Rozprawa dra Ryszarda A. Podgórskiego stanowi ciekawą i ambitną próbę prezentacji polskiej myśli pozytywistycznej w perspektywie aksjologicznej. W dorobku autora nie jest to pierwsze spotkanie z poztywizmem, lecz rozwinięcie i podsumowanie wieloletnich badań zarówno nad społeczną refleksją tego nurtu, jak i pozytywistyczną filozofią człowieka. (...) Prof. Dr hab. Józef Lipiec
Książka ta została przygotowana na podstawie Ramtha Dialogues®, serii nagrań dokonanych podczas rozmów ze studentami. Zredagowany materiał zawiera fragmenty nauk Ramthy wygłoszonych podczas różnych warsztatów.
Podczas lekcji Ramtha posługuje się rysunkami, by wyjaśnić abstrakcyjne pojęcia, takie jak: próżnia, świadomość, czas, energia, przestrzeń. Książka zawiera wszystkie rysunki wykorzystane przez Mistrza podczas warsztatu. Najważniejsze z nich są również zamieszczone w Aneksie w formie ćwiczeń, by pomóc czytelnikowi w zapoznaniu się z podstawową terminologią i ułatwić zrozumienie nauk.
Zawarte w tej książce nauki sięgają tradycji starożytnej mądrości i wnoszą ją w pełen niepokojącego materializmu XXI wiek, w którym ani kościół uwikłany w dogmaty i polityczne intrygi, ani nauka uwięziona w granicach tego, co może być udowodnione doświadczalnie, nie oferują wiedzy, jak przywrócić jednostce jedność. Nauka nie musi zmieniać metod, a jedynie poszerzyć zakres swoich badań, religie zaś nie muszą zmieniać swoich tradycji, a jedynie powrócić do źródła: Ducha i jego podstawowego znaczenia. Odnowione połączenie między tym, co niewidzialne, a tym, co widzialne, pozwalające na wprowadzenie wszechmocy do naszego codziennego życia, staje się nowym, świadomym pomostem między niebem a ziemią. Do tego właśnie sprowadza się Wspaniała Praca.
(fragment)
Leo Strauss należy, obok takich autorów jak Hannah Arendt czy Carl Schmitt, do grona najbardziej znanych filozofów polityki XX wieku. Jest też z pewnością myślicielem, który odegrał szczególną rolę w dziejach amerykańskiego konserwatyzmu i wprowadził go na nowe tory. Książka Sokrates i Arystofanes, która ukazuje się w serii wydawniczej „Biblioteka Teologii Politycznej”, należy do najistotniejszych w jego dorobku. Zawarte tutaj szczegółowe analizy dzieł Arystofanesa służą Straussowi do rozwinięcia głównego tematu – opozycji między filozofią a poezją oraz ich miejsca we wspólnocie politycznej i stosunku do niej. W centrum zainteresowania znajduje się tutaj problem Sokratesa i tego, co przez niego symbolizowane – a co Arystofanes poddaje krytyce w Chmurach. Krytyka ta okazuje się zaskakująco żywotna i powraca u Nietzschego – jak bowiem stwierdza Strauss, „choć autor Narodzin tragedii niemal nie wspomina w swym dziele o komedii jako gatunku, mimo to wykorzystuje Arystofanejską krytykę młodego Sokratesa w taki sposób, jakby poddawał krytyce Sokratesa Platońskiego”. Z tego powodu Sokrates i Arystofanes Straussa stanowi niezwykle istotny przykład współczesnej recepcji tekstu, który obok dialogów sokratycznych Platona i pism Ksenofonta jest istotnym źródłem w badaniach nad historycznym Sokratesem. Strauss nie ogranicza się jednak do analizowania Chmur, lecz szczegółowo i drobiazgowo analizuje także inne dzieła Arystofanesa, omawiając cały jego dorobek z perspektywy kluczowych zagadnień filozofii polityki. Dzięki temu Sokrates i Arystofanes Leo Straussa to także wyjątkowo cenna książką dla każdego zainteresowanego dorobkiem najwybitniejszego greckiego komediopisarza.
Jesteśmy świadkami upadku pewnego ideału. Jest to odrodzeniowy ideał „człowieka wszechstronnego” (uomo universale). Zbiorowa świadomość jeszcze go przechowuje w szlachetnym wizerunku „człowieka renesansu”. Jego współczesnym odpowiednikiem miał być człowiek nauki (zwłaszcza tzw. humanista, choć przecież nie tylko) śmiało przełamujący bariery wąsko (czytaj: „akademicko”) pojętych dziedzin i dyscyplin. Jak długi i szeroki akademicki świat, głośno było o poznawczej idei wykraczania poza przedmiotowe i metodologiczne ograniczenia konkretnych dyscyplin. Pojawił się stricte renesansowy imperatyw prowadzenia badań interdyscyplinarnych, multidyscyplinarnych, transdyscyplinarnych itp. To właśnie miało być kluczem i warunkiem wiedzy jakże dziś pożądanej. Jej walory zaklęto w dwóch magicznych zawołaniach: „innowacyjność!” i „kreatywność!” Te hasła mają być drogowskazami dla akademickiego naukowca. Winien się on nimi bezwzględnie kierować. W przeciwnym razie zmierza na poznawcze manowce. Staje się mianowicie nieprzydatny dla gospodarki, która też oczywiście musi być „innowacyjna” i „kreatywna”. Ponieważ każdy aspekt kultury ma dziś wymiar gospodarczy, taki naukowiec staje się nieprzydatny dla kulrury en bloc. Tymczasem dzisiaj, za sprawą najnowszych trendów w akademickiej praktyce, mamy do czynienia ze swoistym paradoksem. Oto bowiem, tym razem pod groźbą popadnięcia w naukowy niebyt, tegoczesny naukowiec-akademik musi „przypisać się” do określonej dyscypliny. Poza nią „nie liczy się” – w dosłownym tego słowa znaczeniu. Krótko mówiąc, naukową cnotą nie jest już interdyscyplinarność, lecz specjalizacja, nie renesansowość, lecz „eksperckość”, „fachowość”, „konkretność” itp. (jak słychać ze wszystkich stron). Czyżby w wąskiej specjalizacji biło ożywcze źródło innowacyjności i kreatywności? Czy myślenie, którego domeną jest maksymalna wiedza o minimalnym wycinku rzeczywistości, może być innowacyjne?
Pytanie kim jest i po co jest artysta nabrało we współczesnej kulturze nowego znaczenia. Kto ma na to pytanie odpowiedzieć? Nie mam wątpliwości, że najpierw trzeba wsłuchać się w głos samych artystów; interesuje mnie wiedza o człowieku tworzącym, której dostarcza on sam. Narracje artystów o tym , czym jest tworzenie mają jedną niepowtarzalną cechę wynikają z doświadczenia rzeczywistego aktu twórczego.Od wieków pisarze, malarze, rzeźbiarze, kompozytorzy, reżyserzy, aktorzy dawali świadectwo głębokiej świadomości siebie jako człowieka działającego, ale dopiero modernizm zrodził formy i konwencje wypowiadania się artystów poza dziełem i w dziele na temat procesu tworzenia i tożsamości twórcy. Nikt bardziej wnikliwie i przekonująco nie opowiadał o sobie jako człowieku twórczym i nie zgłębiał tego, co jest przedmiotem szczególnego zainteresowania dzisiejszej kultury, czyli praktyki tworzenia.Świat artysty. Modernistyczne estetyki tworzenia jest książką o performerach nowoczesności. Rainer Maria Rilke, Paul Cezanne, August Rodin, Georg Simmel, Bruno Schulz, Stanisław Witkiewicz i Stanisław Ignacy Witkiewicz rozpoznawali swoją tożsamość artysty, przeglądając się w Innym. Poszukiwali się nawzajem w dziwnej przestrzeni zamieszkanej przez tych, dla których sztuka była całym światem i sposobem istnienia.
TOM I: Rozprawy filozoficzne i pisma krytyczne, Pisma polityczne i społeczneKomuniści, demagodzy, utopiści wszelkiej barwy, którzy macie prawe przeczucia i prawe domysły, ale czucia i myśli zwichnięte i wy synowie umęczonego, rozkrzyżowanego narodu żywej i świętej ofiary, przez którą Bóg staje się ludzkością, jako przez Jezusa Chrystusa Bóg stał się człowiekiem, nie rozrywajcież dalej świata niedojrzałymi zamysły lecz bądźcie dobrej myśli, ku zrozumieniu i bądźcie dobrej woli, ku spełnieniu! (August Cieszkowski)TOM II: Pisma ekonomiczneJesteśmy jeszcze dość naiwni, aby wierzyć (pozostawiając uznaniu czytelnika, czy pomimo, czy wskutek doświadczenia wieków), iż we wszelkiej walce przemocy z prawdą, słusznością, sprawiedliwością czy z prawem, zawsze przemoc końcem końców ulegnie Im więcej się sroży, tym bardziej się wyczerpuje. Skądże miałaby przemóc to, co ma rację bytu w sobie? (August Cieszkowski)
Transplantologia jest dziedziną medycyny wciąż jeszcze budzącą wiele etycznych kontrowersji i sporów. Otacza ją też aura tajemniczości, a czasem grozy. Wystarczy wspomnieć film Michaela Crichtona Coma z 1978 roku eksploatujący „miejską legendę” o uśmiercaniu przez lekarzy zdrowych pacjentów w celu pobierania od nich narządów. W sposób groteskowo-humorystyczny odnosi się do transplantologii film Andrzeja Wajdy Przekładaniec z roku 1968.
Transplantolodzy cieszą się uznaniem społecznym i często – jak Zbigniew Religa u nas czy Christiaan Barnard na świecie – są również autorytetami moralnymi. Jednocześnie, jak pokazuje przykład sprawy „doktora G.”, łatwo wzbudzić społeczną nieufność wobec przeszczepów i transplantologów, a także nasilić odwołania do wspomnianej „miejskiej legendy”. Wpływ tej negatywnej otoczki wokół transplantologii może zminimalizować rzetelna edukacja obywateli, w tym również samych lekarzy. Jej podstawę stanowią prace naukowe wiarygodnie omawiające oprócz medycznych także etyczne i filozoficzne aspekty transplantologii. Publikacja autorstwa Piotra Nowaka, moim zdaniem, bez wątpienia należy do takich prac.
Fragment recenzji dra hab. Kazimierza Szewczyka,
emerytowanego profesora Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
Piotr Grzegorz Nowak – adiunkt w Zakładzie Badań nad Etyką Zawodową Instytutu Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Bioetycznego. Przedmiotem jego zainteresowań badawczych są problemy etyczne związane z przeszczepianiem i alokacją narządów oraz inne zagadnienia z zakresu etyki stosowanej.
Pierwsze polskie wydanie Koła czasu, jedenastej książki autora Nauk Don Juana, urodzonego w Peru, antropologa, filozofa i szamana Carlosa Castanedy (1925-1998)!Castaneda to autor dwunastu książek, napisanych w ciągu trzydziestu lat i sprzedanych w ośmiu milionach egzemplarzy, przetłumaczonych na siedemnaście języków. Jego wielką zasługą jest to, że potrafił jak nikt inny ukazać nieznany świat istniejący równolegle z naszym. Według Deepaka Chopry Carlos Castaneda jest jednym z najbardziej dogłębnych i wpływowych twórców XX wieku. Jego wgląd utorował drogę do przyszłej ewolucji ludzkiej świadomości. Mamy w stosunku do niego dług wdzięczności.W Kole czasu, jedenastej książce, napisanej pod koniec życia, autor podsumowuje swoje doświadczenia na ścieżce szamanizmu i magii w linii szamanów starożytnego Meksyku, zgromadzone w ciągu trzydziestu lat.Przedstawia cytaty z pierwszych ośmiu książek, będące ich kwintesencją. Opatruje je osobistym komentarzem, w którym opisuje okoliczności powstawania tych książek oraz swój stosunek do nich z perspektywy wielu lat.Koło czasu nie było wcześniej tłumaczone na język polski. To pierwsze polskie wydanie zostało uzupełnione przypisami tłumacza Zbigniewa Zagajewskiego (tej i innych książek Carlosa Castanedy) wyjaśniającymi niektóre pojęcia używane przez autora.
Praca Jeana Guittona Myśl i wojna jest dziełem klasycznym nie tylko dla adeptów szkół wojskowych we Francji. Jest to „zbiór konferencji, z których pierwsza datuje się z 1940 roku, a pozostałe były wygłaszane w Wyższej Szkole Wojennej, począwszy od 1952 roku”.
Autor, który nie jest teoretykiem wojskowym, lecz filozofem, stara się pokazać, że filozofia, badająca relację między „ myślą i działaniem ma nam coś do powiedzenia na temat strategii, jej istoty i jej zasad”. Wątkiem przewodnim pracy jest poszukiwanie sensu ewolucji, jakiej podlega strategia, która w erze broni nuklearnej „ osiąga poziom , ponieważ w całej rozciągłości postawiony zostaje problem celów ostatecznych”.
Refleksje Guittona mimo upływu czasu zachowują swoją ważność, zwłaszcza w naszych czasach, kiedy skutki nihilizmu są aż nazbyt widoczne, a w Europie Zachodniej znowu obserwujemy brutalne pojawienie się zjawiska „wojny”. W tym sensie można jego pracę uznać za wydarzenie filozoficzne i strategiczne.
Niniejsze wydanie zostało opatrzone komentarzami wykładowców Wyższej Szkoły Wojennej.
Jean Guitton ( 1901-1999) francuski filozof i pisarz, od 1961 roku członek Akademii Francuskiej, od 1987 roku członek Akademii Nauk Moralnych i Politycznych, jako jedyny świecki brał udział w obradach Soboru Watykańskiego II.
Autor książki w ośmiu zawartych w Pragnieniu Królestwa artykułach wykazuje, że Cieszkowski i Bierdiajew reprezentowali dwa istotnie różne oblicza mesjanizmu podczas gdy dla pierwszego z nich charakterystyczny był mesjanizm, który stawia sobie doczesne cele i jest pełen wiary w możliwość ich zrealizowania, to cele, które wyznacza Bierdiajew, transcendują rzeczywistość doczesną i w tym znaczeniu jego mesjanizm ma charakter eschatologiczny, wyczekuje końca i patrzy na historię z perspektywy jej transcendentnego kresu, nie zaś wewnątrz światowego spełnienia.Autor równocześnie wyraża przekonanie, że nie można żadnego z tych istotnie różnych stanowisk wyłączyć z tradycji mesjanistycznej, i dlatego mesjanizm da się scharakteryzować być może jedynie jako pewną postawę jako tytułowe pragnienie Królestwa. W zakończeniu książki Herbich stara się pokazać, że różnica między tymi dwoma stanowiskami znajduje swoje odzwierciedlenie także we współczesnych polskich debatach na temat rozumienia mesjanizmu.
Mallarm uczyłby nas, że nowoczesność faktycznie wydała proroka, lecz zatartego; mesjasza, lecz w drodze hipotezy; Chrystusa, lecz konstelacyjnego. Skonstruowałby baśniowy kryształ niekonsystencji zawierający w swym środku syreni gest, widzialny w prześwitywaniu, niemożliwy i żywy, z którego on sam powstał i wciąż powstaje. W ten sposób poeta rozlałby sakrę własnej Fikcji każdemu czytelnikowi gotowemu karmić się mentalną hostią jego poszarpanych Stron. Wszystko to na gruncie ścisłego ateizmu, dla którego boskość jest niczym poza Sobą łączącym się z samym Przypadkiem.
Współczesność stwarza niespotykane dotychczas możliwości rozwoju, urzeczywistniania twórczego potencjału jednostki, a jednocześnie niesie ze sobą szereg zagrożeń życia, od ekologicznych po cywilizacyjne. Niezbędny jest zatem pedagogiczny namysł nad wychowaniem do życia wartościowego, z całym bogactwem znaczeń, które wywołuje ta kategoria aksjologiczna. Analiza złożonej i trudnej sytuacji współczesnego człowieka została w niniejszej monografii zogniskowana na kwestiach, które kształtują przestrzeń wartości odkrywanych, akceptowanych i tworzonych przez człowieka poszukującego swojego miejsca w świecie. Przedmiotem rozważań czynimy etyczny wymiar człowieczeństwa, powiązany z odpowiedzialnością wobec Innego, wolnością i sprawiedliwością, jako wartościami kreującymi dialogiczne relacje ze światem, a także wychowanie moralne będące egzemplifikacją rozstrzygnięć w zakresie aksjologicznego i etycznego uniwersum conditio humana człowieka XXI wieku
Książka przedstawia postać Władysława Biegańskiego, wybitnego lekarza częstochowskiego, zarazem humanisty. Przybliża nam jego dorobek lekarski, mogący inspirować także współczesnych. Napisana jest językiem zachęcającym do wnikliwej lektury. Tę monografię naukową, opartą na solidnej bazie źródłowej, warto polecić nie tylko lekarzom, ale i tym czytelnikom, którym bliskie jest holistyczne postrzeganie natury człowieka i otoczenia, w którym on żyje.""Dr hab. n. med. Łukasz Czyżewski, WUM""Książka pozwala poznać osobę i dzieło wybitnego lekarza, społecznika oraz propagatora logiki i etyki lekarskiej Władysława Biegańskiego. Odsłania główne obszary pracy tego praktyka i teoretyka medycyny. Przeprowadzone w pracy analizy pozwalają zrozumieć, że dzieło i dokonania Biegańskiego rodziły się z potrzeby udoskonalenia pracy zawodowej lekarzy. Jego zdaniem bowiem, by móc skutecznie leczyć i przewidywać skutki swych działań, lekarze powinni poszukiwać pełnej prawdy o człowieku i jego zdrowiu.""Dr hab. Paweł Skrzydlewski, prof. nadzw. PWSZ Chełm""Książka ukazuje wszechstronny charakter działalności Władysława Biegańskiego jako lekarza, społecznika i intelektualisty. To nie tylko wielce uzdolniony lekarz, ale i działacz społeczny, a także człowiek przejawiający zainteresowania filozoficzne. Autorom książki udało się w pełni ukazać bogactwo dorobku jednego z największych autorytetów lekarskich przełomu XIX i XX wieku, a także ukazać znaczenie holistycznego podejścia do człowieka w zawodzie lekarza.""Dr hab. Mieczysław Ryba, prof. nadzw. KUL
(...) Mamy nadzieję, że prezentowane po raz pierwszy w polskiej literaturze filozoficznej wykłady Twardowskiego w ramach stworzonego przez niego specjalnie cyklu Filozofia w wieku XIX, przybliżą polskiemu czytelnikowi trudną skądinąd problematykę filozofii nowożytnej. Były one jedynymi w swoim rodzaju tekstami historyczno-filozoficznymi w obszarze całej polskiej literatury filozoficznej, w których krok po kroku w sposób merytoryczny i systematyczny zostały przedstawione wydarzenia i problemy konieczne dla zrozumienia filozofii Bacona, Descartes`a, Spinozy, Locke`a, Hume`a, Berkeley`a, Kanta, Fichtego, Schellinga, Hegla i innych filozofów. Nie było w naszych polskich badaniach nad XVII, XVIII i XIX-wieczną filozofią drugiej, tak pieczołowicie wykonanej pracy historyczno-filozoficznej. Wykłady te ujawniły doskonały warsztat Twardowskiego, jako historyka filozofii. Drobiazgowa dążność do tego, aby problemy rozważać jak najgłębiej i jak najdokładniej sprawiła, że lektura tekstu stała się z czasem przyjemna i ciekawa, a w znacznej części ujawniła to, jak dziś należy prowadzić badania nad historią filozofii.(Ze Wstępu)
Komentarz do O duszy Arystotelesa napisał Tomasz z Akwinu podczas swego pobytu w Rzymie w latach 1267-1268. W tym pierwszym ze swych komentarzy do dzieł filozoficznych Arystotelesa, Tomasz posłużył się nową techniką komentatorską, bardziej krytyczną i bliższą literze objaśnianego tekstu. Możemy przypuszczać, że wynikało to z dążenia do zneutralizowania niebezpieczeństwa, zawartego w rzetelnym, literalnym Commentarium magnum Awerroesa, dla którego ortodoksyjnej przeciwwagi nie mogły stanowić prace poprzedników Tomasza, takie jak odchodząca często od litery parafraza Alberta Wielkiego.
Mimo iż odpowiedzialność stała się obecnie pojęciem powszechnie używanym, to jednak dopiero od niedawna zaczęto się nią zajmować z perspektywy badawczej. Najczęściej jest rozumiana jako odpowiadanie za popełniony czyn czy podjętą decyzję, tymczasem to przede wszystkim próba odpowiedzi na podstawowe odniesienie człowieka do siebie i innych ludzi. W niniejszej książce omawiany jest problem odpowiedzialności u Heideggera, który wiąże ją z ontologicznym pytaniem o własne bycie. Dopiero na gruncie bycia możliwe jest ujęcie kluczowego pojęcia w sensie etycznym czy prawnym. Heidegger wprawdzie nie zajmuje się odpowiedzialnością w tych właśnie znaczeniach, ale przedstawia ją na bazie źródłowego doświadczenia własnego bycia.Obok ujęcia Heideggera ukazane jest także stanowisko Tischnera, który w odróżnieniu od tego pierwszego dostrzega źródłowość doświadczenia odpowiedzialności na poziomie etycznym, w spotkaniu z drugim człowiekiem. Wydaje się, iż obydwa ujęcia są od siebie różne, jednak pytanie o źródłowość sprawia, że także dla Tischnera ważna jest interpretacja z perspektywy ontologicznej. Jest ona jednak poprzedzona doświadczeniem agatologicznym, będącym swojego rodzaju otwartością, empatią -to z niej wyrasta brak zgody na cierpienie drugiego człowieka i chęć przeobrażenia cierpienia przez zaangażowanie się w zmianę świata, w którym to, co jest"" będzie tożsame z tym, co być powinno"".
Mamy niewątpliwy zaszczyt przedstawić kolejny tom korespondencji dotyczący polskiej XIX- i XX-wiecznej filozofiiTym razem jest to korespondencja Romana Witolda Ingardena z lat 19451951, ukazująca lwowskie dzieje powstania oraz powojennej, krakowsko-poznańskiej reaktywacji pierwszego polskiego, obcojęzycznego czasopisma filozoficznego, a mianowicie Studia Philosophica. Commentarii Societatis Philosophicae Polonorum. W niniejszym wstępie staramy się odtworzyć okoliczności powołania oraz funkcjonowania tego czasopisma, od jego lwowskich początków aż po dramatyczny koniec, tj. bezkompromisowy atak likwidacyjny powojennych marksistów i komunistów w 1951 roku. Było to zadanie trudne z uwagi na brak materiałów archiwalnych, na podstawie których można byłoby ustalić, a nawet podać lub przytoczyć, podstawowe informacje. Niemniej udało nam się w tym względzie przeprowadzić konieczną adiustację. Mamy nadzieję, że relacja, którą przedstawiamy, nie odbiega od rzeczywistości i nie zniekształca tamtych, ważnych dla naszej filozofii, okoliczności.Inicjatorami i pomysłodawcami Studia Philosophica byli Ingarden i Kazimierz Twardowski. Współpracowali z nimi w redakcji Kazimierz Ajdukiewicz, Izydora Dąmbska i Daniela Gromska. Po wojnie, gdy zabrakło Twardowskiego, czasopismo reaktywował i prowadził dalej Ingarden, przy wsparciu Ajdukiewicza oraz we współpracy z innymi filozofami z kręgów lwowskich.
"Dla wielu dzieło to będzie pierwszym objawieniem Prawdy, której szukali z zamkniętymi oczyma, pierwszymi kawałkami duchowego chleba karmiącego duszę, pierwszym kielichem wody ze Źródła Życia gaszącym palące ich pragnienie. Ci, dla których przeznaczona jest ta książka, rozpoznają jej znaczenie i nie będą już nigdy więcej tacy sami".
"Głos Mistrzów zawsze rozbrzmiewa w świecie; słyszą go jednak tylko ci, których uszy nie odbierają już dźwięków oddziałujących na życie osobowe. Śmiech nie rozjaśnia już serca, gniew nie wprawia go w oburzenie, czułe słowa nie niosą ukojenia. We wnętrzu, do którego uszy są bramą zewnętrzną, znajduje się miejsce wypełnione spokojem, jakiego zaburzyć nie zdoła żadna osoba" - pisze autorka.
Mabel Collins przekazuje tutaj wskazówki dotyczące rozwoju duchowego i całej gamy pułapek, które czyhają na śmiałka dążącego do osiągnięcia pełnej kontroli nad ego i oddanie siebie samego wyższym, boskim poziomom egzystencji. W tekście głównym autorka przekazuje wskazówki pochodzące z wysokich poziomów Ducha, po czym w kilku innych dziełach objaśnia ich mistyczne znaczenie.Do dzieła tego odnosi się wiele książek wspaniale oświeconego autora - Williama Walkera Atkinsona, którego wiele książek wydanych zostało przez Wydawnictwo Centrum.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?