Jak to się stało, że spośród dziesiątków tysięcy gatunków jedynie my opanowaliśmy niebywałą zdolność mówienia?W swojej fascynującej książce światowej sławy antropolog i psycholog ewolucyjny Robin Dunbar rozwija autorską wizję powstania języka tego najpotężniejszego narzędzia komunikacji, jakim dysponują ludzie. To również opowieść o tym, jak zdrady, kłamstwa i oszustwa a także silna presja na to, by to wszystko ograniczyć, uczyniły nas ludźmi.W tej książce nie tylko uważnie przyjrzę się temu, co robimy z językiem, lecz także postaram się znaleźć odpowiedzi na bardziej fundamentalne pytania dlaczego mamy język, skąd on się wziął i jak dawno powstał. Będzie to zaczarowana podróż pełna przeskoków z jednego nieoczekiwanego zakamarka naszej struktury biologicznej do drugiego, od historii do hormonów, od bardzo ostentacyjnych zachowań małp do chwil największej ludzkiej intymności. Opowieść ta poprowadzi nas w przeszłość poprzez różne etapy naszych dziejów aż do czasów, gdy nie byliśmy jeszcze ludźmi, lecz zaledwie nie tak znowu niezwykłymi małpami człekokszałtnymi. Jak brzmiały najwcześniejsze języki? Kto nimi mówił? Dlaczego rozwinęły się w to, czym są dzisiaj? Dlaczego wciąż się zmieniały do tego stopnia, że dziś istnieje około 5000 różnych języków (nie licząc tych, które wymarły na przestrzeni tysiącleci, zanim ktoś zdążył je zapisać)? [fragment wstępu]Robin Dunbar jest brytyjskim antropologiem i profesorem psychologii ewolucyjnej Uniwersytetu w Oxfordzie. Słynie z teorii dotyczącej maksymalnej ilości stabilnych relacji międzyludzkich jeden osoby, czyli tzw. liczby Dunbara. Autor m.in. książek Nowa historia ewolucji człowieka (CCPress 2013), Człowiek. Biografia (CCPress 2015), Anatomia miłości i zdrady (CCPress 2016).
Michał Heller, światowej sławy filozof, kosmolog i teolog omawia nie tylko standardowe ujęcia filozofii nauki, wypracowane przez filozofów nauki w toku historii jej rozwoju, lecz przede wszystkim odwołuje się do tego, co rzeczywiście dzieje się we współczesnej nauce.
Nauka. Jedni ją gloryfikują, inni zaś woleliby widzieć ją spowitą kirem i odstawioną na boczny tor. Są też tacy, którzy na wzmiankę o niej machną ręką i znużonym głosem oznajmią, że nie mają na jej temat nic do powiedzenia. Jeszcze dla niektórych pozostaje ona prawdziwą terra incognita; zjawiskiem z rzędu tych, do których jak ulał pasują słowa pewnego traktatu – „o czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”. Tak to już bywa z tą nauką, gdy wpuści się ją w obieg potocznych dyskusji.
Nie o takiej jednak nauce opowiedzieć pragnie nam ks. Michał Heller w swojej książce Filozofia nauki. Wprowadzenie. Nasz rodzimy fizyk i kosmolog czyni tutaj metodologiczny krok w tył, by z punktu widzenia filozofii podjąć namysł nad tym, z jakich korzeni nauka wyrasta. A korzenie te nierzadko są mocno splątane. Co to jest fakt? Pozornie proste pytanie komplikuje się, gdy uświadomimy sobie, że istnieje przynajmniej kilka koncepcji, precyzujących to – wydawałoby się oczywiste, używane przecież na co dzień, zwłaszcza przez ludzi nauki – pojęcie.
Autor bardzo zręcznie radzi sobie z bogactwem problemów. Przystępnym językiem prowadzi czytelnika przez gąszcz tematów, począwszy od wstępnych, metodologicznych refleksji nad fenomenem nauki, aż po mogący budzić największy opór wśród przeciwników metafizyki rozdział zatytułowany „Granice nauki i transcendencja”. Dla wyjaśniania wielu złożonych kwestii sięga po pomoc do fizyki, uzasadniając ten wybór nie tylko własnymi kompetencjami w tej dziedzinie, ale także jej dojrzałością metodologiczną.
Kamil Trombik, Mądre Książki
Michał Heller – uczony, kosmolog, filozof i teolog. Laureat Nagrody Templetona i założyciel Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych w Krakowie. Autor m.in. książek Filozofia przypadku (CCPress 2012); Bóg i nauka. Moje dwie drogi do jednego celu (CCPress 2013); Granice nauki (CCPress 2014); Bóg i geometria. Gdy przestrzeń była Bogiem (CCPress 2015).
Brat Elia to włoski zakonnik w wyjątkowy sposób obdarowany przez Boga. Jest znany ze swoich mistycznych wizji, daru uzdrawiania czy bilokacji, a przede wszystkim ze stygmatów. Podczas Triduum Paschalnego fizycznie przeżywa mękę razem z Jezusem.Kim jest ten człowiek, który niczym o. Pio gromadzi wokół siebie tysiące ludzi? Jak się modli i na czym polega jego duchowość? Jak wygląda założona przez niego Wspólnota Apostołów Bożych?Przeczytaj także trzytomową biografię brata Elii autorstwa Fiorelli Turolli: Brat Elia. Anioł ze stygmatami zatrzymał się w moim domu, Brat Elia od Apostołów Bożych. Tajemnica Światła, Brat Elia. Boża opatrzność i jej apostoł.
Celem rozprawy jest analiza i ocena koncepcji emocji Leona Petrażyckiego, jednego z najwybitniejszych polskich naukowców przełomu XIX i XX wieku. Refleksja nad emocjami była mu potrzebna do wytłumaczenia natury prawa. Jego ambicje były jednak większe chciał wyjaśnić emocje w ogóle, czemu miało służyć naukowe opracowanie psychologicznej teorii tych zjawisk.Projekt Petrażyckiego został w prezentowanej książce ujęty w szerszej perspektywie historyczno-filozoficznej i psychologicznej, jak również w kontekście teorii prawa.W rozdziale pierwszym autor omawia wybrane poglądy na temat emocji w historii filozofii. Rozdział ten stanowi niezbędne tło dalszych rozważań i dostarcza odpowiedniego materiału do oceny projektu Petrażyckiego.W rozdziale drugim badacz przedstawia motywacje badawcze Petrażyckiego i jego założenia metodologiczne, które zawierają uniwersalne postulaty odnoszące się do wszystkich nauk. Dotyczą one poprawnego tworzenia pojęć, twierdzeń i teorii naukowych. Ta część obejmuje też odpowiednie metody badania zjawisk psychicznych, w tym emocji.W rozdziale trzecim autor analizuje różne propozycje klasyfikacji zjawisk psychicznych, krytyczne uwagi Petrażyckiego odnośnie do tych podziałów oraz jego własną propozycję klasyfikacji. Dzieli on wszystkie zjawiska psychiczne na dwie główne klasy: 1) zjawiska dwustronne, bierno-czynne, do których należą impulsje/emocje oraz 2) zjawiska jednostronne; te ostatnie dzielą się na dodatkowe podklasy: a) jednostronnie bierne (przeżycia poznawcze i przeżycia uczuciowe) oraz b) jednostronnie czynne (przeżycia woli).W rozdziale czwartym Dąbrowski osadza teorię Petrażyckiego we współczesnej psychologii emocji, a częściowo też neuropsychologii. Zdaniem badacza emocje pełnią ważną funkcję ewolucyjną przystosowują organizm do warunków życia. Stanowią też pierwotną podstawę rozwoju psychiki. Emocje wpływają na przebieg procesów neurofizjologicznych i różne formy myślenia. Najbardziej specyficzną cechą tak rozumianych emocji jest jednak motywacja emocje motywują do działania.W ostatnim rozdziale piątym autor ukazuje związek między emocjami i prawem. Według Petrażyckiego źródłem prawa i moralności jest psychika człowieka. Wśród norm etycznych wyróżnił Petrażycki normy moralne i normy prawne. Te pierwsze mają charakter zobowiązujący, podczas gdy normy prawne charakter zobowiązujący i uprawniający (imperatywno-atrybutywny).
ANTONY FLEW całe dorosłe życie poświęcił na dowodzenie, że Bóg nie istnieje. Wytyczał nowe standardy w podważaniu prawdziwości chrześcijaństwa i wszystkich innych religii. Dopiero na starość odkrył, jak bardzo się mylił. I posługując się argumentacją czysto racjonalną, bez odwołania do objawienia odkrył, że Bóg istnieje. Książka Flew jest opowieścią o tej drodze. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do istnienia Boga, jeśli Twoja wiara się kruszy, przeczytaj tę książkę. Znajdziesz tu dowód na to, że racjonalne myślenie prowadzi nas
nieuchronnie do wiary w Boga.
Autor obdarzył nas jasno i atrakcyjnie napisaną książką, w której opowiada o powrocie do wiary w Boga i która świadczy o godnej podziwu otwartości na nowe argumenty racjonalne.
RICHARD SWINBURNE, autor The Existence of God
Fascynująca i świetnie napisana relacja o tym, jak filozof odkrył inteligentny zamysł w świecie i stał się teistą. Książka ta wywoła równie żywą dyskusję jak wcześniejsze pisma ateistyczne Flewa.
JOHN HICK, profesor University of Birmingham
ANTONY FLEW (ur. 1923 w Londynie), angielski filozof. W 1950 roku ogłosił słynną rozprawę Teologia a falsyfikacja, która na długie lata określiła program dociekań myślicieli ateistycznych i była najczęściej
wznawianą publikacją filozoficzną w drugiej połowie XX wieku. Autor ponad trzydziestu książek, m. in. God and Philosophy, The Presumption of Atheism i How to Think Straight. Przez dwadzieścia lat wykładał filozofię na Uniwersytecie Keele, uczył także na uniwersytetach w Oksfordzie, Aberdeen i Reading.
Buntujmy się!Frdric Gros wzywa nas do nieposłuszeństwa. Autor zagłębia się w myśl filozoficzną Foucaulta, Montaigne'a, Kartezjusza czy Kanta, cytuje Dostojewskiego, św. Łukasza i św. Mateusza. Sięga głęboko w historię, do antyku i omawia postać Antygony, która jest zarazem symbolem nieposłuszeństwa wobec Kreona i posłuszeństwa wobec podstawowego porządku rodziny. Pisze o Thoreau, który odmawiał płacenia podatków.Frdric Gros omawia także aktualne wydarzenia, które jego zdaniem wskazują na rodzenie się nowych form nieposłuszeństwa: demaskatorzy (sprawa Snowdena), zbiorowe protesty (Okupuj Wall Street, parasolowa rewolucja w Hongkongu).Potwory istnieją, ale jest ich niewiele, choć spośród nich sporo jest naprawdę niebezpiecznych; te, które są bardziej niebezpieczne to zwykli ludzie, urzędnicy służby cywilnej, gotowi wierzyć i słuchać bez dyskusji.Cytat z Primo Levi'ego przywołany w tej książce jest punktem wyjścia do rozważań w obliczu tej potwornej zagadki polityki, jaką jest nasza zdolność do zgody na to, co nieakceptowane, do znoszenia narastającej nieprzyzwoitości świata. Żeby zrozumieć, dlaczego jesteśmy posłuszni, trzeba najpierw umieć od siebie odróżnić podległość, konformizm, zgodę, zobowiązanie, podporządkowanie Dopiero wtedy będziemy mogli zrozumieć rozmaitość form nieposłuszeństwa: bunt, powstanie, obywatelskie nieposłuszeństwo, dysydentyzm obywatelski.Ambicją tej książki jest podważenie, demistyfikacja wszelkich racji zdających się przemawiać za posłuszeństwem i pokazanie, że u źródeł podmiotowości politycznej leży właśnie zdolność do nieposłuszeństwa. Chociaż teorie wychowania długo głosiły, że człowieczeństwo rodzi się w człowieku dzięki posłuszeństwu nieposłuszeństwo oznaczało zaś, że górę wzięła w nim anarchiczna dzikość historia XX wieku dostarcza nam przeciwnych przykładów: posłusznych potworów. Wystarczy przypomnieć sobie proces Eichmanna albo doświadczenia Milgrama. Czy w tych okolicznościach nieposłuszeństwo nie jest jedynym sposobem wymyślenia człowieczeństwa od nowa?
Moim celem było zebranie wszystkich argumentów, które spotkałem u proewolucyjnych autorów tomistycznych. Być może w przyszłości pojawią się jeszcze nowe. Niemniej myślę, że na te podstawowe, które wysuwają katoliccy autorzy już od przeszło stu lat, Czytelnik znajdzie odpowiedź w tej publikacji. Ponadto z tego, co mi wiadomo, jest to pierwsza próba całościowego podejścia do zagadnienia Tomasz a ewolucja z pozycji biblijnych i klasycznie chrześcijańskich. Zatem moim celem jest udzielenie wyczerpującej, choć syntetycznej odpowiedzi katolickim badaczom promującym tezę, jakoby naukę Tomasza (wraz z klasyczną metafizyką) można było uzgodnić z teorią makroewolucji biologicznej. Opisany przeze mnie kontekst współczesnej debaty na temat św. Tomasza i ewolucji dotyczy myśli zachodniej, zwłaszcza amerykańskiej. W Polsce temat nie budzi takich emocji, ponieważ rozwój myśli kościelnej poszedł u nas nieco innym torem. W Polsce, tak jak i w całym Kościele, na przełomie XIX i XX wieku dominowała myśl neotomistyczna. Ponieważ tendencje modernistyczne nigdy nie były u nas zbyt silne, tomistyczny model łatwo zdominował życie intelektualne Kościoła i przetrwał aż do okresu powojennego. Później wojujący ateizm komunistyczny programowo usuwał teologię z uniwersytetów. Jeżeli jakaś forma chrześcijańskiej filozofii mogła w ogóle być brana pod uwagę na świeckich uczelniach, to z pewnością nie była to filozofia tomistyczna. Marksistom z natury rzeczy bliżej było do heterodoksyjnych filozofii modernistycznych niż klasycznej nauki katolickiej. Ewolucjonizm w wersji darwinistycznej był promowany jako część tak zwanego światopoglądu naukowego, który stanowił jeden z kluczowych elementów walki z religią. To zaś zadziałało na katolickie kręgi trochę jak szczepionka, to znaczy uświadomiło badaczom, że ewolucjonizm jest bardziej ideologią niż nauką, oraz uodporniło część myślicieli na wpływy darwinistycznej propagandy. Nie znaczy to, że nie było prób łączenia myśli katolickiej z ewolucją. Teistyczny ewolucjonizm miał w Polsce swoich prominentnych zwolenników nawet jeszcze przed epoką Życińskiego i Hellera. Byli to na przykład tak znani profesorowie, jak Włodzimierz Sedlak czy Kazimierz Kłósak. Jednak w Polsce ewolucjoniści zasadniczo związali się z teologicznym modernizmem. Tomiści natomiast pozostali na tradycyjnych pozycjach obrony chrześcijaństwa z pozycji klasycznej metafizyki (widać to chociażby w pracach Krąpca). Co prawda konflikt tomistów i modernistów w Polsce miał wiele innych płaszczyzn, a spór o ewolucję z pewnością nie był jego głównym przejawem, niemniej ten właśnie konflikt oraz skojarzenie ewolucjonizmu z marksizmem i modernizmem spowodowało, że tomiści nigdy nie podjęli poważnych prób pojednania myśli tomistycznej z teorią makroewolucji biologicznej. Stąd właśnie w polskim kontekście intelektualnym problem jednania Tomasza i ewolucji nie musi być całkiem zrozumiały. W dobie globalizacji myśli i idei wydaje się, że obecna publikacja ma znaczenie nie tylko teoretyczne. Wprawdzie naiwnością byłoby myślenie, że również u nas dokona się szeroka odnowa i powrót do myśli tomistycznej w Kościele, tak jak stało się to w USA . Z drugiej jednak strony brak dobrej filozofii zazwyczaj prowadzi do rozwoju filozofii słabej. Natura abhorret vacuum. Przejawem tego jest dominacja teistycznego ewolucjonizmu również w Polsce. Dlatego książka ta ma na polskim rynku wartość podwójną pokazuje, dlaczego Tomasza nie da się pogodzić z ewolucją, ale także w jaki sposób można dokonać odnowy myśli katolickiej poprzez powrót do tradycyjnej nauki o stworzeniu, której znakomity wyraz odnajdujemy właśnie w nauce średniowiecznego Doktora. Zachęcam zatem do uważnej lektury.
Siedmiopiętrowa góra Thomasa Mertona jest jedną z najsłynniejszych książek, jakie kiedykolwiek napisano o poszukiwaniu wiary i pokoju. Jest to niepowtarzalny dokument duchowy człowieka, który odszedł od świata dopiero wówczas, gdy całkowicie się w nim zanurzył. "Miałem - pisze Merton - postawić stopę na brzegu podnóża wąskiej, siedmiopiętrowej góry czyśćca, bardziej stromej i ciężkiej do pokonania, niż mogłem sobie wyobrazić, a nie zdawałem sobie wcale sprawy z trudu wspinania się, jaki stał przede mną".
"Siedmiopiętrowa góra to dosłownie i w przenośni odyseja duszy... Ma w sobie żar i zapał następców świętego Augustyna".
"Saturday Review of Literature"
"Żarliwość drogi Mertona do klasztoru trapistów porusza głęboko. Wielu przyjmie tę opowieść z podziwem i szacunkiem".
"New York Herald Tribune Books"
In contemporary philosophy and bioethics the human enhancement topic is extremely popular. Some of the analyses and reflections do not leave the specialist circle, which is not a positive phenomenon as the discussion about our common human future should be open also to those who do not have scientific or philosophical background. This lacuna can be filled by literature, which allows to portray some ideas and projects in a more approachable way. The book makes evident that the images of the (post)human and the (post)human society should be subject to a complex analysis because under the surface of the literary images we can trace the presence of a utopian discourse reposing on particular ontological, anthropological, ethical and social presuppositions, worth further evaluation.
Rev. Grzegorz Hołub (The Pontifical University of John Paul II in Krakow)
The book is situated at the intersection of the literature studies, culture studies, philosophy and sociology. It analyses the titular evantropian—human enhancement—project in a broad range of juvenile fiction, showing how the novels for young audiences are an “in vitro” test for hypothetical and imagined futures. The author argues that this fiction can to a considerable extent shape the common beliefs not only about the future but above all about science, technology, medicine, aesthetics and values, which subsequently influence the readers’ perspectives and decisions. The conclusions can be of help for the scholars in literature and culture, but also more broadly: for educators, psychologists or simply parents interested in what contemporary juvenile fiction has to offer to their children.
Barbara Klonowska (John Paul II Catholic University of Lublin)
Niniejszy esej jest próbą pytania dzieje, która wychodzi od żywego doświadczenia tego, że coś się dzieje (choć nie wiadomo co), i drogą transcendentalnego namysłu fenomenologiczno-hermeneutycznego, poruszającego się wąską ścieżką między metafizyką historii i filozofią nauk historycznych, odsłania kolejne warstwy dziejowego (bez)sensu, w tym najgłębiej wydarzające się rozstrzygnięcie (krisis) »jest czy nie jest«, osiągając ostatecznie pozom konkretnej praktyki w postaci ironicznego performansu.
Autorka błyskotliwie i jasno rekonstruuje, jak definiowano emocje oraz w jaki sposób umieszczano je w szerszym myśleniu na temat świata i moralności; jakie prezentowano typologie emocji; jak tłumaczono ich pochodzenie; jak opisywano ich związek z rozumem. To wielka praca i wielki wyczyn autorki (...), potrafiła na trzystu stronach swej opowieści przeprowadzić czytelnika po szlakach i bezdrożach myśli Platona i Tukidydesa, Jamesa i Darwina, Hobbesa i Spinozy, pokazując niuanse, paradoksy, konsekwencje ich teorii. Wędrujące pojęcie emocji i jego niepewny związek z sentymentem, afektem, wolą, kaprysem, intelektem – oto właściwy bohater tej książki. (…)
Problem postawiony w książce jest kluczowy dla zrozumienia klasycznych i współczesnych stanowisk w zakresie polityki, antropologii i socjologii emocji. Autorka słusznie szuka „emocji” w etyce i polityce i znakomicie argumentuje na rzecz tego, że emocja nie eliminuje racjonalności, lecz ją konstytuuje.
Z recenzji prof. dr. hab. Szymona Wróbla
Karolina Wigura podjęła próbę zmierzenia się z ideą, której imienia nie potrafię znaleźć, ale o której wiem, że działa, niekiedy jawnie, innym razem w ukryciu, wzruszając podstawy naszej chłodnej racjonalności, wstrząsając gruntem racji, na którym budujemy schematy codziennego wnioskowania, miażdżąc siłą zbiorowych lęków, łudząc nadziejami możliwego szczęścia. (…) Autorka przygotowała monografię, w której idea ta żyje, oddziałuje i ma swoją własną historię, opowiedzianą precyzyjnie i systematycznie.
Z recenzji hab. dr. hab. Jolanty Żelaznej
Karolina Wigura jest adiunktem w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Członkini Zarządu Fundacji „Kultura Liberalna”. W latach 2016–2018 współdyrektorka programu „Knowledge Bridges: Poland – Britain – Europe” w St. Antony’s College na Uniwersytecie Oksfordzkim. Studiowała na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Ludwiga Maximiliana w Monachium. Stypendystka m.in. wiedeńskiego IWM, GMF oraz Leadership Academy for Poland. Opublikowała książkę Wina narodów. Przebaczenie jako strategia prowadzenia polityki (2011), wyróżnioną nagrodą im. J. Tischnera, oraz, wraz z Jarosławem Kuiszem i Wojciechem Sadurskim, Trudne rozliczenia z przeszłością (t. I i II, 2018).
Cezarego Wodzińskiego, przedwcześnie zmarłego filozofa, historyka idei i tłumacza, poznałam w Wiedniu w latach dziewięćdziesiątych. Pracowałam wówczas w Instytucie Polskim, a Profesor przebywał na stypendium w Instytucie Nauk o Człowieku. Był sceptykiem, wydawało mi się, że z trudem mieści się w rzeczywistości, w której „monstrum polityki wciska się wszędzie...”. Podczas jednego z naszych spotkań, oblał mnie zimnym sznapsem. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy, na metafizycznym drinku, bo przecież „po latach nużącej wędrówki dojdziemy znów do punktu wyjścia... Nic nie jest w stanie zaręczyć, że tak się nie stanie” (z książki I cóż po filozofie..., wydanej przez IFiS PAN w 1992 roku, którą mi zadedykował „z radością, przyjaźnią, po wiedeńsku...”).
Ewa Lipska
Książka zawiera 19 prac poświęconych rozmaitym zagadnieniom historii logiki i filozofii matematyki. Rozważa się w nich m.in.: rozwój symboliki logicznej, proces przechodzenia od logiki tradycyjnej do logiki współczesnej, kwestie filozoficzne związane z problemem rozstrzygalności i z tezą Churcha, twierdzenia limitacyjne, koncepcję prawdy w matematyce, problem stosowalności matematyki do opisu świata, systemy filozoficzne Mikołaja z Kuzy i Hoene-Wrońskiego, a także główne kierunki filozofii matematyki XX wieku i wpływ na nie koncepcji Leibniza i Kanta, koncepcje ontologiczne dotyczące matematyki i logiki głoszone przez Benedykta Bernsteina, w szkole lwowsko-warszawskiej czy w Kole Krakowskim.
Zebrane w tomie rozprawy i wypowiedzi łączy nie tylko osoba autora i luźna wspólnota tematyki zaznaczona w tytule. Reprezentują one także pewien sposób uprawiania filozofii, odmienny od obu dziś panujących: pozytywistycznego i hermeneutycznego. Odzwierciedla się w nim pogląd autora na jej naturę. Drugie wydanie tomu esejów prof. Bogusława Wolniewicza (pierwsze w WUW). ****** Philosophy and Values I The articles and opinions collected in this volume are linked not only by the figure of the author and a broad similarity of themes indicated by the title. They also represent a specific mode of doing philosophy, different from the two presently dominant ones: positivistic and hermeneutic. The book reflects the author’s opinion of its nature.
Praca, operująca bogatą bibliografią przedmiotu, posiada, dzięki respektowaniu i sumiennemu porządkowaniu istniejącego stanu badań, dużą wartość poznawczą. Koncept spojrzenia na różnorodne tradycje teatru muzycznego w optyce poetyki Arystotelesa nadaje pracy podwójny wymiar:będąc studium poetyki operowej, sytuowanej pomiędzy wyodrębnionymi przez filozofa rodzajami literackimi stanowi zarazem część historii recepcji myśli Stagiryty, przyczynek do jej poznania. książka jest znakomicie sproblematyzowana, o wyrazistej architektonice kompozycyjnej. Bogaty materiał źródłowy i zestaw komentarzy zostały w niej przedstawione w sposób uporządkowany w logicznym, sugestywnym wywodzie - pisze dr. hab. Iwona Puchalska.
Funkcjonujemy w rzeczywistościach równoległych. Z jednej strony zasypują nas coraz to nowe poradniki o tym, jak osiągnąć dobrostan, żyć w zgodzie ze sobą i otoczeniem, zamieniać nałogi na zdrowe nawyki, z drugiej – w przestrzeni publicznej spotykamy się z gestami przemocy, mową nienawiści, wywołującymi strach zachowaniami. Dobro, troska, przyzwoitość coraz częściej kojarzą się z zajmowaniem naiwnej pozycji wobec świata.
Co jest potrzebne dla dobrych relacji z bliskimi? W jaki sposób pomagać ludziom, których nie znamy osobiście? Kiedy nasze prawo i instytucje dobrze funkcjonują? Jakim językiem rozmawiać z przeciwnikami politycznymi? Po co działać na rzecz środowiska? I jak nie zapomnieć w tym wszystkim o sobie?
W Temacie Miesiąca:
Sześć rozmów o tym, jak zadbać o świat, innych i siebie:
Bogdan i Natalia de Barbaro, Janina Ochojska, Michał Bilewicz, Adam Bodnar, Urszula Zajączkowska, Bartłomiej Dobroczyński
Ponadto w numerze:
Czego o współpracy i szacunku dla natury mogą nauczyć nas dawni łowcy głów? Lekcje z Borneo
Opcje Benedykta i Franciszka jako scenariusze dla chrześcijan Przyszłość Kościoła na Zachodzie
Stacja: Literatura – Opowiadanie Mikołaja Łozińskiego „Początek”
Reportaż o antykwariatach, pasji ich właścicieli i urokach zbieractwa Z miłości do białego kruka
Najwyraźniej nie tylko pewne konstatacje lub obrazy bywają fikcyjne – fikcyjnością mogą być też naznaczone zupełnie skądinąd rzeczywiste przedmioty, instytucje czy praktyki, niekoniecznie przy tym nas mamiąc, oszukując bądź indoktrynując. Rozważania o fikcji nieuchronnie zetkną się w pewnym momencie z refleksją nad pozorem albo wiarą.
Kolejny tom z cyklu Myślenie dziś - tym razem poświęcony zagadnieniu fikcji.
Spis treści:
Wprowadzenie do "Myślenie dziś V-VI: fikcji"
Marcin Poręba
Fikcja jako problem filozoficzny
Joanna Bednarek
Fikcje, które działają: teoria wobec fetyszy i mistyfikacji
Cezary Woźniak
Szczeliny i prześwity fikcji
Julia Marczyńska
Jak mówi niewysławialne?
Tomasz A. Puczyłowski
O wartości logicznej zdań fikcjonalnych
Arkadiusz Żychliński
Jakie fikcje? Czyja wiedza?
Clara Zgoła
Autor i jego cień. Maurice Blanchot we francuskim życiu literackim
Barbara Markowska
Pismo mitu
Piotr Graczyk
Amazonomachia (odpowiedź Barbarze Markowskiej)
Autor w perspektywie filozoficzno-historycznej podejmuje problem związków pomiędzy rozmaitymi obrazami, mitami i symbolami a dziedziną polityki. Obecne w książce odwołania do filozoficznej oraz politycznej tradycji Zachodu ukazują znaczącą rolę i siłę imaginarium politycznego. Obrazy, mity czy symbole organizują nasze polityczno-społeczne doświadczenia: krystalizują powiązania pomiędzy grupami zaangażowanymi we wspólne polityczne przedsięwzięcia, identyfikują politycznych wrogów i przyjaciół, sakralizują lub odrzucają panującą władzę, a także podsycają zbiorowe namiętności. Elementy imaginarium uzupełniają lub wręcz obalają dyskurs racjonalny, rzekomo rządzący instytucjami i przejawami życia publicznego.
Koniec pisma i człowiek tracący podmiotowość w nowym dziele Jacka Dukaja.
Intelektualna podróż wokół najbardziej fascynujących zagadnień współczesnej cywilizacji – aż do jej kresu i do kresu człowieka.
Przez ostatnich kilka tysięcy lat pismo, książki i biblioteki były nośnikami i skarbnicami wiedzy. Technologia pisma stworzyła cywilizację człowieka. Myślenie pismem oznacza myślenie symbolami, ideami i kategoriami. Daje bezpośredni dostęp do wnętrza innych: ich emocji, przeżyć i poczucia „ja”. Wyniósłszy tę umiejętność na wyżyny sztuki, w istocie tworzy nasze życie duchowe.
W Po piśmie Dukaj pokazuje ludzkość u progu nowej ery. Kolejne technologie bezpośredniego transferu przeżyć– od fonografu do telewizji, internetu i virtual reality – wyprowadzają nas z domeny pisma. Stopniowo, niezauważalnie odzwyczajamy się od człowieka, jakiego znaliśmy z literatury – od podmiotowego „ja”.
„Mechanizm «wyzwalania z pisma» napędzają miliardy codziennych wyborów producentów i konsumentów kultury. Nie napiszę listu – zadzwonię. Nie przeczytam powieści – obejrzę serial. Nie wyrażę politycznego sprzeciwu w postaci artykułu – nagram filmik i wrzucę go na jutjuba. Nie spędzam nocy na lekturze poezji – gram w gry. Nie czytam autobiografii – żyję celebów na Instagramie. Nie czytam wywiadów – słucham, oglądam wywiady. Nie notuję – nagrywam. Nie opisuję – fotografuję”.
Literatura, filozofia, popkultura, neuronauka i fizyka – zaglądamy za kulisy cywilizacji i odkrywamy, że to nie człowiek posługuje się stworzonymi przez siebie narzędziami, ale to one coraz częściej posługują się człowiekiem.
Nadchodzą czasy postpiśmienne, gdy miejsce człowieka-podmiotu i jego „ja” zajmują bezpośrednio przekazywane przeżycia.
„Czy mogę powiedzieć o sobie: «jestem oglądaniem serialu», «jestem śledzeniem celebów na Instagramie»?”
Człowiek staje się maszyną do przeżywania.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?