Alfred Adler (1870-1937) - austriacki psyciatra i psycholog, twórca kierunku tzw. Psychologii indywidualnej, początkowo pozostawał pod wpływem Freuda, ale dość szybko (ok. 1911 rku) odrzucił teorię libido i wystąpił z ruchu psychoanalitycznego. Jednak co widać również w ""Wiedzy o życiu"" porzucając Freuda i zawsze ostro go krytykując, czasami pozostawł wciąż jakby w kręgu jego myśli. Ale istotną różnicą pozostają wartośc, którymi człowiek powinien się kierować - to w ""Wiedzy o życiu"" szczególnie istotne i dalekie od teorii popędów twórcy psychoanalizy. Jak pisze w przedmowie sam Adler Każdy człowiek musi niedwołanierozwiązać trzy zagadnienia, są nimi: postawa wobec bliźnich, profesja i miłość (...) Rozwiązanie ich stanowi o losie ludzkości i jej pomyślności.Oczywiście w ""Wiedzy o życiu"" poza sprawą wartości porusza także Adler typowe dla psychoanalizy (a w jego rozumieniu psychologii indywidualnej) tematy jak marzenia senne czy perwersje seksualne, ale jednak zasadniczym celem autora jest zrozumienie życia, nadanie mu sensu.
Od-tworzyć przeszłość... Tak czyni malgaski lud Sakalawa, uczestnicząc w tradycyjnym kulcie czumba, w którym postacie królów wcielają się w osobę ekstatycznego medium. Ale rekwizyty są zupełnie współczesne: kobieta-wybranka ducha rozmawia z nim przez telefon komórkowy i puszcza mu przeboje malgaskiej muzyki popularnej. Czumba to performans, w którym zacierają się granice między historią a teraźniejszością, światem żywych a duchami zmarłych, władcą a poddanymi, kobietą a mężczyzną. Tę dynamicznie odgrywaną przeszłość odtwarza też Karolina Marcinkowska w swoim studium – rzetelnym, szczegółowym, obfitującym w nowe, nieznane w polskiej etnologii materiały, pozyskane przez nią w trakcie kilkukrotnych pobytów badawczych na Wyspie Przodków, Tanindrazana, jak brzmi rodzima nazwa Madagaskaru. W efekcie otrzymujemy wielowymiarowy wgląd w kolejny afrykański kult owładnięcia przez duchy przodków, mniej znany niż spopularyzowane przez naukę francuską i angielską kulty zar czy bori, ale fascynujący ze względu na swoją barwność, dynamikę i heterogeniczność prof. Jerzy S. Wasilewski
Karolina Marcinkowska – doktor antropologii, twórczyni inicjatywy AFRICA REMIX. Prowadzi autorskie prelekcje dotyczące nowych zjawisk społeczno-kulturowych i sztuki współczesnej w Afryce Subsaharyjskiej, warsztaty „Afryka bez maski”, warsztaty komunikacji międzykulturowej i antydyskryminacyjnej dla nauczycieli, młodzieży, policji. Zaangażowana w projekty kuratorskie i badawcze, m.in. w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, MEG-Musée d’Ethnographie w Genewie. Realizowała projekty edukacyjne m.in. w Ghanie, Kenii, Brazylii.
Drugie wydanie Ortodoksji i rewizji w pozytywizmie francuskim stanowi kolejny tom Dzieł zebranych Barbary Skargi, wydawanych przez Wydawnictwo Naukowe PWN oraz Wydawnictwo Stentor we współpracy z Fundacją na Rzecz Myślenia im. Barbary Skargi. Oryginalnie opublikowana w 1967 roku, książka Barbary Skargi jest jedną z najlepszych prac składających się na dorobek "warszawskiej szkoły historii idei". Autorka bada szczegółowo myśl Augusta Comte'a oraz jego uczniów, reprezentujących zarówno ortodoksyjne podejście do dzieła mistrza, jak i poddających je różnego rodzaju rewizjom. Książka do dzisiaj zasługuje na uwagę jako jedna z najbardziej rzetelnych i systematycznych monografii poświęconych pozytywnej filozofii Comte'a.Barbara Skarga (1919-2009) - jedna z najważniejszych polskich intelektualistek II poł. XX wieku, postać o olbrzymim znaczeniu dla polskiego życia filozoficznego i naukowego. Pracowała jako profesor filozofii w Polskiej Akademii Nauk, była przewodniczącą rady redakcyjnej czasopisma "Etyka", opublikowała m.in. Narodziny pozytywizmu polskiego (1964, II wyd. 2013), Czas i trwanie. Studia o Bergsonie (1982,I I wyd. 2014), Przeszłość i interpretacje (1987, II wyd. 2015), Ślad i obecność (2002). Była autorką przeszło 10 publikacji książkowych oraz licznych artykułów.
Aldous Huxley (1894–1963), pisarz urodzony w Anglii, mieszkający od lat trzydziestych XX wieku w USA, najlepiej znany ze słynnej antyutopii Nowy wspaniały świat (1932), stanowi ciekawy przykład ewolucji w zakresie stosunku do sfery duchowej. W młodości zdecydowany agnostyk i prześmiewca, z biegiem lat coraz bardziej angażował się w tematykę religijną. Od lat czterdziestych XX wieku uchodził za „mistyka”. Nigdy nie stał się członkiem żadnej grupy religijnej. Choć sympatyzował z wedantą, zenem, a także z chrześcijańskim mistycyzmem, był sceptyczny wobec Kościołów jako instytucji. Poszukiwał Boga „wewnętrznego”, w sobie, doświadczanego wprost, a nie za pośrednictwem teologicznej teorii (i, trzeba też powiedzieć, przez pewien czas pomagał sobie w tych poszukiwaniach meskaliną mimo protestów jego hinduistycznego guru). W tym tomie zebrano ponad dwadzieścia esejów Huxleya pisanych w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku. Dotyczą one kwestii mistycznego „oświecenia”, poznania „ostatecznej rzeczywistości”, ogólnie mówiąc – doświadczenia boskości, spotkania z Bóstwem. Huxley, jak sam stwierdził, głęboko wierzył, że nasza jaźń pozostaje w nieprzerwanym związku z duchem wszechświata. Nasz podstawowy problem to „wyjście” z kręgu własnego światła tłumiącego blask tego wyższego Ja. I tej właśnie kwestii, zasadniczej dla mistyka poszukującego unio z Bogiem, poświęcone są rozważania w prezentowanych tu esejach.
W książce ks. Jacka Grzybowskiego narracyjny rozmach i analityczna głębia służą tej samej sprawie. Idąc od starożytnej filozofii śmierci do współczesnej śmierci filozofii, autor raz jeszcze rozważa historię, która nie łudzi nadzieją stojącego za rogiem happy endu. Zamknięci w pułapce języka i czasu musimy podjąć trud myślenia od początku – wziąć do rąk Fedona, wejść do celi Boecjusza, rozsupłać dystynkcje scholastyków, posłuchać współczesnych. Filozofia, która nie niesie pocieszenia, podobnie jak człowiek, który zgubił drogę, powinna wrócić do rozdroża, ponownie przemyśleć fundamenty. Książka ks. Grzybowskiego to wyprawa w stronę źródeł, ekspedycja wytrawnego podróżnika idącego wbrew modom, pod prąd.
Dariusz Karłowicz
Humanista powinien umieć krytycznie spojrzeć także na to, w czym sam bierze udział. Ta książka jest świadectwem umiejętności oddalania i przybliżania »sporu o gender«, który miał swoje symptomy na długo przed medialnymi wystąpieniami walecznych konserwatystek i konserwatystów oraz skoncentrowanych na celu aktywistek i aktywistów. Najłatwiej byłoby stanąć po jednej, »swojej« stronie, jednak zrozumienie procesów społecznych i medialnego produkowania światów wymaga idącej pod prąd analizy wszystkich faktów i zależności. Zwłaszcza podobieństw strategii i miejsc nieudanych kampanii. Dziś, gdy batalia przeciw gender zdaje się przygasać wobec zasadniczego sporu o demokrację, wnioski płynące z lektury tej kroniki niedawnej przeszłości mogą okazać się bardzo pożyteczne.
prof. Inga Iwasiów
Maciej Duda wykonał pracę iście benedyktyńską. Zgromadził bodaj wszystkie medialne doniesienia z frontu groteskowej, ale i groźnej wojny z "genderem" z lat 2007-2015. Z "genderem", czyli z... równościowym wychowaniem, równościową edukacją i równościowym prawem. Chłodno, niekiedy z ironią, ale zawsze rzetelnie Duda przedstawia teksty i fakty, rzeczywistość i fantazmaty, źródła i zmyślenia. Udokumentowanie ofensywy anty-genderowej niemal dzień po dniu to najlepsze, co można było zrobić w obliczu zderzenia języków i w zalewie nieporozumień. Przeinaczenia, ignorancję, a nierzadko po prostu złą wolę antygenderowców autor przedstawia bez złości, cierpliwie, po nauczycielsku. Oto rozsądek zderza się z fantazjowaniem, rozum z zabobonem, a prawa człowieka ze światopoglądem religijnym. Pogoda ducha, temperament pedagoga i dobroć serca pozwalają autorowi przeprowadzić czytelnika przez to wszystko suchą nogą, bez uszczerbku na umyśle. Praca Dudy to lektura godna najwyższej rekomendacji. Sprawdźcie sami. Przeczytajcie!
Kazimiera Szczuka
Maciej Duda – doktor nauk humanistycznych, wykładowca, badacz, pracownik naukowy Uniwersytetu Szczecińskiego. Autor artykułów naukowych oraz monografii „Polskie Bałkany. Proza postjugosłowiańska w kontekście feministycznym, genderowym i postkolonialnym. Recepcja polska” (2013). Współredaktor trzech tomów raportu „Gender w podręcznikach” (2016). Stypendysta Narodowego Centrum Nauki. Jako trener antydyskryminacyjny współpracuje z instytucjami państwowymi, prywatnymi i pozarządowymi.
W jakim stopniu republikańskie kategorie pomagają nam radzić sobie z fundamentalnymi problemami dotyczącymi natury i uprawomocnienia demokracji liberalnych u progu XXI wieku? Co znaczą dziś pojęcia cnoty, dobra wspólnego i edukacji obywatelskiej? Czy dają się one pogodzić z koncepcją państwa neutralnego (a może stały się przestarzałe lub też zdyskredytowane - jako zbyt ""opresywne"")? Czy demokracje liberalne, choć przejęły od republikanizmu wiele koncepcji i rozwiązań systemowych, nie porzuciły jednocześnie republikańskich uzasadnień i wartości (a jeśli tak, to czy nie jest to jednym z głównych powodów wewnętrznych sprzeczności oraz problemów współczesnych społeczeństw demokratycznych)? Czy liberalno-republikańskie instytucje dają się utrzymać bez towarzyszących im publicznych przekonań i wartości?""Książka Marcina Gajka to pasjonująca próba poszukiwania pomostu między klasyczną myślą republikańską, gdzie poczucie zakorzenienia we wspólnocie politycznej oraz cnoty obywatelskie odgrywają fundamentalną rolę, a wolnościowym etosem liberalizmu z jego wywyższeniem roli jednostki. Wspólny mianownik, jaki autor odsłania w obu tych pozornie przeciwstawnych tradycjach, otwiera szansę syntezy - republikańsko-liberalnej koncepcji państwa jako obiecującego kierunku stopniowej przebudowy istniejących organizmów politycznych."" (prof. Zbigniew Stawrowski)
Br. Jarosław Kurek jest obecnie członkiem wspólnoty benedyktyńskiej Opactwa Glenstal w Irlandii. Urodził się w 1980 r. w Katowicach, tam też ukończył studia muzyczne w klasie skrzypiec. W 2005 r. wstąpił do Opactwa w Tyńcu, a pierwsze śluby złożył cztery lata później. Na przełomie lat 2014 i 2015 spędził dziewięć miesięcy na misjach w Peru. Filozofię studiował w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym oo. Dominikanów w Krakowie. W październiku 2016 r. zamierza rozpocząć studia specjalistyczne z zakresu teologii patrystycznej na Uniwersytecie Oksfordzkim.
Odczytanie myśli rzymskich stoików przez pryzmat paidei – wychowawczego projektu i wychowawczej praktyki – jest, jak się wydaje, istotną innowacją w historii recepcji i interpretacji rzymskiego stoicyzmu. Dlatego wolno twierdzić, że Jarosław Kurek wykonał pracę pionierską, a swoją rozprawą, opartą na analizie oryginalnych tekstów źródłowych – skromnie prezentowaną jako zaledwie próba rekonstrukcji modelu rzymskiej paidei – przetarł szlak dla przyszłych badań, weryfikujących i uzupełniających stawiane przez niego hipotezy.
prof. Jan Kiełbasa
Ileż razy czytaliśmy, że filozofia rzymska to dzieło epigonów prawdziwej filozofii – rzecz pozbawiona blasku, wtórna, synkretyczna, nieciekawa. Znakomite studium Jarosława Kurka, rekonstruując imponującą architekturę neo-stoickiej drogi do doskonałości, zadaje kłam tym krzywdzącym opiniom. Posługując się metafilozoficznymi kategoriami Pierra Hadota i Juliusza Domańskiego, autor z ogromnym znawstwem przedstawia koncepcję i praktykę filozofii, która mierzy się z największymi wyzwaniami. Mówi, w jaki sposób nas, ludzi zależnych od kaprysów fortuny, pogrążonych w zamęcie, lęku i rozpaczy, obdarzyć prawdziwą wolnością i szczęściem. Paideia rzymska otwiera możliwość, by w obecności subtelnego tłumacza i komentatora wysłuchać pogańskich mistrzów, których głos i doświadczenia przez stulecia kształtowały kulturę duchową chrześcijańskiej Europy.
Dariusz Karłowicz
Kulturoznawstwo, czyli wprowadzenie do kultury ponowoczesnejAutor podejmuje w książce fundamentalne kwestie dotyczące kultury współczesnej, takie m.in. jak kultura społeczeństwa masowego, kultura społeczeństwa konsumpcyjnego, problemy akulturacji, pojmowanie prawdy w dobie ponowoczesnej, problemy wartościowania w kulturze, problem płci i tożsamości, globalizacja kultury, europejska przestrzeń kulturalna i wiele innych. Problemy te umieszcza w perspektywie postmodernistycznej. [...] Kulturoznawstwo... jest dziełem ważkim, interesującym i głębokim. Autor znany jest ze swej rzeczowości, szerokiej i bogatej znajomości przejawów współczesnej kultury artystycznej (i nie tylko artystycznej), wagi przemyśleń, znakomitego zakotwiczenia własnych rozważań w literaturze. Literatura kulturoznawcza rozwija się bujnie, ciągle jednak brakuje prac o większych ambicjach, a tutaj mamy właśnie do czynienia z taką propozycją: żywą, ciekawie napisaną i frapującą.Prof. Marian Golka
Fryderyk Nietzsche (1844-1900) jeden z najważniejszych filozofów niemieckich, także filolog, poeta. Człowiek, którego poglądy znacząco wpłynęły na całą późniejszą filozofię, myślenie o kulturze, człowieku, religii. Głosił upadek cywilizacji zachodniej, opartej na myśli greckiej, sokratejskiej i etyce chrzrścijańskiej. Tej apollińskiej postawie przeciwstawiał dionizyjską, witalną (połączoną z ideą woli mocy i pojęciem nadczłowieka). Krytykował chrześcijaństwo, ale jednocześnie podziwiał Chrystusa. Jego myśl doczekała się setek interpretacji i omówień. Wzbudzała sprzeciw i inspirowała. Podstawowym przekonaniem Nietzschego było, że życie cielesne, fakt biologiczny jest osnową ludzkiej egzystencji, a życie duchowe tylko jego odroślą. Z przekonania tego wypłynął jego naturalizm i relatywizm episemologiczny pisał Władysław Tatrkiewicz. W Ecce Homo, swego rodzaju intelektualnej autobiografii przedstawia Nietzsche siebie, swą wielkość, swą charyzmę. To nie jest lektura dla ludzi skromnych. Nietzsche nigdy skromny nie był, i miał swej wielkości świadomość.
Protagonista to główny aktor w starożytnym teatrze greckim, najważniejszy, a czasem najwybitniejszy. W zamierzonych trzech tomach próbuje argumentować, iż istnieje nieskończona liczba podmiotów, lecz jako podmiot tylko jeden - najbardziej rzeczywiste, ruchome centrum świata, ja, czyli Protagonista. Teza jest właściwie banalna, ale jej wykazanie i pewne konsekwencje z niej wynikające, już, jak mniemam, nie. ""Ja"" w użytym powyżej znaczeniu jest tylko zaimkiem wskazującym, beztreściowym indeksem. Ogólna struktura i zawartość owego ""ja"", głównego aktora, będzie pojawiać się w trakcie prezentacji kolejnych tomów. W niniejszym przedstawiam podstawowe odróżnienia, ""drogę"" do Protagonisty i tło problemowe. Rozważania tu podjęte przeprowadziłem siedząc za stołem, czyli wykorzystując wyłącznie refleksję i wyniki namysłu innych filozofów (czego powód przedstawiam). Moje dywagacje są więc spektakularne, wątpliwe, modyfikowalne i, mam nadzieję, komuś przydatne. Ten ktoś musi być apriorycznie wrażliwy na problematykę filozoficzną i do niego właśnie ta praca jest skierowana. Zgodnie z główną tezą książkę napisałem dla siebie, ale i dala każdego, kto miewa podobne problemy. [ze Wstępu]
Książka Marksizm. Krytyka zbiera w jednym tomie interpretację i krytykę myśli marksistowskiej z perspektywy ekonomii, filozofii i historii idei. Zasadniczą część książki stanowią trzy eseje nieżyjących już ekonomistów reprezentujących trzy pokolenia austriackiej szkoły ekonomii.
W tekście Karol Marks i koniec jego systemu z 1896 roku Eugen von Böhm-Bawerk analizuje sprzeczności w Marksowskim systemie ekonomicznym. Leszek Kołakowski tak komentował w Głównych nurtach marksizmu ten jeden z najważniejszych esejów w historii ekonomii:
Wedle Böhm-Bawerka Marks nie podał ani empirycznych, ani psychologicznych dowodów na rzecz tezy, iż wartość jest ukonstytuowana przez pracę. […] Po pierwsze, [Marks] bierze pod uwagę tylko produkty pracy, podczas gdy produkty natury (m.in. ziemia) są także wymieniane. […] Po wtóre, Marks abstrahuje zupełnie od wartości użytkowej, czego czynić nie wolno, skoro, jak sam podkreśla, wartość użytkowa jest warunkiem wymiennej. Po trzecie, Marks bezzasadnie zakłada, że gdy się pominie wartość użytkową, w towarze nie zostaje nic innego prócz skrystalizowanej pracy; w rzeczywistości jednak zostaje niejedno, […] dlaczego tylko jedna z tych własności miałaby być podstawą wartości? Ponadto, wedle Böhm-Bawerka, kategoria wartości w sensie Marksa jest bezużyteczna przez to, że nie daje się ilościowo wymierzyć niezależnie od ceny, a z kolei jednym z powodów jej niemierzalności jest ten oto fakt, że niepodobna, jakby Marks chciał, sprowadzić pracy złożonej do wielokrotności pracy prostej; prace są jakościowo zróżnicowane i nie dają się przedstawić w jednostkach czasu pracy. Powiedzenia, że wartość [w sensie Marksa] rządzi stosunkami wymiany, niepodobna więc empirycznie ugruntować i nie wyjaśnia ono niczego w rzeczywistych procesach ekonomicznych.
Tekst Böhm-Bawerka to nie tylko wnikliwa analiza ekonomiczna, ale także arcydzieło sztuki polemicznej. Böhm-Bawerk próbuje interpretować Marksa i jego kolejne tezy w wyjątkowo życzliwy sposób i pokazuje krok po kroku, że nawet przy najkorzystniejszych dla Marksa założeniach, cały gmach Marksowskiej ekonomii i tak musi się zawalić. Jego argumenty nie tylko trafiają w sedno intelektualnie, ale także zachwycają dowcipem, barwnością metafor i porównań.
Dlaczego ozdoba zdobi? Przed dziesięcioma laty prof. dr. hab. Jan Kurowicki- skądinąd poeta, członek Związku Literatów Polskich, a w swej specjalności akademickiej estetyk- wydał zbiór esejów pod takim właśnie tytułem. Rewelacyjnym, bo sprowadzonym do prostego, naiwnego pytania, ale treść tytułowego eseju wnikliwie objaśnia istotę rzeczy, jaką wszyscy mijamy bez zastanowienia. "Estetyczne przesłony rzeczywistości" to tym razem wybór esejów filozofa, które powstały w minionym ćwierćwieczu. Ich układ i wniesione poprawki pozwalają zobaczyć stworzoną przez niego perspektywę badawczą. Na początku książki pada fundamentalne zdanie, które jest kluczem do dalszych dywagacji: "Od wielu już lat zajmuje mnie estetyka, która nie skupia się tylko na wyżynach sztuki". Dla teoretyka estetyki gra ona swoją rolę niemal zawsze i wszędzie, co dla większości z nas brzmi odkrywczo. I właśnie ta książka to uświadamia i tłumaczy. Główną jej ideą nie jest estetyczność oczywista, widziana gołym okiem, lecz dotarcie do społeczno-historycznej ewolucji, która ten walor rozwijała, modyfikowała i mnożyła. Autor tym samym rozwija i uszczegóławia swoje ustalenia z poprzednich prac, m.in. z "wartości estetycznych fotografii" (2001), "Dlaczego ozdoba zdobi" (2006), "Zerowość estetyczna" (2008) oraz z "Estetyczności środowiska naturalnego" (2010).
Zgodnie z tytułem prezentowanej publikacji, przedmiotem naszej uwagi stał się dorobek XX-wiecznych włoskich myślicieli. W kręgu zainteresowania znalazły się m.in. pisma Antonia Labrioli – stosunkowo mniej znanego w Europie myśliciela, którego publikacje miały jednakże istotne znaczenie w życiu intelektualnym we Włoszech, także dokonania Antonia Gramsciego – postaci niezwykle znaczącej nie tylko dla filozofii, ale też włoskiej i europejskiej praktyki życia politycznego. Kolejne rozdziały przybliżają sylwetki i prace Benedetta Crocego, Gianniego Vattima oraz Umberta Eco – myślicieli kształtujących oblicze współczesnej filozofii włoskiej, nadto zaś – co warto podkreślić – filozofii na naszym kontynencie.
Więcej niż obraz - red. Eugeniusz Wilk, Anna Nacher, Magdalena Zdrodowska, Ewelina Twardoch i Michał GulikSfomułowanie więcej niż obraz, w ujęciu autorów artykułów zawartych w tej książce, jest wyrazem przekonania o konieczności przedefiniowania głównych założeń badawczych nad współczesną ikonosferą: winny one nawiązywać do modelu badań transdyscyplinarnych, stając się tym samym ważną częścią dyskursu współczesnego kulturoznawstwa i zarazem punktem odniesienia dla naukowców, dla których obraz nie sytuuje się w centrum ich zainteresowań.prof. Eugeniusz Wilk
W roku 1535 ukazały się po raz pierwszy w Krakowie Żywoty filozofów Marcina Bielskiego. Był to przekład wyboru z niezwykle wówczas popularnego dziełka De vita et moribus philosophorum, którego autorstwo jeszcze do niedawna przypisywano niesłusznie wybitnemu średniowiecznemu filozofowi angielskiemu Walterowi Burleyowi. Bielski nie tłumaczył jednak książeczki z łacińskiego oryginał, lecz oparł się na wydanej dwadzieścia lat wcześniej czeskiej przeróbce Mikulaša Konáča. W momencie wydania Żywoty... nie spełniały już z pewnością oczekiwań renesansowych erudytów, ale ze względu na zgromadzony w nich anegdotyczny (niekiedy wręcz sensacyjny) materiał mogły wciąż liczyć na zainteresowanie słabiej wykształconych czytelników.
Voltaire is held to be one of the three greatest French writers of the eighteenth century. He fought against religious persecution, bigotry and injustice throughout his life, and has often been seen as one of the thinkers who prepared the way for the French Revolution. This volume contains: Zadig (1748), the story of a young man who becomes king of Babylon; Candide (1759), Voltaire’s most famous tale of all; and (in a new translation) The Ingenu (1767), in which the hero, raised by Huron Indians, discovers the ways of Europe. The heroes of these tales are young, handsome, talented, and naive. All three are animated by Voltaire’s sparkling wit, but also by his dark satire of ancien régime society. The volume closes with a new translation of Nanine, Voltaire’s three-act comedy which was seen, first as dangerously meritocratic, then as anti-revolutionary. The hero falls in love with a servant girl: but will he overcome society’s prejudice and marry her?
Jarosław Bzoma urodził się w 1961 roku. Jest lekarzem. Na studiach zaczął pisać poezję, z którą debiutował w roku 1984 na łamach dwutygodnika społeczno-kulturalnego Kamena. Krajobrazy to jego debiut prozatorski.
Krajobrazy to cykl 6 tomów, w których autor zadaje pytania i stara się dać odpowiedź na fundamentalne psychologiczno-filozoficzne zagadnienia metafizyczne, epistemologiczne i ontologiczne dotyczące człowieka. To sokratejski przewodnik po tym, co ludziom znane i nieznane, czego chcieliby się dowiedzieć o sobie samych, a co często leży na pograniczach i peryferiach ludzkiej świadomości. Co leży w zakresie naszego poznania, a co być może na zawsze pozostanie tajemnicą.
Dlaczego nasze spotkanie z Chrystusem poprzez Jezusa ma taki traumatyczny charakter?
Co nas czeka na przyszłym Sądzie Ostatecznym?
Czy śniąc progresywnie możemy dotrzeć do tronu Boga i rozmawiać z jego strażnikami, sześcioskrzydłymi serafinami?
Dokąd zaprowadzi mnie podróż w głąb świetliście kryształowej struktury nieprzejawionego Boga?
Czy każdy z nas może stworzyć własny wszechświat, w którym zamieszka po śmierci, stając się jego demiurgiem?
W chwili, gdy pada słowo "tantryzm", w umyśle człowieka Zachodu pojawiają się rożne dzikie i niesamowite skojarzenia, tworzące wespół mieszaninę psychospirytualnej science fiction i akrobatyki seksualnej - w wyniku tego pojawiają się obrazy, których nie powstydziliby się najbardziej rozbuchani pornografowie naszej epoki, a w porównaniu z nimi nawet najbardziej heroiczne wyczyny seksualne, na jakie dane się było zdobyć naszym współczesnym bohaterom, musiałyby się wstydliwie usunąć w cień. Joga była pierwotnie naturalnym procesem introwersji… Takie introwersje prowadziły do specyficznych procesów wewnętrznych przyczyniających się do zmiany osobowości.
Nauka apokaliptyki zakłada bierny stosunek do wydarzeń historii. Wszelkie czynne działania są zbędne. Los historii świata jest z góry określony i byłoby absurdem przeciwdziałać mu. W stylu apokaliptycznym przeważa strona bierna. W apokalipsach nikt nie działa, lecz wszystko się dzieje. Nie: Bóg słyszy krzyki, lecz: Krzyki dobiegają Boga. Nie: Mesjasz wyrokuje o ludziach, lecz: zapada wyrok nad ludem. Pasywny styl apokaliptyki, który można spotkać również u Karola Marksa, jest ugruntowany w braku wiary w człowieka. Długi okres cierpienia, powtarzające się rozczarowania, miażdżąca siła zła, potworny kolos demonicznego królestwa światowego wszystko to pozwoliłoby apokaliptyce zwątpić w odkupienie, gdyby zależało ono od woli i chęci człowieka. Zresztą zło nie jest samym tylko ludzkim odruchem. Zło jako ludzki odruch jest tylko jedną z wielu postaci zła, a przy tym najbardziej powierzchowną. Zło jest raczej istotą świata, siłą kosmiczną. Dlatego kiedy u kresu postać świata przeminie, wraz z nią przeminie także zło jako ludzki odruch.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?