Publikacja powstała w związku z prezentowaną w MOCAK-u wystawą Leona Chwistka Nowe kierunki w sztuce. W książce pod redakcją Karola Chrobaka obok wydanych po raz pierwszy tekstów artysty i licznych reprodukcji można znaleźć eseje autorstwa między innymi Jakuba Kornhausera, Marii Anny Potockiej i Jana Woleńskiego.
Słowo "nieoczywistość" wraz z synonimami wielokrotnie przejawia się w tej książce. Literatura, a szczególnie poezja, przekracza strefy pewników poznawczych, językowego schematu, społecznego konwenansu, utrwala świadectwa niepowtarzalnej wrażliwości, eksponuje radykalną przygodę z istnieniem, w której omija się szerokie i wygodne traktaty, a odziedziczona mądrość okazuje się daremna. Małe niespodzianki codzienne i wielkie tajemnice związane z naszym istnieniem - w skali światowej i ponadrzeczywistej - przenikają się nawzajem. (...) To, co przeczuwane, nienazwane, nieodkryte, staje się przedmiotem szczególnego namysłu, a także poszukiwań języka, który sekrety metafizyczne nie tyle wyjaśnia, co przybliża - za pośrednictwem metafor i obrazów.
(...) Określenie "nieoczywistość" odnosi się również do światów niewidzialnych, zakrytych, alternatywnych, kreowanych, do wielkich przestrzeni, w których myśl czuje się obco, a zarazem do kameralnego, lecz niezmierzonego ludzkiego wnętrza. Niepewność, niejasność, obawa i ufne oddanie naznaczają dążenie ku sacrum, kontemplacja zmierza w zwyż - ku regionom boskim, ale też skupia się na niewidzialnych, dotykalnych okruchach bytu. (...) - Wojciech Ligęza "Widzialne - niewidzialne" (fragmenty).
In Kishore Mahbubani's timely polemic, he argues passionately that the West can no longer presume to impose its ideology on the world, and crucially, that it must stop seeking to intervene, politically and militarily, in the affairs of other nations. He examines the West's greatest follies of recent times: the humiliation of Russia at the end of the Cold War, which led to the rise of Putin, and the invasion of Iraq after 9/11, which destabilised the Middle East. Yet, he argues, essential to future world peace are the Western constructs of democracy and reason, which it must continue to promote, by diplomacy rather than force, via multilateral institutions of global governance such as the UN. Only by recognising its changing status, and seeking to influence rather than dominate, he warns, can the West continue to play a key geopolitical role.
Through investigations into a wide range of sports, including how football agents really work, the betting industry and corruption, esports, the NFL’s efforts to take over the world and the real cost of hosting events like the World Cup and the Olympics, the financial realities of our obsession with sport are exposed.
Forget the standard practices of leadership taught in business school -- all about compensation, command and control. This is a new model for how to inspire -- through purpose, principle and people. The Meaning Revolution is Fred Kofman's call to arms for anyone who has ever felt unengaged at work and offers actionable advice for how we can all find more meaning and dignity whatever we do.
Bringing together economics and conflict resolution, counselling and mindfulness, Kofman explains how our most deep-seated anxiety is that we are wasting our lives. The things that we think matter -- salaries and job titles -- actually only account for 15% of our motivation at work. The other 85% is about how we belong, feeling we make a difference, that we serve a purpose larger than ourselves. Transformative leadership is about helping employees feel connected to a great mission or purpose, and discovering the 'immortality project' at the core of your business.
Two days after her husband of sixty-seven years dies, nonagenarian Miss Norma is diagnosed with cancer. When given her treatment options - surgery, chemo and radiotherapy - she rises to her full five feet and says in the strongest voice she can muster: 'I’m ninety years old. I’m hitting the road!'
Driving Miss Norma is the story of her inspirational road trip across the US in a thirty-six-foot motorhome with her son, Tim, his wife, Ramie and their Poodle, Ringo - showing us that it's never too late to begin an adventure, inspire hope or become a trailblazer. As the journey unfolds, Miss Norma finally spreads her wings and lives life on her own terms for the very first time. With each adventure a once timid Miss Norma says YES to living in the face of death - whether it's experiencing her very first pedicure or taking the hot air balloon ride her late husband never found time for.
With each passing mile - and one hilarious visit to a cannabis dispensary - Miss Norma’s health improves and conversations that had once been taboo begin to unfold. Norma, Tim and Ramie bond in ways they could never have anticipated and their definitions of home, family and friendship are rewritten as strangers become friends and shower them with kindness.
With an introduction and new commentary by the author, subjects range from evolution and Darwinian natural selection to the role of scientist as prophet, whether science is itself a religion, the probability of alien life in other worlds, and the beauties, cruelties and oddities of earthly life in this one.
Naomi Klein, internationally acclaimed journalist, activist and bestselling author, shows us how we got to this surreal and dangerous place, how to stop it getting a lot worse, and how, if we keep our heads, we can make things better. No Is Not Enough reveals, among other things, how Trump's election was not a peaceful transition, but a corporate takeover, one using deliberate shock tactics to generate wave after wave of crises and force through radical policies that will destroy people, the environment, the economy and national security.
Surveying the various challenges in the world today, from mass migration and geopolitical tensions to terrorism, the explosion of rightist populism and the emergence of new radical politics - all of which, in their own way, express the impasses of global capitalism - Žižek explores whether there still remains the possibility for genuine change. Today, he proposes, the only true question is, or should be, this: do we endorse the predominant acceptance of capitalism as a fact of human nature, or does today's capitalism contain strong enough antagonisms to prevent its infinite reproduction? Can we, he asks, move beyond the failure of socialism, and beyond the current wave of populist rage, and initiate radical change before the train hits?
W świecie, w którym większość cytuje Paulo Coelho, ona zapytana o ulubioną sentencję o życiu odpowiada: „Urrrr Arrr Aghrrrr Uhrrrr”, cytując… Chewbaccę. W świecie, w którym wszyscy są piękni, fit i ćwiczą z Chodakowską, ona postanowiła nie nakładać filtra na swoje zmarszczki i cellulit, a jako guru wybrała sobie Dorotę z „Moich Wypieków”. W świecie, w którym rodziny w mediach społecznościowych są zawsze uśmiechnięte jak z reklamy pasty do zębów, mają nienaganne maniery i lśniący dom - ona mówi, że zawsze chciała, by pośmiertnie mówiono o niej „fajna babka”, a nie ta z najczystszymi oknami. O synu, który został superlesbijką. O tym, jak to nie należy wpuszczać niemetroseksualnego mężczyzny samego do łazienki celem natłuszczenia twarzy. Jakie zadanie ma angielska dwumetrowa pielęgniarka tuż przed cesarką, kto poza pensjonariuszami domu starości „Pogodna Jesień” ogląda zawody w darta, co robią Brytyjczycy zimą, oprócz owijania się stringami, gdy temperatura spadnie do krytycznych -3 stopni. I że każdy choć raz w życiu miał sąsiada mendę. Generalnie pozycja jest jednak głównie o tym, że życie jest zbyt krótkie żeby się nie śmiać, popijając wino i głaszcząc koty.
Debiutancka książka Nietypowej matki Polki, której cięty język, zmysł obserwacji i charyzmatyczna osobowość, a przede wszystkim absurdalny humor doprawiony szczyptą zdrowego rozsądku zgromadził tysiące fanów w sieci.
Prezentowane w książce eseje pióra Marka Wittbrota tworzą wciągającą, erudycyjną opowieść o podróżach Autora zarówno tych dalekich i długich, jak i tych krótkich i bliskich, ale i tych najważniejszych, bo w głąb siebie oraz w czasie. Nigdy nie było mu obojętne, dokąd wyruszał, choć często to raczej przypadek kierował jego wyborem, a nie z góry powzięty zamiar. Początkowo wystarczyła mu ciekawość, chęć odkrycia nieznanego zakątka, ale później impulsem okazały się niedoczytane książki, nadzieja na spokojniejszy czas, a także potrzeba wyrwania się z zaklętego kręgu bolesnych spraw, a nade wszystko chęć spotkania na swojej drodze ludzi, wielkich twórców, ale i zwyczajnych, prostych. Zetknięcie właśnie z nimi skłania go do rozmyślań o miłości, o prawdzie, o życiu i umieraniu, o przyjaźni i samotności, o zwątpieniu i religii, o pisaniu, muzyce i poezji oraz jak sam to nazywa – „innych przypadłościach”.
Zbiór felietonów Przebiśniegi Aleksandry Bzdzikot, malarki, pisarki i felietonistki, jest jej literackim debiutem. W krótkich utworach autorka opisuje wyrwane z otaczającej ją rzeczywistości „skrawki”, obserwacje, refleksje nad naturą ludzką. Niczym tytułowe przebiśniegi przebijają się one przez granice ludzkiej natury, ukazując na krótką chwilę prawdziwe jej oblicze. Wachlarz emocji, skomplikowane relacje międzyludzkie, upływ czasu – to tylko nieliczne z tematów, które porusza Aleksandra Bzdzikot. Pozycja obowiązkowa dla tych, którzy w codziennej bieganinie próbują się zatrzymać i dostrzec krótkie przebłyski istoty życia.
"Świstki teatralne wszystkie… i więcej". Trzeba tu wyjaśnić, że Świstek teatralny to była rubryka w „Teatrze”, którą w latach 1960-71 redagował Jerzy Timoszewicz pod pseudonimem Theatralski. Umieszczał w niej różne zabawne wypisy z najrozmaitszych źródeł historyczno-teatralnych. Były więc tam fragmenty tajnych raportów Henryka Macrotta, szpiega Wielkiego Księcia Konstantego, anegdoty z pamiętników aktorskich, cytaty z korespondencji, dokumentów, recenzji Słonimskiego w „Wiadomościach Literackich” – słowem: silva rerum. Czytane 50 lat później nie tracą humoru, wdzięku i są wciąż pouczające. Być może słabiej czytelny jest kontekst, w jakim się pojawiały, choć uważny czytelnik między wierszami odkryje współczesne dla tej publikacji aluzje. Nietrudno rozpoznać, dlaczego w spisanych ze Słownika Lindego definicjach słów kojarzących się z nazwiskami krytyków pojawiają się: Csato, Tarn, Raszewski, Jaszcz. W przypadku Raszewskiego źródłem wypisów są pamiętniki Stanisława Krzesińskiego, aktora prowincjonalnego, który wspominał komika Raszewskiego: „z chrapotliwym nosowym głosem, komik dość dobry, ale przesadzający, do poważnych ról niezdatny”. Tak się więc bawił Theatralski dawnymi laty. Ale w książce (jej pomysłodawcą był Paweł Płoski) zebrano nie tylko oryginalne Świstki teatralne, również grono autorów dzisiejszych w podobnej konwencji dołączyło swoje próbki. I ich lektura jest niemniej ciekawa i charakterystyczna. Bo w wielu przypadkach tworzy się osobliwy dialog z Theatralskim i wybór poszczególnych wypisów jest ukłonem dla niego. Oto np. Hanka Baltyn sięga do współczesnych senników, aby wydobyć z nich objaśnienia „teatralnych” snów, tylko jedno zacytuję: Teatr – być w teatrze to przestroga, by być bardziej oszczędnym; dla osób niezamężnych sen taki zwiastuje szczęśliwy i bogaty ożenek; brać udział w sztuce oznacza rozczarowania i kłopoty w interesach; klaskać i śmiać się to ostrzeżenie przed poświęceniem obowiązków dla niemoralnych rozrywek; pożar teatru symbolizuje zaangażowanie w niepewne przedsięwzięcia. Theatralski w 1970 roku również podobną antologię opublikował, zaczerpniętą jednak ze starszych senników. W nich widzieć teatr, znajdować się na przedstawieniu oznaczało: „pogrzeb jakiś i śmierć czyjąś zwiastuje to tobie”. Świstki poszczególnych autorów są też wyrazem ich własnych zainteresowań, temperamentów i nie ma też co ukrywać: poczucia humoru, którym jak wiadomo ludzie nie są równo obdarzeni. Niemniej cała książeczka, starannie wydana w nakładzie 200 numerowanych egzemplarzy, z pewnością może stanąć na półce z wyjątkowo cennymi teatraliami. Świetnie się nadaje do lektury na jesienne chandry i będzie jeszcze jednym powodem do wdzięczności dla Jerzego Timoszewicza. A Theatralskiemu życzę raz jeszcze dobrego humoru, zdrowia i już czekam na następne spotkanie.
Źródło: wojciech-majcherek.blog.onet.pl
Dziękuję za świńskie oczy to ważny głos w debacie na temat naszego stosunku do innych zwierząt. Autor nie tylko pokazuje, że zwierzęta są niezastąpionym źródłem wiedzy o świecie, w tym o ludziach, ale również jak bardzo potrzebna jest prowegańska polityka rozwoju.Dariusz Gzyra uważa, że w świecie, w którym zło jest wszechobecne, widać wyraźnie, ile jest możliwości czynienia dobra. Weganizm postrzega jako kontestację systemu manipulującego ludźmi, a rozwijanie krytycznego myślenia jako podstawowy akt oporuW Polsce każdego roku dla smaku, kaprysu i mody zabija się miliony zwierząt. Codziennie po cichu na fermach przemysłowych i w rzeźniach giną kurczaki, świnie, cielęta, norki oraz wiele innych zdolnych do odczuwania zwierząt. Choć większość Polek i Polaków deklaruje miłość do zwierząt i jest przekonana, że odczuwają one ból tak samo jak ludzie, a połowa z nas ma pod opieką jakiegoś zwierzęcego pupila, to mało kto na poważnie traktuje zwierzęcą krzywdę.Ponieważ nie chcemy widzieć cierpienia i śmierci zwierząt, większość niezliczonych przypadków przemocy wobec nich to działanie na zlecenie. Zaplanowane, metodyczne i standardowe. Zgadzamy się na stosowanie przemocy przez innych, abyśmy sami mogli się cieszyć smakiem mięsa i innych produktów pochodzących od zwierzęcych. Ale czy to zwalnia nas z odpowiedzialności?
Nic dziwnego, że poganie byli przerażeni ""bezbożnym"", chrześcijańskim pragnieniem zniszczenia wszechświata. Przerażeni byliby nawet Żydzi Starego Testamentu. Wszak w ich mniemaniu ziemia i gwiazdy, powołane w Wielkim Akcie Stworzenia przez Boga Wszechmogącego, były wieczne. Ale nie, ci zuchwali męczennicy muszą zobaczyć, jak to wszystko idzie z dymem.
Wydanie drugie, poprawione i poszerzone Czy Andrzej Wajda zamierzał zrobić film o miłosnej relacji „Zośki” i „Rudego”? Kim był brat „Wampira z Zagłębia” i jaki miał wpływ na przebieg słynnego procesu z lat 70.? Dlaczego tak mało wciąż wiemy o akcji „Hiacynt”? Gdzie są „różowe teczki”? Do czego klucz kryją powieści sensacyjne z serii „Jamnik”?
Krzysztof Tomasik wertuje reportaże, zapomnianą literaturę, akta spraw sądowych, wypowiedzi autorytetów i polityków, pamiętniki i listy. Czas, w którym autor spędził między innymi w archiwum IPNu skutkuje tym, że oddajemy w ręce czytelnika reportaż o PRLu jeszcze pełniejszy i jeszcze bardziej fascynujący.
„Idee są ciekawe, ale ludzie - znacznie bardziej”. Słowa te przyświecają pasjonującemu reportażowi historycznemu o jednym z najważniejszych ruchów intelektualnych XX wieku i jego rewolucyjnych myślicieli.
Sarah Bakewell zabiera czytelnika do kawiarni przy rue Montparnasse, gdzie nad morelowymi koktajlami rozmawiają młodzi Jean-Paul Sartre, Simone de Beauvior i Raymond Aron. Aron powróciwszy dopiero z Berlina opowiada pozostałym o nowej i ekscytującej szkole z Freiburga, gdzie niejaki Edmund Husserl naucza studentów fenomenologii. Sartre jest urzeczony. Nuży go uniwersytecka filozofia, a właśnie w fenomenologii odkrywa świeżość i iskrę dla przyszłego egzystencjalizmu – ruchu, który przedrze się do jazzowych klubów i kawiarni lewego brzegu Sekwany, zanim dotrze do reszty świata.
W paryskich kawiarniach pojawią się jednak i inni ważni twórcy i filozofowie – Maurice Merleau-Ponty czy Albert Camus. Istotnymi bohaterami są też Martin Heidegger czy Paul Celan. To właśnie z anegdot o ich życiu zbudowana jest fasynująca narracja o intelektualnym dorobku najwybitniejszych myślicieli XX wieku.
Nie tylko Gombrowicz. Nieznana historia Polonii w Ameryce Łacińskiej
A gdyby tak stworzyć nową Polskę? Choćby w odległej Brazylii? Tu głód i nędza, a tam złoto i brylanty w takiej obfitości, że ziemia aż świeci i po zmroku nie trzeba zapalać światła! Tak przynajmniej mówią krążący po wsi agitatorzy.
Galicyjscy chłopi w Brazylii, legioniści na Haiti, Mrożek w Meksyku, żołnierze Andersa w Argentynie czy młodzi ludzie, którzy przypadkiem trafili do Chile i już tam zostali. Tomasz Pindel rusza na nieznany ląd: przeczesuje archiwa i literaturę, dociera do różnych pokoleń emigrantów i słucha ich niezwykłych historii. Dlaczego uprawa yerba mate stała się w Argentynie polską specjalnością? Na czym polegała polsko-niemiecka rywalizacja w Brazylii? Jak układały się relacje emigrantów z Indianami? Dlaczego mianem polacas określa się prostytutki? Jak pisarz Bobkowski rozwinął biznes modelarski w Gwatemali?
Losy swoich bohaterów autor przeplata z burzliwą historią kontynentu i obrazami współczesnych dynamicznych zmian. Pokazuje skrajnie odmienne oblicza polskiej emigracji na przestrzeni ostatnich trzystu lat. I choć pisze o ludziach z daleka – zza horyzontu – niepostrzeżenie przystawia czytelnikom migracyjne zwierciadło. Ukazujące się w nim oblicze jest nie mniej zaskakujące.
Tomasz Pindel – pisarz, autor publikacji literaturoznawczych, biograf Mario Vargasa Llosy. Specjalizuje się w przekładach literatury latynoskiej. Współautor audycji Piątka z literatury (RMF Classic).
Książeczka ta może wydawać się żartem dydaktycznym i w swej istotnej części rzeczywiście nim jest. Autor chciałby wszakże za jej sprawą zwrócić uwagę na problem nader poważny, mianowicie na brak edukacji filozoficznej w szkołach średnich. Tej skandalicznej wręcz luki nie wyrównają krótkie kursy filozofii na poziomie uniwersyteckim, tym bardziej że są prowadzone jedynie dla nielicznych kierunków studiów.
Po lekturze tej książki, przestaniemy wierzyć w bezpieczny świat i szczęśliwe życie naszej i przyszłej generacji.
Czy czujemy się jeszcze bezpiecznie? W pięciu regionach świata, na obrzeżach Europy, toczą się walki, każdy z konfliktów może przerodzić się w biblijną Apokalipsę. Islamski terror, chociaż nadal groźny, przestał być jedynym czynnikiem zagrożenia, znacznie groźniejsza od niego jest trwała i głęboka dekonstrukcja świata muzułmańskiego. Jeszcze nigdy od 1945 nie prowadzono tylu wojen co dziś. Dotychczasowy globalny porządek po zakończeniu Zimnej Wojny ustąpił miejsca chaosowi. Geopolityka powróciła na scenę wydarzeń i do głów władców. Doktryna „uzachodowienia” świata poniosła dotkliwą porażkę. USA utraciły przywództwo świata, Europę destabilizują kryzysy, Rosja chce odzyskać pozycję supermocarstwa, Chiny szykują się do panowania. Masowa migracja, której nie da się powstrzymać, jest ucieczką nie tylko od wojen, lecz także od biedy i bezalternatywnie niszczy spójność systemów socjalnych, gwarantujących dotychczasowy porządek i poczucie osobistego bezpieczeństwa. Systemy demokratyczne tracą walor wewnętrznej stabilizacji. Rozdźwięk między elitami a społeczeństwami pogłębia się. Zamiast faktów nasze życie opisują fake newsy. Nic nie zapowiada, że będzie lepiej. Przeciwnie – świat w szybkim tempie szykuje się do nowej wojennej konfrontacji, tym razem ostatniej. Chaos na świecie przeraża ludzi i wzmacnia ich poczucie narodowej wspólnoty, która coraz częściej przybiera postać nacjonalizmu. Tym łatwiej o konfrontację.
Dlaczego tak się dzieje? Kto ponosi winę za chaos? Marek Orzechowski, wieloletni korespondent radiowy i telewizyjny w Bonn i Brukseli, w swojej najnowszej książce opowiada najnowsze dzieje Chaosu i jego wielostronne zagrożenia, które mogą doprowadzić do ostatecznego kataklizmu – nie pozostawia żadnych złudzeń: na chaos i jego skutki jesteśmy skazani, bowiem Chaos – to Nowy Porządek Świata w XXI wieku. Bez gwarancji, że go przeżyjemy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?