Do twarzy czyli dlaczego się malujemy Starożytni Egipcjanie malowali oczy grubą warstwą czarnego proszku, niektórzy rdzenni mieszkańcy Australii dekorują twarze i ciała kolorowymi kropkami i kreskami. Elżbieta I używała białego pudru, a sufrażystki czerwonej szminki. Barwniki do malowania ciała znaleziono nawet w grotach Neandertalczyków. Dlaczego ludzie od najdawniejszych czasów malowali twarze, dlaczego malują je dziś? Komu kolorowa błyskawica przecina czoło, a kto dobierał szminki pod kolor ubrań? W książce "DO TWARZY" oczy, nos, czoło i usta oprowadzają nas po rozmaitych zwyczajach i miejscach. Pokazują, jak bardzo różne mogą być powody, dla których się malujemy.
Opowieść o człowieku, który w trakcie swojego życia odkrywa prawdę, a ona zmienia jego sposób postrzegania świata i samego siebie. Główny bohater, wywodzący się z przeciętnej rodziny, doświadcza objawienia podczas pobytu w areszcie. To właśnie tam uświadamia sobie, że do tej pory to on sam tworzył ten zły świat, podjudzany przez demony, szukając winy w innych, zamiast skupiać się na własnych wyborach i odpowiedzialności. nnJak wskazuje podtytuł, ta opowieść dotyczy każdego człowieka, który zastanawia się nad sensem istnienia, nad tym, dokąd zmierza świat, co czeka nas po śmierci, oraz nad tym, gdzie tkwi odpowiedź na te wszystkie pytania. To podróż w głąb ludzkiej duszy, pełna wewnętrznych zmagań i poszukiwań, która porusza fundamentalne kwestie egzystencjalne i duchowe. nnW "13. Apostole" prawda miesza się z fikcją.Christoph Magnum - urodzony na Pomorzu, w młodym wieku wyjechał z rodzicami do Niemiec, gdzie przeszedł i ukończył wszystkie etapy edukacji. Po osiągnięciu pełnoletności wrócił do Polski, zakładając swoją pierwszą firmę. Biegle włada językami: polskim, niemieckim oraz angielskim. Jego pasją jest psychologia, a szczególnie interesują go zaburzenia emocjonalne. nnZafascynowany twórczością Paulo Coelho oraz powieścią "Chata" Williama P. Younga postanowił spisać swoje doświadczenia i przemyślenia. Jego książki ukazują, jak zło na świecie walczy z dobrem, stawiając Boga zawsze na pierwszym miejscu. Inspiruje się publikacjami, które łączą w sobie elementy psychologii, filozofii oraz duchowości. Ceni literaturę z głęboką refleksją nad ludzką naturą i kondycją współczesnego człowieka. Prywatnie Christoph Magnum jest miłośnikiem literatury, podróży oraz muzyki klasycznej.
Co wspólnego ma średniowieczna mniszka z mostem na Dunaju?
Dlaczego w Budapeszcie dzielnice noszą imiona konkretnych ludzi?
Czemu Freddy Mercury śpiewał węgierską piosenkę ludową?
Podobno Węgrzy wymyślili prawie wszystko, bez czego trudno żyć: długopis, Excela i kolorowy telewizor. Bez nich nie ułożylibyśmy kostki Rubika, nie zjedlibyśmy marcepanowej świnki i nie wypilibyśmy włoskiego espresso. Węgierska egzystencja opiera się na animuszu i namiętności. Nie trzeba szukać daleko, wystarczy spojrzeć na barwną i burzliwą historię kraju, którego mieszkańcy żyją w ciągłym rozdarciu pomiędzy tęsknotą za wielkim światem a miłością do prowincji i tradycji.
Ta książka to zaproszenie do wędrówki uliczkami Budapesztu – miasta, które potrafi śnić się latami, i na węgierską wieś, do krainy niekończących się pól słoneczników. Nie zabraknie też słynnego Balatonu, gorących źródeł, wpadającej w ucho muzyki ludowej, która sprawia, że na Węgrzech śpiew i taniec są niczym sport narodowy, oraz papryki, bo przecież węgierska kuchnia to najlepszy dowód na to, że Węgry docierają do serca przez… żołądek.
Autorka łączy niesamowitą erudycję z wielkim, choć nie bezkrytycznym uczuciem do kraju i kultury naszych bratanków. Dzieli się osobistymi doświadczeniami z licznych pobytów, zabierając nas w miejsca, do których nie trafilibyśmy sami. To lektura obowiązkowa zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych miłośników Węgier.
Irena Makarewicz, tłumaczka literatury węgierskiej
"Prawda jest niezmienna" i aktualna zawsze, tak jak aktualne jest przesłanie księdza Jerzego. Sceny wybrane z trzydziestu siedmiu lat życia księdza Popiełuszki to 37 szans, by przejrzeć się w nich i postawić sobie bardzo osobiste pytania: - Czym dla mnie jest prawda? - Co jest moim lękiem? - Jak uciekam od nienawiści i żądzy odwetu? - Czy dobro we mnie zwycięża? Sytuacja po śmierci Grzesia Przemyka była bardzo napięta. - Młodzi byli tak nabuzowani, że chcieli rzucać butelkami z benzyną. On mnie wtedy poprosił, żebym przywiozła olbrzymie ilości kwiatów. Rozdał te goździki młodzieży i mówił, żeby milczeli, a kiedy będzie ich roznosić, to niech podnoszą te kwiaty do góry. I oni tak zrobili. Podczas pogrzebu była przerażająca cisza… /fragment Sceny “Pokój”/ Przekonaj się, że kiedy wzbiera w Tobie gniew, nienawiść, złość i chęć odwetu, lepiej “podnieść kwiat” niż pięść. I poczuć spokój! Każdą z historii kończy krótka i bardzo osobista modlitewna refleksja, autorstwa Anety Liberackiej, redaktor naczelnej portalu i wydawnictwa Stacja7. Bardzo ciekawą część książki stanowią wybrane świadectwa przyjaciół księdza Jerzego Popiełuszki oraz zapis kilku homilii i wywiadów z nim. Publikacja zawiera także rozdział z modlitwami ks. Jerzego i za jego wstawiennictwem. Oprócz indywidualnej lektury, książka z powodzeniem może posłużyć także jako pomoc duszpasterska (każda z 37 historii nadaje się do odczytania np. podczas nabożeństw różańcowych, adwentowych I wielkopostnych).
Gender madness to poruszający zapis dramatycznej historii Oliego Londona, brytyjskiego wokalisty i influencera, który pod wpływem różnych ideologii rozpoczął proces zmiany płci. W jego trakcie przeszedł ponad 30 operacji plastycznych, próbując upodobnić się do koreańskiej gwiazdy pop. W swojej autobiografii London opisuje wieloletnią walkę z własnym ciałem. Dzieli się też bolesnymi doświadczeniami z dzieciństwa, w tym przemocą emocjonalną i psychiczną ze strony ojca.Dokumentując swoje zmagania z tożsamością płciową, London bada pierwotne przyczyny problemów związanych z ideologią trans. Krytycznie analizuje kulturę woke oraz rolę mediów społecznościowych, które wmawiają młodym ludziom, że to, kim są, nie jest wystarczające.Ta książka to także przestroga przed pochopnymi decyzjami dotyczącymi tranzycji, zwłaszcza w kontekście dzieci i młodzieży.Oli London (ur. 14 stycznia 1990) Brytyjski influencer, osobowość medialna i wokalista, który zdobył międzynarodową rozpoznawalność dzięki swojemu zainteresowaniu kulturą koreańską i K-popem. Jego życie prywatne oraz liczne operacje plastyczne, mające na celu upodobnienie się do koreańskiego idola Jimin z zespołu BTS, wywołały szerokie kontrowersje. Oli London stał się znany dzięki swojej publicznej tranzycji płciowej, podczas której przyjął żeńską tożsamość, by następnie przejść proces detranzycji i powrócić do męskiej tożsamości. London jest aktywnym działaczem na rzecz praw dzieci i kobiet, krytykującym przemysł "opieki potwierdzającej płeć" oraz wpływ mediów społecznościowych na młodych ludzi.
Czy wiedzieliście, że Stallone był czyścicielem lwich klatek? Że w pewnym momencie zerwał kontakt ze światem, zamknął się w mieszkaniu i z zamalowanymi na czarno oknami czekał na inspirację? I że był to efekt niemal szaleńczej fascynacji Edgarem Allanem Poe? Albo że do kolekcji pogruchotanych kości może doliczyć palec, który złamał, broniąc strzału Pelgo, legendy piłki nożnej? Ta książka to absolutnie wciągająca skarbnica wiedzy, która odkryje przed wami Sylvestra Stallone, jakiego nie znaliście. Zaskoczy milionem talentów aktora, scenarzysty, reżysera. Zabierze za kulisy produkcji jego filmów. Ubawi świetnie wyważonym dowcipem i anegdotami o tytułowym bohaterze. Pokaże, że Stallone to więcej niż ikona kina. To człowiek z krwi i kości, który cierpi i cieszy się, upada i się podnosi, irytuje i inspiruje. Lektura obowiązkowa dla każdego fana Sylvestra Stallone, a dla tych, którzy dopiero go poznają w równej mierze obligatoryjna! Jestem wielkim admiratorem Sylvestra Stallone, Rocky natomiast to jeden z moich ukochanych bohaterów filmowych. Na samej jedynce - tylko w kinie - byłem siedemnaście razy. Z tym większą ciekawością sięgnąłem po książkę Tomka Urbańskiego, gdyż dzielimy nasze upodobania, z tą różnicą, że jego wiedza w temacie Sylvestra jest kolosalna. Cieszę się, że pojawił się wreszcie ktoś, kto w sposób kompleksowy, całościowy i na wskroś kompetentny opisał życie i twórczość mojego ukochanego Sly'a. Dzięki ci Tomku, a całej reszcie ludzi, dla których postać S. S. jest figurą nieobojętną, polecam jako lekturę obowiązkową, ale i nadzwyczaj ciekawą i przyjemną. Kazik Staszewski
Ewa Woydyłło podejmuje temat depresji.
Rozpoczyna od zdiagnozowania choroby i odróżnienia jej od okresowego obniżenia nastroju, z którym często depresja bywa mylona. Autorka namawia czytelnika do uważnej samoobserwacji, ale i do korzystania z pomocy psychologa i lekarza. Opisuje możliwości leczenia depresji, poczynając od sposobów niemedycznych, a kończąc na różnych wariantach terapii profesjonalnych Przekonuje, że psychoterapia, terapia indywidualna czy grupowa lepiej służą walce z chorobą niż leczenie farmakologiczne.
Książka pozwala zrozumieć depresję i przekonuje, że z tej choroby można się wyleczyć
We wszystkich wypowiedziach dotyczących ustroju społeczno-politycznego tytułowych państw Azji Południowo-Wschodniej zwraca uwagę podnoszenie za każdym razem argumentu o ich specyfice cywilizacyjnej. Tak jest bez wątpienia. Ale skoro w państwach tych znajdują zastosowanie reguły rynkowego działania gospodarczego z równym powodzeniem jak w reszcie świata, to wolno przyjąć, że nie inaczej może być w przypadku politycznego kanonu ustrojowych rozwiązań instytucjonalnych. Ta nadmierna ostrożność w ocenie tamtejszych urządzeń politycznych bierze się bowiem stąd, że ulegamy nazbyt łatwo przekonaniu, iż odmienność kulturowa w danym kraju przekłada się automatycznie na unieważnienie fundamentalnych dla rozwoju cywilizacyjnego takiego państwa uniwersalnych reguł gry politycznej. Tak jakby dążenie do zapewnienia sobie najlepszych warunków własnego rozwoju nie charakteryzowało całej ludzkości, bądź tak jakby potrzeba sprawiedliwości nie była immanentną cechą nas wszystkich.
Biograf ks. Vianneya powiada, że największym umartwieniem Błogosławionego było pisanie kazań. W tym celu spędzał bezsennie noce i pisywał nieraz bez przerwy siedem godzin w zakrystii, w pobliżu Pana Jezusa utajonego w Przenajświętszym Sakramencie. Nie myślał nigdy o tym, że ktoś wyda jego nauki. Za życia nigdy nie zgodziłby się na ogłoszenie ich drukiem. Pisał swe kazania między rokiem 1818 i 1827, a więc w pierwszych latach swego kapłaństwa.. We wszystkich jego naukach przebija się ogromna znajomość ludu, znakomity zmysł spostrzegawczy i prawdziwie apostolska śmiałość w karceniu grzechów i błędów.
XIII wiek. Półwysep Apeniński. Apogeum konfliktu cesarstwa z papiestwem. Mahometanie pustoszą kraj. Wielki, potężny i milczący młodzieniec. Uważany za głupka... dopóki nie otworzy ust. To geniusz. Pochodzi z ważnego szlacheckiego rodu. Chce zostać żebrzącym mnichem. Rodzina się nie zgadza. Więzi go. Ucieka w spektakularny sposób. I wszystkich spotkanych na swej drodze... nawraca. To Thoma de Aquino... święty.
"Przestępny Makiawel" i inni. Szkice o pisarzach i myślicielach politycznych
W książce „Przestępny Makiawel” i inni autor zebrał swoje szkice o pisarzach i myślicielach politycznych różnych epok, pisane w latach 1989–2024, rozproszone po „niszowych” zazwyczaj czasopismach i portalach lub jako fragmenty książek zbiorowych. Są tu zarówno sylwetki postaci powszechnie znanych — jak Machiavelli, Shakespeare, Hobbes, Burke, de Maistre, Balzac czy Bernanos — jak i mniej znanych, lub w Polsce w ogóle nieznanych, ale zasługujących na uwagę. Klamrą spinającą ten zbiór są dwa eseje będące studium politycznej przewrotności: o tytułowym Makiawelu i o Manifeście z Ventotene dwóch włoskich komunistów, prawdziwych „ojców-założycieli” Unii Europejskiej. Każdy szkic jest przejrzany, poprawiony i, jeśli to było konieczne, uzupełniony. Zbiór tych prawie 30 esejów nie rości sobie pretensji do wyczerpującej prezentacji myśli omawianych autorów, ale intencją autora jest zachęcić czytelników do zapoznania się z nimi i samodzielnego pogłębienia wiedzy o nich.
Biograf ks. Vianneya powiada, że największym umartwieniem Błogosławionego było pisanie kazań. W tym celu spędzał bezsennie noce i pisywał nieraz bez przerwy siedem godzin w zakrystii, w pobliżu Pana Jezusa utajonego w Przenajświętszym Sakramencie. Nie myślał nigdy o tym, że ktoś wyda jego nauki. Za życia nigdy nie zgodziłby się na ogłoszenie ich drukiem.Pisał swe kazania między rokiem 1818 i 1827, a więc w pierwszych latach swego kapłaństwa.. We wszystkich jego naukach przebija się ogromna znajomość ludu, znakomity zmysł spostrzegawczy i prawdziwie apostolska śmiałość w karceniu grzechów i błędów.
W Polsce bobry dzięki swoim niesamowitym zdolnościom budowlanym gromadzą co najmniej 200 mln m3 wody. Tym samym zapobiegają suszom i powodziom. Tworzą warunki bytowania dla zagrożonych gatunków roślin i zwierząt. Opowieść o bobrach, prawowitych władcach zarówno maleńkich potoków, jak i sporych rzek, jezior, bagien czy wyrobisk. Mimo swojej kluczowej roli w środowisku są niedoceniane, traktowane jak szkodniki i tępione. Jakby zapomniano, że ich populacja nie tak dawno z wielkim trudem została w Polsce odtworzona. Autor nie tylko przedstawia unikatową biologię i ekologię gatunku, ale też wskazuje, jak przeciwdziałać konfliktom między bobrami i ludźmi, jak żyć z tymi zwierzętami w zgodzie, chronić je i korzystać z ich unikalnych umiejętności renaturalizacyjnych i retencyjnych. Do tej książki nie można nic dodać, oprócz zachwytu. Dowiedziałam się z niej niemal wszystkiego o bobrach, które od kilku lat są moimi najbliższymi, dyskretnymi sąsiadami. Andrzej Czech ujawnia ich tajemnice, udowadniając, że zastały Polskę melioracyjnie zdewastowaną, żeby zmienić ją w wodnie uregulowaną, o ile nie będziemy im przeszkadzać. Nie są jak ludzie czyniący ziemię sobie poddaną, tylko wilgotną, zachowując równowagę między suszą a powodzią. Książka stawiająca tamę regulowaniu i prześladowaniu przyrody. [pisarka Manuela Gretkowska] Bardzo dziś potrzebujemy uczciwych opowieści o zwierzętach, ich prawie do własnego życia i zasadach, na których możemy z nimi współistnieć. Ta książka taka właśnie jest. I choć bez wątpienia ma walor edukacyjny, nie jest jedynie przystępnie podaną wiedzą o biologii i zachowaniach bobrów jest czymś znacznie więcej. Uczy wychodzić poza antropocentryczne myślenie, otwiera drogę do fascynacji bobrzymi talentami i pokazuje, że pilnie powinniśmy przedefiniować nasze podejście do tych zwierząt. Zróbmy bobrom miejsce, a sami zaczniemy żyć w lepszym świecie! [Karolina Kuszlewicz, adwokatka, obrończyni zwierząt i przyrody, Polskie Towarzystwo Etyczne] Piękna książka opisująca życie bobrów i ich rolę w zwiększaniu bioróżnorodności i retencji wody, bez robienia betonowych tam. Napisana bardzo interesująco, dobrze zilustrowana. Ma szansę zaciekawić każdego: od ucznia po specjalistę. [prof. Łukasz Łuczaj, botanik, wykładowca akademicki, popularyzator nauki, działacz na rzecz ochrony przyrody] Z tej znakomitej książki dowiecie się, jakie są bobry, jakie są ich rodziny, co jedzą, jak radzą sobie w wodzie i dlaczego budują tamy. Dowiecie się bardzo wielu rzeczy o tym niezwykłym gatunku, ale co najważniejsze: zrozumiecie, jak bardzo my, ludzie, bobrów i ich pracy potrzebujemy. Zresztą nie tylko my, ale także wiele ryb, płazów, ptaków i ssaków. Dlatego gorąco ją polecam! [Adam Wajrak, dziennikarz i przyrodnik] Andrzej Czech doktor nauk biologicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, leśnik i przedsiębiorca ukierunkowany na rozwiązania naśladujące naturalne procesy. Właściciel proprzyrodniczego gospodarstwa rolnego EcoFrontiers Ranch w Bieszczadach, w którym 30 hektarów gruntów zostało oddane naturze. Członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Od wielu lat bobry są w centrum jego zainteresowań naukowych i popularyzatorskich.
Dar terapii. List otwarty do nowego pokolenia terapeutów i ich pacjentów to niezwykły przewodnik po udanej psychoterapii. Yalom dzieli się w nim swoim nowatorskim podejściem do spotkań z pacjentami, a także wiedzą, jaką z tych spotkań wyniósł. Odwołując się do konkretnych przypadków, udziela szereg rad i wskazówek pomocnych w pracy terapeutycznej. Oto niektóre z nich:Pozwól, by pacjent był dla ciebie kimś ważnymPrzyznawaj się do błędówTwórz nową terapię dla każdego pacjentaOdwiedzaj pacjentów w domuNigdy (prawie nigdy) nie podejmuj decyzji za pacjentaFreud nie zawsze się myliłTo książka dla każdego, kto pragnie lepiej poznać proces pomagania ludziom borykającym się z problemami osobistymi oraz zrozumieć to, co dzieje się między psychoterapeutą a jego pacjentem i wzbogacić proces psychoterapeutyczny.Irvin D. Yalom - emerytowany profesor psychiatrii na Uniwersytecie Stanforda, psychoterapeuta mający wieloletnie doświadczenie w pracy z ludźmi. Jeden z głównych przedstawicieli egzystencjonalnego podejścia w psychoterapii. Autor wielu powieści i podręczników psychologicznych. Do najbardziej popularnych należą: Psychoterapia egzystencjonalna, Kat miłości, Mama i sens życia, Istoty ulotne, Kuracja według Schopenhauera, Leżąc na kozetce.
Mindfulness to pierwszy krok do bycia sobą.Jeden z najwspanialszych nauczycieli mindfulnessu, jakiego kiedykolwiek spotkasz.Jack KornfieldJon Kabat-Zinn to jeden z pionierów światowego ruchu mindfulness, powszechnie znany popularyzator medytacji i płynących z niej korzyści. Miliony ludzi na całym świecie podejmują dziś formalną praktykę medytacji uważności. Czym jednak jest medytacja? Dlaczego warto jej spróbować i w jaki sposób doskonalić tę umiejętność?W dzisiejszym świecie medytacja to zajęcie, które wymaga prawdziwej odwagi, a zanurzenie się w świadomości jest tak naprawdę przejawem troski. Medytacja to nie to, co myślisz jest odpowiedzią na wszystkie dręczące Cię pytania i dowód na to, jak istotna jest praktyka uważności.Dr Jon Kabat-Zinn jest emerytowanym profesorem medycyny, inicjatorem programu redukcji stresu opartego na uważności (MBSR) oraz założycielem Centrum Badań nad Zastosowaniem Uważności w Medycynie, Opiece Zdrowotnej i Społeczeństwie na Wydziale Medycyny Uniwersytetu Massachusetts. Jest autorem licznych bestsellerów, takich jak Życie, piękna katastrofa, Gdziekolwiek jesteś, bądź, Uważność dla początkujących. Wraz z żoną Mylą napisał poradnik Dary codzienności. Podręcznik świadomego rodzicielstwa.
"Istnieje doświadczenie, w którego osiągnięcie warto włożyć wysiłek - ponadczasowe, prawdziwe Schronienie, które jest już obecne w umyśle wszystkich z nas, trzeba je tylko odkryć." (fragment)Współczesny świat często unika tematu śmierci i umierania. Poważnemu potraktowaniu tych istotnych, ostatnich chwil życia stoi na przeszkodzie materialistyczny światopogląd i zbiorowy lęk przed przemijaniem. Buddyzm tybetański ma natomiast bardzo otwarty stosunek do śmierci: nacechowany dociekliwością i wolny od dogmatyzmu. Wielcy buddyjscy mistrzowie medytacji znani są ze swej całkowitej nieustraszoności w obliczu przemijania, opierającej się na urzeczywistnieniu absolutnej natury umysłu. 16 Karmapa wyraził to urzeczywistnienie na kilka dni przed śmiercią słowami: "Kiedy umierasz, tak naprawdę nic się nie wydarza". Książka Lamy Ole Nydahla to bogate kompendium buddyjskiej wiedzy o śmierci - zarówno o jej iluzoryczności, jak i o fazach procesu umierania czy też w końcu o pomaganiu umierającym i ich krewnym.Lama Ole Nydahl przed pięćdziesięcioma laty otrzymał pełny przekaz nauk buddyzmu Diamentowej Drogi od 16 Karmapy Rangdziung Rigpe Dordże - zwierzchnika szkoły Kagju, jednej z czterech głównych linii przekazu buddyzmu tybetańskiego. Od tamtej pory na prośbę swego nauczyciela Lama Ole nieprzerwanie rozpowszechnia nauki Buddy na całym świecie. Założył dotychczas około 700 świeckich ośrodków medytacji, działających obecnie pod duchowym przewodnictwem 17 Karmapy Taje Dordże.
Depresja, zaburzenia lękowe, chroniczny ból czy obsesje nie zawsze muszą być efektem wydarzeń, których doświadczyliśmy osobiście. Ich korzenie czasem sięgają czasu naszych rodziców, dziadków, a nawet pradziadków. Badania dowodzą, że traumatyczne doświadczenia mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie.Niniejsza książka czerpie z wniosków czołowych ekspertów zajmujących się zagadnieniem zespołu stresu pourazowego, m. in. Rachel Yehudy i Bessera van der Kolka. Nawet jeśli osoba, która doświadczyła traumy, od dawna nie żyje, albo historia tego doświadczenia została zapomniana lub przemilczana - ślady emocjonalne tego zdarzenia mogą wciąż pozostać żywe. Często są głęboko ukryte, zakodowane w genach i języku i mogą odgrywać znacznie większą rolę, niż do tej pory przypuszczano.Mark Wolynn - terapeuta z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem. Jest pionierem w badaniach nad dziedziczoną traumą. Prowadził zajęcia na wielu prestiżowych uczelniach, m. in. na Uniwersytecie w Pittsburgu, The New York Open Center i The California Institute of Integral Studies, a także w wielu klinikach, szpitalach i ośrodkach szkoleniowych. Jego artykuły publikowane były m .in. w "Psych Central", a wiersze w "New Yorkerze".
Dysertacja Dietla wymyka się ze stereotypu prac medycznych w epoce, w której powstawała, łamie sztampę rozpraw doktorskich - zarówno w wiedeńskim, jak i w innych uniwersytetach europejskich. Nikt wcześniej nie odważył się na sformułowanie tak nowoczesnych tez. Refleksje autora okazują się zaskakująco śmiałe, nieszablonowe. Doktorant z upodobaniem kierował je do grona osób niebędących medykami, ale mających styczność z medycyną. W ten sposób praca wydaje się z jednej strony niekonwencjonalną publicystyką, z drugiej nowatorskim przesłaniem dla chorych. Przewija się przez nią przenikliwy, bodaj najmocniejszy wniosek: "Za niekorzystny efekt leczenia odpowiada szereg niezależnych czynników - a błąd lekarski to rzadkość. Jeśli pacjent po przeprowadzonej terapii umiera - to najczęściej winą obarczać należałoby zły los, bezradność medycyny wobec nieubłaganych praw natury". Chociaż była to era medycyny ubogiej, błądzącej jeszcze we mgle i wysoce niedoskonałej, to spostrzeżenie to jest ponadczasowe.Czym byłby współczesny Kraków bez Józefa Dietla, a medycyna bez manifestu nowej szkoły wiedeńskiej? Dietl - z urodzenia Austriak, z wyboru Polak - jak mało który krakowianin zapisał się na kartach historii, łącząc pracę na rzecz miasta z pracą lekarza. Oto pozycja dla wszystkich chcących poznać tę nietuzinkową postać oraz jej ponadczasowy wkład do nauk medycznych.Agnieszka Markowska, Instytut Austriacki w KrakowieNiezwykłe dzieło niezwykłego człowieka. Józef Dietl, profesor medycyny, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego - krakowianin z wyboru. Posługiwał się językiem niemieckim jako ojczystym, lecz za propagowanie mowy polskiej został usunięty z uczelni przez cesarza Franciszka Józefa. Wybrany następnie na prezydenta Krakowa, zasłużył się w rozwoju miasta i zapisał w jego historii. Jego pracę doktorską, przedstawiającą "skuteczność nauki o uzdrawianiu", która inspiruje także dziś, warto przeczytać!Karol Życzkowski, Prezes Oddziału Polskiej Akademii Nauk w KrakowieJanusz Skalski, prof. em. - urodzony w 1951 r. w Krakowie. Specjalista chirurgii dziecięcej i kardiochirurgii. Brał czynny udział w tworzeniu kardiochirurgii dziecięcej w Krakowie. Pierwszy w Polsce zastosował ECMO ze wspomaganiem krążenia u dziecka oraz wspomaganie krążenia u dziecka za pomocą sztucznej komory serca. Jego dorobek naukowy obejmuje niemal tysiąc prac, rozdziałów książek, monografii i podręczników (jako redaktor) oraz innych tekstów (jako współautor). Należy do licznych zagranicznych i krajowych stowarzyszeń naukowych.
W biografii każdego człowieka są miejsca, o których może powiedzieć, że wpłynęły na jego życie. Z biegiem lat nabierają szczególnego znaczenia, coraz bardziej uświadamiamy sobie, że gdyby się nie pojawiły, to zapewne większość przeżytych chwil nigdy nie byłaby naszym doświadczeniem. Zawsze te miejsca łączą się w naszej pamięci z określonymi osobami.Dla mnie tą najważniejszą przestrzenią był i jest Uniwersytet Jagielloński, gdzie istotną rolę odegrało kilka postaci. Pół wieku obecności w tej Jagiellońskiej Wszechnicy stwarza perspektywę pozwalającą nie tylko na przywołanie pewnych zdarzeń, ale i na przekazanie wyrazów wdzięczności. Ten świat uniwersyteckich wartości, które mnie kształtowały, i wspomnienia ludzi, których spotkałem na drodze mojego akademickiego życia, były niezwykłym wsparciem w chwilach, kiedy jako nauczyciel akademicki, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego w kadencji 2020-2024 stawałem przed koniecznością obrony wartości, które uważałem za powiązane z ideą uniwersytetu.Ze WstępuJacek Popiel, profesor nauk humanistycznych na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, teatrolog, literaturoznawca, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego (2020-2024), w latach 1996-2002 rektor Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie (obecnie Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego), członek korespondent Polskiej Akademii Umiejętności; autor prac z historii teatru i dramatu polskiego, opublikował między innymi: Sztuka dramatyczna Karola Huberta Rostworowskiego (1990); Dramat a teatr polski dwudziestolecia międzywojennego (1995); Historia dramatu. Antyk - średniowiecze (1996, wyd. II 2000); Los artysty w czasach zniewolenia. Teatr Rapsodyczny 1941-1967 (2006); Teatr Danuty Michałowskiej. Od "Króla-Ducha" do "Tryptyku rzymskiego" (2011): Czy teatr może zbawić człowieka? Karol Wojtyła w labiryncie sztuki (2024).
"Nomadyczność wiązałaby się ze specyficznie pojmowanym stanem alienacji - wyosobnieniem spośród norm społecznych (podmiot nomadyczny byłby kimś, kto, w sposób świadomy lub nie, wkłada kij w tryby mechanizmów relacji międzyludzkich, łamie tabu i porywa się z motyką na słońce), ale także z praktyk funkcjonowania w przestrzeni (przestrzeń staje się w tej optyce zdecentralizowana, pozbawiona standardowych punktów odniesienia i wszelkich elementów znaczących). Deformacji ulegają również pojęcia przydatne w codziennym funkcjonowaniu; ruch, który stanowi nieodłączną część tego, co nomadyczne, sprawia, że cała rzeczywistość ulega ciągłym przeobrażeniom".Fragment Uwag wstępnych"Autorzy proponują przegląd sposobów rozumienia ważnej i szeroko omawianej we współczesnej humanistyce kategorii nomadyczności. Z jednej strony interesują ich granice tego pojęcia, z drugiej - przedstawienie wachlarza możliwych ujęć. () Poszczególne szkice poświęcone zostały splotom tej koncepcji z praktykami chodzenia, mapowania, podróżowania, z motywem drogi i problemem ciała w literaturze, a także pojęciami nie-miejsca i podmiotu nomadycznego. Zróżnicowanie historyczne, terytorialne i kulturowe analizowanych przykładów jest atutem książki, ponieważ idea, która stoi za kategorią nomadyczności, znajduje realizację w strukturze i zawartości tomu. Jak wyjaśniono we wstępie, jest nią przede wszystkim pojęcie wielości przeciwstawione formułom hierarchicznym i dogmatyzmowi. Przegląd i rekapitulacja nieostrych, a często wykorzystywanych dziś pojęć, w tym samej nomadyczności, oraz sprawdzanie modeli ich funkcjonowania w humanistyce na materiale usytuowanym na przecięciu różnych kręgów kulturowych jest zadaniem istotnym, a niniejsza monografia stanowi jego udaną realizację".Z recenzji dr hab. Agnieszki Karpowicz, prof. UW
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?