Hilaire Belloc dowodzi nienaturalności i szkodliwości dwóch podstawowych systemów ekonomicznych, a mianowicie kapitalizmu oraz socjalizmu, przy czym skupia się prawie wyłącznie na analizie kapitalizmu.
Obydwa te systemy pozbawiają człowieka realnej własności prywatnej, która jest podstawową gwarancją rzeczywistej wolności w wymiarze polityczno-społecznym, a jedyna istotna różnica pomiędzy nimi polega na tym, że socjalizm czyni to oficjalnie i metodami polityczno-siłowymi, poprzez rozbudowany aparat biurokratyczny, natomiast kapitalizm pozbawia ludzi własności poprzez popierany przez państwo system bankowo-korporacyjny, produkujący sztuczny pieniądz, za który można właściwie nabyć wyłącznie dług i to na warunkach, który ten system sam arbitralnie oraz niezgodnie z naturą człowieka ustala.
Rozwiązaniem jest proponowana przez Belloc’a koncepcja, którą nazywa on ustrojem właścicielskim lub korporacyjno-rodzinnym.
Hilaire Joseph Pierre Belloc (ur. 27 lipca 1870 r. w La Celle koło Paryża, zm. 16 lipca 1953 r. w Guildford) - pisarz angielski pochodzenia francuskiego, przedstawiciel nurtu katolickiego w literaturze angielskiej. Jest autorem kilkudziesięciu książek historycznych, politologicznych, ekonomicznych i religijnych. Po zdobyciu wykształcenia w szkole John’a Henry’ego Newmana w Edgbaston, Birmingham, Belloc odbył służbę wojskową jako obywatel francuski, w pułku artylerii w pobliżu Toul w 1891 r. Po służbie wojskowej Belloc wstąpił do Balliol College w Oksfordzie, jako stypendysta historii. Po uzyskaniu dyplomu z wyróżnieniem w tej dziedzinie, do końca życia czuł się serdecznie i żywo związany ze swoją uczelnią, co ilustruje jego wiersz: „Balliol mnie wykształciła, Balliol mnie wykarmiła, cokolwiek mi dała, dała jeszcze raz”. W 1896 r. ożenił się z Elodie Hogan, rodowitą Amerykanką. W 1902 r. naturalizował się w Wielkiej Brytanii. W 1906 r. kupił ziemię i dom o nazwie King’s Land w Shipley, West Sussex, gdzie zamieszkał z rodziną. Elodie i Belloc mieli pięcioro dzieci. Elodie zmarła w 1914 r. w wyniku powikłań związanych z grypą. Belloc nosił po niej żałobę do końca życia, zachowując jej pokój dokładnie takim, jakim go zostawiła, umierając. W latach 1906-1910 poeta był członkiem brytyjskiego parlamentu. W 1941 r. Belloc doznał udaru mózgu i nigdy już nie odzyskał pełni sił. Zmarł 16 lipca 1953 r. w Guildford, Surrey, w wyniku upadku jakiego doznał na terenie swojej posiadłości. Ceremonię pogrzebową sprawował znany ówczesny kaznodzieja ks. Ronald Knox.
Unikalna książka o wydarzeniach w Fatimie, jakie miały miejsce w roku 1917 i w latach następnych. Autorem jest katolicki kapłan ks. dr Manuel Nunes Formigao (1883-1958), który żył w tamtym czasie i był naocznymi świadkiem objawień w Fatimie. Ks. Formigao osobiście znal dzieci, które widziały Maryję! Przez jakiś czas był ich powiernikiem oraz opiekunem duchowym. Był w samym sercu wydarzeń, które odmieniły losy świata. Nikt inny nie zbliżył się do tajemnic Fatimy tak blisko jak on! Dlatego przez znawców objawień fatimskich bywa nazywany czwartym wizjonerem fatimskim. Dziś, po upływie kilkudziesięciu lat od śmierci ks. Formigao, dzięki staraniom Wydawnictwa AA jego wiarygodne świadectwo mogą poznaj: również polscy czytelnicy!
Dorota Wellman – można ją kochać, nie trzeba jej lubić, nie da się jej zlekceważyć. Dorota nie boi się tematów tabu, trudnych pytań, kontrowersyjnych opinii. Tym razem ludziom o bardzo odległych poglądach zadaje pytanie o charakterze fundamentalnym: czym jest przyzwoitość? Dobro? Zło? Wywiady dziennikarki z autorytetami moralnymi, popularnymi dziennikarzami, politykami, naukowcami, twórcami – osobowościami dobrze znanymi z przestrzeni publicznej.
Kapelan Armii Andersa to wspomnienia o. Ryszarda Czesława Grabskiego, niezłomnego kapłana z zakonu kapucynów, z zesłania z lat 1940-1955, a więc od momentu jego aresztowania przez Sowietów do powrotu do Polski.
Wspomnienia mają charakter osobistej relacji z poszczególnych etapów zesłania, od więzienia NKWD w Białymstoku, przez łagry Workuty, Archangielsk, Łubiankę, po Kazachstan, oraz z pracy jako kapelan w Armii Andersa w 1942 roku. Napisane zostały przez Autora na podstawie własnych notatek sporządzonych zaraz po powrocie do Polski. Niniejsze wydanie jest oparte na edycji z 1985 roku, opublikowanej przez wydawnictwo Editions Spotkania w Paryżu.
Dla wielu Polaków zesłanych na Wschód rozpoczęcie formowania Armii Andersa w sierpniu 1941 roku stało się szansą na odmianę katorżniczego losu. Wydawało się, że ta szansa również otworzyła się dla o. Grabskiego, został bowiem kapelanem w stopniu kapitana Wojska Polskiego.
Oddelegowany na daleką Północ, wyszukiwał Polaków w łagrach, do których nie dotarła wiadomość o możliwości wydostania się z zesłania i wstąpienia do polskiej armii. O. Grabski nie zdążył wrócić ze swej misji do Armii Andersa, przed jej wyprowadzeniem do Iranu i zamknięciem granicy przez Sowietów. To, co dla innych zesłańców było „końcem piekła”, dla o. Grabskiego stało się początkiem następnego „etapu” – ponownego aresztowania we wrześniu 1942 roku i skazania na 15 lat ciężkiej pracy w łagrach. Po repatriacji w 1955 roku o. Grabski pracował jako duszpasterz w Prowincji Warszawskiej Kapucynów do swej śmierci w 1987 roku.
Dziewięć osób, dziewięć ścieżek życia. Każda wiodąca przez inne doświadczenia religijne, każda niosąca niezapomnianą opowieść. Od rytualnej śmierci głodowej do tajemniczych praktyk tantrycznych, od boga wcielającego się w tancerza po rzeźbiarza stwarzającego boga z brązu. William Dalrymple dzieli się z czytelnikami wiedzą, którą zebrał, i historiami, których wysłuchał w ciągu swojego ponad dwudziestopięcioletniego pobytu w Indiach. Prowadzi nas na wrzące pogranicze pakistańskie, gdzie sufizm stawia czoło postępującej talibanizacji, i do Bengalu, gdzie składa się krwawe ofiary bogini Tarze, a boży minstrele głoszą, iż Najwyższej Prawdy należy szukać w sercu, nie w niebiosach. Oddaje głos buddyjskiemu mnichowi, który pokutuje za to, że zerwał śluby, by zbrojnie bronić Tybetu przed chińską inwazją, i dewadasi, świętej prostytutce, która obie swe córki wprowadziła w zawód.
Nie ma w książce brytyjskiego pisarza i historyka powierzchownego urzeczenia egzotyką ani taniej sensacji – jest głęboki namysł nad sednem tożsamości religijnej, przekazem tradycji, przemianami społecznymi i zapamiętaniem w wierze. A przede wszystkim jest co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia.
„W Dziewięciu żywotach Dalrymple, doświadczony historyk, zmienia się we wnikliwego reportera. Wyrusza na poszukiwanie nieuchwytnego — indyjskiej duchowości zaklętej w codzienności i rytualnych praktykach: jedzeniu, tańcu, odosobnieniu, zadawaniu sobie bólu. Dalrymple dociera do źródła i oddaje głos ludziom, którzy z odwagą i determinacją przeciwstawiają się pędowi zmian. Ich upór jest niepokojący, bo staje się pytaniem o wszystko, co my w nowoczesności bezpowrotnie utraciliśmy.” Paulina Wilk
„Duma, gniew, chciwość, złudzenie – jak materia przywierają do duszy i zniewalają ją swoją siłą. Mniszki dźinijskie, tancerze tejjam, dewadasi, malarze i śpiewacy parów, wędrowni bhopowie, sadhu i jogini nath, kobieta fakir i mnich tybetański, sthapati, adepci tantry i baulowie drogi – wszyscy oni tak praktykują życie, by oddać się swoim bóstwom w posiadanie. Przynajmniej na chwilę.” Anka Grupińska
„Pięknie napisana, niewiarygodnie erudycyjna, a przy tym głęboko ludzka (…). Niedosiężny talent!” The Sunday Times
Po piosenkarkach muszą pojawić się ONI. Maciej Kossowski, Krzysztof Klenczon, Andrzej Zieliński, Jacek Zieliński, Stan Borys, Edward Hulewicz, Andrzej Dąbrowski, Andrzej Zaucha. Bigbitowi, rockowi, jazzujący, klasycyzujący – i poetyccy. Rządzący polską sceną muzyczną lat 60., 70. i 80. Bez ich piosenek, bez tych, które śpiewali, nie wyrosłoby kila pokoleń Polaków – ba! niektórzy może w ogóle by się nie urodzili. Przeboje przebojami, ale najciekawsze jest to, co pod nimi drzemie. To, czego nie wiedzą wszyscy. Igła adaptera po raz ostatni opada na płytę. Gramy. Emilia Padoł (ur. 1985) – dziennikarka kulturalna, absolwentka Wydziału Polonistyki UJ. Współpracuje z portalem Onet. Autorka książek „Damy PRL-u”, „Dżentelmeni PRL-u”, „Piosenkarki PRL-u”. Urodziła się w Tarnowskich Górach, mieszka w Krakowie
2. sierpnia 2016 r., w środku nocy, Neale Donald Walsch nieoczekiwanie rozpoczął rozmowę z Bogiem, stawiając sobie dwa pytania: Czy ludzka rasa otrzymuje pomoc od Wysoko Rozwiniętych Istot z Innego Wymiaru? Czy ludzie będą grać ważną rolę we własnej ewolucji, biorąc udział we wspólnej misji towarzyszenia planecie w nadchodzących trudnych czasach? Odpowiedź, jaką otrzymał na oba pytania, brzmi: TAK. Następnie poznał 16 konkretnych przykładów na to, jak postępowanie Wysoko Rozwiniętych Istot różni się od naszego, i na to, jak przejęcie tych zachowań pozwoli zmienić bieg historii naszego świata na lepsze - na zawsze. Zaczynając dokładnie tam, gdzie skończył się trzeci tom „Rozmów z Bogiem”, autor pokazuje, jak zwykli ludzi mogą odpowiedzieć na wezwanie Wysoko Rozwiniętych Istot, wzorując się na nich, i jak zobaczyć prawdziwą istotę rzeczy, zaglądając jednocześnie w swoją własną i naszą wspólną przyszłość. Taki był właśnie cel tej rozmowy. Czwartej rozmowy z Bogiem.
Książka jest kombinacją podróżniczych zapisków oraz prezentacji fotograficznej. Jej roboczy tytuł to ‘Biały w Burkina’ i powstała jako efekt podroży do mniej znanego państwa w Afryce – Burkina Faso.
Książka jest kombinacją podróżniczych zapisków oraz prezentacji fotograficznej. Jej roboczy tytuł to ‘Biały w Burkina’ i powstała jako efekt podroży do mniej znanego państwa w Afryce – Burkina Faso. W momencie pisania książki byłem 33-letnim Londyńczykiem zafascynowany Afryką – jej tradycjami, kulturą, ludźmi. Chciałem poznać jej głębsze oblicze, zanurzyć się w jej codzienności. Po dłuższych badaniach zdecydowałem się na wyprawę właśnie do Burkina Faso, samodzielnie. Przed podrożą usilnie starałem się znaleźć pozycje literackie o tymże państwie lub o regionie Afryki Zachodniej, niestety nie zawsze skutecznie. Podczas wyprawy postanowiłem więc zapisywać swoje przemyślenia i obserwacje, żeby nic mi nie umknęło i żeby w późniejszym czasie móc innym przedstawić obraz tego, co sam doświadczam. Codziennie zapisywałem więc moje przeżycia na telefonie komórkowym, które pod koniec wyprawy urosły do całkiem pokaźnego rozmiaru notatek. Wzbogacone o moje fotografie, tworzą średniej wielkości pozycje książkową. Książka zawiera tekst w języku polskim oraz angielskim.
Nie pozwoliła, by islam zniszczył jej marzenia. Nazywam się Maria Toorpakai Wazir. Pochodzę z jednej z najbardziej niebezpiecznych części Pakistanu. Mój dom to siedziba talibów. Kobiety wiodą tu bardzo nieszczęśliwe życie… Tam, gdzie się wychowała, dla kobiet wszystko jest haram – zakazane: edukacja, słuchanie muzyki, opuszczanie domu bez towarzystwa mężczyzny, wybór ubrania, własne poglądy… Od najmłodszych lat dziewczynki są uległe i posłuszne. Ale nie Maria. Miała talent do gry w squasha i chciała być najlepsza na świecie, ale na terenach opanowanych przez talibów sport mogą uprawiać jedynie chłopcy. Podjęła więc gigantyczne ryzyko i zaczęła udawać jednego z nich: przebierając się, ścinając włosy, owijając piersi bandażem. Rodzice wspierali Marię od samego początku. Ale nawet oni nie byli w stanie zapewnić jej bezpieczeństwa, gdy zaczęto grozić jej śmiercią. Maria uciekła do Kanady, aby ocalić życie i… marzenia. Przejmująca historia dziewczyny, która wygrała pojedynek z islamskim fanatykami i dziś walczy o to, by świat poznał los zniewolonych kobiet. *** Czy mała dziewczynka może wygrać z talibami? Nie wojnę, ale własne życie? To wzruszający podręcznik walki o siebie samą. Bo siła niezależnej kobiecości jest tłamszona niemal na całym świecie, jakby była religią. - Manuela Gretkowska Jak być wolną. Wbrew i na przekór wszystkiemu. Dla siebie. Tej lekcji Marii postaram się nigdy nie zapomnieć. Życie tej młodej kobiety to wielka inspiracja. - Katarzyna Montgomery Inspirująca opowieść o walce ze stereotypami i dyskryminacją, które próbują pozbawić Marię prawa do bycia, kim chce. - Draginja Nadaždin, dyrektorka Amnesty International Polska Walka o wolność, godność i bezpieczeństwo kobiet trwa. Jeśli po raz kolejny upadniesz, a wiara i nadzieja znów cię opuszczą, przeczytaj tę historię. Maria pokazała, że wygrywanie to proces, a porażka to szansa. - Joanna Scheuring-Wielgus W jednym z tych zakątków świata, gdzie tradycja jest ważniejsza od prawa, spotkało się dwoje liberałów. Gdy ta niezwykła para doczekała się dzieci, postanowiła dać im wolną rękę w wyborze życiowych dróg. Pakistańska córka to wyjątkowa historia dzielnej kobiety. Historia, która na długo pozostaje w pamięci. - Sylwia Skorstad, Republika Kobiet Brawurowa odwaga, kobieca siła – Maria Toorpakai to współczesna bohaterka, która inspiruje bez względu na szerokość geograficzną, bez względu na czas i ustrój. Istnieją na świecie jeszcze miejsca, w których jakiekolwiek równouprawnienie płci to tylko odległy, nierealny sen. Oto historia dziewczyny, która nie bała się, by taki sen śnić. - Olga Kowalska, WielkiBuk.com Fragment książki - Pakistańska córka. issuu.com/wydawnictwosqn/docs/pakistanska_corka_issuu
Pewnego dnia Peter Hartkamp usłyszał od swojej córki, że wolałaby umrzeć niż iść do szkoły, i postanowił wziąć edukację swoich dzieci we własne ręce. Założył w Holandii trzy wysoce innowacyjne szkoły demokratyczne, stając się specjalistą w dziedzinie edukacji, prawa oświatowego i praw dziecka. Swoje bogate doświadczenia opisuje w książce""Zamiast edukacji przymusowej""Czy im więcej edukacji, tym lepiej? Czy nauczanie jest tożsame z uczeniem się? Czy edukacja jest zróżnicowana? Czy egzaminowanie skutkuje lepszą edukacją?W książce ""Zamiast edukacji przymusowej""Hartkamp odpowiada na te i inne pytania oraz pokazuje, jak możemy zapewnić dzieciom lepszą edukację, zamiast tej opartej na przymusie. Swoje argumenty popiera wieloma konkretnymi przykładami i źródłami. Opisuje działanie szkół demokratycznych, a także innych alternatywnych podejść, które na przestrzeni lat okazały się skuteczne.""Zamiast edukacji przymusowej"" to książka dla każdego, kto szuka lepszej edukacji dla swoich dzieci.Peter Hartkamp jest jednym z moich bohaterów. Przez wiele lat walczył o to, by prawdziwie demokratyczna edukacja taka, która szanuje godność, inteligencję i niezwykłe naturalne zdolności do uczenia się młodych ludzi stała się w Holandii legalna. W swojej książce trzęsie filarami zbudowanymi przez obrońców edukacyjnego status quo i na naszych oczach je przewraca. Hartkamp nie jest marzycielem jest realistą z inżynierskim wykształceniem, który wnosi konkretne spostrzeżenia do analizy tego, w jaki sposób zostaliśmy kulturowo uwięzieni w nieefektywnym i nieludzkim systemie edukacji oraz jak możemy z tego więzienia uciec. Polecam tę książkę każdemu, komu zależy na dzieciach i na przyszłości rodzaju ludzkiego.
Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię a potem musiał podzielić ją między różne ludy. Zrobił się straszliwy tłok i rejwach, bo każdy chciał zdobyć dla siebie jakąś porządną krainę najlepiej nad morzem i żeby za często nie padało. Gruzini nie lubią stać w kolejkach, więc usiedli pod drzewem i odszpuntowali beczułkę wina. A kiedy nadszedł wieczór, Wszechmocny przysiadł się do nich bo poznał, że to było dobre wino. Posłuchał gruzińskich opowieści, popróbował baraniny i posmutniał, bo pojął że bardzo ich polubił, tymczasem nie został mu już ani jeden dobry kawałek świata. A potem westchnął i dał im ten, który stworzył dla samego siebie. Najpiękniejszy kraj świata.
Gruzja jest taka po dziś dzień. Niespieszna, rozgadana i choć nękają ją kataklizmy i wojny, to wie, że przeminą i ma w sobie święty spokój. Ta książka opowiada o tym, który spróbował go odnaleźć.
Grzegorz Kapla: żyje z pisania odkąd odkrył konfucjańską zasadę, że jeśli wybierzesz zajęcie, które kochasz, nie będziesz musiał pracować ani jednego dnia. Imał się wielu zajęć. Czyścił zęzy na statkach, malował kominy, produkował papier, uchwalał budżet miasta na prawach powiatu, próbował napisać słownik polsko – papuaski, skakał do wodospadu, próbował nowych dróg w Tatrach, kochał, zdradzał i próbował odnaleźć eliksir na złamane serce. Wydał kilka książek i opublikował setki reportaży w magazynach i gazetach. Nie zdobył żadnych laurów, ani żadnych nagród. Zresztą nie dałoby się ich przecież nosić w plecaku.
Opowieści są dalekie od dydaktyzmu i ocen. Faraonem jest handlarz z Kairu, Hobbitami – misjonarze na indonezyjskiej wyspie Flores, Aztekiem – przebywający okazjonalnie w czwartym wymiarze organizator festiwalu muzyki progresywnej na pustynnym krańcu Meksyku. Z kilku dekad podróży, z kontaktów i obserwacji życia w różnych zakątkach świata wyłania się obraz poruszający. Stare ludy, te z tradycją sięgającą setek i tysięcy lat, te bardziej izolowane, te najmniej z cywilizacją globalnej wioski XXI wieku zmiksowane, mają najwięcej życiodajnej wody. W pędzących na oślep, pogmatwanych czasach braku wartości, erozji autorytetów, nadmiaru drogowskazów sugerujących jak żyć, ta woda smakuje najlepiej. Jest czysta, chłodna, orzeźwiająca i niefiltrowana.
Marek Tomalik – Podróżnik, dziennikarz prasowy i radiowy, z wykształcenia geolog. Pasjonat i znawca Australii, do której jeździ systematycznie od 1989 roku. Organizuje wyprawy w Outback.Twórca i organizator 23 edycji Festiwalu Podróżników „Trzy Żywioły” oraz wielu innych imprez artystycznych. Menadżer zespołów rockowych. Pisze o podróżach i muzyce. Stały współpracownik National Geographic i Jazz Forum. Autor książek o podróżach. Przez 15 lat prowadził w Radiu Kraków program podróżników „Globtroter”, przez kilka miał stałą rubrykę w Przekroju „Nastaw uszu”. Zasiadał w jury Travelerów – prestiżowych nagród przyznawanych przez National Geographic. Prowadził obrady kapituły Trzech Żywiołów. Dwukrotny laureat Kolosów. Australia to jego „miejsce na ziemi”, zawsze jednak wraca w Karpaty. Marek napisał jeszcze dwie książki o piątym kontynencie: Australia, moja miłość i Lady Australia.
Ignacy Jan Paderewski był nie tylko wybitnym pianistą, ale także politykiem i społecznikiem, a przede wszystkim – wielkim patriotą. Choć Paderewski miał wyjątkową łatwość zdobywania sympatii innych, swoją oszałamiającą karierę zawdzięczał w głównej mierze… kobietom. To one, jego muzy, żony i kochanki praktycznie go stworzyły, czyniąc z niego gwiazdę międzynarodowego formatu. A kobiet było w jego życiu wiele, bowiem ten niewysoki mężczyzna z burzą rudych włosów na głowie, jak przysłowiowy magnes przyciągał przedstawicielki płci pięknej i to nie tylko te urodziwe, lecz także te wpływowe, ale przede wszystkim obdarzone niebanalną osobowością. Dla niego zdradzały i porzucały mężów, wykorzystywały znajomości, by ułatwić mu karierę.
Claire pamięta tamten dzień doskonale – pojechała z psami za miasto, żeby pospacerować. Ale Daisy nie chciała wysiąść z auta. Labradorka, zazwyczaj spokojna i trzymająca dystans, kilka razy szturchnęła Claire nosem w pierś. Podczas spaceru Claire nie mogła przestać o tym myśleć. Na wszelki wypadek poszła jednak do lekarza: kolejne badania wykazały, że miała głębokiego, trudnego do zdiagnozowania raka piersi.
Dobrze wiedziała, że zanim zauważyłaby na tyle niepokojące objawy, żeby wybrać się do lekarza, byłoby za późno. Claire postanowiła wykorzystać zdolności swojej labradorki.
Dzięki swojemu wykształceniu (studiowała biologię i psychologię) i ogromnej miłości do psów, Claire zrozumiała, że psy takie jak Daisy mogą uratować o wiele więcej istnień ludzkich. Założyła więc fundację Medical Detection Dogs. Choć musiała stawić czoło wielu wyzwaniom, Claire i jej psy udowodniły, że dzięki odpowiedniemu treningowi są w stanie wykrywać zmiany nowotworowe na wczesnym stadium choroby oraz wtedy, gdy dotychczasowa aparatura zawodzi. Psy szkolone przez Claire Guest potrafią także u osób chorych na padaczkę lub cukrzycę wyczuć zbliżający się atak i ich ostrzec.
Psi dar to opowieść o tym, że nasi najlepsi przyjaciele mogą codziennie ratować nam życie, w zamian oczekując tylko pełnej miski i miłości.
Claire Guest od ponad dwudziestu lat zajmuje się szkoleniem psów do zadań związanych z węchem. Obecnie przewodzi fundacji Medical Detection Dogs, organizacji, która szkoli psy specjalizujące się w identyfikowaniu ludzkich chorób poprzez zapach. Pracuje nad wieloma pionierskimi projektami badawczymi z udziałem psiego węchu, w tym szkolenia psów do wykrywania nowotworów, zmiany poziomu cukru we krwi i choroby Addisona.
W 2011 roku została odznaczona honorowym doktoratem w uznaniu za wybitny wkład w rozwój nowych metod do wykrywania chorób zagrażających życiu ludzi.
Powstanie państwowości polskiej jest związane z Kościołem katolickim. Wiara i organizacja kościelna spajały państwo Piastów w początkowym okresie istnienia. Chrzest Polski, a następnie utrwalanie chrześcijaństwa na ziemiach polskich, jest zasługą władców z dynastii Piastów i ich determinacji pozostania przy wierze katolickiej. ?
Kreśląc życiorysy tych zasłużonych dla Boga i Polski ludzi, chcieliśmy przybliżyć czasy, w których żyli, ilustrując dzieje poszczególnych postaci ich wizerunkami, dziełami, współczesnymi im budowlami, a także obecnymi pejzażami i fotografiami miejsc, z którymi byli związani. (...) Pokazujemy piękno polskiej architektury sakralnej: od wielkich katedr, poprzez małe drewniane kościółki, pejzaże parafii, po miejsca znajdujące się daleko poza granicami naszego kraju, do których duchowni docierali, a w których przyszło im głosić Ewangelię i tworzyć.?
Tom II obejmuje okres od Szymon Mielecki (Mieletius ?-1612) do Antoni Reichenberg (1825-1902).
Z wielką nieśmiałością i obawą, czy potrafię choć w małym stopniu wywiązać się z zadania — przystępuję do dzisiejszej gawędy. Temat tak piękny i tak wielki, tyleby można znaleźć myśli o nim znakomitych ludzi!
Zadanie krótkiej gawędy musi się ograniczyć do przypomnienia najważniejszych zagadnień, do wskazania potrzeby i pomocy w pracy nad sobą. Resztę — całą istotną, przedmiotową stronę tej sprawy trzeba pozostawić waszej własnej pracy w drużynie, zastępie: samodzielnej, czy w jakiemś kole religijnem, zawsze pod kierunkiem księdza kapelana lub prefekta.
Dorothy Day: lewicowa dziennikarka, uczestniczka anarchistycznych demonstracji, która w młodości poddała się aborcji. Czy może zostać kandydatką na ołtarze? Tak, bo się nawróciła i całe późniejsze życie pomagała potrzebującym oraz walczyła o pokój. Była niezwykłą osobą, założycielką gazety „Catholic Worker” oraz ruchu o tej samej nazwie. Nawet w podeszłym wieku brała udział w manifestacjach w obronie praw człowieka, często lądując w areszcie. Podróżowała po świecie, przyjaźniła się z Matką Teresą z Kalkuty, a w młodości pisała powieści. Jej przesłanie zupełnie się nie zestarzało, a współcześni działacze społeczni nadal mogliby się od niej wiele nauczyć.
Książka Marzyłam o Afryce wkrótce po wydaniu stała się międzynarodowym bestsellerem. Zawiera ona wspomnienia związane z pobytem na ranczu w Laikipii, przepełnione osobistymi refleksjami na temat życia i śmierci, dramatu ludzkiego życia i przemijania. Wspomnienia ukazują magiczny krajobraz Kenii, są wyrazem miłości pisarki do Czarnego Kontynentu. Powieść doczekała się adaptacji filmowej z Kim Basinger i Vincentem Perezem w rolach głównych. „We wzruszających wspomnieniach, które tak żywo przypominają Karen Blixen, pani Gallmann doskonale uchwyciła urok Kenii, tworząc niemal porażający obraz piękna i dramatu, bólu i radości, śmierci i odrodzenia. Ta pierwsza książka utalentowanej autorki przepełniona jest uczuciem miłości do rodziny i Afryki. Mimo tragedii, jakie ją spotkały, Kuki Gallmann pokrzepia nas swoim życiowym optymizmem”.
„The New York Times Book Review”
„Mocne, poetyczne, niesłychanie wzruszające. Czytając tę książkę, płakałam”.
Clare Francis
„Bogactwo przyrody, ból, wypalony słońcem krajobraz, samotność i język żałoby, którego nikt chyba nie używał od pokoleń, wszystko to składa się na powieść, która stanie się kenijską klasyką”.
Ronald Blythe na łamach „Country Life”
„Jest to książka, która powinna się znaleźć na podręcznej półce w jednym rzędzie z Pożegnaniem z Afryką „.
Judith Thurman
Tiziano Tarzani - wybitny, światowej klasy reportażysta - ostrzeżony w Hongkongu przez wróżbitę, że nadejdzie rok, gdy latanie samolotem będzie dla niego śmiertelnym zagrożeniem, postanowił przemieszczać się tradycyjnie, jak dawni podróżnicy. Powiedział później: "Decyzja okazała się znakomita, a rok 1993 - jednym z najbardziej niezwykłych. Przepowiedziano mi śmierć, a tymczasem odżyłem". Pieszo, łodzią, autobusem, samochodem i pociągiem odwiedził Birmę, Tajlandię, Laos, Kambodżę, Wietnam, Chiny, Mongolię, Indonezję, Singapur i Malezję. Wszędzie szukał kontaktów z wróżbitami, jasnowidzami i szamanami, co sprawiło, że z coraz większym zrozumieniem i szacunkiem odnosił się do dawnych zwyczajów i przekonań, dziś zagrożonych przez agresywne formy zachodniej nowoczesności.
"Wielka książka wpisująca się w najlepszą tradycję literackiego dziennikarstwa... Książka głęboka, bogata, przeniknięta skupionym namysłem".
Ryszard Kapuściński
"Terzani już jest swego rodzaju legendą. To znakomity dziennikarz, ale tutaj chodzi o coś więcej: nie o skupiony na sobie narracyjny popis żurnalisty, lecz o podróż współczesnego, sceptycznego pielgrzyma, bardzo emocjonalnie reagującego na zdarzenia, a zarazem z pełną świadomością wykorzystującego stylistyczne efekty... Po części jest to autobiografia, po części wędrówka do błogiej przeszłości, nieznośnej teraźniejszości i nieżyczliwej przyszłości, po części - proroctwo... Zawsze pisał znakomicie, ale nigdy lepiej niż teraz".
William Shawcross, "Literary Review"
Ta pośmiertna książka, przygotowana do druku przez syna autora, jest doskonałym sprawdzianem szczerości. To podróż niezmordowanego globtrotera, który starał się doprowadzić do końca swoje ostatnie dziennikarskie śledztwo. Chciał odnaleźć sens choroby, śmierci, cierpienia. Aby tego dokonać, trzeba było wielkiego dziennikarza. Jednego z największych na świecie. Rozrachunek z życiem na stronach najbardziej intymnego i prawdziwego spośród wszystkich reportaży Tiziano Terzaniego. To podróż człowieka w poszukiwaniu sensu i siebie samego.
Panorama
Terzani to wybitny reporter, świadek naszej historii, który opowiedział nam o złudzeniach i utopiach minionego wieku.
La Stampa
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?