Lubomir Tomaszewski (ur. 1923) – polski rzeźbiarz, projektant ceramiki i pedagog, od 1966 roku mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Jako pracownik warszawskiego Instytutu Wzornictwa Przemysłowego współtworzył porcelanowe przedmioty codziennego użytku, które cieszyły się dużym zainteresowaniem. Znany jest przede wszystkim dzięki zaprojektowaniu serwisów kawowych „Dorota” oraz „Ina”, a także figurek zoomorficznych, takich jak „Śpiewaczka”, Arabka”, czy „Dama z lustrem”. Po wyjeździe do USA Tomaszewski zajął się pracą dydaktyczną na Uniwersytecie w Bridgeport. Ponadto poświęcił się rzeźbiarstwu i malarstwu, poszukując nowych form artystycznego wyrazu. Inspirując się naturą, jako narzędzie malarskie, zaczął wykorzystywać ogień, co dało początek nowatorskiej technice malarskiej. Jest także współtwórcą grupy artystycznej „In tune with Nature”, która z biegiem czasu stała się formacją o zasięgu międzynarodowym.
Nie byłoby Zakładu Narodowego im. Ossolińskich bez nieocenionego daru samego założyciela – Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Nie zapominajmy jednak, że po nim byli następni, i to między innymi dzięki ich ofiarności możemy dziś świętować 200-lecie Ossolineum. „Księga” jest wyrazem naszej wdzięczności wobec osób i instytucji, które wspierały Zakład. Niestety, w jednej publikacji, nawet obszernej, nie sposób wymienić ich wszystkich. Wśród darczyńców Ossolineum znajdują się osoby z różnych środowisk i warstw społecznych. W okresie lwowskim byli to głównie przedstawiciele ziemiaństwa, arystokracji i inteligencji (przede wszystkim lwowskiej), a także instytucje naukowe, oświatowe czy organy administracyjne. Od 1945 roku dominują reprezentanci nauki, literaci, artyści, politycy, a z instytucji – te kulturalne i naukowe oraz stowarzyszenia, redakcje czasopism.
W „Księdze” opisano sylwetki darczyńców i działalność instytucji-donatorów, a także przekazane przez nich dary biblioteczne i muzealne – zarówno gromadzone przez lata kolekcje, jak i pojedyncze obiekty. Starannie wydana publikacja zawiera liczne ilustracje, które uzupełniają opisy darów, dając wyobrażenie, jak ważnymi dla polskiej kultury zbiorami opiekuje się Ossolineum.
Dziedziczymy po przodkach nie tylko geny ale też podejście do życia, zawód czy nawyki żywieniowe. Wszystko to stanowi przekaz intergeneracyjny i zazwyczaj jest jawne i oczywiste. Ta książka mówi o czymś więcej – o przekazie transgeneracyjnym, czyli o nieświadomym dziedziczeniu tego, co jest w rodzinie trzymane w tajemnicy, ukryte, niewypowiedziane a często ujawnia się u potomków w postaci powtarzających się w każdym pokoleniu chorób, nagłych lub przedwczesnych śmierci i tragicznych wypadków.
Autorka, profesor psychologii Anne Ancelin Schützenberger twierdzi, że w ten sposób objawia się dawna trauma, niedomknięta żałoba, dramaty, tajemnice i sprawy niezałatwione często od wielu pokoleń. A to, co zostało jedynie wyrażone w postaci niejasnych odczuć czy też dolegliwości, bez udziału naszej woli przechodzi w ukryciu na następne pokolenia i ma nad nami władzę.
Psychogenealogia jest nauką i zarazem sztuką. Pomaga zrozumieć to, co w sferze psychiki przekazywane jest poprzez pokolenia. Dzięki psychogenealogii to dziedzictwo staje się dla nas bardziej dostępne, możemy z niego korzystać, a jeśli zajdzie potrzeba, zmienić. Psychogenealogia powstała na bazie psychologii klinicznej, w oparciu o psychoanalizę, rozszerzoną o więzy międzypokoleniowe z użyciem techniki socjopsychologicznej i genogramu przekształconego w geneosocjogram, czyli w drzewo genealogiczne ukazujące więzi między osobami i ważne fakty z ich życia.
Dzięki tej książce dowiesz się czego szukać w swoim drzewie genealogicznym, by uwolnić siebie i swoje dzieci od skutków traum przodków. Krok po kroku nauczysz się jak zrobić swój geneosocjogram,specjalne drzewo rodowe swojej rodziny, dzięki któremu łatwo odnajdziesz tropy kolejnych tajemnic.
Pierwsza w Polsce biografia piłkarskiego magika!
Kiedy jako 19-latek w derbach Porto Alegre raz za razem ogrywał legendarnego Dungę, kibice byli w szoku. Gdy założył siatkę słynnemu pomocnikowi, po czym strzelił zwycięskiego gola, przesądzając o mistrzostwie Gremio, fani zrozumieli, że są świadkami narodzin wielkiej gwiazdy.
Piękne gole – jak piłka wrzucona „za kołnierz” Seamanowi w meczu Brazylii z Anglią. Niezwykłe triki – jak zaczarowanie obrony Chelsea i strzał z miejsca, który przeszedł do historii. Niezapomniane występy – jak El Clásico na Santiago
Bernabéu w 2005 roku, po którym kibice Realu zgotowali mu owację na stojąco.
Dzięki tej książce jeszcze raz wrócisz do wszystkich momentów naznaczonych magią Ronaldinho. Dowiesz się też o tragicznej śmierci jego ojca, zrozumiesz, dlaczego idolem piłkarza nie była żadna z gwiazd futbolu, a także przeczytasz o 23 golach strzelonych przez Brazylijczyka w jednym spotkaniu.
Poznaj życie futbolowego wirtuoza. Poznaj historię piłkarza, którego nie da się nie lubić!
Brazylijczyk w każdym tego słowa znaczeniu. Caipirinha, modelki, samba i boisko – gdyby uszeregował te zainteresowania we właściwej kolejności, mógłby zostać numerem jeden w historii. Bez tego był „tylko” wielki w swojej epoce. Poznajcie jego historię.
- Tomasz Ćwiąkała, Eleven Sports
Czy gdyby chciał, wygrałby Ligę Mistrzów i zdobył Złotą Piłkę tyle razy, ile zrobili to Cristiano Ronaldo i Messi? Miał podobny talent, ale – w odróżnieniu od swych następców na tronie – jemu aż tak na tym nie zależało. Bardziej niż oni cenił sobie życiowe przyjemności nazywane też ludzkimi słabościami. Patrząc na dzisiejszych hegemonów, może powiedzieć, wskazując palcem na siebie: ecce homo. I dlatego historia Ronaldinho jest tak ciekawa.
- Leszek Orłowski, „Piłka Nożna” i NC+
Niewielu piłkarzy sprawiło, że kibice drużyny pokonanego i odwiecznego przeciwnika zrywali się do owacji na stojąco. Niewielu kibiców poprzedniej drużyny kochało idola nawet wtedy, gdy przyjeżdżał na ich stadion wbijać gole swojej byłej ekipie. Do niewielu piłkarzy po meczu schodzili szefowie państw. Ronaldinho – jedyny taki idol, zawsze z uśmiechem na ustach.
- Bartłomiej Rabij, Radiobrazylia.pl
Dinho był piłkarzem, który łączył, a nie dzielił. Ta książka wyjaśnia, dlaczego wielki talent stanowił tylko jedną z przyczyn, dla których został legendą Camp Nou. W tym największa wartość tej pozycji.
- Karol Chowański, FCBarca.com
Fragment książki - Ronaldinho. issuu.com/wydawnictwosqn/docs/ronaldinho_issuu
Wysoki Zamek to jeden z najciekawszych portretów świata dzieciństwa, jaki pojawił się w literaturze polskiej lat powojennych. Pełna błyskotliwego humoru autoanaliza, w której pisarz przygląda się swym początkom, aby odkryć najważniejsze pierwiastki twórczej natury: skłonność do marzeń, oryginalną wyobraźnię i nieposkromioną dociekliwość. Udaje się także Lemowi opisać przedwojenny Lwów jego wielonarodową i wielokulturową społeczność, charakterystyczne miejsca i postacie, zapamiętane najważniejsze wydarzenia.
Wspaniała książka. Przezabawna, a jednocześnie przeraźliwie niepokojąca. Tenenbom to pisarz szalony, bystry, sarkastyczny, ujmujący, mocny, oskarżycielski, krytyczny do bólu, świetny!
National Review
AUTYZM I PROBLEMY NATURY SENSORYCZNEJ
W niniejszej publikacji Temple Grandin – wysoko funkcjonująca osoba z autyzmem, doktor zoologii i znana na całym świecie działaczka na rzecz dobrostanu zwierząt – opowiada o swoim dzieciństwie i problemach związanych z dorastaniem z perspektywy osoby z zaburzeniami z ASD. Doświadczenia własne autorki stanowią pretekst do przekazania Czytelnikowi rad dotyczących wychowywania dziecka z autyzmem. W książce skupiono się na sposobie myślenia osób ze spektrum oraz na problemach sensorycznych. Grandin używa prostego języka, a jej narracja nie przytłacza nadmiarem faktów naukowych.
Patrzę na mój czas"" to dziewiąta książka Anny Winner. Na jej treść składają się wspomnienia zmarłej w 2014 r. w Sztokholmie matki autorki Janiny Lewandowski, opracowane na podstawie 16 tomów pamiętników, pisanych od najwcześniejszej młodości do ostatnich dni bohaterki. Uzupełniają je relacje członków rodziny. Książka ukazuje historię, wywodzącego się z austriackiego zaboru, ziemiańskiego rodu zamieszkałego na Kresach. Czytelnik znajdzie tu barwną opowieść o przeszłości, wzbogaconą anegdotami o znanych członkach rodziny (matka bohaterki wychowywała się ze swym kuzynem Kazimierzem Wierzyńskim, poetą należącym do grupy Skamander), zdjęciami, wyimkami z pamiętników. Przede wszystkim jest to opowieść o delikatnej a dzielnej kobiecie urodzonej we Lwowie, wychowanej w majątku Nesterowce, pensjonarce, absolwentce szkoły sióstr urszulanek, córce wyemancypowanej kobiety, jednej z pierwszych studiujących na politechnice lwowskiej i ojca, prawnika zmuszonego sytuacją do zarządzania majątkiem żony. Wybuch drugiej wojny, to ślub z zawodowym oficerem, lekarzem weterynarii i później konieczność ukrywania się męża w zapadłych kątach Kresów przed Niemcami, Rosjanami, znowu Niemcami i nacjonalistami ukraińskimi. Echa rzezi wołyńskiej docierające na Podole i realna groźba śmierci zmuszają małżonków do ucieczki. Ojciec bohaterki, Czesław Niezabitowski, członek Delegatury Rządu RP na Kraj oraz jego syn Andrzej w 1944 r. zostają skazani na wieloletnie łagry jako wrogowie ZSRR. Lwów przestaje należeć do Polski. Po 1945 roku dla matki autorki rozpoczyna się nowe życie w Lublinie. Ta część wspomnień mówi o studiach i pracy na nowo tworzącym się Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej, a także o tragedii wynikłej z opuszczenia jej przez męża i o samotnym wychowywaniu trójki dzieci. Bohaterka wyszła z tej walki z sukcesem. Dzieci zdobyły wyższe wykształcenie, a ona, wieloletnia wykładowczyni na lubelskich uczelniach, zrobiła doktorat. Ostatnie trzydzieści lat swego życia spędziła w Szwecji. Los wynagrodził jej bohaterskie, pełne wyrzeczeń życie. Została odszukana przez swoją dawną miłość, wdowca mieszkającego w Szwecji. Tu znalazła zasłużoną, spokojną przystań. Kochała i była kochana.
Widziałem takich /szczególnie mężczyzn/, którzy niby są wierzący, a wstydzą się wyraźnie przeżegnać i robią coś w rodzaju namiastki znaku krzyża. Jest to doskonały przykład psychozy wstydu i lęku - żeby jakiś bałwan z tłumu - kolega - nie podśmiał. Raczej gnuśnieć w tłumie baranów byleby się nie narazić na wytknięcie palcem, jako człowiek niezrozumiały dla przeciętniaków. Wcale nie znaczy to, że chciałbym siebie ponad innych wynieść - Przeciwnie! Chciałbym wstrząsnąć każdym, żeby z tego dorośniętego tylko do pewnego znormalizowanego poziomu - tłumu, wystrzeliły, jeśli nie można wszędzie - to przynajmniej tu i ówdzie - pędy myśli, czynu(...)
(Witold Pilecki, Raport W, 1943 r.).
W roku 1985 wraz z Simonem Yatesem Joe Simpson wyruszył w Andy na szczyt Siula Grande (6344 m). Podczas zejścia uległ poważnemu wypadkowi. Na dwa lata porzucił góry, ale poświęcił się innemu zajęciu. Za namową przyjaciela, wydarzenia na Siula Grande opisał w książce. Tak powstało Dotknięcie pustki, które do tej pory przetłumaczono na kilkanaście języków.
Nieprawdopodobna, wstrząsająca historia Joe i Simona została opowiedziana obiektywnie i precyzyjnie, jak przystało na prawdziwą literaturę faktu. (Tomasz Łubieński)
Pierwsza (i jak wszystkie pozostałe – nieukończona) powieść Franza Kafki została wydana po jego śmierci przez Maksa Broda pod tytułem „Ameryka”, choć sam pisarz zamierzał ją nazwać „Zaginiony”. Opowiada o losach nastolatka, Karla Rossmanna, który w wyniku skandalu obyczajowego musi opuścić swój dom, kraj, a nawet kontynent. Kafka wysyła go do Ameryki, by tam poszukał odkupienia. Ponoć przy jakiejś okazji pisarz powiedział Brodowi, że na świecie jest wiele nadziei, nieskończenie wiele nadziei… ale nie dla nas. Pytanie: czy Karl jest wybrańcem, czy też po prostu jednym z „nas” – na zawsze potępionym i przez to zgubionym?
Grzegorz Jankowicz
Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w USA porywano co najmniej jeden samolot tygodniowo. Początkowo porywacze zwykle chcieli dostać się na Kubę – było to tak częste, że w amerykańskich samolotach wszystkie kokpity zostały wyposażone w mapy Morza Karaibskiego, pilotów zaopatrzono w rozmówki hiszpańskie, a Ambasada Szwajcarii w Hawanie, która reprezentowała amerykańskie interesy dyplomatyczne na Kubie, przygotowała dla linii lotniczych formularz z prośbą o szybki zwrot skradzionej maszyny. Z czasem zaczęto porywać samoloty dla okupu lub by zamanifestować polityczny sprzeciw. Jednak dopiero groźba użycia porwanego samolotu do zniszczenia reaktora jądrowego sprawiła, że na lotniskach wprowadzono surowsze środki bezpieczeństwa, łącznie z kontrolą osobistą pasażerów i prześwietlaniem ich bagażu podręcznego.
„Niebo jest nasze” to fascynująca, miejscami zabawna, a miejscami przerażająca opowieść o złotym wieku piractwa powietrznego, osnuta wokół historii słynnej pary, Rogera Holdera i Cathy Kerkow, którzy uprowadzonym samolotem i z pół miliona dolarów okupu dotarli aż do Algieru. To także świetny portret psychologiczny ogarniętej podniebnym szaleństwem Ameryki tamtych lat.
- Jedna ze 100 najlepszych książek 2013 roku według New York Times Book Review Notable Book
- Jedna z 10 najlepszych książek 2013 według New York Timesa
- Jedna z najlepszych książek 2013 według Boston Globe
- Jedna z najlepszych książek 2013 roku według pisma Slate
- Jedna z najważniejszych książek 2013 roku według Stowarzyszenia Bibliotek Amerykańskich (ALA)
- Jedna z najbardziej polecanych książek 2013 roku według San Francisco Chronicle
„Znakomicie przywołując atmosferę tamtych czasów z ich wrzącym napięciem rasowym, rozczarowaniem wojną wietnamską i oparami marihuany, "Niebo należy do nas" żywo opowiada o porwaniu samolotu na najdłuższy dystans w historii Ameryki, tym najbardziej medialnym z występków, którego następstwa dotknęły sporej części świata. Rzeczywistość okazała się tu dziwniejsza niż fikcja. […] Zajmujący i wnikliwy sposób relacji w "Niebo należy do nas" budzi odczucie, że nawet niedawne wydarzenia działy się nie tylko w innej epoce, ale wręcz na innej planecie.” „The Daily Beast”
„Temat, który sam w sobie stanowi znakomitą opowieść, jest ponadtowyjątkowo dobrze opisany. […] Koernera cechuje rzadka empatia; uznając, jak wielostronna jest ich niezwykła historia, odkrywa głębszą prawdę o naturze ekstremizmu.” „New York Times Book Review”
„Opierając się na szczegółowych badaniach i znakomicie wyszukując absurdy, Koerner przenosi nas do czasów, gdy nikt jeszcze nie myślał o rozbijaniu samolotami budynków, gdy ludzie przejmowali kontrolę nad samolotami dla różnych dziwacznych, ale rzadko politycznych powodów.” „Los Angeles Times”
„Wibruje rewolucyjną, paranoiczną energią tamtej epoki.” „Boston Globe”
W życiu, a przede wszystkim w polityce, mamy tendencję do uznawania rzeczy, które się wydarzyły, za oczywiste i nieuchronne. Perspektywa zmienia się dopiero wtedy, gdy przypomnimy sobie, jak niewiele dzieliło świat np. od wygranej Hillary Clinton nad Donaldem Trumpem czy od odrzucenia planu Brexitu. Jak nieoczywisty był kierunek, w którym podążą rządy Prawa i Sprawiedliwości.
Seria rozmów prowadzonych co tydzień przez ponad półtora roku pomiędzy Marcinem Makowskim a Matthew Tyrmandem, synem legendarnego pisarza Leopolda Tyrmanda, pozwala przeżyć na nowo te kluczowe dla polskiej i zagranicznej polityki wydarzenia. Pozwala również zrozumieć, co doprowadziło do tego, że jednak szala geopolityki przechyliła się na stronę suwerenności narodowej, republikanizmu i prawicowości i dlaczego taki obrót spraw można nazwać punktem zwrotnym.
Zaskakująco wiele z przewidywań Tyrmanda sprawdziło się i nadal się sprawdza. Na czym polega sekret dostrzegania wydarzeń, które umknęły oczom setek globalnych analityków? Odpowiedź znajdziecie w tej książce.
Książka Dariusza Karłowicza jest zbiorem tekstów poświęconych polskiej tożsamości, na którą Autor patrzy poprzez pryzmat starożytnej filozofii i współczesnej kultury. Na publikację składają się felietony pisane na przestrzeni ostatnich dwóch lat dla tygodnika wSieci, a także wybrane eseje z Teologii Politycznej oraz wywiady, jakich Dariusz Karłowicz udzielił redakcjom Plusa Minusa oraz Pressji.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz (1898–1939) – najpoczytniejszy polski autor w dwudziestoleciu międzywojennym. Twórca takich nieprzemijających przebojów czytelniczych, jak Kariera Nikodema Dyzmy czy Znachor, żeby wspomnieć tylko te najbardziej znane.
Wbrew powszechnemu mniemaniu powieść Kariera Nikodema Dyzmy, wydana w 1932 roku, nie była jego debiutem jako człowieka pióra. Na przełomie lat 1924/1925 T. Dołęga-Mostowicz został felietonistą dziennika
„Rzeczpospolita”. We wrześniu 1927 roku za swoje cięte i bezkompromisowe publikacje zapłacił ciężkim pobiciem przez „nieznanych sprawców”. Napastnicy poruszali się, jak wykazało śledztwo, samochodem
komendanta głównego Policji Państwowej.
Tom poświęcony życiu politycznemu, który oddajemy w Państwa ręce, jest pierwszą częścią zbioru ponadczasowych w swojej wymowie felietonów, które Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał przed rozpoczęciem błyskotliwej kariery powieściopisarskiej.
Monografia stanowi obszerne kompendium wiedzy o środowisku lwowskich muzykologów z prof. Chybińskim jako postacią centralną, w okresie od powołania Katedry Muzykologii na Uniwersytecie Lwowskim do ostatecznego wyjazdu profesora ze Lwowa w okresie II wojny światowej. Dzieje lwowskiej muzykologii zostały zaprezentowane w szerokim kontekście kulturowo-historycznym, z uwzględnieniem wydarzeń, które miały miejsce w innych placówkach muzykologicznych, działających w tym czasie w Polsce i w Europie, oraz społeczno-politycznej sytuacji kraju, zwłaszcza Galicji. Tak rozległe i wnikliwe potraktowanie tematu wyróżnia tę monografię spośród innych prac, dotyczących środowiska muzykologicznego w przedwojennym Lwowie.Z recenzji prof. dr hab. Bożeny MuszkalskiejAutor nie tylko przeprowadził rekonstrukcję badanych procesów związanych z powstaniem i rozwojem polskiej muzykologii, ale starał się określić czynniki, które miały bezpośredni lub pośredni wpływ na omawiane zjawiska i procesy. Zaprezentował mniej znane sylwetki związane z życiem muzycznym Lwowa oraz wzbogacił wiedzę o osobach znanych.Z recenzji prof. dr. hab. Andrzeja Meissnera
Nazwisko pani Józefy Hennelowej łączone jest często z terminem „Kościół otwarty”. Każdy go rozumie inaczej, ale mnie jest bliskie znaczenie, które w swoich pismach nadał mu papież Franciszek. Oznacza ono u niego ni mniej, ni więcej jak „Kościół miłosierdzia”. Z kart tej książki płynie właśnie taka wrażliwość i takie miłosierdzie, o którym mówi papież.
bp Grzegorz Ryś
Rozważania zawarte w niniejszym zbiorze charakteryzują paradoksy: precyzja argumentów wyrażona w felietonowej formie, uniwersalność pytań wynikających z bieżących wydarzeń, jasny przekaz ujęty w ramy bogatej polszczyzny.
Najważniejszy z paradoksów dotyczy jednak samej treści prezentowanych tu tekstów. Mówią one o byciu w Kościele i byciu częścią narodu, co wbrew dominującym trendom dla Autorki jest równoznaczne z ciągłym stawianiem elementarnych pytań, kwestionowaniem konwenansów i stereotypów. W tej książce Józefa Hennelowa jawi się nam, jako jedna z najprzenikliwszych obserwatorek życia w Polsce XXI wieku.
Józefa Hennelowa – publicystka, działaczka katolicka, wieloletnia redaktorka „Tygodnika Powszechnego”, w którym pełniła m.in. funkcje sekretarza redakcji i zastępcy redaktora naczelnego. Członkini zespołu miesięcznika „Znak”, na którego łamach obecnie prowadzi rubrykę „Coraz bliżej albo coraz mniej”. W latach 1989–1993 posłanka na Sejm z ramienia Solidarności, a potem Unii Demokratycznej.
ak rozmawiać o duchowości w świecie, w którym dialog jest wyzwaniem, a wiara wydaje się przeżytkiem?Gwałtowne zmiany polityczne i społeczne, mnogość informacji i ścieżek rozwoju duchowego. Którą drogę wybrać? Jak zmieniło się nasze podejście do religii? Gdzie dziś szukamy Boga?Znani badacze, artyści i duchowni w szczerych, inspirujących rozmowach zastanawiają się nad tym, w co i jak właściwie wierzymy. Próbują zarówno wskazać najważniejsze zmiany społeczne i obyczajowe, które wpłynęły na naszą duchowość, jak i określić rolę, jaką odgrywa dziś szeroko rozumiana tradycja chrześcijańska. Wychodząc od różnorodnych doświadczeń i postaw, zapraszają czytelnika do wspólnej refleksji nad miejscem religii w życiu współczesnego człowieka.Tajemnica jest kluczem do religii. Bez poczucia Tajemnicy pozostaje obrzęd i etyka. Ta ostatnia jest oczywiście rzeczą wartościową, ale jeżeli nie jest oparta na czymś fundamentalnym, staje się wyłącznie przekazem tradycji.Krzysztof ZanussiNa Zachodzie katolicy rzadko chodzą do spowiedzi, natomiast masowo chodzą do psychoterapeutów. I nie trzeba zbytniej przenikliwości, żeby zauważyć, że dzieje się tutaj coś znamiennego.Jan Andrzej Kłoczowski OP
Michaela Schudricha, naczelnego rabina Polski, nie trzeba przedstawiać. Jest znany z racji swojej funkcji i charakteru, gdyż zawsze się uśmiecha i z każdym chętnie porozmawia. Ale co o nim wiemy oprócz tego, że jest polskim rabinem i amerykańskim Żydem?Nie przypadkiem zbiór rozmów, które przeprowadziła z nim Irena Wiszniewska, nosi tytuł Nie ma rzeczy niemożliwych.W latach siedemdziesiątych młody Michael widział ptaki wlatujące przez wybite okna do warszawskiej synagogi Nożyków. W latach dziewięćdziesiątych rabin Michael przewoził ze Stanów na pół legalnie samolotami rejsowymi skrzynie mrożonego koszernego mięsa na żydowskie obozy Laudera. Był świadkiem kluczowych wydarzeń ze współczesnej historii Polski i jest współtwórcą żydowskiego odrodzenia w kraju, gdzie Żydów miało już nie być.
Nasz dramat erotyczny to teksty napisane przez Gombrowicza po hiszpańsku w latach pięćdziesiątych XX wieku, znalezione przez Ritę Gombrowicz, które miały pomóc autorowi przetrwać w Argentynie.
Gombrowicz, ukryty pod pseudonimem Jorge Alejandro, rozpatruje kwestie erotyczne Argentyńczyków z punktu widzenia Europejczyka. Co chciał powiedzieć nam o szczerości i pozorach, o wielkiej miłości i masce erotyzmu, niewoli urody i ucieczce przed życiem, o duchu męskości i kobiecości, czy wreszcie o latynoamerykańskim temperamencie?
Jak odbieramy te teksty po latach? Okazuje się, że obserwacje Gombrowicza nie straciły wiele na aktualności i wręcz nie sposób oprzeć się urokowi jego celnych, nieraz złośliwych spostrzeżeń i ocen, wyrażanych w sposób żartobliwy, ale też w tonacji serio.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?