Donatien Alphonse Francois de Sade (1740-1814) - markiz, pisarz, filozof, libertyn, skandalista, od jego nazwiska pochodzi seksualny termin sadyzm. W swoich dziełach starał się wniknąć w głąb umysłu człowieka i odkryć jego pierwotne instynkty, czasowo zdaniem autora wytłumione przez bariery kulturowe. W jego dziełach na pierwszym planie są hańba, okrucieństwo, zbrodnia. De Sade przedstawia przemoc jako źródło przeżyć o charakterze seksualnym. Był de Sade pisarzem bardzo płodnym i niezwykle popularnym w soich czasach jednak późniejsze purytańskie czasy skazały jego dzieło na zapomnienie. Jako dzieła zakazane nabierały dodatkowego smaku jako dzieła zakazane. Wśród książek Markiza de Sade 120 dni Sodomy zajmuje jednak miejsce szczególne. W odróżnieniu od słynnych ""Julietty"" ""Justyny"" czy ""Filozofii w buduarze"" nie zostało opublikowane za życia autora. Akcja utworu (napisanego nawiasem mówiąc w więzieniach Vincennes i Bastylii)) rozgrywa się w odciętym od świata zamku Silling, poza granicami Francji, u schyłku panowania króla Ludwika XIV. Czworo bogatych libertynów w towarzystwie 42 osób przez cztery miesiące oddaje się orgiom seksualnym o różnorakim charakterze (czyli wszystkim praktykom seksualnym potępianym przez Kościół katolicki).120 dni Sodomy składa się z czterech części, z których każda opisuje jeden miesiąc pobytu na zamku. Funkcję narratorek pełnią prostytutki: Duclos, Champville, Martaine i Desgranges, przy czym każda w ciągu jednego miesiąca ma za zadanie opowiedzieć 150 płomiennych opowieści ze swojego życia. Jeżeli któraś szczególnie przypadnie do gustu libertynom, każą natychmiast ją zrealizować. Przy czym dzieło markiza de Sade to nie tylko opis niecodziennych praktyk seksualnych to także rodzaj trangresji ponad wszystko co dozwolone poza granice moralności. Jak pisze Jerzy Łojek w swojej wybitnej analizie ""Wiek Markiza de Sade"": Dzieła de Sade'a nie są oczywiście czytankamisłużącymi moralnemu zbudowaniu. Przedstawiają najgorsze, najokrutniejsze strony natury ludzkiej (...). Ale nie ma potrzeby demonizowania pism Sade'a. Są to bowiem interesujące i artystycznie wybitne dokumenty minionej dawno epokii jako takie powinny być dzisiaj analizowane i budzić naszą ciekawość.
Książka pod redakcją Eriki Lehrer i Romy Sendyki jest wynikiem akademickiej interwencji w przestrzeń Muzeum Etnograficznego w Krakowie (MEK). Opisuje pojedynczy projekt, który jednak kryje w sobie wiele wymiarów istotnych dla przeformułowania nie tylko idei muzeum, ale też akademii. Refleksja akademicka ma tu charakter „poziomy”, angażujący studentki na równi z wykładowczyniami, co znajduje swoje odzwierciedlenie również w publikacji – to rzeczywiście działanie kolektywne. Jednocześnie projekt jest wzorcowym przykładem na to, jak z myślenia wynika działanie, które następnie znów poddawane jest refleksji. W rezultacie dokonuje się rzeczywiste połączenie teorii z praktyką oraz włączenie uniwersytetu w tkankę społeczną w tej mierze, w jakiej muzea mówią o społeczeństwach, do których są adresowane. W perspektywie akademickiej z kolei projekt proponuje nową formę badania oraz przedstawiania wiedzy akademickiej. Myślenie muzeum staje się tutaj, zgodnie z zapowiedzią, nie tylko refleksją o instytucji i jej krytycznym oglądem, ale myśleniem o otaczającym świecie i prawach oraz tożsamościach jego mieszkanek i mieszkańców.
Dr hab. Iwona Kurz, Uniwersytet Warszawski
Roma Sendyka pracuje w Katedrze Antropologii Literatury i Badań Kulturowych Wydziału Polonistyki UJ, prowadzi Ośrodek Badań nad Kulturami Pamięci. Zajmuje się teoriami badań literackich i kulturowych, w tym zwłaszcza badaniami nad kulturą wizualną i zjawiskami pamięci.
Erica Lehrer profesorka na Uniwersytecie Concordia w Montrealu. Antropolożka kultury i kuratorka, wykłada na Wydziale Historii. Dyrektorka Curating and Public Scholarship Lab (CaPSL), zajmuje się kwestiami etnografii eksperymentalnej oraz teoriami i praktykami muzeologii krytycznej.
Seria Wystawianie teorii prezentuje teorię z obszaru humanistyki i nauk społecznych w nowy sposób. Zaawansowane ujęcia teoretyczne są przymuszane do negocjacji z polem pozauniwersyteckim. Wiedza specjalistyczna ujawnia się i prezentuje publiczności szerszej niż zwykle, wchodzi w reakcję z dyskursem publicznym, wizualnym, artystycznym, muzealnym. Seria wyrasta z praktyk interdyscyplinarnego zespołu kuratorskiego, który wykorzystuje język wizualny wystawy i muzeum do otwartego i wielomedialnego dyskutowania kwestii podejmowanych zazwyczaj w trybie seminaryjnym i formie tekstowej.
Brentano i jego Arystoteles. Szkic o relacji Bóstwo–człowiek to obszerne, wnikliwe opracowanie poglądów Brentana na relację Bóg–człowiek, wziętych tak jak prezentują się one w dziełach poświęconych Arystotelesowi. Gdy w jakimś historycznym opracowaniu czytamy o Brentanie, to poznajemy go głównie jako tego, który wprowadził do filozofii współczesnej tematykę intencjonalności, dalej – jako jednego z ojców psychologii rozumianej jako samodzielna dyscyplina naukowa, wreszcie jako nauczyciela Husserla. W bardziej wnikliwych analizach historycznych wskazuje się na to, że całe filozoficzne podejście Brentana ukształtowało się w opozycji do idealizmu niemieckiego, w wyraźnym nawiązaniu do stylu filozofowania Arystotelesa. Czasem przeczytamy, że było to pokłosie jego scholastyczno-arystotelesowskiego wykształcenia. Rzadko jednak jesteśmy świadomi, że większość prac, które Brentano samodzielnie opublikował, dotyczy właśnie filozofii Stagiryty. Ma to z pewnością związek z hiperkrytyczną postawą, jaką Brentano miał wobec publikacji swoich idei. W konsekwencji wiele z tego, co opracowywał, pozostało w manuskryptach. Kiedy więc weźmiemy pod uwagę również te nieopublikowane prace, wówczas proporcja prac poświęconych Arystotelesowi przestaje być tak szokująca, a oprócz tego zauważamy jeszcze jeden ciekawy aspekt. Okazuje się mianowicie, że bardzo wiele z pomysłów, które Brentano sformułował w swoich opublikowanych bądź niepublikowanych pismach, krystalizuje się w jawnej lub ukrytej dyskusji z poglądami Filozofa. Omawiana książka jest więc ważna nie tylko jako historyczna analiza poglądów pewnego znanego filozofa na temat poglądów
innego znanego filozofa, lecz także jako klucz – lub przynajmniej jego część – do zrozumienia filozofii samego Brentana.
Z recenzji prof. dr. hab. Arkadiusza Chrudzimskiego
Siastra rozróżniająca świadomość uwarunkowaną i świadomość pierwotną jest jednym z najsłynniejszych dzieł kultury buddyjskiej Tybetu. Napisana w roku 1335 przez III Karmapę Rangdźunga Dordźe wielkiego filozofa i mistrza medytacji jest zapisem jego głębokiego zrozumienia i urzeczywistnienia nauk Uttaratantry stanowiących ukoronowanie mahajany i podstawę wadżrajany. Przedstawia esencję buddyzmu jako systemu transformacji świadomości uwarunkowanej będącej udziałem nieoświeconych istot w świadomość pierwotną buddów. Samsara bowiem definiowana jest jako to, co postrzegane przez świadomość uwarunkowaną, zaś nirwana jest tym, co postrzegane przez świadomość pierwotną. Co za tym idzie, droga od samsary do nirwany jest zasadniczo drogą przekształcenia świadomości, rozpoczynającą się w codziennym, potocznym doświadczeniu świata.Tłumaczona tu siastra stała się punktem odniesienia dla całej późniejszej filozofii buddyjskiej w Tybecie i była szeroko komentowana. Z trzech zachowanych do niej komentarzy zawartych w tym tomie dwa tłumaczone są tu po raz pierwszy na język zachodni.
Książka Wojciecha Kudyby jest całościowym ujęciem poezji Jana Polkowskiego, ukazanej jako wybitne osiągnięcie artystyczne, będące dziełem sztuki, a zarazem przejmującym zapisem świadka historii. Polkowski okazuje się poetą, który potrafi poddać analizie i refleksji los nie tylko swój, lecz także wspólnot, do których przynależy: rodziny i narodu. Kudyba kompetentnie i przekonująco, a nierzadko odkrywczo pokazuje, że doświadczenie historyczne modeluje kształt tej poezji tematycznie i artystycznie.
Książka Wojciecha Kudyby "Pamięć i godność. O poezji Jana Polkowskiego" bez wątpienia zasługuje na publikację w serii „Literatura i Pamięć”. Jest to akademicki esej, który bardziej wymagających odbiorców zadowoli nowymi ujęciami interpretacyjnymi i perspektywą filozoficzną, a dla szerokiego grona czytelników będzie stanowić dobre wprowadzenie do twórczości Jana Polkowskiego.
(z recenzji dr. hab. Tomasza Garbola)
Mało jest w świecie książek o tak fundamentalnym znaczeniu jak ""Filozofia indyjska"" S. Radhakrishnana. To - na 100% - najbardziej wyczerpująca i najważniejsza dotąd publikacja w świecie dotycząca Indyjskiej Filozofii. Jeśli chce się Indie zrozumieć, jeśli chce się poznać system wartości, sposób myślenia Indusów nie sposób tej ksiązki pominąć. A przy tym jak pisze Eugenisz Słuszkiwicz Spotkanie się Wschodu z Zachodem to nie jedynie marzenie nielicznych wizjonerów. Autor ukazuje na podstawie zabytków, jakie elementy wschodnie, w szczególności indyjskie, przeniknęły do myśli Greków starożytnych oraz do myśli chrześcijan dawnych i średniowiecznych z jednej strony, z drugiej zaś, jak się przeróżne plemiona i religie spotykały i zlewały z sobą na obszarach Indii.""Filozofia indyjska"" wypełnia lukę w naszym rozumieniu ponad miliardowego narodu, o kulturze tak niby odmiennej, a czasem zaskakująco bliskiej. Ale książka Radhakrishnana to nie studia komparatysztyczne, to najbardziej rzetelna publikacja na temat filozoficznych podstaw życia Indusów. To gigantyczne blisko 1300-stronicowe dzieło obejmuje okres wedyjski w tym Wedy i Upaniszady przez systemy buddystyczne i 6 systemów bramińskich aż po system jogi Patandżalego i siwaizm i siaktyzm. Drugie, poprawione wydanie.
Fryderyk Nietzsche (1844-1900) jeden z najważniejszych filozofów niemieckich, także filolog, poeta. Człowiek, którego poglądy znacząco wpłynęły na całą późniejszą filozofię, myślenie o człowieku, kulturze, religii. Głosił upadek cywilizacji zachodniej, opartej na myśli greckiej, sokratejskiej i etyce chrześcijańskiej. Tej apollińskiej postawie przeciwstawiał dionizyjską, witalną (połączoną z ideą woli mocy i pojęciem nadczłowieka). Krytykował chrześcijaństwo, ale jednocześnie podziwiał Chrystusa. Jego myśl doczekała się setek interpretacji i omówień. Nie sposób sobie wyobrazić współczesną filozofię bez przemyślenia jego wpływu, wpływu intelektualnego jego idei. ""Antychryst"" to oprócz ""Yako rzecze Zaratustra"" jedna z najważniejszych jego - mimo niewielkich rozmiarów - książek. Jest bowiem ""Antychryst"" zasadniczą rozprawą niemieckiego filozofa nie tylko z chrześcijaństwem, ale wręcz szerzej z całą tradycją judeochrześcijańską (dla przyszłych antysemitów to niestety była jedna z zasadniczych nietzscheańskich tez - ta o nafatalniejszym ludzie w historii). Ma jednak Nietzsche problem z samą postacią Chrystusa, negując jego postawę typu miłość bliźniego, nadstawianie drugiego policzka, traktuje go jednak z niekłamanym szcunkiem. Traktuje go jako postać historyczną i przypisuje mu krańcowo przeciwstawne żydowskiej hierarchii i tradycji - intencje. ba wręcz traktuje Chrystusa jako uosobienie buntu - z czym się solidaryzuje - przeciwko wszelkim dotychczasowym hierarchiom i porządkom. Warto poznac ten niezwykle interesujący, dekonstruujący dotychczasowe osądy punkt widzenia tego geniusza niemieckiej, europeskiej myśli filozoficznej.
Dlaczego postulaty obrońców praw zwierząt wydają się szalone?Skoro zwierzęta zjadają się nawzajem, dlaczego ludzie mieliby robić inaczej?Jaki jest związek między inteligencją a zdolnością do przeżywania cierpienia?Czy decyzja pojedynczej osoby o niejedzeniu mięsa ma znaczenie?Dlaczego ci, którzy popierają wegetarianizm, często sami jedzą mięso?Czy lepiej żyć na fermie przemysłowej, niż nigdy się nie urodzić?To tylko wybrane wątki zaciekłej dyskusji, którą na kartach tej książki toczą mięsożerca i wegetarianin. Napisane przystępnym językiem, angażujące dialogi pokazują, jak prowadzić rzeczową rozmowę na te kontrowersyjne tematy, jakich myślowych błędów i retorycznych pułapek unikać oraz jakie wnioski wydają się nieuchronne. Opisowa bibliografia na końcu książki zawiera streszczenia najważniejszych publikacji na temat etyki wegetarianizmu i weganizmu, a posłowie tłumacza przybliża praktyczne realia tego zagadnienia w Polsce.Jeśli zaczynasz podejrzewać, że jedzenie mięsa jest moralnie wątpliwe, ta książka stanowi doskonałe wprowadzenie do tematu i kompendium argumentów po obu stronach debaty. Jeśli z kolei uważasz, że wegetarianie są przewrażliwieni, a jedzenie mięsa można obronić, stanowi ona fascynujące intelektualne wyzwanie.
Pomiędzy rokiem 1793 – tym, w którym Goya zaczyna swoje Kaprysy – a 1797 – rokiem upadku Republiki Weneckiej – Giandomenico (lub Domenico, jak lubi się podpisywać) Tiepolo wykonuje w willi w Zianigo, odziedziczonej po ojcu, Giambattiście, w której zamieszkał po opuszczeniu swojej Wenecji, cykl fresków poświęconych Pulcinelli. Kiedy maluje dwa ostatnie freski, Pulcinella zakochany i Odejście Pulcinelli, ma dokładnie siedemdziesiąt lat. Sala zawierająca historie Pulcinelli nie była duża, mogła być sypialnią malarza albo, co niewykluczone, miejscem medytacji. W każdym razie kiedy dotarł już do ostatniego etapu swojego życia, Giandomenico chce mieć przed oczami tylko Pulcinellę, rozmawiać jedynie z nim.
Życie Pulcinelli, opowiedziane na stu czterech rysunkach – narodziny, dzieciństwo, zabawy, miłość i ślub, ojcostwo, szczęście domowe, zawody, rozrywki i przygody, podróże, zbrodnia i kara, choroba i śmierć – jest również życiem Giandomenica. Zastanawiając się nad własnym życiem, siedemdziesięcioletni malarz zdaje sobie sprawę, że je przeżył i chciał je przeżyć tak jak Pulcinella, nie zastanawiając się nad jego sensem, końcem i klęską: po prostu przeżywając je bezpośrednio, nie pamiętając o nim – kontemplując je, by tak rzec, z zamkniętymi oczami. I nie tylko po to, by uśmiechnąć się na koniec z powodu jego absurdalności. Tajemnica Pulcinelli polega na tym, że nie ma żadnej tajemnicy, a jedynie, w każdej chwili, jakaś droga wyjścia.
W imieniu własnym oraz Księgarni Akademickiej przedkładam wąskiej publiczności swoją pierwszą edycję Dzieł zebranych. Pragnę od razu zaznaczyć, że przedsięwzięcie budziło u mnie liczne dylematy moralne. Przypomniało bowiem o złożonej swego czasu przysiędze doktorskiej, z której zapamiętałem dosyć przykre zobowiązanie praktyczne: ,,nie będziesz działał dla zysku ani dla próżnej chwały"". Było ono potwierdzone słowami: spondeo ac polliceor, pochodzącymi z epoki kopistów. Ni mniej, ni więcej przysięga ta nakłada na doktora (profesora chyba też) obowiązek okiełznania demona megalomanii, zarówno w sferze ekonomicznej, jak i prestiżowej; nie jestem pewny, czy również pożądania towarzyskiej atrakcyjności. Książeczka składa się z 21 miniatur eseistycznych zaprezentowanych jako 21 tomów Dzieł Zebranych Piotra Bartuli. Od początku zatem mamy do czynienia z wielowarstwową ironią, co natychmiast odstraszy czytelników pozbawionych poczucia humoru. Tak naprawdę nie są to wszakże ,,miniatury eseistyczne"", lecz raczej niezwykle wyrafinowane i erudycyjne humoreski filozoficzne, które przynoszą ożywczy powiew inspiracji i dostarczą niejednej przyjemności intelektualnej tym studentom i nauczycielom filozofii, którzy traktują swój temat jako część klasycznej humanistyki, a nie jako drętwy i martwy przedmiot akademicki.Prof. Paweł Kłoczowski
Poruszająca, mądra lektura. Dla każdego, bez względu na światopogląd.Zapis rozmów, które Witold Bereś i Krzysztof Burnetko prowadzili z Markiem Edelmanem, ostatnim przywódcą powstania w getcie warszawskim. Rozmawiali o Bogu i religii z człowiekiem niewierzącym, boleśnie doświadczonym przez życie, a jednocześnie uchodzącym za autorytet moralny. Edelman zapytany o wiarę powiedział, że Boga wymyślili sobie ludzie jako pewnego rodzaju protezę jak jest ciężko, to człowiek próbuje się wspierać myślą o Bogu, sprawiedliwości.Autorzy pytają o sens i wartość wszystkich przykazań, wspólnie z Edelmanem analizując je w trudnych i niejednoznacznych kontekstach. Dając przykłady ze swego życia, Edelman tłumaczy, co, dlaczego i kiedy jest najważniejsze.
Jacques Ranciere jest filozofem dobrze znanym i chętnie czytanym, ale cały czas pozostaje w Polsce nieodkryty jako wyjątkowa postać francuskiego życia intelektualnego drugiej połowy XX wieku. Zobaczyć to, co polityczne jest próbą wprowadzenia do projektu filozoficznego Ranciere’a zarówno z perspektywy istotnych, chociaż często niedocenianych naukowych źródeł, jak i licznych politycznych uwikłań. Na kartach kolejnych rozdziałów poznajemy autora Dzielenia postrzegalnego jako ucznia i krytyka Louisa Althussera w paryskiej École Normale Supérieure, działacza radykalnej lewicy podczas gorącej wiosny 1968 roku i jednocześnie politycznego przeciwnika Francuskiej Partii Komunistycznej oraz jako skrupulatnego i stale wątpiącego interpretatora filozoficznej klasyki. Zobaczyć to, co polityczne to nie tylko przyczynek do intelektualnej biografii, lecz także prezentacja koncepcji Ranciere’a jako zbioru inspirujących narzędzi interpretacji zjawisk z obszaru sztuki i polityki.
Każdy z nas potrzebuje wzorców oraz osób, które ze względu na ich mądrość i doświadczenie można uznać za przewodników życiowych, zarówno w rozwoju duchowym, jak i życiu codziennym. Bywa tak, że osoby takie znajdujemy w naszym bliższym, lub nieco dalszym otoczeniu, ale także i tak, że wokół nas osób takich nie ma. Nie tylko w tej drugiej sytuacji, ale także w pierwszej, rozsądnie jest sięgnąć wstecz - do dawnych mistrzów. {...}.Rozmowy Kathrin ze świętą Hildegardą, nawiązują do zmieniającego się wraz z porami roku otoczenia i odnoszą się do problemów, które nurtują młodych ludzi.Książkę urozmaicają przepisy kulinarne pochodzące z kuchni Hildegardy, a zdobią urocze ilustracje.Książka może być bardzo miłym a przy tym naprawdę pożytecznym upominkiem, dlatego gorąco polecam...Prof. dr hab. Małgorzata Kowalewska, Ze Słowa wprowadzającego
Dzieje filozofii polskiej,słabo zbadane i upowszechnione,szczególnie w trudnym okresie stalinizmu,stanowią skarbnicę wiedzy historycznej.Autorzy ukazują w jaki sposób państwo totalitarne zdewaluowało filozofię w imię ideologii,a naukę spauperyzowało narzucając jej rolę polityki.
Niech Czytelnika nie zmyli duża (może nawet zbyt duża) liczba przypisów i odniesień do „literatury przedmiotu”, towarzyszących tekstowi zasadniczemu. Biorą się one z irytujących doświadczeń autora, któremu zdarzyło się parę razy znajdować w rozmaitych publikacjach nader intrygujące i inspirujące cytaty, nieopatrzone jednak stosownymi adresami bibliograficznymi. Źródeł kilku tych cytatów poszukuje zresztą daremnie do dziś i dlatego chciałby podobnej irytacji (i straty czasu) zaoszczędzić Czytelnikowi, który być może takie wyimki i przytoczenia uzna za najbardziej użyteczny owoc swojej lektury. Mimo obecności owego „aparatu naukowego” teksty składające się na niniejszy tom nie chcą być tak naprawdę niczym więcej niż esejami, i to w najbardziej podstawowym i pierwotnym znaczeniu tego słowa, to znaczy „próbami”, a mianowicie próbami odczytania kilku utworów literackich, powstałych głównie w XVIII i XIX wieku, oraz myśli w nich zawartych, które – jak się wydaje – wciąż są godne uwagi i zastanowienia. Bo też, jak zauważył Schiller, „w życiu wszystko jedynie się powtarza”. Jeśli więc, co chyba nieuchronne, Czytelnik tu i ówdzie zaduma się nad dość przygnębiającym kołowrotem głupstw popełnianych w dziejach wciąż na nowo, autor nie weźmie mu tego za złe.
Tadeusz Zatorski (1960) – tłumacz, eseista. Tłumaczył m.in. Lichtenberga, Winckelmanna, Heinego, Overbecka, Cassirera i Blumenberga. W 2011 r. wydał zbiór esejów o Goethem, zatytułowany Goethe mniej znany. Mieszka w Krakowie.
Czym była sztuka krytyczna w Polsce? Jakie emocje wzbudzały wystawy prezentowane w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski? Co mogą powiedzieć o życiu artysty materiały prasowe? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w pierwszym z trzech tomów Art of Liberation. Studium prasoznawczego 1988–2018, monumentalnego projektu Zbigniewa Libery. Pierwszy tom, obejmujący lata 1988–1997, ukaże się w październiku 2019, kolejne dwa tomy (1998–2007, 2008–2018) w 2020 roku.
Autorski wybór tekstów prasowych, książka artystyczna, praca z zakresu dziennikarstwa i krytyki, dokumentacja działań twórcy i przemian instytucji sztuki w Polsce – studium prasoznawcze trzydziestu lat działalności Zbigniewa Libery ukazuje nie tylko jego sylwetkę, ale również świat sztuki na tle przemian społecznych Polski okresu transformacji.
Trzytomowa publikacja gromadzi wycinki artykułów prasowych z Polski i zagranicy dotyczących twórczości Zbigniewa Libery. Dowiemy się z nich, wokół jakich tematów toczyły się dyskusje w świecie sztuki, co wzbudzało największe kontrowersje, a kto był ulubieńcem krytyków. Pośrednio ukażą one stan polskiej krytyki artystycznej oraz zaplecze instytucjonalne sztuki w Polsce.
Życiorys Romana Ingardena przypomina dantejską wędrówkę z raju do piekła.W młodości uczeń znakomitych filozofów Twardowskiego i Husserla, studiował we Lwowie, Getyndze i Fryburgu. Wykształcenie i napisane prace uplasowało go w elitarnym gronie światowych fenomenologów. Przyjaźnił się z Edith Stein i inspirował jej myślą. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rozpoczął pracę w lubelskich i toruńskich szkołach średnich, aby po uzyskaniu habilitacji przenieść się na Uniwersytet Lwowski. Wojna była czasem walki o przetrwanie własne i rodziny. Po wojnie następuje chyba najtrudniejszy okres, w którym Ingarden brał aktywny udział: walka o reaktywację ośrodków akademickich, czasopism i towarzystw filozoficznych, obronę autonomii polskiej filozofii i nauki oraz dorobku filozofii lwowskiej. Chronologiczny zakres dwutomowej biografii obejmuje lata 18931938 (tom I) oraz 19391970 (tom II).Praca napisana została w oparciu o materiały źródłowe, dokumenty archiwalne, biblioteczne i korespondencję, opatrzona została także niepublikowanymi dotąd zdjęciami.
Autorka książki, uczennica ks. Józefa Tischnera, podejmuje próbę nowej interpretacji myśli filozoficznej Karola Wojtyły-Jana Pawła II, uznawanej zwykle za syntezę tomizmu i fenomenologii. Przedmiotem jej szczególnych analiz jest Promieniowanie ojcostwa, stosunkowo mało znany dramat-medytacja przyszłego papieża. W nawiązaniu do współczesnej filozofii dialogu Franza Rosenzweiga i Emmanuela Lvinasa, autorka ukazuje myśl Karola Wojtyły jako opis dramatu spotkania człowieka z Bogiem i z drugim człowiekiem. Jan Paweł II był pierwszym, uważnym czytelnikiem tej pracy, gdy powstawała w Rzymie, o czym dowiadujemy się z ogromnie ciekawego, osobistego Postscriptum Książka ukazuje się dzięki wsparciu finansowemu Towarzystwa Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II.
Publikacja zawiera m.in. analizę postępów w zakresie nauk medycznych służących idei życia.Autor zwraca uwagę na istotne problemy psychologiczne i socjologiczne w życiu człowieka oraz na współczesne osiągnięcia nauki, które wpływają na przedłużenie życia. Ważną część tej pozycji wydawniczej stanowią aktualne kwestie ekologiczne w wymiarze globalnym."Recenzowane opracowanie naukowe stanowi cenną publikację z zakresu nauk kognitywistycznych i obejmuje metaanalizę współczesnych zagadnień makrostrukturalnych odnoszących się do sfery transkulturowej. Jest to dzieło interdyscyplinarne i w całości wyrasta na gruncie naukowego wnioskowania i wartościowania właściwego dla sceptycyzmu krytycznego. Praca wybitna, wpisuje się w twórczość kulturową ukazującą problematykę przeszłości i teraźniejszości na rzecz odkrywania i kreowania przyszłości dla jednostki, wspólnoty oraz cywilizacji rodu ludzkiego."Z recenzji prof. zw. dr. hab. Andrzeja Bałandynowicza"Nowe monumentalne dzieło zawiera treści filozoficzne o istotnym znaczeniu dla każdego z nas. Wiedza Autora i Jego wielopłaszczyznowe zainteresowania sprawiają, że niniejsza książka zawiera także odkrywcze ustalenia z punktu widzenia nauki - higieny psychicznej, do rozwoju której - a nie tylko kryminologii - prof. Brunon Hołyst znacznie się przyczynił. Ustalenia zawarte w książce mają znaczenie teoretyczne, poznawcze i zarazem są to wskazania o znaczeniu praktycznym. Ich zastosowanie miałoby sens wzbogacający własne istnienie."Z recenzji prof. zw. dr. hab. Marii Szyszkowskiej
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?