Książka ta jest podręcznikiem wprowadzającym w podstawy psychologii społecznej ze szczególnym uwzględnieniem polskich realiów i dorobku rodzimych autorów.Książka unika rozważań definicyjnych, uwagę skupia natomiast na prawidłowościach rządzących ludzką psychiką i postępowaniem, starając się pokazać, w jak fascynujący sposób psychologia społeczna odpowiada na pytanie, kim jest człowiek.
Psychologia Społeczna jest nowym periodykiem, organem Polskiego Stowarzyszenia Psychologii Społecznej. Profil kwartalnika obejmuje problematykę szeroko rozumianej psychologii społecznej: obok eksperymentalnej, publikuje prace z pogranicza różnych dyscyplin traktujących o człowieku w środowisku społecznym, poczynając od socjologii i innych nauk społecznych, a kończąc na biologii, neuronauce i psychologii poznawczej.
Czasopismo jest otwarte na polemiczne debaty między przedstawicielami różnych orientacji teoretycznych i metodologicznych o miejscu człowieka w środowisku społecznym.
W numerze:
- Janusz Reykowski: Procesy grupowe a rozwiązywanie antagonistycznych konfliktów: Czy idea demokracji deliberatywnej może mieć psychologiczny sens? [Group processesand solving antagonistic conflicts: Is the idea of deliberatrive democracy a psychologically feasible proposition?], s. 97–119;
- Krystyna Skarżyńska, Krzysztof Chmielewski: Potoczna percepcja sytuacji międzynarodowej. Poznawcze predyktory postaw wobec znaczących zdarzeń międzynarodowych [Social perception of international relations. Cognitive predictors of laymen’s attitudes towards international events], s. 120–131;
- Tomasz Kubik, Małgorzata Kossowska: Reprezentacje poznawcze terrorysty i ich indywidualne uwarunkowania [Cognitive representations of „a terrorist” and their psychological foundations], s. 132–143;
- Józef Maciuszek: Wpływ bezpośrednich i zaprzeczonych dyrektyw na ukierunkowanie uwagi [Influence of direct and negated directives on focusing of attention], s. 144–163;
- Mariola Łaguna, Kinga Lachowicz-Tabaczek, Irena Dzwonkowska: Skala samooceny SES Morrisa Rosenberga – polska adaptacja metody [The Rosenberg Self-Esteem Scale: Polish adaptation of the scale], s. 164–180.
Książka traktuje o narodzinach oraz ewolucji idei i instytucji obywatelstwa w wybranych państwach europejskich.
Krzysztof Trzciński - sytuując zagadnienie w kontekście ogólnych procesów politycznych i gospodarczych - pokazuje, iż idea obywatelstwa ulegała istotnym przeobrażeniom w różnych krajach i okresach, będąc zarówno wzbogacaną o nowe elementy, jak też nierzadko zubożaną przez czasową utratę pewnych składników. W efekcie proces formowania się idei obywatelstwa na naszym kontynencie był niejednolity, nierzadko zawieszany na długi czas, czasem cofający się dramatycznie.
Piękna jak nocne niebo książka, która odkrywa tajemnice wszechświata!
Oto niebo w postaci, w jakiej nigdy przedtem go nie przedstawiano: królestwo gwiazd i planet, lecz również bogów, demonów, płanetników, podniebnych żeglarzy, średniowiecznych kosmitów, mitycznych stworzeń i grasujących duchów.
Po ogromnym światowym sukcesie Atlasu lądów niebyłych (REBIS 2017) i Złotego atlasu (REBIS 2018) nadszedł czas na najpiękniejsze opowieści i mapy, jakie powstały z dążenia ludzkości do poznania firmamentu niebieskiego.
Francis Fukuyama przewidział nadejście naszego obecnego kryzysu. W 2014 roku napisał, że amerykańskie i światowe instytucje są w nieładzie i zbyt słabe, by przeciwstawić się przejęciu państwa przez potężne grupy interesu. Dwa lata później jego przewidywania potwierdziły się wraz z pojawieniem się na scenie politycznych outsiderów, których gospodarczy nacjonalizm i autorytaryzm destabilizują ład międzynarodowy. Ci populistyczni nacjonaliści twierdzą, że utrzymują bezpośrednią więź z narodem, grupą zwykle definiowaną w wąskim i wybiórczym znaczeniu.Wydaje się, że w dzisiejszych czasach świat polityki definiują wymogi związane z kwestią tożsamości. Antyimigracyjny populizm, wzrost znaczenia upolitycznionego islamu, irytujące środowisko wielu uczelnianych kampusów i ponowne pojawienie się białego nacjonalizmu wszystko to wywodzi się z podważania zasady powszechnego uznawaniu ludzkiej godności każdego obywatela, które jest podstawą demokracji liberalnej. Zbyt wielu ludzi skłania się obecnie ku bardziej ograniczającym formom uznania, opartych na przynależności do narodu, do religii, do grupy etnicznej lub jakiejś sekty.Jest to pilnie potrzebna i niezbędna książka. Francis Fukuyama, autor wielu bestsellerów i intelektualista, opisuje rozwój idei tożsamości od Platona poprzez Locke'a i Rousseau aż do feminizmu i współczesnej polityki genderowej. Nawiązuje do tej historii, by przekazać ostre ostrzeżenie: o ile nie wypracujemy powszechnego rozumienia ludzkiej godności, będziemy skazani na nieustający konflikt.Francis Fukuyama jest profesorem w Instytucie Badań Międzynarodowych Uniwersytetu Stanforda i dyrektorem instytutowego Ośrodka Badań nad Demokracją, Rozwojem i Rządami Prawa. Poprzednio wykładał na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa i na Uniwersytecie George'a Masona. Fukuyama prowadził prace badawcze w RAND Corporation i był zastępcą dyrektora Rady Planowania Polityki Departamentu Stanu. Służył także jako członek Prezydenckiej Rady ds. Bioetyki. Francis Fukuyama jest autorem między innymi takich dzieł jak Koniec historii, Ostatni człowiek, Ład polityczny i polityczny regres, Wielki wstrząs, Our posthumen future i Budowanie państwa. Mieszka z żoną w Kaliforni.
Książka jest kolejną publikacją pokonferencyjną Interdyscyplinarnego Seminarium Gender, tym razem otwierającą przed czytelniczkami i czytelnikami perspektywę globalną. Poświęcona jest nie tylko dominacji i opresji, jakiej doświadczają kobiety na całym świecie, lecz także strategiom oporu podejmowanego przez nie dawniej i teraz, zarówno w Polsce, jak i w sąsiedniej Ukrainie oraz odległej Etiopii, w polityce, mediach, literaturze, teatrze i sztuce. Adresowana jest do badaczek i badaczy, studentek i studentów zainteresowanych problematyką gender. Zawiera różnorodne naukowe opracowania dotyczące problematyki kobiecej w różnych ujęciach, które mogą zainteresować czytelniczki i czytelników także spoza akademii.
Jak powstał człowiek? Czy jego istnienie we wszechświecie jest przypadkowe, czy zamierzone? Jak przebiegała ewolucja Homo sapiens? Czy scenariusz ewolucyjny pozwala mówić o złożeniu człowieka z duszy i ciała? W jaki sposób teologia poszerza rozumienie tajemnicy istnienia nas samych?Aby wyrobić sobie pogłębioną wizję powstania człowieka trzeba odwołać się do osiągnięć wielu nauk. Niniejsza pozycja jest próbą komplementarnego spojrzenia na problem powstania istot ludzkich z punktu widzenia nauk przyrodniczych, filozofii i teologii.Autorzy artykułów: Tomasz Maziarka, Michał Heller, Tadeusz Pabjan, Wioletta Nowaczewska, Jan Kozłowski, Ewa Bartnik, Grzegorz Strzelczyk, Janusz Lemański, Damian Wąsek, Wojciech P. Grygiel, Janusz Królikowski
"Nie unikając trudnych pytań i roztrząsania problemów, które mogą okazać się bolesne, twórcy tego tomu zabierają czytelnika w metaekonomiczną podróż, która umożliwia spojrzenie „z góry” i ma w sobie coś z rachunku sumienia. Mimo że nie zawsze przyjemny, taki rachunek sumienia jest konieczny dla utrzymania minimum higieny intelektualnej ekonomistów – zarówno tych dojrzałych zawodowo, jak i tych, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki – wpisujących się w główny nurt dyscypliny (mainstream). Co my tak naprawdę robimy i jakie jest znaczenie tego, co robimy?" (prof. Paul H. Dembinski z przedmowy)
"Makroekonomista akademicki, będąc poddany presji ze strony konieczności publikowania w uznanych międzynarodowych czasopismach oraz pracujący nieraz równolegle dla instytucji rynku finansowego, w sposób nieuświadomiony podąża za aktualnymi trendami, często nie znając podstaw metodologicznych wielu twierdzeń i założeń, które stanowią fundament dyscypliny. Dlatego też wysiłek podjęty przez redaktorów na polu wyjaśniania tych na co dzień niewidocznych założeń uważam za szczególnie cenny." (dr hab. Łukasz Goczek, prof. UW, z recenzji wydawniczej)
"Niniejsza lektura jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że ekonomia nie dostarcza wiedzy pewnej i precyzyjnej, ale raczej wiedzy o charakterze przypuszczeń i to silnie zależnych od kontekstu." (dr hab. Łukasz Hardt, prof. UW, ze słowa końcowego)
Czy możliwa jest ekonomia jako nauka wolna od założeń moralnych? Czym jest finansjalizacja? Jak zdefiniować neoliberalizm?
Książka rekonstruuje etyczne założenia neoliberalizmu bazując na myśli jego głównego przedstawiciela jakim był Milton Friedman. Sam Friedman najchętniej postrzegałaby swoje gospodarcze koncepcje (a był wszak ekonomistą, a nie filozofem) jako etycznie neutralne, naukowe. Autor wskazuje, że takie podejście Friedmana i wielu ekonomistów jest swoistym "złudzeniem aksjologicznym" i podkreśla, że trwanie w tym złudzeniu ma istotne konsekwencje dla życia społecznego.
Oto człowiek! Wszystko, czego wolelibyście nie wiedzieć o sobie i innych
Serum prawdy – niepotrzebne, konfesjonały – do lamusa, wykrywacze kłamstw – na śmietnik historii! Jest jedno miejsce, gdzie ludzie są – przynajmniej na ogół – absolutnie szczerzy: okno wyszukiwarki.
Seth Stephens-Davidowitz, filozof i doktor ekonomii, były pracownik Google’a, przeanalizował dane z wyszukiwań internetowych dotyczących między innymi rasizmu, depresji, wykorzystywania nieletnich, poczucia humoru czy preferencji seksualnych. Owocem tych badań jest książka Wszyscy kłamią – bestseller „New York Timesa” i „Wall Street Journal”, Książka Roku według „The Economist” i „Business Insider”.
Jak często ludzie NAPRAWDĘ uprawiają seks?
Co należy mówić na pierwszej randce, żeby nie stracić szans na drugą?
Ilu naprawdę jest rasistów w Ameryce?
Czy Freud ściemniał?
Czy rodzice inaczej traktują synów, a inaczej córki?
Jaki procent mężczyzn to geje?
Znaczna część z tego, co dotychczas myśleliśmy o ludziach, to fałsz, twierdzi Stephens-Davidowitz. Powód? Ludzie kłamią – w kwestionariuszach i rozmowach. Okłamują przyjaciół, kochanków, lekarzy i samych siebie.
Dziś nie musimy już jednak opierać się wyłącznie na deklaracjach ankietowanych. Dane z Internetu – ślady informacji, które miliardy ludzi zostawiają w Google, mediach społecznościowych, serwisach randkowych, a nawet na stronach pornograficznych – wreszcie pokazują nagą prawdę. Możemy teraz dowiedzieć się, co ludzie naprawdę myślą i czego pragną.
Wnioski? Mogą rozśmieszyć, zszokować albo głęboko zaniepokoić. Z całą pewnością jednak skłonią do refleksji nad tym, kim jest człowiek początku XXI wieku.
Publikacja omawia zagadnienie ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej w trzech ujęciach: teoretyczno-filozoficznym, opisu faktów historycznych oraz odniesienia do współczesności. Autorami poszczególnych artykułów są cenieni specjaliści badający to zagadnienie.
Kolejny zbiór tekstów dotyczących różnych, często absurdalnych, aspektów rzeczywistości, będący przykładem łamania konwencji literackich. Na pierwszy rzut oka teksty te wydają się groteskowe i humorystyczne, gdy jednak się w nie wczytamy, tracą ten zabawowy wydźwięk. Autor ucieka się do autoironii, raz jest sceptyczny, innym znów razem pełen optymizmu, prowokuje czytelnika, by spojrzał na siebie z dystansu.Tradycję takich narracji odnajdujemy w Oświeceniu, w opowiastkach filozoficznych Woltera, u naszego Ignacego Krasickiego, gdzie naiwny optymizm narratora zderza się z rzeczywistością. Inne źródło to Listy perskie Monteskiusza, Listy marokańskie Jose Cadalso czy Listy chińskiego filozofa Olivera Goldsmitha. Obce pochodzenie narratorów tych utworów pozwoliło autorom na kpiarski opis europejskich obyczajów i codzienności, zakwestionowanie ich oczywistości.Osobliwością opowieści Kozłowskiego jest, że ich narrator zachowuje naiwny optymizm, pozostając kimś całkowicie zanurzonym w świecie, z którego się wywodzi. Nie mamy wątpliwości, że w tym przypadku świat przedstawiony jest światem narratora. Jest to świat mu bliski, ale jednocześnie nie przestaje go zadziwiać. Im bardziej narrator stara się bliskość potwierdzić, tym bardziej zaskakuje go swoją nieoczywistością, kruchością i umownością. Efekt obcości jest wynikiem nie tyle krytycznego, zdystansowanego stosunku do świata życia, ale właśnie naiwnego, upartego przekonania o możliwości przylegania do niego. Im bardziej narrator jest przekonany, że ma świat już oswojony, tym bardziej go zaskakuje.Z recenzji Adama Komorowskiego
Redaktorki „Księgi jubileuszowej” dołożyły wszelkich starań, aby ukazać wielość zainteresowań [...] Aliny Kietrys — osoby wyjątkowej nie tylko w medialno-akademickim pejzażu Trójmiasta. Każdy, kto zetknął się z Panią Redaktor, może poświadczyć, ile w Niej zaangażowania, zrozumienia, radości i chęci współtworzenia, choćby mediów akademickich. [...] Zgromadzone teksty pokazują postać charakterystyczną dla etosu inteligenta o szerokich horyzontach humanistycznych [...], potwierdzają, że mamy do czynienia z człowiekiem dobrym, mądrym, otwartym. [...] Walorem książki „Pani Redaktor. W kręgu mediów, kultury i polityki” jest ponadto dokumentacja społecznego oddziaływania Aliny Kietrys na każdym etapie Jej zawodowego życia oraz zobrazowanie poprzez biografię historii regionu, różnorodności kulturowej i medialnej.
Z recenzji prof. dr hab. Iwony Hofman
Stanisław Brzozowski i Leszek Kołakowski w poszukiwaniu chrześcijańskiej mądrości. „Mam nadzieję, że zestawienie obu postaci polskich filozofów nie będzie zanadto dziwiło moich czytelników. Więcej jest cech, które ich łączą, niż tych, które oddzielają. Pierwszy był za życia otoczony kręgiem podejrzliwości i oskarżeń, umierał młodo, samotny; drugi szybko zdobył uznanie, przywiązanie przyjaciół i uczniów; jego kolejne książki stawały się sensacją. (…) Obaj rozpoczynali od lewicowego zaangażowania i w pewnej mierze gubili je po drodze – chociaż niezupełnie... Obaj wreszcie stanęli wobec zjawiska religii: przede wszystkim w kulturze, następnie w życiu osobistym. Katolicyzm jako całość był dla nich bardziej pociągający, bogatszy myślowo niż inne chrześcijańskie wyznania, stał się w ostatnich latach życia jednego i drugiego najważniejszym punktem odniesienia – był współrozciągły z historią Zachodu, był tą historią”. (fragment przedmowy) Ewa Bieńkowska umieściła w centrum swojej książki chrześcijaństwo, ukazując, w jaki sposób myśl religijna ewoluowała w życiu dwóch wybitnych polskich filozofów. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Rekomendacja na tyle okładki: prof. Jerzy Bralczyk.Dwa i pół tysiąca lat temu wędrowni doradcy, tacy jak Konfucjusz czy autor Sztuki wojny Sun Zi podróżowali od dworu do dworu wojujących władców, oferując im swoją wiedzę i pomysły na rządzenie państwem. Był to czas bezustannych wojen i chaosu. Ale właśnie dzięki wędrownym doradcom był to też okres bezprecedensowego postępu myśli i cywilizacji.Choć pracowali dla sławy i satysfakcji, ich kolektywny wysiłek umożliwił powstanie potężnych imperiów. W kolejnych stuleciach wędrowni doradcy stali się klasą merytokratów, których metody zarządzania państwem były inspiracją m.in. dla władców Prus, najprężniejszego organizmu XIX-wiecznej Europy.Gdy różne wami kierują zasady, to jedną drogą nie dacie iść rady, radzi Konfucjusz. Ta i inne maksymy oraz cytaty, opatrzone komentarzem autora książki tworzą bardzo nietypowy zbiór maksym i sentencji. Opowiada on o ludziach, którzy stworzli fundament chińskiej cywilizacji: o ich rewolucyjnych pomysłach, porażkach i dumnie zrealizowanych dziełach.Ta książka to również studium sztuki zarządzania państwem i podwładnymi ale też poradnik doprowadzania do pionu własnego szefa lub władcy.
Jürgen Habermas (rocznik 1920), jeden z najwybitniejszych filozofów
przełomu stuleci i przedstawicieli teorii krytycznej, nigdy nie uchylał się od roli intelektualisty zabierającego głos w kluczowych kwestiach współczesności. Zamieszczone w tomie teksty często są owocem bieżących sporów dotyczących jakości publicznej debaty, fasadowości demokracji, patologii wolnego rynku. Ale niemiecki myśliciel powraca również do idei wielkich filozofów XX wieku, Martina Bubera, Hanny Arendt, Martina Heideggera, by na nowo przemyśleć ich dziedzictwo i pokazać aktualność ich myśli.
„Zamiast politycznych roszczeń sięgających w rejony fantazji mamy dziś do czynienia z polityką zgiętą wpół. Uginamy się wobec wymagań rynków finansowych i siedząc cicho, potwierdzamy rzekomą bezsilność
polityki, która każe płacić koszty kryzysu masie podatników, nie zaś spekulującym inwestorom”.
(fragment książki)
W swojej najnowszej książce Yascha Mounk szuka nieoczywistych odpowiedzi na obecny kryzys demokracji liberalnej. Według niego populistyczne spojrzenie na świat kryje w sobie niebezpieczny paradoks. Populizm teoretycznie przywraca władzę ludziom, ale w praktyce tworzy przedziwny twór „demokracji bez praw”. Bez nich zaufanie do polityki wśród społeczeństw będzie z biegiem czasu stopniowo zanikać. To być może ostatnia chwila, twierdzi Mounk, żeby uratować to, do czego wszyscy przywykliśmy i z czego na co dzień, często nieświadomie, korzystamy.
Fragment książki:
Mamy ogromne szczęście żyć w najspokojniejszej i najbogatszej epoce w historii ludzkości. Choć wydarzenia ostatnich lat sprawiają, że możemy się czuć zdezorientowani albo nawet sparaliżowani, nadal mamy moc, by powalczyć o lepszą przyszłość. Jednak inaczej niż piętnaście czy trzydzieści lat temu nie możemy dłużej uważać tej przyszłości za rzecz oczywistą.
Wrogowie demokracji liberalnej wykazują się dziś większą determinacją, żeby kształtować nasz świat, niż jej obrońcy. Jeśli chcemy zachować zarówno pokój, jak i dobrobyt, zarówno rządy ludu, jak i prawa jednostki, musimy uznać, że nie są to zwykłe czasy – i dołożyć wszelkich starań, by bronić naszych wartości.
Z przedmowy Tomasza Sawczuka:
Mounk sugeruje, że powinniśmy równocześnie robić dwie rzeczy. Z jednej strony, musimy wziąć na poważnie potrzeby i obawy ludzi, którzy głosują na partie antyliberalne. […] Z drugiej strony, w sferze publicznej musimy jasno opowiadać się za liberalno-demokratycznymi wartościami. Zrozumienie źródeł popularności partii antyliberalnych to za mało. Trzeba zachować szacunek wobec obywateli o odmiennych przekonaniach, zastanowić się nad tym, dlaczego liberałowie słabną, a niekiedy wziąć odpowiedzialność za przeszłe błędy – ale nie można oddać pola antyliberałom.
Książka [], wbrew skromnym rozmiarom, odkrywa przed nami (choćby w zarysie) nie tylko wielki potencjał badawczy związany z problematyką dziedzictwa kulturowego oraz pęknięcia międzypokoleniowego w pedagogice polskiej, lecz za sprawą bezkompromisowego i krytycznego upominania się jej Redaktora o najwyższe standardy uprawiania nauki i badań oraz radykalną przebudowę istniejącej formacji intelektualnej, namawia nas do rozpoznania, zrozumienia oraz stosowania idei strukturalnej złożoności procesów kulturowych, badawczych i edukacyjnych. Idei, która może wyjaśnić dużo lepiej złożone zjawiska i procesy edukacyjne, interesujące każdego na serio zaangażowanego pedagoga. [].W rekomendowanej książce uważny czytelnik znajdzie nie tylko wielobarwną narracyjnie próbę rozmowy poszukującej najlepszej wersji rzeczywistości pedagogicznej, lecz także, a może przede wszystkim, twórczą kontynuację pewnego przełomu intelektualnego, zapoczątkowanego chociażby przez B.F. Trentowskiego, podjętego w okresie międzywojennym i odrestaurowanego przez grupę pedagogów w czasie sprzyjającym ciągłości myślenia. Te i inne argumenty sprawiają, że [] książka nie tylko powinna być wydana i rozpowszechniona, ale jej idea powinna być kontynuowana zarówno w debatach konferencyjnych, jak i kolejnych grantach badawczych, by zachęcić i przyciągnąć tych otwartych na wysiłek swoistego myślowego eksperymentu przełożenia tego, co było (i jest warte naszej uwagi), na problematykę aktualnych i przyszłych wyzwań edukacyjnych.Fragment recenzji wydawniczej prof. dr. hab. Wiesława Andrukowicza
Nowe wydanie jednego z najważniejszych tekstów o sumieniu O sumieniu najwięcej wiedzą ci, którzy go słuchają. Dlatego warto czytać Newmana i po stu latach.
ks. Grzegorz Strzelczyk
„Nie widzieć prawdy jest winą. Człowiek nie widzi prawdy, gdy jej nie chce i ponieważ jej nie chce” - mówi Ratzinger na kanwie Sumienia chrześcijańskiego. Ostre i trafne, bo książka jest najgłębiej o tym: o centralności prawdy oraz jej absolutnej konieczności dla człowieka i jego świata.
ks. Jerzy Szymik
"Sumienie chrześcijańskie" pozwala nam wszystkim lepiej zrozumieć dwie rzeczywistości: moralne nauczanie Kościoła i głos własnego sumienia, które przy właściwej formacji nigdy nie powinny stać w opozycji do siebie.
Fragment wstępu Księdza Prymasa Wojciecha Polaka
Wiele, bardzo wiele dobrego czytania.
„Przypływ” to polskojęzyczny magazyn literacko-publicystyczny.
Znakomita poezja i proza dostarczająca potężnej fali wzruszeń i refleksji.
Artystyczny Gulfstream na Florydzie!
W numerze: Marta Kisielewicz, Anna Kłosowska, Renezja, Jerzy Tabor oraz inne znakomitości.
Dla każdego coś dobrego, czyli porywające wiersze Marty, bajka dla dorosłych w stylu Saint-Exupery, romans polsko-francuski, sztuka kryminalna ze złoczyńcami i glinami, wypad kanadyjski z narkotykami, echosonda poetyckiego serca Renezji, sensacje rodem z walizki szefa KGB oraz inne niespodzianki.
Wspierajcie polską kulturę na obczyźnie!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?