Jak zadbać o prawidłowy rozwój emocjonalny dziecka? Oczywiście nie ma idealnych ojców ani idealnych matek – wszyscy popełniamy błędy. Większość rodziców robi wszystko, by okazać swoim dzieciom miłość, troskę i zrozumienie. Jeśli chcesz: poznać podstawowe potrzeby emocjonalne swojego dziecka; nauczyć się, jak zaspokajać te potrzeby w zrównoważony sposób; zbudować bliską więź z dzieckiem; konstruktywnie radzić sobie z codziennymi trudnościami ten dział jest własnie dla Ciebie. Mnóstwo praktycznych poradników i porad dla rodziców i specjalistów. Znani psycholodzy przekonują, że kluczowe dla prawidłowego, zdrowego rozwoju dziecka jest zaspokojenie podstawowych potrzeb emocjonalnych, do których należą: bezpieczne przywiązanie i akceptacja, zdrowa autonomia i kompetencja oraz wartości duchowe. Prezentujemy rozważania teoretyczne i praktyczne nad współczesnymi problemami rozwoju twórczego dziecka.
Niejedno dziecko, a i wielu doroslych, ma za soba niekonczace sie pielgrzymki do najrozniejszych lekarzy i terapeutow. Zaleznie od wybranego specjalisty sa oni poddawani leczeniu farmakologicznemu albo wysylani na specjalna psychoterapie. Jednak czesto pojawia sie pytanie o to, co mozna zdzialac na wlasna reke. W poradniku tyrn dokladnie opisane zostaly objawy i charakterystyczne cechy ADHD i ADD. Nie mozna jednak tylko poprzestac na suchym ustaleniu, czy dana osoba ""ma"" czy ""nie ma"" ADD lub ADHD. Dlatego autorzy skupili sie przede wszystkim na tym, w jaki sposob ""chorzy"" moga pomoc sobie sami.
Różne kobiety, które w różnych okolicznościach straciły w dzieciństwie lub młodości matkę, natrafiają potem na podobne problemy we własnym macierzyństwie. Ponieważ zabrakło im modelu macierzyństwa, czują się zagubione w wielu sytuacjach, które są dla ich rówieśniczek oczywiste. Autorka kontynuuje tu temat podjęty we wcześniejszej, pionierskiej książce "Córki, które zostały bez matki" - książce, która wzbudziła gorące emocje i głębokie refleksje u tysięcy czytelniczek identyfikujących się z przeżyciami kobiet opisanymi przez autorkę.
Matka która nie miała matki
Wstęp
W moim domu mieszkają teraz dwie małe dziewczynki. Ośmiolatka ma w sobie duszę chochlika; czterolatka — spokój anioła. Gdy wracam do domu po pracy, starsza już od progu rzuca się na mnie, krzycząc „Mamusia!", i ciasno oplata się wokół mojego ciała w małpiej manifestacji jedności. Za chwilę z uniesionymi rękoma nadbiega też druga, wołając: „Mama! Mama! Mama!", a aureola jej ciemnozłotych włosów pobłyskuje w ostrym, zachodzącym słońcu Kalifornii.
Schylam się do tej młodszej, próbując utrzymać równowagę, gdy starsza owija się wokół mojej prawej nogi. „Jak się ma mój króliczek?" — pytam Eden, ocierając się twarzą ojej gładką szyjkę. Mocno przyciskam patykowate ciało Mai, trzecioklasistki, cło swojego uda, ofiarowując jej najlepszy odpowiednik uścisku, na jaki mnie stać w tej sytuacji. „A jak tam mój Miś?"
Jest to niczym nieskrępowany spektakl uwielbienia, niemal zawstydzająca manifestacja obfitości uczuć. Dwie małe dziewczynki, których popołudnie nagle przepełnia radość i poczucie ulgi, ponieważ zobaczyły mnie w progu. Czy można czuć się bardziej potrzebnym, bardziej kochanym?
Moja mama też kiedyś tego doświadczała. Musiała. Przynajmniej mam taką nadzieję. Wychowywała trójkę dzieci, które witały ją, gdy wracała z zebrania komitetu rodzicielskiego w szkole lub z wyjazdu na długi weekend z ojcem, choć nie pamiętam, aby którekolwiek z nas rzucało się na nią tak jak moje dzieci na mnie. Nie byliśmy skłonni do fizycznego okazywania sobie uczuć czy mówienia o miłości. Pamiętam tylko jeden jedyny raz, kiedy powiedziałam matce, że ją kocham. Było to latem 1981 roku. Miałam wtedy siedemnaście lat. Mama leżała w szpitalnym łóżku, a na dźwięk tych słów mocniej zacisnęła dłonie na jego prętach.
- leż cię kocham — powiedziała, ale jej głos był przytłumiony, jakby już była w drodze do innego świata.
Dwa dni później zmarła na raka, który zaatakował najpierw pierś, a później także wątrobę. Było to ponad dwadzieścia lat temu, ale obraz jej ostatnich dni nigdy nie stracił dla mnie wyrazistości. To moje wspomnienia związane z nią jako matką zaczęły blednąc. Nie potrafię sobie przypomnieć żadnej z lekcji gry na fortepianie, których mi udzielała, ani nawet tego, czy kiedykolwiek dostrzegłam jej twarz pośród publiczności na szkolnym przedstawieniu. Czyżbym nie była w stanie przywołać tych obrazów7, ponieważ momenty spędzane razem stały się tak odległe? A może zastępuję je wspomnieniami, które każdego dnia tworzę z własnymi dziećmi?
Przez długi czas, gdy proszono mnie, żebym opowiedziała o sobie, w pierwszym odruchu zawsze miałam ochotę powiedzieć: „Gdy miałam siedemnaście lat, zmarła moja matka". Wydawało mi się to najbardziej adekwatnym opisem mojej osoby, jaki można zaoferować. Gdy teraz słyszę to pytanie, bez zastanowienia odpowiadam najpierw: „Mam dwie córki. Jedna ma osiem lat, druga cztery". Niewiele momentów w życiu kobiety jest nasyconych taką mocą, by określać jej tożsamość, ale niewątpliwie utrata matki oraz własne macierzyństwo do nich należą.
Oczywiście rola matki nie jest jedyną, jaką odgrywam. Jestem też żoną, autorką książek, wykładowcą, panią domu, a od kwietnia do czerwca entuzjastycznym projektantem przydomowego ogrodu. Jednak ponieważ bard/o świadomie zdecydowałam się umieścić córki w centrum swojego świata, rola matki przyćmiewa
niemal wszystko inne, co robię. Kiedyś wydawało mi się, że określa mnie brak czyjejś obecności. Teraz zaś twierdzę, że definiuje mnie obecność dwóch małych istotek, które potrzebują większości mojego czasu.
Jednak moją tożsamość matki kształtuje coś więcej niż tylko relacje między naszą trójką. Funkcjonuje ona w zagmatwanym układzie międzypokoleniowej miłości i straty, znaczona wspomnieniami związanymi z życiem oraz śmiercią mojej matki i komplikowana technikami przetrwania, na których się opierałam, gdy musiałam sobie radzie sama. Moja niezłomna samowystarczalność, strach przed przedwczesną śmiercią, uwielbienie tego, co przewidywalne i bezpieczne — wszystkie te myśli i zachowania, od których przez lata próbowałam wybawić się na kozetkach u rozmaitych terapeutów, jak na złość zagościły na stałe w moim życiu po narodzinach pierwszej córki. Niektóre nieraz stawały mi na drodze.
Można by myśleć, że powinnam się tego spodziewać. W końcu przez poprzednie trzy lata prowadziłam prelekcje i pisałam teksty o istocie takich przełomowych wydarzeń jak ślub czy narodziny dziecka w życiu kobiety, która straciła matkę. Mimo wszystko jednak w 1997 roku nie byłam przygotowana na to, jak bardzo frustracja i złość, które miotały mną, gdy Maya przez pierwsze dziesięć tygodni nieustannie płakała, będą przypominać mi moją bezdenną rozpacz po śmierci matki w 1981 roku. Nie spodziewałam się też ogromu egzystencjalnej samotności, której miałam doświadczyć w okresie poporodowym mimo pomocy kuzynki i teściowej. Gdy zostałam mamą, nagle moja matka była wszędzie wokół mnie i jednocześnie nigdzie. Nawet najbardziej prozaiczne elementy opieki nad niemowlęciem sprawiały, że od razu pojawiała się w pokoju. Jak ona sobie dawala radę z tymi tetnnvymi? — zastanawiałam się, walcząc z pieluchą jednorazową. Pewnie w taki sposób mnie trzymala. gdy budzilamją w środku nocy - przelatywało mi mimowolnie przez głowę, gdy o trzeciej nad ranem spacerowałam z Mayą po pokoju.
Kiedy we wczesnych latach dziewięćdziesiątych pracowałam nad książką Córki, które zflstaly bez matki, postanowiłam zawrzeć w niej rozdział na temat matek, które same straciły matkę, lecz pisanie go było dla mnie raczej zadaniem intelektualnym niż okazją do wydobycia z siebie emocjonalnej prawdy. Będąc samotna i bezdzietna, nie spodziewałam się jeszcze - i jakże mogło być inaczej? - że doświadczenie wczesnej utraty matki pewnego dnia ukształtuje mnie samą niemal w każdym aspekcie roli matki. Miało ono wpływ na wszystko, począwszy od wyboru partnera (musiałam mieć pewność, że mój wybranek zaopiekuje się dziećmi, gdyby mi coś się stało), przez obsesję na punkcie dokumentacji wydarzeń z życia dziewczynek (odnotowywałam każdy najdrobniejszy szczegół, żeby dzieciom nic nie umknęło, gdyby coś mi się stało), decyzję, aby zabrać Mayę do Francji, gdy miała trzy latka (aby miała wczesne wspomnienia z podróży z mamą, nawet gdyby potem coś mi się stało), a skończywszy na sposobie, w jaki każdego ranka czeszę dziewczynkom włosy (wybieram proste dyżurki, które będzie w stanic ułożyć także mój mąż, gdyby coś złego miało mnie wkrótce spotkać).
Uważam też, że to doświadczenie sprawiło, iż jestem bardziej uważna jako matka - usiłuję przewidywać potrzeby dzieci i chronić je przed rozczarowaniami i smutkami. Ponieważ wiem, czym jest tęsknota za matką, staram się, aby wiedziały, że zawsze przy nicłi jestem. To prawda, że dla osoby pracującej próby zasłużenia na miano „supermamy" mogą być wykańczające, a poświęcanie godziny dziennie na zawiezienie dzieci do szkoły i przywiezienie
ich do domu (mimo że mąż lub opiekunka chętnie sami by to zrobili) niewątpliwie dezorganizuje pracę. Wiem jednak, jak cenny jest czas spędzony razem, głównie dlatego, że rozumiem, jak szybko może się skończyć. Mam teraz czterdzieści jeden lat, czyli o rok mniej, niż miała moja mama, gdy umarła; ta mentalna matematyka stanowi kontekst większości moich decyzji związanych z macierzyństwem.
Steruje mną nie tyle jakiś uchwytny strach przed przedwczesną śmiercią, ile towarzysząca mi nieustannie świadomość, iż jest ona możliwa. Podobnie jak większość matek, z którymi rozmawiałam w trakcie przygotowywania tej książki, nie zamartwiam się całymi dniami swoim stanem zdrowia i kruchością życia; przestałam nawet zbyt restrykcyjnie podchodzić do comiesięcznej samokontroli piersi. Kto ma teraz na to wszystko czas? Mimo to jednak instynkt samozachowawczy trawi spore zasoby mojej energii. Pewna moja znajoma, matka trójki dzieci, która w wieku ośmiu lat straciła ojca w wypadku samochodowym, opisując swój styl rodzicielstwa, używa sformułowania „oszczędność ruchów". Ponieważ od najmłodszych lat wie, że nieszczęścia mogą spaść jak grom z jasnego nieba, unika niepotrzebnego ryzyka. Doskonale ją rozumiem. Nigdy nie przekraczam dozwolonej prędkości na drodze. Nie latam małymi samolotami. Nieszczęścia chodzą po matkach, wiem o tym. A najistotniejszym elementem mojej roli jest być.
Matka która nie miała matki
Spis treści:
Podziękowania
Wstęp
1. Macierzyństwo i żałoba. Uzdrawiająca moc
Naprawa historii
Odnowienie dawnej więzi z matką
Zastępowanie straconej opieki
Powrót do przeszłości
Opieka nad pasierbami
Rola babci. Druga szansa na macierzyństwo
2. Ciąża. Czas na przygotowania
Sekretna strona ciąży - psychiczna, emocjonalna, intensywna
Kluczowa decyzja
Bezpłodność - inna forma straty
Kwestia preferencji - chłopiec czy dziewczynka?
3. Poród i narodziny. Przestąpienie progu
Od teraz jest ich dwoje
Dlaczego przebieg porodu ma znaczenie?
4. Okres poporodowy. Pierwsze sześć tygodni
Hipersamowystarczalność
Utrzymująca się lojalność w stosunku do matki
Te „drugie" babcie
Mit natychmiastowej więzi
5. Przywiązywanie się.
Powstawanie więzi między matką a dzieckiem
Krótkie podsumowanie problematyki przywiązania i straty
6. Do lat czterech. Opieka nad dziećmi w wieku niemowlęcym, poniemowlęcym i wczesnoprzedszkolnym
Szok macierzyństwa
Myśli na temat własnej śmierci
Nauka samodzielnego zasypiania
Rozłąka fizyczna
Pierwszy dzień w przedszkolu (żłobku)
Złość i odrzucenie
Rozwijanie niezależności
Kolejne dzieci
7. Nieobecna babcia. Zapełnienie pustki
Niewiadoma
Wcale nie tak nieobecna babcia
8. Babcia w niebie. Rozmowa z dziećmi o śmierci
Dzieci w wieku poniemowlęcym.
- od osiemnastu miesięcy do trzech lat
Dzieci w wieku przedszkolnym
od trzech do pięciu lat
Dzieci w wieku szkolnym
od pięciu do jedenastu lat
Dzieci w wieku dojrzewania i starsze
Jak mówić o trudnych sprawach
śmierć gwałtowna lub samobójcza
9. Rodzina pod specjalnym nadzorem
Żeby tylko nikomu nic się nie stało
„Nadopiekuńczy rodzice
Jeśli realizuje się czarny scenariusz
10. Pięć do dwunastu lat. Lata szkolne
Sprawy domowe
Gniew, odrzucenie, dyscyplina
Żcie szkolne
11. Matka pod specjalnym nadzorem. Żeby tylko nic mi się nie stało Migająca liczba.
Kolejna migająca liczba Plan idealny
Fotografie i wspomnienia
12. Tu chodzi o dziecko. Zachowanie ostrości spojrzenia No pain, no gain wartość cierpienia
13. Nastolatki w domu. Strefa nieznanego
Mit 1. Rozłąka jest niezbędna
Mit 2. Konflikty, bunt i odrzucenie oznaczają, że popełniłam jakiś błąd
Mit 3. Naszym dzieciom jest dużo łatwiej niż nam,
gdy byłyśmy w ich wieku
Mit 4. Wystarczy kochać
Mit S. Są już dorosłe moja rola się skończyła
Epilog
Dodatek A. Kwestionariusz Motherless Mothcr Survey
Dodatek B. Kwestionariusz grupy kontrolnej
Dodatek C. Przydatne adresy
Przypisy bibliograficzne
Bibliografia
Poradnik dla wszystkich, którzy chcą czytać szybciej i , co istotne rozumieć i zapamiętywać więcej (nie chodzi przecież tylko o tempo). W książce konkretne porady i ćwiczenia dotyczące poprawy koncentracji i zdolności zapamiętywania oraz planowania treningu.
Przekleństwa w telewizji, niecenzuralne teksty piosenek, konkursy wulgaryzmów między satyrykami... - moda na mocny język rozprzestrzenia się w najlepsze (często również w rodzinie), a dzieci szybko ją przyjmują, by poczuć się dzięki temu doroślej i pewnej. Rodzice mają niekiedy wątpliwości: Jak interpretować tę eksplozję niekulturalnej mowy i słownej agresji w codziennym życiu? Czy należy narzucać ,,staromodne"" normy językowe? Jak znaleźć złoty środek między zakazami a pobłażliwością, między represjami a przymykaniem oka? Książka ""Gdy przestają być grzeczne, czyli kto Cię nauczył tych brzydkich rzeczy?"" Nessia Laniado
Problem podejmowany w niniejszych badaniach dotyczy w znacznej mierze resocjalizacyjnej funkcji kapelana więziennego oraz jego postrzegania przez środowisko skazanych. Warto wskazać, iż wpływ na poprawę moralną osób pozbawionych wolności został określony przez ustalenie oddziaływania zmiennych z trzech poziomów osobowości na takie zachowania, które świadczą o skutecznej funkcji resocjalizacyjnej kapelana więziennego. Fragment Wstępu
Obszerna rozprawa nosi znamiona solidnej (w wielu fragmentach wręcz erudycyjnej) monografii, która podejmuje problematykę tekstologiczną (tekstu zaburzonego, kontekstu i metatekstu) z perspektywy afazjologicznej i neurologopedycznej w sposób holistyczny, łącząc umiejętnie dane dotyczące teorii i praktyki logopedycznej. Tym samym nawiązuje do wcześniejszych znakomitych artykułów, rozpraw i opracowań Autorki. Wiele wątków a aspektów Jolanta Panasiuk rozwija w sposób nowatorski, kreatywny, wskazujący na najnowsze europejskie i światowe tendencje w interpretacji faktów i zjawisk afazjologicznych (w duchu socjologii i psychologii humanistycznej).
Mariusz Ausz jest wytrawnym znawcą dziejów zakonu pijarów. Opublikował szereg ważnych prac ukazujących osiągnięcia i niedostatki tego zgromadzenia w dziedzinie oświaty i wychowania w Rzeczypospolitej Obojga Narodów Korony i Litwy oraz w pierwszych dekadach porozbiorowych. Niniejsza praca dotyczy bardzo istotnego etapu historii Polskiej Prowincji Pijarów, niemal zupełnie zaniedbanego w dotychczasowej historiografii. Jest ujęciem twórczym i erudycyjnym, wprowadza wiele nowatorskich ustaleń, uzupełnień i sprostowań. Wzbogaca znacząco obraz dziejów polskiej kultury umysłowej przełomu XIX i XX wieku. Trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jeden rys znamienny rozprawy naukowej dra Ausza. Badając od wielu lat problematykę zakonu pijarów, obciążoną negatywnymi jak i pochwalnymi opiniami, Autor nie poszedł zdecydowanie za żadnym z tych kierunków, ale wybrał drogę pośrednią - najsłuszniejszą - trzymania się świadectwa źródeł z kilkudziesięciu archiwów i bibliotek państwowych, kościelnych i zakonnych.
SOS! W domu pojawia się małe stworzenie, które ryczy nie na żarty, za krótko śpi, ssie palec, robi kupy i dziwnie na ciebie patrzy. Podobno człowiek może się przyzwyczaić do wszystkiego. Więc kiedy w domu pojawił się Pitu (wtedy jeszcze nie mieliśmy pojęcia, jak się będzie nazywał), przyzwyczailiśmy się. Jakimś cudem zmieniałem pieluchę. Nie wiem, jakim cudem wkładałem mu nowe ubranko. Kolejne tego dnia. (Czy mi się wydaje, czy w książkach nic nie pisali, że przeciętny Pitulek potrafi się obrzygać dziesięć razy dziennie? Bo o tym, że w tym samym czasie dwadzieścia razy obrzyga rodziców, nie pisali na pewno). Jakim cudem ludzkość nie wymarła, skoro tyle wysiłku trzeba włożyć w wychowanie jednego dziecka? A przecież są tacy, co mają dwójkę czy, uchowaj Boże, piątkę! Więc co? Nie śpią dziesięć lat z rzędu? Nigdy byś w to nie uwierzył? Przekonaj się sam!
Książka zawiera oryginalne, dotychczas w Polsce niepublikowane narzędzie testowe do badania rozumienia mowy. Jest ono efektem wieloletnich badań autorek, wybitnych specjalistek, i stanowi odpowiedź na naglącą potrzebę opracowywania nowych testów dla praktyki logopedycznej. Przeznaczone jest w szczególności do badania rozumienia mowy słyszanej u dzieci, w tym dzieci z zaburzeniami mowy, deficytami uwagi i specyficznymi trudnościami w uczeniu, i u dorosłych z zaburzeniami mowy nabytymi wskutek udaru bądź urazu. Test bada różnicowanie dźwięczności w wyrazach typu Tomek – domek wynikające z czasu rozpoczęcia dźwięczności. To obowiązkowa lektura i niezbędne narzędzie pracy dla profesjonalistów: logopedów, pedagogów, psychologów i lekarzy.
W tomie 6. Edukacji małego dziecka pt. Wybrane obszary aktywności kontynuowane są zagadnienia dotyczące pracy pedagogicznej z dzieckiem w wieku przed- i wczesnoszkolnym, są w nim zaprezentowane również autorskie poglądy i/lub wyniki cząstkowych badań prowadzonych w tym zakresie.
Pracę otwiera część zatytułowana Aktywność językowa i literacka, w której zaprezentowano autorskie rozwiązania w zakresie wczesnodziecięcej nauki czytania, wspomagania rozwoju mowy małego dziecka przez piosenkę, literaturę dziecięcą (bajkę i baśń), swobodną twórczość literacką czy naukę języków obcych. Autorzy poszczególnych tekstów podejmują także próbę wskazania nowych strategii edukacyjnego działania ze szczególnym uwzględnieniem refleksyjności i myślenia krytycznego wobec „poszukiwania, tworzenia i zmiany” zarówno w aktywności dziecka, jak i nauczyciela.
W kolejnej części – Aktywność matematyczno-przyrodnicza – zawarto opracowania nawiązujące w swych założeniach do koncepcji dyskursu szkolnego, zgodnie z którą rozwiązywanie różnego typu zadań, w tym także matematycznych, oparte na komunikacji między dziećmi oraz między dziećmi i nauczycielem może w znaczący sposób poprawić jakość i szybkość nabywania przez nie umiejętności i wiadomości. Przywołane w artykułach badania prowadzone nad procesem komunikacji wskazują jednak, iż często przebiega on w sposób nieudolny. Komunikaty werbalne kierowane przez nauczyciela do uczniów wymagają najczęściej jedynie reprodukcji nabytej wiedzy bądź są rozkazami, zakazami i żądaniami. W toku zajęć to nauczyciel wyznacza najczęściej prawie wszystkie formy aktywności dzieci, będąc zarazem osobą najbardziej aktywną werbalnie, przyczyniając się tym samym do ograniczenia wychowanków w sferze komunikacji.
Trzecia część tomu – Aktywność artystyczna – obejmuje opracowania skupiające się na kwestiach wspierania różnych form aktywności artystycznej dzieci w wieku przed- i wczesnoszkolnym – muzycznej, ludowej czy teatralnej, z uwzględnieniem rozwiązań i doświadczeń zagranicznych. Ważnym wątkiem podjętym również w artykułach zawartych w tej części jest problem edukacyjnych barier kreatywności młodszych uczniów, sprowadzających się najczęściej do: faworyzowania transmisyjnej strategii kształcenia preferującej bierność uczniów; pomijania ich konfliktu poznawczego, czyli emocjonalnego zaangażowania w postaci zaciekawienia i fascynacji; rywalizacji zamiast kooperacji i współdziałania; braku okazji do organizowania kooperatywnego uczenia się, do współpracy, współdziałania oraz odpowiedzialności za podejmowane zadania; osoby nauczyciela-wychowawcy oraz niedostosowania metod i form kształcenia do właściwości i potrzeb współczesnych uczniów.
Tom zamyka część czwarta – Komputerowe wspomaganie edukacji małego dziecka – w której wszyscy autorzy po pierwsze – wskazują na konieczność nauczania wspomaganego komputerowo w przedszkolu i niższych klasach szkoły podstawowej, mogącego stać się swoistą szansą w procesie wspierania rozwoju zarówno dzieci zdrowych, jak i ich niepełnosprawnych rówieśników, a po drugie – przedstawiają różne ograniczenia i bariery związane z tą formą edukacji. W tym kontekście ważne staje się rozwijanie zainteresowań dziecka i tworzenie Epizodów Wspólnego Zaangażowania oraz Scen Wspólnej Uwagi w relacjach dziecko–nauczyciel jako atrybutów efektywności edukacji wspomaganej komputerowo.
WĘDRUJĄC KU DOROSŁOŚCI - ĆWICZENIAWychowanie do życia w rodzinie dla uczniów klas VI szkoły podstawowejĆwiczenia przybierają często formę zabawy i bawiąc uczą. Łamigłówki, diagramy, labirynty, rebusy zachęcają do odgadywania ukrytych treści. Krótkie sentencje, przysłowia ludowe, ""złote myśli"" o rodzinie, sposobach rozwiązywania konfliktów, tworzeniu atmosfery życzliwości i miłości - wszystko to humanizuje nastolatka, uwrażliwia na potrzeby innych i uczy jak żyć.
Proponowana pomoc zawiera 36 kolorowych kart i 3 czarno-białe z podpisami. Na każdej karcie znajdują się 4 zdjęcia ilustrujące daną czynność przedstawioną w różnych kontekstach sytuacyjnych lub znaczeniowych (np. mycie twarzy, mycie naczyń, mycie zębów, mycie okien). Zadaniem osoby ćwiczącej jest wskazanie odpowiedniego zdjęcia, odpowiedź na pytania zadane przez terapeutę oraz dopasowanie podpisu do fotografii.
Materiał służy do ćwiczenia nie tylko rozumienia wypowiedzi i pytań, ale także wytwarzania wypowiedzi i układania zdań. Dopasowywanie etykiet do zdjęć usprawnia umiejętność czytania, co przydatne jest u pacjentów z afazją, a także u starszych dzieci mających problem z wypowiadaniem się zdaniami, a potrafiących czytać.
Z kart pracy mogą korzystać zarówno terapeuci, jak i rodzice dzieci z opóźnionym rozwojem mowy, specyficznymi zaburzeniami językowymi, afazją dziecięcą. Karty mogą być także wykorzystywane w terapii osób z afazją i problemami w rozumieniu mowy.
I Nauka i Draka, czyli Jak Zadbać o Zdrowie Przedszkolaka i Uczniaka
Nowa bogato ilustrowana książka Pawła Zawitkowskiego z ponad 3 godzinnym filmem na DVD dedykowana dla rodziców dzieci od 3 do 11 roku życia. Opowiada jak w prosty, ciekawy i fascynujący sposób zaaranżować czas zabaw, czas wolny i czas pracy dla tych mniejszych i tych starszych dzieci zarówno w domu jak i poza nim, tak by mogły bawić się ucząc, uczyć się bawiąc i na dodatek nie nudzić się. Tysiące podpowiedzi jak zaaranżować miejsce do zabawy i pracy w domu, jak wspomagać i dbać o rozwój naszych najmilszych. Jak przemienić pokój dziecka w małpi gaj, jakie sporty i zabawy organizować mu poza domem, jak w końcu razem ciekawie i aktywnie spędzać czas ze swoimi pociechami. Ta książka to promocja zdrowia dzieci, która w najprostszy i ciekawy sposób opowiada jak zapobiegać rozwojowi zaburzeń wieku dziecięcego, by nie trzeba było ich leczyć.
Kup zestaw książek Mamo Tato co Ty na to?. Razem taniej!
Ze wstępu Mamo tato co ty na to część 2
Od nas do Was
Wyobraźcie sobie Wasze dziecko, które wraca do domu... całuje starych z dubeltówki... rzuca plecak... w biegu spadają mu buty i czapka... w locie rozpina kurtkę... a w końcu, w szalonym pędzie, ląduje na huśtającej się platformie, na piłce i drabince, i linie, i siatce rozwieszonymi pod sufitem! A potem z dzikością w sercu wariuje na tych przedziwnych urządzeniach przez następną godzinę i następną, i kolejną!
Nasze dzieci są nienasycone, nieograniczone w pochłanianiu czasu, energii i uwagi swoich rodziców. To jak niekończąca się opowieść, im więcej wymyślamy, tym - owszem - więcej z tego korzystają, ale również generują coraz większy głód nowych doświadczeń, zabaw, pomysłów. Dzieciaki żyją, doświadczają, poznają i badają całym sobą, całym swoim umysłem i ciałem, wszystkimi zmysłami. Czy coś jest w stanie zaspokoić nieokiełznany głód doznań dzieciaków...? Nie? A jednak, to naprawdę jest możliwe.
W książce i filmie zapraszamy do świata zabawek i zabaw, być może takich, które znacie, ale chyba ich dotychczas nie docenialiście. Zapraszamy też do świata sportowych aktywności, które chcielibyśmy zaadaptować do życia naszych dzieci. One ofiarują nam i dzieciom mnóstwo radości, poczucie spełnienia i piękne, zdrowe ciało. Ale nie tylko! Uczą wytrwałości i systematyczności w dążeniu do celu, pokonywania własnych słabości i wiary w siebie, podejmowania decyzji i dokonywania wyborów, poczucia wspólnoty i szacunku dla innych, umiejętności wygrywania i przegrywania.
Dlaczego? Po co?
Kiedy mówimy o zdrowiu, zaczyna być nudno i „straszno". A kiedy myślimy O zabawie, najczęściej ze zdrowiem nie ma to nic wspólnego. Zazwyczaj sprawnością i postawą naszych dzieci zaczynamy zajmować się dopiero, gdy musimy już udać się z nimi do lekarza.
A przecież może być inaczej! Ta książka, a w niej setki zdjęć i 3-godzinny film, opowiadają i o zdrowiu, i o szalonej zabawie. To pozornie trudne zadanie - połączenie obu tych światów - okazuje się śmiesznie proste! A na dodatek niesłychanie atrakcyjne i wciągające po uszy, i dzieci, i dorosłych!
W naturalny sposób, bez większych nakładów, w trakcie codziennej opieki I zabaw możemy rozwijać i pielęgnować ich potencjał rozwojowy, aranżować ich otoczenie i aktywność w taki sposób, który pozwoli spełniać ich marzenia, realizować zainteresowania, wykorzystywać ich umiejętności, odkrywać nowe możliwości i stymulować ich rozwój. Możemy bez trudu stworzyć maluchom świat pełen wrażeń, wspaniałej, zwariowanej zabawy, świat bogaty w przygody, w którym i dzieci, i my sami możemy aktywnie uczestniczyć, dzieląc z naszymi pociechami i wysiłek, i radość.
Zapraszamy Was do wspólnej zabawy z dziećmi, a obok, mimochodem, opowiemy o tym, co i jak można zrobić, by zabawa ta stała się również promocją ich zdrowia.
Paweł Zawitkowski i przyjaciele
Przedstawione w książce badania ukazują, w jaki to sposób organizacja i struktura systemu więziennego ułatwia hamowanie innowacji pedagogicznych. Przykładem takiej przerwanej innowacji był teoretycznie uzasadniony i praktycznie sprawdzony w Europie i Ameryce taki sposób oceniania więźniów, który mobilizuje ich do wszechstronnej prospołecznej aktywności a personel do aktywnych wychowawczo kontaktów ze skazanymi.
Unikalny zbiór gawęd, artykułów i wystąpień dowódcy Akcji pod Arsenałem i naczelnika Szarych Szeregów. Spisywane lub wygłaszane na przestrzeni niemal pół wieku — w latach 1943–1989 — łączy wspólny temat: wychowanie młodzieży i nieprzemijające poczucie odpowiedzialności za przyszłość Polski.
W książce znajdują się teksty w większości niepublikowane dotąd lub publikowane tylko w wydawnictwach niskonakładowych. Znaczna ich część pochodzi z przekazanych NWH amatorskich nagrań gawęd „Orszy” oraz z kilku nagrań video — ich treść została spisana i zamieszczona w książce.
Oprócz tekstów „Orszy” i wywiadów z nim przeprowadzonych, m.in. przez Ewę Berberyusz i Tomasza Jastruna, książka zawiera wstęp autorstwa prof. Grzegorza Nowika, życiorys Autora napisany przez dr. Adama F. Barana oraz wspomnienie o Stanisławie Broniewskim pióra Jana Englerta, który grał „Orszę” w filmie „Akcja pod Arsenałem”.
Do książki dołączona jest płyta z oryginalnymi nagraniami audio wybranych wystąpień — można nie tylko poczytać, ale i posłuchać samego „Orszy”. Książka wydana jest we współpracy ze Stowarzyszeniem Szarych Szeregów i z Fundacją Harcerstwa Drugiego Stulecia. Publikację patronatem objęło Muzeum Powstania Warszawskiego.?
Oto najnowsza książka twórcy Porozumienia bez Przemocy. Marshall B. ROSENBERG podsumowuje w niej swoje wieloletnie doświadczenie w praktycznym zastosowaniu rewolucyjnej metody komunikacji. · Pokazuje, jak dotrzeć do sedna konfliktów i rozwiązywać je bez użycia przemocy. · Podkreśla znaczenie świadomości swoich potrzeb oraz umiejętności empatycznego rozumienia potrzeb innych ludzi. · Uczy znajdowania strategii działania, które zaspokajają potrzeby wszystkich stron. · Radzi, jak przekształcić złość w pozytywne działanie. · Dzieli się swoją techniką prowadzenia warsztatów i pracy z ludźmi. · Z jego doświadczenia skorzystają psychologowie, terapeuci, nauczyciele, rodzice, menedżerowie oraz osoby szukające inspiracji w rozwoju osobistym. Marshall B. ROSENBERG (ur. 1934) dr psychologii, twórca Porozumienia bez Przemocy. Od ponad czterdziestu i poprawiać wzajemną komunikację. Pracował jako mediator w zubożałych dzielnicach miast, wiezieniach i krajach dotkniętych konfliktami zbrojnymi. Szkolił nauczycieli, pracowników socjalnych, policjantów i menedżerów. Jest założycielem Center for Nonviolent Communication, międzynarodowej organizacji prowadzącej szkolenia w kilkudziesięciu krajach świata.
Autorzy interdyscyplinarnych rozważań dwutomowej serii wydawniczej „Świat małego dziecka”, koncentrując się na istocie rozwoju dziecka i jego edukacji oraz sytuacjach, kiedy wymaga ono szczególnego wsparcia, starali się przedstawić Czytelnikowi analizowaną problematykę w sposób pozwalający nie tylko na dostrzeżenie wagi podejmowanych tematów, ale też umożliwiający własną refleksję nad zagadnieniami, które znajdując swoje podstawy w teorii nauk humanistycznych, społecznych, filozoficznych łączą się z praktycznymi wyzwaniami, jakie przed dzieckiem i dorosłym stawia świat współczesny. I choć problemy wieloaspektowego rozwoju, edukacji i terapii dzieci podejmują w sposób niezależny od siebie, w ramach różnych podejść teoretycznych i metodologicznych, redaktorzy serii skomponowali dwa spójne tomy. Mamy nadzieję, że zamieszczone w nich artykuły zainteresują zarówno teoretyków, jak i praktyków zajmujących się wspomaganiem i wspieraniem dzieci w rozwoju, a także studentów pedagogiki oraz dyscyplin jej pokrewnych i będą stanowiły inspirację do dyskursu i nowych badań.
Komunikacja jest fundamentem – przypomina nam w Przedmowie prof. Krystyna Ferenz. Czy rzeczywiście trzeba nam o tym przypominać? Czy w czasach, gdy wszystkie dziedziny życia podporządkowane są ściśle wymogowi szybkiej i skutecznej komunikacji, potrzebne są jeszcze powroty do podstaw? Okazuje się, że tak. Komunikacja, sprowadzona do swych fundamentów, a więc języka i towarzyszących mu kodów, nie jest tylko sposobem na wyrażenie/przekazanie informacji. Tkwiące w języku czy komunikacji możliwości stanowią bazę, nad którą nadbudowywana jest kultura i – szerzej – cywilizacja. Język jako źródło ikon i symboli, język jako zbiór norm i nakazów/zakazów, wreszcie – język jako odbicie doświadczeń pokoleniowych, staje się podstawową tkanką tradycji i przekazu kulturowego, niezbędnych do określenia własnej tożsamości oraz odnalezienia swego miejsca w wybranej społeczności. Jeśli więc z jakichkolwiek przyczyn rozwój umiejętności komunikacyjnych zostanie zakłócony, zaburzeniu ulega cała osobowość, co skazuje jednostkę na społeczne wyobcowanie – i tu bije źródło, z którego powstała najnowsza książka doktor Winczury, stanowiąca wyraz troski o dzieci, które z racji różnego rodzaju zaburzeń mają utrudniony proces przyswajania reguł komunikacji.
Książka Zespół dziecka maltretowanego - skutki wtórne adresowana jest do studentów pedagogiki, psychologii i socjologii, pracowników służb socjalnych oraz osób zawodowo zajmujących się działalnością pomocową. Z pewnością zainteresuje również wszystkich, w których otoczeniu znajduje się osoba uzależniona od narkotyków. Publikacja dotyczy skutków wtórnych zespołu dziecka maltretowanego. Pokazuje, z jakimi konsekwencjami dla dorosłego człowieka wiąże się bycie ofiarą krzywdzenia w dzieciństwie. Przekazując wiedzę teoretyczną z zakresu zjawiska ZDM, niedostosowania społecznego, uzależnienia od narkotyków i autoagresji, książka przede wszystkim stanowi studium przypadku. Opowiada, bez upiększeń, historię człowieka z jego marzeniami i ograniczeniami. Można gdybać, nikt nie wie, co byłoby, gdybym miał inną rodzinę, nie mówię, że byłbym lepszym człowiekiem. Los tak chciał. Trzeba to przyjąć, bo przeszłości już nie zmienię. Ale czemu ja? Katarzyna Nanowska-Ryczko - absolwentka Pedagogiki Resocjalizacyjnej i Podyplomowego Studium Prawa Karnego Wykonawczego na Uniwersytecie Wrocławskim, zawodowy kurator sądowy wykonujący orzeczenia w sprawach karnych, autorka artykułów naukowych podnoszących tematykę samookaleczeń, interwencji kryzysowej w sytuacji samobójstw oraz zachowań autodestrukcyjnych, a także problematyki z obszaru pracy kuratorów sądowych, mediator w sprawach karnych, cywilnych i rodzinnych. Pracowała jako pracownik dydaktyczny Dolnośląskiej Szkoły Wyższej i wychowawca w Pogotowiu Opiekuńczym. Zainteresowania naukowe autorki obejmują pedagogikę resocjalizacyjną oraz komunikację społeczną.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?