Umiejętność walki czyni ludzi śmielszymi, gdyż nie obawiają się robić rzeczy, których uprzednio wyuczyć by się trzeba. Nic tak nie sprzyja możliwości odniesienia sukcesu jak to, gdy nieprzyjaciel uwierzy, że już się nie podniesiesz. W ludziach wielkość urasta i dzielność swą okazują wtedy, gdy się z nich korzysta i gdy są dostrzegani. Pierwszą oznaką przegranej jest brak wiary w możliwość wygrania. Chińskie przysłowie: "Obyś żył w ciekawych czasach" bywa często najzwyklejszym przekleństwem. Niccolo Machiavelli niewątpliwie żył w czasach bardzo ciekawych, a jego biografia mogłaby posłużyć za scenariusz dla niejednego politycznego dreszczowca. Ten znakomity obserwator rzeczywistości stał się autorem ponadczasowych podręczników dotyczących sztuki organizacji społecznej i sprawowania władzy. Sztuka wojny według Machiavellego to zbiór inspirujących przemyśleń, który mimo upływu kolejnych stuleci nie stracił nic na aktualności. Sukces, zarówno pięć wieków temu, jak i dziś, uzależniony jest od kilku czynników - szczęścia, przedsiębiorczości, talentu oraz aktywności. Ważne, by opracować odpowiednią strategię i maksymalnie wykorzystać to, co dostajemy od losu. Machiavelli chętnie dzieli się wiedzą i doświadczeniem w tym zakresie. Jego wskazówki, kierowane pierwotnie do wodzów wielkich armii, docenią także współcześni menedżerowie, którzy kierują firmami i organizacjami walczącymi na bezlitosnym rynku gospodarki XXI wieku. Dla głównodowodzących małych firm i wielkich korporacji, dla tych, którzy chcą przekuć ambicje na osiągnięcia, a także dla miłośników Sztuki wojny Sun Tzu ta książka stanie się podręcznikiem, do którego wracać będą po wielokroć - świeżym, odkrywczym i inspirującym.
Korespondencja Fregego z wielkimi matematykami przełomu XIX i XX w., Giuseppe Peanem, Davidem Hilbertem i Bertrandem Russellem miała wielkie znaczenie dla rozwoju logiki, matematyki i filozofii. Russell, w swym pierwszym liście do Fregego, odwołując się do pierwszej książki Fregego Begriffsschrift, formułuje trudność prowadzącą do antynomii. W odpowiedzi Frege odnosi zauważoną trudność do Grundgesetze der Arithmetik i odkrywa antynomię u podstaw swego systemu logicznego, który to system miał umożliwić definiowanie podstawowych pojęć arytmetyki liczb naturalnych i tym sposobem ugruntować arytmetykę. Dyskutowano także nad następującymi tematami: Liczba koniecznych terminów pierwotnych w systemie logicznym. Symbole kwantyfikacji i ich rozumienie. Koncepcja geometrii (oparta na intuicji przestrzennej lub abstrakcyjny system bez interpretacji). Aksjomaty w geometrii (zawsze prawdziwe fundamentalne fakty intuicji lub definicje pojęć pierwotnych). Teoria typów (powinno się mówić o Fregego-Russella teorii typów). Warunki poprawnej definicji (tu warunek istnienia definiowanego obiektu). Rozumienie klasy (abstrakcyjny obiekt czy system fizycznych jednostek). Frege odwołuje się często do swych założeń filozoficzno-semantycznych, a wśród nich do konieczności odróżnienia sensu i znaczenia wyrażeń językowych oraz prawdy i fałszu jako idealnych obiektów do których odnoszą się odpowiednio wszystkie zdania prawdziwe i fałszywe. Wielokrotnie przedstawia także dyskutując z zwolennikami logiki jako nauki o ludzkim myśleniu koncepcję obiektywnej myśli, niezależnej od jakiegokolwiek podmiotu poznającego, gwarantującą możliwość uprawiania nauki. Pokazane jest także społeczne tło, w jakim rodziła się logika matematyczna przełomu XIX i XX w. Książka adresowana jest do szerokiego grona czytelników zainteresowanych historią i rozwojem logiki przełomu XIX i XX w.
Dlaczego powracamy do oikologii? Po pierwsze z przekonania, że gdzie ludzkiej i nie-ludzkiej egzystencji ma podstawowe znaczenie dla rozważania dylematów humanistyki. Oikologia jest pomyśleniem, które wiąże oikos i logos, rozpatrując swoistą korespondencję między nimi, ale także i to, co pojęcia te różni i oddziela. Język i praktyka oikos oraz logos nie są takie same, a więc idea domu, rozwijana przez oikologiczny namysł, byłaby już zawsze domem w translacji. Punkt ciężkości oikologicznego namysłu leży więc nieuchronnie nieco dalej, zawsze dalej, coraz dalej. Jesteśmy tymi, którzy wyszli z domu, którzy przepracowali dobrodziejstwa i porażki zakorzenienia i wykorzeniania. Jesteśmy tymi, którzy spoglądają z oddalenia, by coś było wyraźniejsze, ale i dotkliwiej odczuwane jako brak, przerwa, upadek. Dom nasz własny, jako okolica, jako region, jako wspólnota, a może i jako Europa, wreszcie jako świat już zawsze będzie miał tę rysę, a nawet i mrok. Po drugie, rozpatrywanie owego gdzie przywraca nam sensy już utracone lub zaciemnione przez upodabnianie się do siebie miejsc, a lokalność, wraz z jej doświadczeniowym wymiarem, wraca człowiekowi umiejscowienie, czyniąc go odpowiedzialnym za słowo i czyn. Miejsce, odnajdywane na nowo przez oikologię, zrośnięte jest z byciem na uboczu, w ruchu oddalania się od centrum i pochopnej wiedzy/władzy, jest powrotem do doświadczenia tego, co bliskie i dalekie jednocześnie. Rozpoznajemy dom w miejscu na uboczu na uboczu świata, na uboczu dyskursów, na uboczu oficjalnego traktu kultury, na uboczu promowanej mobilności ludzi i rzeczy, ale i na uboczu propagandy stabilności i swojskości. Oikologia zaprasza tym samym do poluzowania funkcjonalnego myślenia i pochopnego praktykowania domu. Po trzecie, oikologia prowadzi swe rozważania na pograniczu filozofii, literatury, antropologii, a może nawet polityki, bowiem jej założeniem jest to, że dom jest tyleż nam dany, co nieustannie konstruowany. A właściwie jest nam zadany, stąd oikologia, by podjąć się wypełnienia tego zobowiązania, prowadzi ku docenieniu powiązania domu, miejsca, miasta, wędrówki i źródła. Nieobce jej staje się doświadczenie miasta, duchowego wymiaru miejsca, powrotu do źródła, pęknięcia postindustrialnej przestrzeni i splecenia ruchu ze stałością rzeczy, jak i szukanie nauki domu w konkretnej czasoprzestrzeni (Śląsk, Europa, świat). Miejsce powstaje z jednostkowego doświadczenia powszechnie dostępnych przestrzeni i ich krytycznej interpretacji. Ten krytyczny impuls jest niezbędny, gdyż retoryka domu praktykowana w polityce przedstawia go jako zestaw oczywistych, niekwestionowanych, a zatem na swój sposób niewidocznych ram, w których lokuje się nasze życie. Oikologia zabiega o to, by wykazać nieoczywistość tych ram. Dlatego, po czwarte, oikologia stara się wykazać, jak bardzo splątane są okoliczności, w których nasza tożsamość konstruowana jest w miejscu. Dom nie jest tu trwałym, nienaruszalnym usytuowaniem, ale pozostającym do podjęcia doświadczeniem, którego nie sposób ignorować w myśleniu o człowieku. Oikologia (w tym śląska oikologia) pozostawia więc człowieka czy to wędrownego czy osiadłego z dyscyplinującym i niepokojącym pytaniem: naprawdę jesteś przeświadczony o tym, że dom tak łatwo wypuścił Cię w świat? Tak prosto Cię opuścił, a może i beztrosko Ci odpuścił?
Przygotowaną książkę uznaję za wartościową, ponieważ porusza temat niezwykle zaniedbany []. Uzupełnia [ona dotychczasową] wiedzę na temat funkcjonowania afektywnego dzieci w wieku przedszkolnym i młodszym wieku szkolnym w zakresie umiejętności rozpoznawania i nazywania poszczególnych emocji podstawowych. Ponadto dostarcza charakterystyki procesu regulowania emocji poprzez szczegółowy opis strategii radzenia sobie z uniwersalnymi emocjami o walencji negatywnej, tj.: złością, strachem i smutkiem. O wartości recenzowanej pozycji świadczą także dwa współzależne porządki, które można w niej odnaleźć. Podążając za jednym [] można odkryć, jak - wraz z wiekiem - zmienia się zdolność do rozpoznawania, nazywania i regulowania emocji. Zgodnie z drugim można zobaczyć, która z emocji podstawowych posiada najbardziej adekwatną i rozbudowaną dziecięcą wiedzę o emocjach, wyłaniającą się sukcesywnie wraz z rozwojem dziecka. Oba aspekty mogą stać się ważną przesłanką do tworzenia opartych na wiedzy (a nie tylko intuicji) programów edukacyjnych czy korekcyjnych w obszarze dziecięcych emocji. Fragment recenzji prof. UAM dr hab. Aleksandry Jasielskiej
Rodzice nie tylko dopuścili się w stosunku do dzieci przestępstwa ich spłodzenia, ale też dopuszczają się go nadal, tuląc je i ściskając, oczywiście bez pytania. Ojciec i matka to dowody nieszczęsnego, niepoczytalnego, niedającego się już naprawić działania instynktu, uczucia, diabła pisał Bernhard w swej debiutanckiej powieści Mróz. Życzmy im zatem wszystkiego najgorszego. Bo rodzice to nie tylko przełożeni, ale także nasi dawni mistrzowie, po których nie wiadomo, co pozostaje prawda czy fałsz. -- z rozdziału Nasi mistrzowie.Chodzić po świecie stukniętym to jednak trochę wstyd, piętno, dolegliwość. Być może rola szaleństwa tak kino współczesne sprowadza się do zainicjowania przez nie rewolucji społecznej. Można w to powątpiewać, można być amatorem takiego rozwiązania, do wyboru, do koloru, nie ma znaczenia, w końcu to tylko fantazja. Natomiast prawdą szaleństwa jest jego samotność. Wariaci nie dzielą z nikim nawet kawałka świata; zamykają się we własnym. Nie inaczej ze starcami. Oni również nie opuszczają swojego pokoju, starość ich stygmatyzuje, zamienia ich życie w pustkę, odbiera wolność. -- z rozdziału Z widokiem na ciemność.
Przekład i opracowanie – Adam Grzeliński i Katarzyna Kremplewska
Rozum w społeczeństwie George’a Santayany (1863–1952), należącego do najważniejszych amerykańskich filozofów XX wieku, to druga część cyklu The Life of Reason (1905–1906), jednego z dwóch – obok późniejszych Realms of Being (1927–1940) – monumentalnych dzieł myśliciela.
W kolejnych tomach The Life of Reason Santayana śledzi stopniowe wyłanianie się refleksyjności, a przez to wzrastanie rozumności i obiektywizację przedmiotów ludzkich dążeń – ideałów – w ustanawianiu świata codziennego doświadczenia, w racjonalnie funkcjonującej i opartej na zasadach prawa społeczności, sztuce w symboliczny sposób ukazującej istotne kwestie ludzkiego życia, religii, a także w postępie nauk.
Rozwój rozumności dotyczy nie tylko kolejnych faz Życia Rozumu, do których należy m.in. społeczne funkcjonowanie człowieka, ale też poszczególnych płaszczyzn współistnienia ludzi ze sobą. Takimi płaszczyznami są: miłość, rodzina, pierwsze instytucje społeczne decydujące o produkcji, rządzeniu oraz konfliktach, a wreszcie kolejne fazy rozwoju społeczeństw takie jak arystokracja czy demokracja, w których w coraz większym stopniu może dojść do realizacji ludzkiej wolności, czemu służy wykształcenie bezinteresownej więzi łączącej ludzi. Wyobrażonym zwieńczeniem tych dwóch faz rozwoju życia społecznego – społeczeństwa naturalnego i społeczeństwa wolnego – jest powstanie społeczeństwa idealnego, w którym przygodne związki ludzkie tracą na znaczeniu na rzecz życia jak najbliższego ideałom. Najbardziej doniosłymi obszarami wspólnej aktywności ludzi na tym etapie stają się wspomniane już religia, sztuka i nauka.
Koniec pisma i człowiek tracący podmiotowość w nowym dziele Jacka Dukaja.Intelektualna podróż wokół najbardziej fascynujących zagadnień współczesnej cywilizacji - aż do jej kresu i do kresu człowieka.Przez ostatnich kilka tysięcy lat pismo, książki i biblioteki były nośnikami i skarbnicami wiedzy. Technologia pisma stworzyła cywilizację człowieka. Myślenie pismem oznacza myślenie symbolami, ideami i kategoriami. Daje bezpośredni dostęp do wnętrza innych: ich emocji, przeżyć i poczucia "ja". Wyniósłszy tę umiejętność na wyżyny sztuki, w istocie tworzy nasze życie duchowe.W Po piśmie Dukaj pokazuje ludzkość u progu nowej ery. Kolejne technologie bezpośredniego transferu przeżyć- od fonografu do telewizji, internetu i virtual reality - wyprowadzają nas z domeny pisma. Stopniowo, niezauważalnie odzwyczajamy się od człowieka, jakiego znaliśmy z literatury - od podmiotowego "ja"."Mechanizm wyzwalania z pisma napędzają miliardy codziennych wyborów producentów i konsumentów kultury. Nie napiszę listu - zadzwonię. Nie przeczytam powieści - obejrzę serial. Nie wyrażę politycznego sprzeciwu w postaci artykułu - nagram filmik i wrzucę go na jutjuba. Nie spędzam nocy na lekturze poezji - gram w gry. Nie czytam autobiografii - żyję celebów na Instagramie. Nie czytam wywiadów - słucham, oglądam wywiady. Nie notuję - nagrywam. Nie opisuję - fotografuję".Literatura, filozofia, popkultura, neuronauka i fizyka - zaglądamy za kulisy cywilizacji i odkrywamy, że to nie człowiek posługuje się stworzonymi przez siebie narzędziami, ale to one coraz częściej posługują się człowiekiem.Nadchodzą czasy postpiśmienne, gdy miejsce człowieka-podmiotu i jego "ja" zajmują bezpośrednio przekazywane przeżycia."Czy mogę powiedzieć o sobie: jestem oglądaniem serialu, jestem śledzeniem celebów na Instagramie?"Człowiek staje się maszyną do przeżywania.
Niniejsza rozprawa jest teologicznym odczytaniem myśli Emmanuela Levinasa. Zawiera Levinasową ocenę współczesnego krajobrazu intelektualnego i duchowego Zachodu oraz analizę wybranych myśli francuskiego filozofa od idei stworzenia, poprzez ateizm, wolność i poczucie winy (w teologii: grzech pierworodny), po pytanie o prawdę i objawienie i zestawienie ich z analogicznymi zagadnieniami teologii katolickiej. W ostatniej części przedstawiona została krytyka, jaką kierował on wobec teologii chrześcijańskiej. Jest to krytyka fundamentalna, kwestionująca racjonalne podstawy tejże teologii. Właśnie ta krytyka, w opinii autora Filozofii Emmanuela Levinasa jako ancilla theologiae, jest najbardziej inspirująca dla teologa katolickiego.
Gdy podziwiamy panoramę pięknego miasta, uderza nas często wspaniała spójność tej całości, jej forma i funkcja, materiały, symbolika i kolory. Z drugiej zaś strony, nic nie jest bardziej męczące niż brzydota; przed jej niszczącym działaniem trudno się uchronić. Pojedynczy piękny budynek nie jest w stanie upiększyć ponurego osiedla, lecz wystarczy jeden budynek brzydki, aby zniszczyć ducha najwspanialszego miasta pisze Lon Krier w swojej pracy zatytułowanej Architektura. Wybór czy przeznaczenie.Jeden z najwybitniejszych światowych architektów i teoretyków architektury podsumował w niej niemal 30 lat swoich studiów nad architekturą. Jest to nie tylko niezwykle przenikliwa krytyka modernizmu w architekturze, ale i próba wskazania realnej alternatywy, która de facto już od co najmniej dziesięciu lat istnieje w budownictwie europejskim i północnoamerykańskim.
'Witty and learned ... Hershovitz intertwines parenting and philosophy, recounting his spirited arguments with his kids about infinity, morality, and the existence of God' Jordan Ellenberg, author of Shape
A funny, wise guide to the art of thinking, and why the smallest people have the answers to the biggest questions
'Anyone can do philosophy, every kid does...'
Some of the best philosophers in the world can be found in the most unlikely places: in preschools and playgrounds. They gather to debate questions about metaphysics and morality, even though they've never heard the words, and can't tie their shoelaces. As Scott Hershovitz shows in this delightful book, kids are astoundingly good philosophers. And, if we let ourselves pause to think along with them, we might discover that we are, too.
Nasty, Brutish, and Short is a unique guide to the art of thinking, led by a celebrated philosophy professor and his two young sons. Together, Scott, Rex, and Hank take us on a romp through classic and contemporary philosophy, steered by questions like, does Hank have the right to drink Fanta? When is it okay to swear? And, does the number six exist? They explore weighty issues, like punishment and authority; sex, gender, and race; the nature of truth and knowledge; and the existence of God. And they call on a host of professional philosophers, famous and obscure, to help them along the way. Ultimately, they demonstrate that we shouldn't just support kids in their philosophical adventures: we should join them, so that we can rekindle our own innate, childlike wonder at the world. We'd all be better, more discerning thinkers for it.
The traditional 'nuclear' family home is a problem: it places unfair and unnecessary burdens on women (and men too), it entrenches inequalities, it entraps us financially and it hinders certain kinds of child development. Also, it doesn't seem to make us very happy.
And yet throughout history and around the world today, forward-thinking communities have pioneered alternative ways of living - from the all-female 'beguinages' of medieval Belgium to the matriarchal ecovillages of contemporary Colombia; from the ancient Greek commune founded by Pythagoras, where men and women lived as equals and shared property, to present-day Connecticut, where new laws make it easier for extra 'alloparents' to help raise children not their own. Some of these experiments burned brightly and briefly; others are living proof of what is possible.
Everyday Utopia upends our assumptions and raises our sights by gathering these and many more inspiring examples together, arguing that many of the most important and effective ways of changing our lives and the world are to be found in the home. The result is a radically hopeful and practical vision of more connected - and contented - ways of living.
Czy istnieją naukowe dowody na istnienie boga? Fizyk kwantowy udowadnia, że tak.Tam, gdzie fizyka spotyka się z filozofią, można odkryć rzeczy, o których nie śniło się ani myślicielom, ani naukowcom. Amit Goswami podchodzi do kwestii istnienia bytu nadprzyrodzonego jak badacz. Wykorzystuje swoją wiedzę, odkrycia i metody naukowe, by udowodnić, że teoria ewolucji nie wyklucza obecności boga w świecie. Hipoteza boga kwantowego potwierdza także tezę Einsteina, że wszystko we wszechświecie dzieje się tak naprawdę w umyśle boga. Książka Goswamiego to fascynująca wyprawa po tajemnicach fizyki kwantowej, biofizyki, biologii molekularnej, ale także filozofii i etyki. Odkryj naukowe oblicze boga.
W mojej książce rzadko powołuję się na dzieła Edyty Stein, rzadko wymieniam jej imię. Jest tak dlatego, że duchowość karmelitańska, a więc duchowość Edyty Stein, jest duchowością ukrytą i taką powinna pozostać. Edyta prowadzi mnie swoją drogą, a ja podążam jej śladami. Edyta Stein sama kiedyś powiedziała, że innych można prowadzić tylko tą drogą, którą się samemu idzie. W mojej książce Edyta Stein jest ukryta, ale jej duchowość można odczytać w moich przeżyciach.
Książka zawiera kilkanaście mistrzowskich esejów, w których prof. Zofia Zarębianka niezmordowana poszukiwaczka tropów sacrum w twórczości polskiej i obcej osadza twórczość Karola Wojtyły w różnorodnych kontekstach: literackich, filozoficznych, teologicznych i szerzej kulturowych. W efekcie otrzymujemy studium monografię artystycznego dorobku wielkiego Polaka, dorobku oryginalnego, ale jednocześnie powiązanego z różnorodnymi i na pierwszy rzut oka wcale nieoczywistymi płaszczyznami tradycji. Lektura esejów może stać się dla czytelnika intelektualną przygodą, a także okazją do smakowania artystycznych znaczeń Wojtyłowej twórczości (ks. prof. dr hab. Tadeusz Dzidek, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie). Książka Zofii Zarębianki pt. Gdzie jesteś, źródło? Zagadnienia tradycji w twórczości literackiej Karola Wojtyły stanowi ważny głos w badaniach dorobku literackiego papieża Jana Pawła II głos mądry, piękny i głęboki. O wysokiej wartości książki stanowią nie tylko pogłębione interpretacje konkretnych dzieł Autora, ale, co ważne, ich usytuowanie w kontekście literatury i poezji polskiej XX wieku (prof. dr hab. Teresa Malecka, Akademia Muzyczna im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie).
Książka Aktualne wyzwania w ochronie dziedzictwa kulturowego i naturalnego stanowi zbiór czterdziestu jeden artykułów naukowych autorstwa polskich i zagranicznych badaczy problematyki ochrony dziedzictwa kulturowego. Podejmowane w nich rozważania charakteryzują się podejściem interdyscyplinarnym - w konstruktywny i nowatorski sposób czerpiącym między innymi z nauki prawa, administracji, architektury, konserwacji, archeologii, historii sztuki oraz zarządzania. W konsekwencji takiego założenia niniejsze opracowanie stanowi swoistą platformę wymiany poglądów między teoretykami oraz praktykami w rozmaity sposób stykającymi się w swojej działalności zawodowej z materią ochrony zabytków i opieki nad nimi."W trakcie niemal trzydziestu lat pracy w służbach konserwatorskich, w tym przez dziesięć lat na stanowisku małopolskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków w Krakowie, a następnie, również przez dziesięć lat, jako konserwator zabytkowych budynków Uniwersytetu Jagiellońskiego, wielokrotnie miałem okazję przekonać się, do jak istotnych zagadnień należą problemy prawne ochrony dóbr kultury. [] Publikacja zaprezentowanych artykułów, które wpisują się we współczesną myśl konserwatorską, jest zatem bardzo ważnym głosem w toczącej się dyskusji nad kształtem skutecznej ochrony zabytków i opieki nad nimi w Polsce".Z recenzji dra hab. inż. arch. Andrzeja Gaczoła, prof. PK
Autor omawia problem wolności i konieczności w filozofii Nietzschego oraz wpływ, jaki w zakresie tej tematyki wywarła na Nietzschego niemiecka mistyka panteistyczna, głównie za pośrednictwem idealizmu niemieckiego. Z centralnym dla niemieckiej mistyki panteistycznej problemem wolności i konieczności związane są takie zagadnienia, jak: uznanie woli za osnowę rzeczywistości, idea stawania się, koncepcja wybitnej i kształtującej świat twórczej jednostki, motyw przezwyciężania samego siebie, ujęcie świata jako areny nieustannej walki i sporu czy postulat bezwzględnej afirmacji życia. Przedstawiona w książce analiza filozofii autora Tako rzecze Zaratustra w kontekście jej związków z niemiecką mistyką panteistyczną wskazuje, że chcąc pojednać człowieka z całością istnienia, Nietzsche podejmuje oraz rozwija w swojej twórczości wytworzone przez niemiecką mistykę panteistyczną motywy i idee, stając się niekwestionowanym dziedzicem niemiecko-panteistycznej tradycji metafizyki woli, którą zainicjował Mistrz Eckhart. * Książka napisana jest z dużym rozmachem, dowodzącym erudycji autora z pewnością wymagała lat pracy i wytężonych lektur. Jej twórca niejednokrotnie wręcz oczarowuje feeriami syntez ideowych, a takie zadziwia zdolnością dostrzegania wpływów oraz zależności między różnymi myślicielami. Z recenzji dr. hab. Michała Kruszelnickiego, prof. DSW
Drzewo to barwna podróż przez świat słowiańskich mitów - zapomniany, tajemniczy, ale jakże intrygujący. Nasi przodkowie, jak wszystkie narody, posiadali własną mitologię. Przez stulecia układali fascynujące opowieści o powstaniu świata, narodzinach człowieka. O postępkach i walkach słowiańskich bogów. Przekazywane z pokolenia na pokolenie mity pomagały zrozumieć zjawiska zachodzące w przyrodzie i pozwalały człowiekowi odnaleźć się w otaczającym go świecie. Łukasz Wierzbicki, autor powieści przygodowych dla dzieci i młodzieży, w tym takich bestsellerów, jak Afryka Kazika, Dziadek i niedźwiadek, czy Machiną przez Chiny, sięgnął w swej najnowszej książce po te najdawniejsze opowieści, dużo starsze niż legendy o Smoku Wawelskim czy Piaście Kołodzieju. Odtworzył je i przybliżył młodemu Czytelnikowi. Świat narodził się z jaja. Człowiek powstał z wiechcia słomy. Zakuty w łańcuchy Weles miota się w podziemnej krainie. Bociany przynoszą ludzkie dusze wprost z niebiańskiego Wyraju. Poetycki opis stworzenia świata to pierwszą część książki. W drugiej znajdziemy trzy opowieści z pogranicza mitów i baśni: o porwaniu Jutrzenki (strażniczki niebiańskich bram), o Marzannie (bogini śmierci, bohaterce wiosennej tradycji żegnania zimy) oraz o bohaterskiej wyprawie na spotkanie własnego przeznaczenia. W specjalnym dodatku dociekliwy Czytelnik przeczyta, z jakich dokumentów historycznych, źródeł naukowych, podań i tradycji ludowych korzystał autor podczas pracy nad książką. Całość ilustruje kilkadziesiąt klimatycznych fotografii połączonych z realistycznymi grafikami Wojciecha Nawrota. "A czy stare jak świat słowiańskie mity mają coś do zaoferowania dzieciom XXI wieku?" - zastanawia się Łukasz Wierzbicki. - "To już zależy od nas samych. Bo mit to opowieść, w której każdy odnajduje swą własną mądrość, z której czerpie inspirację."
Od niemal dwustu lat debata ekonomiczna zdominowana jest przez dwa opozycyjne kierunki, socjalizm i kapitalizm, łączone z dwoma przeciwstawnymi koncepcjami człowieka i państwa: kolektywizmem i indywidualizmem. Z tej perspektywy wydaje się, że jeśli jest się krytycznym wobec socjalizmu, należy zaakceptować kapitalizm, jeśli zaś odrzuca się kapitalizm pozostaje jedynie socjalizm. Jednak w ostatnim wieku wielokrotnie pojawiały się próby znalezienia trzeciego rozwiązania, takiego, które łącząc zalety obu systemów byłoby w stanie uniknąć ich wad. Odpowiedzią okazał się solidaryzm. O ekonomii solidarystycznej to wybór fragmentów z kompendium wiedzy ekonomicznej Lehrbuch der Nationalkonomie, autorstwa Heinricha Pescha, które proponuje alternatywne podejście do współczesnych wyzwań gospodarczych. Wybrane fragmenty przedstawiają koncepcję ekonomii solidarystycznej, opartej na zasadach międzyludzkiej solidarności i wartościach chrześcijańskich. W swoim podejściu do ekonomii, Pesch próbował połączyć najlepsze elementy socjalizmu i kapitalizmu, odrzucając jednak zarówno totalitaryzm, jak i nieograniczoną konkurencję. Jego koncepcja solidaryzmu opierała się na idei współpracy i wspólnoty, zgodnie z którą państwo, instytucje społeczne i jednostki współpracują ze sobą dla dobra wspólnego. W swoich pracach Pesch dążył do stworzenia systemu ekonomicznego, który respektowałby własność prywatną i zapewniałby wolność gospodarczą, ale jednocześnie uwzględniałby potrzeby i dobro wspólnoty. Książka "O ekonomii solidarystycznej" może otworzyć oczy katolikom na współczesną Katolicką Naukę Społeczną, która promuje odpowiedzialność społeczną, sprawiedliwość i poszanowanie godności każdej osoby. Pesch przekonuje, że jedynym sposobem na trwałe ugruntowanie wartości gospodarczych jest zakorzenienie ich w transcendencji, czyli w Bogu i religii. Jego dzieło stanowi ważny wkład w dyskusję na temat roli etyki w ekonomii i podkreśla, że wartości moralne i duchowe są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?