Z okazji przypadającej w tym roku 110. rocznicy urodzin Romana Palestra przygotowywana jest książka Roman Palester, Słuch absolutny. Niedokończona autobiografia i listy z lat wojny, opracowała i komentarzami opatrzyła Zofia Helman. Książka ukaże się 30 stycznia 2018 roku nakładem Fundacji Uniwersytetu Warszawskiego i Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Pierwszą część publikacji stanowi opowieść kompozytora o sobie samym siedem rozdziałów nieukończonej autobiografii Palestra, którą opatrzył tytułem Słuch absolutny. Autobiografię tę dopełniają fragmenty wspomnień z lat 19391945, spisane w 1980 roku, w których dominują opisy kompozycji powstałych w czasie okupacji oraz listy Palestra z lat 19401945 do rodziny Przypkowskich z Jędrzejowa, ukazujące realia codziennego życia w latach wojny i okupacji nazistowskiej. Publikację otwiera eseistyczny wstęp wybitnej znawczyni twórczości kompozytora, prof. dr hab. Zofii Helman, która jest jednocześnie autorką opracowania i komentarzy książki.
Kapitalizm to nic innego, jak uporządkowany egoizm; najstraszliwsze uporządkowanie egoizmu wedle hierarchii ważności, po to, by robić pieniądze. Ze względu na brak jakiejkolwiek innej obowiązującej hierarchii ważności, ta jest po prostu niezbędna. Gdzie pieniądz nie porządkuje — jak na przykład w hierarchii urzędniczej lub akademickiej — tam rosną od razu nepotyzm i protekcja. Gdyby dziś zlikwidowano pieniądze, „władza tego, kto rozdaje zaszczyty” pozostałaby nietknięta. W czasie przewrotów i zamieszek wszędzie ustanawiał się jakiś rodzaj naturalnej gospodarki wszelkimi możliwymi protekcjami. Trzeba to powiedzieć, ponieważ niektórzy zdają się wierzyć, że wraz z usunięciem pieniądza zlikwidowany zostałby i egoizm. On jest jednak stary i wieczny niczym jego przeciwieństwo — uczucia społeczne. Pieniądz jest nie jego źródłem, lecz następstwem; a jednak nic nie wzmaga go do takiej potworności jak właśnie pieniądz i jego struktury. „Dziś jednostka, pozostająca w konflikcie z własnym sumieniem, może znaleźć wytchnienie w zasadach wspólnoty. Zamknięta w sobie i nastawiona na siebie wspólnota narodu nie daje już takiego wsparcia. To, co w przypadku Niemiec stało się szczególnie wyraźne — sytuacja moralna, która nie może już zaspokoić się sobą i szuka zaspokojenia w przeszłości, za sobą (rasa, naród, religia, dawna prostota i siła, dobra nieskażone) — to jest, na głębokim poziomie, duchowa sytuacja całej współczesnej Europy. Obserwować człowieka niemieckiego jako symptom tej ogólnej duchowej sytuacji — to podnieść problem cywilizacji”. *** Nacjonalizm jest tylko szczególnym przypadkiem pożądanej powszechnie tęsknoty za wiarą, inkorporującym pojęcia ogólne spowinowacone z katolicką wczesną scholastyką. Gdybyśmy zebrali razem wszystkie próby tej tęsknoty za wiarą sięgające po romantyzm, scholastykę, platońskie idee (próby zatrzymujące się w czasie, który upłynął), to nasza epoka charakteryzowałaby się duchowym romantyzmem. Ale pozytywizm dnia powszedniego nie bierze tych prób serio; one są literaturą. (Także socjalizm bierze on o tyle tylko na poważnie, o ile ten reprezentuje namacalne interesy). ROBERT MUSIL (1880-1942) Austriacki pisarz, eseista i filozof, autor powieści pt. Człowiek bez właściwości (Der Mann ohne Eigenschaften, 1930-1943). Z wykształcenia inżynier, znakomicie rozeznający się w naukach ścisłych, świetny diagnosta stanu intelektualnego i powikłań społecznych swojej epoki.
Drugi tom korespondencji Fryderyka Chopina, bogato ilustrowany autografami listów, opatrzony indeksami, wykazami źródeł, miscellaneami, bibliografią i notami biograficznymi postaci związanych z artystą. Zawiera korespondencję związaną z latami młodzieńczymi kompozytora oraz z okresem spędzonym za granicą po upadku powstania listopadowego aż do przyjazdu Chopina do Paryża wczesną jesienią 1831 roku, jak również z początkiem stałych letnich pobytów kompozytora w posiadłości George Sand w Nohant.
Tom drugi ukazuje się w dwóch woluminach, które obejmują:
część 1 — listy pisane od listopada 1831 do września 1838 roku
część 2 — listy pisane od listopada 1838 do maja 1839 roku
Listy zawarte w 1. części drugiego tomu Korespondencji Fryderyka Chopina dokumentują pierwsze lata pobytu Chopina w stolicy Francji, kiedy nikomu nieznany kompozytor-pianista z Warszawy, dzięki talentom towarzyskim oraz rosnącemu uznaniu dla jego twórczości i sztuki pianistycznej, zdobywał stopniowo miejsce w kręgu paryskiej elity artystycznej i polskiej Wielkiej Emigracji. Duże zainteresowanie badaczy budzą listy, które świadczą o przyjacielskich kontaktach Chopina z wybitnymi kompozytorami niemieckimi – Felixem Mendelssohnem Bartholdym i Robertem Schumannem. Szczególne znaczenie ma korespondencja z Marią Wodzińską i jej matką, będąca świadectwem rodzącego się uczucia Chopina do Marii i związanych z nią planów małżeńskich, które miały ostatecznie przynieść Fryderykowi bolesne rozczarowanie. W tym kontekście pojawia się słynne, lapidarne wyznanie George Sand pod adresem Chopina: „On vous adore”, zapowiadające nowy, a zarazem najważniejszy rozdział w jego doświadczeniach uczuciowych.
Listy zawarte w 2. części drugiego tomu Korespondencji Fryderyka Chopina dokumentują niezwykle ważne doświadczenie w życiu kompozytora, jakim była podróż na Majorkę z George Sand i jej dziećmi. Są tu m.in. listy do Juliana Fontany, będące kroniką majorkańskich wrażeń Chopina, opisem okoliczności powstania jednego z jego najsłynniejszych dzieł – cyklu Preludiów op. 28, a także świadectwem dramatycznego zaostrzenia się choroby artysty pod koniec pobytu w Valldemossie i podczas powrotnego rejsu do Barcelony. Ta część korespondencji dotyczy długiej rekonwalescencji Chopina w Marsylii pod troskliwą opieką George Sand, która właśnie wtedy podjęła ważną decyzję dotyczącą przyszłości swego związku z kompozytorem, zabierając go na pierwszy letni pobyt w Nohant. W tym okresie też jej nagła fascynacja Chopinem, o czym pisała w słynnym liście-rzece do Wojciecha Grzymały (zob. Miscellanea), przeobraziła się w stałe i głębokie uczucie, które zaważyło nie tylko na życiu artysty, lecz również na jego twórczości.
Autorka dokumentuje relacje świadków dwukrotnej wizyty Lecha Wałęsy w Gorzowie Wielkopolskim w roku 1990 i 2000 oraz opisuje zdarzenia, w których uczestniczyła, podążając śladami laureata pokojowej nagrody Nobla. W tym czasie, oprócz oporników, pojawiły się też znaczki z Wałęsą. Robiliśmy je z plastiku, który ściągaliśmy gdzieś z windy. Kroiliśmy tę pleksę i szlifowaliśmy pilniczkiem. Wtapialiśmy w nią szpilki i przyklejaliśmy zdjęcie Wałęsy. () Zrobiliśmy metodą stykową takie malutkie podobizny Wałęsy na papierze fotograficznym, potem pocięliśmy papier i te fotografie przyklejaliśmy na pleksę. Marek Rusakiewicz Dziękuję Bogu za to, że nie oszalałam, że coś mi się nie stało. Przecież jestem człowiekiem z nizin, a dostąpiłam tylu zaszczytów, przyjmował mnie Ojciec Święty, byłam u prezydentów państw i królowych, a pozostałam sobą. Trzeba zawsze pamiętać, że jest się człowiekiem. Ja chcę pozostać zawsze sobą, rozmawiać ze wszystkimi ludźmi, którzy tego chcą. Danuta Wałęsa - w rozmowie z autorką podczas uroczystości imieninowych w 2007 r.
Drużyna siatkarzy Gwardii Wrocław na początku lat 80. zyskała miano legendarnej. Złote pokolenie złożone z takich nazwisk jak: Jarosz, Kłos, Ciaszkiewicz, Łasko czy trener Pałaszewski, przerwał wieloletnią hegemonię stołecznej siatkówki.Milicyjna Gwardia przeżywała w swojej historii różne momenty. Zarówno wzlotów, pełnych porywających meczów, jak i upadków, z ekonomią w tle. Historia nie była także łaskawa dla wielu zawodników, którym nie udało się pojechać na IO do Los Angeles w 1984 roku. A dzisiaj młodzi gwardziści próbują nawiązać do pięknych tradycji sprzed lat. Grając jednak w 2016 roku nadal w obiekcie, który przed wojną był tzw. Nową Giełdą, służąc m.in. jako arena kulturalnych wydarzeń, chociażby koncertu Ignacego Jana Paderewskiego.Zdolna młodzież to wizytówka Gwardii. Maciej Muzaj czy nieco wcześniej Marcel Gromadowski bądź Jakub Jarosz to tylko niektórzy wychowankowie, za sprawą którym pamiętamy o wrocławskiej siatkówce.
Zbiór przemyśleń, wspomnień i wierszy. Mowa wewnętrzna. Sceny z życia duchowego. Książka stanowi tom 2 w serii: Literatura z ideą.ks. Jan Sochoń (ur. 1953) ksiądz, profesor zwyczajny filozofii, poeta, krytyk literacki i eseista. Wykładowca na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz w Wyższym Seminarium Duchownym w Warszawie. Nakładem wydawnictwa Teologii Politycznej ukazała się książka Mowa wewnętrzna. Sceny z życia duchowego (2017).O książce napisali:Ernest Bryll:""Czytam tę ksiażkę z wielkim i radosnym zaskoczeniem. Oto znany mi od lat Jan Sochoń przyjaciel, poeta, szanowany filozof i teolog wydaje mi się jeszcze bardziej intrygujący i bliższy mnie samemu. Dawniej trochę wycofany, nieśmiały opowiada teraz o wszystkim, co dla niego ważne. Robi to tak bezpośrednio, że nie wiem, czy ta książka jest złożona ze wspomnień, przemyśleń, czy też z zwierszy... Przeczytajcie spis rozdziałów jakby był wierszem. Jakby był pięknym wierszem zapraszającym do wspaniałej opowieści...""Piotr Wojciechowski:""Nowa ksiażka Jana Sochonia prowadzi czytelnika na próg prawdziwie braterskiego spotkania z zadziwiającym swoją witalnością poetą, odważnbym teologiem, smakoszem życia i poszukiwaczem prawdziwej pokory i ciszy. Od pogodnego nieba nad rodzicielskim ogrodem w Wasilkowie, po ciemność mistycznych poszukiwań, ku krajobrazom kulturowym podróży raz są to Włochy, raz Uzbekistan. Autor pisze polszczyzną gęstą od znaczeń, lotną siłą poetyckich metafor.""Patronat nad książką objęli:TVP Kultura, Tygodnik Idziemy, Dwumiesięcznik literacki TOPOS, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział Warszawa, Sieci
Johannes Staemmler (1860-1946), jeden z najbardziej znanych i aktywnych duchownych ewangelickich w Wielkopolsce na przełomie XIX i XX wieku. Urodził się w miejscowości Duszniki, a podczas siedmiu lat nauki w gimnazjum w Sulechowie zetknął się z wieloma postaciami, które w kolejnych latach odegrały istotną rolę w dziejach Niemiec i Polski. Wspomnienia z okresu studiów w Marburgu, Lipsku i Berlinie przynoszą ciekawe opisy życia uniwersyteckiego XIX wieku, zwłaszcza funkcjonowania korporacji studenckich. Nie mniej fascynujący był kilkumiesięczny pobyt Staemmlera w charakterze prywatnego nauczyciela w majątku niemieckiej rodziny szlacheckiej w Kurlandii w carskiej Rosji (obecnie Łotwa) oraz pierwsze lata pracy jako pastora w wiejskiej parafii w Dusznikach. Kolejne etapy kariery autora wspomnień to pełnienie urzędu pastora w Bydgoszczy, w Gnieźnie oraz od 1904 roku w Poznaniu, gdzie był proboszczem, superintendentem oraz w latach 1916-1930 radcą miejscowego konsystorza. Jako wysoki urzędnik kościelny doskonale orientował się i podejmował decyzje w sprawach protestantyzmu w całej prowincji poznańskiej, utrzymywał też liczne kontakty w kręgach kościelnych i urzędniczych zarówno w Rzeszy Niemieckiej, jak i w Polsce. Świadectwem ogromnej roli, jaką odgrywały rodziny pastorów w kształceniu niemieckich elit, są kariery dzieci i wnuków Staemmlera: jeden z synów był profesorem medycyny, rektorem Uniwersytetu Wrocławskiego (1938-1942), inny działaczem tak zwanego Kościoła wyznającego w Niemczech, opozycyjnego wobec Trzeciej Rzeszy, a jeszcze inny dyrektorem szpitala w Bydgoszczy. Najbardziej znany był w Polsce jeden z wnuków Staemmlera, urodzony w 1921 roku w Bydgoszczy Klaus Staemmler (zm. 1999 w Mnster), tłumacz literatury polskiej wydawanej w RFN, autor przekładów na język niemiecki dzieł między innymi Jarosława Iwaszkiewicza, Zbigniewa Herberta i Stanisława Lema, doktor honoris causa UAM (1992).
Fragment książki: () Jesteś kobietą. Stań przed sobą w prawdzie, przejrzyj się w lustrze. Niech w tej chwili nic nie przeszkadza Ci w tej rozmowie z sobą. Jesteś. Po prostu. Ta książka, to Twoje lustro. Przejrzyj się w nim i znajdź te odbicia, które chcesz zmazać. Znajdź te kryształki lodu, które chcesz wypłakać ze swoich oczu. Zaczniemy od tych najtrudniejszych odbić w lustrze, potem będzie coraz łatwiej. Spójrz ponownie, by zobaczyć wreszcie moce, które masz w sobie, w sercu i swojej kobiecej naturze. Potrafisz. Wspierają Cię w tym Zwierzęta Mocy swoją Miłością i wiarą. Możesz wszystko.
Książka ta stanowi kontynuację tomu I Obnażenia prawdy. To kolejna pozycja przeznaczona dla poszukiwaczy prawdy oraz dla tych, którzy lubią ją odkrywać, a także dla osób o otwartych umysłach podróżników w czasie i przestrzeni. Powinny po nią sięgnąć również osoby dopuszczające istnienie innych zjawisk poza tymi, które uznaje i przytacza współczesna nauka. Umożliwia wykonanie pierwszego kroku ku głębszemu poszukiwaniu i poznaniu własnej prawdy, tym razem na podstawie poczynionych obserwacji i odkryć tego, co się dzieje w świecie zewnętrznym. Przedstawia fakty, których dotychczas nie ujawniono, lub są znane jedynie niewielkiej grupie ludzi. Stanowi zbiór spostrzeżeń, obserwacji oraz przemyśleń autora. Wiele mitów i zdarzeń ze świata współczesnego, ale nie tylko, zostaje poddanych analizie. Autor umieścił w niej mnóstwo odwołań, które mają na celu zarówno udokumentowanie przytaczanych informacji, jak i pomoc zainteresowanym w kontynuowaniu własnych poszukiwań. Choć zawiera również wątek duchowy, to większość opisów, obserwacji i spostrzeżeń dotyczy bieżących spraw ziemskich. Jest to zatem bardziej analiza współczesności i otaczającego świata zewnętrznego aniżeli wnętrza człowieka. Przedstawiona w niej tematyka zainteresuje również osoby lubiące.Kontynuacja tematyki w tomie 3.
Książka Stara Atma to opis przeszło 30 lat działalności Muzeum Karola Szymanowskiego, otwartego w Zakopanem w 1976 r. Przedstawia ciekawy obraz świata muzycznego, który znalazł swoje miejsce w niewielkiej willi w Zakopanem. W 2013 r. po przeprowadzeniu remontu i modernizacji Atmy otworzono nową Atmę. Jej dawne dzieje i znaczenie w Zakopanem mogły ulec zapomnieniu i stąd też pierwszy kustosz Atmy, Maciej Pinkwart, współtwórca sukcesu Atmy i historii jej pierwszych 35 lat, postanowił ten obraz dawnego Zakopanego i jego świata muzycznego zachować w książce. Mnóstwo ciekawych i niekiedy zabawnych scen, znane i mniej znane nazwiska, konflikty i przyjaźnie, muzyka i polityka, archiwalne i nigdy wcześniej nie publikowane dokumenty i fotografie wszystko to sprawia, że Stara Atma będzie doskonałą lekturą dla młodych i mniej młodych miłośników Zakopanego, Tatr i dobrej muzyki. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa WAGANT w serii publikacji zakopiańskich.
Piękna, utalentowana, obdarzona charakterystycznym, głębokim kontraltem. Jej piosenki o najróżniejszych barwach miłości kochali wszyscy. Wiera Gran była najpopularniejszą żydowską pieśniarką w końcu lat 30. W czasie wojny występowała w lokalach warszawskiego getta. Aż zdarzyło się coś, co przekreśliło jej karierę na zawsze oskarżenie o współpracę z niemieckim okupantem. Do końca życia próbowała oczyścić swoje imię, walcząc z piętnem kolaborantki. Oskarżona: Wiera Gran to nie tylko biografia. To próba rozliczenia się z przeszłością.
Zapraszamy do fascynującej lektury o życiu uczuciowym Jagiellonów: przeczytaj o wielkich namiętnościach i sekretach dnia codziennego z historią Polski w tle! Poznaj historię miłości Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny, odkryj, jakie intymne sekrety skrywał Władysław Warneńczyk i dowiedz się, kto w rodzie uchodził za rozpustnika.Sięgnij po najnowszą pozycję Iwony Kienzler, autorki bestsellerowych biografii historycznych, a przekonasz się, że życie miłosne Jagiellonów kryje wiele niespodzianek i tajemnic.
Książka poświęcona życiu i twórczości „polskiego Tertuliana”, jak nazywa Tadeusza Żychiewicza jej autor, powstała na podstawie archiwaliów należących do rodziny Żychiewiczów (rękopisów Tadeusza Żychiewicza, listów, rodzinnych pamiątek, fotografii), a także wywiadów z żoną Żychiewicza, Teresą Witkowską - Żychiewicz, publicystami Tygodnika Powszechnego - Jerzym Turowiczem, ks. Andrzejem Bardeckim, Zofią Morstinową, Józefą Henenelową, Andrzejem Szostkiewiczem. Nie dokumentuje ona ani nie relacjonuje życie i zawartą w bogatej spuściźnie teologicznej czy publicystycznej, twórczość tego wybitnego świeckiego teologa jakim był Żychiewicz. Autor stara się iść śladami Żychiewicza - od jego dzieciństwa, poprzez lata twórczości, aż po tyniecki cmentarz, gdzie spoczął Tadeusz Żychiewicz - by zostawić wyraźny ślad własnej refleksji, wrażliwości a także fascynacji twórczością i osobą wybitnego pisarza i apologety. Wypływa to z fascynacji stylem Żychiewicza i teologią jego medytacji biblijnych.
Autor odkrywa przed czytelnikiem kolejne etapy twórczości krakowskiego publicysty od poszukiwania twórczej drogi, poprzez całą epistolografię, medytację Biblii, hagiografię - jakże inną od klasycznych, zawierającą świętych „kanonizowanych” przez Żychiewicza - po apologię moralnego niepokoju. A wszystko to po to, by pokazać żychiewiczowskie poszukiwanie Kościoła idealnego.
Swoista triada „sztuka - religia - apologia” stanowi, zdaniem autora książki, pewną „stałą” całej twórczości Żychiewicza i na niej oparta jest jego narracja, którą snuje w biografii Żychiewicza. Obok, jakże dokładnej analizy twórczości „polskiego Tertuliana”, książka zawiera czasem bardzo intymne tropy z życia osobistego pisarza, które znajduje także swoje odzwierciedlenie w jego prywatnej epistolografii zamkniętej w szufladzie biurka.
Polowanie na Matkę"" to opowieść o odwiecznej walce zła z dobrem. O sile polskiej tożsamości, która sprawia, że naród jest nie do pokonania. O źródle, z którego czerpie swą moc. Ta książka, to przepis na niezłomność.Publikacja to żywy, chwilami sensacyjny reportaż historyczny, którego centralnym punktem jest Jasna Góra. Oprócz relacji ostatnich żyjących świadków i uczestników wydarzeń, które wpłynęły na losy Polski i Europy, składają się na niego także dokumenty z archiwum IPN oraz liczne fotografie.
Św. Ignacy pozostawił po sobie kilka tysięcy listów przechowywanych w rzymskim archiwum Towarzystwa Jezusowego. Znajdują się wśród nich uprzejmościowe liściki i krótkie instrukcje, listy kierowane do władców i innych znacznych osobistości, do pierwszych towarzyszy, do podwładnych i współbraci. Niektóre zawierają szczegółowe instrukcje dotyczące Towarzystwa Jezusowego, działalności misyjnej, organizacji szkół, inne - wskazówki duszpasterskie, porady duchowe, jak również uwagi i słowa pocieszenia w różnych czysto ludzkich sprawach. Należy pamiętać, że jedną z pasji tego pielgrzyma z wyboru było rozmawianie z ludźmi o sprawach Bożych. Kierując rozrastającym się zakonem ze swej skromnej celi w Rzymie został pozbawiony możliwości bezpośredniej pracy apostolskiej, ale kontynuował ją właśnie za pośrednictwem listów. Z jego polecenia listy stały się również głównym narzędziem organizacyjnym, pozwalając na nieprzerwaną wymianę informacji pomiędzy domami zakonnymi i szkołami rozsianymi po całym świecie.Do tej pory w języku polskim ukazał się jedynie skromny wybór najważniejszych listów św. Ignacego, stąd też znaczna część korespondencji zawartej w tym tomie trafia do polskiego czytelnika po raz pierwszy.
Ta książka jest dla ludzi myślących. I ciekawych, co myślą inni. Dla takich, którzy chcą posłuchać innych, bo wiedzą, że od nich czegoś się dowiedzą. I zapoznają się z ciekawymi poglądami, nawet gdy się z nimi nie zgadzają do końca. Autor lubi rozmawiać z ludźmi. I wie, że rozmowa to przede wszystkim dialog. Gdy jeden na drugiego potrafi spojrzeć jego własnymi oczyma. O czym są te rozmowy? O teatrze, Kościele, filozofii, archeologii, literaturze i o Lublinie. O ludziach z krwi i kości, ale też o bluźnierstwie i wielkich twórcach polskiej kultury. Iskrzą te rozmowy humorem, ale są też lekcje humanistyki. Są także, a może głównie, o sposobie myślenia i tworzenia. Są bardzo osobiste i w tym ich wielka siła autentyzmu. Mówią o środowisku, a kontekstem jest miasto z jego stale tworzącą się legendą. Świat trzeba dokończyć - tytuł to przenośnia, ktoś powie, że inteligenckie zadanie. A ja słyszę w tym niedokończony projekt Boga, który człowieka prosił o kontynuację. I o tym także jest ta książka.
Tomasz Dostatni OP
Paweł Jankowski - dyrektor Kancelarii Cywilnej Prezydenta RP na Uchodźstwie był bliskim przyjacielem obojga pisarzy.Dzieciństwo łączyło nas tylko kocimi łbami pobliskich ulic. Nie było wtedy innych jezdni. A nie znaliśmy się jeszcze. Co niedzielę matka prowadziła nas na sumę do kościoła Misjonarzy, gdzie zasiadaliśmy (wstawali i klęczeli) w ławkach prezbiterium. ... Dominus vobiscum... odwracał od ołtarza twarz surową, jak z brązu wyciętą, ks. Songin, jeden z tych jakich mało się już widuje wśród nieugiętych ludzi świata, jeżeli gdzie jeszcze są. Pawełek służył mu do mszy.Tu się właściwie zaczyna opowieść, bo Pawełek był synem kościelnego czy zakrystiana w tym biało-barokowym kościele: urodził się w tzw. murach pomisjonarskich. Wilno leżało na wzgórzach. My schodziliśmy do kościoła w dół, aż do ulicy Subocz, wówczas Sierockiej (był jakiś sierociniec w pobliżu). Ale z drugiej strony, za kościołem, pochyłość spadała dalej ogrodami pomisjonarskimi, chyba aż po rzekę Wilenkę. Widok stąd... mój ty Boże. Kiedyś, po upływie pół wieku, wyleciałem z Londynu o świcie na kontynent, i słońce, które wstało zapewne aż znad Norwegii, oświeciło nas z lewego boku, nad morzem, towarzyszyło do Belgii. Było coś zachwycającego, pamiętam, na wysokości dziewięciu tysięcy metrów widzieć lądy i morza w tym wczesnym oświetleniu. Napisałem o tym do Pawełka. A on mi odpisał, że dla niego najpiękniejszy widok na świecie był wiosną, z góry ponad rozkwitłe ogrody misjonarskie, gdy słońce padało od ulicy Bakszta, aż hen na drugą stronę, na domy i drzewa Zarzecza... Ja ten jego opis szczegółowy ukradłem i umieściłem w jednej z moich powieści..Józef Mackiewicz, Frazy ze scenariusza: Mój przyjaciel PawełekMatko Litwo. Ciebie moje wierszenie ucieszą. Krew i gniew przypomną.[...]Nad rzekami Babilonutameśmy majaczyli dziecinne sady, sosnytameśmy siedzieli i płakaliwypominając niebieski Niemenwypominając Wilię i Dźwinę...To nic.To dużo.To wszystko.Barbara Toporska, Dialog (fragment) z tomu Athene noctua
Warszawa – wraz z państwem polskim – od zarania swego istnienia wtłoczona była pomiędzy wielkie imperia, ich politykę i burzliwą historię. Jej współczesne oblicze jest tyglem architektury i historii, której najbardziej dynamiczny i burzliwy okres przypadł na ostatnie dekady zaborczych ograniczeń, dwudziestolecie międzywojenne i zagładę oraz trzy dekady powojennej odbudowy i przebudowy.
Sto lat rozwoju miasta przedstawione jest w formie zbioru esejów, traktujących o rozlicznych problemach, projektach i realizacjach kształtujących wizerunek Warszawy na przestrzeni kilku epok, począwszy od modernizacyjnych rządów Sokratesa Starynkiewicza, a skończywszy na budowie Ursynowa, będącej symbolem podobnych aspiracji Edwarda Gierka. Wystarczył jeden wiek, by od 1875 roku, kiedy nasza stolica była prowincjonalnym miastem gubernialnym, Warszawa uległa całkowitemu przeobrażeniu.
Grzegorz Mika – architekt, varsavianista. Absolwent i doktorant Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Na co dzień poza pracą projektową zajmuje się badaniem polskiej architektury nowoczesnej w kontekście rozwoju europejskiego modernizmu. Od 2011 prowadzi stronę „Warszawski Modernizm 1905–1939“. Współautor „MOK. Atlasu architektury północnego Mokotowa“ oraz mapy „Architektura Warszawskiej Odbudowy“. Współpracuje m.in. z Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Muzeum Historii Polski, Stołecznym Konserwatorem Zabytków, Towarzystwem Opieki nad Zabytkami oddz. w Warszawie, Fundacją Bęc Zmiana i miesięcznikiem „Stolica“. Od końca 2014 roku stale związany z miesięcznikiem „Skarpa Warszawska“.
Bruno Schulz zawsze stał po stronie autorów, nawet gdy sam wcielał się w niewygodną dla siebie rolę krytyka. Nie chciał sobie „arrogować” porównującego i oceniającego spojrzenia znawcy, przedkładając nad nie sąd prywatnego konsumenta i amatora. Być może dlatego tom zawierający wszystkie jego szkice krytyczne liczy zaledwie czterdzieści dwa teksty. I być może dlatego w każdym z tych tekstów Schulz wykracza daleko poza horyzont klasycznych badań literackich czy codziennej praktyki recenzenckiej i podąża w stronę krytyki autorskiej, wykorzystującej narzędzia hermeneutyki, psychoanalizy i mitografii, by wydobyć z omawianego dzieła najgłębsze pokłady sensów.
Szkice krytyczne Schulza, zarówno fundamentalne dla zrozumienia jego dzieła eseje, wnikliwe prace literaturoznawcze, jak i drobne recenzje, przyczynki, notatki z lektury czy autoeksplikacje, potwierdzają, że był on jednym z najbardziej oryginalnych współczesnych interpretatorów literatury i sztuki. Pozwalają także sformułować jego prywatną filozofię literatury i credo artysty, których nigdy nie wyraził w swoim dziele wprost.
Dwa Królestwa to polskie tłumaczenie zapisków bł. biskupa Grzegorza Chomyszyna, greckokatolickiego ordynariusza Stanisławowa w latach 1904-1945. Dzieło to - ponad 500-stronicowy rękopis - zawiera gruntowną analizę działalności Cerkwi greckokatolickiej i życia społecznego we wschodniej Galicji w tamtym czasie - jest świadectwem mężnego oporu biskupa wobec zagrożeń związanych z ekspansją fałszywej ideologii nacjonalizmu ukraińskiego krzewionego przez OUN i z przerażającym okrucieństwem realizowanego zbrojnie przez UPA. W swoich zapiskach bp Chomyszyn, syn ukraińskiego chłopa, zawarł druzgocącą krytykę zgubnej ideologii banderyzmu, którą uznał za próbę zbudowania państwa całkowicie przeciwnego Królestwu Chrystusa. Bp Chomyszyn, poddał również krytyce postawę metropolity lwowskiego Andrzeja Szeptyckiego. Pomimo wrogiego nastawienia banderowców do bpa Chomyszyna to nie oni, lecz bolszewicy uwięzili go i zamordowali w katowni NKWD w Kijowie 28 grudnia 1945 r. Przez wzgląd na męczeńską śmierć i heroiczność cnót bpa Chomyszyna Ojciec Święty Jan Paweł II beatyfikował go we Lwowie 27 czerwca 2001 r.
Dwa Królestwa to książka niezwykła ze względu na swą treść, ale i na losy rękopisu, który cudem ocalał z zawieruchy sowieckiej czerwonej apokalipsy. Rękopis - nadpalony w ogniu - został cudem zachowany i całkiem niedawno odnaleziony. Po ukazaniu się Dwóch Królestw rozpoczął się ich nowy żywot, czasem nie mniej burzliwy i dramatyczny niż w czasach prześladowań, których doświadczył ich Autor. Nagonki i represje wobec książki i jej redaktorów - w szczególności ks. Ihora Pełechatego, postulatora procesu beatyfikacyjnego bp. Chomyszyna - w sposób cudowny przyczyniły się do popularyzacji dzieła Błogosławionego Biskupa i przybliżenia społeczeństwu polskiemu i ukraińskiemu jego celowo przemilczanej postaci. Szczególnie w Polsce, gdzie ukraiński oryginał ukazał się na KUL w 2016 r., „odnalezienie" sprawiedliwego Ukraińca, który zdecydowanie potępił zbrodniczą nacjonalistyczną ideologię i był orędownikiem pojednania polsko-ukraińskiego, stało się wielkim wydarzeniem, zwłaszcza w trudnej sytuacji przywrócenia pamięci zbiorowej prawdy o straszliwym ludobójstwie, którego symbolem stał się Wołyń.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?