Dlaczego tak często myślimy o tyłkach?
Dlaczego tak rzadko zwykłe dżinsy dobrze na nas leżą?
Jak popularne programy fitnessowe wpłynęły na tyłkowy ideał?
Kto spopularyzował twerkowanie?
Czym można było zastąpić turniurę?
Niewiele części ciała wywołuje tyle emocji co tyłek. W dodatku częściej oglądamy go u innych niż u siebie. Zwłaszcza kobiece pośladki są nieustannie oceniane, krytykowane, uprzedmiotawiane.
Reporterka i redaktorka Heather Radke poszukuje odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak jest? Jej błyskotliwa i dowcipna książka obejmuje kilka stuleci historii kultury: od sal widowiskowych XIX-wiecznego Londynu po studia aerobiku z XX-wiecznego Nowego Jorku. Autorka rozmawia z biologami ewolucyjnymi, badającymi rozwój tej części ciała, drag queen, nieustannie modyfikującymi kształt swoich tyłków, oraz guru fitnessu, którzy stworzyli specjalne programy na stalowe pośladki.
Tyłki to opowieść o tragedii, złości, opresji, pożądaniu i radości, a także o tym, że każde ciało nosi w sobie historię.
To nie jest książka o tyłkach. To książka o umysłach, naszych umysłach. O tym, jak wiele nasz sposób myślenia o ciele, zdrowiu, sylwetce i seksualności zawdzięcza najciemniejszym kartom historii ludzkości. Ale też o tym, jak współcześnie próbujemy przełamywać te schematy i odzyskiwać ciało dla siebie. Radke zabiera nas w podróż przez epoki, od tajemniczej prehistorii, przez wiktoriańską Anglię, aż po erę Kardashianów. Zawitamy na występ drag queens, trening aerobiku z Jane Fondą, plan teledysku amerykańskiego rapera oraz zawody ludzi przeciwko koniom. Wszystko po to, aby dowiedzieć się więcej o nas samych.
Martyna F. Zachorska
Pani od feminatywów
Głęboko przemyślana, znakomicie udokumentowana i porywająca historia ludzkich tyłków. Radke doskonale wie, kiedy podejść do tematu z lekkością, a kiedy z powagą. Debiut idealny!
Melissa Febos
autorka Dziewczyństwa
To najlepszy rodzaj literatury faktu – taki, który zmusza do spojrzenia na coś zwyczajnego i pozornie oczywistego w zupełnie nowy sposób.
„The Washington Post”
Pełna przemocy, irracjonalna, nietolerancyjna, powiązana z rasizmem i lojalnością wewnątrz grupy, otoczona niewiedzą i wroga wobec swobody dociekania, przeniknięta pogardą dla kobiet i represyjna wobec dzieci - zorganizowana religia ma na sumieniu naprawdę dużo.fragment książkiBóg nie jest wielki to ateistyczny podręcznik, bezlitosna rozprawa z grzechami i niegodziwościami wszelkich religii. Hitchens podaje w wątpliwość dogmaty i obnaża niechlubną przeszłość wszystkich wierzeń. Dowodzi, że każda wiara powoli przekształci się w niszczycielską siłę, pełną pogardy i nienawiści wobec całych społeczności. Opisuje intelektualną podróż w kierunku świeckiego spojrzenia na świat. Świat oparty na nauce i rozumie, w którym wizję Nieba zastąpiły zapierające dech w piersiach zdjęcia z kosmosu.To nie Bóg nas stworzył. To my stworzyliśmy Boga.
Zen To Done. Proste sposoby na zwiększenie efektywności Ostatnie sztuki nakładu Koniec syzyfowych prac Czym jest Zen To Done (ZTD)? Odpowiemy na to pytanie nieco przewrotnie, nie tłumacząc bezpośrednio, lecz podając tylko jeden przykład: gdyby Syzyf zastosował ZTD, wtoczyłby na górę ten przeklęty kamień i ruszył do innych zaległych zadań. Autor tej książki był kiedyś osobą niezwykle nieuporządkowaną. Na jego biurku zalegały stosy papierów, jego skrzynkę e-mailową zalewały setki wiadomości, na które nie był w stanie odpowiedzieć (czasem nawet nie wiedział, że je otrzymał!), zaś lista zadań "na dziś" nie miała końca. Był zły, zestresowany i brakowało mu poczucia mocy. Sfrustrowany, odkrył wreszcie Davida Allena z jego systemem Getting Things Done i... uprościł system. Tak powstał najprostszy sposób porządkowania spraw do załatwienia, który Leo Babauta nazwał Zen To Done. Poznaj go (poświęć mu chwilę, ta książka jest naprawdę krótka), zmień nawyki i ciesz się - Twoje życie stanie się o wiele prostsze! Muszę dodać, że zmiana nawyków jest możliwa. Za pomocą technik opisanych tu i na mojej stronie - ZenHabits net) - sam zmieniłem swoje nawyki: rzuciłem palenie, zacząłem biegać, zacząłem się zdrowiej odżywiać, przebiegłem maraton, podwoiłem swoje zarobki, uporządkowałem finanse, zostałem weganinem, niemal w zupełności pozbyłem się długów, ukończyłem triatlon, zrzuciłem ponad 10 kilo i założyłem popularny blog. Jak więc widać, zdecydowanie można zmienić swoje nawyki. Wystarczy zacząć skromnie, znaleźć odpowiednią motywację i zachować koncentrację. (Leo Babauta, wstęp do książki)
W poszukiwaniu równowagi
* Tao jest bezdennym naczyniem;
* Używane przez Jaźń, nie jest napełnione światem;
* Nie może być cięte, wiązane, zaciemniane czy uciszane;
* Jego głębie są ukryte, wszechobecne i wieczne...
Tao Te Ching
Wiara tym się różni od wiedzy, że można przestać wierzyć, ale nie można przestać wiedzieć.
mądrość taoistyczna
Oto trzymasz w dłoniach kanon taoizmu. Pierwszą oświeconą księgę, pochodzącą z tajemniczego Państwa Środka. Interpretację legendarnego pergaminu Starego Mistrza Lao Tse. Dzieło, któremu początek dała symboliczna, rozpoznawalna na całym świecie figura Tai Gi - dwójnia zasad yin-yang.
Jeżeli robisz coś dla siebie, to nie rób tego kosztem innych; jeżeli robisz coś dla innych, to nie rób tego kosztem siebie.
mądrość taoistyczna
Stworzona ponad dwa tysiące lat temu Tao Te Ching jest klasycznym dziełem literatury filozoficznej. Według jej mądrości żadna Twoja cecha nie różni się od cech doskonałego władcy, genialnego myśliciela czy wielkodusznego filantropa. Osiemdziesiąt jeden rozdziałów z dobrymi, przemyślanymi, choć czasem przewrotnymi radami pomoże Ci odnaleźć siebie nawet w dzisiejszym chaotycznym świecie. Wysiądź na chwilę z samochodu czy metra, zatrzymaj się w biegu i wkrocz na drogę tao - drogę pełną harmonii, emanującą siłą i spokojem. Idź nią, studiuj słowa księgi. Poczuj, jak odzyskujesz równowagę, doskonalisz umiejętności przywódcze i biznesowe, stając się przy tym osobą skromną, spontaniczną i wspaniałomyślną.
Powrócić do korzeni to odnaleźć spokój.
Tao Te Ching
Szukaj harmonii między tym, co codzienne, a tym, co duchowe. Słuchaj swojego Mistrza i uwierz, że "wszystko wraca do swoich korzeni". Wyrównaj oddech, oczyść swoje myśli. Mocne uderzenie - przekonują taoiści - często zawodzi tam, gdzie wystarczy lekkie muśnięcie. Podążaj drogą tao, poznaj istotę wszystkich rzeczy, aby na końcu odnaleźć spokój.
Prawdziwa Mądrość szuka
* w myśleniu - głębi
* w mówieniu - prawdy
* w dawaniu - miłości
* w rządzeniu - ładu
* w pracy - dzielności
* w mieszkaniu - prostoty
* w działaniu - odpowiedniej pory
Tao Te Ching
Trudno o lepszego tłumacza Księgi Tao Te Ching niż dr John C.H. Wu. Jego przekład jest zaiste wyśmienity. Niezbędny nie tylko dla naszego rozwoju, ale wręcz dla przetrwania.
Thomas Merton
Wreszcie - naucz się odrzucać to, czego się nauczyłeś...
mądrość taoistyczna
John C.H. Wu dokonał niezwykłego dzieła. Przełożył ten subtelny tekst na język angielski, nie ujmując nic ze świeżości i głębokości oryginału. Doktor Wu jest prawnikiem i uczonym. Słynie jako badacz taoizmu oraz tłumacz wielu tekstów z kanonu tao i zen, a także chińskiej poezji.
Sztuka wojny dla kobiet. Jak wygrywać bez walki Klasyczny traktat Sun Tzu, Sztuka wojny, pozwolił wielu pokoleniom mężczyzn odnosić sukcesy, czy to na wojnie, czy to w wielkim biznesie. W końcu i jedno, i drugie jest traktowane jako domena mężczyzn. Tymczasem kluczowe koncepcje Sun Tzu mogą się doskonale przełożyć na taktykę prowadzącą do sukcesu także kobiety. To w końcu żadna tajemnica, że na najwyższych stanowiskach w polityce i biznesie jest ich wciąż niewiele: osiąganie ambitnych, osobistych celów w nierównym środowisku, w którym dominują mężczyźni, jest dla kobiet trudniejsze. Ta książka jest interpretacją Sztuki wojny przeznaczoną dla kobiet, które chcą w pełni wykorzystać swój potencjał, uwolnić ukrytą w sobie siłę i mieć poczucie osobistej satysfakcji, a jednocześnie uniknąć niepotrzebnych konfliktów i zachować swoją uczciwość. Dzięki lekturze zrozumiesz zasady rządzące wszystkimi ludzkimi relacjami i dowiesz się, jak z łatwością osiągnąć swoje cele i zdobyć należny Ci szacunek. Uzyskasz świadomość, kim jesteś i w jaki sposób wykorzystać swoje cechy dla własnej korzyści. Nauczysz się zwyciężać, nim wojna w ogóle się rozpęta: w sposób subtelny, pokojowy i z minimalną ilością wrogości. Prędko się przekonasz, że zwyciężanie jest przyjemne. I że rodzi sukcesy w dowolnym innym otoczeniu! Dowiedz się, jak: wykorzystać swoje przewagi i przeciwności skutecznie planować działania i kontrolować otoczenie zarządzać, komunikować i przewodzić ludziom atakować, bronić się, zawiązywać sojusze działać i stale się rozwijać Sun Tzu był synem wojskowego i królewskim doradcą. Do dziś jest znany jako genialny taktyk i myśliciel. Odniósł legendarne sukcesy wojskowe. Zawsze dążył do zwycięstwa przy minimalnym koszcie. Największym ze zwycięstw jest to, które nie wymaga walki Sun Tzu
W „Słowach” Karoliny Serwickiej znajdziesz różne znaczenia i odniesienia do tego… słowa. Słowo jako kod, jako przekaz. Jaka jest świadomość słowa, jaka moc, jaka jego struktura? „To właśnie słowo – napisane, pokazane, usłyszane i przeczytane daje do myślenia, drażni, pobudza lub przynosi ukojenie, przywołuje wspomnienia, zapładnia wyobraźnię, skłania do działania lub refleksji”.
To ono nas rani, boli i może zniszczyć, ale też przynosi otuchę, nadzieję i miłość. Było na początku, JEST i będzie na końcu…
Ta książka rozbudzi Twoją wyobraźnię:
„Litery w »muszelce« – gdy napisać je ręcznie – stają się jej wcieleniem. Bruzdy i rowki zapisane są bowiem literą »m«, jej pusta przestrzeń zapamiętana w »u«, a skręt liter »s« i »z« to jej spirala Fibonacciego. Złącz litery – słyszysz morze?”.
Karolina Serwicka – kobieta wielu pasji i zainteresowań. Niepoprawnie zakręcona. Z wykształcenia i zawodu – lekarz stomatolog z dużą inklinacją do chirurgii. Pasjonatka nauki, odkryć i języków obcych. Miłośniczka życia, natury (zwłaszcza morza), spacerów, roweru, psiaków westów, kuchni włoskiej… Uwielbia malarstwo (szczególnie Caravaggia, Klimta, van Gogha i Veermera) i muzykę – od Mozarta po smooth jazz. Sama gra na fortepianie, a ostatnio dla własnej uciechy kupiła klarnet i poznaje ze słuchu jego tajniki. W wolnych chwilach, w skali mikrodomowej, rzeźbi w glinie, maluje i rysuje pastelą suchą i olejną. Uwielbia się śmiać i spotykać w życiu wspaniałych ludzi.
Książka Sława literacka albo nowe reguły sztuki stanowi próbę zrozumienia szczególnego typu sławy pisarzy, która wynika z pozornie sprzecznych źródeł uznania - popularności w kulturze masowej i środowiskowego prestiżu. Celebryci literatury zajmują problematyczną pozycję, gdyż łączą takie pola i formy kapitału, które powinny się wzajemnie wypierać, jednocześnie negocjując i wystawiając na próbę społeczną wiarę w sens i wartość sztuki oraz reguły obowiązujące w jej obrębie. Wymykają się tym samym tradycyjnym podziałom na autonomię i heteronomię, sztukę wysoką i popularną, gromadząc wiele odmiennych form kapitału i zmieniając je w prestiż kulturowy. Autor książki mierzy się zatem z szeregiem paradoksów, mitów i teoretycznych zawiłości, starając się wyjaśnić, jak różne i rzekomo przeciwstawne waluty, logiki i wartości działają w obrębie twórczości literackiej i jak zmienia to warunki akumulacji uznania. Jak przekonuje, prominentni twórcy zajmują centralną pozycję we współczesnym polu literatury i decydują o warunkach jego funkcjonowania. Nie są ciekawostką, marginesem czy wyjątkiem, działają raczej jak soczewka, w której skupiają się problemy najnowszej literatury w jej silnych związkach z mediami i ekonomią. Sławni autorzy uruchamiają najbardziej złożone układy relacji w sieciowej kulturze literackiej i inicjują największą liczbę transakcji między wszystkimi polami i formami kapitału, stanowiąc klucz do zrozumienia współczesnego przemysłu literackiego jako całości. Więcej nawet - pomagają zrozumieć szersze relacje kultury i ekonomii, złożoną mechanikę późnego kapitalizmu, sens inwestycji w sferę wolną od rynkowej ewaluacji i paradoksy ukryte w samym pojęciu wartości artystycznej. Pisarze-celebryci odsłaniają zasady funkcjonowania piramidy finansowej, jaką jest kultura, jednocześnie utwierdzając naszą wiarę w to piękne "nie-całkiem-oszustwo". Dominik Antonik - doktor literaturoznawstwa związany z Wydziałem Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się teorią, socjologią i ekonomią literatury i kultury, badając najnowszą polską literaturę w jej powiązaniach z rynkiem, mediami, kulturą sławy oraz szeroko pojętą sferą społeczną. W swoich interpretacjach uwypukla bliskie relacje tego, co prywatne, jednostkowe i przypisywane kulturze, z ekonomią, reprodukcją kapitału i logiką konkurencji. Opublikował monografię Autor jako marka (2014), jego artykuły ukazywały się m. in. w "Kulturze i Społeczeństwie", "Tekstach Drugich" i "Zagadnieniach Rodzajów Literackich".
Seksualność, odczuwanie pożądania, pragnienie intymności.Jak te strefy życia postrzegali nasi przodkowie? Czy cechowała ich otwartość? Dużo się mówi o Kupale jako święcie miłości i rozwiązłości. Czy aby na pewno chodziło w nim tylko o niepohamowane orgie?W kulturze Słowian energia seksualna była ściśle związana z przyrodą. Zbliżenie postrzegano jako symbol zrównania seksualności ludzkiej z oddawaniem czci różnym przejawom i źródłom płodności: Słońcu, Księżycowi, wodzie, roślinności. Gdy patrzymy z zewnątrz na wiele obyczajów, może wydawać się, że są nacechowane erotyzmem i skoncentrowane na fizyczności. Jednak gdy przyjrzymy się im bliżej, dostrzeżemy zależności, jakie zachodzą między naturalnymi zjawiskami a mistycyzmem.Czym dla Słowian były rytuały przejścia? Co symbolizowało płodność? Jakie były żeńskie, a jakie męskie atrybuty seksualności? Jak traktowano zjawiska takie jak prostytucja, kazirodztwo, zdrada? Jakie stosowano afrodyzjaki? Które rośliny służyły leczeniu impotencji, a które typowo kobiecych schorzeń? Jak przekłada się to na obecną wiedzę? Jakie rytuały odprawiano, by poprawić jakość współżycia?Książka Korneli Kwajzer to jedna z prób interpretacji i rozważań na temat życia Słowian. Odpowiada na wiele pytań oraz stawia nowe.
W "Listach starego diabła do młodego" piekielna ekscelencja, podsekretarz stanu w piekle, wymienia urzędowe listy ze swoim podwładnym. Jest nim jego bratanek, młodszy diabeł, który ma okazać swoje zdolności w służbie kusicielskiej. Za tym humorem, dowcipem, elegancją, za tą dociekliwością i przewrotnością kryją się ważne przesłania i pytania. Najważniejsze z nich to pytanie o rolę i miejsce zła w świecie stworzonym przez Boga.
Każdy z tekstów to niejako etiuda na zadany temat, bliski autorkom i autorom, ale zarazem nienachalna fantazja na temat współczesności, zadań nauki i jej związków z otoczeniem społecznym, politycznym i kulturowym. Jest to próba ukazania i objaśnienia relacji i napięć między różnymi składowymi społecznego uniwersum. Przez te na pozór cząstkowe spojrzenia przezierają złożone konstelacje współczesnego społeczeństwa, pulsacje i paroksyzmy jego zwielokrotnionej dynamiki. Słowem, podążając za narracją, czytelnik poznaje najnowsze osiągnięcia w określonej domenie refleksji czy badań, a zarazem jej związki z innymi domenami i ich funkcjonowaniem w ramach szerszej całości.z recenzji prof. Aleksandra Manterysa Tom drugi Socjologicznej agory, choć niepozbawiony inspiracji i referencji bieżących, przesuwa się w stronę zagadnień fundamentalnych i globalnych. To przesunięcie wydaje się naturalne i zrozumiałe, a jego konsekwencją jest większe niż w tomie pierwszym nasycenie treściami teoretycznymi oraz odniesieniami do najnowszej literatury z dziedziny socjologii i innych nauk społecznych. Z każdego rozdziału tego tomu czytelnik dowie się czegoś ciekawego i nowego o współczesnym myśleniu teoretycznym i o polskim społeczeństwie.Z recenzji prof.. Antoniego Sułka W tomie publikują:Henryk Domański, Grzegorz Ekiert, Kaja Gadowska, Anna Giza, Mirosława Grabowska, Michał Kaczmarczyk, Krzysztof T. Konecki, Andrzej Rychard, Marek Zirk-Sadowski.
Po Prouście francuska literatura celebruje szaloną miłość razem z Bretonem i Aragonem, przemienia się w filozofię wraz z Sartrem, staje się polityką z Malraux, moralnością wraz z Camusem czy też spojrzeniem flaubertowskim wraz z minimalizmem Blanchota i Nouveau Roman, i w końcu, wraz z Célinem, rywalizuje z proustowskim poszukiwaniem emocji, choć sprawia wrażenie, jak gdyby odrzucała jego „francusko-jidyszowy” styl i seksualność. Spośród nielicznych autorów zwracających uwagę na Prousta to Blanchot – i jego orfizm – uprzywilejowuje implozję pustki, która powiększa sferę Czasu odnalezionego. Niemniej jednak owa przenikliwość pozostaje zależna od milczenia w kwestii brutalności zła, które u Prousta jest samotnym rewersem niestałości Bytu. Upierać się przy amoralizmie proustowskiego dzieła będzie dwóch podziwiających go pisarzy: katolicki moralista interesujący się rozkoszami piekielnymi, który go opłakuje – czyli Mauriac – oraz badacz doświadczenia mistycznego, który go wychwala – którym jest Bataille. Natomiast poważny Walter Benjamin będzie się zastanawiał nad tym „eleackim” szczęściem tych odmiennych „materii”. Pełnia proustowskiego doświadczenia – zmysłowa, sztuczna, bluźniercza – ciągle nam się wymyka.
Gilles Deleuze komentuje tę proustowską koncepcję homoseksualizmu z rzeczowością filozofa, który zrozumiał odkrycie Freuda: odróżnia homoseksualizm „ogólny i ścisły” od homoseksualizmu „lokalnego i nieścisłego”. Ten ostatni opiera się na „współistnieniu fragmentów dwóch płci, cząstkowych przedmiotów, które nie mogą się ze sobą porozumieć”, oraz na „oddzieleniu od siebie płci-narządów”. Całość zmierza tutaj w kierunku „transseksualizmu jako ostatecznego poziomu Proustowskiej teorii”.
Homoseksualista jest produktem społecznego odrzucenia, a jego poczucie winy nie istniałoby bez owego wykluczenia, bez owego ostracyzmu, na jaki skazuje go kontrakt społeczny. Proust podkreślał, jak bardzo homoseksualizm jest społecznym artefaktem, i połączył homoseksualistę z Żydem, jako że oboje są ofiarami normatywnej nietolerancji. Do tego protestu narrator dodaje również szczegółowy opis psychotycznej mocy uniwersalnego transseksualizmu. Wszyscy jesteśmy hermafrodytyczymi roślinami i bąkami, lecz niektórzy są nimi bardziej niż inni, aż do szaleństwa, tak jak Palamed z Guermantes’ów, baron Charlus, książę Brabancki, książę de Carency, książę des Dunes, dziedzic de Montargis, książę d’Agrigente, etc. Pani de Guermantes nie waha się mówić, w jego kontekście, o „szaleństwie”. Szaleństwie, które narrator wydaje się sam znać na tyle, że o nim śni: „Otóż śniło mi się, że pan de Charlus ma sto dziesięć lat i że wyciął właśnie kilka policzków własnej matce; że pani Verdurin kupiła za pięć miliardów bukiecik fiołków”. Nikt nie potrafiłby być bardziej szalony. Jeśli wierzyć Freudowi, w postaci ze snu zawsze jest coś ze śniącego. Zatem Charlus policzkujący swoją matkę Verdurin… Cierpienie i śmiech narratora.
Bezsprzecznie, baron wykazuje osobliwe symptomy. Najpierw jego oczy, „rozszerzone uwagą”, „nadzwyczaj żywe”, rzucają „żarliwe spojrzenie, śmiałe, ostrożne, szybkie i głębokie zarazem”, raz po raz roztargnione „z natrętną przesadą”. Oczy „niby szczelina, niby strzelnica, której nie mógł zatkać”, „spuszczone jezuicko”, zdradzają cechy uwięzionej i rozregulowanej energii bąka albo, jeszcze brutalniej, „maszyny palnej, niezbyt bezpiecznej nawet dla tego, kto, nie będąc całkowicie jej panem, nosił ją w sobie, w stanie chwiejnej równowagi i zawsze gotową wybuchnąć”. Na szczęście najczęściej owemu materiałowi wybuchowemu udaje się znaleźć odpowiednie zastosowanie, np. w „racach jego wymowy”. Lecz niekiedy pewien rodzaj obraźliwej i raniącej werbalnej niewstrzemięźliwości odkrywa nagle „maszynę” rozregulowaną.
Apokalupto bez wątpienia było dobrym słowem dla hebrajskiego gala. Apokalupto – wyjawiam, odsłaniam, odkrywam, ujawniam rzecz, która może być częścią ciała, głową lub oczami, częścią sekretną, płcią lub czymkolwiek, co może być ukryte, rzeczą tajemną, rzeczą zakrytą, rzeczą, która pozostaje w ukryciu i nie jest artykułowana, może być wyrażona, ale która nie potrafi, albo której nie wolno odsłaniać ani wyprowadzać na światło dzienne. Apokekalummenoi logoi to epizodyczne uwagi. Jest to więc rzecz tajemnicy lub pudenda. Być może byłoby konieczne – i myślałem przez moment o zrobieniu tego – by zebrać lub wydobyć wszystkie znaczenia tłoczące się wokół hebrajskiego gala, przyglądając się kolumnom i kolosom Grecji, obcując z galaktyką pod Drogą Mleczną, której konstelacja ostatnio mnie fascynuje. Co ciekawe, znaleźlibyśmy tam znowu takie znaczenia, jak te w kamieniu, na kamiennych tablicach, cylindrach, pergaminach lub księgach, zwojach, które określają ideę obnażenia [mise a nu], specyficznie apokaliptycznego odsłonięcia, wyjawienia tego, co do tej pory pozostawało spowite, odseparowane, zatajone, na przykład ciało, kiedy zdjęte zostaje ubranie lub żołądź, kiedy napletek zostaje usunięty przy obrzezaniu. A tym, co zdaje się najbardziej godne uwagi we wszystkich tych biblijnych przykładach, jakie udało mi się znaleźć, a które muszę pozostawić bez komentarza, jest fakt, że gest obnażenia lub wystawienia na widok – ten ruch apokaliptyczny – jest tutaj bardziej poważny, niekiedy bardziej winny i bardziej niebezpieczny, niż to, co następuje potem i czemu może on dać początek, na przykład stosunkowi płciowemu. fragment książki O apokalipsie
Współczesna nauka o społeczeństwie jest niezwykle zróżnicowana: zajmuje się często odległymi od siebie problemami, stosując szeroką paletę podejść metodologicznych. Specyfikę socjologii wyznaczają jej kluczowe pojęcia, za pomocą których ta dyscyplina jest w stanie wyjaśnić życie społeczne. Pojęcia te również ciągle ewoluują i zmieniają swoją treść.Socjologia. Kluczowe pojęcia to pozbawiony specjalistycznego żargonu przewodnik po najważniejszych terminach współczesnej socjologii - od kapitalizmu, przez władzę i ruchy społeczne po seksualność i tożsamość. Anthony Giddens i Philip W. Sutton w przystępny sposób omawiają każde pojęcie, sytuują je w określonym kontekście historycznym, a także pokazują, w jaki sposób jest ono używane obecnie przez badaczy społecznych. Dzięki temu książka może służyć nie tylko studentom, wykładowcom i badaczom, ale także wszystkim, którzy chcą lepiej zrozumieć otaczającą ich rzeczywistość.Wydanie, które przekazujemy do rąk czytelników, zostało uzupełnione o nowe pojęcia odzwierciedlające rozwój myśli społecznej i teorii socjologicznej.
Ta niezwykle oryginalna oraz rzetelnie udokumentowana analiza ewolucji starań podejmowanych przez Kościół katolicki w Polsce w kontekście walki z alkoholizmem. Autorka zręcznie łączy argumenty naukowe z teologicznymi fundamentami, ukazując zarówno kliniczne aspekty uzależnienia, jak i jego społeczne i moralne konsekwencje. Poprzez refleksję nad terapią, edukacją prewencyjną oraz wsparciem instytucjonalnym, Janina Bokun uzasadnia kluczową rolę duszpasterza i wspólnoty w promowaniu abstynencji i udzielaniu wsparcia osobom dotkniętym problemem alkoholizmu. To ważna i potrzebna książka, adresowana nie tylko do badaczy i praktyków zajmujących się leczeniem uzależnień, ale do wszystkich zainteresowanych duchowym aspektem pracy duszpasterskiej w służbie trzeźwości. Od wydawcy: Czym jest alkoholizm w ujęciu medycznym, społecznym i teologicznym?Jakie metody pracy duszpasterskiej stosuje Kościół katolicki w Polsce w zwalczaniu alkoholizmu i promowaniu trzeźwości?Czy metody te są skutecznym narzędziem przeciwdziałania uzależnieniu? Książka Janiny Bokun to refleksja na temat alkoholizmu widzianego jako problem społeczny. W szerokim odniesieniu do polskiej i zagranicznej literatury przedmiotu, ukazano problem choroby alkoholowej w ujęciu medycznym (szkodliwość w sferze psychofizycznej) oraz. w sferze duchowej, gdzie powinien on być postrzegany jako choroba duszy. Pomoc choremu powinna obejmować integralnie podjęte leczenie medyczne, pomoc psychologiczną oraz wsparcie duchowe. Zamiarem Janiny Bokun było także wskazanie teologicznych podstaw trzeźwości i abstynencji. w walce z alkoholizmem. W tym celu odwołuje się do tekstów biblijnych podejmujących temat. pijaństwa, trzeźwości i abstynencji.
Dzieła nieznanej preinkaskiej cywilizacji sprzed tysięcy lat.Słynny badacz rzuca wyzwanie tradycyjnej nauce i nowe światło na historię kontynentu odwiecznych zagadek.Miasto na dnie jeziora Titicaca, zatopiona świątynia w Tiahuanaco, Świątynia Słońca w Ollantaytambo, gigantyczne budowle Puma Punku...Kim byli budowniczowie monumentalnych megalitów, których wielkość przewyższała konstrukcje Egipcjan, Sumerów i Inków?DAVID HATCHER CHILDRESS, niezależny archeolog i podróżnik, to jeden z najsławniejszych - obok Ericha von Dänikena i Grahama Hancocka - kontrowersyjnych badaczy historii ludzkości. Wędruje przez Peru, Boliwię, Ekwador, Chile, Kolumbię, Brazylię, Argentynę i Paragwaj, odkrywając ślady wysoko rozwiniętej kultury, która istniała tysiące lat przed powstaniem imperiów Inków, Majów i Azteków.Ameryka Południowa z punktu widzenia prehistorii jest najbardziej zagadkowym obszarem świata, do tego najbardziej - obok Afryki - niezbadanym. Childress przemierza cały kontynent w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania:o Czy Tiahuanaco zostało zbudowane 15 000 lat p.n.e. i było centrum ostatniej cywilizacji przed potopem?o Jak potężne musiało być trzęsienie ziemi, które rozrzuciło 300-tonowe głazy w Puma Punku jak małe kostki do gry?o Kto i w jaki sposób wykuł na pustyni Nazca słynne gigantyczne wizerunki zwierząt, widoczne tylko z lotu ptaka?o Kiedy powstało olbrzymie miasto odkryte na dnie jeziora Titicaca i jak uległo zatopieniu?o Dlaczego megalityczny mur fortecy Sacsayhuaman był odporny przez tysiące lat na straszliwe trzęsienia ziemi? Childress twierdzi, że wyjaśnienie może być tylko jedno: tak nieprawdopodobne osiągnięcia techniki były dziełem zniszczonej po potopie cywilizacji, starszej od wszystkich cywilizacji Bliskiego Wschodu i Indii.David Hatcher Childress jest wydawcą i autorem wielu bestsellerów (m.in. Geniusz techniki bogów, Archeologia pozaziemska, Latające bronie imperium Ramy i Atlantydy, Olmekowie) i częstym gościem programów telewizyjnych i radiowych: NBC, CNN, Discovery, History Channel. Childress nazywany jest prawdziwym Indianą Jonesem.
FILOZOFIE LUDWIGA WITTGENSTEINATradycyjnie pisze się o nim jako o autorze dwóch filozofii. Wczesnej - zawartej w Tractatus logico-philosophicus ogłoszonym w 1922 roku - i późnej, której podstawę stanowiły wydane pośmiertnie w 1953 roku Dociekania filozoficzne. Jednak po 1945 roku Wittgenstein zapisał wiele uwag na temat, jak sam to określał, filozofii psychologii. Z kolei pod koniec życia, w 1969 roku, wydał swoje ostatnie zapiski - O pewności.Katarzyna Gurczyńska-Sady i Wojciech Sady, uznani profesorowie filozofii, analizują te najważniejsze dzieła Wittgensteina i pokazują, jak kształtowały one jego myśl. Ponadto prezentują poglądy osób, które miały znaczący wpływ na filozofię Wittgensteina, a także omawiają recepcję jego myśli za życia.Życie i filozofia Ludwiga Wittgensteina to niezwykle wnikliwe wprowadzenie do filozofii jednego z najwybitniejszych myślicieli XX wieku. To książka nie tylko dla wykładowców i studentów pragnących zgłębiać wiedzę na temat Wittgensteina, ale również dla wszystkich miłośników i pasjonatów filozofii, psychologii oraz językoznawstwa.
Autor tego zbioru esejów, filozof sztuki Arthur C. Danto (1924-2013), przedstawia w nich pewną wersję popularnych tez o "końcu", wśród których największą sławę zyskała teza Fukuyamy o końcu historii. Tę świecką eschatologię w Heglowskim duchu Danto zastosował do terytorium estetyki, głosząc "koniec sztuki". Wywarł w tej mierze znaczny wpływ, jako że był wszechstronnym myślicielem, który początkowo, w latach 60. XX wieku, starał się z perspektywy filozofii analitycznej przyswoić Ameryce myśl "kontynentalną". W latach 70. powrócił do dziedziny, od której zaczął w młodości (studiował malarstwo). W "Czym jest sztuka", swojej ostatniej książce (2013, wyd. pol. Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2016), zdefiniował sztukę jako "ucieleśnione znaczenie". W niniejszym zbiorze pyta, czym ono jest, gdy "dzieło", np. Pudełko Brillo Warhola niczym się fizycznie nie różni od rzeczywistych takich pudełek w sklepie. Na tym właśnie polega "koniec sztuki": sztuka dochodzi do pytania o siebie i to obiera sobie za "temat". Tylko tą drogą może dochodzić sensu owego pudełka, który tradycyjnej filozofii sztuki i krytyce artystycznej się wymyka. Koniec sztuki, "posthistoryczna" epoka sztuki autoreferencyjnej, nie oznacza, że twórczość artystyczna ustaje. Trwa nadal, uważa Danto, lecz tworzy uwolniona od historii i od kanonu stylu. Sztuka posthistoryczna może wszystko. "Nic nie jest wykluczone", twierdzi autor w dość postmodernistycznym duchu, ale zgodnie z logiką swojego wywodu.
Ponad milion sprzedanych egzemplarzy w kilkunastu krajach!Wielokrotnie wznawiana kultowa książka Natalie Goldberg, która z humorem i wnikliwością inspiruje przyszłych pisarzy do podjęcia kroku w kierunku kreatywnej twórczości.Na czym polega bycie pisarzem? To opowiadanie szczegółów, które składają się na historię. Ta książka to po części przewodnik po pisaniu, po części filozofia zen i po części osobisty pamiętnik.Autorka, która od lat łączy pisanie z medytacją, dzieli się sugestiami, zachętami oraz praktycznymi wskazówkami dotyczącymi różnych aspektów pisarskiego rzemiosła:- pisania od "pierwszych myśli" (trzymaj rękę w ruchu, nie przekreślaj, po prostu przelej to na papier),- słuchania (pisanie to w dziewięćdziesięciu procentach słuchanie; im głębiej słuchasz, tym lepiej piszesz),- używania czasowników (zapewniają energię),- przezwyciężania wątpliwości (wątpliwości to tortura, nie słuchaj ich),- a nawet wyboru restauracji, w której piszesz.Porady zawarte w jej książce, przedstawione w krótkich rozdziałach o zabawnych tytułach, zainspirują każdego, kto pisze - lub kto tego pragnie."Dowody na to, że wie, o czym mówi, można znaleźć w jej własnych zdaniach. Płyną one z szybkością, wdziękiem, dokładnością i prostotą. Czytelnikowi wydaje się to łatwe, ale pisarze wiedzą, że to najtrudniejsze w pisaniu".Robert Pirsig, Zen i sztuka obsługi motocykla
Pierwszy polski przekład książki autorstwa jednej z najważniejszych na świecie badaczek zajmujących się historią nauki i historią wiedzy. Françoise Waquet pisze o znaczeniu emocji w tworzeniu nauki, a zarazem o nauce ukontekstowionej – medialnie, materialnie, cieleśnie, przestrzennie. Autorka śledzi rozterki, nadzieje i obawy naukowców towarzyszące im w ich codziennej pracy badawczej na przestrzeni wieków i dowodzi, że nie sposób zrozumieć historii nauki i praktyk badawczych bez uwzględnienia osoby badacza, postrzeganego nie tyle jako podmiot w pełni racjonalny, ile nieustannie targany sprzecznymi emocjami oraz pragnieniami.
******
The Emotional History of Knowledge (17th–21st century)
The first Polish translation of the book written by one of the most important researchers in the world, studying the history of science and the history of knowledge. Françoise Waquet writes about the importance of emotions in creating science and about the science in the media, materialistic, physical and spatial context. The author observes the dilemmas, hopes and fears of scientists present in their everyday research work over the centuries, and proves that it is impossible to understand the history of science and research practices without considering the figure of a scientist, perceived not so much as a fully rational subject, but as constantly tormented by conflicting emotions and desires.
Błyskotliwe wprowadzenia w prace kluczowych filozofów i najważniejsze idee filozofii. Autorami poszczególnych tomów serii, wydanej w oryginale przez Oxford University Press, są wybitni specjaliści w prezentowanych obszarach.Georg Wilhelm Friedrich Hegel jest uznawany za najbardziej wpływowego filozofa XIX i XX wieku. Jego myśli i idee stanowiły punkt odniesienia dla wielu wybitnych myślicieli - między innymi Karola Marksa czy Ludwiga Feuerbacha. Peter Singer prezentuje biografię Hegla i opisuje czasy, w których żył, a następnie omawia niektóre spośród najtrudniejszych aspektów jego filozofii. Analizuje także najważniejsze idee i dzieła Hegla, objaśniając w jasny i przystępny sposób kwestie uważane za trudne i skomplikowane.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?