Książka jest syntetycznym, profesjonalnym i zarazem bardzo przystępnym opracowaniem historii Indii. Na zaledwie 140 stronach Michel Boivin zawarł opis bez mała pięciu tysięcy lat dziejów Indii, od czasów przedhistorycznych aż po pierwsze lata obecnego stulecia. Autor dzieli te dzieje na cztery wielkie okresy: Indie starożytne, Indie muzułmańskie, okres Imperium Brytyjskiego oraz Indie niepodległe. Kończące książkę przesłanie nawiązuje do słów indyjskiego historyka Ravindera Kumara, że Indie są w trakcie tworzenia nie państwa-narodu, lecz państwa-cywilizacji i że starają się uwzględnić różnorodność zamieszkującej je ludności przy zachowaniu zasad demokracji. Autor wierzy, że sięgając do dziedzictwa historycznego Indie sprostają temu wyzwaniu.
Jadąc przez Banja Lukę, rozmyślałem o niej. Wśród, ruin, grobów i pól minowych. Rozmyślałem o tym, jak leży na wznak między Wschodem a Zachodem. Leniwa i senna. W tych nieśmiertelnych brzózkach. Na piachu. Dłubie nosie, kręci kulki i marzy o własnym losie. O przyszłym zamążpójściu, o dawnych gwałtach albo że pójdzie do klasztoru. W Banja Luce o tym myślę, gdy pada deszcz i szukam wylotówki na Chorwację, na Węgry, bo już wracam. Myślę o niej w Jajcu i myślę w Travniku. Jak się czasami przewraca na bok w tych wiekuistych brzózkach, w tych piaskach wieczystych, wspiera na łokciu i patrzy na widnokrąg, gdzie się podnoszą pokusy wielkich miast, brylantowe wieżowce, chorągwie z pięknymi herbami firm globalnych i gdzie światło lucyferycznie odbija się od chmur, składając w obcojęzyczne napisy głoszące chwałę nadchodzącego wyzwolenia, które niczym bezlitosna fala zatopi stare, a ocali nowe. Za to ją kocham. Za to patrzenie. Za to leżenie na boku. I sobie obiecuję, że jak tylko wrócę z tych beznadziejnych Bałkanów, to ją zaraz opiszę. Kilometr po kilometrze, hektar po hektarze, gmina po gminie, wymieniając te wszystkie nazwy jak zaklęcia, jak modlitwy, jak litanie, arko przymierza, domie złoty, wieżo z kości gdzieś koło Małkini, gdzieś koło Bełżca"". Andrzej Stasiuk
Fotografie Filipa Halsmanna wiszą dziś we wszystkich największych galeriach świata. Autor portretów Alberta Einsteina, Salvadora Dalego, Marca Chagalla, Johna F. Kennedy`ego, Marylin Monroe i Alfreda Hitchcocka, twórca ponad 100 okładek dla magazynu ""Life"", w 1958 został uznany przez ""Popular Photography"" za jednego z dziesięciu najlepszych fotografów świata. Nie zawsze jednak los sprzyjał Halsmannowi. Na całym jego życiu zaważyła śmierć ojca. 10 września 1928 roku Morduch Max Halsmann - 48-letni dentysta z Rygi - zginął podczas wspinaczki górskiej w Dolinie Ziller w Tyrolu. 22-letni wówczas Filip mówił, że to był wypadek, ale ponieważ był jedynym świadkiem śmierci ojca, jeszcze tego samego dnia został oskarżony o morderstwo. Podczas procesu w jego obronie stawali m. in. Zygmunt Freud, Albert Einstein, Jakob Wassermann, Erich Fromm i Thomas Mann.Pasjonująca, quasi-kryminalna opowieść o tajemniczym morderstwie ukazanym na tle narastającego w Tyrolu lat 30-tych antysemityzmu i faszyzmu.
Kiedy miałam dwa lata, lekarz powiedział mojej mamie, że jestem upośledzona. Mama zauważyła, że jako niemowlę przebywałam jakby w swoim świecie. Pamiętam nawet, jak leżałam w łóżeczku - wielkim koszu - i patrzyłam na pochyloną nade mną mamę. Dookoła niej widziałam wspaniałe jasne, świetliste istoty we wszystkich kolorach tęczy. Były znacznie większe ode mnie, ale mniejsze niż ona - wielkości może trzyletniego dziecka. Istoty te unosiły się w powietrzu jak piórka. Pamiętam, jak wyciągałam rączki, żeby ich dotknąć, ale nigdy mi się to nie udawało. Byłam zafascynowana nimi i ich pięknym światłem. Wtedy nie rozumiałam jeszcze, że widzę coś więcej niż inni ludzie. Dopiero znacznie później dowiedziałam się, że te istoty to anioły.
Z upływem miesięcy mama spostrzegła, że niezależnie od tego, co robiła, by przyciągnąć moją uwagę, ja zawsze zerkałam lub nawet uważnie patrzyłam w inną stronę. Tak naprawdę byłam gdzie indziej: przebywałam z aniołami, obserwując, co robią, bawiąc się z nimi i rozmawiając. Byłam nimi zafascynowana.
Późno zaczęłam mówić, ale z aniołami rozmawiałam od bardzo wczesnego wieku. Czasami używaliśmy słów, tak jak to ludzie powszechnie rozumieją, a czasami słowa nie były potrzebne - znaliśmy swoje myśli. Początkowo myślałam, że wszyscy widzą to co ja, ale później anioły powiedziały mi, żebym nikomu o nich nie mówiła i że to będzie nasza tajemnica. I rzeczywiście przez wiele lat słuchałam aniołów, ale nikomu o nich nie mówiłam. Dopiero teraz, pisząc tę książkę, po raz pierwszy dzielę się z innymi tym, co widziałam.
FRAGMENT KSIĄŻKI:
Droga zaroiła się od aniołów. Chłopcy stali się świetliści i jechali w stronę światła. Patrzyłam, jak ich rowery stopniowo wznoszą się nad ziemię, a droga zmienia się w promień światła pełny aniołów. Było to łagodne przejście z jednego życia do drugiego - prosto do nieba. Potem chłopcy zniknęli i wszystko wróciło do normalności.
Wtedy na stację zajechał samochód i wysiadł z niego mężczyzna.
- Czy ktoś widział, w którym kierunku pojechała ciężarówka z przyczepą? - krzyknął.
Steven, nasz pracownik, który siedział w budce, zawołał:
- Co się stało?
Mężczyzna powiedział, że doszło do wypadku. Ktoś na stacji poinformował go, że ciężarówka skręciła w prawo, a wtedy on wsiadł z powrotem do samochodu i odjechał. Potem jeszcze jeden samochód przemknął obok stacji. Stałam jak ogłuszona.
Drzwi sklepu otworzyły się i wszedł tata, mówiąc, że zdarzył się straszny wypadek, i poprosił, żebym zrobiła herbatę. Poczułam ulgę, że mogę wyjść z biura i pobyć chwilę sama. Kiedy poszłam do kuchenki, zapytałam anioły:
- Dlaczego to musiało się stać?
- Lorno, tak musi być - odpowiedziały. - Dla większości ludzi śmierć jest ciągłym przechodzeniem z jednego życia do innego, w doskonałej harmonii. Pamiętaj, że w chwili śmierci chłopcy nic nie czuli. Zawsze tak jest, nawet jeżeli ktoś choruje i cierpi, w momencie gdy umiera, nie czuje bólu.
Anioły pocieszały mnie, gdy robiłam herbatę i potem, w biurze, ale byłam zadowolona, kiedy dzień pracy już dobiegł końca i mogłam wrócić do domuAnioły w moim życiu
Spis Treści
Podziękowania
Rozdział I Inne spojrzenie
Rozdział II Opiekunowie
Rozdział III Schody do nieba
Rozdział IV Dlaczego się przede mną chowasz?
Rozdział V Eliasz
Rozdział VI Łagodzenie cudzego bólu
Rozdział VII Istota bez duszy
Rozdział VIII Pośrednik
Rozdział IX Anioł Śmierci
Rozdział X Terroryści
Rozdział XI Anioł Matczynej Miłości
Rozdział XII Domek na wsi
Rozdział XIII Mówię Joemu
Rozdział XIV Nie wiedziałam, że mam anioła stróża
Rozdział XV Siła modlitwy
Rozdział XVI Tunel
Rozdział XVII Trzy stuknięcia w okno
Rozdział XVIII „Lorna ma szczęście
Rozdział XIX „Tu jestem, tu jestem, jestem tutaj"
Rozdział XX Złoty łańcuch
Rozdział XXI Potrzebuję cudów
Rozdział XXII Szatan nadchodzi
Rozdział XXIII Bratnie dusze
Rozdział XXIV Pokój w Irlandii i w czasie świąt Bożego Narodzenia
Rozdział XXV Michał mówi mi, kim naprawdę jest
Rozdział XXVI Pojawia się zły duch
Rozdział XXVII Joe
Rozdział XXVIII Piórko z nieba
Michael Coogan, znany w świecie amerykański biblista, w najnowszej (2010), sensacyjnej książce rozważa kwestie seksu w Biblii, zwłaszcza w Starym Testamencie. Schematyczna, by nie rzec bezmyślna lektura tekstów biblijnych często nie pozwala dostrzec w nich pewnych osobliwych, a nawet szokujących rzeczy. Do tej deformacji przyczyniają się też „oszustwa” uładzonego przekładu. Coogan na nowo odczytuje Biblię zarówno co do jej społeczno-kulturowego sensu, jak i czysto filologicznie. Sięgając do niezrozumiałych czasem w literalnym znaczeniu wersetów, warto zajrzeć najpierw do książki Coogana, by dowiedzieć się, że „poznać” oznaczało po hebrajsku także „uprawiać seks”, „stopy” to synonim genitaliów, Sodoma wcale nie zgrzeszyła sodomią, lecz złą „polityką społeczną”, a Jahwe był (jednak) płci męskiej i miał żonę. Księga Ezechiela szokuje pornograficznym językiem, a seks jest obecny w całej Biblii. Jednocześnie odpowiedź na pytanie o jej stosunek do homoseksualizmu, stosunków pozamałżeńskich i w ogóle „wartości rodzinnych” nie jest łatwa. Zadanie, jakiego Coogan się podjął, polega właśnie na wydobyciu tego, co Biblia „naprawdę” (filologicznie, faktualnie) mówi. Dopiero wtedy bowiem będzie się można na nią zasadnie powołać w kwestiach obchodzących dzisiejszego człowieka.
Niezwykła czaszka, licząca sobie ok. 900 lat, a znaleziona w szybie starej kopalni na terenie Meksyku, już od dłuższego czasu wprawia w zdumienie naukowców z Ameryki i WielkiejBrytanii. Jak to należy całkiem możliwe, że kość jest tak twarda, a równocześnie tak cienka i lekka? Historia jednej z największych tajemnic
XX wieku
Niezwykła czaszka, licząca sobie ok. 900 lat, a znaleziona w szybie starej kopalni na terenie Meksyku, już od dłuższego czasu wprawia w zdumienie naukowców z Ameryki i WielkiejBrytanii. Jak to należy całkiem możliwe, że kość jest tak twarda, a równocześnie tak cienka i lekka? Skąd tak wielka pojemność mózgu i tak oryginalny jego kształt? Jakie oczy funkcjonowały w tych zupełnie odmiennych od ludzkich oczodołach? Ma możliwość to kwestia kumulacji niebywale rzadkich genetycznych mutacji? A może coś zgoła innego… Na te i inne pytania odpowiedzi poszukuje Lloyd Pye (ur. 1946) – kontrowersyjny amerykański badacz i wykładowca, zajmujący się m.in. badaniem pochodzenia człowieka. Wyłącznie jedno w tej sprawie jest pewne: mamy do czynienia z najbardziej zagadkową czaszką!
Najbardziej zagadkowa czaszka – amerykański bestseller już dziś dostępny polskim Czytelnikom.
"W ciągu mej czterdziestoletniej drogi do sukcesu zawodowego […] nigdy przedtem nie spotkałem się z czymś podobnym"
(dr Ted J. Robinson, lekarz specjalizujący się w chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej czaszki)
"W Najbardziej zagadkowej czaszce Lloyd Pye przedstawił światu edukacji prawdziwą tajemnicę. Czyż nie o to w końcu chodzi w intelektualnych poszukiwaniach? Nie tylko sytematyzować to, co znane, intuicyjne, ale rzucać nam wyzwanie by wejść do królestwa tego, co nieznane i niecodzienne"
(Michael Cremo, współautor Zakazanej archeologii)
"Jeśli Lloyd ma rację, historia ludzkości musi zostać napisana od nowa"
(William Birnes, współautor The Day After Roswell)
„Niektóre aspekty drzewa jako symbolu życia i śmierci. Studium porównawcze" - tak brzmiał tytuł dysertacji, którą zakończyłem w 1975 r. moje studiowanie teologii.
Ostatni rozdział nosił tytuł: „Krzyż w odniesieniu do drzewa życia". Rok później dane mi było zamieścić artykuł na ten temat w holenderskim czasopiśmie Intermediair (listopad 1976 r.), a w następnym ukazała się moja pierwsza książka „Symbolizm, klucz do samopoznania". I tak rozpoczęła się moja pisarska droga. Zagadnienie drzewa jako symbolu człowieka i Wszechświata nie opuściło mnie od tamtej pory. Archetyp ten wciąż na nowo wyłaniał się w mojej świadomości. Niczym młody Faust pogrążyłem się w najrozmaitszych naukach. Szczególną uwagę zwróciłem na dziedziny ezoteryki przedstawiające ukrytą, wewnętrzną stronę rzeczy: nauki hermetyczne, teksty gnostyczne, relacje z mistycznych doświadczeń, kabałę, teozofię, antropozofię, pisma różokrzyżowców, literaturę Grała i wolnomularstwo. Moja wiedza wzbogaciła się również o elementy antropologii kulturowej, teologii porównawczej, filozofii i psychologii, malarstwa, poezji i literatury. Dopiero później dostrzegłem, iż cała ta wiedza - niezależnie od tego, jak głęboko sięgała - była jedynie cieniem rzucanym przez drzewo. „I stoję więc, ja biedny głupiec, mądry tak, jak przedtem!" westchnąłem wspominając Fausta, po przestudiowaniu tysięcy foliałów, faksymili, rękopisów oraz starodruków. Z biegiem lat udało mi się zebrać wielką ilość materiałów.
od drzewa życia do krzyża Fragment
CZTERDZIEŚCI DZIEWIĘĆ OWOCÓW
Siedem dużych złotych owoców drzewa życia obrazuje siedem najważniejszych czakr. Każda duża czakra jest z kolei połączona z siedmioma mniejszymi, a więc na ludzkim drzewie życia zawieszonych jest w sumie czterdzieści dziewięć owoców lub czakr. W świątyniach, w których odbywały się misteria, dojrzałego ku temu kandydata inicjowano w wiedzę o czterdziestu dziewięciu czakrach. Na drodze wtajemniczenia próbowano doprowadzić neofitę do urzeczywistnienia Boga przed pięćdziesiątymi urodzinami. Urzeczywistnienie to zwane było również „duchowym odrodzeniem", „drugimi narodzinami" lub krótko „narodzinami". W Biblii mówi się: „Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?" (Jan 8,57)*. Sformułowanie „widziałeś Abrahama" odnosi się do hinduskiego słowa Brahman, boskiego „prapodłoża" wszelkiego Bytu (patrz greckie słowo pentekoste oznaczające Zielone Świątki, „pięćdziesiąty" dzień po Wielkanocy, kiedy to apostołowie wypełnieni zostali Duchem Świętym).
Odrodzonemu duchowo człowiekowi, który został wtajemniczonym często nadawano imię od drzewa misteryjnego, rosnącego przed świątynią (patrz słynne „cedry Libanu" w Starym Testamencie). Jezus ujrzał na przykład Natanaela pod „drzewem figowym", symbolem misteriów świątynnych (Jan 1,48).
Od drzewa życia do krzyża Spis Treści
U KORZENI
ŚWIĘTE DRZEWO ŻYCIA
I
W OGRODZIE EDENU
DRZEWO ŻYCIA ORAZ DRZEWO POZNANIA
DOBRA I ZŁA
PIERWOTNA RÓWNOWAGA
SEKRET DRZEWA ŻYCIA
UKRYTA WIEDZA
CZTERDZIEŚCI DZIEWIĘĆ OWOCÓW
KWIATY LOTOSU
ŹRÓDŁO ŻYCIA U STÓP DRZEWA ŻYCIA
OGIEŃ, PŁYNĄCY NICZYM WODA:
KUNDALINI, SIŁA WĘŻA
RAJSKI STAN
ANDROGYNICZNE DRZEWO ŻYCIA:
ADAM I EWA SA WCIĄŻ JEDNYM
KABALISTYCZNE DRZEWO ŻYCIA
I ŚWIĘTY MIECZ
ZŁOTY ŚRODEK
II
WĄŻ,DRZEWO POZNANIA ORAZ ZAKAZANY OWOC
MĄDRY I CHYTRY WAŻ
DRZEWO, ŹRÓDŁO I WAŻ LUB SMOK
ZAKAZANE OWOCE NA DRZEWIE
DRZEWO FIGOWE
ROZWAŻANIA
ZŁO: CIENIE NIEWIEDZY
WYKLĘCIE
CHROMY CZŁOWIEK
CHERUBINY I PŁOMIENISTY MIECZ
KRÓTKA DROGA DO URZECZYWISTNIENIA
BOGA: CELIBAT
JODŁA MERLINA
I RAJSKIE DRZEWO MAHOMETA
ALCHEMIA I DRZEWO FILOZOFA
PRZEKAZANA WIEDZA: ZIELONY WAWRZYN
III
KRZYŻ I UKRZYŻOWANIE
KRZYŻ, STARODAWNY SYMBOL OD DRZEWA ŻYCIA DO KRZYŻA ŚREDNIOWIECZNA LEGENDA UKRZYŻOWANIE ZBAWICIELA SYMBOLIKA UKRZYŻOWANIA NOWE JERUZALEM I DRZEWO ŻYCIA
PRZYPISY
LITERATURA
RYCINY
Jaki był kiedyś Festiwal w Jarocinie? Wszystko na ten temat znajdziecie w tej książce. Jest to pierwsze tak obszerne wydawnictwo dotyczące tego najbardziej legendarnego polskiego festiwalu rockowego. Materiał zbierany był podczas pracy przy portalu www.Jarocin-Festiwal.com oraz przy okazji wywiadów dla miesięcznika Tylko Rock i Teraz Rock. Prawie trzysta osób opowiedziało autorowi o swoich przeżyciach. Wybór najciekawszych fragmentów rozmów gwarantuje ciekawą lekturę.
Większość ludzi ma o bogactwie całkowicie fałszywe pojęcie. Bogactwo nie oznacza bowiem - jak się powszechnie mniema - wysokich pensji czy zarobków. Jeśli nawet zarobiłeś dużo pieniędzy, lecz wszystko co zarobiłeś wydałeś, nie stanie się ani odrobinę bogatszy. Majątkiem jest tylko to, co udało ci się zgromadzić, a nie to, co wydałeś. W jaki sposób ludzie stają się bogaci?
Spadek, szczęście w interesach, dyplom prominentnej uczelni czy nawet inteligencja rzadko są źródłem powstawania fortun. Bogactwo, majątek jest najczęściej owocem ciężkiej pracy, uporu, systematyczności, a w jeszcze większym stopniu, samodyscypliny.
Fragment
Oto zbiór rozmaitości, czasem zaangażowanych, a czasem stworzonych dla rozrywki, na temat absolutu, ognia, wymyślonej astronomii, katedralnych skarbców, wysp zaginionych, pisarstwa Victora Hugo, recepcji Joyce?a w epoce faszyzmu, utopii i przysłów, Wikileaks, zawoalowanych form cenzury itd.
Nie jest do końca dziełem przypadku, że zbiór otrzymał nazwę od pierwszego tekstu. Tematem wymyślania wroga autor zajął się całkiem niedawno w swej najnowszej powieści Cmentarz w Pradze, a doświadczenie pokazuje, że ów przewrotny mechanizm nadal działa w najlepsze. Aby trzymać narody w ryzach trzeba wciąż wymyślać wrogów i przypisywać im cechy wzbudzające lęk i odrazę.
Umberto Eco, jeden z najsłynniejszych naukowców i pisarzy współczesnych, urodził się w Alessandrii w Piemoncie w 1932 roku. Wykładał na uniwersytetach w Turynie i Mediolanie, obecnie jest profesorem Uniwersytetu w Bolonii. Do najważniejszych jego prac eseistycznych należą: Dzieło otwarte. Forma i nieokreśloność w poetykach współczesnych, Nieobecna struktura, Lector in fabula: współdziałanie w interpretacji tekstów narracyjnych, Semiologia życia codziennego, Interpretacja i nadinterpretacja, Pięć pism moralnych, W poszukiwaniu języka uniwersalnego. Zainteresowanie estetyką zaowocowało m.in. Sztuką i pięknem w średniowieczu, a teorią literatury ? Sześcioma przechadzkami po lesie fikcji. Jako autor błyskotliwych tekstów publicystycznych dał się Eco poznać w zbiorach: Diariusz najmniejszy oraz Zapiski na pudełku od zapałek (trzy tomy). Prawdziwą sławę przyniosły mu powieści: Imię róży (jeden z największych bestsellerów w historii literatury), Wahadło Foucaulta, Wyspa dnia poprzedniego, Baudolino oraz Tajemniczy płomień królowej Loany. W latach 2004 i 2007 opublikował pod swoją redakcją Historię piękna i Historię brzydoty, które w Polsce, wydane nakładem Domu Wydawniczego REBIS, stały się wielkimi hitami. Uzupełnieniem tych dwóch tomów jest wydane przez REBIS w roku 2009 Szaleństwo katalogowania.
"Metoda Klucza Mistrzów"
Charles F. Haanel po Mistrzowsku przekazuje wiedzę dotyczącą obfitości, powodzenia i zdrowia. Swą wiedzę czerpał nie tylko z teorii, lecz sprawdzał ją w praktyce. Był odnoszącym pokaźne sukcesy przedsiębiorcą, który postanowił podzielić się z ludzkością tajnikami wiedzy o dobrobycie. Powszechnie nazywany jest "Ojcem rozwoju osobistego". Był wizjonerem, mistykiem, filozofem oraz przywódcą.
Prawo przyciągania, przyczyna i skutek, potęga podświadomości, rozróżnienie pomiędzy świadomością biedy i pełni, jednia ludzkiego ducha z wszechogarniającym Duchem to tylko niektóre z wielkich idei, które można znaleźć w dziełach autora pochodzących z początku zeszłego stulecia. Charles F. Haanel jest bez wątpienia duchowym ojcem podstawowych idei takich autorów jak Joseph Murphy, czy Bärbel Mohr.
Napoleon Hill, autor wielu znanych książek dotyczących sukcesu osobistego i obfitości napisał do autora: "Mój obecny sukces wynika we wielkim stopniu z podążania za zasadami przekazanymi w Metodzie Klucza Mistrzów".
Pozycję tę w szczególności polecamy miłośnikom dzieł Mistrzów. Pomimo, że książka porusza sprawy najważniejsze napisana została wyjątkowo przystępnym językiem.
Francine de la Gorce, młoda Belgijka, spotyka w roku 1957 we Francji Józefa Wrzesińskiego, katolickiego księdza, syna Polaka i Hiszpanki, żyjącego z biednymi rodzinami w obozie dla bezdomnych w Noisy-le-Grand pod Paryżem. Gdy Wrzesiński zakłada międzynarodowy ruch ATD Czwarty Świat sprzeciwiający się nędzy i wykluczeniu, Francine zostaje jego bliską współpracowniczką. U jego boku odbywa m.in. podróż do Indii. W swojej książce stawia nas twarzą w twarz z niedolą, obecną także w krajach bogatych, ukazując Józefa Wrzesińskiego jako wielkiego wizjonera, człowieka upartego i wrażliwego, przeżywającego załamania, ale ożywionego niezłomną nadzieją na zbudowanie wspólnie z ubogimi prawdziwie braterskiego społeczeństwa.
Do głoszenia światu prawdy o zbawieniu Bóg z zasady, jako swoje narzędzia, wybiera ludzi. Tak też było z tytułowym ?człowiekiem z Gadary?, czyli Abdallą Hawatmehem. Serce wychowanego w Jordanii w tradycyjnej muzułmańskiej rodzinie Abdalli już od wczesnego dzieciństwa doświadczało Bożych dotknięć. W tym zdominowanym przez islam kraju Pan stawiał na jego drodze chrześcijan i rozbudzał w nim zainteresowanie ich wiarą. Latami prowadził go ku sobie, działając w jego duszy i umyśle ? wskazywał mu drogę. W końcu, po wielu wewnętrznych zmaganiach, Abdalla powierzył swe serce Jezusowi i rozpoczął największą przygodę swego życia. Odpowiadając na Boże wezwanie, porzucił bezpieczne i pewne życie w Stanach Zjednoczonych, by rozpocząć trudną i pełną niebezpieczeństw służbę misyjną w swej ojczyźnie. Z Bożą pomocą zbudował wspólnotę wierzących, ewangelizując, nawracając i prowadząc w rozwoju duchowym swych muzułmańskich rodaków. Do tej niebezpiecznej służby Pan dał mu wiernego pomocnika ? żonę, która również zaangażowała się w budowanie żywego Kościoła. Razem przeżyli wiele wstrząsających chwil, lecz za każdym razem z wiarą i odwagą stawiali im czoła. Bóg zawsze wynagradzał ich oddanie.
Człowiek z Gadary to opowieść o kroczeniu ścieżką wiary i podążaniu za Bogiem, gdy nie jest to ani łatwe, ani wygodne, gdy wymaga to osobistych poświęceń ? często narażania własnego zdrowia czy życia. Jednak jest to także opowieść o tym, że wybierając tę drogę, człowiek zaczyna doświadczać zupełnie nowej, osobistej więzi z Najwyższym i ma przywilej przeżywać Jego szczególne prowadzenie, obecność i opiekę.
Tom Uwikłany temperament jest wyrazem podziwu dla dokonań Profesora Andrzeja Eliasza, rektora Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w jubileusz jego 70-lecia. Dla przyjaciół i współpracowników uroczystość ta stanowi okazję zarówno do przypomnienia głównych tez Transakcyjnego Modelu Temperamentu – oryginalnej koncepcji Andrzeja Eliasza – oraz podstawowych wyników jego badań, jak i do prezentacji najnowszych danych empirycznych pochodzących z badań inspirowanych pracami uczonego. Zaprezentowana tematyka poszczególnych rozdziałów (patrz niżej PDF spisu treści) wskazuje na duże zróżnicowanie merytoryczne, wynikające z indywidualnych zainteresowań badawczych ich Autorów. Wszystkich łączy jednak chęć dedykowania swoich prac Jubilatowi i wyrażenia mu wdzięczności za inspiracje badawcze.
W tomie publikują:
Eleonora Bielawska-Batorowicz, Hermann Brandstätter, Roman Cieślak, Julie K. Cremeans-Smith, David B. Fruehstorfer, Lucyna Golińska, Lucyna Kirwil, Magdalena Marszał-Wiśniewska, Benjamin H. Newberry, Ewa Pragłowska, Jan Strelau, Włodzimierz Strus, Grażyna Wieczorkowska-Wierzbińska, Anna M. Zalewska, Bogdan Zawadzki, Piotr Olaf Żylicz.
Książka Przez Urianchaj i Mongolię jest literackim owocem przeprawy Karola Giżyckiego przez Środkową Azję. W odróżnieniu od podróżującego w tym samym czasie po tym rejonie świata Ferdynanda Ossendowskiego, który opisał swe wrażenia w książce Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów, Giżycki ściśle trzyma się faktów i nie ubarwia rzeczywistości. Jest mistrzem opisów przyrody i bystrym obserwatorem ludzkich zachowań. Niektóre z podpatrzonych przezeń scenek mówią o życiu ówczesnej Mongolii więcej niż niejedno naukowe opracowanie. Niniejsze wydanie książki polskiego podróżnika jest jej pierwszym od 1929 r. wznowieniem. Pomimo tego, że książka Giżyckiego powstała w pierwszej połowie ubiegłego wieku, mało się zestarzała ? wciąż bawi, poucza i zmusza do myślenia. Stanowi nie tylko zapis pewnego fragmentu historii Mongolii, lecz także opisuje losy polskiego żołnierza, wytrwale walczącego za sprawę swej Ojczyzny poza jej granicami.
Pierwszym etapem drogi Rengartena podczas jego wyprawy pieszo dookoła świata była podróż z Rygi do Pekinu. Właśnie ten odcinek tego niezwykłego przedsięwzięcia opisuje książka `Pieszo do Chin`. Wrażenia z podróży. Idąc przez Azję, autor podziwia dziką przyrodę, obserwuje życie codzienne mieszkających tam ludów i przeżywa niebezpieczne przygody. Nocuje w przydrożnych jurtach, mijanych akurat miasteczkach albo pod gołym niebem. Droga jest daleka, często biegnie przez tereny niegościnne, a warunki atmosferyczne nie zawsze sprzyjają wędrowcowi. Tymczasem śmiałek pokonuje tę ogromną przestrzeń wyłącznie na własnych nogach.
"Napoleon fortyfikator" Waldemara Łysiaka to unikatowa (pierwsza w skali światowej i jak dotąd jedyna) rozprawa o wybitnych talentach inżynierskich "boga wojny", tudzież o gwałtownym konflikcie między tym genialnym nowatorem a "mafią" zacofanych tradycjonalistów.
W październiku 1976 roku miałem przyjemność odbyć fascynującą podróż dookoła świata, podczas której odwiedziłem m.in. Grecję, Turcję, Egipt, Jordan, Izrael, Indie, Nepal, Tajlandię, Singapur, Hong Kong, Japonię i Hawaje. Spotkałam wiele interesujących osób, odwiedziłem różne świątynie i wysłuchałem wielu prelekcji na temat różnych wierzeń religijnych. Byłem świadkiem cudownych uzdrowień w świątyniach, poznałem różne techniki modlitewne, z których korzystali ludzie pragnący przybliżyć się do Niewidzialnej Obecności i Mocy. Jednym z powodów, dla których odbyłem tę podróż, była chęć zebrania odpowiedniego materiału na nową książkę. Dlatego też starałem się szczegółowo odnotować w swym umyśle wszystko to, co widziałem i słyszałem. Wiele z tego znajdzie się na następnych stronach tej książki”. Dr Joseph Murphy (1898–1981), założyciel Kościoła Nauki Bożej (The Church of Divine Science), jest autorem książek i nagrań dźwiękowych, dotykających duchowego wymiaru życia człowieka. W swoich wykładach i audycjach radiowych poruszał tematy podstawowych ludzkich wartości oraz sztuki zdrowego i spełnionego życia. Analizował także nauczanie wielkich filozofów – zarówno ze wschodniego, jak i zachodniego kręgu kulturowego.
Fragment Książki
Wycieczka do Konstantynopola
Nasza grupa liczyła dwadzieścia jeden osób. Każda z nich wyznawała inną religie i wszyscy zgodni byli co do tego, że znajdujemy się w wyjątkowym miejscu, stojąc jedną nogą w Europie, a drugą w Azji. Naprawdę warto zobaczyć słynny Błękitny Meczet, Meczet Sulejmana Wspaniałego, Muzeum św. Zofii i Hipodrom.
Turcy są prawdopodobnie najbardziej pobożnymi muzułmanami. Piątek jest dla nich dniem świętym i w tym dniu do pewnego stopnia ogranicza się pracę. Duchowni modlą się w świątyniach i głoszą kazania. W meczetach, które odwiedziliśmy, zgromadzonych było wiele osób, ale cisza była tak wymowna, jakby nie było tam żadnego wiernego. Islam głosi absolutną jedność i transcendencję Boga. „Nie ma żadnego Boga poza Allahem, a Mahomet jest jego Prorokiem".
Mający za sobą ponad 35 lat koncertowania na całym świecie i kilkanaście albumów na koncie, AC/DC są bezdyskusyjnie jednym z najbardziej cenionych i niezawodnych rockowych zespołów w historii gatunku. Dziedzictwo AC/DC jest imponujące – sięga od pierwszych klubowych występów na Antypodach, po ostatnią ogromną trasę koncertową promującą album Black Ice. W tym albumie znajdziecie:
- ponad 400 zdjęć ze sceny i z zaplecza, biletów, plakatów, identyfikatorów, okładek płyt, wydań promocyjnych i wiele innych ciekawostek.
- zdjęcia z początku kariery autorstwa Philipa Morrisa i Boba Kinga, rzadkie ujęcia z klubowych koncertów w Stanach zrobione przez Jenny Lens i Roberta Francosa, fantastyczne kadry zza sceny autorstwa Roberta Ellisa i Roberta Alforda.
- historię zespołu oraz obszerną dyskografię napisaną przez weterana muzycznego dziennikarstwa, Phila Sutcliffe’a.
- przypisy i recenzje takich znawców tematu jak Joe Bonomo, Anthony Bozza, Jen Jewel Brown, Daniel Bukszpan, Gary Graff, Martin Popoff, Sylvie Simmons i Bill Voccia
- komentarze i wspomnienia takich gwiazd jak Jimmy Page, Billy F Gibbons, Joe Perry, Steve Vai, Ace Frehley, Meat Loaf i Jack Johnson oraz esej Joe Elliotta z Def Leppard.
„Obcy (trzydzieści minut przed wybuchem wojny)” to jedna z najnowszych powieści węgierskiego pisarza i poety Andrása Petőcza. Autor opowiada historię dziewczynki uciekającej wraz z matką przed prześladowaniami. Właściwie nie wiemy, gdzie rozgrywa się akcja książki, ani jakiej narodowości są jej bohaterowie. Miejscowi, obcy i barbarzyńcy. Tak nazywa ich Petöcz.
Czas wydania węgierskiego oryginału zbiega się z dramatem w Biesłanie. András Petöcz nie opowiada jednak ani fikcyjnej historii z miejsca wydarzeń, ani tym bardziej nie przywołuje znanych faktów. Jego opowieść jest alegorią, metaforą zniewolenia, upokorzenia i obcości. Dziesięcioletnia bohaterka jedzie z matką do miasta, w którym będą bezpieczne. I pozornie wszystko na to wskazuje. Matka dostaje pracę na plebanii, córka zaczyna chodzić do szkoły, nawiązuje pierwsze dziecięce przyjaźnie. Obie prowadzą skromne, ale spokojne życie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?