Ja was znam krzyczy Cruella w todze, jak pieszczotliwie określa sędzie sądów rodzinnych nasz autor, do jednego z bohaterów niniejszej opowieści. Sama się rozwodziłam!. Ten jej okrzyk wojenny jest zarazem wyznaniem kobiety, kobietki, dziewczynki wprost, której cała wiedza prawnicza i takież doświadczenie, lata studiów, na które tak się lubi powoływać pokazując swój dyplom i aplikację, funkcja, jaką pełni w systemie państwowego wymiaru sprawiedliwości niczym są wobec egzystencjalnego doświadczenia, jakim jest dla niej spotkanie na sali sądowej mężczyzny, uosobienia wroga, którego nienawidzi i nad którym ma teraz suwerenną władzę. Inna tę władzę suwerenną wykorzysta podrze dokumenty, które pozwany skrupulatnie gromadził w celu dowiedzenia swej niewinności...
Feminizm, mimo że wymierzony w mężczyzn, jak każda doktryna walki, nienawiści, egzystencjalnego sporu, który angażuje człowieka w pełni i do końca, i kładzie na szali jego życie niszczy też swych wyznawców. Tezy feminizmu złamały wiele kobiet, zniszczyły im życie. Cierpią. Niektóre otwarcie, inne już po przekroczeniu granicy cierpienia, ale wciąż niepogodzone ze swym losem, niezdolne, by znaleźć jego przyczynę w chorej doktrynie, wciąż drą mordy dawno już pozbawione nie tylko uroku, ale i uzębienia. Jak w starym dowcipie: nie mogą już pogryźć, ale chciałyby jeszcze poćmokać.
Jednak ta książka nie została napisana przeciwko kobietom. Rzec można nawet, że jest napisana w obronie radosnej, upiększającej świat kobiecości. Jest więc pochwałą kobiet i kobiecości, choć zgodnie z zastrzeżeniem poczynionym przez autora nie jest dla nich pomnikiem, bo jest znacznie więcej, znacznie milszych miejsc, w których kobiety czują się znacznie lepiej niż na kamiennych cokołach. Jest też pochwałą różnorodności, a przynajmniej zasadniczych różnic między kobietą a mężczyzną i sprzeciwem wobec wszelkich, motywowanych politycznie, ideologicznie, religijnie bądź filozoficznie prób zaprowadzenia urawniłowki.
Rok 1994 – w Algierii toczy się wojna domowa między islamskimi fundamentalistami a siłami rządowymi. Mieszkańcy małej, zagubionej na pustyni wioski padają ofiarą Zbrojnej Grupy Islamskiej. W masakrze giną rodzice mieszkających od lat we Francji braci Schillerów. Ich żałoba okazuje się jednak tylko preludium do innego, większego cierpienia spowodowanego odkryciem, że powszechnie szanowany ojciec, były bojownik o wolność Algierii, noszący tytuł szejka, był członkiem SS i zbrodniarzem.
Poznawanie rodzinnych tajemnic doprowadza jednego z braci do samobójczej śmierci, zaś drugiemu otwiera oczy na straszliwe podobieństwo starych i nowych zbrodni, filozofii nazizmu i współczesnego fundamentalizmu.
Przerażająco szczera, oparta na autentycznej historii książka, w której splatają się Shoah, „brudna wojna” tocząca się w Algierii w latach 90. oraz sytuacja na wymykających się spod kontroli paryskich przedmieściach, skłania do bolesnej refleksji. Budowane przez autora analogie nie pozostawiają złudzeń - nad współczesnym światem wisi groźba powtarzającej się historii, a w na pozór spokojnych miasteczkach wciąż żyją duchy dawnych zbrodniarzy.
Książka ta to świadectwo o jednej z największych tragedii, które wstrząsnęły kontynentem afrykańskim w ostatnich dwudziestu latach, konfliktu na tle etnicznym w regionie Wielkich Jezior (Ruanda, Burundi, Demokratyczna Republika Konga – dawniej Zair). Okrutna bratobójcza wojna między plemionami Tutsi i Hutu wybuchła 6 kwietnia 1994 roku, po zabiciu prezydentów Ruandy i Burundi. Zbrojny konflikt, w którym niestety uczestniczyły również grupy składające się w dużej mierze z chrześcijan, doprowadził do przelewu krwi prawie miliona osób i skazał dwa miliony ludzi na wygnanie. Wspólnota międzynarodowa patrzyła na toczącą się wojnę z obojętnością i zachowywała się biernie.
Autorem tego przejmującego świadectwa jest ruandyjski ksiądz, Joseph Sagahutu, uciekinier przed reżimem Armii Patriotycznej Ruandy gen. Paula Kagame, jedyny ocalały z rzezi w Kalimie (Kongo) 2 marca 1997 roku.
Autor, bystry obserwator życia, w krótkich felietonach ukazuje różne formy zabijania, jak i miłości. Są one tak różnorodne, często trudne do uchwycenia, że nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy. Niektóre z nich przybierają formę materialną, inne zaś nie. Poprzez swoje rozważania autor uwrażliwia czytelnika na ogólnoludzkie wartości takie jak dobro, miłość, sprawiedliwość, szczęście. Uczy wiary w możliwość zmiany życia na lepsze.
Publikacja podsumowuje prace projektowo-badawcze architekta Kuby Szczęsnego i zaproszonej przez niego grupy współpracowników. Badania miały na celu opracowanie systemu punktowego oczyszczania wody, mogącego zaspokajać doraźne potrzeby mieszkańców. Książka zawiera, oprócz szczegółowego opisu prac badawczych, teksty teoretyczne, odnoszące się do problemu zanieczyszczenia rzek przepływających przez tereny miejskie. Wyspa. Synchronizacja to unosząca się na wodzie platforma, na której znajduje się dziewięć urządzeń treningowych ustawionych wokół niewielkiej niecki. Spływa do niej oczyszczona woda, pompowana wprost z Wisły przez urządzenia poruszane siłą mięśni osób ćwiczących na urządzeniach.
Nie dość, że - przekazując energię z przyrządów fitness do systemu filtrów - Szczęsny niejako „podłącza” wysiłek fizyczny do celu, czyniąc z niego pracę, to pozwala od razu doświadczyć jej wytworu (zobaczyć, dotknąć, poczuć, posmakować). Jednym z najbardziej dotkliwych skutków alienacji pracy jest spadek poczucia sprawstwa - WYSPA Szczęsnego, pozwalając doświadczyć bezpośredniego przełożenia własnego wysiłku (a tym bardziej - wysiłku wspólnego) na zmianę rzekomo beznadziejnej sytuacji, utrwala kompetencję polityczną i ćwiczy w myśleniu utopii. [Kuba Mikurda, Cud nad Wisłą, [w:] Wyspa. Synchronizacja, Fundacja Bęc Zmiana 2009]
Jakub Szczęsny - architekt, należy do Grupy Projektowej Centrala, autor instalacji świetlnej pod wiaduktem w parku Agrykola zrealizowanej w 2008 roku w ramach cyklu SYNCHRONICITY_1 projekty dla Warszawy przyszłości.
Zmarły w 1972 roku krakowski lekarz - psychiatra, pozostawiając niezwykle bogatą spuściznę serca i myśli zachowuje swoją aktualność wyrażoną słowami ?non omnis moriam?. Jego życie, które wybiegało poza tradycyjne ramy medycyny i psychiatrii dedykował człowiekowi choremu. Zaś dorobek intelektualny, który doczekały się wielu wznowień, pozostawał i pozostaje przedmiotem refleksji naukowej różnych dziedzin wiedzy. Jako filozofujący psychiatra zastanawiał się nad etiologią zaburzeń psychicznych i strukturą człowieka w jego sferze biologicznej, psychicznej i etycznej. ?Myśl etyczna? jest ukazaniem aksjologii i etyki życia ludzkiego poprzez doświadczenie sytuacji granicznych oraz zaburzeń psychicznych. Związek etyki z psychologią a nawet z psychiatrią ukazany przez prof. Kępińskiego pozwala na poznanie psychicznych uwarunkowań decyzji człowieka, funkcjonowania jego sumienia oraz odpowiedzialności moralnej. Jest to całościowe opracowanie koncepcji etycznej ?krakowskiego Judyma?, dzięki której możemy bardziej poznać mechanizmy postaw i decyzji człowieka w bogactwie jego sfery przeżyć duchowych i psychicznych.
Uczniowie nie są głupi, nauczyciele nie są leniwi, a nasze szkoły nie są do niczego. Ale coś jest nie tak...
Manfred Spitzer w swojej świetnej książce mówi o wpływie naszych cech osobowości (emocje, motywacja, uwaga) na pracę mózgu. Udowadnia, że nasz umysł uczy się od samego początku (już w okresie prenatalnym) spontanicznie, bez przerwy, nawet we śnie. Że można go stymulować naturalnie – wcale nie przez używki. Znając zasady działania mózgu, poznajemy możliwości zwiększenia jego efektywności i czerpania przyjemności z uczenia się. Mózg „formułuje” sam ogólne zasady i „wyciąga wnioski”, ale potrzebuje konkretów, dlatego autor nauczycielom i rodzicom radzi opowiadać dzieciom rzeczywiste historie, a tłumacząc abstrakcyjne teorie odwoływać się do życie codziennego.
Książka niekiedy zaskakuje wyjaśnieniami, dlaczego niektóre dzieci przejawiają trudności w nauce, dlaczego są agresywne, skąd bierze się przemoc – gdzie szukać wyjaśnienia i rozwiązania tych problemów. Nie są to gołosłowne zapewnienia – autor przywołuje liczne eksperymenty psychologiczne, które potwierdzają jego słowa.
Uczenie zachodzi w głowie (...) Chciałbym, aby dzięki tej książce badania prowadzone nad mózgiem stały się bardziej zrozumiałe, co – mam nadzieję – przełoży się na lepsze zrozumienie uczenia się. Owo zrozumienie nie powinno pozostać hermetyczną wiedzą ekspertów, ponieważ dotyczy nas wszystkich niezależnie bowiem od tego, czy tego chcemy czy nie, wszyscy się uczymy!
Książka Jak uczy się mózg? poświęcona jest problematyce uczenia się widzianej z perspektywy neurobiologii, psychologii i pedagogiki. Zaskakuje przystępnością przekazu. Autor w bardzo ciekawy sposób ukazuje, jak można przenieść wiedzę z badań nad mózgiem na nasze codzienne życie.
Przejmujące świadectwo żony alkoholika, która zmaga się z własnym współuzależnieniem. W oparciu o formację w Odnowie w Duchu Świętym oraz program 12 Kroków opisuje ona proces, który przechodziła w drodze ku duchowej wolności.
Litacja to druga część historii zapoczątkowanej Rehabem. Autor opisuje, jak jego bohater uczy się żyć z innymi ludźmi, ze sobą i z własnymi emocjami bez alkoholu. I chociaż W. poznaje samego siebie, to okazuje się, że rehab i litacja to jeszcze nie jest pełna rehabilitacja.
?Człowiek z pokiereszowanym ego niemal na każdy bodziec reaguje niewłaściwie. Ale tylko niewielki procent tej reakcji dotyczy bezpośrednio aktualnego zdarzenia. Przeważającą część stanowi swego rodzaju rezonans zdarzeń z dzieciństwa. Ten, czyje reakcje są nieproporcjonalne do bodźca, powinien wpierw zastanowić się, co jest reakcją na to, co się przed chwilą zdarzyło. Może ona wynikać z braku umiejętności życiowych i nieradzenia sobie z emocjami. Z tym wystarczy pójść na mityng AA, OA albo jeszcze inny. Reszta jest najczęściej nieuświadamianym odzewem dramatycznych przeżyć z dzieciństwa. Na to mityng nie wystarczy, z tym należy pójść do terapii?.
(Terapeuta Dawid z Sierra Tucson)
Aborcja to nie jest powód do dumy
Krystyna zaniosła swoją córeczkę do okna życia. Wiedziała, że samą miłością nie wykarmi pięciorga dzieci. Ale nie mogła znieść myśli, że jej mała Ania nie będzie znała swojej prawdziwej rodziny. Ania wróciła do domu. Daria była prostytutką. Nie wie, który klient jest ojcem jej córki. Przypadkową ciążę miały rozwiązać tabletki wczesnoporonne. Nie zadziałały. Daria została matką. Dziś mówi, że jest szczęśliwa. Kiedy Jola była w ciąży, lekarze powiedzieli, że jej córka umrze wkrótce po porodzie. Mimo to postanowiła, że dziecko przyjdzie na świat. Czy żałuje, że nie przerwała ciąży? „Żałuję tylko jednego. Że nie modliłam się o cud”.
Wybrałam życie to zbiór niezwykłych reportaży. Ich bohaterkami są kobiety - wykształcone i takie, które skończyły tylko podstawówkę, spełnione zawodowo i bezrobotne, szczęśliwe i połamane przez życie. Łączy je jedno: mimo niezliczonych trudności zdecydowały, że urodzą swoje dzieci. Heroizm czy zwykłe poczucie przyzwoitości? Życie nie zawsze jest fair, mówią, ale zawsze jest jakieś wyjście.
Kolorowy świat Orhana Pamuka. Dziś, wczoraj i jutro. Tęsknoty, marzenia i rozczarowania. Melancholia i szczęście. Życie prywatne i polityka. "Inne kolory" to barwny, wielowymiarowy autoportret pisarza, głęboko intymny i poruszający swą szczerością. W tym barwnym kolażu tekstów publicystycznych, fragmentów powieści, szkiców oraz zapisków z podróży znajdziemy zarówno opis trudnej relacji z ojcem i przyjaźni z córką, opowieści o wakacjach i rzucaniu palenia, młodzieńczych depresjach i ulubionych filmach, dziecięcych zabawach czy piłce nożnej, jak również poważne analizy dzieł własnych i cudzych (od "Księgi tysiąca i jednej nocy" przez "Biesy", Camusa po Rushdiego i Llosę), rozważania społeczne i polityczne, a także sugestywne i poruszające wyobraźnię obrazy Stambułu lat minionych. "Choć rzadko czytam własne powieści po wydaniu, do tych tekstów wracam chętnie jak do fotografii uwieczniających szczęśliwy okres życia, które ma się ochotę oglądać wciąż na nowo; sięgam po nie, by odświeżyć swą pamięć. Odnajduję w nich coś więcej niż wspomnienia sytuacji, które skłoniły mnie do pisania, więcej niż pamiątki wymagań redakcji gazet i czasopism, na których zlecenie powstały, więcej nawet niż obrazy myśli, które w tamtym momencie chciałem przekazać, moich zainteresowań i pasji. By opisać te niecodzienne momenty, te epifanie, gdy prawda zostaje nagle objawiona, Virginia Woolf użyła kiedyś określenia >." Orhan Pamuk
Obecnie, głównie dzięki szybkiemu wzrostowi liczby badaczy i zwiększającej się łatwości publikowania prac, literatura naukowa mnoży się wręcz lawinowo. Dotyczy to również literatury naukowej z zakresu bioetyki, z którą powiązane są dość ściśle opracowania przedmiotu biojurysprudencji. Interesujące dane tego rodzaju podaje zespół współautorski wspomnianej wcześniej Bibliography of Bioethics w tomie 35. z 2009 roku. Bibliography obejmuje tylko część ogółu publikacji z zakresu bioetyki w świecie, głównie w języku angielskim, a mimo to ich liczba jest bardzo duża i wzrasta szybko z każdym rokiem. Oto, dla przykładu, liczby z ostatnich kilku lat: 2006 rok ? 676; 2007 rok ? 2162; 2008 rok ? 4229. W początkach 2012 roku, dość duży, wieloosobowy zespół badaczy opracowujący Bibliography nie zdołał jeszcze ogarnąć liczby publikacji z 2009 roku. W obecnych czasach, w większości dyscyplin naukowych, do których należy również bioetyka, żaden pojedynczy badacz, a nawet zespół badaczy, nie są w stanie poznać całej opublikowanej literatury naukowej dotyczącej jego dyscypliny. Uwaga ta nie dotyczy jednak względnie młodego nurtu myśli jakim jest jeszcze biojurysprudencja. Możliwość poznawania niemal wszystkich publikacji dotyczących biojurysprudencji oczywiście ułatwia formułowanie wynikających z nich wniosków. Główny wniosek odnosi się do uzasadnionej potrzeby przechodzenia od przestarzałego już prawa do tworzenia i stosowania bioprawa opartego na teoretycznych podstawach biojurysprudencji. Tworzone i stosowane bioprawo krajowe, międzynarodowe i globalne dotyczy głównie, jak dotychczas, sfery życia cielesnego człowieka, życia zwierząt i życia przyrody. W nieodległej przyszłości należy oczekiwać niezbędnego rozszerzenia pól bioprawa na sfery życia duchowego człowieka i różne sfery życia społecznego.
Obrazki z krainy d'oc to druga po Notatkach z Prowansji książka Adama Wodnickiego. Ale nie jest to książka o piękności Prowansji polach lawendy, słonecznikach, igraszkach światła i cienia, lekkości życia. O urokach tego kraju powiedziano już wszystko, albo prawie wszystko.Prowansja, o której piszę mówi autor nie jest zwykłą Prowansją. To kraina z drugiej strony lustra, miejsce magiczne. Krótko mówiąc, ta Prowansja istnieje tylko we mnie, jest mitem próbą zaspokojenia głodu cudowności, który od dziecka każdy z nas w sobie nosi, a którego naprawdę nigdy nie daje się zaspokoić; marzeniem, które się spełnia w wyobraźni nie w rzeczywistości.Przeżyłem Prowansję jak rodzaj święta, zauroczony jej niezwykłością. I tak próbowałem ją opisać. Próbowałem odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego za nią tęsknię nawet kiedy tam jestem. Ale na to pytanie chyba nie ma odpowiedzi. I pewnie być nie może.
Wojna nie ma w sobie nic z kobiety była gotowa już w 1983 roku. Dwa lata przeleżała w wydawnictwie. Autorkę oskarżono o ""pacyfizm, naturalizm oraz podważanie heroicznego obrazu kobiety radzieckiej"". W okresie pieriestrojki książka prawie jednocześnie ukazywała się w odcinkach w dwóch rosyjskich czasopismach: ""Oktiabr"" i ""Roman-gazieta"" i została opublikowana w dwóch wydawnictwach: mińskim Mastackaja Litaratura oraz moskiewskim Sowietskij Pisatiel. Łączny nakład wyniósł prawie dwa miliony egzemplarzy. Na podstawie książki powstał cykl filmów dokumentalnych, wyróżniony m.in. Srebrnym Gołębiem na Festiwalu Filmów Dokumentalnych i Animowanych w Lipsku. Jegor Letow, założyciel i wokalista legendarnego rosyjskiego zespołu punkrockowego Grażdanskaja Oborona, napisał piosenkę zainspirowaną książką Aleksijewicz.
Czyta Krystyna Czubówna.
To książka pasjonująca – i wstrząsająca. Wielka białoruska reporterka, Swietłana Aleksijewicz, jedna z najwybitniejszych dziennikarek Europy, na miarę Oriany Fallaci, zapisała wojnę… kobiet. W drugiej wojnie światowej bowiem walczyły przeciw Niemcom hitlerowskim kobiety – rosyjskie, białoruskie, ukraińskie. Z bronią w ręku. Strzelając, rzucając granatami, wysadzając. Jako żołnierze pierwszej linii, jako zwiad, jako dywersantki. A więc – zabijając i same ginąc. W tej książce nie ma patetycznych komentarzy autorskich. Jest zapis opowieści tych kobiet, które przeżyły…
Stefan Bratkowski
Księga Swietłany Aleksijewicz ma szanse nie tylko na rozgłos, ale i na lekturę uważną. Nie jest jedynie zbiorem wyznań i relacji o losach kobiet sowieckich, uczestniczących bezpośrednio w minionej wojnie, choć i to stanowi ewenement bez precedensu. Przez przytoczone w niej zwierzenia przebijają się co rusz świadectwa składające się na nieznany lub ukrywany obraz codzienności sowieckiej; są równie wymowne jak opisy przeżyć, cierpień i wojennych przygód relatorek.
Prof. Jerzy Pomianowski
Swietłana Aleksijewicz uporczywie walczy o pamięć, pisze o wojnie, patrząc oczami kobiet, i nagle okazuje się, że takiej wojny nie znaliśmy - że 'przed nami ukryty jest cały świat'. Przebija się przez mur stereotypów i niechęci, także ze strony samych bohaterek, i spisuje zapomniane historie. Historie, które muszą urodzić się na nowo.
Sylwia Chutnik
Pierwszy tom 1 ""Malarstwa biało - czerwonego"" , będący dziewiątym tomem MBC to równie olśniewająca jak w poprzednich ośmiu tomach wizja malarstwa, lecz tym razem malarstwa polskiego, w pasjonującym ujęciu Waldemara Łysiaka!
Jest to więc praca pouczająca dla wszystkich - ludzi władzy i twórców kultury. Stanowi świetne studium polskiej niemożności osiągnięcia racjonalnego kompromisu w sytuacjach wyjątkowych, od rozwiązań których zależała w znacznym stopniu przyszłość polskiej polityki i polskiego społeczeństwa. Może stanowić podstawę do rozrachunku z nieodległą przeszłością i zapoczątkować rozwój badań nad postawami i zachowaniami społeczno-politycznymi pozostałych środowisk intelektualnych, kulturalnych i artystycznych kraju.
prof. dr hab. Michał Śliwa
[Autor] ...zrealizował temat, który dla historii PRL, zwłaszcza dziejów kultury, wydaje się dość ważny, przy czym temat ten nie był dotychczas przedmiotem szerszej naukowej refleksji. (...) nie dysponowaliśmy dotychczas całościowym, kompetentnym opracowaniem, które pokazywałoby zachowania i postawy ludzi teatru w okresie stanu wojennego.
prof. dr hab. Kazimierz Przybysz
Dziennik wyprawy dwóch okrętów dowodzonych przez kapitana F. G. T. von Bellinghausena jest książka fascynującą dla żeglarzy, polarników i przyrodników. Jest to dokument blisko 3-letnich działań w obszarze Południowego Atlantyku, Oceanu Indyjskiego i wysp Pacyfiku z epoki "drewnianych statków i żelaznych ludzi". Wyprawa szukała kontynentu Antarktydy, której nie znalazł Anglik James Cook. Początek XIX wieku to okres intensywnego poznawania świata, anektowania odkrywanych ziem, nadawania im nazw i tworzenia narodowych tradycji. Mieli w tym swój udział również przedstawiciele polskiego narodu. Zapis w dzienniku znakomitego żeglarza i nawigatora nie tylko dokumentuje ten rejs, lecz także podaje różnorodne fakty z życia mieszkańców spotykanych w różnych częściach świata, przekazuje wiele informacji z takich dziedzin, jak nauka o ziemi, biologia, etnografia. Te suche opisy są przemawiające. Jest w nich zarówno piękno bezkresnej przestrzeni oceanu, jak i groza niszczycielskiej siły, której przeciwstawić można jedynie słowa: "Boże ratuj". Dokument ten, przetłumaczony na języki niemiecki i angielski, jest już znany na Zachodzie. Wart udostępnienia jest również Polakom zainteresowanym odkryciami geograficznymi, a zwłaszcza licznym naszym rodakom pracującym na polskiej stacji polarnej im. Henryka Arctowskiego położonej na wyspie, którą Bellingshausen nazywał Waterloo (King George). Wydanie książki zbiega się z trwającym Międzynarodowym Rokiem Polarnym, któremu przyświeca podstawowy cel - chęć poznania i zrozumienia świata.
Tłumaczył: Stanisław Rakusa-Suszczewski
Publikacja powstała we współpracy z Polską Akademią Nauk.
""Wędrówka w świat"" to powieść, której bohaterem jest młody chłopak, zmuszony opuścić rodzinny dom. Wojtek, choć zmarła matka pragnęła dla niego innej przyszłości, a ojciec zginął właśnie na morzu, zaciąga się na ""Fennię"" - stary statek handlowy, i wyrusza w świat. Tak zaczyna się wielka przygoda i - jak się potem okaże - zupełnie nowe życie.
Nieuleczalna choroba nie musi oznaczać przegranego życia. Co zrobić, jeśli na diagnozę musimy czekać kilka lat? Jak pokonać wątpliwości i bezsilność? Kolejna książka Beaty Peszko to opis kilku lat życia autorki, od wystąpienia pierwszych objawów SM do poznania diagnozy choroby i konieczności stawienia jej czoła.Jak odnalazłam nadzieję i drogę ku zdrowiu
Nieuleczalna choroba nie musi oznaczać przegranego życia. Co zrobić, jeśli na diagnozę musimy czekać kilka lat? Jak pokonać wątpliwości i bezsilność? Kolejna książka Beaty Peszko to opis kilku lat życia autorki, od wystąpienia pierwszych objawów SM do poznania diagnozy choroby i konieczności stawienia jej czoła. Autorka przekonuje nas, że choroba nie musi nami rządzić, że mądrym, przemyślanym postępowaniem możemy dyktować jej warunki. Niezbędna jest wiara, nadzieja i pozytywne myślenie.
Książka jest napisana w formie pamiętnika i odpowiada na wiele pytań, które zadają sobie osoby dotknięte nieuleczalną chorobą.
Stwardnienie Rozsiane - wstęp
Po napisaniu pierwszej książki pt. Powrót do życia czyli o stwardnieniu rozsianym i chorobach nowotworowych inaczej, poczułam niedosyt. Odniosłam wrażenie, że zbyt mało miejsca poświęciłam w niej pierwszym symptomom choroby oraz obawom, które towarzyszyły mi do czasu otrzymania diagnozy. Dlatego postanowiłam te trudne doświadczenia przedstawić w osobnej publikacji. Pierwsze lata zmagań z chorobą spisałam w formie pamiętnika, wierząc, że ten osobisty przekaz będzie dla Czytelnika ciekawszy niż suchy opis następujących po sobie zdarzeń. Ujęłam w nim okres od wystąpienia pierwszych objawów choroby aż do otrzymania diagnozy, kiedy jak każdy człowiek, który znalazł się na życiowym zakręcie, musiałam odpowiedzieć sobie na wiele pytań i podjąć niełatwe decyzje.
Po latach obserwuję zmiany, jakie się we mnie dokonały. Pragnę podzielić się tym doświadczeniem. Mam nadzieję, że książka pomoże Czytelnikom spojrzeć na życie i chorobę z innej perspektywy. Chcę wskazać drogę, którą sama przeszłam i którą z powodzeniem kontynuuję. Choroba nie musi nami rządzić, to my mądrym oraz przemyślanym postępowaniem możemy dyktować jej warunki - oto jest moja dewiza.
Wierzę, że zawarte w książce uwagi będą pomocne dla wszystkich, którzy tak jak ja z natury są uparciuchami i zdecydowali się na jej pokonanie.
Beata Peszko,
grudzień 2011 r. Jak przeciwstawiać się złu Spis Treści
WSTĘP
1. Początek choroby. Październik 1997,
2. Wrzesień 1998
3. Październik 1999
4. Kwiecień 2001
5. Moja dalsza droga
6. W pogoni za marzeniem
7. Finał
8. Pierwsze symptomy choroby i właściwa na nie reakcja
9. J a k postępować, gdy diagnoza nic jest jeszcze znana?
10. Znamy diagnozę i co dalej?
11. Rola modlitwy w procesie zdrowienia
LITERATURA
Wspomnienia Nigdzie na ziemi są swego rodzaju kontynuacją dziennika wojennego Zima o poranku, opisują trudne próby odnalezienia się w powojennej rzeczywistości osoby, której współczesna humanistyka nadałaby miano wygnańca. Janina Bauman, wspomina Polskę powojenną: zaraz po zakończeniu wojny, kiedy podejmuje dalszą edukację, rozważanie wyjazdu do Palestyny, poznanie swego przyszłego męża Zygmunta Baumana, wspólne studia, swą wieloletnią pracę dla Filmu Polskiego, po Marzec 1968 roku, kiedy zmuszono Baumanów do porzucenia ojczyzny i ponownego poszukiwania tożsamości. O powojennych latach (1945-1968) i kształtującym się wówczas moralnie relatywnym świecie Janina Bauman pisze z niezwykłą szczerością, wystrzegając się roli jedynie słusznie widzącego sprawy ""ostatniego sprawiedliwego"". Na książkę składają się (poza wspomnieniami) mikropowieść i opowiadania - wszystkie one wzajemnie się uzupełniają, a fikcyjne postaci stworzone przez Janinę Bauman przeglądają się w jej wspomnieniach. Nigdzie na ziemi. wpisuje się w powracającą dyskusję o odpowiedzialności za Innego i tożsamości Polaków po Marcu '68. Nie jest jednak książką rozliczeniową, a raczej czymś znacznie ważniejszym: głosem-świadectwem człowieka, jego ""małej"" historii, którą w zawirowaniach XX wieku podzieliło tysiące innych.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?