Ten dział kierowany jest do pasjonatów podróżnictwa, którzy poszukują nowych, nieznanych miejsc. Dla tych co uwielbiają podróże i związane z nimi doznania i przygody polecamy szeroki wybór reportaży podróżniczych, literaturę podróżniczą, pamiętniki, opowiadania, albumy, mapy, magazyny podróżnicze. Główne atrakcje i szalki turystyczne, egzotyczne miejsca, opisy najpiękniejszych miejsc w Polce i na świecie, piękne fotografie przedstawiające potężne budowle, miejsca pamięci, kunsztowne dzieła sztuki i piękno natury. Przewodnik po polskich i światowej klasy muzeach i prezentowane w nich dzieła sztuki.
To cudowna historia powstania nieprzeciętnego pomysłu oraz przebiegu fantastycznej przygody, którą przeżył autor podczas swojej podróży rowerem po Japonii i Korei, połączonej z treningami judo w lokalnych salach treningowych na trasie.Znakomita i jednocześnie niezwykła pozycja dla sportowców, podróżników, poszukiwaczy przygód. Wspólnie z autorem przeżywamy kolejne etapy podróży, od przygotowań, przez ciężkie górskie podjazdy czy wymianę dętki, aż po transport roweru. W ciekawy sposób ujęte wątki podróżnicze pozwalają nam poczuć smak ramenu czy kimchi, poznając jednocześnie uroki tego, co ciężko osiągalne dla zwykłego podróżnika.To również wspaniała opowieść o tym, w jaki sposób judo, łączy ludzi na całym świecie, stając się nie tylko dyscypliną sportową, ale także elementem kształtującym osobowość i pozwalającym na przeżycie czegoś niezwykłego.Książka, napisana w bardzo przyjemny sposób, niepozbawiona jest wątków humorystycznych, jak i elementów dramaturgii. Autor zdecydowanie zaraża swoją pozytywną, niekończącą się energią, pasją, nieustającym dobrym humorem i chęcią poznawania świata w ciekawy sposób. A jeśli jeszcze nie ćwiczysz judo, to po przeczytaniu W judodze na rowerze na pewno będziesz chciał zacząć!
To cudowna historia powstania nieprzeciętnego pomysłu oraz przebiegu fantastycznej przygody, którą przeżył autor podczas swojej podróży rowerem po Japonii i Korei, połączonej z treningami judo w lokalnych salach treningowych na trasie.Znakomita i jednocześnie niezwykła pozycja dla sportowców, podróżników, poszukiwaczy przygód. Wspólnie z autorem przeżywamy kolejne etapy podróży, od przygotowań, przez ciężkie górskie podjazdy czy wymianę dętki, aż po transport roweru. W ciekawy sposób ujęte wątki podróżnicze pozwalają nam poczuć smak ramenu czy kimchi, poznając jednocześnie uroki tego, co ciężko osiągalne dla zwykłego podróżnika.To również wspaniała opowieść o tym, w jaki sposób judo, łączy ludzi na całym świecie, stając się nie tylko dyscypliną sportową, ale także elementem kształtującym osobowość i pozwalającym na przeżycie czegoś niezwykłego.Książka, napisana w bardzo przyjemny sposób, niepozbawiona jest wątków humorystycznych, jak i elementów dramaturgii. Autor zdecydowanie zaraża swoją pozytywną, niekończącą się energią, pasją, nieustającym dobrym humorem i chęcią poznawania świata w ciekawy sposób. A jeśli jeszcze nie ćwiczysz judo, to po przeczytaniu W judodze na rowerze na pewno będziesz chciał zacząć!Tajwan - kraj o ludności większej od całej Skandynawii, o gospodarce większej od polskiej, ojczyzna takich koncernów jak Asus, Acer, Giant czy HTC. A także kraj, o którym bardzo mało można przeczytać po polsku spróbujcie w dowolnej księgarni znaleźć przewodnik po Tajwanie.Książka Made it in Taiwan, czyli rowerem przez kraj rowerów to świetne uzupełnienie tej zawstydzającej w naszym piśmiennictwie luki.Zaskakująco mało wiemy o Tajwanie, przedstawiciele średniego pokolenia czasem kojarzą hasło Made in Taiwan z czasów, gdy Tajwan był światowym liderem produkcji podzespołów do sprzętów elektronicznych, z młodszych ktoś może pamięta, że tajwańskie wieżowiec Tajpej 101 przez nieco ponad pięć lat dzierżył miano najwyższego budynku świata. A przecież Formoza, czyli piękna wyspa (tak nazwali Tajwan portugalscy żeglarze w XVI w.) ma tak wiele do zaoferowania.To tu jak w soczewce skupiły się wpływy aborygeńskie (tj. rodzimych, zamieszkujących od stuleci ludów pokrewnych Polinezyjczykom), chińskie, japońskie i wreszcie europejskich potęg kolonialnych. Doprawdy, trudno znaleźć drugą taką Azję w pigułce oferującą na tej samej szerokości geograficznej zarówno wyborne sushi, najwspanialsze na świecie zbiory sztuki chińskiej jak i zapierające dech w piersiach krajobrazy górskie, w dolinach których od stuleci zamieszkują tajwańscy aborygeni.Książkę Artura Gorzelaka można czytać zarówno jak przewodnik turystyczny, jak i wprowadzenie do historii i kultury Tajwanu, ale także właściwie całej Azji Wschodniej, której Tajwan jest mikrokosmosem, czy wreszcie po prostu jako dobrą literaturę podróżniczą, szczególnie ciekawą dla fascynatów dwóch kółek i dobrej kuchni.
Wyprawy do bieguna północnego były ważnym motywem kultury europejskiej XIX wieku - przedmiotem zbiorowych ekscytacji, źródłem niesamowitych opowieści, tematem marzeń i obsesji. A nawet więcej - biegun północny stał się wówczas ważną ziemską figurą absolutu. Trudno dziś uprzytomnić sobie siłę zbiorowych dążeń, tęsknot i ambicji, z jaką tę rolę biegunowi powierzono.Tomasz Kubikowski przywołuje tamtą historię, a zarazem umieszcza ją w zaskakującej ramie: w wyprawach na biegun widzi rodzaj perfomansu, wyczyn i występ zarazem. Jak pisze: ""Skoro performans rozgrywa się na granicy świadomości i tego, czego ona nie objęła - jeden jego biegun wymyka się wszelkim kategoriom, określeniom, słowom. Jest źródłem wszelkich słów i zachowań, ale zawsze brak ich na to, co się w jego obrębie dzieje; samego performansu one się już nie imają. Doświadczenie arktyczne XIX wieku było performansem ""par excellance"".Wyprawa na skraj świata jako analogia przeżycia na scenie? Dlaczego nie? Edward Gordon Craig pisał o wspólnej genezie doświadczenia arktycznego i teatralnego. W zasadzie na całą tę książkę można spojrzeć jako na próbę wyjaśnienia jego intuicji: w jakiej właściwie mierze pogoń za teatralnością jest ""dokładnym odpowiednikiem odkrycia bieguna północnego""?
W nowej książce Artur Gorzelak zabiera czytelników na spotkanie z nieujarzmioną przyrodą stref podbiegunowych. Publikacja prezentuje cztery wyprawy obfitujące w niespodzianki, jakie płata mieszkańcom umiarkowanej strefy klimatycznej zetknięcie z twardymi realiami Północy (a w jednym przypadku Południa).Pierwsza przygoda to maraton zorganizowany na dalekim Spitsbergenie, w bliskim sąsiedztwie niedźwiedzi polarnych, który jednocześnie stanowi okazję do złożenia wizyty na Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. Następnie towarzyszymy autorowi w objeździe dookoła Islandii słynną drogą nr 1 (w warunkach niekiedy ekstremalnych), by zaraz później wyruszyć na Półwysep Kolski w pogoń za zorzą polarną (i fokami). Całość zamykają wędrówki pośród lodowców i parków narodowych odległej Patagonii.Książka nie przypomina tradycyjnych przewodników, za to stanowi ich doskonałe uzupełnienie opisuje, z jakimi wyzwaniami przyjdzie się zmierzyć podróżującym do tych zakątków świata. Nie brakuje w niej humorystycznych sytuacji i anegdot, a wszystko jest okraszone solidną, ale przystępnie podaną dawką wiedzy przyrodniczo-historycznej, ze sporym udziałem wątków polskich.
Zaplanowałem kiedyś, że kupię łódeczkę, dostosuję ją do morskiego pływania i sobie nią popłynę mówi Szymon zapytany, od czego zaczęła się ta cała historia.Szymon Kuczyński od lat pokazuje, że żeglarstwo może być dostępne nawet wtedy gdy nie jesteście milionerami. Zaczął od budowy małego jachtu, typu Setka i wygrał na jego pokładzie samotne regaty przez Atlantyk. Do tej pory mogliśmy się jedynie domyślać jak rodziły się w jego głowie pomysły na kolejne śmiałe rejsy, teraz możemy przeczytać o planowaniu, przygotowywaniu i spełnianiu żeglarskich marzeń.
Piękno wspinaczki. Piękno życia
Marcin "Yeti" Tomaszewski. Alpinista specjalizujący się we wspinaczce stylem wielkościanowym, jeden z najlepszych na świecie wspinaczy posługujących się tą techniką.
Ot notka biograficzna.
Ten suchy zapis nijak nie oddaje istoty tego, na czym polega styl wielkościanowy, zwany również big wall. Kojarzą go być może ci, którzy kiedykolwiek mieli okazję oglądać robiące niewiarygodne wrażenie zdjęcia namiotów zawieszonych pośrodku ogromnej pionowej ściany skalnej. To właśnie wspinaczka wielkościanowa - piekielnie trudna technicznie, wymagająca niejednokrotnie wielodniowego przebywania w ścianie. Książka poświęcona wyłącznie przeżyciom podczas takiej ekstremalnej wspinaczki byłaby fascynująca. Tato o nich opowiada, jest jednak czymś więcej. To książka o wspinaczce, ale też o odpowiedzialności człowieka, o tym, jakie wybory stawia życie przed tymi, którzy góry ukochali ponad wszystko. Albo prawie wszystko... Bo to także opowieść o więzach rodzinnych i balansie między rozsądkiem a wiernie towarzyszącym wspinaczom szaleństwem. Również o tym, że nie zawsze największe wyzwania czekają w górach i nie w każdej sytuacji wejście na szczyt za wszelką cenę jest najważniejsze.
MARCIN "YETI" TOMASZEWSKI - SPOTKANIA BEZ GRANIC w ramach 20 urodzin wydawnictwa Bezdroża #20stkaBezdroży
The Mediterranean is surrounded by three continents – Europe, Africa and Asia – and even though the cultures around this sea are highly diverse, they harmoniously share a pleasant climate, distinctive flora and fauna, and not least the intense blue of the water.
Angelika Taschen set out in search of the most beautiful hotels on a great variety of coasts, islands and beaches, taking you on a journey to the luxurious Hotel du Cap-Eden-Roc and the ultra-chic Les Roches Rouges on the Côte d’Azur, to the little-known Pardini’s Hermitage on the Italian island of Giglio, which is only accessible by boat or on foot, and to Bodrum in Turkey, where the elegant Amanruya resort lies hidden in one of the most stunning bays in the Mediterranean. She also presents new hotel concepts, great architecture and creative design – for example the finca Menorca Experimental on the Balearic Islands, the modernist Villa Dubrovnik in Croatia and Dexamenes on the Peloponnese, where new life was breathed into decommissioned wine tanks.
Further highlights are the brand-new, stylishly designed Mezzatorre on Ischia and the Torre di Cala Piccola with its enchanting private beach on the Argentario peninsula in Tuscany, an almost unknown location that possesses the aura of 1960s Italy. Another real gem is La Locanda del Barbablù, with just five rooms in the shadow of the mythical volcano on Stromboli. Look forward to staying at the Nord-Pinus in Tangier with its fantastic view of the Strait of Gibraltar, and the charming Coco-Mat Eco Residences on Serifos, or experiencing the originality of Ammos on Crete, where the art and design are as essential as the sun and the beach!
W 1918 roku odzyskującą swoje miejsce na mapie niepodległą Polskę oddzieliła od Niemiec granica, przebiegająca przez ziemie dotychczasowego zaboru pruskiego. W tej postaci granica przetrwała do wybuchu II wojny światowej. Dziś tereny przygraniczne należą w całości do Polski, od Górnego Śląska po Gdynię.Jak jednak wyglądało życie codzienne na polsko-niemieckiej granicy sto lat temu? Czy oprócz konfliktów istniała również transgraniczna współpraca? A jak dziś Polacy i Niemcy myślą o tamtym czasie? Niemieccy i polscy autorzy pracownicy i studenci Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą podróżowali w 2018 roku wzdłuż owej zapomnianej granicy i dokonując przy tym zadziwiających odkryć.To m.in. opowieści o podziemnej współpracy górników, pomimo nowej granicy dzielącej chodniki w niektórych kopalniach, o polskich konduktorach, o tzw. optantach: Niemcach, którzy wybrali polskie obywatelstwo.Dziś z granicą polsko-niemieckiej kojarzą nam się takie miejscowości jak Frankfurt nad Odrą i Słubice, Guben i Gubin czy Grlitz i Zgorzelec dwumiasta nad Odrą i Nysą. Wytyczona po pierwszej wojnie światowej granica między Niemcami a Polską popadła natomiast w zapomnienie.Kiedy przed stu laty Polska odzyskała niepodległość, była często wykpiwana przez Niemców jako niezdolne do przetrwania państwo sezonowe. Ponieważ wskutek traktatu wersalskiego oraz plebiscytów na Górnym Śląsku i w Prusach Wschodnich Niemcy musiały oddać Polsce wiele terytoriów, po stronie niemieckiej używano wówczas również określenia krwawiąca granica.Jak jednak wyglądało życie codzienne na polsko-niemieckiej granicy sto lat temu? Czy oprócz konfliktów istniała również transgraniczna współpraca? A jak dziś Polacy i Niemcy myślą o tamtym czasie? Niemieccy i polscy autorzy niniejszej pracy zbiorowej podróżowali wzdłuż owej zapomnianej granicy i dokonali przy tej okazji zadziwiających odkryć.Czytelnik wraz z autorami podróżuje przez dzisiejszą Polskę, zanurzając się w stuletniej historii przygranicznej, poczynając od Trójkąta Trzech Cesarzy położonego niedaleko Mysłowic, przez Zbąszyń i Zbąszynek, Poznański Bazar, Chojnicki dworzec graniczny oraz portowe miasto Gdynia, którego powstanie w okresie międzywojennym przyczyniło się niezwykle do rozwoju polskiej infrastruktury kolejowej, koniecznego po wytyczeniu nowej granicy w 1918 rokuRedakcja: Dagmara Jajeśniak-Quast, Uwe Rada
Wbrew tytułowi i przypuszczeniom niektórych, nie jest to banalna opowieść miłosna. Nie ma w niej żadnego różu, a także to nie Maja jest panną młodą.""Pakistańskie wesele"" to najprawdziwsza historia o ludziach z krwi i kości. Spojrzenie na inną kulturę przez polską kosmopolitkę. Choć zdaje się, że będzie to historia o blichtrcie i zabawach pakistańskich elit, jest to najlepszy punkt wyjścia do rozmów o stosunkach międzyludzkich, rodzinnych, związkach, partnerstwie, nierównościach społecznych, przyzwyczajeniach, a nawet pracy osób z niepełnosprawnościami czy społecznej tolerancji różnych zjawisk. Mimo wszystko Maja prowadzi swoją opowieść z przymrużeniem oka, okraszając ją dobrym humorem.Kiedy weźmiesz tę książkę do ręki, obok zasiądzie Maja Klemp, która z właściwym sobie humorem opowie o kraju męża. ""Pakistańskie wesele"" obejmuje 14 dni podróży kosmopolitki, której przyszło wystąpić w roli druhny podczas wielodniowych uroczystości zorganizowanych dla elitarnego grona ośmiuset osób. Dziennik Mai jest subiektywnym portretem współczesnego pakistańskiego społeczeństwa i przestrogą dla wegetarian, którym marzy się wyprawa do tej części subkontynentu. Autorka niczymwspółczesnabajarka snuje opowieść językiem mówionym, bawi się słowem i skraca dystans. Odwiedzisz z nią inną kulturę, zdobędziesz szczyty Hindukuszu czy zapolujesz na perfumy w piwnicach Islamabadu.Poznasz jej Księcia i historię miłości, która pokonała różnice kulturowe oraz życie w różnych strefach czasowych.""Pakistańskie wesele"" to wielobarwny opis ludzi, strojów i miejsc. Maja dzieli się refleksjami na temat aktualnych problemów, jak nierówności społeczne czy brak tolerancji. Lektura utwierdza w przekonaniu, że można podejść do innych łagodniej i bez uprzedzeń. Choć autorka nie pozostaje obojętna na uroki egzotycznych strojów czy biżuterii, którym równie chętnie poświęca uwagę, z nią możesz zajrzeć w głąb ludzkiej duszy.
Każdego roku w Polsce powstaje coraz więcej przedsiębiorstw, w tym świadczących usługi medyczne dla osób pragnących poprawić stan swojego zdrowia, lub zadbać o walory zewnętrzne, wybierając zabiegi relaksacyjne, poddając się zabiegom medycyny estetycznej lub chirurgii plastycznej w czasie wolnym od pracy. Wydłużanie się czasu wolnego, starzenie ludności a zarazem stopniowe bogacenie się społeczeństwa daje możliwości rozwoju i współpracy przedsiębiorstw, świadczących usługi turystyczne oraz medyczne, a pojawianie się nowego sprzętu wymuszana na przedsiębiorcach wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań, wymianę sprzętu oraz szkolenie personelu. Istotne znaczenie ma również nawiązywanie współpracy pomiędzy podmiotami, może ona odbywać się w warunkach lokalnych (gmina) oraz w mikroregionach (województwo) aby turysta – również medyczny, mógł dojechać, swobodnie poruszać się po okolicy, korzystać z lokalnych atrakcji, poznać regionalną kuchnię oraz skorzystać z zabiegów poprawiających samopoczucie i walory estetyczne.
Celem prezentowanej pracy jest wykazanie możliwości wykorzystania biznesowego szans rozbudowy turystyki medycznej w Polsce, zidentyfikowanie przedsiębiorstw turystyki medycznej oraz wskazanie jej kierunków rozwoju.
Monografia adresowana jest zarówno do przedsiębiorców, jak i pracowników, którzy świadczą usługi w turystyce medycznej, do przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego oraz organizacji turystycznych, ale również do studentów kierunku zarządzanie oraz turystyka.
Himalaje. Większe, niż myślisz!
Wiedza potoczna jest sumą uproszczeń. Mówimy: Himalaje, myślimy: Nepal. Tak zapewne odpowie dziewięć na dziesięć osób pytanych o położenie najwyższych gór świata. Z jednej strony trudno się dziwić: spośród czternastu ziemskich ośmiotysięczników w Nepalu jest ich aż osiem. Jednak Himalaje to potężny górski łańcuch o długości ponad dwóch i pół tysiąca kilometrów, z czego na terytorium Nepalu przypada mniej więcej jedna trzecia. Czy można zatem mówić o przejściu Himalajów bez zawitania do Indii, Pakistanu i Bhutanu?
Prawdą jest, że nazwa Wielki Szlak Himalajski według pierwotnych założeń odnosi się do "długodystansowego szlaku trekkingowego obejmującego łącznie około 1700 kilometrów od wschodniego do zachodniego krańca Nepalu". Tyle mówi o nim Wikipedia. I tę właśnie trasę w 2015 roku przeszli Joanna Lipowczan i Bartosz Malinowski. Dokonali tego jako pierwsi Polacy, a swoje doświadczenia opisali w książce Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrówki przez Nepal. Mogliby spokojnie cieszyć się sukcesem, odbyli wszak jedną z najtrudniejszych marszrut świata. A jednak coś kazało obojgu wrócić w Himalaje i ponownie przeżywać trudy pieszej wędrówki. Tym razem w górach Indii, Pakistanu i Bhutanu. Ich relację z przejścia tej części szlaku znajdziesz w książce.
W trakcie czterech wypraw - nepalskiej, indyjskiej, pakistańskiej i bhutańskiej - zdobywcy Wielkiego Szlaku Himalajskiego przeszli w sumie 3600 kilometrów i pokonali około 100 wysokich przełęczy w 284 dni.
Arktyka - kojarzy się tylko z zimnem, mrozem i wiatrem. Tymczasem arktyczne lato jest pełne słońca, kwiatów i wszędzie widoczne jest życie. Ciepłym promieniom słonca nie opierają się nawet lodowce. W książce opisana jest podróż przez Arktykę z Tromso aż na daleki Svalbard. Tromso i okolice pokazują nowe letnie oblicze, odsłaniają piękne widoki, szlaki górskie i tundrową roślinność. Atrakcje mnożą się wraz z ich odkrywaniem. Tym razem nic nie stanęło na przeszkodzie aby przeskoczyć ocean i w mgnieniu oka znaleźć sie na dalekim Spitsbergenie. Latem Spitsbergen zaskoczy każdego. Mozna zajrzeć lodowcom pod płaszczyk, wsłuchać się w odgłos płynących rzek, zobaczyć dywany arktycznych kwiatów, zdobyć góry o kształcie sarkofagów, obserwować pasące się renifery i przede wszystkim poczuć arktyczną ciszę.
Wędrówka przez najbardziej odważne budynki europejskie ostatnich kilku dekad.Hala targowa w Rotterdamie, nad którą okrakiem stanął blok mieszkalny. Duńskie Muzeum Morskie zbudowane pod ziemią niczym scenografia z filmu science fiction. Drewniana kapliczka w Alpach będąca duchową esencją architektury. Uczelnia w Katowicach, która jest hołdem dla śląskich familoków.To tylko kilka europejskich obiektów, które architekt Robert Konieczny i krytyk architektury Tomasz Malkowski uznali za warte zobaczenia. Każdemu obiektowi towarzyszy żywa dyskusja autorów. Dwie, czasami skrajnie odmienne opinie pozostawiają czytelnikowi miejsce na wyrobienie własnego zdania.Robert Konieczny uznany architekt, założyciel pracowni KWK Promes w Katowicach. Autor wielu wybitnych budynków zdobywających najważniejsze nagrody na świecie, w tym domu Arki w Brennej (tytuł najlepszego domu na świecie w konkursie Wallpaper Design Awards w 2017 r.), Centrum Dialogu Przełomy w Szczecinie (najlepszy budynek na świecie na World Architecture Festival 2016, ex aequo I nagroda w konkursie European Prize for Urban Public Space w 2016 r.). Członek prestiżowej Francuskiej Akademii Architektury.Tomasz Malkowski krytyk architektury i publicysta, pracował dla Gazety Wyborczej, Architektury-murator, współtworzył magazyn ARCH. Autor wielu artykułów i scenariuszy związanych z architekturą i historią architektury.
Przejmujący opis najtragiczniejszego sezonu pod K2 w 1986 roku, gdy na stokach tej góry, obok spektakularnych sukcesów, rozegrały się nie mniej głośne tragedie, które w sumie pochłonęły życie 13 wspinaczy. Autorka, jako uczestniczka jednej z wypraw, próbuje zrozumieć przyczyny wydawałoby się bezsensownych śmierci, odwołując się niejednokrotnie do wypowiedzi innych wspinaczy. Jednocześnie kreśli trzymający w napięciu obraz zakończonej sukcesem wyprawy na Magic Line, której sama była uczestnikiem.
Wznowienie jednej z najlepszych książek znanej i lubianej himalaistki, uzupełnione o rozbudowany wstęp i zakończenie, z nową szatą graficzną. Janusz Kurczab, nasz znakomity wspinacz, a zarazem autor wielu opracowań górskich, tak pisał o tej pozycji: „Powstała książka bardzo dobra, którą nie tylko przeciętny czytelnik, ale i każdy alpinista przeczyta z ogromnym zainteresowaniem, a nawet – z zapartym tchem”.
Dzięki zdjęciom Pawła Pomykalskiego poznają Państwo tajemnicę niezwykłego miejsca, ujrzą Państwo miasto ulegające zaskakującym przemianom – Katowice. To jeden z najważniejszych ośrodków gospodarczych Polski. W XIX wieku na terenie miasta, podobnie jak w całym regionie, intensywnie zaczął rozwijać się przemysł, zwłaszcza hutniczy i węglowy. Czołową rolę w industrializacji Śląska odegrały wielkie rody: Henckel von Donnersmarckowie, Schaffgotschowie, Ballestremowie czy Tiele-Wincklerowie. Kwitł przemysł, biznes, a także życie kulturalne. Odzwierciedleniem niezwykłego rozwoju Katowic jest unikatowe dziedzictwo: obiekty przemysłowe, architektura modernistyczna i współczesna, oraz wielkomiejskie kamienice z początku XX wieku. Zapraszamy do Katowic – miasta atrakcji – którego nowo otwarta siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia przyciąga miłośników muzyki klasycznej, a niepowtarzalna atmosfera panująca w katowickim Spodku od lat czyni z meczów siatkówki czy piłki ręcznej niezapomniane wydarzenia. Przy każdym obiekcie znajdą Państwo podstawowe informacje o jego historii: pierwotną i obecną nazwę, architekta i lata budowy. Opisy zostały przygotowane w języku polskim, angielskim, niemieckim, czeskim i hiszpańskim.
To gratka dla rodziców myślących o podróżowaniu z dziećmi. Zarówno dla tych, którzy wyjeżdżali dużo, zanim zostali rodzicami, a teraz boją się spróbować, jak i dla tych, którzy podjęli niezbyt udane próby. Autorzy walczą z przeświadczeniem, że z dziećmi jesteśmy skazani co najwyżej na wyjazd typu all-inclusive. Pokażą, że można wziąć sprawy w swoje ręce i przeżywać fascynujące przygody całą rodziną.
Książka
zawiera relacje z licznych podróży autorów do Ameryki Północnej i Azji (odwiedzają Nową Zelandię, Maltę, USA, Kanadę, i Japonię)
pełna jest ciekawostek, anegdot, niebanalnych historii
wzbogacona jest o mapki, wskazówki praktyczne, przydatne linki
7 rozdziałów, 318 stron, ponad 200 zdjęć
+ NIESPODZIANKA dla najmłodszych - zeszyt zabaw, 16 stron z kolorowankami i zadaniami dla dzieci w różnym wieku
Liliana Poszumska, Arkadiusz Wójcik i Gabriela Wójcik – rodzina podróżników, która razem odwiedziła już kilkanaście krajów na pięciu kontynentach. Zanim na świecie pojawiła się ich córka Gabi, Lila i Arek zdążyli objechać razem lub oddzielnie – w czasach, gdy jeszcze los ich ze sobą nie połączył – spory kawałek globu. Swoje eskapady z okresu „przed Gabi” opisali w pięknie wydanym, dwujęzycznym albumie Toros Bravos Sueltos, czyli podróże pewnego małżeństwa, którego premiera odbyła się na Ogólnopolskich Spotkaniach Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów Kolosy w 2019 roku.
DWUJĘZYCZNY REPORTAŻ Z PODRÓŻYAlbum zawiera:relacje z podróży na Półwysep Iberyjski i do Ameryki Łacińskiejciekawostki, niebanalne historie mieszkańców odwiedzanych krajówzdjęcia, mapy, wskazówki praktycznepodpowiedzi, co warto zobaczyć i przeżyć9 rozdziałów, 270 stron, 85 opowieści, ponad 200 zdjęćtreść w języku polskim i hiszpańskim
Praga i jej bazary to zbiorek opowiadań i anegdot warszawsko-praskich pisany w gwarze warszawskiej i praskiej z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku, przywracający niepowtarzalną już dzisiaj atmosferę Bazaru Różyckiego i Pragi, oddający nastrój panujący w Warszawie w pierwszych latach władzy ludowej. Opowiadania Autora — wesołe i ponure, trywialne i sentymentalne oraz pełne uczuciowego przywiązania do stolicy — są to po prostu „przed zapomnieniem uratowane w sercu dawne czasy", to, o czym wtedy Praga mówiła i z czego się śmiała. Starego Wiecha już nie ma, ale Stach Tomczak godnie kontynuuje jego styl przy opiewaniu warszawskiej Pragi.
,,[. ..] Nasza historia jest trudna, ale jednocześnie barwna i właśnie ten koloryt pokazuje Autor we wszystkich swoich książkach, w tym również w tej poświęconej Pradze i jej bazarom".
dr Monika Wyszomirska. Polskie Radio PiK
Jak rozmawia mądry Bośniak z głupim Bośniakiem?
Przez Skype’a. Z zagranicy.
Albo inny dowcip.
Rozmawia Amerykanin, Japończyk i Bośniak.
- U nas znamy wyniki wyborów już dwie godziny po zamknięciu lokali – chwali się Amerykanin.
- Słabo… u nas wyniki znane są już dwie sekundy od momentu zakończenia głosowania – stwierdza Japończyk.
- I co w tym nadzwyczajnego? W Bośni znamy je już dwa miesiące przed dniem wyborów – zamyka rozmowę ostatni.
Bośnia to dziwny kraj. Podzielony, sklecony na siłę z trzech narodowości, z niezaleczonym ranami po wojnie, ale z problemami niewiele różniącymi się od polskich. Spadająca dzietność, potężna emigracja zarobkowa, korupcja na korupcji.
Bośnia zadziwia, bo na pierwszy rzut oka tych podziało nie widać. Jedziesz przez kraj i słyszysz ten sam język. W knajpach tak samo wszyscy wcinają ćevapy. Kawę piją hektolitrami. Rakija – nie odróżnisz muzułmańskiej od serbskiej czy chorwackiej. Zakłady bukmacherskie – popularne w każdym zakątku kraju. Jedno słońce na niebie latem równomiernie skwierczy na jednych i drugich. Dym z papierosów tak samo śmierdzi w Banialuce jak na sarajewskiej starówce. Wszyscy kochają golfy dwójki i wszyscy są dla ciebie życzliwi i pomocni.
To o co tu chodzi?
Może o ból i gniew wyciosany w helisie DNA, gniew sprzed wieków, nie do określenia w sferze racjonalnej? Gniew z wbudowanym zapalnikiem, który otwiera się systematycznie co kilkadziesiąt lat i każe mordować tak na ślepo, na wszelki wypadek, profilaktycznie, tylko po to, by to ciebie nie zamordowano?
Bośnię możesz potraktować wakacyjnie, śmignąć z Makarskiej i połazić dwie godziny po Mostarze, poudawać skupienie w Medjugorje, poskakać między sarajewskimi różami i zadumać się na moment nad bezmyślnością wojny.
- Takie coś pod koniec XX wieku! - można powiedzieć pod koniec pobytu w stolicy.
Ale czy to starczy? Czy nie trzeba wgłębić się w ludzkie historie? Czy podróżowanie nie będzie ciekawsze, gdy poznasz zwykłego człowieka, gdzieś z dala od turystycznych skupisk zaliczaczy kolejnych atrakcji z Top Ten Tripadvisora?
I to po to jest ta książka, dla poszerzenia horyzontów i nabrania optymizmu. Bo ludzie tak naprawdę są dobrzy. A Bośniacy są optymistami. Gdy sąsiad umrze na jesień, zazdroszczą mu i mówią, że przynajmniej nie będzie musiał odśnieżać podwórka w nadchodzącej zimie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?