Drugi tom Pism wybranych Hansa Ursa von Balthasar zawiera krótkie eseje poświęcone sztukom pięknym, a zwłaszcza muzyce. Znajdziemy tu zarówno ogólne rozważania na temat muzyki i jej charakteru. Autor poświęca również dużo uwagi relacjom zachodzącym między sztuką a religią. Szczególne miejsce w tych rozważaniach zajmuje W. A. Mozart.
Ta błyskotliwa, przewrotna książka przynosi głęboką analizę kondycji duchowej współczesnego człowieka. Rozstrzyga wiele wątpliwości i odpowiada na wiele pytań, zwłaszcza na pytanie o rolę i miejsce zła w świecie stworzonym przez Boga.
Stosując interdyscyplinarne podejście, poparte rzetelną analizą historyczną, socjologiczną, teologiczną i literacką, Autorka przedstawia temat, który w polskiej historiografii w tak obszernym opracowaniu nie istnieje, a jest nim znaczenie i funkcja pracy oraz bogactwa w anglosaskiej etyce protestanckiej.
W rozprawie zostały przedstawione powiązania pomiędzy zaistnieniem i funkcjonowaniem purytańskiej ideologii wyrażonej w rozmaitych dziełach (publicznych i prywatnych) oraz procesami społeczno-politycznymi a ich realnym wpływem na rzeczywistość purytańską szesnastowiecznej Anglii i siedemnastowiecznej Ameryki kolonialnej.
Monografia ukazuje także wpływ purytańskiego etosu pracy oraz akumulacji bogactwa na życie współczesnego społeczeństwa amerykańskiego.
Jest to nowa, zmieniona i uwspółcześniona wersja znanego podręcznika, przeznaczonego dla studentów uczelni pedagogicznych. Omawia wszechstronnie rozwój fizyczny, psychiczny, umysłowy i seksualny człowieka w różnych etapach jego młodzieńczego życia.
Największą zaletą tej książki - mimo że stworzyło ją grono nauczycieli akademickich jest jej prosta, zrozumiała dla przeciętnego czytelnika treść, podana w pięknej polszczyźnie.
Mamy nadzieję, że dzięki temu będzie ona chętnie studiowanym podręcznikiem przez studentów - przyszłych nauczycieli.
Lek, po którym Twoje serce zabije mocniej,a w brzuchu poczujesz motylki.Jedna z czterech książeczek tworzących serię, która zyskała ogromną sympatię Czytelników, zarówno dzięki zawartym treściom, jak i wyglądu, imitującego opakowanie lekarstwa. Mimo iż są to niewielkie, kolorowe książeczki, lecz za to pełne życiowych mądrości! ,,Kocham Cię forte""? Tak! To kolejny, niezwykły ,,lek"" - bez możliwości przedawkowania i działań ubocznych. ZastosowanieSzeroką gamę możliwości ,,Kocham Cię forte"" można testować w ciągu trzydziestu sześciu dni lub w zależności od potrzeby stosować środek w pojedynczych dawkach. Przeciwwskazania Nie stosować ,,Kocham Cię forte"" w razie stwierdzonej niechęci wobec zakochanych par i uczucia miłości.
Wolność, która jest tematem prezentowanych konferencji, to w kontekście współczesnego dążenia do niczym nieograniczonej niezależności i swobody, zagadnienie niezmiernie istotne. Autorzy próbują odpowiedzieć na ważne w tym kontekście pytania, między innymi: - Czy współczesny człowiek boi się zobowiązań? - Czy umiejętność asertywnego stawiania granic sprzeciwia się pokorze i ascezie? - Czy o wolności i jej granicach podobnie mówią teologia, duchowość i psychologia, czy wręcz przeciwnie?
Publikacja jest kolejną inicjatywą prężnie działającego ośrodka naukowego, jakim jest Centrum Badań im. Edyty Stein, funkcjonujące przy Instytucie Kulturoznawstwa UAM. Składa się z artykułów poruszających temat fenomenu radości rozumianego wieloaspektowo - od jego wymiaru religijno-duchowego, aż po współczesne manifestacje radości w wybranych praktykach kultury popularnej.
Książka dostarcza Czytelnikowi wielu cennych informacji dotyczących ewolucji spojrzenia na miłość, małżeństwo i ludzką płciowość w nauczania Magisterium.
Piąta w Muzie pozycja amerykańskiego socjologa, wcześniej ukazały się: "Korozja charakteru" (2006), "Upadek człowieka publicznego" (2009), "Kultura nowego kapitalizmu" (2010), "Etyka dobrej roboty" (2010)
Esej na temat szacunku, znakomite połączenie wątków autobiograficznych ilustrujących poruszane zagadnienia, z wywodem filozoficznym i analizą tekstów socjologicznych.
Książka inspirująca i bardzo oryginalna, czytelnik ma wrażenie, że autor siedzi naprzeciwko niego i z ochotą opowiada o swoich bogatych doświadczeniach.
Czym jest szacunek? Jak umieć go dobrze wyrazić, okazać drugiemu człowiekowi, zwłaszcza gdy jest w gorszej ode mnie sytuacji, a ja nie umiem tego zmienić? W jaki sposób wizja szacunku, którą mamy, wpływa na naszą wizję dobrego państwa i przekonania polityczne? Czy państwo opiekuńcze szanuje swoich obywateli, zwłaszcza tych niezaradnych? - a państwo liberalne? Czym różni się szacunek okazywany ludziom przez pracowników społecznych, wolontariuszy i chrześcijańskie organizacje charytatywne? - wszystkie te pytania przewijają się przez rozważania Richarda Sennetta w jego ostatniej książce, pisanej jako komentarz i rozwinięcie "Erozji charakteru".
Jak odzyskać dzień wczorajszy, cieszyć się dniem dzisiejszym i zapanować nad dniem jutrzejszym?
Fascynująca lektura o znaczeniu czasu w życiu każdego z nas. Czym jest teraźniejszość, kiedy to w mgnieniu oka dzieje się wszystko, co rzeczywiste? Czym staje się przyszłość widziana przez okulary teraźniejszości? W końcu - czym jest przyszłość, gdy uwzględnimy czas, jaki nadejdzie po naszej śmierci? Autorzy zadają te pytania, przyglądając się upływowi życia ludzkiego i strukturze zmiany. Ukazują emocjonalne aspekty subiektywnego strumienia czasu - miłość i szczęście, które urzeczywistniają się w niepokojącym otoczeniu biznesu i polityki. Pokazują, jak dzięki świadomemu doświadczaniu przemijania zadbać o lepsze zdrowie, bardziej dochodowe inwestycje, błyskotliwą karierę i większą radość w relacjach osobistych.
Pojęcie "Wielkiej Matki" jako częściowego aspektu "Wielkiej Kobiecości" to dość późna abstrakcja, która pojawiła się w chwili, gdy już istniała rozwinięta świadomość spekulatywna. Określenie Wielkiej Kobiecości mianem "Magna Mater" pojawiło się zatem względnie późno w historii ludzkości, ale sam kult tej postaci i tworzenie jej przedstawień plastycznych wyprzedzają pojawienie się tego terminu o dziesiątki tysięcy lat.
Przynajmniej raz w życiu chcę zaryzykować to, co właśnie umożliwia dialog, to znaczy wypowiedź mniej kontrolowaną. Skreślanie to coś w rodzaju autocenzury. Zawsze wystrzegałem się zwierzeń. Poziom, na którym za moment się znajdziemy, sytuuje się dokładnie w połowie drogi od autocenzury i zwierzenia, będzie to zatem forma wypowiedzi pozwalająca uniknąć tego, co sam ze sobą i pustą białą kartką być może skreśliłbym, ale przede wszystkim tego, czego bym nie napisał.
Ostatnie lata przyniosły wzmożone zainteresowanie szukaniem odpowiedzi na pytanie o tożsamość człowieka. Wpłynął na to coraz większy udział kobiet w życiu zawodowym i społecznym oraz rozwój ruchów feministycznych walczących o równouprawnienie. Tematem zainteresował się również Tomasz Bajkowski z Uniwersytetu w Białymstoku, który w trzech głównych uczelniach tego miasta ? Politechnice, Uniwersytecie i Akademii Medycznej przeprowadził w 2006 roku badania na ten temat. Na 500 badanych osób dokładnej analizie poddał 312 ankiet (podobna liczba mężczyzn i kobiet). Obraz kobiecości i męskości zaprezentowany przez badanych jest mniej zróżnicowany niż ten prezentowany około 20 lat temu. Najistotniejszym elementem różnicującym go jest płeć biologiczna, zmniejszają się natomiast różnice psychologiczne. Zdaniem badanych na kształtowanie się poczucia własnej płciowości największy wpływ ma dzisiaj grupa rówieśnicza, następnie rodzina oraz media. Marginalizacji zaś ulega wpływ szkoły i Kościoła.
Książka przedstawia niespotykane we wszechświecie środowisko, w którym żyje człowiek. Ukazuje powstanie życia i istoty człekokształtnej, powołanie przez Boga człowieka jako istoty cielesnej i duchowej, jego zalety i możliwości. Autor pokazuje życie zwykłego człowieka, z jego wadami i talentami. Jak mówi: przede wszystkim należy żyć zwyczajnie i normalnie. Żyj i pozwól żyć innym.
Mądrość, która daje nadzieję
Alfabet Tischnera to kolejna zachęta do spotkania z wciąż żywą i inspirującą myślą księdza
i filozofa. Miłość i cierpienie, sumienie i wolność, krzyż i nadzieja, góry i górale, komunizm
i demokracja - to tylko niektóre z haseł, jakie się w nim znalazły. Można je czytać jako komentarz do otaczającej nas rzeczywistości lub uniwersalne refleksje wybitnego kapłana. Alfabet... to jednak przede wszystkim książka, która pokazuje, jak iść przez życie, i skłania do rozmowy o tym, co naprawdę ważne.
”Wybór niniejszy bierze pod uwagę sytuację, w jakiej się znajdujemy. Nasze czasy nazywane są niekiedy czasami przełomowymi. W tej „godzinie przełomu” istotną rolę - przynajmniej w naszej części świata - odgrywa chrześcijaństwo i wpisana weń nadzieja. Chodzi o to, by popatrzeć na świat i spróbować go zrozumieć w perspektywie tej nadziei. Czy wolno nam mieć jeszcze „nadzieję na nadzieję”? Tischner był przekonany, że nie tylko wolno, ale że wręcz nie ma innego wyjścia - tylko ta nadzieja może „powiązać” inne, które są w naszym zasięgu. Czy miał rację? Czy byłby dziś w stanie nas o tym przekonać?”
(ze wstępu Wojciecha Bonowicza).
Aby odpowiednio zapanować nad pokusą, trzeba mieć świadomość dwóch rzeczy: omdlewającej słabości potencjalnych grzeszników, ktorymi jesteśmy oraz łagodniej, lecz ostatecznie nieprzezwyciężonej mocy łaski.
Książka jest zapisem dni skupienia, które o. André Louf OCSO wygłosił w Polsce w 2007 roku. Autor powraca do ukochanych przez siebie tematów: roli łaski, mocy słabości, dynamiki życia wewnętrznego. Treść jest silnie nasycona myślą Ojców Kościoła.
Książka jest głęboką duchową refleksją nad ludzkim sumieniem, jego rolą w naszym życiu, opartą na tekstach Nowego Testamentu. Autor próbuje określić, czym ono jest – najgłębszą istotą człowieka, źródłem jego tożsamości. Sumienie jest darem, który można przyjąć albo odrzucić. Dopiero przyjęcie tego daru i odróżnienie sumienia od tego wszystkiego, co się pod nie podszywa, umożliwia człowiekowi rozpoznawanie i wybieranie prawdy i dobra. Poznanie prawdy, Boga, nawrócenie, pokonanie ludzkiej subiektywności jest możliwe właśnie dzięki sumieniu, „świętej przestrzeni, w której Bóg przemawia do człowieka”, które jest wezwaniem do przemiany serca. Pomocą w tej przemianie jest uznanie własnego grzechu, słabości, konieczności przełamania egocentryzmu, uznania, że zasady moralne dotyczą nas w tym samym stopniu, co innych. Poprzez pokorę, otwartość na łaskę, wytrwałość w słuchaniu słowa Bożego i modlitwę, możemy osiągnąć to, co jest w człowieku „najpełniejszym znakiem stworzenia na podobieństwo Boga” – harmonię między sumieniem i postępowaniem.
Gniew, zapalczywość i uraza mają skutki dla wszelkich relacji międzyludzkich. „Żadna bowiem inna wada nie czyni z człowieka demona tak, jak gniew”. Gabriel Bunge, znawca życia duchowego i współczesny eremita, przywołuje naukę Ewagriusza z Pontu, aby zmierzyć się ze źródłem gniewu, który w stanie nieujarzmionym staje się pożywką dla czynów złych i popędliwych, staje się zdradliwym „winem demonów”.
Bunge pokazuje gniew, jako utratę roztropności i wskazuje na tajemniczy, ale i oczywisty, związek między pychą i popędliwością. To pycha zrzuca z nas wędzidła samoopanowania pchając nas w moc złego zacietrzewienia. „Nie ma się co łudzić: gniew „zaślepia” nie tylko tego, kto obiektywnie odszedł od wiary i stał się „heretykiem”, lecz również tego, komu została ona powierzona i kto usiłuje jej bronić”. Gniewne uczynki powodują często rzeczy nieodwracalne, „bo cóż innego z nich wynika, jeśli nie owe „podziały w Kościele Pana”, które także nie są niczym innym jak gorzkimi owocami gniewu?”
Za Ewagriuszem Bunge przeciwstawia nieopanowaniu – łagodność, prezentowaną jako cnotę aniołów. Dzięki temu porównaniu „opanowany gniewem” znajduje obraz dążenia do poprawy. W przeciwnym razie „mało kto też zdobyłby się na odwagę i wytrwałość potrzebną do walki z taką wadą jak gniew, gdyby nie miał przed oczami sympatycznego obrazu prawdziwego ludzkiego bytu, ideału, którego być może nie jest w stanie urzeczywistnić, a który jednak poszerza ciasne horyzonty naszej ziemskiej egzystencji”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?