W epoce gotowych odpowiedzi łatwo stracić własny głos Jak myśleć odważnie i po swojemu w świecie pełnym opinii i sporów? Cezary Kluczyński pokazuje mechanizmy, które najczęściej zniekształcają nasze sądy – od pychy i potrzeby wygrywania dyskusji po presję propagandy oraz konformizmu. Dzięki temu łatwiej zrozumieć, skąd biorą się nasze przekonania i kiedy okazują się bardziej cudze niż własne. Autor nie proponuje gotowych odpowiedzi ani recept na nieomylność. Zamiast tego pomaga rozpoznać pułapki, które wypaczają nasze rozumienie rzeczywistości i utrudniają samodzielną refleksję. To książka o tym, że myślenie wymaga odwagi. Bo choć nigdy nie daje gwarancji, może stać się drogą do prawdziwej niezależności. Dla tych, którzy chcą myśleć świadomie, nawet jeśli oznacza to rezygnację z wygodnej pewności i prostych odpowiedzi.
Metafizyki współczesności. Refleksje etyczne to filozoficzna podróż w poszukiwaniu metafizycznych źródeł współczesności. Autor zastanawia się nad wpływem XX-wiecznej filozoficznej krytyki metafizyki na współczesne sposoby myślenia o świecie. Tacy filozofowie jak Rudolf Carnap, Ludwig Wittgenstein, Richard Rorty na różne sposoby i z różnych względów byli sceptyczni wobec rozważań metafizycznych. Książka kieruje uwagę czytelnika na wzajemną relację między metafizyką a etyką. Normy i wartości pozbawione swojego metafizycznego zakorzenienia stają się wyrazem indywidualnych zapatrywań poszczególnych jednostek. Głębsza rozmowa, wzajemne zrozumienie skorzystałyby na powrocie do refleksji metafizycznej. Autor analizuje wybrane przykłady architektoniczne, prawne, ekonomiczne, technologiczne i naukowe, aby pokazać, na jak wielu polach założenia metafizyczne odgrywają istotną rolę w określaniu naszego sposobu myślenia i wartościowania świata."Powaga i etyczna wrażliwość, z jaką Autor traktuje filozofię, jest dziś rzadkością i powinna być zdecydowanie wspierana i propagowana. Autor zresztą trafnie pokazuje - i jest to jedna z najmocniejszych stron książki - jak dyskredytowanie filozofii w ogóle, a metafizyki w szczególności, przyczynia się do szeregu negatywnych, wręcz straszliwych cech współczesnego życia społecznego, politycznego, prawnego itd."Z recenzji Profesora Marcina Poręby"Propozycję przedłożoną do publikacji oceniam jako wartościową, wnoszącą ciekawe spostrzeżenia dotyczące wagi rozważań metafizycznych, zwłaszcza w powiązaniu z refleksją etyczną, dla szerszego kontekstu filozoficznego, refleksji nad człowiekiem i jego miejscem w świecie".Z recenzji Profesora Sebastiana KołodziejczykaPiotr Rosół, etyk, filozof społeczny, absolwent historii i filozofii na Uniwersytecie Warszawskim, nauczyciel akademicki, wieloletni pracownik Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej. Autor książki zatytułowanej Hans Jonas o etycznej odpowiedzialności nauki i techniki, która powstała na podstawie rozprawy doktorskiej poświęconej myśli Hansa Jonasa. Współprowadzący podcastu filozoficznego zatytułowanego "Nowa Dekada", w ramach którego popularyzuje filozofię. Współautor książki zatytułowanej Nie(pełno)sprawne miasta, w której przedstawiono wiele punktów widzenia na polskie miasta.
Tytuł książki w sposób oczywisty nawiązuje do tekstu Marii Straś-Romanowskiej „Wolna wola – zagubiony paradygmat współczesnej psychologii„. tekst ten został zamieszczony w niniejszej książce jako pierwszy, ponieważ to w wolnej woli rozgrywa się wszystko – każdy wybór antropologiczny i wartości, wokół których człowiek buduje swoje życie. Odrzucenie bądź przyjęcie wolnej woli ma swoje konsekwencje dla całej siatki pojęć z nią powiązanych. czym staje się bez wolnej woli pojęcie wolności, odpowiedzialności czy dojrzałości. Czy godność osoby ludzkiej nie jest wówczas tylko szowinizmem gatunkowym, jaką wagę mają decyzje i namysł przed ich podjęciem. jeżeli wolna wola jest mechanizmem adaptacyjnym, a człowiek – zdeterminowaną jednostką, to czy może on pozostać podmiotem moralnym, zdolnym ukierunkować swój trud ku dobru, poszukać prawdy o nim i jej się podporządkować. ze wstępu do publikacji
Atlas (polskiego) bezformia to tekstowo-wizualny rekonesans, mający na celu rozpoznanie i przetestowanie możliwych znaczeń i ścieżek bezformia w polskim kontekście. Jak bowiem tu i teraz rozumieć kategorię, która historycznie powiązana była tak silnie z surrealizmem i myślą Georges'a Bataille'a? Czym mogłoby być polskie bezformie?Próbując rozważyć te kwestie, autorzy przywracają kategorii bezformia historyczny i społeczny kontekst, wskazują na konkretną materialną i przestrzenną topografię. Widma wojny i Zagłady, brutalna transformacja ekonomiczna, industrializacja i katastrofa ekologiczna, specyficzne doświadczenie bezsilności - oto zarysowane tu kierunki poszukiwań.Esej stanowi dopełnienie dwóch innych publikacji z tej samej serii: Bezformie: sposób użycia Yve-Alaina Bois i Rosalind Krauss oraz Atlas. Antologia pod redakcją Tomasza Szerszenia.
Od swych renesansowych źródeł po późną nowoczesność "atlas" pozostaje niedookreśloną kategorią, balansującą między nauką a sztuką, pojęciem problematycznym i nieustannie się przeobrażającym. W tym niedookreśleniu, swoistej anarchiczności, kryje się pytanie: czy atlasy służyły i służą kolonizowaniu, podporządkowywaniu sobie świata, czy może raczej destrukcji pewnych obrazów, klisz, wyobrażeń?Mając w pamięci postać mitologicznego tytana, można też pytać, czym dziś jest atlas? Dźwiganie na własnych barkach rozpadającego się na naszych oczach świata jest melancholijnym ćwiczeniem z bezsilności, formą niekończącej się żałoby, która przedłuża "atlasowy gest" w nieskończoność i nadaje mu obsesyjny charakter. To poczucie bezsiły wobec "całego świata boleści", po dramatach historii i wobec dziejącej się tu i teraz klimatycznej katastrofy, zyskuje nowe znaczenia: być może to czas kreślenia nowych kartografii, tworzenia nowych atlasów, czas ich nowych użyć.Atlas. Antologia to obszerna, przekrojowa publikacja prezentująca dwudziestowieczne oraz całkiem współczesne formy i przeobrażenia kategorii atlasu. To kilkadziesiąt tekstów (zarówno naukowych, jak i literackich) oraz kilkaset ilustracji, w tym fragmenty projektów artystycznych i dokumenty wizualne. Wśród nich między innymi te autorstwa: Lorraine Daston, Giuliany Bruno, Georges'a Didi-Hubermana, J.L. Borgesa, Vilma Flussera, Judith Schalansky, Gertrudy Stein, Michela Serresa, Anny Tsing, Georges'a Duthuita, Teresy Castro, Benjamina Buchloha, Aby'ego Warburga, Róży Luksemburg, Hannah Hch, Gerharda Richtera, Jadwigi Maziarskiej, Zofii Rydet, Mathieu Pernota, Diany Lelonek Książka została uzupełniona rozbudowanymi komentarzami autorstwa Tomasza Szerszenia, Agnieszki Daukszy, Balbiny Tarnowskiej i Elizy Gościniak.
Dialog poświęcony retoryce, prawdzie i sprawiedliwości.„»Wojna i bitwa«” – zwraca uwagę Eric Voegelin – „to pierwsze słowa dialogu Gorgiasz, którego treścią jest wypowiedzenie wojny zepsutemu społeczeństwu”. Tak zaczyna się dzieło, z którego Platon, jak można przypuszczać, uczynić chciał rodzaj programowego dokumentu Akademii. Tytuł wskazuje przeciwnika, który uważany był za największego mówcę ówczesnej Grecji. Znajdujący się u szczytu uznania i popularności Gorgiasz z Leontinoi – mistrz i nauczyciel retoryki – był wielkim autorytetem w sprawach moralnych i politycznych. Gorgiasz – sygnalizuje Platon – to nie wprawka, prowokacja czy zaczepka, ale prawdziwa próba sił czy wręcz – trzymając się militarnej stylizacji – generalna rozprawa z wrogiem. Czy można się dziwić, że taki sygnał elektryzuje? W czasach gdy retoryka stanowi, jak pisze Eric Dodds, „sztukę sukcesu”, a „retor” jest właściwie synonimem „męża stanu”, wiadomo bowiem, że wojna dotyczyć musi fundamentów życia jednostki i wspólnoty, a więc pytań o dobre życie, prawdziwe szczęście oraz o to, czym są i czym powinny być polis i polityka.Gorgiasz to także jeden z najważniejszych tekstów, bez których nie sposób mówić zarówno o filozofii politycznej Platona, jak i jego mistrza - Sokratesa. Stanowi on pomost między wczesnymi dialogami sokratycznymi, a tymi, w których w usta Sokratesa autor wkłada już własną naukę o ideach. Pisany u schyłku okresu sokratycznego Gorgiasz obiecuje doktrynę przynajmniej częściowo wyzwoloną spod wpływów mistrza. Jest jednocześnie czymś więcej – możemy przypuszczać, że stanowi rodzaj filozoficznego komentarza do podjętych przez Platona wyborów i zawiera pewien rodzaj programu przyszłych działań, których sednem jest rozwój założonej przezeń Akademii.
Justine, którą można z powodzeniem określić mianem heideggerowskiego Dasein, rozumie, że jesteśmy byciem-ku-śmierci. Rozumie to od zawsze. To małość i miałkość świata, który zdaje się nie zdawać sobie sprawy z nieodwołalności śmierci, ją męczy. Bycie, jako bycie-ku-śmierci, a jednak będące jedynie byciem ku formom, ku złudzeniom, ku kuglarskim, żałosnym sztuczkom, zabija Justine. Prawdziwa śmierć będzie końcem, wyzwoleniem i prawdą.Filozofia Martina Heideggera bywa uważana za nieprzystępną i hermetyczną, język za pretensjonalny i maskujący banalność myśli. Czy zatem autor Bycia i czasu ma jeszcze coś do zaoferowania odbiorcy w XXI wieku? Ma i to niemało. Pod siatką kunsztownie ukutych neologizmów, zdań pozornie wewnętrznie sprzecznych kryje się spojrzenie uważne i wnikliwe, myślenie głębokie i odważne. Heidegger, lepiej niż ktokolwiek inny, zauważył, jak często zamiast żyć - popadamy w życie. Omówione w książce filmy stanowią klucz do zrozumienia Heideggera. A także nas samych, naszych nieuświadomionych strwożeń i lęków.Martyna Butrym pokazuje, że Heideggerowskie trwoga, troska i autentyczność nie są jedynie pojęciami z akademickich podręczników, ale doświadczeniami, które codziennie rozgrywają się między kadrami. Filozofia staje się tu nie komentarzem do życia, lecz jego projekcją. Ogląda, pardon, czyta się jednym tchem, świetna książka!Tomasz Stawiszyński"Film zajmuje się tym, czym blisko 1600 lat temu zajmował się, przechadzający się po Atenach, Sokrates - stawia pytania, prowokuje, kwestionuje to, co oczywiste" - zaznacza Martyna Butrym w pierwszej części książki, odpowiadając w ten sposób trochę na pytanie, dlaczego ją napisała. Stawianie pytań przez kino od początków jego istnienia, a zwłaszcza na przełomie XX i XXI wieku, to zagadnienie złożone. Autorka wkracza w ten obszar śmiało, wybierając Siódmą pieczęć Bergmana (1957), Dzień świra Koterskiego (2002), Godziny Daldry'ego (2002) i Melancholię von Triera (2011). Godne podkreślenia, że wybrane filmy Autorka analizuje bez trudu, stosując terminologię filmoznawczą. Realizację podjętego zamiaru oceniam wysoko i uważam, że przypomnienie, iż warto interpretować filmy, korzystając z pomocy filozofów - wśród których Heidegger jest zapewne jednym z najważniejszych - może mieć kapitalne znaczenie dla polskiej myśli i krytyki filmowej.dr hab. Krzysztof Kopczyński, prof. UWMartyna Butrym (ur. 1989 r.) - filozofka, pisarka, scenarzystka. Ukończyła filozofię i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim i scenopisarstwo w Krakowskiej Szkole Filmu i Komunikacji Audiowizualnej. Autorka audioseriali Księżyc w lustrze i Virga.
W najnowszej książce Człowiek, który stracił głowę Douwe Draaisma (ur. 1953, po polsku m.in. Machina metafor, Wydawnictwo Aletheia 2009; Księga zapominania, Wydawnictwo Aletheia 2012), niderlandzki historyk psychologii (ale w rzeczywistości poszukiwacz rzeczy o wiele większych, tajemnej natury człowieka), bada niektóre z najbardziej dziwacznych i intrygujących zaburzeń mózgu w historii, przygląda się zagadkowemu funkcjonowaniu ludzkiego umysłu na przykładach z różnych epok, skupia się jednak na przypadkach z XIX-wiecznej psychiatrii. Od pacjentów, którzy czują ramię amputowane lata temu, po tych, którzy twierdzą, że są Chrystusami lub że zamieniono im głowę – omawiane przypadki ukazują całą złożoność prób umysłu zaprowadzenia porządku w chaosie. Draaisma rozważa m.in. zespół Cotarda (przekonanie pacjenta, że nie żyje lub że nie ma wnętrzności) czy zespół Capgrasa (bliskich zastąpiły sobowtóry), gdzie percepcja siebie przez chorych i rzeczywistość radykalnie się rozbiegają, a urojenia wiążą się z konkretnymi obwodami mózgowymi i kontekstem kulturowym. Ta książka to po części historia psychiatrii, po części jednak traktat filozoficzny i gabinet osobliwości. Stanowi memento dla naszego zdrowego rozsądku, pokazując, jak nieodparta bywa logika ulegających „urojeniom i iluzjom”. Czy zdrowy rozsądek na pewno jest od nich wolny? Czy jego logika wystarcza? Dzięki wciągającej narracji i wnikliwej intuicji Draaisma oferuje fascynujący wgląd w niezwykłe i często tajemnicze funkcjonowanie ludzkiego umysłu.
Ernst Cassirer (1874-1945) - niemiecki filozof pochodzenia żydowskiego, prof. i rektor na Uniw. w Hamburgu,w 1933 roku wyemigrował do Anglii, potem Szwecji (w 1939 roku przyjął szwedzkie obywatelstwo) i USA. Neookantysta, uczeń Hermana Cohena, ostatni wybitny przedstawiciel idealistycznej Szkoły Marburskiej, autor kilkunastu rozpraw w tym 3-tomowej Philosophie der symbolischen Formen, której skróconą, syntetyczną wersję, przedstawił po angielsku, już będąc w USA. To właśnie napisany i opublikowany w 1944 roku Esej o człowieku. Wedle Cassireaczlowieka od świata przyrody odróżnia umiejętność posługiwania się symbolami, wręcz można go zdefiniować jako animal symbolicum. Jak pisze H. Buczyńska według Cassirera Człowiek sam tworzy swój świat. Ujmuje on świat przedmiotowy poprzez formy symboliczne i dlatego nie ma nigdy bezpośredniego kontaktu z przedmiotami.Na jego kontakt ze światem wpływ ma tradycja, wyobrażenia, pojęcia; pośredniczą one w stosunku między człowiekiem, a światem (...) Twórcą świata kultury jest sam człowiek. W podzielonym na dwie części Eseju o człowieku zajmuje się Cassirer z jednej strony zagadnieniem "Czym jest człowiek", rozpatrując symbol jako klucz do ludzkiej natury oraz relacjami człowieka i kultury, w kontekście mitów, języka, sztuki, historii czy nauki.
W swoim eseju Byung-Chul Han z analityczną przenikliwością zgłębia rozkład jednej z podstawowych wartości społecznych: szacunku. To, co kiedyś stanowiło fundament współżycia społecznego, w dzisiejszym świecie, nacechowanym narcyzmem, rywalizacją i cyfrową dehumanizacją, grozi zanikiem.Han przedstawia wielowymiarową diagnozę naszej współczesności: neoliberalne społeczeństwo osiągnięć tworzy przegranych, którzy nienawidzą samych siebie i gardzą innymi. Walka o szacunek staje się walką o status, tworzy podziały, wznieca przemoc i skutkuje rozpadem więzi. Media społecznościowe szacunek zastąpiły uwagą, uprzejmość - agresją, a wspólnotę - społecznościami, które nie znają solidarności.Byung-Chul Han pokazuje, w jaki sposób szacunek, poczucie własnej wartości i więzi społeczne łączą się ze sobą oraz jak ich utrata prowadzi do napięć, które niszczą społeczeństwo od wewnątrz. Autor nie poprzestaje jednak na krytyce. Przekonuje, że potrzebujemy nowej polityki przyjaźni opartej na wzajemnym szacunku, wyrozumiałym dystansie i uwadze skierowanej ku innym . To one są kluczowe dla demokracji.
Wznowienie kultowej już książki, łączącej elementy rozważań filozoficznych z opisem ważnego zjawiska popkultury, próbującej rozstrzygnąć paradoksy horroru w filmie, literaturze oraz najogólniej w życiu człowieka. "Zwykle unikamy tego, co wywołuje stres - zauważa autor. - Nie sterczymy dla rozrywki w korkach samochodowych, nie uczestniczymy - jeśli nie musimy - w sekcjach zwłok. Dlaczego więc tak chętnie poddajemy się fikcjom, które nas przerażają?" Gwałtowne emocje, jakie wyzwala horror, są paradoksalnie nieuzasadnione: boimy się zwykle czegoś, co nie istnieje. Co więcej - mamy świadomość, że uczestniczymy w grze fikcji. Horror - zdaniem Carrolla - jako gatunek literacki i filmowy, a także rodzaj estetyki, jest w gruncie rzeczy tworem schematycznym, a skuteczność pewnych jego konwencji i sposobów oddziaływania na ludzkie emocje - wykalkulowana i sprawdzona w praktyce. Dlatego niesamowite bądź krwawe opowieści, choć wywołują strach i poczucie dyskomfortu, przez wieki nie tracą na popularności.
To książka, która zyskała miano kultowej, przełomowej, którą kserują kolejne roczniki kierunków gender studies i do której odwołują się kolejne pokolenia autorek i autorów piszących o kobietach i macierzyństwie. Od lat była białym krukiem.Maria Janion pisała w eseju Niańka i kowboj poświęconym Elisabeth Badinter, że feminizm francuskiej filozofki uznawano za "oświecony, reformistyczny, tolerancyjny", a mimo to swoimi rozważaniami o tym, czy instynkt macierzyński jest wrodzony i czy każda kobieta go czuje, włożyła kij w mrowisko. "Sądząc z gwałtownych reakcji, jakie wywołała ta książka, macierzyństwo jest dziś ciągle tematem tabu" - stwierdziła Badinter.Dlaczego? Bo ośmieliła się powiedzieć, że "kobieta może być normalna, nie będąc matką, i że nie każda matka ma nieodparty pociąg do zajmowania się urodzonym przez siebie dzieckiem". Ponadto podkreśliła, "do jakiego stopnia pragnienie posiadania dziecka jest złożone, trudne do określenia i do oderwania od całej sieci czynników psychologicznych i społecznych", które na przestrzeni wieków - od XVII do XX - nie ułatwiały kobietom bycia matkami.Temperatura tej dyskusji nie jest w dzisiejszej Polsce doby kryzysu demograficznego niższa, niż była niemal pięćdziesiąt lat temu we Francji. I chociaż przeszliśmy długą drogę od odsyłania osesków w powijakach do mamek, oddawania kilkulatków pod opiekę instytucjom państwowym czy od niepodważalnie dominującej pozycji ojca w procesie wychowania, to nadal brak chęci posiadania dziecka przez kobietę napawa nie tylko lękiem, ale również pozostawia nas - społeczeństwo - w bezradności. W świecie chaosu relacja matka-dziecko ma rzekomo być tą niepodważalną, stałą, pewną. Bez niej jesteśmy sierotami. Kobiety pytają jednak: ale w imię czego mamy rodzić i wychowywać dzieci? Za co? Dlaczego? Na mocy jakiego prawa?Już w przedmowie Badinter zachęca: "Spróbujmy na nowo sformułować naszą definicję miłości macierzyńskiej, a zyskamy w ten sposób lepsze - z korzyścią zarówno dla kobiety, jak i dla dziecka - zrozumienie macierzyństwa. Zapraszam wszystkie kobiety - czy są matkami, czy nie - do wzięcia udziału w tej ważnej dyskusji filozoficznej. Do nich teraz należy dawać świadectwo, słuchać i sądzić".
"W najgłębszej warstwie lektury jest chyba tak, że to nie my czytamy Platona. To Platon czyta nas".Co się stanie, gdy zamiast traktować dzieła antycznego mędrca jak pomnik z brązu, odważymy się wejść z nimi w żywy dialog? Czego dziś nauczy nas Platon?Jan Tokarski w swojej najnowszej książce podejmuje się fascynującego zadania: przeprowadza nas przez niemal wszystkie dialogi Platona, szukając w nich odpowiedzi na pytania współczesności.Kompasem jest Sokrates, mistrz "nie-wiedzy" i nauczyciel zadawania pytań, który nie daje gotowych recept, lecz budzi uśpioną w nas zdolność myślenia. Myślenia rozumianego jako ćwiczenie duchowe, które ma moc nas odmienić.Platon od nowa to nie akademicki podręcznik, lecz porywająca opowieść o człowieku, który stał się obcym wśród swoich, bo odważył się pytać o sens życia. O jego uczniu, który otworzył wrota do krainy idei. O nas samych, bo w każdym z nas drzemie filozof.
Co dzieje się, kiedy umieramy? Czy świadomość gaśnie wraz z mózgiem, czy też istnieje coś jeszcze - tajemniczy wymiar, który od wieków nazywamy duszą?Po śmierci brata te pytania nie dawały spokoju Stphane'owi Allixowi. Z dziennikarską pasją i determinacją, ruszył tropem największej zagadki ludzkości próbując wyjaśnić sekret ludzkiej świadomości. Szukał śladów zarówno w świecie nauki - w badaniach medycyny, neuronauki i relacjach osób z pogranicza życia i śmierci - jak i w starożytnych tradycjach duchowych, takich jak szamanizm."Śmierci nie ma" to nie tylko pasjonujące śledztwo i intymne wyznanie. To zapis niezwykłej wędrówki w poszukiwaniu odpowiedzi, które mogą zmienić nasze spojrzenie na życie - i na to, co czeka nas po nim.Stphane Allix - dziennikarz, pisarz, założyciel INREES (Instytutu Badań nad Niezwykłymi Doświadczeniami) oraz magazynu Inexplor. Po śmierci brata w Afganistanie w 2001 roku zakończył piętnastoletnią karierę reportera wojennego i całkowicie poświęcił się badaniu granic świadomości. Autor bestsellerów, takich jak Aprs, Test: dowód na życie po śmierci czy Gdy byłem kimś innym.
Źródło sensu stanowi jaźń, różna od ja, od ego, od świadomości. Jaźń jest cielesna, a ściślej: jest ciałem. Okazuje się, że istnieje coś ciało poniżej świadomości, co przejmuje kontrolę nad życiem ludzkim i określa wybory człowieka, jego los. Znaczy to na przykład, że złe narowy muszą być zwalczane przez dobre namiętności, że rozum to za mało, aby móc wydać z dobrym skutkiem wojnę złemu ciału. Można oddziaływać na naturę swoją mocą. Jej kwantum powoduje zmiany. Słabe, występne, podatne na zepsucie ciało ulega ciału większemu, doskonalszemu. Jaźń to Volk, naród, siła nieskończenie starsza i bardziej przemożna niż ego. Krew jest w niej duchem i to nią należy pisać życie. Kiedyś grzechem śmiertelnym było wystąpienie przeciwko Bogu, dziś jest nim bunt przeciw duchowi ziemi, przeciwko Volk. Człowiek nigdy nie posiądzie myśli, która nie wymagałaby radykalnej rewizji. Nigdy nie posiądziemy prawdy. Nie jesteśmy w stanie żyć bez fundamentalnego kłamstwa, bez zasadniczej fikcji. Zgodnie z twierdzeniem Nietzschego człowiek nowożytny stoi na rozstaju dróg: jedna wiedzie ku ostatniemu człowiekowi, druga ku nadczłowiekowi. Człowiek nie ma żadnej z góry ustalonej natury i nie ma on w niej żadnego oparcia. To, kim jest lub kim się stanie, zależy wyłącznie od jego wyborów, od jego woli. Biorąc pod uwagę jego obecną sytuację, ma do wyboru ostatniego człowieka lub nadczłowieka
Teozofia w Polsce była czymś więcej niż ruchem ezoterycznym stanowiła próbę stworzenia nowoczesnej duchowości, łączącej mistykę z praktyką, a poszukiwanie sensu z ideą służby i braterstwa. Książka odkrywa zapomniany świat polskich teozofów artystów, intelektualistów i reformatorów życia codziennego, którzy na początku XX wieku tworzyli wspólnoty, organizowali wykłady, prowadzili działalność wydawniczą i społeczną. Ich wizja duchowości obejmowała nie tylko przekonania dotyczące niedostrzegalnych gołym okiem warstw rzeczywistości, ale również edukację, wegetarianizm, prawa kobiet, sztukę czy medycynę naturalną. Na podstawie rozproszonych archiwaliów i publikacji autorka rekonstruuje dzieje ruchu teozoficznego w Polsce od pierwszych salonów okultystycznych i inicjatyw artystycznych po Polskie Towarzystwo Teozoficzne. To opowieść o zapomnianym wymiarze modernizmu, w którym duchowe poszukiwania łączyły się z projektami społecznymi, a ezoteryzm stawał się narzędziem przemiany rzeczywistości. Badania nad historią nurtów ezoterycznych w kulturze i związanych z nimi społeczności mają już od przynajmniej dwóch dekad ugruntowaną pozycję w świecie akademickim. W Polsce obszar ten również znajduje coraz większe uznanie, choć nadal jest traktowany z pewnym dystansem jako mało istotny i marginalny. Z drugiej strony trudny dostęp do źródeł, ich specyficzny język czy niejednoznaczność interpretacyjna sprawiają, że wkraczanie na ten niepewny grunt łatwo może skończyć się kompromitacją badacza lub brakiem akceptacji ze strony recenzentów. Tylko osoby prawdziwie zafascynowane i zdeterminowane decydują się na rezygnację z bardziej bezpiecznych tematów i poświęcenie swego wysiłku badawczego tej nadal słabo rozpoznanej tradycji w dziejach kultury europejskiej. Do takich właśnie uczonych należy bez wątpienia autorka recenzowanej pracy, dr Karolina Maria Kotkowska. Jej monografia zasługuje na uznanie nie tylko ze względu na pionierski charakter i solidny warsztat badawczy, ale również z powodu ukazania nieznanych wcześniej (lub celowo pomijanych) związków z teozofią wielu wybitnych postaci z kręgów uczonych, poetów, artystów, arystokratów czy późniejszych organizatorów walki zbrojnej podczas II wojny światowej. Książka jest napisana z pasją i przekonaniem, podparta znakomitą orientacją zarówno w starszej, jak i najnowszej literaturze przedmiotu, polskiej i światowej. Autorka wykorzystała chyba wszystkie możliwe źródła drukowane (w tym gazety codzienne), niekiedy zachowane w pojedynczych egzemplarzach, ale na największe uznanie zasługuje niebywały wręcz zakres kwerend archiwalnych. Dotarcie do archiwów Towarzystwa Teozoficznego w Indiach, USA i Wielkiej Brytanii (już dzisiaj niedostępnego dla zewnętrznych badaczy) pozwoliło jej na zestawienie wykazu polskich członków Towarzystwa i odkrycie wielu nieznanych wcześniej nazwisk.Z recenzji dr. hab. Rafała Prinke
Wybór pism jest zbiorem najważniejszych prac filozoficznych autorstwa Carla Stumpfa, które wpłynęły na rozwój filozofii i psychologii na końcu XIX i początku XX wieku. Autor porusza w nich zagadnienia z zakresu psychologii filozoficznej, pokrewnej dzisiejszej filozofii umysłu, metafizyki, teorii poznania, metodologii i metafilozofii. Zebrane w niniejszym wydaniu prace rezonowały także w polskim środowisku naukowym, przede wszystkim w Szkole Lwowsko-Warszawskiej i doczekały się nawiązań w pismach Kazimierza Twardowskiego i jego uczniów. Publikację poprzedzono obszernym wstępem, który umieszcza myśl i postać Stumpfa w kontekście dyskusji filozoficznych jego czasów w Niemczech i w Polsce.
Juliusz Pyrek OFMCap - urodzony 13 września 1962 roku w Rzeszowie. Do zakonu kapucynów wstąpił w 1981 roku, pierwsze śluby złożył w 1982 roku, a święcenia kapłańskie przyjął 3 stycznia 1988 roku.W latach 1989-1991 studiował duchowość franciszkańską w Rzymie, na Antonianum, a następnie w latach 1992-1997 filozofię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.Długoletni ojciec duchowny w Seminarium Kapucyńskim w Lublinie. Współtwórca Centrum Duchowości "Honoratianum" w Zakroczymiu, wieloletni opiekun Studium Duchowości Franciszkańskiej tamże, duszpasterz Młodzieży Franciszkańskiej i Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, spowiednik, konferencjonista i rekolekcjonista.Autor rekolekcji ze św. Klarą, wygłoszonych wcześniej siostrom kapucynkom w Brwinowie, oraz kilku artykułów w serii Bibliotheca Honoratiana. Od 1997 roku jest członkiem redakcji "Wspólnoty Honorackiej".
Filozofia, zamiast być zwyczajnie bezużyteczna, wydaje się teraz działalnością spiskową i może być szkodliwa dla wszystkich ustrojów, w których się narodzi. Sokrates naucza młodych ludzi gardzić Atenami, ponieważ wpaja im miłość do ustroju, w którym to filozofowie są królami. Filozof zaprzecza, że jest człowiekiem niesprawiedliwym, musi jednak nastąpić prawdziwa rewolucja w ludzkim pojmowaniu sprawiedliwości, aby sprawiedliwe uczynki były faktycznie rozpoznawane jako takie. We wszystkich niedoskonałych ustrojach obecność filozofa jest problematyczna i musi on postępować ostrożnie: podważa przywiązanie do ustroju oraz praw miasta, stanowi jednak wybawienie dla wszystkich, którzy pragną dobrze żyć.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?