To nie jest tylko historia o wytyczaniu nowych szlaków i przekraczaniu granic. To także opowieść o przyjaźni, marzeniach i pasji, która przenosi góry.Byli świetnymi alpinistami i organizatorami. W czasach PRL-u szkolili polskich komandosów, zjeździli Azję, Afrykę i Amerykę, a na swoje wyprawy jako pierwsi wspinacze zarabiali malowaniem fabrycznych i kopalnianych kominów.Nazwiska Jerzego Kukuczki, Krzysztofa Wielickiego, Artura Hajzera czy Ryszarda Pawłowskiego zna każdy miłośnik światowego alpinizmu. Oprócz tych gwiazd do Klubu Wysokogórskiego w Katowicach należały jeszcze dziesiątki innych wspinaczy najwyższej klasy. Zdobywali szczyty i wytyczali nowe drogi nie tylko w Tatrach, Alpach, Himalajach i Karakorum, lecz także na Kaukazie czy w Andach. Niespokojne duchy, ciekawi świata, czerpali z życia pełnymi garściami. Żadne marzenie nie było niemożliwe do spełnienia.Przywozili do Polski egzotyczne opowieści z Peru, Alaski, Afryki - w siermiężnej komunie dawali nadzieję, że można osiągnąć wszystko, jeśli tylko bardzo się tego pragnie."Kamraty" to książka bardzo rodzinna. Autorzy, mający na koncie biografie Kukuczki, Wielickiego czy Macieja Berbeki, tym razem opowiadają historie tych mniej znanych, ale niezwykle barwnych postaci tworzących śląskie środowisko wspinaczkowe, jak Henryk Furmanik, Adam Zyzak, Jerzy Rudnicki, małżeństwo Danuta i Zbigniew Wachowie oraz Aniela i Marek Łukaszewscy czy Jacek Czech. Bywa zabawnie, bywa przejmująco.
Z wielkim wzruszeniem przyjęłam decyzję o wydaniu notatek Andrzeja Wajdy - mego męża. Dziękuję najgoręcej wydawcy - panu Andrzejowi Nowakowskiemu. Dziękuję z całego serca profesorowi Tadeuszowi Lubelskiemu za przygotowanie do druku zapisków prowadzonych od roku 1942 do 2016 - roku odejścia Andrzeja. Dziękuję bardzo serdecznie pani Agnieszce Morstin za jej oddanie tej pracy. Jestem pewna, że te notatki będą - dla przyjaciół i ludzi zainteresowanych jego życiem i pracą - bardzo ciekawe. Dla mnie będą często niespodzianką - bo wiedziałam oczywiście, że stale ma przy sobie notes i pisze lub rysuje - ale nigdy tych notesów nie czytałam. To były jego notatki. Dziękuję raz jeszcze. Wdzięczna Krystyna Zachwatowicz-Wajda Andrzej Wajda (6.03.1926-9.10.2016) zaczął swoje codzienne notatki w kalendarzyku na rok 1942. Po kilkuletniej przerwie regularne zapisy w notesach prowadził od września 1948 roku, coraz częściej uzupełniając je rysunkami, i czynił to niemal do samej śmierci. Prawie siedemdziesiąt lat systematycznej diarystyki - dokonanie bezprecedensowe! Początkowo te odręczne notatki służyły mu głównie do roboczego zapisywania bieżących pomysłów, stopniowo zaczął je traktować jako pozostawianie świadectwa, aż stały się nieodzownym nawykiem. Wajda nie ćwiczył się w pisaniu, lecz pisał tak, jak żył - pracując nad sobą, by móc być twórcą. W toku lektury tych czterech tomów poznajemy go innego niż wtedy, gdy byliśmy jego widzami. Otrzymujemy zaproszenie na poligon ćwiczebny ich Autora, gdzie odbywa on nieustanne manewry i projektuje kolejne strategie twórcze, planuje wypowiedzi, ale też rejestruje wszystko, co go spotyka, od rozmów z ludźmi, przez obejrzane wystawy i przeczytane lektury, po sny z ostatniej nocy. Czytając wpisy z kolejnych dekad, obserwujemy, jak z wchodzącego w życie pod ciśnieniem perswazji ideologicznej młodzieńca Wajda przeradza się w autora filmowego, by stać się jednym z najważniejszych artystów swojej epoki. Przepisali, opracowali, przypisami i indeksem opatrzyli Tadeusz Lubelski i Agnieszka Morstin.
Brzdąc, nazywany do dziś (z sympatią) „Pchłą”, który z podwórkowego spryciarza wyrósł na najlepszego zawodnika globu. Gdy był mały, LEO MESSI usłyszał, że nigdy nie zostanie piłkarzem, a później ośmiokrotnie zdobywał Złotą Piłkę. Przez dwadzieścia lat czarował stadiony niesamowitymi dryblingami, genialnymi podaniami i wyrafinowanymi strzałami. Oklaskiwali go wszyscy, nawet boiskowi przeciwnicy, a gdy objawiła się magia jego gry, chłopcy na całym świecie zaczęli chodzić w koszulkach z jego nazwiskiem.
Jako dziecko nie potrafił pogodzić się z porażką, nie tylko w rywalizacji na boisku. Przegrywać nie nauczył się nigdy. Za to do perfekcji opanował sztukę zwyciężania.
Jak to było – dowiesz się z tej książki.
Książka dla czytelników powyżej dziewiątego roku życia.
Cechy szczególne? Błyszczący kolczyk w uchu, wyprostowana sylwetka, idealnie przystrzyżona fryzura i uśmiech od ucha do ucha. CRISTIANO RONALDO urodził się na odległej portugalskiej wyspie, a dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości stał się jednym z najlepszych piłkarzy w historii, bożyszczem kibiców i mediów oraz kolekcjonerem futbolowych rekordów i prestiżowych tytułów.
Z chuderlawego, nieco bezczelnego chłopaka przemienił się w boiskowego atletę, przebojowego przystojniaka-chojraka strzelającego kosmiczne bramki na największych stadionach świata. Życie CR7 to fantastyczna opowieść o talencie, pracy i bezkompromisowej walce o sukces.
Jak to było – dowiesz się z tej książki.
Książka dla czytelników powyżej dziewiątego roku życia.
"Bez makijażu" to kolejna książka z serii wydawniczej "Opera", w której w formie wywiadu przybliżany jest czytelnikom świat opery i jej twórców - wykonawców, reżyserów. W najnowszej publikacji z Olgą Pasiecznik - polską sopranistką ukraińskiego pochodzenia, o rodzinie, pracy i o dwóch ojczyznach rozmawia doświadczona redaktorka radiowa, Agata Kwiecińska. Jest to głęboko emocjonalna rozmowa o miłości do ludzi i o miłości do śpiewu. Rozmowa niepozbawiona żywego komentarza do aktualnej sytuacji politycznej za naszą wschodnią granicą. Rozmowa różnorodna, a jednocześnie naturalna - jak jej bohaterka. Tekst uzupełniają zdjęcia z archiwum rodzinnego śpiewaczki oraz ze scen teatrów operowych. Całość wieńczy spis ról, dyskografia i spis nagród, a "fenomen Olgi" próbuje zgłębić we wstępie Maciej Grzybowski - wieloletni akompaniator śpiewaczki, który pisze, że: "Olga nosi w sobie tajemnicę, która intryguje i prowokuje" czy uchyli przed czytelnikami rąbek tej wewnętrznej tajemnicy? wystarczy przeczytać, by się przekonać.
Dlaczego tak często myślimy o tyłkach?
Dlaczego tak rzadko zwykłe dżinsy dobrze na nas leżą?
Jak popularne programy fitnessowe wpłynęły na tyłkowy ideał?
Kto spopularyzował twerkowanie?
Czym można było zastąpić turniurę?
Niewiele części ciała wywołuje tyle emocji co tyłek. W dodatku częściej oglądamy go u innych niż u siebie. Zwłaszcza kobiece pośladki są nieustannie oceniane, krytykowane, uprzedmiotawiane.
Reporterka i redaktorka Heather Radke poszukuje odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak jest? Jej błyskotliwa i dowcipna książka obejmuje kilka stuleci historii kultury: od sal widowiskowych XIX-wiecznego Londynu po studia aerobiku z XX-wiecznego Nowego Jorku. Autorka rozmawia z biologami ewolucyjnymi, badającymi rozwój tej części ciała, drag queen, nieustannie modyfikującymi kształt swoich tyłków, oraz guru fitnessu, którzy stworzyli specjalne programy na stalowe pośladki.
Tyłki to opowieść o tragedii, złości, opresji, pożądaniu i radości, a także o tym, że każde ciało nosi w sobie historię.
To nie jest książka o tyłkach. To książka o umysłach, naszych umysłach. O tym, jak wiele nasz sposób myślenia o ciele, zdrowiu, sylwetce i seksualności zawdzięcza najciemniejszym kartom historii ludzkości. Ale też o tym, jak współcześnie próbujemy przełamywać te schematy i odzyskiwać ciało dla siebie. Radke zabiera nas w podróż przez epoki, od tajemniczej prehistorii, przez wiktoriańską Anglię, aż po erę Kardashianów. Zawitamy na występ drag queens, trening aerobiku z Jane Fondą, plan teledysku amerykańskiego rapera oraz zawody ludzi przeciwko koniom. Wszystko po to, aby dowiedzieć się więcej o nas samych.
Martyna F. Zachorska
Pani od feminatywów
Głęboko przemyślana, znakomicie udokumentowana i porywająca historia ludzkich tyłków. Radke doskonale wie, kiedy podejść do tematu z lekkością, a kiedy z powagą. Debiut idealny!
Melissa Febos
autorka Dziewczyństwa
To najlepszy rodzaj literatury faktu – taki, który zmusza do spojrzenia na coś zwyczajnego i pozornie oczywistego w zupełnie nowy sposób.
„The Washington Post”
Kompletna i bezkompromisowa biografia Stanisława LemaPsychologiczny portret wielkiego pisarzaO twórczości i literackich zmaganiach Stanisława Lema napisano już wiele. Jako człowiek wciąż pozostaje jednak zagadką. Bardzo oszczędnie opowiadał o swoim życiu prywatnym - wymawiał się słabą pamięcią, zostawiał niedopowiedzenia i przytaczał zabawne anegdoty, gdy padały trudne pytania.Co rządziło jego światem?Przemilczana trauma i ucieczka przed bolesnymi wspomnieniami?Wyparta tożsamość żydowska i potrzeba przynależności do wspólnoty?Nieprzejednany dystans do świata?Lęki czy geniusz?Czego się bał, przed czym uciekał?Literaturoznawczyni i badaczka jego twórczości Agnieszka Gajewska dotarła do nowych źródeł (archiwa lwowskie, archiwa bezpieki, archiwa prywatne), z których nikt wcześniej nie korzystał.Dzięki nim nie tylko udaje jej się zrekonstruować życie żydowskiej inteligencji i przedwojennego wielokulturowego Lwowa, ale również postawić mocno udokumentowaną tezę: doświadczenie wojny i ocalenie z Zagłady miało fundamentalny wpływ na Stanisława Lema i jego twórczość, która pełna jest zakamuflowanych odniesień do jego życiowych doświadczeń.Dzięki tej biografii poznajemy nie tylko wielkiego pisarza, ale przede wszystkim człowieka doświadczonego przez historię, ze wszystkimi jego problemami, obawami, wątpliwościami i słabościami.
Pełna przemocy, irracjonalna, nietolerancyjna, powiązana z rasizmem i lojalnością wewnątrz grupy, otoczona niewiedzą i wroga wobec swobody dociekania, przeniknięta pogardą dla kobiet i represyjna wobec dzieci - zorganizowana religia ma na sumieniu naprawdę dużo.fragment książkiBóg nie jest wielki to ateistyczny podręcznik, bezlitosna rozprawa z grzechami i niegodziwościami wszelkich religii. Hitchens podaje w wątpliwość dogmaty i obnaża niechlubną przeszłość wszystkich wierzeń. Dowodzi, że każda wiara powoli przekształci się w niszczycielską siłę, pełną pogardy i nienawiści wobec całych społeczności. Opisuje intelektualną podróż w kierunku świeckiego spojrzenia na świat. Świat oparty na nauce i rozumie, w którym wizję Nieba zastąpiły zapierające dech w piersiach zdjęcia z kosmosu.To nie Bóg nas stworzył. To my stworzyliśmy Boga.
Jan Kulma - muzyk, reżyser, filozof, pisarz. Urodzony 13 grudnia 1924 roku w Radomiu. Zmarł w Warszawie 30 sierpnia 2019 roku. W 2019 roku z okazji dziewięćdziesiątej piątej rocznicy urodzin, przypadającej na 13 grudnia przygotował do druku ostatnie wydanie "Dykteryjek przedśmiertnych", wiedząc o tym. że wszystkie zostaną wydane zgodnie z jego wolą w setną rocznicę jego urodzin, a pamięciowa rekonstrukcja zdarzeń, myśli i emocji, którą zapisał, nie zostanie zmieniona. "To zabawa zrobiła ze mnie człowieka mądrzejszego (mogę to spokojnie stwierdzić) gdyż poznałem sens życia i cel życia, a taka wiedza daje każdemu poczucie szczęścia" - twierdził Jan Kulma. Nie ma więc, jego zdaniem prawdziwej drogi do życia moralnego, jest tylko zabawa w teatr, która stać się może jednocześnie i ważną drogą i ważnym celem i co najważniejsze, prawdziwym obowiązkiem. Takim jakim staje się uczucie twórczej niezależności, nostalgia za czasem minionym umiłowanie wolności i mądrości, które Jan Kulma łączył zawsze z subtelnym żartem, dowcipem i ironią jako "figurę dystansu". (z Wprowadzenia Urszuli Chęcińskiej)
Rafał Woźniak-Nędza (ur. 1991 r.) krakowski taksówkarz, od ponad 10 lat kontynuujący rodziną taksówkarską tradycję. Bystry obserwator ludzi, który potrafi zachować dystans i poczucie humoru, mimo wielu własnych chwil zwątpienia, a nawet pytań o sens życia. Na kartach książki, stanowiącej jego debiut literacki, przewijają się aktorzy i celebryci, ludzie ze świata sztuki i medycyny, a także mnóstwo niezwykłych (choć nieznanych) osób, które łączy jedno mieli przyjemność podróżować taksówką Autora. Barwne postaci, żywe opowieści, niecodzienne sytuacje tworzą szczególną kronikę spotkań wpisanych w mapę Krakowa.Pewnego dnia do jego taksówki wsiada skromny, życzliwy i nieco tajemniczy starszy pan o lasce, z teczką formatu A4 w rękach Na kartach książki, stanowiącej jego debiut literacki, przewijają się aktorzy icelebryci, ludzie ze świata sztuki imedycyny, atakże mnóstwo niezwykłych (choć nieznanych) osób, które łączy jedno mieli przyjemność podróżować taksówką Autora. Barwne postaci, żywe opowieści, niecodzienne sytuacje tworzą szczególną kronikę spotkań wpisanych wmapę Krakowa.Pewnego dnia dojego taksówki wsiada skromny, życzliwy inieco tajemniczy starszy pan olasce, zteczką formatu A4 wrękach
Herbert L.A. Hart jest uznawany za jednego z najwybitniejszych teoretyków i filozofów prawa XX w. Publikacja składa się z 17 esejów, w których autor porusza zagadnienia z pogranicza prawa i filozofii. Lektura książki umożliwia zapoznanie się z wieloma interesującymi szczegółami dotyczącymi brytyjskiej i amerykańskiej praktyki prawniczej, kazusami oraz informacjami historycznymi. Autor jako przedstawiciel szkoły języka potocznego w pełni wykorzystuje elastyczność języka w swoich pracach, dzięki czemu opisane problemy omówione są w sposób przystępny dla czytelnika. "System common law jest na pewno czymś bardzo egzotycznym dla prawników ukształtowanych w ramach kontynentalnej kultury prawnej. Niniejsza książka pokazuje jednak, że obie kultury mają wspólne problemy. () Hart jest budowniczym mostów pomiędzy anglosaską a kontynentalną myślą prawniczą". Jan Woleński, fragment Wprowadzenia
Książka Wspomnienia moich pamiętników złożona jest z zachowanych fragmentów, które Jerzy Dobrowolski opracował sam, z odkrytych jego notatek prowadzonych przez lata oraz różnych, nie tylko kabaretowych, tekstów.Nie znam podobnego opisu lat PRL-u.Przenikliwość ironisty, który nie miał żadnych wątpliwości co do formowanej przez narzuconą władzę rzeczywistości, do sączonych przez lata nowomową pustych frazesów, słów wytrychów, intonacji spod budki KC. Prześwietlił wszystko kabaretowymi tekstami, aby naświetlić widzom problemy stojące na gruncie. W swoich wspomnieniach, pamiętając jak było, opisał skutki i nie miał wątpliwości co do trynduSzkoda, że Jerzemu Dobrowolskiemu nie dane było nadać ostatecznego kształtu tym notatkom
Zbiór esejów wybitnego architekta, jednego z współtwórców modernizmu, założyciela Bauhausu. W przystępnych i pełnych pasji tekstach autor skupia się na najważniejszych dla niego zagadnieniach: jaka jest rola architekta we współczesnym świecie? W jaki sposób rozwijać się jako projektant? Co powinno być ambicją młodych twórców? Czym był Bauhaus? Napisana w rozkwicie ery przemysłowej książka jest zaskakująco aktualna w początkach ery cyfrowej, zwłaszcza w naszym kraju. Gropius podkreśla wagę wszechstronnego wykształcenia oraz praktyki, zachęca do odejścia od sterylnego świata architektonicznych pracowni, postuluje rozwój urbanistyki, który mógłby zawstydzić współczesnych architektów oraz decydentów. Nowoczesność Gropiusa jest mądra, wrażliwa, demokratyczna w najszlachetniejszym znaczeniu tego słowa: książka zrywa z technokratyczną wizją modernizmu, pokazując jego humanistyczne i wrażliwe oblicze.
Pełnia architektury to książka, z której największy pożytek będą mieli młodzi architekci (i humaniści w ogóle – do jej zrozumienia niepotrzebna jest specjalistyczna wiedza): udowadnia, że nawet w skomercjalizowanym świecie warto pozostać idealistą; podpowiada, w jaki sposób wykorzystać zapał i wiarę we wspólne dobro w codziennej pracy. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy wątpią, że to możliwe.
Przez osiem wieków na południu Hiszpanii istnieje założony przez Arabów wielokulturowy byt polityczny współtworzony przez muzułmanów, Żydów i chrześcijan. Średniowieczne Kordoba, Sewilla i Toledo to tętniące życiem metropolie, do których z całego świata ściągają kupcy, naukowcy i artyści. Tu wykonuje się pierwszy zabieg tracheotomii i rozwija astronomię, tu tworzy się wspaniałe biblioteki, tłumaczy greckich filozofów, pisze wielojęzyczną poezję, a polityką zagraniczną na muzułmańskim dworze kieruje żydowski dyplomata.
W książce rozpiętej między historią a współczesnością i między esejem a reportażem autorka dekonstruuje popularne symbole Hiszpanii (flamenco, mozaiki, palmy), odsłaniając ich muzułmańsko-arabskie korzenie. Pokazuje, jak dzisiaj Andaluzja obchodzi się ze swym dziedzictwem.
Koegzystencja, spotkanie tak zwanego Zachodu z tak zwanym islamem, płynność granic, ale też fundamentalizmy, wypędzenia, egzorcyzmowanie innych... Al-Andalus to palimpsest, który przydaje się w myśleniu o dzisiejszym świecie.
W „Słowach” Karoliny Serwickiej znajdziesz różne znaczenia i odniesienia do tego… słowa. Słowo jako kod, jako przekaz. Jaka jest świadomość słowa, jaka moc, jaka jego struktura? „To właśnie słowo – napisane, pokazane, usłyszane i przeczytane daje do myślenia, drażni, pobudza lub przynosi ukojenie, przywołuje wspomnienia, zapładnia wyobraźnię, skłania do działania lub refleksji”.
To ono nas rani, boli i może zniszczyć, ale też przynosi otuchę, nadzieję i miłość. Było na początku, JEST i będzie na końcu…
Ta książka rozbudzi Twoją wyobraźnię:
„Litery w »muszelce« – gdy napisać je ręcznie – stają się jej wcieleniem. Bruzdy i rowki zapisane są bowiem literą »m«, jej pusta przestrzeń zapamiętana w »u«, a skręt liter »s« i »z« to jej spirala Fibonacciego. Złącz litery – słyszysz morze?”.
Karolina Serwicka – kobieta wielu pasji i zainteresowań. Niepoprawnie zakręcona. Z wykształcenia i zawodu – lekarz stomatolog z dużą inklinacją do chirurgii. Pasjonatka nauki, odkryć i języków obcych. Miłośniczka życia, natury (zwłaszcza morza), spacerów, roweru, psiaków westów, kuchni włoskiej… Uwielbia malarstwo (szczególnie Caravaggia, Klimta, van Gogha i Veermera) i muzykę – od Mozarta po smooth jazz. Sama gra na fortepianie, a ostatnio dla własnej uciechy kupiła klarnet i poznaje ze słuchu jego tajniki. W wolnych chwilach, w skali mikrodomowej, rzeźbi w glinie, maluje i rysuje pastelą suchą i olejną. Uwielbia się śmiać i spotykać w życiu wspaniałych ludzi.
Śladami bogów to dziennik z podróży, jaką Sndor Mrai odbył w 1926 r. na Bliski Wschód. Pokonując trudy i niebezpieczeństwa trzymiesięcznej wyprawy, odwiedził Egipt, Palestynę, Liban, Syrię i Turcję, a także Grecję oraz Włochy. Podziwiał egzotyczną przyrodę i starożytną architekturę. Rozmyślał o trwającej już wiele tysięcy lat historii regionu, a również z wielką uwagą przyglądał się wydarzeniom współczesnym, takim jak kształtowanie się podstaw przyszłego państwa izraelskiego. Na swojej drodze spotkał wielu ludzi. Odnosił się do nich ze szczerą ciekawością i otwartością, by poznać ich kulturową odmienność. Nigdy jednak nie zapominał o ukochanej Europie i z perspektywy Wschodu krytycznie spoglądał na Stary Kontynent odradzający się po wojennej pożodze. Zdecydowanie wykraczając poza dziennikarską formę, książka Śladami bogów jest nie tylko zbiorem reporterskich relacji, ale też zapisem błyskotliwych refleksji, lirycznie ukazanych wrażeń i trafnych spostrzeżeń, które nic nie straciły na czasie.
Odrzucone dziedzictwo. Historia prawdziwa Lidia Czyż Co robi dziecko, które czuje, że nie jest nic warte? Zaczyna nienawidzić siebie. Marta dorastała w rodzinie, która wydawała się zupełnie zwyczajna. Nie brakowało jej niczego. Prócz miłości. Matka cały czas dawała jej odczuć, że nie kocha się kogoś tak głupiego, beznadziejnego. Jak żyć z taką oceną? Jak radzić sobie z takimi wspomnieniami? Poznaj poruszającą historię toksycznych relacji rodzinnych, siły wiary i walki z negatywnymi wzorcami. Zobacz, jak nawet w najtrudniejszych chwilach światło nadziei może zabłysnąć, by poprowadzić do odkrycia prawdziwego sensu i wartości życia. Lidia Czyż po raz kolejny prowadzi swoich czytelników tropem czyichś wspomnień, zmagań, czyjegoś życia. To będzie niezwykła podróż.
Według Grzegorza Kapli, znanego podróżnika i pisarza, miasta mają serca tak samo jak ludzie. Mają swego ducha - genius loci. Pomysł na książkę urodził się z tęsknoty, aby osobiście poznać miasta, znane dotąd jedynie z nazwy: Jerozolimę, Kair, Dubaj, Delhi, Singapur, Bandar Seri Begawan, Dżakartę, Port Vila, Papeete, Panamę, Nowy Jork, Kapsztad, Berlin. Teksty zebrane w tym zbiorze są bardzo osobiste, niejednokrotnie pisane na gorąco w barach i hotelikach, oddające niepowtarzalny charakteru danego miejsca i towarzyszącej mu atmosfery. Poznaj reportaże Grzegorza Kapli, który dzięki mistrzowskiej precyzji opisu i błyskotliwemu językowi zaraża czytelnika swoją pasją życia i podróżowania. Publikacja ilustrowana bogatym zbiorem zdjęć autora.
Największe gwiazdy rodzimej sceny muzycznej i najbardziej znane przeboje polskiej muzyki rozrywkowej w opowieści, jakiej dotąd nie było! Czy pierwszą proponowaną nazwą Czerwonych Gitar były... Maskotki? Czym zawodowo zajmował się tekściarz legendarnego SBB? Jak omijało się cenzurę w czasach komunizmu?Kontynuacja współpracy najpopularniejszego pisarza historycznego Sławomira Kopra i znanego dziennikarza muzycznego Marka Sierockiego. Po ciepłym przyjęciu książki "Przeboje PRL" czas na drugą podróż do świata największych gwiazd polskiej muzyki lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Kulisy występów, nagrań, tras i koncertów, a także najpopularniejszych polskich festiwali muzycznych. Nieznane fakty, ciekawostki, tajemnice i skandale środowiska artystycznego.Wszystko z pierwszej ręki, na podstawie niepublikowanych dotąd wywiadów Marka Sierockiego z czołowymi polskimi artystami, wplecione w anegdotyczny, lekki i pełen wyrafinowanego poczucia humoru styl pisarski Sławomira Kopra. Ten duet po prostu gwarantuje świetną lekturę!
Niezwykły polski psychiatra, który wyprzedził epokę Opowieść nie tylko o życiu jednego z najsłynniejszych polskich lekarzy, ale także przewodnik po jego koncepcjach – do dziś wpływających na leczenie w klinikach psychiatrycznych. Przemierzamy z nim drogę od entuzjazmu studenta medycyny przez obóz w Hiszpanii w czasach generała Franco po poznawanie psychotycznych stanów (czy tylko w teorii?) już w powojennej Polsce. Autorka opisuje każde z jego przełomowych dzieł (Schizofrenię, Melancholię, Lęk czy Poznanie chorego) napisanych krótko przed przedwczesną śmiercią. Kolejne wydanie biografii poszerza opowieść, na nowo przyglądamy się szczegółom życia genialnego badacza. Dzięki Antoniemu Kępińskiemu pacjenci klinik psychiatrycznych zyskali większą godność. Dzięki jego książkom lepiej rozumiemy każdego człowieka: ludzkie potrzeby, dotykające nas zaburzenia psychiczne oraz fakt, jak głęboko jesteśmy zanurzeni w świecie. Zapraszając do czytania książki o osobie i dziele Profesora, nie sposób nie dotknąć pytania ważnego, niekiedy osłoniętego mgłą tajemnicy: czy Kępiński przeszedł w swoim życiu epizod psychotyczny? Są przesłanki potwierdzające tę hipotezę i o tym autorka książki pisze wprost. prof. Bogdan de Barbaro Gdyby zapytać polskich psychiatrów, czyje książki wpłynęły na ich wybór kierunku kształcenia, bardzo wielu odpowie, że Kępińskiego. Nie ma chyba drugiej takiej inspiracji w psychiatrii polskiej jak jego dzieła. dr Łukasz Cichocki Ten wie o człowieku więcej niż Freud, Heidegger, Levinas. ks. prof. Józef Tischner (o Antonim Kępińskim) Krystyna Rożnowska – dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem, autorka pozycji tak cenionych jak biografia prof. Juliana Aleksandrowicza (Uleczyć świat), monografii niezwykłego miejsca (Można oszaleć. Osobliwy świat szpitala psychiatrycznego) czy książki zawierającej rozmowy z przestępcami (Każdy może zabić).
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?