Kobiety, które rzuciły wyzwanie nieznanym lądom i swojej epoceMaria majaczyła i raz po raz zapadała w niespokojny sen. Obsesyjnie myślała o krwi i mięsie reniferów. Nie jadła od dwunastu godzin, a jej ciało pożerał syberyjski ziąb.Chociaż spodziewała się, że wyprawa na Syberię będzie ekstremalnie trudna, teraz, gdy wraz z towarzyszami zgubiła szlak podczas burzy, czekała na najgorsze.Ale przecież od zawsze wiedziała, jak to jest być zdaną tylko na siebie. Na początku XX wieku uważano, że istnieją rzeczy, których kobieta wiedzieć nie powinna. Podczas gdy mężczyźni antropolodzy dostawali czeki i ruszali w drogę, Maria Czaplicka i inne oksfordzkie badaczki musiały przechodzić upokarzające procedury i walczyć o każdy grosz.A jednak pięć odważnych kobiet znalazło w sobie siłę, by rzucić wyzwanie nieznanym lądom i ograniczeniom, które stawiały ich czasy.Katherine Routledge zleciła budowę statku i pożeglowała na Wyspę Wielkanocną. Beatrice Blackwood filmowała wojowników z Nowej Gwinei. Barbara Freire-Marreco zamieszkała w indiańskich pueblos, a Winifred Blackman rzucała się z aparatem w wir krwawych bójek w Egipcie.Ale to Polka, Maria Czaplicka, podjęła się najtrudniejszego wyzwania. Przemierzyła arktyczną tundrę, by badać życie szamanów i nomadów, którzy nie znali białego człowieka. Podczas gdy jej rodak Bronisław Malinowski pławił się w blasku sławy, Maria za spełnianie ambicji zapłaciła straszliwą cenę.Książka Frances Larson to opowieść o dramatycznych losach pionierek antropologii i hołd złożony ich niezwykłej sile.
Przedmowa:Należy mówić tam tylko, gdzie się milczeć nie powinno, i tylko o tym, co się przewyciężyło - reszta jest gadaniną ""literaturą"" brakiem karności. Moje pisma mówią tylko o moich przezwyciężeniach ""ja"" jestem w nich, ze wszystkim, co mi wrogim było..
Wielka tradycja Sorbony ucieleśnia się moim zdaniem w osobie Georges'a Canguilhema, następcy Gastona Bachelarda jako dyrektora Instytutu historii nauki i techniki uniwersytetu w Paryżu. Za granicą Francji i być może też w swoim kraju pozostaje wśród powojennych klasyków do czytania najbardziej niedoceniany. [] W moich oczach Georges Canguilhem jest jednym z najważniejszych historyków nauki, których wydała Europa. Charakterystyczna dla jego badań mieszanka oryginalności i precyzji była czymś unikalnym. Ogromnie mnie cieszyła znajomość z epistemologiem, wielkim naukowcem, a jednocześnie człowiekiem prawym, pełnym uczciwości i szlachetności, odważnym członkiem Ruchu Oporu.Wolf LepeniesQu'est-ce qu'un intellectuel europen?, s. 17Biofilozofia rozwijana przez Georges'a Canguilhema pozostaje koncepcją szerzej nieznaną, a jej autor pojawia się raczej na marginesie, gdy mowa jest o innych filozofach francuskich. Bez wątpienia znajomość poglądów Canguilhema wyjaśnia wiele zjawisk w powojennej historii intelektualnej we Francji. Jednakże i bez tego kontekstu oryginalne filozoficzne dokonania Canguilhema posiadają niezwykłą wręcz aktualność w dobie posthumanizmu, transhumanizmu i potrzeby stworzenia filozofii techniki. W tej książce staram się zrekonstruować te elementy Canguilhemowskiej koncepcji, które posłużą mi do odpowiedzi na pytanie: na czym polega i przez co jest umożliwiony rozwój nauki?
Katarzyna de Lazari-Radek przeprowadza współczesną obronę hedonizmu, biorąc pod uwagę argumenty filozoficzne, neuronaukowe i psychologiczne. Stawia śmiałą tezę, że przyjemność to stan mentalny, który sam w sobie jest „godny pożądania”. Porusza zagadnienia: dobrostanu, szczęścia, dobrego życia, wartości i perfekcjonizmu. Podejmuje też polemikę z takimi filozofami, jak Robert Nozick, Gilbert Ryle i Fred Feldman.
Życie człowieka może być dobre na wiele sposobów. Można być wybitną pianistką, której chcą słuchać ludzie na całym świecie, najlepszym kucharzem, który dostał kolejną gwiazdkę Michelin, podziwianą pięknością, której pożąda wielu mężczyzn. Czy jest coś wspólnego tym różnym drogom dobrego życia, co pozwala nam dokonać pozytywnej oceny, nawet jeśli jest ona ograniczona tylko do pewnego jego aspektu? Kiedy możemy powiedzieć o naszym własnym życiu, że jest dobre? Co jest naszym dobrostanem i w jaki sposób mamy go realizować w naszym życiu? Będę bronić tezy, że tym, co dla nas ostatecznie dobre, jest przyjemność rozumiana jako godny pożądania stan świadomości.
Fragment książki Godny pożądania stan świadomości
Serię zapoczątkowało wydanie książki Kim jest człowiek? Abrahama J. Heschela (2014) w tłumaczeniu Katarzyny Wojtkowskiej, inicjatorki serii.
W roku 2017 ukazały się Moje poszukiwania absolutów Paula Tillicha, Dlaczego kochamy? Harry’ego Frankfurta, W mroku uczonej niewiedzy Karola Tarnowskiego, Sens życia i jego znaczenie Susan Wolf, Lustereczko, powiedz przecie... Simona Blackburna, Status moralny. Obowiązki wobec osób i innych istot żywych Mary Anne Warren oraz Śmierć i życie po śmierci. Kiedy umrę, ludzkość będzie trwać Samuela Schefflera oraz Prawda i życie. Dlaczego prawda jest ważna Michaela Patricka Lyncha.
W przygotowaniu książka autorstwa Alasdaira MacIntyre’a.
„Seria Kim Jest Człowiek? Jest płaszczyzną rozmowy, do której zapraszamy uczonych i myślicieli, przedstawicieli różnych środowisk, a także wszystkich, dla których kluczowe jest pytanie o człowieka”.
Katarzyna Wojtkowska
Synagoga szatana to książka o początkach czarnoksięstwa, psychologii czarownicy, sabatach i czarnych mszach. Przybyszewski opisuje uosobienie, zwyczaje i wyjątkowość pierwszych czarownic. Uważa, że szatan był przed Bogiem, zło jest pierwotne, a jego źródłem jest ból i cierpienie.Publikacja zawiera szczegółowe opisy obrzędów, a niektóre powodują gęsią skórkę u czytelnika.Książka jest wznowieniem na podstawie oryginału z 1902 roku.
Potrzeba nam tylko jednego. Miłości!Ksiądz Piotr Pawlukiewicz jak nikt przed nim potrafił mówić o miłości. Jego słowa zmuszały do zastanowienia się nad naszymi relacjami, umacniały je i cementowały. Nierzadko dawały też motywację, by na nowo o nie zawalczyć lub pracować nad ich uzdrowieniem. Teraz w osobistych i jak zwykle nieco humorystycznych słowach, po raz pierwszy publikowanych, tłumaczy to chyba najbardziej skomplikowane, ale i najważniejsze w życiu uczucie.Przyjaźń, zakochanie, narzeczeństwo, małżeństwo, rodzicielstwo większość z nas choć raz doświadczyła którejś z tych rzeczywistości. Każda z nich ma swoje jaśniejsze i ciemniejsze strony. W żadnej relacji nie można spocząć na laurach. W każdej zadajemy sobie mnóstwo pytań. Kim powinna być żona dla męża, a kim mąż dla żony? Jaka jest rola przyjaciół? Kiedy się kocha? Skąd wiadomo, że dobrze wybraliśmy? I dlaczego czasem warto się od siebie odsunąć?
Thomas S. Eliot (1888-1965) - angielski pisarz, poeta, eseista, laureat Nagrody Nobla 1948, uznawany za jednego z najwybitniejszych pisarzy, myślicieli angielskich XX wieku. Do jego najważniejszych dzieł należą m.in. ""Ziemia jałowa"" czy ""Mord w katedrze"". Uwagi ku definicji kultury to do tej pory nigdy nie wydana w Polsce książka eseistyczna. Eliot próbuje w niej zdefiniować pojęcie kultury; jak sam pisze Termin kultura ma różne asocjacje w zależności od tego czy mamy rozwój indywidualny, rozwój grupy czy klasy czy też całego społeczeństwa. Częścią mojej tezy jest to, że kultura jednostki jest zależna od kultury grupy czy klasy oraz, że kultura grupy czy klasy jest zależna od kultury całego społeczeństwa do którego ta grupa czy klasa należy. Bardzo ciekawe wydają się szczególnie te fragmenty eseju Eliota, w którym zajmuje się on relacjami między kulturą, a polityką, także kulturą, a sektą. Całość rozważań uzupełnia dodatek ""Jedność kultury europejskiej"" odzwierciedlającej się zwłaszcza w sztuce, szczególnie w literaturze. W tej jedności widzi Eliot główne źródło nadziei na przekleństwa polityki i podstawę europejskiej przyszłości.
Jaki jest katolicki sens Pisma Świętego? Odkryj na nowo Słowo Boże z papieżem Benedyktem XVIScott Hahn, wybitny amerykański teolog katolicki, przedstawia najważniejsze tematy teologii biblijnej Benedykta XVI. Udowadnia, że papież emeryt doskonale odczytuje Słowo Boże zarówno w duchu Tradycji, jak i w oparciu o odkrycia współczesnej nauki. Poznawanie biblijnej myśli Benedykta XVI pozwala zobaczyć w nowym świetle nie tylko samo Pismo Święte, lecz także liturgie, życie Kościoła i powołanie chrześcijanina we współczesnym świecie.prof. Scott Hahn autor i redaktor ponad czterdziestu książek, w tym bestselleru Czwarty kielich. Wybitny teolog, wykładowca i mówca. Były pastor. W 1986 roku przystąpił do Kościoła katolickiego, w którym odkrył pełnie prawdy. Prowadził popularne programy w amerykańskiej telewizji EWTN. Szczęśliwy mąż Kimberly, ojciec sześciorga dzieci i dziadek dwanaściorga wnucząt.W niebie ponoć mają obawę, że gdy dotrze tam Joseph Ratzinger, urządzi wszystkim egzamin z teologii. Tymczasem skrupulatnemu egzaminowi ze znajomości Pisma Świętego postanowił poddać papieża Benedykta wytrawny amerykański biblista Scott Hahn. Czytelnik pozostanie pod wrażeniem nie tylko rozległej wiedzy papieża emeryta, ale i szczególnej miłości, jaką Benedykt XVI żywi do Słowa Bożego. Pismo Święte dla wielu jest dziś martwą literą i niezrozumiałą księgą z przeszłości. A przecież chrześcijanin z Biblią w ręku rozmawia z żywym Bogiem! Przymierze i komunia jest opowieścią o wielkim teologu, który odkrył w Słowie Bożym życiodajne źródło. ks. prof. Robert SkrzypczakJak dziś czytać Pismo Święte z egzystencjalnym, zbawczym pożytkiem? Jak to robić, gdy liberalizmy i fundamentalizmy wszelkiej maści, a także racjonalistyczna egzegeza i zlaicyzowana kultura budują potężne zapory między człowiekiem głodnym Bożego Słowa a Biblią? Zapraszam do szkoły czytania Pisma Świętego. Otwiera ją przed nami Scott Hahn, ale nauczycielem jest największy teolog naszej epoki: Benedykt XVI. ks. Jerzy SzymikOto nareszcie książka, która pokazuje znaczenie Pisma Świętego w szerokich i konkretnych ramach wiary katolickiej nie jako poletko dla uczonych w Piśmie i nie jako źródło charyzmatycznej egzaltacji, lecz jako podstawowy zasób wspólnej wiary i modlitwy Kościoła, niezbędny na co dzień. Dzięki pracy Scotta Hahna i dzięki światłom papieża teologa widzimy Słowo Boże razem z tradycją Ojców i Liturgii, a zgodnie z metodą naukową. Przymierze i komunia to książka bardzo ważna w obliczu wciąż aktualnego sporu o źródłowość i prawdziwość chrześcijaństwa. Paweł Milcarek
Jak nie zagubić się we współczesnym, chaotycznym i pełnym pokus świecie?
Jak w pełni efektywnie wykorzystać swe życie?
Jak nie marnować czasu, nie dać się zaskoczyć nieszczęściu czy uniezależnić nasze samopoczucie od tego, na co i tak nie mamy wpływu?
Odpowiedzi na te i podobne pytania znajdziemy w "Sztuce życia według stoików" Piotra Stankiewicza. Za jej pośrednictwem autor dostarcza czytelnikowi szereg wypracowanych przez Senekę, Epikteta oraz Marka Aureliusza recept, które pomogą nauczyć się "sztuki dobrego życia" i wskażą jak zostać nowoczesnymi stoikami. Dzięki zestawieniu starożytnych cytatów ze współczesnymi realiami, licznym przykładom wziętym z życia i położeniu nacisku na praktyczny aspekt stoicyzmu, niniejsza książka jest nie tylko ciekawą lekcją dotyczącą tej szkoły filozofii, ale też podręcznikiem konkretnego, realnego sposobu myślenia.
Publikacja sfinansowana ze środków Prorektora ds. Nauki Uniwersytetu Gdańskiego w ramach konkursu na wyróżniające się prace doktorskie oraz z funduszu Dziekana Wydziału Filologicznego i Prodziekana ds. Nauki Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego
W jakim stopniu pojęcie kontaktu może stanowić efektywne narzędzie rozpoznawania współczesnej rzeczywistości kulturowej? Jak powtórzenie na polu naukowym przez badacza performatywnego gestu artystów – wyodrębnienia, wskazania i zdefiniowania przestrzeni oraz dynamiki relacji między podmiotami znajdującymi się z sobą w kontakcie – może w efektywny sposób przyczynić się do poszerzenia naszej wiedzy o świecie? Autorzy tekstów zebranych w niniejszym tomie próbują odpowiedzieć na te pytania, analizując wybrane zjawiska ze współczesnej rzeczywistości kulturowej w jej lokalnym i globalnym wymiarze. Szczególną uwagę zwracają na nowe, emergentne formy komunikacji i organizacji społecznej, które stały się możliwe wraz z upowszechnieniem dostępu do internetu. Autorzy skłaniają się w swoich analizach do krytycznej rewizji pojęcia kontaktu, wskazując na kluczowe znaczenie jego technologicznych, kulturowych i politycznych ramifikacji prowadzących nie tylko do powstawania nowych cyberplemion, ale także do wytwarzania spekulatywnych czy postfaktycznych wizji rzeczywistości. Zebrane propozycje przeformułowania i zaktualizowania istniejących definicji stref kontaktu służą postawieniu diagnozy sprawczości i skuteczności współczesnych aktywizmów społecznych, polityk nacjonalistycznych, spektakli życia politycznego i działań na polu sztuki, których media elektroniczne stały się integralną infrastrukturą. Zbiór szkiców zatytułowany Bądźmy w kontakcie! Strefy kontaktu jako narzędzie rozpoznawania współczesności poszerza horyzonty myślowe odbiorcy, uczy uważnej i porównawczej lektury, umożliwia zrozumienie najnowszych procesów kulturowych i społeczno-politycznych w Europie w XXI wieku. Zebrane eseje świetnie wypełniają zadanie badawcze postawione na wstępie, czyli „zdefiniowanie sposobów rozpoznawania współczesnej rzeczywistości kulturowej poprzez przemyślenie dynamiki zmian w techno‑ludzkich strefach kontaktu w XXI wieku”. To ważna publikacja zarówno dla kulturoznawców, jak i antropologów, socjologów czy teatrologów, co jednoznacznie świadczy o jej transdyscyplinarnym charakterze; zaś przystępny język i rzetelna kontekstualizacja historyczna, społeczna i kulturowa badanych zjawisk i problemów sprawiają, że tom jest odpowiedni nie tylko dla doświadczonych badaczy, ale także dla czytelników dopiero rozpoczynających studia nad przemianami współczesnych społeczeństw i świata. Z recenzji wydawniczej dr hab. Agnieszki Adamowicz-Pośpiech, prof. UŚ Ewa Bal · profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego w Katedrze Performatyki na Wydziale Polonistyki. W obszar jej zainteresowań naukowych wchodzą zagadnienia translacji międzykulturowej, mobilności kulturowej, nacjonalizmu, lokalności, dramaturgie mniejszości językowych, a także metodologie krytyczne z zakresu (de/post)kolonializmu, gender i queer studies oraz performatyki. Konrad Wojnowski · adiunkt w Katedrze Performatyki na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się teorią performatywności, filozofią komunikacji oraz wpływem mediów i technologii na kulturę. Obecnie realizuje grant badawczy Narodowego Centrum Nauki poświęcony probabilistycznym epistemologiom w sztuce XX i XXI wieku.
Michel de Montaigne (1533-92) - francuski myśliciel, filozof, humanista, pisarz, polityk (był przez dwie kadencje burmistrzem Bordeaux), autor Prób (francuski tytuł: Essais - wyd 1580). Pisał to swoje dzieło życia w zasadzie dla przyjemności. Trudno w tym wypadku mówić o jakimś filozoficznym systemie. Zresztą absolutnie nie o ogólną teorię Montaigneowi chodziło lecz raczej o sztukę życia, o konkret i o z życia wzięty racjonalizm, połączony ze zdroworozsądkowym sceptycyzmem. Zajmował się faktami dotyczącymi życia człowieka, przy czym zycie było dla niego najwyższym dobrem - to nawiązanie do epikureizmu. Jak pisze W. Tatrkiewicz Właściwością poglądów Montaigne'a było: że oparte były na obserwacji i zdrowym rozsądku, nie na spekulacji pojęciowej, tradycji filozoficznej i metodach uczonych. Że zajmował się wyłącznie sprawami doczesnymi i ludzkimi (to był jego humanizm). Że zadania filozofii rozumiał nie teoretycznie, lecz praktycznie: chciał by była sztuką życia. Że założeniem jego było: przyjemnie żyć to jest jedyne dobro (to był jego epikureizm). Że nie należy zagłębiać się w niepewne i niewydajne spory teoretyczne (to był jego sceptycyzm). Że przyroda jest wzorem dla człowieka i jego sztuki życia (to był jego naturalizm). Że ostateczną miarą prawdy jest rozum (to był jego racjonalizm). Że różne prawdy i prawa są tylko rzeczą zwyczaju (to był jego relatywizm). Ta niezmierna pochwała życia, ta radość którą Próby emanują spowdowały, że już za życia autora miały kilka wydań, ale też i to że w nieco późniejszych czasach kontrreformacji trafiły na Indeks Ksiąg Zakazanych
„Hasłem naszym mizeria, okryciem nędza, napojem łzy”. Myśląc o historii niewolnictwa, niejednokrotnie nie pamiętamy o historii polskich chłopów i chłopek. Ale jak inaczej nazwać ich darmową pracę pod ciągłą groźbą kary cielesnej? Jedynie dzięki dokładnemu przyjrzeniu się tej przemilczanej historii możemy zrozumieć istotę strategii przetrwania w systemie pańszczyzny. Dopiero wtedy możemy również dostrzec nić łączącą niewolniczą pracę na polskim dworze z służebną formą naszych współczesnych form zatrudnienia. Bo to nie rewolucja przemysłowa, tylko folwarczny przemysł okrucieństwa stanowił prolog do współczesności.
Antropolog Kacper Pobłocki w błyskotliwym i erudycyjnym Chamstwie rzuca nowe światło na zmitologizowaną opowieść o czasach Rzeczpospolitej szlacheckiej. Nie boi się stawiać trudnych pytań dotyczących chłopskiego niewolnictwa, obrazowo ukazuje krwawą przemoc panów i odważnie kreśli historię polskiego patriarchatu, dowodząc, że w tym splocie klasowych podziałów, okrucieństwa i wyzysku zaklęta jest nasza „ojczyzna pańszczyzna”.
„„Chamstwo” jest gruntownym, rewelatorskim studium pańszczyźnianego świata. Proponuje inną opowieść o naszych narodowych mitologiach, o polskich „przeklętych problemach”, gdyż oddaje głos tym, których nazywano Wielkimi Niemowami, bo mieli uszy wyłącznie „ku słuchaniu” – pańszczyźnianym chłopom. Kacper Pobłocki wywołuje klisze, często drastyczne, które przez stulecia pozostawały w ciemni oficjalnej historii. „Chamstwo” jest dziełem otwierającym nowy dyskurs o „pańskości” i „chłopskości”, o społecznych rodowodach i tożsamości kulturowej Polaków oraz o tym, komu wciąż „słoma wyłazi z butów”.” prof. Roch Sulima
Medytacja wglądu to kolejna książka Josepha Goldsteina, jednego z najbardziej doświadczonych nauczycieli buddyjskich na Zachodzie.Stanowi owoc doświadczeń nabytych w ciągu jego dwudziestoletniej kariery nauczycielskiej, a jednocześnie jest swego rodzaju odpowiedzią na często formułowane przez adeptów medytacji pytania i wątpliwości.Podzielona na kilkadziesiąt zwięzłych rozdziałów książka ma charakter przekrojowy. Przedstawia fundamentalne nauki buddyjskie, takie jak Cztery Szlachetne Prawdy, współzależne powstawanie, karma, czy nietrwałość. Wprowadza do praktyk medytacyjnych, omawiając pojawiające się w toku praktyki trudności i przeszkody, głównie natury psychologicznej, i daje wskazówki, jak sobie z nimi radzić. Osadza też filozofię i praktykę buddyjską w kontekście codziennego życia, dokonywanych w nim wyborów i podejmowanych działań, czy relacji z ludźmi. Wskazuje również na ważną w buddyzmie perspektywę wspólnoty i solidarności ze wszystkimi istotami, ilustrując ją słowami Issy, japońskiego mistrza poezji: Pod kwitnącą wiśnią nie spotkasz obcego.
Chwilami łaski są te momenty życia, w których w wyraźny, widoczny i bezpośredni sposób odbieramy znaki Boskiej interwencji. W takich chwilach dzieje się coś, czasem wielkiego, czasem całkiem małego, co sprawia, że w naszym życiu następuje zwrot.
Obietnice socjalistów, że zapewnią robotnikom nie tylko należny im zarobek, ale jeszcze te zyski, jakie ciągną ze swego kapitału akcjonariusze, nie dadzą się urzeczywistnić, gdyż ten zwiększony zarobek byłby bez wartości, gdyby nie miał charakteru mienia mogącego przynosić dochody. Jeśli skasujemy prawo kapitału do zysków, to przez to zniszczymy wartość kapitału, zmusimy tych co go mają do lekkomyślnego roztrwonienia resztek i pozbawimy przedsiębiorstwa tej niezbędnej pomocy, jaką tylko kapitał dać może.
To, że kapitał przynosi zyski, jest korzystne nie tylko dla obecnych kapitalistów, ale dla wszystkich tych, co z czasem jakiś swój kapitał zdobędą własną pracą lub pomysłowością, czyli usługami oddanemi społeczeństwu. Co wynika, gdy ludzi pozbawić tej nadziei, że mogą zostać kapitalistami, to jasno widać w Rosji: powszechny głód, lenistwo, zanik produkcji.
Każdy człowiek pragnie wolności. A prawdziwa wolność jest możliwa tylko wtedy, gdy się nie jest zmuszonym do codziennego zarobku. Więc o ile każdy ma zapewnione swobodne rozporządzenie tem co zarobi, lub udział w tem bogactwie, jakiego przysporzy społeczeństwu, to ma pobudkę do wysiłków, aby zaoszczędzić pewien kapitał. Istniejący kapitaliści są żywym wzorem i przykładem tej wolności ruchów, do której z czasem wszyscy dojdą, jeśli wszyscy zgodnie pracować będą. Robotnicy, wypowiadający jako sztuczna klasa walkę kapitałowi, przedłużają sobie drogę do celu wszelkiej pracy, to jest do prawdziwej wolności osobistej, której nie ma ten, co z dnia na dzień zarabiać musi.
Socjaliści, którzy krzewią zazdrość i nienawiść robotników wobec kapitalistów, mają całkiem inny cel niż dobro robotników. Chcą oni użyć robotników jako swego narzędzia, by zrujnować kapitalistów i zagrabić bez pracy i zasługi kapitały, aby potem w biurokracji socjalistycznej opływać w dostatki i trzymać robotników w niewoli, jak to się dzieje w Rosji. Robotnicy, którzy ufają socjalistom i dają się przez nich użyć jako narzędzie dla pozyskania władzy politycznej, mimo woli gotują sobie daleko gorszą niewolę, niż obecna zależność od konieczności zarobkowania.
Ta sztuczna klasowość i fałszywa walka klas służy zarazem, aby w prawdziwej walce klas zapewnić podstępem zwycięstwo stronie gorszej i słabszej. Istnieją prawdziwe klasy, dawniejsze niż różnice między robotnikiem a fabrykantem, chłopem i szlachcicem, plebejuszem i patrycjuszem, niewolnikiem i człowiekiem wolnym. Najważniejsza taka klasowa różnica, to jest różnica między złodziejami a uczciwymi ludźmi. Do klasy złodziei może należeć robotnik i fabrykant, chłop i szlachcic, biedny i bogaty. Złodziej zawsze chce bez pracy dostać to, co mu się nie należy, gwałtem lub podstępem.
(Fragment tekstu)
„Jezus Niechrystus” to książka łamiąca gatunkowe konwencje i światopoglądowe stereotypy. Autor odwołując się do osobistych doświadczeń wiary i jej porzucenia, a także do swojej filozoficznej erudycji proponuje bardzo odważne, współczesne odczytanie słów historycznego Jezusa. W oparciu o nie Augustyniak formułuje oryginalną filozofię życia, która odrzuca instytucjonalny Kościół i podważa fundamenty chrześcijańskiej wiary. Jednocześnie ukazując przesłanie Jezusa jako inspirację do twórczego odnalezienia się w nowoczesnym świecie i wyzwolenia od jego mielizn.
Do tej pory o Jezusie nikt tak w Polsce nie pisał. Piotr Augustyniak napisał książkę o utracie wiary w zmartwychwstanie Jezusa, paradoksalnie wydobywając w ten sposób najgłębszy wymiar jego ziemskiego nauczania. Ta książka nie ucieszy jednak ani ateistycznych działaczy, ani antyklerykałów. Będzie też poważnym problemem dla teologów przyzwyczajonych do traktowania religii jako własnego poletka, na które innym wstęp surowo wzbroniony. Ucieszy jednak wszystkich szukających sposobu nazwania najgłębszych niepokojów wewnętrznych, dla których nie znajdują ukojenia w tradycyjnych formach religijności czy nazbyt oczywistych sposobach ich odrzucania. Myślę, że trafi głównie do ludzi młodych. Ale przecież nie tylko. Wielu z nas, którzy od dziesiątków lat przyglądają się zmiennym funkcjom religii, odnajdzie w przemyśleniach Augustyniaka własne myśli, choć zabrakło nam odwagi, by nazwać je z taką jasnością.
Prof. Stanisław Obirek
Wojciech E. Zieliński zaprasza Czytelnika do niebanalnego świata Aforysek. Z jednej strony zupełnie odmiennego od naszego, a z drugiej - nie tak całkiem odległego. Autor dobiera słowa z ogromną starannością, a równocześnie z lekkością szaradzisty. Wielokrotnie opowiada o codziennych sytuacjach w sposób hiperboliczny, momentami wręcz złośliwy - nie przekraczając przy tym granic przyzwoitości i dobrego smaku.Tematyka ""Aforysek"" skupia się wokół wielu dziedzin dobrze nam znanych z codziennego życia. W tomiku można znaleźć przemyślenia dotyczące zarówno relacji międzyludzkich, jak i obowiązków, przyjemności i czynności, którym człowiek oddaje się w czasie wolnym.Impuls poleca Autor nie pozostawia suchej nitki na licznych, a przy tym dyskusyjnych, obyczajach środowiska akademickiego. Z tomiku wyłania się raczej negatywna wizja uniwersytetu, którą można podsumować słowami Franois de La Rochefoucaulda:Możemy wydawać się wielkimi, piastując urząd poniżej naszej wartości, lecz wydajemy się często małymi, zajmując urząd większy od nas.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?