Książka dra Jakuba Prusia przynosi bardzo szeroko i wnikliwie zakrojone rozpoznanie nowego typu argumentu określonego przez Autora mianem argumentu semantycznego, przedstawia liczne przykłady zjawiska oraz kryteria oceny. Dr Marcin Będkowski Celem pracy jest rozwiązanie ważnych problemów wyrażonych w następujących pytaniach: Jak są zbudowane argumenty semantyczne (ich definicja i struktura)? Jak można uporządkować takie argumenty? Kiedy wolno je uznać za mocne, a kiedy za słabe (kryteria ich oceny)? Dr hab. Robert Kublikowski Jestem przekonany, że omówienia takich argumentów mogłyby (a nawet powinny) znaleźć się w podręcznikach do logiki czy też opracowaniach dotyczących krytycznego myślenia. Zrozumienie istoty argumentów semantycznych, a przede wszystkim zdanie sobie sprawy z nadużyć, jakie mogą się w związku z nimi pojawić, to sprawy niezwykle istotne z punktu widzenia szeroko rozumianej kultury logicznej. Dr hab. Krzysztof A. Wieczorek, prof. UŚ
Książka ta jest drugą spośród trzech składających się na opracowanie wybranych zagadnień z logiki. Zagadnienia podjęte w rozważaniach są wybrane z logiki formalnej i ogólnej teorii mnogości. Najobszerniej jest omawiany klasyczny rachunek zdań, a zwłaszcza metoda założeniowa; spośród rachunków zdań nieklasycznych zostały wybrane rachunki logiki wielowartościowej, modalnej (rozumianej wąsko), deontycznej oraz logika intuicjonistyczna i tzw. logiki pośrednie. Również charakterystyka logiki predykatów jest skupiona na rachunkach klasycznych ponownie z naciskiem na system założeniowy. Teoria wynikania zdań kategorycznych jest najpierw omówiona odrębnie, w sposób przyjęty w sylogistyce, uzupełniony o nowsze metody, po czym teoria ta jest zinterpretowana w rachunku predykatów. W rozdziale poświęconym teorii mnogości są podjęte zagadnienia zwykle umieszczane w jej części zwanej ogólną: podstawowe pojęcia rachunku zbiorów i relacji, wybrane zagadnienia teorii liczb kardynalnych, zagadnienia związane z antynomiami klasycznej teorii mnogości oraz ze sposobami ich usuwania. Wyniki prezentowane w niniejszej książce, poświęconej zagadnieniom logiki formalnej i ogólnej teorii mnogości, sformułowane w niej definicje, twierdzenia i dowody są co nieuniknione wzorowane na znanych opracowaniach. Nie są jednak ich kompilacją, ponieważ różnią się nie tylko układem definicji i twierdzeń, lecz także ich sformułowaniami zapisanymi w jednolitej notacji (symbolice), komentarzami i przykładami, a często także sposobem uzasadniania twierdzeń (sposobem dowodzenia). Są także w książce merytorycznie nowe propozycje, jak algorytmiczna metoda wyszukiwania zależności definicyjnych między funktorami prawdziwościowymi oraz uproszczone metody sprawdzania poprawności logicznej wnioskowań ze zdaniami kategorycznymi.
Celem nowej koncepcji prawdy nie jest dostarczanie wiedzy, lecz sformatowanie odbiorcy, który z czasem ma z jednej strony otrzymać wyselekcjonowane matryce myślowe, ale z drugiej ma zostać impregnowany na odmienne treści przekazów. Powstaje kontrola narracji, której mógłby pozazdrościć każdy system totalitarny, ponieważ podmiot kontrolujący stał się abstrakcyjny. Brak zainteresowania sferą „jak było/jest”, odrzucaną na korzyść „jak być powinno”, wytworzył nieuświadamianą autocenzurę. W miejscu cenzury narzucanej, zawsze pozostawiającej jakiś ślad ontologiczny, wobec której można by się zbuntować, powstaje cenzura idealna. To sam odbiorca domaga się przekazu dobranego do jego optyki oraz dopatruje się w nim wolności i pełności.
Fragment Wprowadzenia
[…] musimy mieć świadomość, że historia (w obu znaczeniach: i res gestae, i historia rerum gestarum) sama się nie obroni. Brak reakcji jedynie ośmiela do takich działań. Jeśli w milczeniu będziemy obserwowali deprecjację naszego fachu, przyczynimy się do jego degeneracji (a kondycja części historiografii już dzisiaj nie napawa optymizmem), bez względu na to, jakie idee i światopoglądy obecnie nam przyświecają. Zapłacimy za to wszyscy, tak jak ponosimy już dzisiaj konsekwencje „demokratyzacji wiedzy” w postaci odrzucania w wyjaśnianiu świata przez dużą część społeczeństwa metod naukowych na rzecz magii, potocznego myślenia i ostentacyjnego partykularyzmu. Te procesy wpisują się w zachodzące, coraz lepiej widoczne przemiany cywilizacyjne. Historia jako nauka przestanie istnieć i uczyć; zastąpi ją zdegenerowany świat trywialnej popkultury determinowanej tymczasowymi czynnikami pozanaukowymi i wolą przygodnych mecenasów. Wykorzystają to postacie nieodbiegające zanadto od radzieckich historyków-propagandystów.
Fragment Zakończenia
Seria Antologia bioetyki, tom 7
Tom Innowacyjne terapie ? nadzieje i zagrożenia jest kolejnym, siódmym już ogniwem serii „Antologia bioetyki” ukazującej się w Wydawnictwie Universitas pod naukową redakcją Włodzimierza Galewicza. Przedmiotem tej publikacji są budzące wiele sporów normatywne aspekty eksperymentalnych procedur medycznych, takich jak terapia genowa, inżynieria tkankowa czy też najszerzej ostatnio dyskutowana terapia oparta na komórkach macierzystych.
„Siódmy tom «Antologii bioetyki» Innowacyjne terapie ? nadzieje i zagrożenia będzie zapewne dla etyków, medyków i prawników zajmujących się różnymi aspektami badań nad komórkami macierzystymi cennym źródłem informacji na temat problemów związanych z wdrażaniem bazujących na nich, innowacyjnych terapii. Wydane dotąd tomy «Antologii» stały się już obowiązkową lekturą dla zainteresowanych problematyką bioetyczną czytelników, można śmiało założyć ? zważywszy dodatkowo na aktualność podjętego tematu i stosunkowo niewielką liczbę poświęconych mu publikacji w języku polskim ? że podobny będzie los recenzowanego tomu”.
prof. dr hab. Barbara Chyrowicz
Włodzimierz Galewicz jest profesorem w Instytucie Filozofii UJ. Zajmuje się głównie historią etyki (zwłaszcza jej nurtu arystotelesowskiego) i współczesną bioetyką. W ciągu ostatnich kilkunastu lat opublikował m.in. monografie Status ludzkiego zarodka a etyka badań biomedycznych (2013), Dobro i sprawiedliwość w opiece zdrowotnej (2018), Odpowiedzialność i sprawiedliwość w etyce Arystotelesa (2019) oraz zbiór Studia z klasycznej etyki greckiej (2020). Wydał nadto (we własnych nowych tłumaczeniach) kilka etycznych traktatów Tomasza z Akwinu, a także sześć wcześniejszych tomów z serii „Antologia bioetyki”.
Czym jest joga - starożytną nauką o ciele i umyśle, czy adaptującą się do różnych epok i kultur metodą wyzwolenia z więzów ograniczających naszą świadomość? W książce "Odchodząc od złudzenia" Tymoteusz Onyszkiewicz, jogin, gnostyk i filozof dowodzi że jest ona jednym i drugim. Przygląda się jej korzeniom w śiwaizmie kaszmirskim oraz temu, jaką rolę może ona odgrywać we współczesnej filozofii życia i psychologii rozwojowej. Książka ta stanowi opowieść o odkrywaniu sensu w każdym indywidualnym istnieniu, o drodze do postrzegania rzeczy takimi, jakimi są, poza nawykowymi wyobrażeniami. Jest to także opowieść o samotności, o ostatecznej prawdzie i o wolności.
U podstaw niniejszego zarysu dziejów filozofii od Descartesa po Nietzschego leży krytyczna intencja uwyraźnienia teologicznych implikacji całej metafizyki pochrześcijańskiej, a jego celem jest wykazanie, że i dlaczego metafizyka, której przedmiotem była dotychczas trójjedyna relacja Boga, człowieka i świata, uległa redukcji do odniesień między człowiekiem a światem. Problem rzeczowo fundamentalny, będący osią tej historycznej prezentacji, zawiera się w usunięciu z tej triady Boga i w słowie ateizm. Po tym jak najpierw przesłanie chrześcijańskie o Królestwie Bożym uwolniło się od kosmoteologii Greków, a potem nowoczesny, wyemancypowany człowiek od antropoteologii biblijnej, w której człowiek i Bóg połączeni są więzami partnerstwa, wypada postawić pytanie Nietzschego: Po co w ogóle człowiek?.
Ja was uczę nadczłowieka. Człowiek jest czymś, co pokonanym być powinno Tako rzecze Zaratustra to najczęściej czytane i tłumaczone dzieło niemieckiego filozofa Fryderyka Nietzschego. Jego wysokie walory literackie sprawiły, że zyskało popularność również poza środowiskiem akademickim. Utwór wyróżnia się oryginalnym stylem i językiem, a także bogatą i niejasną symboliką. Jest opisywany jako epopeja filozoficzna i składa się z czterech części, z których każda powstawała w zaledwie 10 dni. W Tako rzecze Zaratustra można znaleźć najbardziej znane motywy twórczości Nietzschego: chrześcijańsko-humanistyczny konflikt dobra ze złem oraz krytykę kultury i dotychczasowego systemu wartości, motyw woli mocy, ideę wiecznego powrotu czy w końcu utopijną ideę nadczłowieka jako określenie ideału indywidualnej osobowości.
Osiągnąć sto zwycięstw w stu bitwach nie jest szczytem umiejętności. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki. Sztuka wojenna została napisana przez Sun Zi prawie 2,5 tysiąca lat temu. To prawdopodobnie najstarszy znany nam traktat o wojnie i rządzących nią prawidłach, z pewnością jednak mający na nie największy wpływ. Składa się z 13 rozdziałów, w których autor opisał zasady, dzięki którym dowódca wyjdzie z wojny zwycięsko. Od starożytności Sztuka wojenna jest podstawową lekturą strategów Wschodu, a od czasów nowożytnych cieszy się popularnością także na Zachodzie. Podobno gdy w 1782 roku w Paryżu ukazało się drukiem francuskie wydanie tej książki, przeczytał ją również Napoleon Bonaparte. Współcześnie powstało wiele różnych interpretacji dzieła Sun Zi odnoszących się do dziedzin życia pozornie niezwiązanych z działaniami strategicznymi, jak stosunki międzyludzkie, sport, kariera czy marketing.
Brakiem odwagi jest wiedzieć, co prawe, lecz tego nie czynić Konfucjusz (551479 p.n.e.), chiński filozof i myśliciel społeczno-polityczny, twórca systemu filozoficznego i moralno-społecznego, zwanego konfucjanizmem, stał się symbolem cywilizacji Wschodu. Jego idee kształtowały duchowość społeczeństw nie tylko w Chinach, ale także w Japonii, Korei Południowej, Singapurze, Tajwanie i Wietnamie. Filozofię Konfucjusza uważa się za ukoronowanie klasycznej chińskiej myśli i kultury. Jest on prawdopodobnie najsłynniejszym Chińczykiem wszech czasów i cieszy się światową sławą. Mimo to jego Rozprawy i powiedzenia zwane też Dialogami, klasyczne dzieło kanonu konfucjańskiego i najlepsza wykładnia jego filozofii mogły wprawiać czytelnika w zakłopotanie, ze względu na nieuporządkowaną treść, niesystematyczne ułożenie dwudziestu rozdziałów, podobne wypowiedzi rozrzucone po całym tekście. Ale dzięki mrówczej pracy całych pokoleń komentatorów i interpretatorów, dziś łatwiej odnaleźć większość najgłębszych wypowiedzi i idei Konfucjusza.
Jak działa ludzki umysł? Wstęp do psychoanalizy należy do najbardziej znanych i najważniejszych dzieł Zygmunta Freuda. Ta rewolucyjna książka zawiera cykl dwudziestu ośmiu wykładów wygłoszonych przez autora w latach 19151917 na Uniwersytecie Wiedeńskim przed audytorium składającym się zarówno z lekarzy, jak i osób niezwiązanych z medycyną, którym wyjaśniał podstawowe założenia koncepcji psychoanalizy. Wiedział o zastrzeżeniach, jakie wobec niej wysuwano, więc wykłady te potraktował niezwykle poważnie i przygotował je także w postaci pisemnej. Freud opisuje w nich główne metody psychoanalizy, będące podsumowaniem i wynikiem jego trzydziestoletnich badań. Teorie Freuda od momentu ich pierwszej publikacji do czasów współczesnych nie przestają budzić zainteresowania naukowców różnych dziedzin, znajdując duże grono zwolenników, ale także przeciwników. Niemniej Wstęp do psychoanalizy pozostaje najczęściej tłumaczonym dziełem autora. Psychoanalizy uczy się człowiek przede wszystkim na samym sobie przez studiowanie własnej osobowości.
Pomyłka freudowska, czyli skąd się biorą czynności pomyłkowe? W opublikowanej w 1901 roku Psychopatologii życia codziennego Freud po raz pierwszy oficjalnie użył terminu „psychoanaliza”. W rozprawie zajął się badaniem przejawów nieświadomego życia psychicznego. Opisał kluczowe elementy teorii psychoanalitycznej, takie jak nieświadomość i wyparcie. Za materiał do badań posłużyły mu „czynności pomyłkowe”, „przejęzyczenia”, „zabobony” i „błędy”. Źródłem tych pomyłek (stąd „freudowska pomyłka”), pojawiających się najczęściej w wypowiedzi, w działaniu lub zapominaniu, według Freuda są nieświadome, zablokowane motywacje, które mimowolnie wychodzą na światło dzienne.
Samodzielnie myśleć potrafi bardzo niewielu, ale poglądy pragną mieć wszyscy. Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów, to słynne dzieło niemieckiego filozofa Arthura Schopenhauera. Pokazuje w nim, jak zręcznie dyskutować, by przekonać innych o słuszności własnych sądów, a także co ważniejsze by nie dać się zmanipulować sztuczkom tych, do których zawsze musi należeć ostatnie słowo, nawet jeśli nie mają racji. Schopenhauer zajmował się również zagadnieniem wolnej woli, któremu poświęcił osobny traktat (O wolności ludzkiej woli). Wykazał w nim, że wolność jest pojęciem negatywnym, a ludzkie czyny wywodzą się z indywidualnych, najsilniejszych w danym momencie pobudek.
Myślę, więc jestem Rozprawa o metodzie Kartezjusza, jego pierwsza opublikowana praca, jest jednym z najważniejszych traktatów filozoficznych czasów nowożytnych. Autor zawarł w niej rozważania dotyczące nauk, zasad moralnych, dowodów na istnienie Boga i duszy ludzkiej, porządku zagadnień fizycznych i medycznych oraz badań przyrodniczych i własnych pobudek filozoficznych. Punktem wyjścia francuskiego uczonego był sceptycyzm: odrzucenie wszystkich błędnych przekonań i twierdzeń, na których ludzkość od wieków opierała swoją wiedzę. Zamiast tego przyjmował jedynie to, w co zwątpić się nie da. Te uniwersalne zasady myślenia nie straciły nic ze swej aktualności.
Czymże więc czas? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeśli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem. Książka należąca do światowej klasyki literatury duchowej. Jej autorem jest Augustyn z Hippony, filozof, teolog, organizator życia kościelnego, święty Kościoła katolickiego i Cerkwi prawosławnej, przez protestantów uważany za duchowego przodka protestantyzmu, jako że jego pisma miały duży wpływ na nauki Lutra i Kalwina. Dzieło składa się z trzynastu ksiąg napisanych pomiędzy 397 a 401 r., gdy autor był już biskupem, i zawiera wiele wątków autobiograficznych. Ukazuje jego drogę życiową i duchową, od studiów retorycznych do głębokiej wiary, od manicheizmu do chrześcijaństwa. Zaskakujące jest wrażenie, że typowo ludzkie rozterki są właściwie niezmienne, mimo upływu szesnastu wieków, które dzielą nas od czasów św. Augustyna.
Nawet śmierć ponieść za drugiego potrafi tylko ten, który kocha. Klasyczne dzieło Platona (ok. 427 r. 347 r. p.n.e.), jednego z najsłynniejszych filozofów starożytnej Grecji, ucznia Sokratesa i nauczyciela Arystotelesa. Autor przedstawia w nim przyjacielski konkurs przemówień wygłoszonych przez grupę wybitnych intelektualistów uczestniczących w uczcie. Każdy z nich wygłasza mowę pochwalną Erosa, boga miłości. Utwór ceniony jest zarówno ze względu na zawartość filozoficzną, jak i walory literackie dzięki doskonałej strukturze i dynamicznemu przedstawieniu postaci, z całą różnorodnością ich charakterów. Uczta do dzisiaj pozostaje w kanonie najważniejszych dzieł kultury europejskiej.
Ścierka, piasek, szczur, talerz, pąk, kiełbasa, wiśnia, kurz – egzystencjalny konkret to podstawa rozważań Jolanty Brach-Czainy w książce Szczeliny istnienia. Wydany po raz pierwszy w 1992 roku esej był wielkim wydarzeniem literackim. Zyskał miano książki kultowej, „biblii feminizmu”. Przede wszystkim jednak czytelnicy odbierali te niewielkie objętościowo teksty bardzo osobiście, ponieważ pada w nich pytanie nawet nie o to, jak powinniśmy istnieć, ale o to, jak rzeczywiście istniejemy.
Filozofia codzienności Jolanty Brach-Czainy bierze się z zadumy na tym, co blisko, dookoła nas, czego doświadcza każdy człowiek. „Podstawę naszego istnienia stanowi codzienność. A że fakt istnienia przeżywamy jako niezwykle ważny, więc ogarnia nas zdumienie, ilekroć uświadamiamy sobie, że upływa ono na drobiazgach”. Obcinanie paznokci, wynoszenie śmieci, ścielenie łóżka, zmywanie naczyń, obieranie ziemniaków – każda z tych czynności ma w oczach filozofki wymiar egzystencjalny i metafizyczny. Brach-Czaina dopatruje się egzystencjalnego sensu zarówno w rodzeniu się czy umieraniu, jak i w jedzeniu czy codziennym krzątaniu się po domu. Podobnie można go dostrzec w każdej z otaczających nas rzeczy, o ile tylko zechcemy zamilknąć i pozwolić tym przedmiotom codziennego użytku, zdarzeniom potocznym, sytuacjom oczywistym i swojskim drobiazgom przemówić. O ile tylko pozwolimy sobie na myślenie o nich i ich analizę.
Szczeliny istnienia pokazują nam, że „codzienność jest nie tylko bezpieczną, płytką laguną nieruchomej nudy, lecz także samym środkiem bytowania, miejscem podstępnej, głębinowej, nieprzejednanej walki sił istnienia i unicestwiania”.
Zapytałam kiedyś profesor Brach-Czainę, o co chodzi z tym krzątactwem. Odpowiedziała, że to, co wypełniało jej czas, skłoniło ją do namysłu: „gdybym się nie krzątała, nie mogłabym napisać takiej książki. Ale gdybym krzątała się za dużo, też nie mogłabym napisać takiej książki. A ona opowiada właśnie o tym, jak istniejemy w codzienności”. I dodała, że ukryty sens można znaleźć nawet przy kuchennym zlewie. Bo na co dzień czytamy dużo więcej rzeczy niż tylko książki – Monika Tutak-Goll
Szczeliny istnienia Jolanty Brach-Czainy to jedna z najważniejszych polskich książek filozoficznych lat dziewięćdziesiątych, czy raczej jednak z najważniejszych książek filozoficznych w ogóle – Tomasz Stawiszyński
Do dzisiaj mam w domu dwa egzemplarze wcześniejszego wydania Szczelin istnienia na wypadek, gdyby ktoś jeden ukradł. A teraz jeszcze namówiłem wydawnictwo Dowody na Istnienie do ich wznowienia. Bo to jedna z najbardziej niezapomnianych książek, jakie przeczytałem – Mariusz Szczygieł
Często przyjmuje się, że modernizm artystyczny ukonstytuował się w opozycji do powtórzenia, że zyskał tożsamość dzięki wykluczeniu go ze wszystkich swych sfer, rządzonych nakazem inwencji oraz kreacji tego, co nowe. Punktem wyjścia książki Modernizm artystyczny i powtórzenie. Próba reinterpretacji jest pytanie o to, czy wykluczenie powtórzenia w sztuce nowoczesnej było i -co ważniejsze - w ogóle mogło być efektywne. W oparciu o inspiracje płynące z filozofii Deleuze'a i Derridy, jak również ze współczesnego dyskursu estetycznego autor rozwija projekt "heurystyki powtórzenia", ukazując powtórzenie - zawsze paradoksalnie powiązane ze zdarzeniem różnicy bądź inności - jako konstytutywny wymiar kluczowych praktyk i zagadnień modernizmu...
Rzeczowe studium, napisane ze swadą i przystępne. - Philip Toynbee, "The Observer"Oto mamy wreszcie - napisaną w zachodnim języku z zachwycającą przejrzystością - próbę umieszczenia zen w kontekście historii religii Wschodu To bez wątpienia najbardziej wszechstronne dzieło na temat zen, jakie do tej pory wyszło spod pióra człowieka Zachodu. - "The Listener"
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?