Mój przyjaciel Masaj to książka o życiu Isai, ale również o dzisiejszych Masajach – jednej z najbardziej rozpoznawalnych grup etnicznych w Afryce. Historia Isai i jego rodziny jest wątkiem, wokół którego snuje się opowieść o masajskiej społeczności, jej codziennym funkcjonowaniu, ale i wyzwaniach, z jakimi mierzy się we współczesnym świecie. O dzieciństwie, czasem z dala od rodziców, bolesnym przechodzeniu w dorosłość i aranżowanych małżeństwach. O tym, jak rozrastające się pola uprawne i tereny chronione wpływają na zmiany w życiu Masajów. O codziennym trudzie zdobywania jedzenia i niecodziennym rodzenia. Ale i o pięknie: ludzi i uroczystości.To historia o Masajach oparta na kilkunastoletniej znajomości i przyjaźni z Isayą, ale też jego rodziną: matką, żoną, dziećmi, braćmi. Jest ona zapisem wielu miesięcy spędzonych w masajskiej wiosce, długich rozmów przy ognisku, dzielenia się radościami, smutkami i rozterkami, a także wspólnego przeżywania masajskich rytuałów.To historia o trudnym życiu, wymagającej miłości, wierze i czarnej magii, poszerzona o przystępnie podane wyniki badań naukowych, w tym również o badania własne. Mój przyjaciel Masaj jest napisany przez pasjonatkę Afryki, która kilkanaście ostatnich lat spędziła wyjeżdżając na ten kontynent, a jednocześnie antropolożkę, która zachwyca się tym, co widzi, ale ponadto szuka ukrytych za tym znaczeń. Czy Masajowie spotykani na Zanzibarze są prawdziwi? W jakich okolicznościach piją krew i czy nadal polują na lwy? Jak wygląda adopcja wśród Masajów? Co myślą Masajki o obrzezaniu kobiet? Książka nie tylko odpowiada na te pytania, ale również pozwala się zaprzyjaźnić z tytułowym bohaterem.
Czy pięć miesięcy pedałowania przez Afrykę można nazwać podróżą poślubną?
Ela i Tomek wybrali właśnie taką formę. Zmagali się ze zmęczeniem, różnym stanem dróg, stereotypami na temat Afryki, z trywialnymi, ale jakże doskwierającymi kłopotami w poszukiwaniu wody i jedzenia, a także z byciem razem 24 godziny na dobę w warunkach dalekich od all inclusive.
W Namibii biwakowali na pustyni, nasłuchując, czy nie krążą wokół nich dzikie zwierzęta. Jadąc w pięćdziesięciostopniowym upale, rozmyślali nad ludobójstwem Herero i dyskutowali o współczesnych problemach mieszkańców tego kraju.
Do Zimbabwe wjechali pełni mieszanych uczuć – spotkani na granicy ludzie odradzali im podróż rowerem przez teren łowiecki. „Tam jest mnóstwo lwów”, słyszeli. W tym kraju poznali Didymusa, który poluje na kłusowników. Dosłownie.
Malawi przywitało ich nagłówkami gazet informującymi o cholerze. To tu złościli się na bezradność Afrykańczyków, biedę i brak edukacji, a także na kraje Zachodu, których interesy utrzymują mieszkańców Afryki w zacofaniu.
Tanzania ich zaskoczyła: malarią, atakiem much tse-tse i porą deszczową w pełnej krasie. W Rwandzie zmagali się z tragiczną historią Tutsi i Hutu.
Dlaczego w Burundi można poczuć się osaczonym? Jakie historie o czarach opowiada się w Zambii? Co to jest bomba i jak wygląda kłusownik? Wkraczając do Mombasy, kiedy licznik wskazał 7560 km, już znali odpowiedzi na te pytania. Ale w głowach pojawiło się mnóstwo nowych…
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?