Blais Pascal (1623-62) - francuski filozof, etyk, teolog, ale także wybitny matematyk i fizyk. Prowincjałki są obok Myśli najważniejszym z filozoficznych dokonań Pascala. Napisane z pobudek religijnych dzieło ma formę 18 listów, w których przedstawia racje jansenistów w ich sporze z jezuitami. Jak pisze Leszek Kołakowski W sporze Pascala z jezuitami uderza paradoksalny charakter obu stanowisk. Chodzi w tym sporze o to samo, o ch chodzi we wszystkich sporach ideologicznych na obszarze całej historii chrześcijaństwa - o stosunek między skończonym światem doświadczenia, a światem nadprzyrodzonym (...)Czy naturalny nasz rozum potrafi przekroczyć granice swojego świata i zdobyś sam wiedzęo sprawach boskich, czy też ma zamilknąć w pokornym bezruchu i ukorzyć się przed tym, co mu się musi jawić jako niemożliwe, a zarazem ponad wszelką wątpliwość pewne? Ale Pascal atakuje także jezuitów z powodów etycznych, jako tych którzy na zbyt wiele pozwalają grzesznikom. Ta krytyka jezuitów uderzała w pewnym sensie w samą instytucję Kościola, nic dziwnego, że w 1660 roku Prowincjałki zostały zakazane. Ważne jest także w Prowincjałkach rozróżnienie na łaskę skuteczną i wystarczającą, wokól którego to rozróżnienia toczył się poważny spór pomiędzy jansenistami, a jezuitami.
Jeden z najwybitniejszych XX-wiecznych filozofów niemieckich Ernst Cassirer (1874–1945) przeszedł do historii jako teoretyk „form symbolicznych”. Jego monumentalna Philosophie der symbolischen Formen (Filozofia form symbolicznych, 1923–1929) nie została (i zapewne już nie zostanie) przełożona na język polski, ale Esej o człowieku stanowi poniekąd skrót tamtego dzieła i jego uaktualnienie napisane w innym czasie (1944), w innym języku i w innym miejscu (w USA, Cassirer bowiem, żydowskiego pochodzenia wrocławianin, w 1933 roku wyemigrował z Niemiec). Autor, zaliczany do neokantystów, postrzega formy symboliczne jako swoistą sieć narzuconą na rzeczywistość i pośredniczącą w jej postrzeganiu. Człowiek nie żyje już w świecie fizycznym, lecz w symbolicznym: w świecie języka, mitu, religii, sztuki, nauki… Nie odnosi się bezpośrednio do rzeczywistości, nie stoi wobec niej „twarzą w twarz”. Ta sieć to echo Kantowskich form naoczności i kategorii intelektu „nakładanych” na „rzecz w sobie”, a zarazem umożliwiających w ogóle jakiekolwiek poznanie. Cassirer uprawia jednak raczej antropologię niż metafizykę. Bardziej niż wyjaśnianie tego odwrócenia „naturalnego porządku” zajmuje go działalność ludzkiego animal symbolicum wewnątrz „sieci”. Najwyżej sytuując w kulturze naukę, jest świadkiem i komentatorem jej gwałtownego rozwoju w pierwszych dekadach XX wieku, ale stara się ją ujrzeć w całokształcie „form symbolicznych”.
Mianując Siergieja Szojgu ministrem obrony, Władimir Putin polecił obejrzeć mu dwa seriale: „Boss” i „House of Cards”.
„Przyda ci się to” - tak prezydent zarekomendował filmy.
Ta pasjonująca książka to rosyjskie skrzyżowanie obu. Tym bardziej wstrząsające, że prawdziwe!
Barwna opowieść o ludziach, zajętych nieustanną walką o miejsce w głowie Putina, których głównym źródłem potęgi była lub jest zażyłość z prezydentem. I oczywiście o samym Putinie: człowieku, który został carem, carem Groźnym. Czy to możliwe, że wcale tego nie chciał, a cara, jak mówi przysłowie, czyni świta? Czy faktycznie wszyscy wymyśliliśmy sobie własnego Putina?
Kalejdoskop znanych bądź ukrywających się w cieniu postaci, pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji, chwilowych wzlotów i ostatecznych upadków, obdarowań i kradzieży, spisków, podgryzań, kłamstw i podstawiania nóg. Kapitalnie udokumentowana panorama elit rządzących Rosją na tle świata całego dotychczasowego XXI wieku i szokująca rzecz o mechanizmach autorytarnej władzy, o jakich dziś powinniśmy wiedzieć jak najwięcej…
Spróbujemy wprowadzić trochę matematyki do bitwy na pomidory. Umawiamy się, że uczestnicy stoją w miejscu i nie ma dwóch różnych par osób o tych samych odległościach między nimi. Każdy ma w ręku jeden pomidor i rzuca nim w najbliższego sąsiada. Udowodnimy kilka, z pozoru nieoczywistych własności, które posiada bitwa pomidorowa. Przykładowo, jeżeli liczba uczestników jest nieparzysta, zawsze na placu boju pozostanie osoba, w którą nikt nie rzucił pomidorem. Dowód przeprowadzimy metodą indukcji matematycznejTak oto rozpoczyna się jeden z rozdziałów opowieści o pięknie matematyki, w którym Autor w przewrotny sposób udowadnia, że to właśnie ta dziedzina jest kluczem do zrozumienia reguł rządzących nawet najprostszymi zdarzeniami codzienności.Czy faktycznie nieszczęścia chodzą parami?Jak, stosując reguły logiczne, ustrzec się przed szkodliwym gościem na domowej imprezie?Czy za pomocą grafów można sprawdzić, jak szybko rozprzestrzeni się plotka?Sprawdźmy i bawmy się matematyką!
Dlaczego amerykański eksperyment „wolnościowego ładu” się nie powiódł? Odpowiedź postępowców brzmi: Ameryce nie udało się sprostać w pełni obietnicom integracji i równości – prawdopodobnie w wyniku chciwości korporacji i białych elit. Konserwatysta głównego nurtu albo libertarianin stwierdzi, że odpowiedzi należy szukać w okresie liberalizacji prawa w latach sześćdziesiątych, w okresie tzw. Warren Court albo w utracie konstytucyjnej sprawiedliwości. Christopher Ferrara w swojej książce Wolność, bóg, który zawiódł oferuje zupełnie inną odpowiedź. Opierając się na solidnej argumentacji, demaskuje obietnicę gwarantowanych swobód, jako oszukańczą chimerę. Opisuje, jak fałszywy bożek nowego porządku politycznego – idea liberalnej wolności, która narodziła się na długo przed założeniem Ameryki – zyskiwał coraz większe poparcie, powoli rosnąc w siłę w pierwszych latach istnienia narodu amerykańskiego. Dziś, gdy idea wolności osiągnęła swoją pełną moc, wbrew złudnym obietnicom dźwigamy ciężar jej przytłaczających dekretów i doświadczamy pustki świeckiego zarządzania, które na nas nałożyła.
Ferrara demaskuje liczne mity konstruowane na użytek świeckiego państwa z nieustępliwością poszukiwacza prawdy. A prawdę o przyczynach fiaska wolnościowego projektu ukrywają zarówno środowiska liberalne, jak i konserwatywno-libertariańskie. W tej błyskotliwej, nowej wersji amerykańskiej historii i życia politycznego autor wzywa czytelników, by odważnie spojrzeli rzeczywistości w oczy, zwłaszcza że rysuje się możliwość odnalezienia utraconej drogi do prawdziwego społecznego ładu i autentycznej wolności, które wciąż mogą być dziedzictwem ludzkości.
***
Książka Chrisa Ferrary w sposób najbardziej przekonujący pokazuje, że wolność negatywna jest idolem i tym samym liberalizm jest ostatnią z ideologii. Faktycznie ujawnia, że zasadniczo taki jest sekret tej ideologii ukryty za wszystkim innym.
John Milbank, University of Nottingham, autor Theology and Social Theory
Bardzo czytelny i intelektualny milowy kamień w katolickiej historii kościelnej. Dzieło to powinno być przeczytane przez każdego zainteresowanego chrześcijańską teologią i kształtowaniem przez nią społeczeństwa, w którym żyjemy.
Graham Ward, Regius profesor teologii,
University of Oxford
Nie mogłem odłożyć tej książki, odkąd ją otworzyłem. Jej narracja jest przekonująca od początku do końca, przyjemna w czytaniu, bogata naukowo i pełna wiedzy. Wolność, bóg, który zawiódł to wyczyn będący dowodem mocy. Wspaniałe osiągnięcie!
Patrick McKinley Brennan, John F. Scarpa,
katedra katolickich nauk prawnych,
Villanova University
Ferrara jest jednoosobową armią występującą przeciwko molochowi świeckiego liberalizmu i stanowemu Lewiatanowi, a książką Wolność, bóg, który zawiódł zadał decydujący cios.
Thaddeus Koziński, autor The Political
Problem of Religious Pluralism
Christopher A. Ferrara jest prawnikiem oraz prezesem i głównym pełnomocnikiem procesowym American Catholic Lawyers Association, specjalizującym się w sprawach dotyczącej pierwszej poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych oraz w zagadnieniach prawa cywilnego. Jest autorem kilkuset artykułów i sześciu książek, w tym powszechnie uznanej The Church and the Libertarian – publikacji poświęconej obronie katolickiej nauki społecznej, oraz The Great Facade – autorskiego studium poświęconego zmianom, jakie nastąpiły w Kościele po Soborze Watykańskim II. Obecnie książka ta jest uważana za jedną z najlepszych diagnoz, jaką kiedykolwiek na ten temat napisano.
Książka jest znakomitym przykładem jakościowych badań zaangażowanych, zrealizowanych w konsekwentnie prowadzonej strategii metodologicznej, polegającej na wcześniejszym przyjęciu obecnego w nauce rozumienia podstawowej kategorii pojęciowej, jaką jest sukces. Autorki świetnie, na najwyższym poziomie profesjonalizmu, analizują współczesne koncepcje sukcesu, dostrzegając dynamiczny, procesowy charakter zachowań z nim związanych. Problematyzują fenomen współczesnego ojcostwa, zarówno na gruncie teorii jak i własnych badań prezentują nam czytelnikom, bogaty i trudny świat ojców sprawujących po rozwodzie opiekę na dzieckiem. Pokazują różne oblicza trudnego ojcostwa, pokazują jego liczne, subiektywnie nadawane znaczenia. Swoimi społecznie zaangażowanymi badaniami stwarzają innym szansę na emancypację. Pokazują, jak można sobie radzić z trudnościami, jak walczyć o ważne dla siebie wartości, jak osiągnąć sukces i jakie są jego koszty. Na rynku wydawniczym pojawia się więc książka interesująca, nowatorska, ważna, prezentująca zaangażowane badania pedagogiczne. [Z recenzji prof. dr hab. Mirosławy Nowak-Dziemianowicz]
W niniejszych rozważaniach spróbuję odpowiedzieć na szereg pytań związanych z fenomenem wpływu Heglowskiej filozofii. Będę starała się przedstawić czynniki, dzięki którym wciąż jeszcze badamy i zachowujemy ją w naszej naukowej pamięci. (…) Swoje refleksje nad zjawiskiem oddziaływania Hegla oprę bezpośrednio na analizie hiszpańskiej recepcji podstaw jego systemu. Będę się starała wskazać zarówno przyczyny, jak i znamiona jego obecności w hiszpańskiej kulturze od drugiej połowy XIX aż do końca pierwszej połowy XX wieku, rozpoczynając od szkoły sewilskiej a kończąc na szkole madryckiej. Na przestrzeni przeszło stu lat dochodzi tam bowiem do silnego oddziaływania filozofii Hegla na życie intelektualne i społeczno-polityczne. Twórczy nurt heglizmu na trwałe zadomawia się w hiszpańskiej filozofii. Wyznacza tam podstawowe kierunki kształtowania się dyskursu filozoficznego. Nadto przyczynia się do unowocześnienia struktur państwowych i prawnych.
fragment Wstępu
Autorzy opisują wielką tajemnicę ezoteryczną, jaką była Konferencja Bożonarodzeniowa 1923/1924 Światowego Towarzystwa Antropozoficznego otwierająca nowy rozdział historii. Książka przedstawia jej duchowe tło i kosmiczny wymiar, jakim było stworzenie przez Rudolfa Steinera nowych misteriów. Przedstawione są związane z tą Konferencją zadania tych nowych misteriów, podane przez twórcę antropozofii, które do dzisiaj pozostają aktualne i są dostępne dla każdego.
To pionierska na polskim rynku publikacja obalająca mity na temat ziołolecznictwa, która jest doskonałym przewodnikiem po terapiach uzupełniających oraz merytoryczną podstawą do leczenia objawów chorobowych, fitoterapii schorzeń o łagodnym przebiegu i chorób przewlekłych. Opisano w niej poszczególne dolegliwości, podkreślono wskazania i przeciwwskazania, schematy dawkowania dla podanych receptur czy ziołowych preparatów.Rozdziały oddają kolejność odcinków układu pokarmowego. Zagadnienia posegregowano według jednostek chorobowych. Publikację kończy opis leczenia częstych objawów chorobowych. Co interesujące, w publikacji znajdują się także praktyczne wskazówki do kulinarnego zastosowania ziół w profilaktyce i terapii schorzeń układu pokarmowego.Książka adresowana jest zarówno do gastrologów, lekarzy rodzinnych, pediatrów, geriatrów, jak i farmaceutów. Bez wątpienia jest to przydatna pozycja również dla pielęgniarek i położnych oraz dietetyków. Powinni zainteresować się nią także studiujący medycynę i farmację. Odnajdą w niej wartościowe źródło wiedzy także pasjonaci medycyny naturalnej.
Pochwała litości. Rzecz o wspólnocie to traktat antropologiczny, w którym autor prowadzi czytelnika aż do granicy języka filozoficznego, mierzącego się z dramatem ludzkiej egzystencji nie po to, by zagłuszyć ją słowami, lecz po to, by przygotować człowieka na mądre i milczące wejrzenie w otchłań irrealnego, przed-logicznego istnienia ludzkiej wspólnoty. Ta wspólnota na swym pierwotnym, archaicznym poziomie jest „lita”, czyli jednorodna, a przez to wolna jeszcze od struktur społecznych, idei moralnych, a nawet uczuć. Bardzo trudno ją dostrzec – tak jak trudno jest wykryć kosmiczne promieniowanie tła. A jednak nie jest to niemożliwe.
„Aktualność oraz humanistyczna wymowa to cechy dystynktywne książki Jana Hartmana. Jeśli uwzględnić obszerność podjętej przez autora problematyki, sprawność, z jaką prowadzi on swój wywód, i wnikliwość, która stanowi uderzającą aurę całego przedsięwzięcia, to zaiste trzeba powiedzieć, że oto do rąk czytelnika trafia mały wielki traktat! Pro forma tylko można dodać – Hartman jest przecież doświadczonym autorem, mającym na koncie wiele publikacji – że jego książka, oprócz tego, iż ma istotną wagę merytoryczną, jest doskonale napisana”.
Z recenzji prof. Krzysztofa Matuszewskiego
Litość jest prosta i słaba, za każdym razem oddana temu, nad czym moje ja się lituje, a przez to odporna na zredukowanie i zdefiniowanie. Jako słabe dobro wymyka się totalności. W litej jedności objętych moją i wzajemną litością wzrasta gotowość na śmierć, zapomnienie, pominięcie w chwale zbawienia. Struchlała i zastygła w litości wspólnota wykluczonych ze zbawienia doświadcza wolności-ku-śmierci, najbardziej radykalnego gestu ludzkiej autonomii i solidarności ze wszystkim, co zostało z triumfującego dobra-ku-Dobru wykluczone.
Fragment książki
Rzeczy żyją - zdaniem Remo Bodei fakt ten nie ulega wątpliwości. Mówi nam o tym nie tylko nasze codzienne doświadczenie, ale także zrodzone zeń literatura i sztuka. Nie trzeba więc zatem pytać czy rzeczy żyją, ale należy zadać sobie pytanie: jak żyją Rozstrzygnięcie tej kwestii jest istotne nie tylko dlatego, że pozwala nam lepiej rozumieć je same, ale także - a może przede wszystkim - dlatego, że dzięki temu jesteśmy w stanie pełniej uświadomić sobie naszą własną kondycję. Ta bowiem - jak uczy nas filozofia już od starożytności, o czym wszak jesteśmy skłonni zapominać - jest nieuchronnie uwarunkowana przez rzeczy. Człowiek od zawsze otacza się nimi, bez nich nie byłby tym, kim jest. Również one nie byłyby tym, czym są bez człowieka. Rzeczy zatem żyją własnym życiem, ale zarazem żyją tak, jak im na to pozwalamy. I odpowiednio - my żyjemy naszym życiem, niemniej na tyle, na ile pozwalają nam właśnie one.By uchwycić życie rzeczy, Bodei analizuje dzieła literackie - od Horacego po Lydię Flem - oraz XVII-wieczne martwe natury. Przywołuje też całą plejadę badaczy - socjologów, antropologów, historyków, ale przede wszystkim filozofów. Arystoteles, Plotyn, Kartezjusz, Spinoza, Kant, Hegel, Marks, Husserl, Heidegger, Merleau-Ponty - nie sposób wyliczyć ich wszystkich. To bowiem właśnie filozofia dostarcza pojęć, za pomocą których można ująć rzeczowość wraz z konstytuującą ją dychotomią przedmiot - rzecz.
Wykłady z filozofii mediów Jana Pawła Hudzika to oryginalna i pionierska publikacja na gruncie polskiego piśmiennictwa medioznawczego. Autor prezentuje krytyczne i całościowe spojrzenie na media, punktem wyjścia czyniąc perspektywę filozoficzną. Niełatwe zagadnienia filozofii mediów "od Platona do Baudrillarda" przedstawione zostały w sposób, dzięki któremu zarówno adepci, jak i czytelnicy zdecydowanie bardziej zaawansowani, jeśli chodzi o wiedzę na temat mediów, znajdą w publikacji Jana Pawła Hudzika interesujący materiał do przemyśleń.
Publikacja zawiera ops historii, konstrukcji i zasady działania peryskopu odwracalnego skonstruowanego najprawdopodobniej na pocz. 1934 r. przez Rudolfa Gundlacha, ówczesnego kapitana Wojska Polskiego. Urządzenie zalicza się do rozwiązań genialnych z racji swej prostoty. Przed jego stworzeniem obserwacja otoczenia z czołgu odbywała się poprzez szczeliny obserwacyjne rozmieszczone w pewnych odstępach dookoła całego przedziału bojowego wozu. Z początkiem lat 30. XX wieku zaczęto w konstrukcjach pancernych wprowadzać wizjery chroniące załogę przed ostrzałem z broni małokalibrowej przeciwnika, ale rozmieszczano je tak jak wcześniej szczeliny. Każda próba zapewnienia dobrej widoczności załodze albo choćby dowódcy wozu wymagała kilku wizjerów, z których korzystano kolejno. Gundlach wpadł na pomysł, aby to nie człowiek kręcił się w środku wozu, patrząc przez kolejne wizjery, ale żeby wizjer kręcił się dokoła wozu. Sam pomysł, jak i konstrukcja peryskopu są niezwykle proste, a przez to genialne.Wynalazek Gundlacha został zaakceptowany przez wojsko i skierowany do produkcji decyzją gen. T. Kasprzyckiego z 17 VI 1935 r. jako peryskop odwracalny G wz. 34. Montaż pierwszych peryskopów podjęto dopiero w 1936 r. we Lwowie. Peryskkop został opatentowany 3 I 1936 r. na koszt MSWojsk. jako własność Gundlacha. Licencję kupiła firma Vickers, która następnie masowo produkowała persykop dla armii brytyjskiej. Wynalazek przekazano Amerykanom w ramach współpracy zbrojeniowej, a także Sowietom, którzy otrzymali peryskop wraz z czołgami z Wielkiej Brytanii. Skopiowali go i produkowali dla czołgu T-34. Początkowo Brytyjczycy nadali peryskopowi G wz. 34 oznaczenie Mk IV, które Amerykanie zmienili na M6, a Sowieci na MK-4.
Dzięki tym naukom możemy wczuć się głęboko w życie, które jest naszą ojczyzną, w głębię naszej duszy, a tym samym doświadczyć, kim jesteśmy naprawdę, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Gabriele tłumaczy i wyjaśnia nam te wielkie kosmiczne nauki Jezusa z Nazaretu.
Pokazuje, jak możemy je stosować w naszym codziennym życiu, w naszym domowym zaciszu, w pracy i w czasie wolnym. Na przykład – uczymy się prawidłowo pojmować naszych bliźnich, uniezależniać się od opinii i uznania innych, znajdować właściwą koncentrację i wiele więcej. Stopniowo odczuwamy w nas Wolnego Ducha, Boga w nas.
Chrystus Boży objawił przez Gabriele:
Jeśli znalazłeś siebie, to znalazłeś Boga i wszechświat jest twoim domem. Wtedy nie musisz rozglądać się za wszechświatem ani na prawo, ani na lewo, ani do góry, ani w dół – wszechświat jest w tobie; w tobie jest Bóg; w tobie jest twój bliźni; w tobie są wszystkie siły królestw przyrody. Jeśli znalazłeś siebie, to wszystko ujrzysz w sobie, gdyż ty sam jesteś wszystkim we wszystkim.
Książka ta zainteresuje każdego, kto chciałby pozbyć się strachu przed śmiercią i osiągnąć świadome życie, bezpieczeństwo, pogodę ducha i wewnętrzną stabilność - ponieważ, tak pisze Gabriela: ""Kto uczy się rozumieć swoje życie, nie musi już bać się śmierci"". Książka ta doprowadza do porządku i wyjaśnia wiele nieporozumień powstałych w wyniku błędnego przekazywania nauki pierwszych chrześcijan, opisuje między innymi, jak wczesnochrześcijańska nauka o reinkarnacji została nagle potępiona i jakie są tego fatalne następstwa.Ponadto Gabriela daje czytelnikowi wgląd między innymi w to, jak należy rozumieć słowo ""życie"" w jego prawdziwym znaczeniu, jaki sens i cel ma ziemskie życie człowieka i jaki jest, zupełnie indywidualny, związek pomiędzy jego życiem i umieraniem oraz dalszym życiem ""po tamtej stronie"". Opisuje ona różne sytuacje, w jakich może znaleźć się dusza, gdy umiera ludzkie ciało i jakie z tego wynikają następstwa. Czytelnik dowiaduje się też na przykład, jakie konsekwencje ma dla jego duszy i życia ""po drugiej stronie"" przeszczepienie organów.Jak czerwona nitka przewija się przez tę książkę wskazywanie na wewnętrzną samodzielność każdego człowieka w jego życiu. Jednocześnie przybliża się czytelnikowi pewność, że nie jest on pozostawiony samemu sobie: Bóg jest blisko niego i każdy może się do Niego zwrócić, bez kapłanów i innych pośredników.
Walter Benjamin (1892–1940), obecnie XX-wieczny klasyk, był niemieckim intelektualistą o wielkiej wrażliwości i niespełnionym, tragicznie przed czasem zakończonym życiu. Krytyk kultury, kolekcjoner (wszystkiego, od zabawek po cytaty), historyk, filozof. Przede wszystkim jednak chyba pisarz dysponujący wyjątkowym, niepowtarzalnym talentem (Ulica jednokierumkowa, Berlińskie dzieciństwo). Chociaż za życia opublikował zaledwie kilka książek, dziś czyta go cały świat, a najnowsze planowane wydanie dzieł zebranych ma objąć 21 tomów. Obok „typowych” dziedzin badawczych interesowały go też nietypowe, jak eksperymenty z poszerzaniem świadomości (O haszyszu) i właśnie sny. Niniejszy tomik gromadzi w pierwszej części publikowane za życia i pośmiertnie zapisy snów autora, a w drugiej teoretyczne rozważania nad ich naturą w kontekście kulturowym, historycznym i politycznym. Okazuje się, że sny zajmowały doniosłe, choć rozproszone i niesystematyczne miejsce w twórczości Benjamina. Przywiązywał on do nich dużą wagę i nadawał im istotne znaczenie. Jego „teoria snów” była nastawiona polemicznie do surrealistów i Freuda. Uważał je za zakorzenione w pamięci zbiorowej, a zarazem za zwrotnie wpływające na nasze życie. I wreszcie – w tej „księdze snów” trzeba dostrzec kunszt pisarski Benjamina na „owym progu między snem a jawą tak często przekraczanym, że aż zużytym i wytartym”.
Nagość jest czymś, co się zauważa, co przykuwa uwagę, przynajmniej osób doświadczających jako normy ubrania. Ale czy na pewno wiemy jak ludzie doświadczają nagości własnej? Jak doświadczają nagości innych? Czego szukają w nagości innego i jak znają własną nagość? Tylko na pierwszy rzut oka odpowiedzi są proste i banalne. To prawda, że w naszym kręgu kulturowym jest ona doświadczeniem w dużej mierze subiektywnym, intymnym i prywatnym. Autorce książki udaje się udowodnić, że ma też inną stronę. Codzienność ubrania skutecznie przesłania fakt, że nagość powstała w społecznej fabryce, która wytwarza kody i język narracji o niej, miejsca i ich charakter, sposoby postępowania i uczucia, oczekiwania względem innych, a nawet klasyfikacje i hierarchie.
Autorka pokazała, że nasze doświadczenia związane z nagością nie są dowolne ani zindywidualizowane w takim stopniu, jak zwykło się sądzić, są „pochłonięte” przez instytucje i historię, które nadają im kształt i znaczenie. Jest to praca prawdziwie socjologiczna. Pozwala również obejrzeć warsztat i rozterki badacza mierzącego się z ludzką intymnością.
Ewa Banaszak – doktor nauk humanistycznych (w zakresie socjologii). Czasem socjolog, a czasem socjolożka, absolwentka UAM w Poznaniu, doktorat obroniła na Uniwersytecie Wrocławskim, pracuje w Instytucie Socjologii UWr. Współredaktorka prac zajmujących się ciałem, cielesnością, seksualnością, płcią społeczno-kulturową oraz autorka i współautorka artykułów z socjologii ciała. Obszary jej zainteresowań są dość zróżnicowane: od kultury, komunikacji społeczno-kulturowej, socjologii ciała po ubranie i modę. Obecnie zajmuje się dociekaniami związanymi z ubraniem codziennym (Wrocław Fashion Project) oraz badaniami Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Prześladują ją myśli o kolejnym projekcie badawczym dotyczącym intymności. Nie ma czasu wolnego, ale lubi: własne życie prywatne, uprawianie ski-touringu i bycie na usługach dwóch leciwych kotek.
Po zimnej wojnie doszło do zasadniczej zmiany rzeczywistości międzynarodowej. Upadek Bloku Wschodniego i zwycięstwo Zachodu rozluźniło kontrolę wewnątrzblokową i uruchomiło szereg, dotąd tłumionych procesów i zjawisk. Triumf kapitalizmu, procesy globalizacji oraz rewolucja informacyjno-komunikacyjna przyczyniły się do skurczenia się świata (w sensie dyskursywnym i praktycznym), a także do dalszego wzmocnienia znaczenia mediów i ich wpływu na społeczeństwo, które stało się – nawet jeśli często pozornie – bardziej zorientowane i zainteresowane tym, co dzieje się w świecie. Wraz z odnowieniem wartości i zasad uniwersalnych, częstokroć traktowanych instrumentalnie, zaczęło się rozwijać w przestrzeni transnarodowej globalne społeczeństwo obywatelskie, w oparciu o zachodnie wzorce, propagujące demokrację, neoliberalizm czy wolny rynek. Na ten kontekst nałożyło się inne zjawisko – erupcja kultury celebrytów, będąca symptomem przemian społecznych zachodzących współcześnie na Zachodzie, a także w innych częściach świata. Dla jednych są oni symbolem upadku kultury, dla innych nowym wcieleniem demokratyzacji życia społecznego. Z całą pewnością jednak ich rola i znaczenie wzrosło nie tylko w kontekście wewnętrznym, ale również międzynarodowym. Od niedawna bowiem najbardziej wpływowi celebryci, tacy jak Bono czy Angelina Jolie, stali się ważnymi aktorami stosunków międzynarodowych.
Cóż cięższego w tych dniach nad pisanie ksiąg. Jakiż trudniejszy egzamin niż żądać tego od kogoś ubogiego w słowa i rozum. Kto bowiem nie pisze na przekór prośbom, zaraz uważany jest za gnuśnego, głupiego i zuchwałego. Jeżeli zaś ktoś nieprzekonany o własnych zdolnościach, chcąc okazać posłuszeństwo, stara się zebrać cudze słowa, uchodzi za słaby umysł, który chce chwały cudzym kosztem. Jeżeli zaś weźmie się za kucie rzeczy nowych, oskarżony będzie o zadufanie, że po tylu już księgach napisanych, których nie sposób przeczytać, nie mówiąc już o ich zrozumieniu, chełpi się, że napisze coś nowego, co dla innych nie byłoby stare.
***
Biorąc do ręki Wyjaśnienie racji dzieł bożych Mateusza z Krakowa, dotykamy pierwszego dzieła z zakresu teologii, tak filozoficznej, jak objawionej, które wyszło spod pióra autora związanego z Polską, i co więcej dzieła, które, obok innych jego prac, cieszyło się znaczną popularnością i uznaniem u współczesnych w pokaźnej części Europy.
Śmierć jest nieodłączną częścią życia. Każdy z nas u kresu swoich dni będzie musiał się zmierzyć z tym wielkim wyzwaniem []. Zdecydowana większość prac badawczych [] dotyczy kwestii życia, jest w praktyce jego podglądaniem. Poprzez źródła, jak przez dziurkę od klucza podglądając ludzkie życie, staramy się jak najwięcej o nim dowiedzieć, ustalić.O ile więc życie nas bardzo interesuje, o tyle tajemnica śmierci pociąga nas jako naukowców jakoś mniej, może podchodzimy do niej w sposób zdecydowanie bardziej ostrożny, tak jakby miała pozostać tajemnicą.Maciej Franz, Ze Wstępu
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?