prastarego boskiego planu" , ogarniającego cały Wszechświat. Święte miasto Teotihuacan zostało podobno wzniesione przez bogów, nim ludzie pojawili się na Ziemi a gwiazdy na niebie. Bogowie stworzyli tu również Słońce i Księżyc. Nanahuatzin, garbaty i trędowaty bóg, poświęcił się, skacząc z piramidy w ogień. Wyszedł zeń jako jasna konstelacja gwiezdna. Także bóg Tecuciztecatl dokonał tej ofiary i odtąd krąży po niebie jako Księżyc. W ten sposób Piramida Słońca i Piramida Księżyca otrzymały nazwy... Teotihuacan, tak odległe od właściwej krainy Majów, wywierało na ten lud niezwykle silny wpływ. Tikal, leżące na nizinie, oraz Kaminaljuyu na Wyżynie Gwatemalskiej, utrzymywały z Teotihuacan ścisły kontakt. Teotihuacan prowadziło też handel z obszarem dzisiejszego Hondurasu; towary z tego wielkiego miasta docierały nawet do Copan, metropolii Majów leżącej najdalej na południu.
Okładka książki Dziedzictwo Avalonu

24,00 zł 19,20 zł


Autorzy, którzy zgłębiali tajniki dawnej nauki - geomancji - dokonali przy tym fascynującego odkrycia: w wielu miejscach na Ziemi przechowuje się sekretną wiedzę. Są to miejsca, w których niegdyś kapłani i magowie przygotowywali ludzką świadomość do skoku w trzecie tysiąclecie. Tajemnice te jednak dostały się w niepowołane ręce, co stwarza zagrożenia o skutkach, nie dających się przewidzieć. Ratunkiem może być tylko konsekwentna praca nad pogłębianiem świadomości i życie zgodne z odwiecznymi zasadami harmonii. Coraz częściej mówi się, że w 1943 roku US NAVY przeprowadzała w Filadelfii z udziałem Alberta Einsteina eksperymenty: okręty amerykańskie miały się stać niewidoczne dla niemieckich radarów. Jeden z eksperymentów miał podobno nieprzewidziane następstwa. Uczonych biorących w nim udział ogarnął wprawdzie entuzjazm, gdy obiekt doświadczalny, okręt USS Eldridge, zniknął z ekranów radarów, ale wkrótce okazało się, że statek stał się niewidoczny nie tylko dla radaru, lecz zniknął w ogóle. Krótko potem pojawił się ponownie wraz z załogą, ale nie w Filadelfii, lecz w porcie Norfolk w Wirginii. Czy jest to tylko opowiastka science fiction, czy historię tę można uzasadnić naukowo? Struktury, w których materia i energia znikają lub pojawiają się w sposób nagły, znane są w astrofizyce od dawna. To czarne i białe dziury, uważane też za bramy do innych wymiarów. W czarnych dziurach wszelka materia znika raz na zawsze. A są to prawdziwe dziury w naszej czasoprzestrzeni. W tych miejscach siła grawitacji przechodzi wszelkie wyobrażalne granice. W pobliżu czarnej dziury nic nie jest w stanie oprzeć się niesamowitemu przyciąganiu, nawet światło...
Okładka książki Energia planet

22,00 zł 17,60 zł


Praktyczny poradnik wykorzystania sił, docierających na Ziemię z otaczających ją planet. Książka zawiera ćwiczenia na każdy dzień tygodnia - otwierają one kanały energetyczne naszego organizmu. Ćwiczenia te są nieco podobne do ćwiczeń jogi, wydają się jednak znacznie od nich latwiejsze.Spis treści Życie jak lśniący sznur pereł Droga do kosmicznej harmonii Magiczna energia gwiazd Pierwsza droga do kosmicznej harmonii Siła przeciwieństw Druga droga do kosmicznej harmonii Ciało zwierciadłem gwiazd Trzecia droga do kosmicznej harmonii Ciało zwierciadłem planet Czwarta droga do kosmicznej harmonii Siedmiodniowy program kosmiczny Piąta droga do kosmicznej harmonii Wskazówki dla przezornych
Okładka książki Podróże w Krainę X

32,00 zł 16,00 zł


Rzeczy nieznane, tajemnicze, nie dające się wyjaśnić za pomocą narzędzi, jakich dostarcza nam współczesna nauka - wszystko to pociąga i intryguje Hartwiga Hausdorfa, jednego z najznamienitszych pisarzy niemieckiego obszaru językowego, zajmujących się tą tematyką.  Jak niezmordowany reporter byłem i jestem w rozjazdach, dokonując wizji lokalnych na ogromnych obszarach Chin i Australii, w Ameryce Południowej i Środkowej, niemal we wszystkich krajach Europy i północnej Afryki oraz na Bliskim Wschodzie. Fascynacja tym, co nieznane, wciągnęła mnie nieodwołalnie. Nawet w Niemczech znalazłem miejsca, gdzie wydarzyły się rzeczy niesłychane lub gdzie zagadkowe przedmioty ukazują nowe oblicze przeszłości, która - co niemal pewne - wyglądała znacznie fantastycznie j, niż jesteśmy to sobie w stanie wyobrazić na podstawie szkolnej wiedzy. Hartwig Hausdorf jest jednym z najciekawszych i najbardziej płodnych autorów, zajmujących się problematyką niezwykłych zjawisk, na których temat oficjalna nauka z zasady woli się raczej nie wypowiadać. Oprócz „Podróży w Krainę X" po polsku ukazały się też następujące książki Hausdorf a: „Biała Piramida", „Kiedy bogowie bawią się w Boga", „Powrót z tamtego świata" i „Satelity bogów" (ta ostatnia napisana wspólnie z P. Krassą).
Okładka książki Przesłanie z Roswell

24,00 zł 12,00 zł


Specjalista znany z niekonwencjonalnych metod badawczych zajął się tym razem katastrofą UFO, która nastąpiła w 1947 roku koło miasteczka Roswell w amerykańskim stanie Nowy Meksyk. Mimo sensacyjnych przecieków do prasy i telewizji władze USA nadal trzymają tę sprawę w najściślejszej tajemnicy. Autorowi udało się jednak za pomocą channelingu nawiązać kontakt ze świadomością jednego z pozaziemskich rozbitków. Zapoznaje nas również z relacjami wszystkich świadków zdarzenia. Książka jest najpełniejszą i najrzetelniejszą dotąd rekonstrukcją tego wypadku. Wykorzystując niekonwencjonalne metody badawcze, autor przedstawia najpełniejszą i najdokładniejszą jak dotąd próbę rekonstrukcji zdarzeń związanych z katastrofą pozaziemskiego statku kosmicznego, który pięćdziesiąt lat temu rozbił się w okolicy amerykańskiego miasteczka Roswell. Dowody zgromadzone w tej pracy świadczą dobitnie o tym, że władze USA - a także innych państw - starają się ukryć przed swoimi społeczeństwami fakty przybywania na Ziemię przedstawicieli nieznanych inteligencji pozaziemskich, charakteryzujących się dużo wyższym od naszego stopniem rozwoju. Najdonioślejszym wszakże i pionierskim osiągnięciem autora jest nawiązanie - za pośrednictwem niezwykle wrażliwego medium, własnej żony - mentalnego kontaktu ze świadomością tajemniczych ufo-nautów, którzy w 1947 roku zginęli pod Roswell.Spis treści Prolog: Nie jesteśmy sami Światy nad światami wokół nas Scenariusz I: Katastrofa UFO pod Roswell Scenariusz II: Film dokumentalny armii Stanów Zjednoczonych Scenariusz III: Kontakty z obcymi spod Roswell Przypadek z Roswell: Parakomentarze Przypadek z Roswell: Konglomerat scenariuszy Przypadek z Roswell: Konkluzje Przypadek z Roswell: Deklaracja
Okładka książki Syndrom UFO

27,90 zł 20,50 zł


Wiosną 1989 roku fizyk R. Lazar ujawnił prasie kilka sensacyjnie brzmiących informacji o swojej pracy w Strefie 51. Przyjechał tam po raz pierwszy w grudniu 1988 r. Wtedy pokazano mu pozaziemski statek kosmiczny, jedyny, na którym mógł później pracować. Lazar miał się zająć zbadaniem napędu statku. Był to system czerpiący energię z reakcji jądrowych nieznanego nam pierwiastka transuranowego i wytwarzał fale grawitacyjne, które dawało się dowolnie wzmacniać... Wiosną 1989 roku fizyk, Robert Scott Lazar, ujawnił prasie kilka sensacyjnie brzmiących informacji o swojej pracy w Strefie 51. Przyjechał tam po raz pierwszy w grudniu 1988 roku. Wtedy pokazano mu pozaziemski statek kosmiczny, jedyny, nad którym mógł później pracować. Był to obiekt w kształcie dysku, średnicy dziesięciu i wysokości pięciu metrów, który sprawiał wrażenie, jakby wykonano go z jednego kawałka metalu. Lazar miał się skupić na napędzie dysku. Był to system, czerpiący energię z reakcji jądrowych nieznanego nam pierwiastka transuranowego i wytwarzał fale grawitacyjne, które dawało się dowolnie wzmacniać. Zdaniem Lazara umożliwiało to zmianę kontinuum czasoprzestrzennego, dzięki czemu we względnie krótkim czasie można było pokonać odległości międzygwiezdne. Sam naukowiec przyznaje, że nawet jemu trudno było uwierzyć w prawdziwość takiego pomysłu. Spis treści „czy wierzą państwo w ufo?" „to kompletna bzdura, ale świetny materiał!" ufo na infostradzie lądowania statków kosmicznych w starożytnych indiach maski astrobogów UFO w państwie środka upiorne spotkanie szwajcarskie siły powietrzne i UFO problem UFO w NRD ZJAWISKO UPROWADZENIA DO UFO W KRAJACH NIEMIECKOJĘZYCZNYCH uprowadzenie w externsteine rodzina baloghów dary małego ludku projekt HUMDAT nowe odkrycia na gwiezdnej mapie betty hill „kraina marzeń": akt drugi obcy z przyszłości ŚWIATY I NADŚWIATY UFO A NASZE WYOBRAŻENIA O ŚWIECIE
Okładka książki Titanic zatonie

29,00 zł 20,30 zł


Trafne przepowiednie dotyczące zatonięcia "Titanica", o których było wiadomo na długo przed zwodowaniem tego luksusowego oceanicznego liniowca, zainspirowały Ernsta Meckelburga, pisarza znanego również w Polsce, do napisania pasjonującej książki o zjawiskach i wydarzeniach niezwykłych, udowadniających tezę, że to duch panuje nad materią - nie zaś odwrotnie. Trafne przepowiednie dotyczące zatonięcia Titanica, luksusowego brytyjskiego liniowca, zainspirowały Crnsto Meckelburgo do napisania pasjonującej książki o zjawiskach i wydarzeniach niezwykłych, aczkolwiek prawdziwych. W swojej książce autor przedstawia fenomeny paranormalne oraz przypadki ludzi obdarzonych zdolnościami postrzegania pozazmysłowego, ludzi, u których w szczególny sposób rozwinął się szósty zmysł, nie jeśli wczytamy się dokładnie w opowieści o postrzeganiu paranormalnym, zrozumiemy, że istota telepatii, jasnowidzenia, prekognicji i innych tajemniczych zjawisk jest czymś całkiem naturalnym, że jest to immanentna cecho naszej świadomości - umiejętność, która w zasadzie posiadamy wszyscy, choć z biegiem czasu „zapomnieliśmy" o niej z powodu nieprawidłowego „zaprogramowania" naszego umysłu...
Okładka książki Przesłania i znaki z kosmosu

39,90 zł 35,91 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Praca "Przesłania i znaki z Kosmosu", czyli "sześć najlepszych książek w jednej", zawiera zrewidowaną i zaktualizowaną treść wydanych przed laty najsłynniejszych bestsellerów szwajcarskiego badacza tajemnic przeszłości Ericha von Dänikena, których rewelacje zostały w ostatnich latach niezbicie potwierdzone przez odkrycia naukowe.
Opakowanie Badacz bogów Erich von Däniken i jego świat

24,50 zł 18,01 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Czy Däniken jest współczesnym Schliemannem poszukującym swojej Troi, czy szarlatanem mamiącym bliźnich, że reprezentuje jakąś ideę? Wśród sprzecznych opinii na temat pisarza autor przedstawia go z życzliwym obiektywizmem, nie pozbawionym poczucia humoru, przytacza relacje członków Ancient Astronaut Society ze wspólnych wypraw badawczych, dyskusji i biesiad. Warto przeczytać, żeby wyrobić sobie własne zdanie na temat tej kontrowersyjnej postaci.
Okładka książki Imperium Obcych

25,00 zł 18,37 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

W poszukiwaniu dowodów na istnienie cywilizacji pozaziemskich w Układzie Słonecznym autor przytacza relacje, niekiedy przerażające, o spotkaniach ludzi z nieznanymi pojazdami latającymi i obcymi istotami, opisywanymi najczęściej jako drobne, szare postaci z wielkimi głowami, istotami działającymi bezdusznie i z zimną krwią. Tajne służby i najtajniejsze laboratoria wielkich mocarstw mają na ten temat więcej informacji, lecz nie chcą ich ujawnić, co prowadzi do przypuszczenia, że wykorzystują w jakiś sposób spotkania III i IV stopnia.
Okładka książki SATELITY BOGÓW w zamkniętych strefach Chin

19,50 zł 12,90 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Sensacyjne odkrycia dokonane przez autorów w regionach Chin, gdzie cudzoziemcy od lat nie mieli wstępu, potwierdziły prawdziwość niesamowitych opowieści o istnieniu plemienia karłowatych istot . Są to podobno potomkowie rozbitków, którzy uszli z życiem z katastrofy statku kosmicznego, która wydarzyła się 12000 lat temu na pustyni Gobi. Książka jest też okazją do przedstawienia innych dziwnych odkryć dokonanych w Państwie Środka.
Okładka książki Wyprawy śladami Kronik Ziemi

33,00 zł 30,90 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Weź tę książkę do ręki i wraz z Zecharią Sitchinem wyrusz w podróż w czasy przed potopem. Podąż śladami Gilgamesza i odkryj miejsce lądowania. Odwiedz Mari nad Eufratem, gdzie 4000 lat temu bogini Isztar ukoronowała "psalmistę bogów" na króla. Zanurz się w baśniowe miasta: Aleppo, Hims, Dier Ezzor - poznaj ich twierdze i muzea zapełnione ukrytymi skarbami. Poznaj przeszłość, wielkie dziedzictwo ludzkości.  Kapłani przynieśli Arkę Przymierza na jej miejsce w świętym przybytku, „do świątynnej komnaty dvir, i umieścili ją „pod skrzydłami cherubów". Ale zaraz musieli w pośpiechu opuścić świątynię, „gdyż obłok chwały Jahwe wypełnił Dom". Wtedy Salomon zaczął modlitwę, mówiąc: Jahwe, który postanowiłeś zamieszkać w mrocznym obłoku! Miejscem, gdzie mieszkasz, jest niebo, lecz czy naprawdę zamieszka Elohim z człowiekiem na ziemi?" Uświadamiając to sobie Salomon prosił Pana o wysłuchiwanie modlitw wznoszonych ze świątyni: „Ty racz wysłuchać modlitwy i błagania i daj każdemu według jego postępków". Wtedy „ukazał się Jahwe Salomonowi po raz drugi, jak mu się ukazał ongiś w Gibeonie. I rzekł do niego: Słyszałem modlitwę i błagania twoje. Poświęciłem ten Dom, który zbudowałeś, aby tam przebywało moje szem po wieczne czasy, tam będą też moje oczy i moje serce po wszystkie dni". Termin szem tradycyjnie tłumaczony jest jako „imię". Lecz, jak wykazałem w Dwunastej Planecie, słowo to było odpowiednikiem sumeryj-skiego terminu MU, który pierwotnie odnosił się do niebiańskich izb, czyli latających maszyn me-zopotamskich bogów. A więc kiedy lud Babilonu zabrał się do budowy wieży, aby zrobić szem dla siebie, wznosił w istocie wyrzutnię nie dla „imienia", lecz dla statków powietrznych.
Okładka książki Zaginione królestwa. Księga czwarta kronik Ziemi

36,00 zł 30,90 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Odnalezienie historii zapisanej w Genesis w pierwotnej mezopotamskiej wersji w świętym przybytku świątyni inkaskiej rodzi mnóstwo pytań. Pierwsze, oczywiście, brzmi: jak Inkowie poznali te opowieści nie tylko w ogólnym zarysie, w postaci powszechni znanej (stworzenie pierwszej pary ludzi, potop), lecz w stopniu daleko bardziej zaawansowanym, obejmującym Epos o stworzeniu, znajomość całego Układu Słonecznego i orbity Nibiru. Jedna możliwa odpowiedź jest taka, że Inkowie dysponowali tą wiedzą od niepamiętnych czasów i przynieśli ją z sobą w Andy. Drugą możliwością jest przekazanie im tej wiedzy przez inne ludy, spotkane w krajach andyjskich.  Z braku źródeł pisanych, takich, jakie znajdowane są na Bliskim Wschodzie, wybór odpowiedzi zależy do pewnego stopnia od odpowiedzi na jeszcze jedno pytanie: kim naprawdę byli Inkowie?  Majowie. Nazwa ta przywodzi na myśl tajemnicę, zagadkę, przygodę. Cywilizacja, która odeszła w niebyt, zniknęła, choć należący do niej lud przetrwał. Niezwykłe miasta porzucone w stanie nienaruszonym, zamknięte pod zieloną kopułą dżungli; piramidy, które sięgają nieba, precyzyjnie rzeźbione pomniki, przemawiające dziwnymi hieroglifami, których znaczenie nadal ginie w mrokach przeszłości. Tajemniczość Majów poruszała wyobraźnię i ciekawość Europejczyków od chwili, gdy Hiszpanie postawili stopę na Jukatanie i ujrzeli ruiny miast ukrytych w dżungli. Wszystko było niesamowite: piramidy schodkowe, świątynie na platformach, kunsztowne pałace, rzeźbione obeliski. A gdy przybysze wpatrywali się w te zdumiewające budowle, krajowcy opowiadali im historie o królestwach, miastach-państwach i blasku chwały minionych czasów. Jeden z najbardziej znanych hiszpańskich duchownych, jacy podczas konkwisty i w późniejszym okresie pisali o Jukatanie i o Majach, mnich Diego de Landa, zanotował, że „jest na Jukatanie wiele budowli wielkiej piękności, które wyróżniają się najbardziej ze wszystkich rzeczy odkrytych w Indiach; wszystkie są zbudowane z kamienia i wspaniale dekorowane, choć nie znaleziono w tym kraju metalu do przecinania kamieni..."
Okładka książki Błędy nauki

24,00 zł 17,64 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Wiek XX - rewolucyjny w dziedzinie nauki i techniki - przynosi co chwila odkrycia, burzące niejeden utarty pewnik. Oficjalna nauka niechętnie przyjmuje prawdy zaprzeczające skostniałym poglądom. Bürgin opisuje historie słynnych odkryć i wynalazków, które zostały uznane dopiero po wielu latach, kiedy ich autorzy umarli już, nierzadko w nędzy i upokorzeniu.  W 1967 roku selenolog T. Gold przedstawił interpretację księżycowych kraterów, w których wnętrzu zachowały się jego zdaniem pokłady lodu. Hipoteza ta znalazła jednak wtedy tylko garstkę zwolenników. Ale dane, dostarczone w 1994 roku przez sondę Clementine l, świadczyły o tym, że zachodzi duże prawdopodobieństwo występowania wody przy południowym biegunie naszego satelity. Obszar zajmowany przez lód mający grubość od trzech do trzydziestu metrów ma wymiary niewielkiego jeziora. Istnienie lodu i wody na Księżycu potwierdzili też jednak już w latach siedemdziesiątych mineralodzy z Uniwersytetu Cambridge, którzy w próbkach księżycowej gleby odkryli uwodniony tlenek żelaza. Ale wyniki ich badań nie zostały wówczas uznane. Jeden z amerykańskich ekspertów skomentował je cynicznie: „Nasikaliście na próbki"...
Okładka książki Bogowie-astronauci

21,00 zł 15,43 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Walter Langbein porządkuje informacje o fantastycznej przeszłości ludzkości, pochodzące z mitów, baśni i religii, śledzi obcych bogów-astronautów od pierwszego pojawienia się ich na świecie aż do ostatniego rozstania. Autor twierdzi, że istoty pozaziemskie stworzyły człowieka poprzez manipulacje genetyczne na dnie morza. Powołuje się też na zdumiewającą wiedzę naszych przodków o istotach z Kosmosu. Proponuje dwie nowe teorie pochodzenia istot pozaziemskich: albo przybyły one z innego wymiaru, albo pochodzą z jakiejś planety Układu Słonecznego. W swej fascynującej książce Langbein przedstawił informacje, świadczące o tym, że nasza przeszłość jest dużo bardziej fantastyczna niż nam się dotąd zdawało. Coraz prawdopodobniejsza wydaje się teza, że człowieka stworzyły istoty pozaziemskie. Możemy też podziwiać wiedzę naszych przodków o pradawnych przybyszach z Kosmosu. Wiadomo o maszynach bojowych „bogów", o ich medycynie, statkach kosmicznych, budowlach. Autor proponuje dwie nowe teorie dotyczące istot pozaziemskich: albo pochodzą one z innego wymiaru, albo z planety Układu Słonecznego, która zmieniła się w olbrzymi statek kosmiczny i teraz z szaleńczą prędkością przemierza niezgłębione otchłanie Wszechświata...Spis Treści Wstęp I. Poszlaki i dowody archeologiczne 1. Niewiarygodne 2. Dziwne ślady przeszłości - wskazówki na temat bogów--astronautów 3. Podróże w przeszłość II. Historia bogów-astronautów 4. O Homo sapiens i jego przodkach 5. Jak przybywali „bogowie"... 6. „Bogowie" przybywają po raz pierwszy 7. Gdzie Bóg stworzył Adama? 8. Tajemnicza Wyspa Wielkanocna 9. Epos o Gilgameszu albo kość niezgody (walka bogów?) 10. Maszyny bojowe bogów? 11. Uwagi u medycynie bogów-astronautów 12. Uwagi o architekturze bogów-astronautów 13. Uwagi o broni bogów-astronautów 14. O upadku rodzaju ludzkiego 15. Uwagi o pojazdach kosmicznych bogów-astronautów 16. Z powrotem do gwiazd III. Fakty, tezy, teorie, poszlaki i spekulacje 17. Wczoraj, dziś, jutro 18. Rozmowy z naukowcami 19. Metody przeciwników 20. Skąd przybyli bogowie-astronauci? 21. Jakie właściwości fizyczne powinien mieć czterowymiarowy statek kosmiczny? 22. Bogowie i olbrzymi w starożytności
Okładka książki Boskie spotkania

33,00 zł 30,90 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Sumer był krajem, gdzie po potopie narodziła się pierwsza znana i w pełni udokumentowana cywilizacja, pojawiając się nagle i nieoczekiwanie jakieś sześć tysięcy lat temu. Kraj ten dał ludzkości pierwociny wszystkich dziedzin, które stanowią o rozwiniętej cywilizacji – nie tylko pierwsze cegły i pierwsze piece, lecz także pierwsze wyniosłe świątynie i pałace, pierwszych kapłanów i królów: pierwsze koło, medycynę i farmakologie...  Kapłani przynieśli Arkę Przymierza na jej miejsce w świętym przybytku, „do świątynnej komnaty dvir", i umieścili ją „pod skrzydłami cherubów". Ale zaraz musieli w pośpiechu opuścić świątynię, „gdyż obłok chwały Jahwe wypełnił Dom". Wtedy Salomon zaczął modlitwę, mówiąc: Jahwe, który postanowiłeś zamieszkać w mrocznym obłoku! Miejscem, gdzie mieszkasz, jest niebo, lecz czy naprawdę zamieszka Elohim z człowiekiem na ziemi?" Uświadamiając to sobie Salomon prosił Pana o wysłuchiwanie modlitw wznoszonych ze świątyni: „Ty racz wysłuchać modlitwy i błagania i daj każdemu według jego postępków". Wtedy „ukazał się Jahwe Salomonowi po raz drugi, jak mu się ukazał ongiś w Gibeonie. I rzekł do niego: Słyszałem modlitwę i błagania twoje. Poświęciłem ten Dom, który zbudowałeś, aby tam przebywało moje szem po wieczne czasy, tam będą też moje oczy i moje serce po wszystkie dni". Termin szem tradycyjnie tłumaczony jest jako „imię". Lecz, jak wykazałem w Dwunastej Planecie, słowo to było odpowiednikiem sumeryjskiego terminu MU, który pierwotnie odnosił się do niebiańskich izb, czyli latających maszyn mezopotamskich bogów. A więc kiedy lud Babilonu zabrał się do budowy wieży, aby zrobić szem dla siebie, wznosił w istocie wyrzutnię nie dla „imienia", lecz dla statków powietrznych.
Okładka książki Byli na ziemi olbrzymi

33,00 zł 31,90 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

„Rozszyfrowując zagadkę półbogów (wśród nich słynnego Gilgamesza), doszedłem w tej książce – moim koronnym dziele – do wniosku, że niezbity, materialny dowód dawnej obecności obcych na Ziemi został pogrzebany w starożytnym grobowcu. Opowieść ta wnosi znaczący wkład do zrozumienia naszego pochodzenia genetycznego – jest kluczem do rozwikłania sekretów zdrowia, długowieczności, życia i śmierci, jest tajemnicą, której rozwiązanie wprowadzi czytelnika w niezwykłą przygodę i ostatecznie ujawni to, co było skrywane przed Adamem w ogrodzie Eden. […] Olbrzymi: Rzecz jasna nie wszyscy starożytni królowie byli gigantycznego wzrostu. Ale kananejski kolos Og, król Baszanu, był tak niezwykły, że Biblia poświęca temu wzmiankę. Arba, potomek Anakitów/Anunnaki, tym się wyróżniał, że był iszgadol. Półbóg Adapa, syn Enki, choć nie był królem, opisywany był jako wielki i silny. Jeśli będący takimi „wielkimi ludźmi” półbogowie dziedziczyli tę genetyczną cechę po swoich boskich rodzicach, można by się spodziewać, że wizerunki bogów przedstawiać ich będą jako istoty gigantyczne w porównani z ludźmi; i rzeczywiście tak było.”
Okładka książki Było zupełnie inaczej

19,00 zł 13,96 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Zadziwiające osiągnięcia techniczne prehistorii, pojazdy powietrzne opisywane m.in. w biblijnej Księdze Ezechiela przypisywano dotąd tylko bogom, którzy przybyli nimi na Ziemię. Autor - naukowiec, inżynier i wynalazca - twierdzi, że te wszystkie urządzenia były wytworami rąk ludzkich. Opisuje budowę i działanie starożytnych sterowców na ogrzane powietrze i pracę przedwiecznych maszyn parowych, które Biblia opisuje jako cheruby. Przedmowa Techniką prehistorii zainteresowałem się w 1960 roku. Firma, w której byłem wtedy zatrudniony, Siemens AG, wysłała mnie do USA. Miałem tam nawiązać kontakty z przedsiębiorstwami amerykańskimi i zdobyć informacje na temat mało znanej jeszcze wtedy w Niemczech energii atomowej. W zamian należało zaoferować amerykańskim partnerom nowoczesne niemieckie know-how. W 1955 roku zaprojektowałem zupełnie nowy rodzaj silników elektrycznych. Silniki te ważyły zaledwie połowę tego, co stosowane w USA. Moje silniki zostały zresztą później uznane za obowiązujący wzór i rozpowszechniły się odtąd na całym świecie. W trakcie podróży nocowałem często w hotelach w małych miasteczkach w głębi kraju. Na nocnym stoliku leżały tam zwykle różne wydania Biblii. Jedno z nich różniło się zdecydowanie od pozostałych. Było bogato ilustrowane i napisane językiem bardzo przystępnym. Podczas lektury zatrzymałem się przy końcu trzeciego rozdziału Genesis — jest tam mowa o tym, że na straży ogrodu w Edenie Bóg postawił cheruby z płomienistym mieczem wirującym. Ale tłumacz, członek jakiejś nieznanej u nas sekty, zastąpił w swoim przekładzie mistyczne słowo „cheruby" słowem „engines" (ang. maszyny). Jak do tego doszedł? W komentarzu do niemieckiego Ujednoliconego Tłumaczenia Pisma Świętego możemy przeczytać: „W prehistorycznych opowieściach wielu ludów dostępu do zakazanych miejsc strzegły nadludzkie istoty i ogień". Cheruby pojawiają się również w innych fragmentach Starego Testamentu. Księga Ezechiela przedstawia szczegóły niemalże techniczne. Istotnymi cechami cherubów są para, dym, ogień, hałas, machające ramiona i skrzydła przypominające ptasie, czyli ornitoskrzydła. Z tej właśnie przyczyny amerykański tłumacz Biblii uznał, że cherub to na pewno „engine", jakiś rodzaj maszyny cieplnej, parowej bez komentarza zastąpił niezrozumiałe dla nas pojęcie „cherub" współczesną „maszyną". Zadałem sobie pytanie, czy w ten sposób wolno przybliżać niezrozumiałe pojęcia biblijne? Ale zetknięcie z „maszyną parową" w kuriozalnym nieco przekładzie Biblii stało się dla mnie momentem przełomowym. Zacząłem interesować się prehistoryczną techniką. Zbierałem wszelkie publikacje na ten temat. Niektóre nie bardzo przypadły mi do gustu. Zawierały za wiele fantazji. Czy do wyjaśnienia odkrytych świadectw inteligentnej techniki prehistorii trzeba przywoływać na pomoc nierealne pojazdy kosmiczne pozaziemskich „bogów"? Czy nie jest możliwe, że wysoko rozwinięta technika, która później zanikła, była kiedyś stosowana na Ziemi przez ludzi? W 1980 roku, po trzydziestoletniej pracy w charakterze doradcy naukowego, zakończyłem karierę zawodową w Siemens AG. W jej trakcie zgłosiłem pod własnym nazwiskiem około 120 patentów. Teraz miałem wreszcie dość czasu na przejrzenie i ocenę zgromadzonego materiału na temat techniki prehistorii. Pierwsze próby opublikowania mojej pracy z początkiem lat osiemdziesiątych nie wywołały wielkiego odzewu. Ale nagle, w maju 1990 roku, z Wydawnictwa Herbig dostałem list z pytaniem, czy nie napisałbym książki o „archeologii techniki". Wyraziłem zgodę. Miałem mnóstwo materiałów na ten temat. Właśnie tak powstała ta książka. Wolfgang YolkrodtSpis treści 1. Dlaczego tak mało wiemy o prehistorycznej technice 2. Gdzie można znaleść dowody istnienia prehistorycznej techniki 3. Czy arka Noego była parowcem? 4. Sterowiec pana Jahwego 5. Stacja paliwowa przed świątynią króla Salomona 6. Od Ezechiela do starożytnych Indii 7. Gdzie jest Chavin de Huantar? 8. Tajemnica steli Raimondiego 9. Archeologia techniki jako nauka 10. Działanie maszyn parowych - cherubów 11. Pierwsze zastosowanie cherubów do transportu kamieni 12. Epoka bogów 13. Amerykę odkryto 2400 lat przed Kolumbem 14. Wtajemniczeni 15. Co dalej? 16. Posłowie
Okładka książki Ezechiel koronny świadek

22,00 zł 16,17 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Austriacki inżynier zainteresował się biblijną księgą Ezechiela ze względu na techniczną niemal precyzję widzenia "świątyni pańskiej", którą prorokowi ukazał "mąż jakby ze spiżu". W rezultacie szczegółowej analizy i porównania najważniejszych przekładów Starego Testamentu powstała rekonstrukcja świątyni. Autor dysponował staranną wiedzą fachową, miał dużą praktykę oraz zainteresowanie granicami naszego poznania. Dzięki temu jego hipoteza mogła być sprawdzona w praktyce. Niezwykła rzeczowość pisarza wnosi istotny wkład w naszą wiedzę o osiągnięciach techniki nieznanego pochodzenia. Słowo wstępne Niezależnie od stosunku do książek Ericha von Danikena bezsprzeczny jest ich sukces dla rozpropagowania zagadnienia: Czy Ziemię odwiedzili przybysze z odległych planet, czy w prehistorii i starożytności człowiek stworzył wysokie kultury, których nie znamy? Jeśli argumenty za czy przeciw mamy brać poważnie, to nie mogą się one opierać na ogólnikach, bezpodstawnych twierdzeniach, ale na fachowych i wnikliwych szczegółowych pracach. Niniejsza książka jako jedyna ze znanych mi analiz, dotyczących rekonstrukcji świątyni, spełnia te warunki. Jest to wynik rzetelnej pracy nad dokonywanym krok po kroku, z zastosowaniem ciągłych porównań i kontroli, logicznym odtworzeniem przybytku. Autor książki miał wszelkie niezbędne po temu przesłanki: dysponował potrzebną wiedzą fachową, miał dużą praktykę oraz owe nieuchwytne i cenne cechy: zainteresowanie granicami naszej wiedzy i pragnienie jej przeobrażenia w wiedzę praktyczną. Efekty tej pracy są nader interesujące i mają ogromne znaczenie. Jest oczywiste, że są fascynujące i dla mnie. Zgadzają się bowiem całkowicie z dokonaną przeze mnie ponad dziesięć lat temu rekonstrukcją statku kosmicznego, także opisanego przez Ezechiela. Najistotniejsza jest tu zgodność dwóch prac, prowadzonych niezależnie od siebie na różnych płaszczyznach. Innymi słowy: zgodność ta nie jest przypadkowa. Badania przedstawione w dalszej części tej książki wykażą, że „świątynia" była zapewne wielkim kompleksem, gdzie lądowały pojazdy kosmiczne i gdzie dokonywano ich przeglądów technicznych. Niezwykła rzeczowość, z jaką prowadzono badania, sprawiła, że książka ta stanowi istotny wkład w naszą wiedzę o osiągnięciach najdawniejszej techniki nieznanego pochodzenia. Josef F. Blumrich, Colorado, w kwietniu 1985 roku
Okładka książki Genesis jeszcze raz

33,00 zł 30,90 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Czy współczesna nauka dościga stan wiedzy starożytności? Porównanie kosmogonicznych treści najstarszych religii świata z sensacyjnymi odkryciami ostatnich lat. Współczesna nauka potwierdza prawdziwość wniosków, jakie autor wyciągnął kiedyś na podstawie tekstów sumeryjskich.

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka