Monografia pt. Nurty etyki. Od starożytności do nowożytności jest podręcznikiem pisanym z myślą o dydaktyce. Każdy podręcznik jest jakąś autorską propozycją prezentacji stanowisk i wyeksponowania określonych problemów. Zadaniem tego opracowania jest wprowadzenie czytelnika w zagadnienia etyczne osadzone w określonych modelach filozoficznych. To pierwszy krok na drodze poznania filozoficznych podstaw etyki i dlatego jest on tak ważny. Autor starał się z powodzeniem zadanie to zrealizować, posługując się jasnym językiem i jasnym komentarzem. Z tych powodów omawiany podręcznik może się stać pouczającą lekturą dla wszystkich zainteresowanych etyką. Etyka i jej dziedzictwo są zawsze osadzone w tradycyjnie rozumianych kulturach, wzorcach postępowania, w tabelach wartości i obowiązujących normach. I to one stają się dzisiaj przedmiotem polemik, krytyki czy apologii, wymagają zatem bardzo wnikliwego przemyślenia w sferze publicznej, w czym może pomóc lektura tego podręcznika.
Dr hab. Ewa Podrez, prof. UKSW
Niniejsza książka stanowi pierwsze w polskiej i zagranicznej literaturze naukowej kompleksowe studium, które za cel stawia sobie przedstawienie koncepcji dekadencji moralnej społeczeństwa rzymskiego późnego cesarstwa ukazanej w Res Gestae Ammiana Marcellina, jednego z najważniejszych historyków świata starożytnego, żyjącego w IV w. n.e. Ammian, opisując w swym dziele długi okres historii Rzymu, zdiagnozował jednocześnie głęboki kryzys moralności współczesnych. Książka przynosi całościowy i wielostronny ogląd koncepcji Ammiana, którą Autorka przedstawia w świetle założeń jego systemu etyczno-historiozoficznego oraz w konfrontacji z bogatym źródłowym materiałem porównawczym. Opiera się przy tym na świetnej znajomości i analizie zarówno tekstu Res Gestae, jak i obszernej literatury naukowej, a swe ustalenia cały czas odnosi do kompetentnie zarysowanego obrazu tradycji moralistycznej kilku wieków rozwoju historiografii rzymskiej.
Dr Anna Mleczek jest filologiem klasycznym, wykładowcą języka łacińskiego w Jagiellońskim Centrum Językowym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracę dydaktyczną łączy z działalnością naukową, skupiając swoje zainteresowania badawcze głównie na historiografii rzymskiej okresu cesarstwa i republiki. Rezultatem pracy naukowej są artykuły opublikowane w czasopismach filologicznych, m.in. Ekskursy historyczne w dziełach Salustiusza, „Nowy Filomata” 2002, 6(3), czy The Counterfeit and Fake Emperor – Procopius in the „Res Gestae” of Ammianus Marcellinus, „Classica Cracoviensia” 2015, 18
Czy wiesz, że:
• w japońskim mieście Sendai czarnowrony nauczyły się wykorzystywać ruch uliczny do rozłupywania orzechów,
• populacje londyńskich podziemnych komarów w wyniku mutacji dostosowały się do zróżnicowanych środowisk linii metra,
• u jaskółek zmienił się kształt skrzydeł, by ptaki te miały większe szanse na przeżycie przy autostradach,
• miejskie ćmy, poznawszy zagrożenia, jakie rodzi kontakt ze światłem, starają się go unikać,
• słynne zięby Darwina z Wysp Galapagos zaczynają dostosowywać długość dzioba do… korzystania z fast foodów?
Ewolucja nie jest tylko kwestią dinozaurów i odległych epok. Możemy ją obserwować tu i teraz! W dodatku człowiek wcale nie musi odgrywać w tej historii roli czarnego charakteru. W ślad za ludźmi pojawia się bowiem ogromna obfitość żywności, dogodne schronienia oraz stanowiska nadające się do lęgów i ogólnie nowe możliwości bytowe. Wszędzie w mieście – przy krawężnikach, na poboczach dróg i na dzikich tarasach dachowych – społeczności roślin współewoluują w kontakcie z sobą nawzajem, z mikroorganizmami w glebie i w powietrzu, z owadami i innymi bezkręgowcami, które je zjadają i zapylają, a także ze środowiskiem miasta.
Menno Schilthuizen w swej fascynującej książce pokazuje nam, że ewolucja może postępować znacznie szybciej, niż Darwin ośmielił się marzyć.
Każdy w Polsce zna tę postać. Stary szlachcic. Gruby i śmieszny. Na wpół ślepy, z bielmem przesłaniającym jedno oko. Dziwak na pewno i wielki oryginał. Otoczony jednak – choć porusza się niezgrabnie – szacunkiem rycerzy, wśród których zajmuje pozycję Mędrca. Pan Zagłoba.
Kto spojrzy uważniej, zobaczy w tej Sienkiewiczowskiej figurze cień innej wielkiej postaci. Tamten także był gruby i śmieszny. I także otaczał go szacunek ateńskich rycerzy, nad którymi górował dowcipem, myślowym wigorem i przewrotnym konceptem. Sokrates – bo o nim tu mowa – potwierdził, że zasługuje na szacunek towarzyszy, wybierając honorową śmierć zamiast publicznego upokorzenia. Arystoteles uznał go dlatego za megalopsychosa, wielkiego ducha. Tutaj Sienkiewiczowi zadrżało pióro. Uznał najwyraźniej, że śmierć wesołego Zagłoby będzie zbyt ponurym końcem opowieści, pogrążając czytelnika w rozpaczy, zamiast przynosić pocieszenie. Nie ulega jednak wątpliwości, że konstruując postać Zagłoby, sięgnął do schematu Platońskich dialogów.
To pocieszenie – tak rozumiem jego zamysł – polega nie tylko na przypomnieniu o dawnej wielkości (co, zauważmy na marginesie, nie musi być wcale budujące), lecz także na pokazaniu, że Rzeczpospolita była piękna. I że jest to piękno nadal żywe, silne, fascynujące, a zatem wciąż jeszcze – choć tyle czasu minęło już od jej upadku – związane z jakąś rzeczywistością. Wedle Greków i Rzymian, a w takim porządku należy czytać Trylogię, piękno nie sprowadza się do czystej formy lub subiektywnego wrażenia, lecz jest jednym z imion istnienia, wyrazem samej natury.
Pytanie, co to za rzeczywistość i dlaczego Sienkiewicz jest dalej pisarzem żywym, a jego literackie figury znakomicie sobie radzą w środowisku ultranowoczesnej popkultury, prowadzi nas do pytań filozoficznych. Historię Polski można czytać w trybie filozoficznym. I w ten sam sposób można czytać nasze mity i baśnie narodowe: odsłaniając pytania w nich złożone, przez nie dyktowane, w nich rozwiązywane. Mity i baśnie są bowiem – jest to antropologiczna oczywistość – formą świadomego albo półświadomego myślenia.
U podstaw I Rzeczpospolitej złożone było starożytne pytanie, jak stworzyć państwo zgodne z naturą? Takie państwo, wiemy to od Arystotelesa, powinno służyć dobru wspólnemu, zabezpieczając wolność obywateli. W osobliwym porządku Rzeczpospolitej, będącej pomieszaniem monarchii i republiki, można zobaczyć próbę połączenia zalet różnych ustrojów, które Stagiryta rozważa w Polityce: żaden z nich, czytamy, nie jest bezwzględnie doskonały, lecz w różnych okolicznościach może okazać swą siłę lub słabość. Niekiedy dobrze jest, gdy rządzi jeden; czasem lepiej, żeby rządziło wielu; w innym z kolei przypadku powinni rządzić wszyscy. Rzeczywistość jest w ruchu. Wyroki losu są zmienne. Polityczna hybryda wydaje się dlatego najlepszą odpowiedzią na wielokształtność samej natury.
Siła tej odpowiedzi do dzisiaj jest odczuwalna. Trzymajmy się Sienkiewicza. Sarmaci byli wolnymi ludźmi. A wolni ludzie są piękni. Panowie polscy zostali w naszej zbiorowej pamięci i wyobraźni jako persony wyraziste, figury oryginalne, osoby samoistne. Każdy chciałby mieć takiego przyjaciela jak Zagłoba.
Tutaj rodzi się jednak wątpliwość, która ma znowu sens filozoficzny: Rzeczpospolita upadła. Jej upadek miał różne przyczyny, z których na plan pierwszy wysuwają się powody militarne i polityczne; poza nimi istnieje jednak taki wymiar tego upadku, który każe zobaczyć w nim katastrofę ontologiczną: nagłą zmianę porządku życia, skokowe przekształcenie się rzeczywistości, w którym istnienie zmienia swoją postać. Rzeczpospolita upadła w konfrontacji z państwami, z których jedno – Prusy – było oparte na nowej formie ludzkiej, a dwa pozostałe tę formę mniej lub bardziej skutecznie imitowały. Prusacy inaczej rozumieli wolność: polegała ona dla nich na przestrzeganiu prawa i wypełnianiu obowiązków; inaczej rozumieli wspólnotę: jako poddaną dyscyplinie homogeniczną zbiorowość, regulowaną przez przepisy, instrukcje i rozkazy.
W ten sposób początkowa trudność, znana Arystotelesowi – natura jest w ruchu – zostaje spotęgowana o nowy, katastroficzny wymiar: natura może wyjść ze swojej formy. Podstawowe słowa mogą stracić sens, a reguły życia całkowicie się zmienić. Najgłębszym powodem upadku Rzeczpospolitej było powstanie w jej sąsiedztwie państw biurokratycznych i społeczeństw dyscyplinarnych.
Tę przemianę rozumiano zwykle w porządku nowoczesnym jako nieuchronny postęp natury ludzkiej, która zmierza od form niższych do wyższych, od barbarzyństwa ku cywilizacji. Rzeczpospolita, mówią Nowocześni, upadła, ponieważ była zacofana. Ta perspektywa jednak – zauważmy – także jest ruchoma: nowoczesność się kończy, dochodzi do swoich granic i wychodzi ze swojej formy. Dzisiaj nowoczesna jest postnowoczesność. I w tej nowej perspektywie powinniśmy widzieć upadek Rzeczpospolitej i pierwszą próbę jej obrony: konfederację barską.
Ta historia wygląda zadziwiająco współcześnie. Rosjanie rozpętują w Polsce wojną hybrydową, podając się za obrońców pokoju i tolerancji. Polska odpowiedź na ich agresję ma z kolei – żeby użyć współczesnego słowa – charakter ruchu tożsamościowego, próbującego skupić wspólnotę nie wokół interesów ekonomicznych, lecz wokół kwestii ostatecznych i katolickiej eschatologii. Najciekawsza jednak jest misja przedstawiciela konfederatów w Paryżu, Michała Wielhorskiego, który nawiązuje kontakt z Rousseau i szuka u niego filozoficznego wsparcia. Dwie rozprawy Wielhorskiego, nigdy dotąd nie wydane, znajdzie czytelnik w tym tomie. Chciałbym widzieć w Wielhorskim ucznia pana Zagłoby, rozmyślającego o paradoksach ludzkiej natury i marzącego o Rzeczpospolitej będącej stowarzyszeniem sejmików, na których – jak w greckim polis – spotykają się ludzie wolni.
Wawrzyniec Rymkiewicz
Redaktor Naczelny
Czy filozofia wyszła z jaskini? To pytanie nasuwa się w kontekście lektury tzw. metafory jaskini Platona. Łatwo bowiem sobie wyobrazić, że człowiek wszedł do jaskini z własnej woli; bądź szukając wygodnego „mieszkania”, gotowego „domu”; bądź ze strachu przed otaczającym go światem. Nie możemy też wykluczyć, że to ciekawość „światła” zwyciężyła strach, a nie odwrotnie, i wyprowadziła człowieka na powrót z jaskini do „świata zewnętrznego”, tak jak niepokój intelektualny wyprowadza kajdaniarza z jaskini, czyniąc go filozofem. Czy Platońska metafora jest więc echem doświadczeń człowieka pierwotnego, który zdobył się na odwagę opuszczenia jaskini, tak jak czyni to Platoński filozof? A może jest ona literackim żartem Platona, który sięgnął do przygód Odyseusza w jaskini Polifema, chcąc przedstawić filozofa jako sprytnego i odważnego niczym Odys.
A może Platon inspirował się kultami misteryjnymi, w ramach których inicjowany napotykał w ciemnościach światło, wskazujące mu drogę do nowego życia. W tym sensie filozofowanie i podążanie za światłem słonecznym byłoby wyborem nowej drogi życia dla wtajemniczonych w filozofię? A może metafora jaskini jest daleką reminiscencją biblijnej przypowieści o Danielu zamkniętym w jaskini z lwami, ocalonym przez swoją wiarę, a z jaskini może wyjść (stać się filozofem), tylko ten, kto „wierzy” w słuszność wybranej przez siebie drogi? A może wreszcie chodzi po prostu o to, że ta i inne metafory Platona zawładnęły myśleniem filozoficznym, czy też myśleniem jako takim, zniewalając ludzkość owym „jaskiniowym” sposobem myślenia, z którego ludzie nie zdołają się już wyzwolić?
„Człowiek wciąż pozostaje w centrum historii i zainteresowań badaczy jako najważniejszy ze świadków dziejów, co ujawnia się w zbiorze studiów niniejszej monografii. Złożoność i wieloaspektowość przyjętej myśli przewodniej otworzyły różne perspektywy badań, do których odwołują się Autorzy i Autorki – od historycznej, kulturowej poprzez literacką, edukacyjną czy kobiecą. Podjęte rozważania skoncentrowały się wokół kilku głównych zagadnień. Zalicza się do nich gromadzenie i archiwizowanie wspomnień uczestników historii, następnie wykorzystanie tego rodzaju materiału w badaniach historycznych i edukacji historycznej oraz studia źródłoznawcze. Obok tych wątków badacze interpretują tytułową kategorię przez pryzmat instytucji tworzonych przez świadków historii oraz analizują rozmaitość form współczesnych tekstów medialnych, skupiając się na reportażu polifonicznym i wizualnym aspekcie przekazów medialnych. Zagadnienia były analizowane w kontekście różnych epok, co skłoniło Redaktorki do przyjęcia układ chronologicznego, z jednoczesnym uwzględnieniem zbliżonej problematyki tekstów”.
(fragment „Wstępu”)
„Interpretujemy w tej książce rzecz na pozór nieogarnioną – postrzeganie marek w przestrzeni społecznej. Współczesna marka (snobistycznie mówiąc – brand) została bowiem niemal bez reszty zantropomorfizowana. Deliberujemy zatem o kultach, tożsamościach, autentyzmie, wartościach, sukcesach i prawdach marki niczym o egzystencji żywych istot. Obserwujemy społeczności i komunikaty, wiedząc, że to jednak ekonomia, a nie psychologia stanowi ich grunt ontologiczny, ale ponieważ zbyt wiele konceptów modelu gospodarki jest do przebrnięcia, a ich paradygmaty i tak boleśnie modyfikuje doraźna polityka, intryguje nas konsumeryzm nie tylko jako działanie biznesowe sensu stricto, lecz także kolekcja aktów wizualnych oraz werbalnych, których doznajemy m.in. z powodu konwergencji mediów o odnawiającym się statusie, tak efektownie wizualizujących ludzkie potrzeby i iluzje potrzeb”.
Monografia Tadeusza Kononiuka jest studium z zakresu etyki normatywnej podsumowującym jego wieloletnie badania dotyczące etyki dziennikarskiej. Jest solidnym dziełem naukowym, podejmującym niezwykle ważną problematykę etycznego wymiaru dziennikarstwa.
Autor wskazuje, że rzetelne dziennikarstwo i rzetelność w dziennikarstwie stanowią podstawowe wartości zawodu określające nie tylko tożsamość dziennikarzy, lecz także dające im moc i unikalną pozycję w społeczeństwie, dzięki której zdobywają zaufanie obywateli. Eksploracja tego tematu wymagała od Autora pogłębionej wiedzy medioznawczej dotyczącej zagadnień nauki o moralności, filozofii i socjologii, znajomości prawa prasowego i autorskiego oraz metodyki dziennikarskiej, a także ogromnej wrażliwości i empatii, połączonych z rzetelnością badawczą, jasnością i stanowczością sądów.
Wszystkim tym wyzwaniom Autor sprostał, prezentując swoje rozważania w sposób oryginalny, logiczny i precyzyjny, dzięki czemu książka powinna spotkać się z zainteresowaniem przede wszystkim dziennikarzy, ale także medioznawców, politologów, etyków, filozofów i prawników.
Z recenzji prof. dr. hab. Janusza W. Adamowskiego
Nowe wydanie niezwykłej opowieści o początkach i dziejach chirurgii.
„[...] Książka brutalnie pokazuje, jakim macaniem w ciemności była chirurgia jeszcze w XIX wieku. Narzędzia, z którymi ma do czynienia narrator, ów żądny wiedzy chirurg z nowego świata, to nóż rzeźnicki, piła, żelazo. Opowiada, jak prowincjonalny lekarz z Kentucky, który ulega błaganiom umierającej pacjentki, wycina jej na żywo ogromną torbiel. Dzielna kobieta wyje psalmy, pod oknem gromadzi się tłum, który grozi »mordercy« pętlą. Pacjentka przeżywa zabieg, co pozwala także przeżyć chirurgowi. Lekarz ten jednak wkrótce umiera, bo nie znalazł się podobny do niego ryzykant, który wyciąłby mu wyrostek. [...] Autor opisuje eksperymenty z narkozą. Jeden z jej pionierów, który wykorzystuje do znieczulania gaz rozweselający, nie wytrzymuje kpin środowiska, popełnia samobójstwo. Opowieść kończy się spotkaniem z Louisem Rehnem, chirurgiem z Frankfurtu. W 1896 r. zszywa on serce zranionego chłopca, chociaż znakomitości wiedeńskie oświadczyły niedawno, że chirurg, który by kiedyś tego próbował, »na zawsze straci szacunek kolegów«. Rehn z lękiem odsłania ów święty organ i widzi, że nie reaguje on gniewem”.
- Małgorzata Szejnert, „Gazeta Wyborcza”
Jurgen Thorwald - niemiecki pisarz, dziennikarz i historyk, szczególnie znany z książek opisujących historię medycyny sądowej i II wojny światowej.
W Przebudzeniu na niezwykłość Ramtha każe nam obudzić się, otworzyć na nowe, wyzwolić z krępujących więzów. Odkryć w sobie to, co ukryte, i nie ograniczać się tylko i wyłącznie do poznania filozofii i teorii. Ramtha udowadnia, że żyjemy zamknięci w „pudełku osobowości”, którego zrozumienie umożliwia poznanie natury ludzkiego myślenia, będącego pułapką dla wolnej przestrzeni. Mistrz odkrywa przed nami sekrety nauki Starożytnych Szkół Mądrości, przeprowadza przez Labirynt Wtajemniczonego i prowadzi do „wybrzeża spokoju”.Kiedyż w końcu znudzicie się powtarzaniem tej samej egzystencji? Kiedyż w końcu przebudzicie się, by stworzyć nowe marzenia, nowe paradygmaty? W moich czasach właśnie to nazwałbym przygodami. Kiedyż w końcu obudzicie się i zadecydujecie, że chcecie doświadczyć czegoś nowego? Środki i sposoby, by tak się stało, pojawią się w niezwykły sposób dlatego, że pragniecie tej przygody i jesteście na nią gotowi. Takie jest boskie prawo. To nie będzie przypadek. Świadomość i energia tworzą naturę rzeczywistości. Cokolwiek myślicie staje się waszym życiem. Tak właśnie wyraża się wasza boska esencja. (fragment)
Orbis Linguarum to czasopismo filologiczne wydawane przez Instytut Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Redagują je prof. Edward Białek oraz zapraszani do współpracy naukowcy z kraju i zagranicy.
Pismo przynosi artykuły i recenzje w różnych językach (polskim, niemieckim, angielskim, francuskim). Publikują w nim swoje prace naukowcy różnych specjalności – literaturoznawcy, językoznawcy, badacze życia literackiego, a także filozofowie, socjologowie, historycy i badacze stosunków polsko-niemieckich.
Why do:
· Dutch babies seem so content, and sleep so well?
· Dutch parents let their kids play outside on their own?
· The Dutch trust their children to bike to school?
· Dutch schools not set homework for the under-tens?
· Dutch teenagers not rebel?
· What is the secret of bringing up the happiest kids in the world?
In a recent UNICEF study of child well-being, Dutch children came out on top as the happiest all-round. Rina Mae Acosta and Michele Hutchison, both married to Dutchmen and bringing up their kids in Holland, examine the unique environment that enables the Dutch to turn out such contented, well-adjusted and healthy babies, children and teens.
Read this book if you want to find out what lessons you can learn from Dutch parents, to ensure your kids turn out happy!
Autor analizuje strukturę i stan współczesnej teorii socjologicznej. Omawia wszystkie liczące się teorie socjologiczne, które mają walor albo ogólnych teorii społeczeństwa, albo ogólnych teorii procesów przebiegających na wielu poziomach i dotyczących wielu różnych sfer życia społecznego. Analizuje tez nowinki teoretyczne, które wyłoniły się z klasycznego pnia danej orientacji. Książka może służyć nie tylko studentom socjologii i innych nauk społecznych, ale także badaczom jako źródło informacji na temat teorii socjologicznych rozwijanych obecnie na świecie.
Monografia Filozofia nauczania wspiera się na dwóch autorskich paradygmatach: pierwszy ujmuje teorię biokultury człowieka, drugi – związany z pierwszym – ujmuje nauczanie jako kształtowanie umysłu.
Paradygmat biokultury człowieka jest oparty na dwóch tezach: (1) jeżeli człowiek posiada główne cechy naczelnych, to nie wynika z tego, że człowiek jest identyczny z naczelnymi; człowiek przekracza swoją zwierzęcość dzięki socjokulturowemu kształtowaniu osobowości oraz umysłu lingwistycznego, empirycznego, racjonalnego i egzystencjalnego, (2) jeżeli wszelkie procesy socjokulturowego kształtowania są możliwe jedynie w obrębie neurobiologicznie rozwijających się predyspozycji (pierwotnie mających status genetycznych struktur wrodzonych), to nie ma ludzkiej struktury uzależnionej jedynie od kształtowania kulturowego.
Paradygmat edukacji jest oparty na dwóch tezach: (1) jeżeli nie ma ludzkiej struktury w obrębie umysłu i osobowości, która byłaby całkowicie przekazywana w procesie edukacji, to efektywna edukacja jest możliwa na gruncie rozeznanych i rozwijających się predyspozycji umysłowych i osobowościowych, wyprowadzonych z rozwijających się schematów wrodzonych, (2) każdy strukturalny błąd popełniony na początku szkolnej edukacji jest dziedziczony i zwielokrotniony w dalszym procesie; z trudem da się go umniejszyć, lecz nie usunąć.
Wolność, prowokacja, życie poza nawiasem społeczeństwa.
Kolorowe czy mroczne lata 60.?
Komuny hippisowskie, Hells Angels, tęczowa rewolucja w Stonewall.
Czy bez nich dzisiejsze ruchy społeczne byłyby takie, jakie znamy?
Pierwsza kobieta, która oficjalnie przebiegła maraton, psychiatrzy kontestatorzy, Yoko Ono bez Lennona, początki cyberkultury.
Czy lata ekstrawaganckich eksperymentów i przesuwania granic sztywnych norm społecznych wpłynęły na nas tutaj, dzisiaj?
Barwne i przewrotne opowieści Jerzego Jarniewicza pokazują kontrkulturowe rewolty lat 60. w nowatorski sposób. Pełne subtelnych odniesień do aktualnej sytuacji Polski i świata mogą stanowić rodzaj inspiracji dla tych, którym bliskie są wartości demokratyczne i obywatelskie.
Autor prowadzi nas przez świat wizjonerów, którzy chcieli żyć w Utopii. Bez ich spektakularnych projektów – i porażek – nasze życie w XXI wieku byłoby uboższe.
Książka „Zapomniany świat” (podtytuł: „Klęska głodu w świecie konsumpcjonizmu. Czy jesteśmy skazani na bezradność?”) autorstwa psychologa Tomasza Trzcińskiego opowiada o problemie głodu w Afryce, Ameryce Południowej i Azji. Autor bardzo obszernie pisze o skali i przyczynach tej największej w dziejach człowieka klęski humanitarnej. Problem głodu na świecie został dzisiaj niemal całkowicie wyparty z debaty publicznej i medialnej, tymczasem dotyka on około miliarda ludzi. Wbrew panującym stereotypom, istnienie na świecie klęski niedożywienia nie jest wynikiem działania czynników naturalnych, takich jak na przykład susze. Problem głodu jest problemem sztucznym, wykreowanym przez człowieka. Pojawia się on tam, gdzie wybuchają wojny, gdzie dyskryminuje się kobiety, gdzie szaleje korupcja lub dewastowane jest środowisko naturalne. Na istnienie problemu głodu na świecie mają też wpływ czynniki ekonomiczne. Współczesna, zglobalizowana ekonomia dobrze sprawdza się w Europie i w Ameryce Północnej. Jednocześnie jednak przyczynia się ona do trwania ogromnej zapaści gospodarczej w krajach Globalnego Południa. Książka „Zapomniany świat” zawiera dokładne informacje, dotyczące tego, jak my możemy skutecznie pomagać ofiarom głodu. Czytelnik znajdzie w niej opisy projektów i dane kontaktowe kilkunastu organizacji humanitarnych, niosących pomoc ofiarom niedożywienia.
3 zł od każdego sprzedanego egzemplarza będą przekazane Polskiej Akcji Humanitarnej. Pieniądze te posłużą wspieraniu projektów, mających na celu przywracanie bezpieczeństwa żywnościowego w Somalii, Syrii i Iraku.
„Zapomniany świat” - spis rozdziałów
Wstęp. Czy problem światowego głodu jest naszym problemem?
Rozdział 1. Dane statystyczne na temat głodu na świecie
Rozdział 2. Wojny i konflikty zbrojne a problem głodu
Rozdział 3. Głód a choroby
Rozdział 4. Brak wody i infrastruktury sanitarnej w krajach rozwijających się
Rozdział 5. Krótka historia badań nad problemem głodu
Rozdział 6. Dyskryminacja kobiet a problem głodu na świecie
Rozdział 7. Stereotypy, które hamują działanie
Rozdział 8. Wielkie korporacje żywnościowe i maklerzy giełdowi – władcy jedzenia, panowie życia milionów
Rozdział 9. Problem głodu i nędzy a degradacja przyrody na świecie
Rozdział 10. Biopaliwa: wybawienie świata czy masowa zbrodnia?
Rozdział 11. Nieskuteczna pomoc humanitarna
Rozdział 12. Czy globalizacja zagraża światu?
Rozdział 13. Epoka kolonialna a współczesne problemy humanitarne w krajach Globalnego Południa
Rozdział 14. Więc jaka naprawdę jest Afryka?
Rozdział 15. Sposoby na rozwiązanie problemu światowego głodu
Rozdział 16. Biotechnologia – wielka szansa czy wielkie zagrożenie?
Rozdział 17. Czas na nowe rolnictwo i ekologię
Rozdział 18. Czy filantrokapitalizm może uratować świat?
Rozdział 19. Głód – problem moralny
Rozdział 20. Co możesz zrobić, jeśli masz władzę?
Rozdział 21. A co Ty możesz zrobić, ,,zwykły” Człowieku?
Rozdział 22. Szanowna Pani Kanclerz!
Rozdział 23. Szanowny Panie Prezydencie!
Dodatek 1. Lista organizacji, które pomagają ofiarom głodu
Dodatek 2. Scenariusze lekcji dotyczących problemu głodu adresowanych do przedszkolaków oraz uczniów: szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich
A. Scenariusz zajęć dotyczących problemu głodu na świecie w przedszkolu dla dzieci pięcio- i sześcioletnich
B. Scenariusz zajęć dotyczących problemu głodu na świecie dla uczniów klas: I-III szkoły podstawowej
C. Scenariusz lekcji dotyczącej problemu głodu na świecie dla klas: IV-VI szkoły podstawowej
D. Scenariusz zajęć dotyczących problemu głodu na świecie dla uczniów gimnazjum lub klas: VII i VIII
E. Scenariusz zajęć dotyczących problemu głodu na świecie dla uczniów szkół średnich
Książka przenosząca syntezę zachodniej psychologii i buddyjskiej praktyki uważności
na zupełnie nowy poziom. To pragmatyczny przewodnik prowadzący do emocjonalnej
wolności. Połączenie mądrości duchowej i psychologicznego wglądu. W oparciu o wieloletnią intensywną medytację i do świadczenie uzyskane podczas praktyki psychoterapeutycznej, autorka przy gotowała poradnik istotny dla każdego człowieka, który chce uwolnić się od cierpienia lub pomagać w tym innym ludziom. Książka jest zaproszeniem, by wykorzystać sztukę uważności do przemiany emocji i osiągnięcia dobrego samopoczucia, uczy, jak posługiwać się umysłem, by okiełznać emocje. Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak zmienić swoje emocjonalne nawyki, ta książka jest dla Ciebie…
Tygodnik „Time”, Francis Fukuyama, Raquel Welch, kilku papieży, wielu najwybitniejszych naukowców i innych autorytetów jest absolutnie przekonanych, że żadne wydarzenie od czasu, gdy Ewa wzięła jabłko od węża, nie miało takiego wpływu na relacje między obu płciami, jak pojawienie się nowoczesnej antykoncepcji. Pigułka oraz tym podobne środki przeobraziły życie i rodziny większości ludzi, którzy urodzili się po ich wynalezieniu. Nowoczesna antykoncepcja jest nie tylko faktem naszych czasów: może być nawet podstawowym faktem – w tym sensie, że trudno wskazać inny, który miałby tak poważne konsekwencje demograficzne, społeczne, behawioralne i osobowościowe. Można sobie wyobrazić wynalezienie pigułki antykoncepcyjnej bez wywołania rewolucji seksualnej, ale nie sposób wyobrazić sobie rewolucji seksualnej bez niej oraz bez innych nowoczesnych środków antykoncepcyjnych.
Mija właśnie pół wieku od tego przełomowego momentu. Czy pigułka i zapoczątkowana przez nią rewolucja seksualna przyniosła rzeczywiście wyzwolenie, przede wszystkim kobietom? Pół wieku to czas na tyle długi, że można było zebrać wystarczającą ilość danych statystycznych i przeprowadzić badania, a na ich podstawie ukazać cały dramat dzieci tej rewolucji – nas wszystkich, ludzi początku XXI wieku. O tym właśnie pisze w tej książce Mary Eberstadt, nie uciekając od ukazywania najbardziej bulwersujących wydarzeń i zmian, jakie dokonały się w kulturze i obyczajach współczesnego świata, oraz kontrowersyjnych opinii, bezlitośnie obnażających zaślepienie i ukryte motywy działania współczesnych szermierzy „postępu”.
Mary Eberstadt jest autorką kilku książek, z których każda okazała się wydarzeniem w amerykańskiej przestrzeni publicznej. Publikuje ponadto regularnie w „Time”, „Wall Street Journal”, „Washington Post”, „National Review” „First Things” i „The Weekly Standard”. Według George’a Willa, autorka tej książki jest „zastraszająco inteligentna”. Jest, jak dodawał Francis Fukuyama, „jednym z najostrzejszych i twórczych obserwatorów społecznych naszych czasów. Nie boi się kwestionować utartych przekonań, a jej spostrzeżenia są zawsze warte refleksji”. A skoro tak, to wraz z Rodneyem Starkiem należy uznać jej „doniosły wkład w stawianie naprawdę wielkich pytań dotyczących przyszłości Zachodu”.
Wzory kultury, opublikowane w 1934 roku dzieło amerykańskiej antropolożki Ruth Benedict (1887–1948), należą do światowego kanonu literatury naukowo-humanistycznej. Będąc jedną z podstawowych lektur studenta nauk społecznych, niosą jednocześnie przesłanie dla szerokich kręgów czytelniczych o zrozumieniu inności i tolerancji dla niej. Benedict pokazuje, jak zróżnicowane, osobliwe, czasem wprost niepojęte dla nas mogą być zjawiska kulturowe poszczególnych społeczeństw, jednak ujęte w kontekście danej kultury, są czymś normalnym. Jednostka aktywizuje niektóre spośród swoich możliwości zgodnie z wymaganiem „wzorca” kultury, w której żyje. Podług tego wzoru urabia na swój użytek dostarczany jej duchowy surowiec. Ukazanie mechanizmu tego kulturowego warunkowania było wielką nauką dla ludzkości i pozostaje nią do dzisiaj. Benedict ilustruje swoją koncepcję fascynującymi przykładami kontrastowo dobranych kultur cywilizacyjnie mniej zaawansowanych od naszej. Opisuje trzy przypadki: harmonijnych Indian Zuni, dionizyjskich i szalonych Indian Kwakiutlów (Ameryka Północna), złowieszczych Dobu (Nowa Gwinea). Każda z tych kultur ma określoną logikę zbudowaną wokół pewnej naczelnej idei, wyznaczając wzorzec postępowania dla swojej populacji. Dziś, po niemal stu latach od jej napisania, książka Benedict frapuje nie mniej niż w minionym czasie.
Niniejsze wydanie Analektów jest dopiero drugim przekładem naukowym sporządzonym przez polskich sinologów, a pierwszym wyposażonym w rozległy i nowoczesny aparat krytyczny uwzględniający współczesny stan badań. Opracowanie ma na celu przybliżenie i szczegółowe objaśnienie myśli Konfucjusza czytelnikom o różnym stopniu znajomości kultury chińskiej. Tłumaczenie z języka chińskiego klasycznego wraz z chińskim tekstem uzupełnia obszerna analiza naukowa przedstawiająca koncepcję moralności zawartą w Analektach Konfucjusza. Przy interpretowaniu kluczowych zagadnień Autorka wzięła pod uwagę także specyficzne cechy myślenia filozoficznego, takie jak holizm, oraz charakterystyczne dla Chińczyków rozumienie self jako osoby w relacji.
Analekta to nie tylko prezentacja najwcześniejszej konfucjańskiej refleksji moralnej, ale także opis dawnego chińskiego świata, społeczeństwa oraz panujących w nim relacji. Anegdotyczna formuła tekstu pozwala na poznanie Konfucjusza i jego uczniów jako zwykłych ludzi, co jest niewątpliwą zaletą nie tyle dla specjalistów zajmujących się chińską etyką, ile dla zwykłego czytelnika.
******
Confucius: The Analects
A translation of the Analects of Confucius from classical Chinese, including the Chinese text, supplemented with an extensive scholarly analysis presenting the Confucian concept of morality. The publication contains a description of the ancient Chinese world, its society, and the relations ruling within in.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?